Dodaj do ulubionych

przyszłe emerytury

20.06.15, 06:03
wpolityce.pl/m/spoleczenstwo/256642-na-emeryturze-bedziemy-nedzarzami-szumnie-przeprowadzana-przez-rzad-donalda-tuska-reforma-emerytalna-okazuje-sie-katastrofa
Zarabiam średnia krajowa,zatem będę nedznikiem w przyszłościsad
Obserwuj wątek
    • misiulekpysiulek Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 06:24
      forumkazforum napisał:
      będę nedznikiem w przyszłościsad


      nędznik «człowiek bez zasad moralnych»

      Synonimy
      nędznik przestarz.
      łajdak
      sjp.pwn.pl/szukaj/n%C4%99dznik.html
      • salinas Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 09:55
        misiulekpysiulek napisał(a):

        > forumkazforum napisał:
        > będę nedznikiem w przyszłościsad
        >
        >
        > nędznik «człowiek bez zasad moralnych»

        A no niestety nędznikami niektórzy zostaną. Żeby przeżyć trzeba będzie kraść, żebrać, oszukiwać wink. Tak nas najjaśniejsza PO załatwiła i okradła ha ha ha ha ha ..........
      • bramstenga Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 11:32
        Autorka bardzo ładnie nawiązuje do dawnego znaczenia tego słowa - bohaterami "Nędzników" Victora Hugo nie byli "łajdacy"!
    • black.sally Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 07:50
      no dzień dobry big_grin
    • saszanasza Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 08:02
      Nie martw się. Duda ci da emeryturę...wszystkim nam Duda dabig_grin
      • manala Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 08:35
        Gdybym miała się martwić przyszłą emeryturą to chyba od razu powinnam sobie strzelić w łeb. Ale po co się tym martwic skoro nie wiem nawet czy dożyję. A jak dożyję to będę okradać bogatych tongue_out Jak mnie złapią to pójdę do więzienia a tam ciepłe lokum, wikt i opierunek będę miała zapewniony.
        Zawsze można się jeszcze zabić. No chyba, że Duda da...
        Odkładać to też nie wiem czy się opłaca. Bo kto ich wie czy w pewnym momencie wszystkiego się nie straci...
        Lepiej wyłączyć myślenie.
        • echtom Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 09:47
          Podoba mi się takie zdroworozsądkowe myślenie smile
    • nutella_fan Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 08:52
      I jeszcze zabrali pieniadze z funduszu rezerw demograficznych, na ktorym byly pieniadze dla naszego pokolenia.... noz sie w kieszeni otwiera.
    • zuleyka.z.talgaru Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 09:02
      A na co liczyłaś? Na system? LOL big_grin
    • echtom Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 09:53
      Nie wiem, na ile wiarygodne jest to źródło, niemniej nie trzeba być ekonomistą, by wiedzieć, że teksty o cudownym rozmnożeniu emerytur po wydłużeniu wieku emerytalnego można sobie o kant potłuc.
      • salinas Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 09:57
        Po wydłużeniu wieku emerytalnego będziemy krócej świadczenia przyjmować. I na tym polega ten cud ekonomiczny.


        echtom napisała:

        > że teksty o cudownym rozmnożeniu emerytur po wydłużeniu wieku eme
        > rytalnego można sobie o kant potłuc.
        • baltycki Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 10:14
          2 lata dluzej odkladania skladek = wyzsza kwota odlozona
          24 miesiace krocej wyplacania = wyzsza kwota wyplacana miesiecznie.
          (mezczyzni)

          Nie zgadzasz sie?
          Wskazesz blad?
          • echtom Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 10:30
            W przypadku kobiet 7 lat. A różnica w wysokości emerytury jest na tyle nieznaczna, że po prostu szkoda życia smile
            • araceli Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 16:37
              echtom napisała:
              > W przypadku kobiet 7 lat. A różnica w wysokości emerytury jest na tyle
              > nieznaczna, że po prostu szkoda życia smile

              Odnosisz się do wyliczeń według poprzedniego systemu, w którym brano pod uwagę lata, gdzie człowiek najlepiej zarabiał a nie to ile sobie odłożył. Tego już nie ma. W przypadku nie wydłużenia wieku emerytalnego, szczególnie w przypadku kobiet różnica byłaby znaczna.
              • riki_i Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 17:44
                No tak ale w poprzednim systemie kantowano na waloryzacji w warunkach wysokiej inflacji. Więc ch*j dawało to korzystne wyliczenie emerytury w momencie przejścia, bo już w parę lat potem człowiek lądował w tzw. "starym portfelu" i miał takie samo dziadostwo co inni. To tylko teraz (po 2004r., gdy w ramach UE nie wolno tak bezczelnie kantowac), nieliczne niedobitki starego systemu jak np. górnicy czy 35-letnie nieroby z Biura Ochrony Rządu mają full wypas. Bo po pańsku wylicza im się emerytury i nie tracą one z czasem na wartości.
              • echtom Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 21:41
                Porównałam niedawno prognozy dla wieku obecnego i wydłużonego, wyszła mi różnica rzędu 100-150 zł. A rząd tak się entuzjazmował, jakby przez te kilka dodatkowych lat emerytura miała się co najmniej podwoić.
          • mas.uka Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 15:23
            a dodatkowo jeszcze przez te dwa lata może się coś jeszcze wydarzyć, część ludzi zejdzie z tego świata i odciąży system...
        • nevada_r Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 20:43
          >Po wydłużeniu wieku emerytalnego będziemy krócej świadczenia przyjmować. I na tym polega ten cud >ekonomiczny.

