melisaa4
27.10.15, 11:28
Zawsze bralam ludzi za kompletnych egoistow myslacych tylko o swoich potrzebach, potrzebach swojej najblizszej rodziny. Zaczelam sie udzielac w wolontariacie, bo dowiedziałam się przypadkowo, że będąc dzieckiem tez potrzebowałam pomocy i też stanął na mojej drodze prawdziwy anioł- cichy, anonimowy, który pomógł kilkulatce. I teraz naprawdę zauważam, ze ludzie potrafia byc dobrzy. Naprawdę wspieraja różne akcje. Potrafia sie zebrać żeby pomóc czasami w kilka dni na większy cel. I jakoś tak mi milo z tym poczuciem. Jakoś wcześniej tego nie dostrzegałam.