          I dokładnie takie było założenie pierwszych systemów emerytalnych. Owszem, wówczas na emeryturę szło się po ukończeniu 60 lat, ale wtedy mało kto dożywał takiego wieku! A jak dożywał, to najczęściej nie przeżywał zbyt długo - 2-3 lata i koniec. Więc logiczne chyba, że skoro wydłużył się czas życia, to i okres, od którego się na tę emeryturę idzie, również powinien się odpowiednio przesunąć. Żaden system nie wydoli finansowo, kiedy musi utrzymywać przez kilkanaście lat "emerytów".
          • riki_i Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 20:55
            Cytujesz głodne kawałki z mainstreamowych mediów. Karmi się tym gawiedź, a tymczasem siepacze władzy i górnicy przechodzą na wielokrotnie wyższe emerytury w kwiecie wieku. I jakoś o tę sprzecznośc nikogo z kręgu władzy dupa nie boli.
            • nevada_r Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 20:57
              Zostań siepaczem, kto ci broni? big_grin
    • grrrrw Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 10:26
      Juz w 1995 moj maz wyliczyl,ze gdyby pieniadze , ktore kradnie na ZUS wplacac do banku na lokate a potem lokowac w cos wyszlibysmy na starosc na swoje.
      • baltycki Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 11:08

        > Juz w 1995 moj maz wyliczyl,ze gdyby pieniadze ,

        "rok 1995 = 33,0%.
        ............
        Gdyby liczyl w 1992, wyliczylby jeszcze wiecej ..

        rok 1992 = 40,0%.

        > potem lokowac w cos
        W Amber Gold.
      • antyk-acap Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 12:09
        Tylko zapominasz o jednym - z tej kasy musisz zapłacić emerytury dzisiejszych emerytów. System dopinałby się tylko wtedy gdyby przestać wypłacać dzisiejsze emerytury.
      • joa66 Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 15:03
        ZUS to nie tylko emerytura, ale także ubezpieczenia zdrowotne, chorobowe itd. smile

        • antyk-acap Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 15:41
          Przecież każda ematka woli zapłacić za przeszczep serca z własnej kieszeni?
    • paloma_blauwinder Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 11:52
      No coś ty, przecież Tusk to zamierzchła przeszłość. Teraz jest Duda i będzie PIS to odwrócą reformę, przywrócą dawny wiek emerytalny, poza tym dadzą po 500 złotych na każde dziecko (to sobie jeszcze dodatkowo odłożysz). W dodatku odchudzą administrację i będą lepiej wydawać pieniądze - więc na pewno zapłacisz mniejsze podatki i więcej ci zostanie w kieszeni. Jeśli masz kredyt we frankach to w ogóle wygrałaś, bo ci go przewalutują po kursie z dnia zawarcia umowy.
      Ich prezes zna się dobrze na pieniądzach, żeby jeszcze zwiększyć swoje kompetencje w tym zakresie założył już sobie chyba niedawno eksperymentalnie konto w banku.
      • mas.uka Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 15:26
        "Ich prezes zna się dobrze na pieniądzach, żeby jeszcze zwiększyć swoje kompetencje w tym zakresie założył już sobie chyba niedawno eksperymentalnie konto w banku." big_grin
    • agnieszka77_11 Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 12:04
      Już dawno przestałam liczyć na przyszłą emeryturę. Nigdy nie byłam osobą nawiną. Staram się samemu dbać o to jak będę żyła za 30 lat.
    • bufo.bufo Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 12:19
      Nie liczę na emerytury, liczę na nieruchomości smile
      • echtom Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 13:20
        Ja na nieruchomości i dzieci tongue_out
        • bufo.bufo Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 13:37
          Ja mam jedno niemowlę, nie śmiem liczyć smile
      • myelegans Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 14:29
        Zwlaszcza przy nizu demograficznym i nadbudowie nieruchomosci, rzeczywiscie tantiemy bedziesz grabic.
        • bufo.bufo Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 16:24
          Spokojna głowa. W tych miejscach, gdzie je mam, zawsze będzie na nie popyt smile
          • myelegans Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 21:12
            Jezeli jest nadbudowa, mieszkania nie schodza to presja cenowa idzie w dol i jest efekt domina, jezeli na glebokich przedmiesciach ceny spadaja, to w dobrej lokalizacji nie beda rosly.
            Historycznie, dojrzale rynki nieruchomosci zaledwie nadazaja za inflacja, wiec lepiej na slabej lokacie je trzymac niz w nieruchomosci, ktore jest nieplynna, obciazona duzymi kosztami transakcyjnymi i ktora sie starzeje, bo na 30 letnie mieszkanie wymagajace remontu nie bedzie takiego popytu jak na nowe i w odpowiednim standardzie.
            O ile nie jestem Trumpem lokata w nieruchomosc nie jest zabezpieczeniem na starosc.
            • bufo.bufo Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 22:01
              Na razie korzystamy z tych nieruchomości, ale z pewnością na starość będą one w cenie, chyba że będzie nuklearna zagłada do tego czasu. Ale dzięki za Twoje wywody smile
              • allatatevi1 Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 16:02
                Chciałabym bym być tak beztrosko naiwna jak te panie co się chcę na starość utrzymywać z nieruchomości (tez na starość pewnie będę jakieś miała w Polsce i we Włoszech).
                Niestety mam głowę na karku i - mimo tego, że nienajgorzej zarabiam i mimo tych mitycznych buahahaha nieruchomości - czarno widzę kwestię emerytury i martwi mnie to.

                Pamiętam niecałe 8 lat temu jak ludzie którzy mieli jakieś nieruchomości w Alicante też tak piali jakie to oni mają zabezpieczenie po wsze czasy.
                Wtedy nawet mieszkania nawet w najobleśniejszych mrówkowcach na zadupiach typu 15 km od Mutxamel szły jak woda po horrendalnych cenach.

                A dziś - niecałe 8 lat później mieszkania w super lokalizacjach, tuż przy przystanku L1, L3 (każde z własnym basenem na tarasie!) nie mogą latami zejść i pies z kulawą nogą się nimi nie interesuje.

                Pamiętam jeszcze 2 lata temu znajomi Hiszpanie mówili -żeby tylko Polska nie poszła w kwestiach nieruchomości taką drogą jak Hiszpania, dzisiaj już nawet nie mają złudzeń i mówią że tu będzie dokładnie tak jak w Hiszpanii.

                Nie da się tego uniknąć, zwłaszcza w takich miastach jak np. Kraków - tam już chyba nawet najbardziej naiwni nie mają złudzeń, że za jakiś czas tam będzie drugie Alicante i to z 3 przyczyn.
                Za kilkadziesiąt lat właściciele mieszkań w Krakowie będą chyba żebrać zeby ktoś wynajął ich mieszkania choćby po kosztach rachunków, pewnie bezskutecznie bo nie będzie chętnych.

                1. Setki tysięcy ludzi zatrudnionych w outsourcingu, który zawsze prędzej czy później przenosi się do innych miast a te setki tysięcy ludzi też się wówczas wyniosą z Krakowa

                2. Niż demograficzny - już nie będzie tylu studentów, a poza tym za jakieś 20 lat nawet średnią polską rodzinę będzie stać żeby wysłać dziecko na studia za granicę, więc studentów w Krakowie może będzie 20 razy mniej niż dziś

                3. Turyści - od 10 lat Kraków przeżywa boom turystyczny ale przecież niedługo turyści odkryją np. Sarajevo, Belgrad, Yerevan.

                No cóż Alicante przeżyło koszmarne załamanie pomimo super klimatu, spektakularnych plaż, morza i światowej klasy klinik np. kardiologicznych.
                W przypadku Krakowa, który mimo swojego uroku, ma tak naprawdę tylko smog, scenariusz drugiego opustoszałego Czarnobyla jest dość prawdopodobny.

                Szkoliłam w zeszłym roku pracowników w jednej z firm w Krakowie i zauważyłam, że im mniej rozgarnięta kobieta i im gorzej zarabia tym większą ma wiarę "że będzie dobrze".

                Znam laski które w wieku około 30-32 lat ciężką pracą doszły już do dobrych stanowisk i pensji rzędu 15.000 zł i one wcale nie są pewne swojej przyszłości (bo nie zawsze będą tyle zarabiać, bo na nieruchomości może być zerowy popyt, bo mąż który też dobrze zarabia może zachorować itd.).

                A im gorsza praca i nędzniejsza pensja tym większa wiara w jakieś cuda typu emerytura męża, nieruchomości - a te nieruchomości to też często nie apartamentowce w centrum tylko jakieś klitki w plebo-slumsach typu Płaszów, Bieżanów, Prokocim i inne zadupia i to najczęściej też nie własnoręcznie kupione tylko otrzymane od rodziców (im ktoś mniej zaradny finansowo tym bardziej optymistyczny - takie kuriozum).

                Czasem jak patrzę na stare żebrzące kobiety to zastanawiam się na ile zły los się do tego przyczynił a na ile same całe życie na taki los pracowały bo były takimi odmóżdżonymi leniuszkami z groszową pensją, co to się nie przejmują bo "jakoś to będzie, są nieruchomości (na które ktoś inny zapracował), jest pensja męża, a mąż nigdy nie zachoruje/ nie umrze".

                Chyba zazdroszczę - głupim ludziom jednak żyje się lżej.
                Mnie nieruchomości - moje, rodziców, teściów - nie uspokajają.
                Pensja męża i nawet moja (dość wysoka) też nie. Martwi mnie przyszłość.
                • echtom Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 16:49
                  > Chyba zazdroszczę - głupim ludziom jednak żyje się lżej.
                  > Mnie nieruchomości - moje, rodziców, teściów - nie uspokajają.
                  > Pensja męża i nawet moja (dość wysoka) też nie. Martwi mnie przyszłość.

                  Pouczający wykład, ale co mi pomoże martwienie się? Żyję w takich realiach, w jakich żyję, dużo pracuję i jestem niezależna finansowo, ale mam niewielkie szanse, by stać się milionerką zabezpieczoną na okoliczność wszelkich możliwych zawirowań ekonomicznych. Po co mam sobie dodatkowo zatruwać życie zamartwianiem się i wymyślaniem czarnych scenariuszy?
                • zuleyka.z.talgaru Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 16:51
                  Chyba zazdroszczę - głupim ludziom jednak żyje się lżej.
                  Mnie nieruchomości - moje, rodziców, teściów - nie uspokajają.
                  Pensja męża i nawet moja (dość wysoka) też nie. Martwi mnie przyszłość.


                  Normalni ludzie żyją a głupi zamartwiają się non stop o przyszłość.
    • srebrnarybka Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 13:40
      no nie wiem, czy drogie emamy wiedzą, że z racji płci będziemy mieć kilkaset zł niższe emerytury niż mężczyźni z tym samym stażem pracy? Dlatego, że kobiety statystycznie bezczelnie dłużej żyją, niż mężczyźni, a nasz rząd kieruje się przecież zasadami gender. Muszę powiedzieć, że jak żyję 50+, żaden rząd dotąd nie wprowadził ustawy, która dyskryminowałaby mnie jako kobietę. Światły, proeuropejski i kierujący się zasadami gender rząd Tuska opracował dwie takie ustawy: 1. reformę emerytur, opracowaną przez ministrę Jolantę Fedak, przypadkiem kobietę z koalicyjnego PSL, 2. reformę szkolnictwa wyższego, w myśl której kobieta dr hab. traci uprawnienia do wykładania na państwowej uczelni kilka lat wcześniej, niż mężczyzna, gdy przed tą reformą dr hab. mógł wykładać na państwowej uczelni niezależnie do płci do 70 r. ż. Autorką reformy jest ministra Kudrycka, przypadkiem kobieta, z PO. Jednakże feministki w tych sprawach, zwłaszcza tej pierwszej, dotykającej wszak większość kobiet, milczą.
      • araceli Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 16:33
        srebrnarybka napisała:
        > niższe emerytury niż mężczyźni z tym samym stażem pracy? Dlatego, że kobiety s
        > tatystycznie bezczelnie dłużej żyją, niż mężczyźni, a nasz rząd kieruje się prz
        > ecież zasadami gender. Muszę powiedzieć, że jak żyję 50+, żaden rząd dotąd nie
        > wprowadził ustawy, która dyskryminowałaby mnie jako kobietę.

        Dyskryminacja to różne traktowanie tylko ze względu na płeć. To, że kobiety żyją statystycznie dłużej to fakt a nie dyskryminacja. Tak samo jak to, że rodzą dzieci i przysługują im z tego faktu prawa, które nie przysługują mężczyznom. To też nie jest dyskryminacja ani 'ten straszny gender'.

        A zmianę w kwestii emerytur wprowadził AWS a nie Tusk.

        Ludzie to naprawdę debile.
        • srebrnarybka Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 16:46
          Dyskryminacja to różne traktowanie tylko ze względu na płeć.

          I właśnie to dotyczy niższych emerytur dla kobiet.

          Proponuję sprawdzić przeciętną życia Żydów i nieżydów i następnie od bycia Żydem bądź nieżydem ustalić wysokość przyszłej emerytury. Podniesie się wrzask o rasizm, a oczywiście na dowolnej próbie zawsze wyjdzie jakaś różnica, chociaż nie wiem, czy byłaby korzystna dla Żydów czy nieżydów.

          Dyskryminacja kobiet ze względu na płeć nie wynika tylko z płci, tylko właśnie z pewnych związanych z nią cech, jak rodzenie dzieci czy długość życia. I polityka antydyskryminaycyjna powinna dążyć do wyrównania szans.

          Nierówność emerytur ze względu na płeć wprowadziła Fedakowa.

          Ludzie to naprawdę debile

          Dziękuję za komplement.
          • araceli Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 17:35
            srebrnarybka napisała:
            > Dyskryminacja kobiet ze względu na płeć nie wynika tylko z płci, tylko właśnie
            > z pewnych związanych z nią cech, jak rodzenie dzieci czy długość życia. I polit
            > yka antydyskryminaycyjna powinna dążyć do wyrównania szans.

            Jeżeli płcie RÓŻNIĄ się cechami to różne traktowanie według tej cechy NIE JEST DYSKRYMINACJĄ. Kobiety żyją dłużej więc zebrany przez nie kapitał dzieli się na więcej lat = emerytura jest niższa. To nie jest dyskryminacja. Tak samo jak nie jest dyskryminacją brak macierzyńskiego dla mężczyzn.
            • srebrnarybka Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 17:51
              ale macierzyński dla kobiet nie jest przywilejem.

              Na tym polega bycie kobietą, że kobiety różnią się od mężczyzn, ale od tego jest polityka antydyskryminacyjna, żeby niekorzystne skutki tych różnic niwelować. Ogólnie idea ubezpieczeń nie polega przecież na tym, że każdy dostanie tyle, ile odłożył, bo ci, którzy żyją dłużej, będą niejako żyli na koszt tych, którzy umrą zaraz po przejściu na emeryturę albo jej nie dożyją, niezależnie od płci. Więc różnicowanie tego akurat ze względu na płeć jest dyskryminacją.

              I najśmieszniejsze, że niższe płace dla kobiet potępił papież Franciszek, przywódca piętnowanej przez forum antykobiecej czarnej mafii, a Ty, liberalna kobieta, jesteś za dyskryminacją. No comments.
              • araceli Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 18:08
                srebrnarybka napisała:
                > ale macierzyński dla kobiet nie jest przywilejem.

                Oczywiście, że jest przywilejem.

                > Na tym polega bycie kobietą, że kobiety różnią się od mężczyzn, ale od tego jes
                > t polityka antydyskryminacyjna, żeby niekorzystne skutki tych różnic niwelować.

                Sprawdź sobie w słowniku słowo 'dyskryminacja' bo bzdury pleciesz aż zęby bolą. Wmówiłaś sobie, że 'antydyskryminacja' to takie działanie, które spowoduje, że zapłacisz mniej a dostaniesz tyle samo co inni. Błahahahahaha big_grin



                > I najśmieszniejsze, że niższe płace dla kobiet potępił papież Franciszek, przyw
                > ódca piętnowanej przez forum antykobiecej czarnej mafii, a Ty, liberalna kobiet
                > a, jesteś za dyskryminacją. No comments.

                Ty nawet nie odróżniasz płacy od emerytury smile No comments big_grin
                • srebrnarybka Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 18:15
                  zwracam uwagę na to, że teraz promuje się urlopy tacierzyńskie. Urlop rodzicielski jest przede wszystkim prawem noworodka do opieki rodziców, a nie przywilejem. Jest wyjściem na przeciw konkretnej potrzebie.

                  Dyskryminacja kobiet zawsze wynikała z cech, które im przypisywano: zabraniano im wstępu na uczelnie, bo uważano za głupsze (a oczywiście w populacji kobiet były i głupsze od mężczyzn, ale karano za to całą populację), uważano, że nie powinny zajmować się niczym innym, niż wychowanie dzieci, które, jak sama przyznałaś, wszak rodzą, etc. etc. Zresztą każda dyskryminacja bierze się z tego, że grupa dyskryminowana czymś się różni od reszty, inaczej nie byłaby grupą.

                  Trudno się dziwić, że jest dyskryminacja kobiet, jeśli same kobiety, tak ochoczo, jak Ty, usprawiedliwiają to.
                  • araceli Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 19:10
                    srebrnarybka napisała:
                    > zwracam uwagę na to, że teraz promuje się urlopy tacierzyńskie. Urlop rodziciel
                    > ski jest przede wszystkim prawem noworodka do opieki rodziców, a nie przywileje
                    > m. Jest wyjściem na przeciw konkretnej potrzebie.

                    Nie odróżniasz urlopu rodzicielskiego od macierzyńskiego? Skoro noworodek ma mieć prawo do opieki to czemu od razu po porodzie urlopu nie może wziąć ojciec? DYSKRYMINACJA!!!! big_grin

                    > Dyskryminacja kobiet zawsze wynikała z cech, które im przypisywano:

                    Dłuższe życie to nie jest cecha przypisywana - to zbadany fakt. Dlatego różna wysokość emerytur to nie jest dyskryminacją - sama udowodniłaś big_grin
                    • srebrnarybka Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 19:21
                      nie każda kobieta będzie żyła dłużej od każdego mężczyzny, tylko niektóre, a uśrednia się na wszystkie. Raz jeszcze pytam, dlaczego nie wyliczono takiej średniej dla Żydów, rudych albo niebieskookich i nie wyliczono, że np. każdy niebieskooki ma mieć wyższą/niższą emeryturę, bo krócej/dłużej żyje, niż piwnooki?
                      Mój Ojciec żył 90 lat - mam oddać to, co mu wypłacono powyżej przeciętnej życia dla mężczyzn?
                      • araceli Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 19:25
                        Liczone są różne średnie pod wieloma kątami i te, które wychodzą statystycznie istotne są brane pod uwagę.
                        • srebrnarybka Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 21:04
                          istotą ubezpieczeń społecznych jest solidarność społeczna. Podobnie, jak z ubezpieczeniem samochodu: na odszkodowanie składają się ci, co nie mieli wypadku. Tak jest i z emeryturą. Obniżanie kobietom za to, że są kobietami, jest dyskryminacją
                          • memphis90 Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 01:10
                            To solidarnie pracuj dłużej i płać więcej.... Chcesz?
                            • srebrnarybka Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 09:55
                              chcę, tylko nie mogę. Reforma ministry Kudryckiej, przypadkiem kobiety, pozbawiła mnie prawa do pracy na państwowej uczelni do 70 r. ż., które przedtem przysługiwało doktorom habilitowanym i profesorom belwederskim niezależnie od płci. Kudrycka ograniczyła to prawo do profesorów belwederskich, jednocześnie bardzo utrudniając osiągnięcie tego tytułu. Obecnie kobieta dr hab. przechodzi na emeryturę parę lat wcześniej, niż mężczyzna. Rektor ma obowiązek ją zwolnić po osiągnięciu wieku emerytalnego, czyli kilka lat wcześniej, a ewentualne dalsze zatrudnienie zależy nie od chęci kobiety dr hab., tylko od widzimisię rektora. Ja chciałabym pracować na etacie jak najdłużej.
                          • araceli Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 10:16
                            srebrnarybka napisała:
                            > istotą ubezpieczeń społecznych jest solidarność społeczna. Podobnie, jak z ubez
                            > pieczeniem samochodu: na odszkodowanie składają się ci, co nie mieli wypadku.

                            Czy naprawdę nie widzisz, że podajesz przykłady które OBALAJĄ to co piszesz? Ubezpieczenia samochodu nie płaci każdy w tej samej wysokości - wysokość zależy od czynników, które statystycznie istotnie wpływają na ryzyko wypadku - np. wiek kierowcy czy rodzaj samochodu, I co - drzesz się w tym przypadku o dyskryminacji np. młodych kierowców? Nie? Więc przestań pisać bzdury o 'solidarności' bo żadnej w tych ubezpieczeniach nie ma.
                            • srebrnarybka Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 10:34
                              nie jestem przyzwyczajona dyskutować z kimś, kto nazywa mnie debilem, i twierdzi, że się "drę".
                              A ubezpieczenia oczywiście opierają się na solidarności społecznej. Ktoś, kto nigdy wypadku nie miał, płaci za kogoś, kto będzie miał wypadek w pierwszym roku jazdy. Podobnie ze zdrowiem. Człowiek bardzo zdrowy płaci na NFZ dokładając do leczenia ciężko chorym. Moje składki pójdą na emerytury osób żyjących długo, nawet, jeśli ja nie dożyję emerytury. A składki na razie płacę wysokie, w tej samej wysokości, co mężczyźni w moim wieku.
                              • araceli Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 12:04
                                Piszesz takie bzdury, że aż zęby bolą. Choćbyś milion razy powtórzyła kłamstwo, że ubezpieczenie samochodu opiera się na 'solidarności społecznej' nie stanie się ono prawdą. Przestań więc konfabulować.
                                • srebrnarybka Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 12:32
                                  jest pewna różnica między ubezpieczeniem samochodu, a ubezpieczeniem emerytalnym. Nikt nie ma obowiązku posiadać samochodu, jest to luksus, więc i mogą być komercyjne zasady ubezpieczeń. Każdemu pracującemu odciąga się składki ubezpieczeniowe nie pytając go o zdanie i nie ma możliwości wyboru ubezpieczeniodawcy (przynajmniej dla osób w pewnym wieku i dla tzw. I filara). I to jest właśnie solidarność społeczna.
                                  • araceli Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 14:16
                                    srebrnarybka napisała:
                                    > jest pewna różnica między ubezpieczeniem samochodu, a ubezpieczeniem
                                    > emerytalnym

                                    To czemu podajesz to jako przykład? Żeby dalej kręcić? Po co kłamiesz, wymyślasz, lawirujesz?
                                    • srebrnarybka Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 15:44
                                      a dlaczego składka emerytalna nazywa się składką na ubezpieczenie społeczne i zajmuje się tym Zakład UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH?
                                      • araceli Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 17:07
                                        srebrnarybka napisała:
                                        > a dlaczego składka emerytalna nazywa się składką na ubezpieczenie społeczne i z
                                        > ajmuje się tym Zakład UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH?

                                        Nie nazywa się. Nazywa się składką emerytalną. Nawet tego nie wiesz? ZUS zajmuje się generalnie pobieraniem składek - również tej na ubezpieczenie zdrowotne, które przekazywane jest później do NFZ. I nic z tego nie ma wspólnego z 'solidarnością społeczną'. Nie wszystko co 'społeczne' jest 'solidarne'.
          • riki_i Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 17:50
            A Ty srebrnarybka w koło Macieju to samo. Niestety musisz przyjąc do wiadomości, że czasy gdy na państwowej uczelni można było sobie "pracowac" do naturalnej śmierci, definitywnie minęły. I jak dla mnie , jest to dobrze.
            • srebrnarybka Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 17:54
              nigdy nie można było pracować do naturalnej śmierci, tylko do 70 r. ż. Ale dlaczego kobieta ma tracić to prawo parę lat wcześniej, niż mężczyzna?
              A dobrze nie jest, bo odsyłanie na emeryturę wysokokwalifikowanych i w pełni sprawnych pracowników i zastępowanie ich gorzej wykształconymi, bo wszak ogólny poziom wykształcenia stale się obniża, dobrze nie wróży, ale to inna sprawa.
              • riki_i Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 18:02
                Co ty opowiadasz? Na UW mogę ci wyliczyc dziesiątki pracowników nauki, którzy zmarli prawie na sali wykładowej. Niektórzy budzili wesołośc studentów swoją demencją (oszczędzę nazwisk). Nie jest prawdą, że byli to bez wyjątku "wysokokwalifikowani i w pełni sprawni pracownicy". Każdemu pracownikowi uczelni wydaje się, że jest hohohoho, niestety to często nieuzasadnione samozadowolenie.
                • srebrnarybka Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 18:19
                  cóż, ja też studiowałam na UW, w najlepszym instytucie historii w Polsce i wiem, że pracujący tam wybitni profesorowie pracowali do 70. Potem miewali czasem jakieś wykłady, czasem mieli jeszcze jakiegoś doktoranta, jak ktoś chciał oczywiście, a było warto, mieli oczywiście możliwość publikowania, ale nie pracy na etacie. Ale nie rozumiem, dlaczego ja będę musiała z pracy odejść i przejść na głodową, kobiecą emeryturę w wieku 62 lat, a moi koledzy mężczyźni w wieku 66 lat i będą mieli kilkaset złotych wyższą emeryturę? Czy kobieta głupieje szybciej?
                  Na to, by zostać doktorem habilitowanym, są pewne procedury. Nie są one doskonałe, jak wszystko na świecie, ale śmiem twierdzić, że ktoś, kto takie procedury przeszedł, na ogół jest wyżej kwalifikowany od innych i kwalifikacje to powinny być wykorzystywane.
                  • araceli Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 10:27
                    Od wczoraj próbuję znaleźć rzeczoną przez Ciebie 'reformę' różnicującą wiek emerytalny kobiet i mężczyzn w szkolnictwie wyższym i... nic. Ustawa nie różnicuje, w necie nigdzie nie ma informacji o rzekomych zmianach, o których piszesz... ciekawe smile
                    • srebrnarybka Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 10:38
                      ustawa o szkolnictwie wyższym, która stwierdza, że profesorowie belwederscy przechodzą na emeryturę w wieku 70 lat niezależnie od płci, zaś dr hab. wg kodeksu pracy, zaś na razie wg kodeksu pracy kobiety przechodzą na emeryturę kilka lat wcześniej, niż mężczyźni, wbrew temu, czym się kobiety straszy. Wyrównanie ma nastąpić dopiero za 20 bodaj lat. Ja wg kodeksu pracy osiągnę wiek emerytalny mając 62 lata i 3 miesiące, a mężczyzna mój rówieśnik mając bodaj 66 lat. Widocznie studia na UW pod kierunkiem tych gerontów wyposażyły mnie w umiejętność czytania ze zrozumieniem.
                      • srebrnarybka Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 10:41
                        Pozbawienie kobiet parę lat wcześniej prawa wykonywania zawodu, niż mężczyzn, jest dyskryminacją, ale ponieważ dokonał tego światły, europejski i wycierający sobie buzię genderem rząd PO, nikt tego nie raczył zauważyć.
                        • szpil1 Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 12:00
                          A czy pracowniczki uczelni wyższych protestowały lub wskazywały problem w czasie gdy ustawa była wprowadzana?
                          • srebrnarybka Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 12:21
                            niestety jako pracowniczki nie. Natomiast sama ustawa, która generalnie jest bardzo zła, była oprotestowywana przez różne gremia, których pani minister Kudrycka nie raczyła słuchać. Niedawno zresztą też były protesty: tzw. czarna procesja nauki.
                      • araceli Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 12:02
                        srebrnarybka napisała:
                        > zaś na razie wg kodeksu pracy kobiety przechodzą na emeryturę kilka lat
                        > wcześniej, niż mężczyźni, wbrew temu, czym się kobiety straszy.

                        Nie 'przechodzą' - mogą przejść, nabierają prawa do emerytury. Zatem - kłamiesz.
                        • araceli Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 12:08
                          Z resztą - ustawa nie mówi tego co piszesz. Nie ma słowa o różnicowaniu płci.
                          • srebrnarybka Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 12:30
                            ustawa odsyła do kodeksu pracy, który przewiduje różnicowanie płci jeszcze przez wiele lat, czyli w sposób oczywisty różnicuje płeć. To jedno.
                            Drugie zaś: kasjerka w supermarkecie po osiągnięciu wieku emerytalnego nabywa prawa do emerytury, ale nie ma obowiązku na nią przechodzić. Inaczej jest na wyższych uczelniach, gdzie z chwilą osiągnięcia wieku emerytalnego rektor jest obowiązany rozwiązać stosunek pracy z pracownikiem naukowo-dydaktycznym, gdyż emeryci nie są pełnoprawnymi pracownikami, nie liczą się w różnych punktacjach etc. Potem może, wedle swojego widzimisię, stosunek ten nawiązać, ale to już zależy od układów. Na mojej uczelni np. zredukowano, wbrew jej woli, panią dr hab. po 65 r. ż. do pół etatu, a na cały etat zatrudnia się prof. belwederskiego lat 72, bo jego córka jest dziekanem na tym samym wydziale. Na dodatek tatuś pani dziekan przedłużając o kolejny rok zatrudnienie wiedział, że jest ciężko chory i od razu poszedł na zwolnienie, więc jego zajęcia prowadzą inne osoby, on jest na zwolnieniu, "wyzdrowiał" w czasie ferii, żeby zachować ciągłość, po czym z nowym semestrem znów poszedł na zwolnienie i bierze w ten sposób przez rok pensję i zasiłek chorobowy jako zatrudniony, a ludziom, którzy za niego tyrają uczelnia płaci nadgodziny, ponadto blokuje w ten sposób etat. Ja nie mam szans mieć córki-dziekana, więc mnie sczyszczą po ukończeniu 62 r. ż., zaś gdybym była mężczyzną, nie byłoby podstaw do 66 r. ż. Jak to nie jest dyskryminacja, to ja jestem królową angielską.
                            • araceli Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 14:15
                              srebrnarybka napisała:
                              > ustawa odsyła do kodeksu pracy, który przewiduje różnicowanie płci jeszcze prze
                              > z wiele lat, czyli w sposób oczywisty różnicuje płeć. To jedno.

                              Zacytuj.
                              • srebrnarybka Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 15:52
                                Co cytować? Ustawa stwierdza, że pracownik naukowy uczelni, także dr hab. staje się emerytem, czyli ulega rozwiązaniu z nim stosunek pracy, wg wieku wyznaczonego przez kodeks pracy. Ten zaś kodeks jeszcze przez wiele lat zakłada niższy wiek emerytalny dla kobiet, niż dla mężczyzn. Wyrówna się to dopiero dla kobiet przechodzących na emeryturę za jakieś 20 lat. Zatem obecnie z mocy prawa stosunek pracy z kobietą dr hab. wygasa wcześniej, niż z mężczyzną. Co to więcej tłumaczyć? Wyrównanie wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn nastąpi dopiero w październiku 2040 r. Kobiety urodzone wcześniej, niż październik 1973, będą przechodziły na emeryturę wcześniej, niż mężczyźni. Zatem, w myśl ustawy o szkolnictwie wyższym, wcześniej, niż mężczyźni, będę pozbawiane prawa wykładania na wyższej uczelni. Jak to nie jest dyskryminacja, to ja jestem wielbłąd.
                                d.polskatimes.pl/k/r/2/04/95/4ec90b80579a9_z.pdf
                                • araceli Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 17:04
                                  srebrnarybka napisała:
                                  > Co cytować? Ustawa stwierdza, że pracownik naukowy uczelni, także dr hab. staje
                                  > się emerytem, czyli ulega rozwiązaniu z nim stosunek pracy, wg wieku wyznaczon
                                  > ego przez kodeks pracy.

                                  Zacytuj artykuł z ustawy, który tak stanowi. Konkretne słowa bo czytałam i nic takiego w ustawie nie ma.
      • baltycki Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 16:34
        > z racji płci będziemy mieć kilkaset zł niższe emerytury
        > niż mężczyźni z tym samym stażem pracy?
        Jestes pewna, ze z racji plci?
        Jestes pewna, ze mezczyzni z tym samem stazem pracy otrzymuja emeryture w tej samej wysokosci?

        Jakie rozwiazanie Ty uwazasz za sprawiedliwe?
        • srebrnarybka Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 16:47
          jestem pewna, że mężczyźni z tym samym stażem pracy otrzymują emeryturę WYŻSZĄ ze względu na płeć i uważam to za dyskryminację.
    • forumkazforum Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 16:46
      I jeszcze dochodzi fakt,iz coraz mniej dzieci się rodzi,wiec najzwyczajniej za jakiś czas nie będzie komu pracować na emerytury dla dziadków.
      • antyk-acap Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 16:51
        Płodzenie bachorów jak króliki nie jest rozwiązaniem. By te dzieci zarobiły na nasze emerytury to muszą jeszcze pracować. A to nie jest oczywiste. Mogą być kolejnym straconym pokoleniem i zamiast płacić nam emerytury będziemy musieli je utrzymywać.
        • forumkazforum Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 19:29
          Nie zrozu.ialas wypowiedzi.otzoz w związku z tym,iz PL się wyludnia- nie będzie komu pracować na te emerytury. Spośród krajów Europ,PL wyludnia się najszybciej.
          Tylko muzułmanie w Europie się mnoza- maja po 8 dzieci..sad
          • demodee Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 20:29
            Nie rozumiesz problemu.

            Z punktu widzenia emeryta nie jest istotne, ile osób mieszka w danym państwie. Istotne jest, ile pieniędzy to państwo przeznacza na wypłaty emerytur.

            Czyli może to być wiele osób, które płacą składki emerytalne w średniej wysokości i te składki wypłacane są emerytom. Lub niewiele osób, które płacą wysokie składki, z których wypłacane są emerytury.

            Albo emerytury wcale nie pochodzą ze składek osób pracujących. (Teoretycznie - na Suwalszczyźnie odkryto złoża molibdenu, rząd polski ten molibden wydobywa, sprzedaje i z tych pieniędzy finansuje emerytury. Liczba pracujących jest zupełnie nieistotna dla emerytów, oni martwią się cenami molibdenu na światowych rynkach) itd.
            • riki_i Re: przyszłe emerytury 20.06.15, 20:58
              Demografia wpływa na całą gospodarkę , więc za wyjątkiem ostatniego przykładu z molibdenem, zapaśc demograficzna zawsze walnie w budżet państwa.
    • praca.zawodowa Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 10:46
      wpolityce.pl/spoleczenstwo/256487-ma-68-lat-13-dzieci-nie-ma-prawa-do-emerytury-bo-zawodowo-przepracowala-niecale-10-lat-kobieta-poza-systemem
    • srebrnarybka Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 13:25
      to te urocze perspektywy:
      muzyka.onet.pl/newsy/urszula-sipinska-ma-trudna-sytuacje-finansowa/h3k17g#.VYaUI6g2eE8.facebook
      • plater-2 Re: przyszłe emerytury 21.06.15, 15:16
        Nie pracujesz zawodowo, bo masz dzieci - nie masz emerytury, zyjesz w nedzy.
        Nie masz dzieci, pracujesz zawodowo - j/w.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka