20.07.06, 13:02
Jako, że jest to forum dla macoch a nie miejsce do prania brudów, proszę o
skasowanie wpisow emes6 (albo calego tamtego watku) i uniemozliwienie jej
pisania tutaj.
Obserwuj wątek
    • m-m-m Re: Prośba 20.07.06, 13:22
      Jula, nie musisz się wstydzić tego co napisałaś. Kontakty Twoje z pasierbica są
      napięte za co w ogromnej mierze odpowiada Twój mąż. A pasierbica Twoja tu
      poklasku dla swojego zachowania (grzebania w historii forum) nie znalazła.
      • jula55 Re: Prośba 20.07.06, 13:44
        Nie wstydze sie, tylko chcialabym uniknac sytuacji, w ktorej moje wpisy beda
        przez nia tutaj zlosliwie komentowane. Nie zamierzam wdawac sie z nia w
        jakiekolwiek dyskusje ani tutaj ani w tzw. realu - po tym jak zachowala sie w
        czasie naszego urlopu wydaje mi sie to bezcelowe. Maz bedzie musial pogodzic sie
        z tym, ze jego corka od dzisiaj nie ma wstepu do naszego mieszkania. Niestety
        pewnych zachowan (grzebania w cudzych rzeczach, przegladania forumowej historii
        i w ogole korzystania z komputera bez pozwolenia) nie zamierzam tolerowac ani
        tez nie chce, zeby nauczyly sie ich moje dzieci.
        • mikawi Re: Prośba 20.07.06, 13:54
          jula - co ci da zablokowanie nicka pasierbicy? znalazła twoje posty,
          wypowiedziala się, miała do tego prawo. Natomiast na twoim miejscu zmienilabym
          nick, bo w tym układzie twoje wypowiedzi na forum - mając świadomość, że
          pasierbica je czyta - tracą komfort anonimowości
        • m-m-m Re: Prośba 20.07.06, 13:57
          Ona może wrócic pod innym nickiem, Jula, więc nie panikuj. Dotychczasowa
          praktyka tego forum jest taka, że osoby o zbyt agresywnych postawach wobec
          macoch, których opinie nie wnoszą nic poza jadem i chęcią dokopania są usuwane.
          A jej ewentualne wpisy ignoruj jak i pewnie zdecydowana większość uczestniczek
          forum będzie je ignorowała.
        • majka1970 Re: Prośba 20.07.06, 14:01
          Jula- to forum otawrte więc możesz się spodziwać, że Twoje wpisy będą
          komentowane- tak jak wpisy macoch są komentowane przez ex i odwrotnie.I nie ma
          w tym nic złego- złośliwe li i jedynie komentarze są z reguły ( choć nie
          zawsze) ignorowane, zgodnie z zasadą: nie karmić trolla, sam zdechnie. Twoja
          pasierbica skomentowala twoje wpisy- a dla mnie potwierdziła, ze twoje
          zastrzeżenia co do jej obecnosci, a właściwie ingerowania w waszą prywatnosć,w
          waszym domu były uzasadnione.Czym innym jest
          przypadkowe wejście na forum i zidentyfikowanie kogoś po opisie sytuacji, czym
          innym grzebanie w historii czy w ulubionych.Ale to tylko moja opinia.Trzymaj
          sie.M
          • niezapominajka281 Re: Prośba 20.07.06, 14:10
            Niestety okazało się że Twoje podejrzenia co do pasierbicy były trafione w 100%.
            Jedyna pociecha z tego co się stalo to to że wiesz teraz już na pewno że Twoja
            pasierbica zachowuje się jak szpieg, i że nie możesz jej wpuszczać do domu.
            Uwierz mi taka pełna jasność sytuacji jest o wiele lepsza niż udawane "lubienie"
            i czekanie na każde Twoje potknięcie.
    • cleopa Re: Prośba 20.07.06, 14:09
      Wiecie co starszne jestem rozczarowaną Waszą postawą bezgranicznie popierająca
      Julę55 i krytykujacą jej pasierbicę...
      Po przeczytaniu kilku wątku Juli wnioski nasuwaja się same i niestety nie moge
      jednego zlego slowa powiedzieć o tej dziewczynie a jedynie jej współczuć..
      A na miejscu mężą bylo by mi co najmniej przykro z postawy żony wobec mojej
      córki tym bardziej ze Juli syn z pierwszego małżeństwa jest traktowany i równo
      i sprawiedliwie i jak swój..
      Moim zdaniem dziewczyna nie napisala nic zlego i nic aż tak zdrożnego aby jej
      zamknąć dostęp do forum..
      • niezapominajka281 Re: Prośba 20.07.06, 14:15
        jasne, w wypowiedzi pasierbicy że macochę "nie powinny w najmniejszym stopniu
        obchodzić jej plany wkacyjne i finanse", nie ma według Ciebie nic złego. Ciekawa
        jestem czy tak samo byś stała po stronie macochy, która powiedziałaby że jej
        pasierbicę nie powinny obchodzić jej plany wakacyjne i finanse. Pewnie nie, bo
        przecież według niektórych osób macochy mają obowiązek zabierać pasierby na
        wakacje i razem z mężami dbać o finanse pasierbów i ex.
        • mrs_ka Re: Prośba 20.07.06, 14:24
          Owszem, w tej wypowiedzi nie ma nic złego. Większość macoch z tego forum całkiem
          jawnie pisze o tym, że pasierbów nie powinno obchodzić, dokąd one jadą na
          wakacje i jakie mają plany finansowe. I nikogo to nie bulwersuje.
          Zwróć uwagę na zaimki dzierżawcze: to są JEJ (tj. pasierbicy) plany, to są JEJ
          (tj. macochy) plany. Tu nie ma liczby mnogiej.
          Żenisz, Niezapominajko, kilka różnych kwestii. To, że obowiązkiem ojca
          (najczęsciej ujętym w wyroku rozwodowym) jest zapewnienie dziecku wakacji
          (rozumiane jako przeznaczenie czasu dziecku) to jedno, a to, że macocha może
          jechać na Seszele i jest to jej święte prawo- to drugie.
          Samodzielne oburzają się jedynie wówczas, kiedy to ojciec zespół wespół z
          macochą jadą na Seszele, a jednoczesnie psioczą na obóz z Bieszczadach za 500zł,
          na który matka posłała dziecko (za duży luksus).

          Jesli idzie o ad rem: nie widzę niczego niestosownego w wypowiedziach pasierbicy
          Juli. W przeglądaniu historii i ulubionych w cudzym komputerze- owszem, widzę
          sporo niestosowności.
          Z kolei niestosowne wydaje mi się również jęczenie, że przedmiot naszej krytyki
          odnalazł nasze wpisy, które udostępniłyśmy do wiadomości publicznej. Kwestia
          prostej konsekwencji.

          a.
        • dominika303 Re: Prośba 20.07.06, 14:25
          Jula trzymaj się cieplutkosmile
          Pasierbicą nie przejmuj się - jak już zdążyła nam się zaprezentować to pokazała,
          że nie masz kim się przejmować.
          Natomiast porozmawiaj ze swoim mężem o zaistniałej sytuacji, bez względu na to
          czy chcesz mu pokazać to forum czy nie, musisz mu powiedzieć o zachowaniu jego
          córki(o ile można takie coś nazwać córką).
          Powiedz mu szczerze , że co czujesz i jak się czujesz po takiej szpiegowskiej
          eskapadzie jego córki po wszych prywatnych rzeczach.
          Nie wiem czy jesteś przewrażliwona tak jak ja, ale ja na twoim miejscu
          zrobiłabym coś na kształt dezynfekcji całego domu, pamiętam sytuację gdy to
          matka mojego zostawiona w naszym mieszkaniu na 4 godziny, przegrzebała nam
          zawartość szaf, szafek, półek i całego domu - moja reakcja była natychmiastowa,
          przy niej poukładałam rzeczy po swojemu i poweidziałam, że jesteśmy dorośli i
          nie życzę sobie aby kiedykolwiek grzebała w moich "majtkach i skarpetkach", mój
          staną po mojej stronie i kobieta od 3 lat nichego nam nie sprawdza, choć jak
          otwieram szafę to puszcza takiego żurawia, że niemal ma zeza, ale nie dotyka
          mojej bielizny!
          Tobie też zadzę ostre cięcie.
          dzieci dziećmi, ale takie zachowanie zasługuje na naganę i karę! - w tym
          przypadku nadaną przez twojej męża.
          pozdrawiam
      • m-m-m Re: Prośba 20.07.06, 14:17
        Sam fakt, że grzebała w nie swoich dokumentach znajdujących się w kompie ojca
        świadczy o jej wścibstwie i złym wychowaniu. To wystarczy, by mieć o niej
        stosowne zdanie.
        A dla pasierbów jest osobne forum. Niech sobie tam ulży jak musi.
        • cleopa Re: Prośba 20.07.06, 14:25
          są gorsze wady ktore mozna określić mianem "złego wychowania"...nie uwazam ze
          korzystanie z kompa ojca to coś aż tak zlego a że trafila na takią "perełkę " i
          przy okazji dowiedziala się co macocha sądzi o niej itp..nie idealizujmy siebie
          większość by postapila podobnie..
          Jej finanse,jej korki-to super że dziewczyna stara sobie radzić,jej wakacje,jej
          babcia i ew mieszkanie po babci..
          Moim zdaniem przy calej sympatki i szcunku do Julii bo też jestem
          macocha ..Jula "wtopiła" no chyba że jej mąż jest aż tak uzalezniony od niej ze
          nie ma własnego zdania..
          Jeżeli facet wychowuje mi syna i traktuje go na równi ze swoim to juz jakiś
          szcunek należy się i jemu i zwykła ludzka przywoitość nakazuje po ludzku
          traktować jego córkę której jedyna winą jest tylko to że studiuje i trzeba jej
          płacoć alimenty..
          Julo odkręcaj jak sie da bo bedzie klapa..
          • m-m-m Re: Prośba 20.07.06, 14:33
            Korzystanie nie oznacza grzebanie. A co o niej sądzi macocha to ona pewnie i
            bez forum wie. A tatuś Juli nie musi wychowywać jej syna z poprzedniego
            związku. Zaraz będziesz mi udowadniala, ze mieszkanie pod jednym dachem z
            pasierbem niejako narzuca wychowanie, ale to "wychowanie" w wykonaniu
            macochy/ojczyma ma inną zupelnie jakość niż przez rodzica bilogicznego i można
            się bez niego obejść.
      • cofitofi Re: Prośba 20.07.06, 14:19
        popieram wypowiedź cleopa.
        Pasierbica i tak zachowała dużą klasę w swoich wypowiedziach w porównaniu z
        tym , jak jula , ja tu obsmarowała.
        I to chyba jest nauczka dla wszystkich, aby ograniczyć swą forumową szczerość,
        za do bólu, bo nigdy nie wiadomo kto z tego jaki uzytek moze zrobić.
        • m-m-m Re: Prośba 20.07.06, 14:24
          Nikt jej klasy zachowywać nie kazał. Zrobiła to pewnie tylko z jednego powodu:
          by pokazać tatusiowi wpisy Juli. Jakby pokazała Jula jej aroganckie, a nie
          poprawne politycznie posty to tatusiowi zasłona dymna z oczu by spadła.
      • niezapominajka281 Re: Prośba 20.07.06, 14:19
        a ten bezczelny wpis pasierbicy też nie dał Ci nic do myślenia. Nie dośc że
        dziewczyna robi rewizję w domu macochy, nie omijając nawet komputera(ciekawe czy
        do kosza z brudną bielizną też zaglądała), to jeszcze przyznaje się do tej
        rewizji zamieszczając swój wpis na forum z którego korzysta macocha.
        • tarzynka Re: Prośba 20.07.06, 14:42
          > Nie dośc że
          > dziewczyna robi rewizję w domu macochy, nie omijając nawet komputera(ciekawe cz
          > y
          > do kosza z brudną bielizną też zaglądała), to jeszcze przyznaje się do tej
          > rewizji zamieszczając swój wpis na forum z którego korzysta macocha.
          Dziewczyna korzystała z komputera, który jest w domu jej ojca i z którego jej
          ojciec pozwolił korzystać. Wysnuwanie wniosków, co do rewizji, jest wg. mnie za
          daleko posunięte.
          Jedno co zrobiła źle, to to, że grzebała po stronach odwiedzanych przez
          domowników. Nie uszanowała ich prywatności. Zarówno ojca, jak i macochy.
          Co do wcześniejszego oburzenia na to, że pasierbica uważa, że macochę nie
          powinno obchodzić, co robi w czasie wakacji, to niby jakie macocha ma prawo się
          do tego mieszać. To nie jej sprawa. Tak samo, jak nie jest sprawą pasierbicy,
          jak spędza wakacje macocha.
          Rację miała bodajże mrs_ka, że jak ktoś się wypowiada publicznie, to musi się
          liczyć z tym, że jego tożsamość zostanie odkryta i treść przeczytana.
      • majka1970 Re: Prośba 20.07.06, 14:22
        Cleopa-chodzilo jedynie o naruszenie prywatności Julii, a nie całoksztaltu jej
        poglądów i stosunków z pasierbicą. Te były juz tak czy siak komentowane w
        innych wątkach jej autorstwa.W tym miała wątpliwości, którymi sie podzieliła.
        Jak się okazało- słuszne.Grzebanie w czyichs rzeczach, dokumentach itp. nie
        jest w porządku -niezależnie czy robi to pasierbica, macocha, mąż, brat czy
        swat.
        • cofitofi Re: Prośba 20.07.06, 14:43
          dziewczyna napisała, ze komputer jest ojca, moze dostała zgodę na korzytanie z
          niego i przypadkowo znalazła wypowiedzi juli na swój temat. Ojciec napewno nie
          wie, ze żona wypisuje takie negatywne rzeczy o jego córce.
          • m-m-m Re: Prośba 20.07.06, 14:48
            Ojciec napewno nie
            > wie, ze żona wypisuje takie negatywne rzeczy o jego córce.

            A jak się dowie, to ma jej tego zabronić? A może ma sie z nią rozwieść?
            Moim zdaniem to on jest w lwiej części odpowiedzialny za wzajemne niesnaski
            miedzy macochą, a pasierbicą i pretensje może mieć wyłącznie do siebie.
            • niezapominajka281 Re: Prośba 20.07.06, 14:57
              Moim zdaniem mąż Julii powinien przeprosić Julię za to że za jego namową
              wpuścili "szpiega" do domu. Może jestem złą macochą ale nigdy bym się nie
              zgodziła zostawić pasierbicy kluczy do naszego mieszkania i mój mąż o tym wie i
              się na to zgadza. Bo ani on ani ja nie chcemy rewizji w domu, którą z pewnością
              przeprowadziłaby jego córka, pewnie razem ze swoją mamusią.
          • niezapominajka281 Re: Prośba 20.07.06, 14:52
            Cóż za piękny przypadek!
            Ale dziwne że pasierbica przez "przypadek" znalazła wypowiedż Julii, a ojciec
            mimo że jest to jego komputer i pewnie często z niego korzysta nie znalazł
            "przypadkowo" wypowiedzi sowjej żony. A może po prostu mąż Julii nie zachowuje
            się jak szpieg?
            • cofitofi Re: Prośba 20.07.06, 14:55
              któras z dziewczyn słusznie zauwazyła, ze jula swe prywatne brudy pierze na
              publicznym forum, więc niech nie udaje takiej święcie oburzonej, bo to zakrawa
              na cynizm i hipokryzję.
              • e_r_i_n Re: Prośba 20.07.06, 14:59
                Pierze tak samo, jak i wszyscy inni uczestnicy tego forum, forum samodzielne
                mamy itd. Ale dyskusja z Toba w tej chwili dotyczyla kwestii "przypadkowego'
                dotarcia do tego forum. Zaskakujaco przypadkowego...
                  • e_r_i_n Re: Prośba 20.07.06, 15:04
                    Ale co to ma do rzeczy? Jula robi to samo, co wszyscy inni, czyli opisuje swoja
                    sytuacje. A teraz mlodociani pasierbowie za chwile beda dorosli i tak
                    samo 'przypadkiem' moga znalezc posty macoch.
          • dominika303 Re: Prośba 20.07.06, 14:55
            raczej wątpię aby mieszkając pod jednym dachem z mężem udało sie ukryć fakt nie
            lubienia pasierbicy i pisywania na forum - w celu zrozumienia jej zachowań, bądz
            ze zwykłej chęci podzielenia się obawami i problemami.
            Mąż Julli napewno wie, że jego żona pisuje na gazecie, a że nie wie o jej
            odczuciach i obawach w stosunku do jego córki - może najwyższa pora aby mu to
            powiedzieć! tym bardziej, że obawy Jully okazały się jak najbardziej podstawne!

            Jedno mnie niepokoi w waszych postach - a mnianowicie nie dostrzeganie
            niestosowności zachowania pasierbicy!!
            Ludzie ta dziewucha juz jakiś czas temu skończyła 18 lat i już od wielu lat wie
            co można , czego nie!
            Ciekawe czy wam podobałoby się gdyby wasza sąsiadka zamiast podlkać kwiaty
            przetrząsneła wam cały dom?????????
            Bo nie powiecie mi, że biedne pasierbiątko ledwo usiadło do komputera macochy od
            niechcecnie od razu natkneło się na to forum !!!!!!!!!!
            A nawet gdyby, to nie powinna go czytać, bo to jakby nie było prywatne
            korespondencja, i nawet jeśli forum jest jawne.
            To moje zdanie, nie każdy musi się z nim zgadzać!
              • niezapominajka281 Re: Prośba 20.07.06, 15:01
                tak się składa że jeśli ten komputer jest ojca dziewczyny, to jest również
                współwłasnością macochy, i to od ojca i macochy zależy czy ich dzieci mogą z
                niego korzystać.
                  • m-m-m Re: Prośba 20.07.06, 15:10
                    No włśnie jest różnica taka, że dorosła córka doskonale wiedziała co robi, a
                    małoletni syn niekoniecznie i można u niego korygować zachowanie w
                    przeciwieństwie do owej dorosłej córki.
                • elf28 Re: Prośba 20.07.06, 15:06
                  ale co to za różnica czyj jest komputer. W życiu nie grzebałabym po kompie
                  mojej mamy czy taty - to są ich osobiste rzeczy. Ale to wynosi się z domu i
                  tyle.
                  • blondgirl Re: Prośba 20.07.06, 15:13
                    A mi się to kajrzy z taką sytuacją: dajesz komuś zadzwonić ze swojej komórki, a
                    on czyta twoje sms-ysmile

                    Ciężko tu mówić o przypadku....
                    • niezapominajka281 Re: Prośba 20.07.06, 15:21
                      coś o tym wiem. Moja pasierbica często brała moją albo męża komórkę " aby pograć
                      w jakąś grę". Niestety dla niej mój mąż zobaczył pewnego razu że jego corka nie
                      gra na komórce tylko czyta nasze smsy. Zabronił jej tego robić, ale u niej w
                      domu to jest chyba normalną sprawą przeglądanie cudzych, często osobistych
                      rzeczy. Bo jak inaczej wytłumaczyć to że gdy jest u nas i ma dostęp do naszegho
                      komputera to przeglada nasze eml., i nasze osobiste pliki. Kiedyś zobaczyłam że
                      przegląda moje pliki w folderze - to bezczelnie mi powiedziała że sprawdza co tu
                      jeszcze jest.
        • lubstej Re: Prośba 20.07.06, 15:26
          kopiuje:

          Re: Prośba
          jula55 20.07.06, 13:44 + odpowiedz

          Nie wstydze sie, tylko chcialabym uniknac sytuacji, w ktorej moje wpisy beda
          przez nia tutaj zlosliwie komentowane. Nie zamierzam wdawac sie z nia w
          jakiekolwiek dyskusje ani tutaj ani w tzw. realu - po tym jak zachowala sie w
          czasie naszego urlopu wydaje mi sie to bezcelowe. Maz bedzie musial pogodzic sie
          z tym, ze jego corka od dzisiaj nie ma wstepu do naszego mieszkania. Niestety
          pewnych zachowan (grzebania w cudzych rzeczach, przegladania forumowej historii
          i w ogole korzystania z komputera bez pozwolenia) nie zamierzam tolerowac ani
          tez nie chce, zeby nauczyly sie ich moje dzieci.
                • elf28 Re: Prośba 20.07.06, 15:38
                  no tak, generalnie to wg Ciebie winna jest Julia, bo jest macochą - a
                  pasierbica z założenia niewinna,, bo takie biedna skrzywdzone przez los dziecko.

                  Jakieś bzdury po prostu. Ja nie jestem w stanie pojąć takich zachowań.
                  Zachowanie tej dziewczyny do dowód jak wielką nienawiścią darzy macochę.
                  • cofitofi Re: Prośba 20.07.06, 15:42
                    wina lezy po obydwu stronach:
                    jula , ze pisze takie rzeczy o pasierbicy, bo pewne sprawy załatwia się w
                    rodzinie a nie na publicznym forum
                    pasierbica, ze zbyt daleko posunęła się w korzystaniu z kompa.
                    • elf28 Re: Prośba 20.07.06, 15:44
                      jakie rzeczy pisze - bo nie bardzo rozumiem. Nie wyczytałam w postach Julii
                      nic "takiego". Poza tym to forum powstało właśnie po to, by macochy mogły pisać
                      o swoich problemach i uczuciach jakich doświadczają będąc tą drugą i będąc
                      macochą.
                  • babe007 Re: Prośba 20.07.06, 15:42
                    Hmmm, a wg Ciebie jest dokładnie odwrotnie.

                    A co do "wielkiej nienawiści", no cóż możnaby się zastanowić co było
                    pierwsze, "jajko czy kura"?
                    • elf28 Re: Prośba 20.07.06, 15:47

                      A co ma piernik do wiatraka? Bo nie rozumiem. Obie panie się nie lubią. Wg mnie
                      to w największej mierze zasługa ojca, który nie umiał unormować stosunków
                      między nimi.
    • m-m-m Re: Prośba 20.07.06, 15:48
      Dla mnie jest duża różnica pomiędzy zajrzeniem w historię - OGÓLNODOSTĘPNĄ w
      > danym kompie, a tu zachowujecie się jakby pasierbica dokonała kradzieży z
      > włamaniem.


      Burza, załóżmy, że jest tak jak mówisz, ALE jest jescze coś takiego jak
      dyskrecja i pranie brudów publicznie jest nie do przyjęcia.
      Posługując się Twoja analogią brudnych gaci na wierzchu: nawet jak gość je
      zauważy to powinien się tak zachować jakby ich nie zauważył, a nie komentował:
      o, jakie fajne majty tu leżą.
      • mrs_ka Re: Prośba 20.07.06, 16:18
        Mmm, sądzę, że masz sporo racji, acz nie Bierzesz poprawki na różnicę między
        "cudze gacie i cudza reakcja na te gacie" i "moje własne gacie obsmarowane w
        internecie przez koleżankę, co odkryłam przypadkiem".
        Teoretycznie się z Tobą zgadzam i uważam, co następuje:

        1. Poziom ostrożności prezentowany przez Julę: wartość zerowa
        2. Poziom klasy, z jaką pisze o własnej sytuacji i pasierbicy: wartość zerowa
        3. Poziom sprawiedliwości i równości, jaki dotyczy dwóch pasierbów- syna Juli i
        córki męza Juli-: różnica rzędu Mount Everestu i Górki Parchackiej, czego Jula
        zupełnie nie dostrzega. Jej syn jest takim lepsiejszym pasierbem, właściwie nie
        pasierbem, własciwie powinien posiadać wszelkie prawa i przywileje dziecka z
        pełnej rodziny i nie występuje tu specjalna różnica. Pasierbica Juli to insza
        inszość; ona jest pasierbicą i podlega innym prawom.
        W związku z powyższym jaka jest semantyczna i logiczna różnica między słowem
        "pasierb" i słowem "pasierb"? Wbrew wszelkim regułom okazuje się, że ta różnica
        istnieje.

        4. Grzebanie w cudzym kompie- niedopuszczalne

        tyle teorii.
        Wyznam jednak szczerze, że gdyby moje osobiste gacie stały się przedmiotem
        rozważań w internecie, bo mój tatuś/mamusia/pierwsza żona mojego męża mieliby
        potrzebę podzielenia się informacją o ich fakturze, to szlag by mnie trafil z
        miejsca.
        Uważam, że pasierbicę Juli trafił dokładnie ten sam szlag i zupełnie się nie
        dziwię. Jesli dobrze pamiętam to jest to ta sama pasierbica, ktorej parę
        miesięcy temu wyliczano ilość chińskiego żarcia i chemii domowej, jaką ma
        zakupić za 1000zł. Oraz toczyly się dyskusje nad tym, czy raczej Dosia czy może
        jednak Cif.
        Przepraszam, M.M.M, ale nie tąpnęłoby Tobą? Bo mną by tąpnęło i to ostro, gdybym
        dowiedziała się, ze aktualna partnerka mojego ojca interesuje się tym, czy
        własne gacie piorę w Arielu czy płatkach mydlanych. I nie sądzę, abym
        powstrzymała się przed napisaniem, co sądzę o klasie mojej macochy, tatusia,
        mamusi czy pierwszej żony mojego męza.

        a.
        • mikawi Re: Prośba 20.07.06, 16:29
          mrs_ka - zgadzam się w pełni, tylko że głównie zarzuty względem pasierbicy
          kierowane przez macochy tyczyły się własnie punktu 4. który określiłaś
          mianem "niedopuszczalne". Jula mimo obaw związanych z wizytą pasierbicy w domu
          pod nieobecność juli i męża (jak widać uzasadnionych) nie pomyślała niestety o
          zabezpieczeniu komputera, zgadza się - może sobie pluć w brodę, strzeżonego Pan
          Bóg strzeże i tak dalej. Aczkolwiek nadal w głowie mi się nie mieści zachowanie
          pasierbicy, bo to tak jakby tłumaczyć zwinięcie komuś kasy, bo akurat gospodarz
          mieszkania zostawił kasę na wierzchu, więc skoro był na tyle głupi i "gościowi"
          tego domu trafiła się okazja, to czemu nie?
        • ab_78 Re: Prośba 20.07.06, 16:32
          witam,
          od dawna czytam to forum i od dawna jestem urzeczona trafnoscia Twoich postow
          mrs_ka. Zgadzam sie w 100% z Twoja opinia w tej sprawie.
          Pozdrawiam,
          M.
        • m-m-m Re: Prośba 20.07.06, 16:53
          Wyznam jednak szczerze, że gdyby moje osobiste gacie stały się przedmiotem
          > rozważań w internecie, bo mój tatuś/mamusia/pierwsza żona mojego męża mieliby
          > potrzebę podzielenia się informacją o ich fakturze, to szlag by mnie trafil z
          > miejsca.



          Miałam kiedyś sytucję, że ktoś wykorzystał moje prywatne życie publicznie i
          obsmarował mnie publicznie usprawiedliwiając się, że to tylko net i jest pełna
          anonimowość.
          Było mi przykro, ale nie prostowałam swojego wizerunku bo:
          1. nie umiem zniżyc się do czyjegoś poziomu;
          2. zerwałam kontakty.
          Po prostu tę osobę odstawiłam w niebyt jakbym nigdy jej nie znała.



          Poziom klasy, z jaką pisze o własnej sytuacji i pasierbicy: wartość zerowa


          Widzisz, to forum ma służyć pomocy. Zwróć uwagę, że jednak większość macoch
          pisze to co myśli, bo jest w "swoim" macochowym gronie. Podobnie piszą
          pasierbowie na forum dla pasierbów i też nie owijają w bawełnę.
          Wywalamy tu różne emocje, jesteśmy po różnych doświadczeniach z pasierbami,
          czasem mniejszych, czasem większych.
          Dopiero lata treningu jakim jest bycie z facetem z garbem oraz umiejętność
          stawiaia sobie i innym granic odzwierciedla się w tym co piszemy: więcej
          równowagi, więcej dystansu, mniej zaś skrajnych emocji.
          Jula ma jeszcze te emocje, nie ma zaś dystansu, jescze nie wie jak wytłumaczyć
          mężowi, że to jego wina, jego bierność i brak zdecydowanych reakcji zarówno na
          jej jak i na zachowanie pasierbicy powodują, że obie skaczą sobie do oczu.
          Bo to on odpowiada za jakość tych kontaktów i wyraźnie ucieka od stanowczych i
          konkretnych działań.
          • mamaika Re: Prośba 20.07.06, 17:36
            A mi czytając Was przyszło do głowy,że ja jestem nieanimowa smile Nie podpisuję
            się imieniem i nazwiskiem ale każdy kto choć trochę mnie zna bez trudu
            odszyfruję,że ja to ja.Mój M zresztą czasem tu podczytuje, bo ja nie kryję
            faktu iż międzyinnymi tu piszę i że zwyczajnie to forum czyli Wy pomagacie mi
            uporządkować nieco pewne sprawy ( szczególne ukłony choćby właśnie dla m-m-
            m ,mrs_kiej , tarzynki, jain... reszta prosze wybaczyć ale post mialby
            charakter dziękczynny ).Pisze tu czasem pod wpływem olbrzymich emocji ale też
            nie głoszę tu czegoś innego niż w realu, przed M ze swoimi przemyśleniami ,
            watpliwościami czy też oceną jego dziewczyn tajemnic nie mam , przed nikim
            innym również. Czy robię to z klasą czy nie - nie mam pojęcia, nie mnie
            oceniać, natomiast zawsze szczerze i tyle. Co do Juli - nie raz polemizowałam z
            jej niektórymi postami, co do jej pasierbicy - przeoczyłam bo też bym
            skomentowała, choć akurat też jestem zdania,że co niektórymi postami mogła czuć
            się dotknięta, niemniej jako duża dziewczyna podobnie zresztą jak Jula -
            mogłyby wywalić to sobie w oczy - i jedna i druga,na marginesie straszenie
            kogoś - wydrukuję i pokażę Tatusiowi to dziecinada , wyjąwszy sytuację kiedy to
            np. Tatuś przekonuje dziewczynę jak to macocha ją "kocha" bo macocha nie
            potrafi szczerze rozmawiać z własnym M
        • dominika303 Re: Prośba 20.07.06, 17:02
          Mrs_ka, trochę jest racji w tym co piszesz, ale czy jako gość grzebiesz w cudzym
          komputerze, pod nieobecność gospodarza??
          I oto chodzi!
          Pasierbica przekroczyła wszystkie możliwe granice przyzwoitości!
          Julla pisze otwarcie na forum o uczuciach do pasierbicy, ale skąd mamy wiedzieć
          czy owa pannica nie obsmarowywuje Juli do kogo popadnie?? , zreszta napisała, że
          babka ucieszy się na wieść iż Jula jest niezadowolona z takiego podziału
          majątku! Więc prosze weż po uwagę to, że pasierbica w tym konkretnym przypadku
          nie jest sierotką Marysią, lub Dziewczynką z zapałkami tylko wścibską podłą
          intrygantką, która bez pozwolenia dotyka , przekłada rzeczy , które do niej nie
          należą.I jak znam życie owe pasierbiątko poinformuje babke o niecheci Julli i
          komu to się przysłuży?? Julli nie, jej mężowi tez nie, pasierbicy - też wątpię,
          bo ojciec się odetnie od takiego psuja, macocha uraz zachowa na zawsze, no
          jedynie babka i matka uzna, że biedna wnuisia/ córcia! ale ona znowu wcale nie
          taka biedna- raczej podła i z brakiem wychowania wkracza w dorosłość.
          Niestety jak grzebie się w cudzych rzeczach to trzeba liczyć się z tym , że się
          natrafi na coś, co nam nie będzie odpowiadało.
          I jeszcze jedno, gdyby pasierbica poskromiła swoją ciekawość to teraz nie
          czułaby się żle. Prawda zawsze boli, ale nikt tej pasierbicy nie zmuszał do
          poznania prawdy o sobie, skoro sama do tego w taki sposób dążyła to teraz ma za
          swoje.
          A na miejscu jej ojca to chyba pod ziemię bym się zapadła ze wstydu, za takie
          zachowanie tej pannicy!
          • mamaika Re: Prośba 20.07.06, 17:42
            Opanujcie się trochę, jasne i oczywiste jest że grzebać w cudzych rzeczach w
            tym i kompach zwyczajnie nie wolno. Ale też przestańcie robić z dziewczyny
            potwora. Miała się prawo zdenerwować, ja jako macocha nie raz wkurzałam się
            czytając co niektóre posty Juli czemu dawałam wyraz z nią polemizując. Mamy
            prawo miec różne zdania. Pasierbica też ma prawo oceniać Julę, obie zresztą
            piszą niekoniecznie w sposób nazwijmy to elegancki
          • sonrisa3 Re: Prośba 20.07.06, 19:15
            Nie powinna była wchodzić w "ulubione" czy w co ona tam weszła, że znalazła
            forum.
            Ale nie przesadzajcie. Równie dobrze mogła trafić na forum siedząc przy własnym
            komputerze albo w kafejce internetowej.
            A już insynuacje, że jak siadła przy tym nieszczęsnym komputerze to na pewno
            splądrowała przy okazji całe mieszkanie są po prostu NIESMACZNE.
    • dominika303 Re: Prośba 20.07.06, 18:23
      burza4,
      kochana ty mylisz pojęcia,albo nie rozumiesz!
      gdy ktoś grzebie w czyim koszu na brudną bieliznę i znajduje tam brudne majtki i
      jest tym faktem oburzony - to chyba troche przesadza, bo po jaką cholerę grzebał
      w cudzych brudach?? a jak już zaczął tam grzebac i na coś takiego natrafił to
      nie powinien się dziwić , że w tym miejscu są takie właśnie brudne gacie!!!!!!!!!!!

      Gdyby pasierbica nie była wścibska to nie miałaby powodów do oburzenia, ale
      zgubiła ją jej szpiegowska żyła i ok tylko nadal nie rozumiem czemu tłumaczysz
      jej oburzenie??
      Przeciez to logiczne, że jak zagląda się na takie forum, a wcześniej umilało sie
      życie macosze, to ta macocha na pewno nie bedzie wychwalać pasierbicy pod
      niebiosy tylko , będzie się zwierzać ze swych smutków i trosk i obaw!!

      I powtórze to jeszcze raz pasierbica zajrzała tam gdzie nie powinna, i to już
      jest przegięcie z jej strony, ale jej oburzenie na temat postów Julli zakrawa o
      obłudę i zakłamanie !!!!!!!
      • mrs_ka Re: Prośba 20.07.06, 18:56
        Cóż, dyskusja zaczęła nam zbaczać w kierunku odwiecznych rozważań: co jest
        gorsze- nasrać komuś w kieszeń czy narobić do butów.
        Nikt tu nie mówi, że trzepanie czyjegoś komputera w porządku. Z drugiej strony
        jeśli napisze się na murze "mariola nowak jest gupia i ma wszy" to niekoniecznie
        trzeba dostać adres tego muru, aby na ów napis natrafić. Wszak napis został
        umieszczony w przestrzeni publicznej.
        Ale to nie jest istotne.

        Istotne jest to, że Jula pisała o swojej pasierbicy niemile i złośliwie przez
        dłuższy czas. Oczywiście Masz rację, M.m.m, że to jest "strefa macosza" i tutaj
        się odpręzacie, wyżalacie, jęczycie i czekacie na głaski.

        Jednak nie ma znaczenia, czy wyznanie że "mariola nowak jest gupia i ma wszy"
        umieszczę na forum Macochy, napiszę sprayem na środku Marszałkowskiej czy tez
        opublikuję na forum "Gay only". Faktem jest, że oto zniewazyłam Mariolę Nowak i
        puściłam w świat informację dla niej obraźliwą.
        Czerwona oranżada jest czerwoną oranżadą bez względu na to, czy poda się ją w
        kieliszku, kubku czy szklance.
        Dlatego nie zgadzam się z Dominiką, że głupia Mariolka, bo zobaczyła moje
        wyznanie na jej temat. Nie, niestety: to mnie kompromituje tekst "mariola nowak
        jest gupia i ma wszy", a nie Mariolę Nowak.
        To forum nie ma nazwy "kosz na brudy", więc argument "nikt nie powinien się
        dziwić, że znalazł brudne gacie w miejscu na brudne gacie" jest chybiony. Na tym
        forum piszą osoby jednak kulturalne, niegłupie, wykształcone i porównywanie
        poziomu ich rozmów do poziomu magla jest dla nich/nas raczej obraźliwe.

        Ergo przypadkowy internauta nie powinien się tu spodziewac brudnych gaci.
        Ergo- jesli już je znajdzie, a w dodatku ze swoim monogramem- ma prawo poczuć
        się urazony/nieswojo/nieprzyjemnie.
        Ergo: Mariola Nowak ma prawo napisać, że nie tylko nie jest głupia i nie ma
        wesz, ale głęboko cznia moją opinię na ten temat. Ponieważ to ja zaatakowałam
        jej dobre imię pierwsza i tylko do siebie mogę mieć pretensję, że okazałam się
        być na tyle nieostrożna, że nie pomyślałam o publiczności mojego wyznania.

        To co mnie się nie podoba: ano nie podoba mi się to, że niektórym z Was nie
        podoba się wypowiedź Pasierbicy Juli, czy raczej sam fakt, że się wypowiedziała.
        Uwazam, że miała do tego prawo. Nie trafia do mnie argument o obłudzie i zakłamaniu.
        Dla mnie obłudą i zakłamaniem jest oczekiwanie od mojego partnera, że będzie
        troszczył się o moje dziecko, opiekował się nim i spędzał z nim czas (a więc
        naprawdę norma, przynajmniej w moim domu) przy jednoczesnym pisaniu paszkwili na
        córkę tego partnera, a moją pasierbicę, w stosunku do której już nie poczuwam
        się ani do troski, ani do sympatii, ani do ciepłych uczuć. To jest własnie
        hipokryzja.
        Hipokryzją jest też napluć komuś w twarz i nakrzyczeć na niego, że nie powinien
        mieć pretensji, bo źle zaparkował samochód. Brak związku między jednym a drugim
        jest świadomym zabiegiem stylistycznym. Tak samo nie widzę związku między
        obrabianiem tyłka pasierbicy, a pretensjami o to, że przetrzepała nasz komputer.
        Jedno jest złe i drugie jest złe, ale jedno nie wynika z drugiego. Jula powinna
        się wstydzić braku klasy, zaś pasierbica braku poszanowania dla cudzej
        własności. To jednak nie rzutuje na to, że pasierbica ma pełne prawo poczuć się
        urażona wypowiedziami Juli, bo jest to zupełnie odrębna sprawa.

        a.
        • dominika303 Re: Prośba 20.07.06, 19:52
          mrs_ka , "Dlatego nie zgadzam się z Dominiką, że głupia Mariolka, bo zobaczyła
          moje wyznanie na jej temat. Nie, niestety: to mnie kompromituje tekst "mariola
          nowak jest gupia i ma wszy", a nie Mariolę Nowak."

          trochę też ulegasz zakłamaniu, bo niby czemu Jula ma się wstydzić swoich
          uczuć??, bo są nie poprawne politycznie???
          przesadzasz moja droga!

          " Cóż, dyskusja zaczęła nam zbaczać w kierunku odwiecznych rozważań: co jest
          gorsze- nasrać komuś w kieszeń czy narobić do butów."

          wiesz to nie do końca jest tak, jak zostawia sie komuś klucze do mieszkania w
          zaufaniu (nawet ograniczonym) to ma człowiek prawo wymagać od tej osoby
          odpowiedniego zachowania!

          To że Jula nie lubi swej pasierbicy to już zupełnie inny wątek!
          Tak samo zupełnie inna sprwą jest to, że ta pasierbica wyjątkowo tez nie
          przepada za macochą.

          " To co mnie się nie podoba: ano nie podoba mi się to, że niektórym z Was nie
          podoba się wypowiedź Pasierbicy Juli, czy raczej sam fakt, że się wypowiedziała

          Uwazam, że miała do tego prawo. Nie trafia do mnie argument o obłudzie i zakłam
          aniu."

          Wiesz mnie raczej uderzył ton tej wypowiedzi. Skoro dajesz pasirbicy prawo głosu
          to czemu jednocześnie odbierasz je Julii?????
          Czyżby znowu teoria "poszkodowanych dzieci" brała górę????????
          Tylko nie zapominaj że to dziecko jest już dorosłe i dobrze wie dlaczego rodzice
          są po rozwodzie!

          " Hipokryzją jest też napluć komuś w twarz i nakrzyczeć na niego, że nie
          powinien mieć pretensji, bo źle zaparkował samochód. Brak związku między jednym
          a drugim jest świadomym zabiegiem stylistycznym. Tak samo nie widzę związku
          między obrabianiem tyłka pasierbicy, a pretensjami o to, że przetrzepała nasz
          komputer"

          No i doszłyśmy do sedna sprawy, to że Julla "obrabia tyłek pasierbicy" to nie
          upoważnia tej pasiebicy go trzepania komputera Julli i jej męża.
          I oto chodzi od samego początku!! EUREKA!!
          Pasierbica miała prawo poczuć się nie swojo po przeczytaniu kilku postów pod
          swoim adresem, ale nie miała prawa grzebać w cudzych rzeczach!
          To że ojciec pozwala pannicy na korzystanie ze sprzętu w jego domu, nie oznacza
          , że owa pannica pod nieobecność jej ojca i macochy tez może to robić!

          "Jula powinna się wstydzić braku klasy, zaś pasierbica braku poszanowania dla
          cudzej własności."

          Pozowlisz kochana, że Jula sama oceni za co powinna się wstydzić, a za co nie!!

          pozdrawiam
          • mrs_ka Re: Prośba 20.07.06, 21:21
            Dominiko, z całym szacunkiem, ale bardzo emocjonalnie podchodzisz do tematuwink
            Jeśli moje wypowiedzi zabrzmiały ekskatedralnie to przepraszam, nie było to moim
            zamiarem. W MOIM odczuciu Jula kompromituje się pisząc o spadkach i podziale
            skóry na niedźwiedziu przy jednoczesnej hipokryzji na linii własny
            syn-pasierbica- równość versus nierówność. Niekonsekwencja jest IMHO zawsze
            kompromitująca, acz IMHO czyli moim skromnym zdaniem.
            Teraz o zakłamaniu.
            Nie, nie ulegam mu. Jestem natomiast zsocjalizowana i chyba o to chodzi. Moim
            szczerym uczuciem i odczuciem jest to, że Nowakowej śmierdzi z ust. I nie, nie
            uważam tego odczucia za godne upublicznienia w imię "mówmy otwarcie o tym, co
            mamy w sercu". Nie o wszystkim się mówi i nie o wszystkim mówi się publicznie.
            Forum Macochy jest- że się tak wyrażę- dwudzielne.
            Jedno forum jest publiczne, drugie ukryte. Jesli miałabym pisać o wredocie
            swojej pasierbicy to wybrałabym forum ukryte ze względu na większe
            bezpieczeństwo wyznań.
            Niezależnie jednak od tego, na ile chronię swoje wypowiedzi i swoje realne
            życie, ekshibicjonizmowi i nieuprzejmości nie należą się laury. Tak uważam i
            takie jest moje zdanie. Nie ma więc po co przed Julą klękać i nagradzać ją za
            szczerość. Jak mówię: Nowakowej też jedzie z ust, a jednak nie uhonorowałabym
            tego, kto powiedziałby to na głos.

            Nikomu głosu nie odbieram. Zauważyłam tylko, że oddala się nam meritum sprawy,
            mianowicie to, że zwyczajnie i po ludzku wypowiedzi Julii były przykre i
            nieprzyjemne dla pasierbicy. I jakkolwiek by międlić i odwracać tę kwestię- jest
            to fakt. Uważam tez, że osoba zaatakowana ma prawo się obronić. Uważam również,
            że grzebanie w cudzych rzeczach i obrabianie komuś tylka to czyny naganne, ale
            niezależne od siebie. I dokładnie to napisałam: jedno nie ma związku z drugim.
            Mam wrażenie, że wlaśnie tego nie zrozumiałaś w moim poście: te dwie sprawy są
            zupełnie NIEZALEŻNE, choć obie są naganne. Ale jedna nie wynika z drugiej, więc
            przestańmy już wałkować zależności, bo ich tutaj nie ma.
            POnadto ton wypowiedzi pasierbicy był wyważony i spokojny, więc nie rozumiem, co
            tu mogło uderzać.

            A jeśli idzie o odkrycia: nie, chodzi o to, że od samego początku punkt
            cięzkości kładziony jest na fakt grzebania w macoszych rzeczach, zaś pomija się
            kwestię uczuć osoby, która własnie odkrywa, że jej prywatne życie jest wałkowane
            w obraźliwy dla niej sposób na publicznym forum. I sądzę, że jest to bardziej
            upokarzające od grzebania w szufladzie z bielizną.

            A co do tego co Jula ocenia- niech sobie ocenia. Ja się wypowiadam za siebie i
            mam prawo do własnej opinii na powyższy temat.

            a.
            • mangolda Mrska jestes niesprawiedliwa 21.07.06, 10:25
              nazywając Julę hipokrytką. To nie wina Juli, jej synowie mieszkają z nimi, a
              pasierbica oddzielnie! To akurat bardzo dużo zmienia, czego uporczywie nie
              chcesz dostrzec. Pasierbica jest juz dorosla osoba i o ile mi wiadomo mieszka
              samodzielnie, w tej sytuacji wypadaloby zacząć zachowywać się jak dorosla i
              wziąć życie w swoje ręce. Pasierbica Juli nie moze byc tak samo traktowana jak
              jej starszy syn, gdyż po pierwsze nie jest już dzieckiem, a po drugie
              samodzielnie prowadzi swoje gospodarstwo domowe.
              Wypadalobu aby dorosla kobieta liczyla sie z mozliwosciami finansowymi ojca i
              zachowywala przyzwoicie w jego mieszkaniu.
      • bemari Re: Dominika 20.07.06, 23:26
        Twoim zdaniem Jula zwierzała się tylko ze swoich smutków, trosk i obaw? Dobry
        kawał!!! Moim zdaniem raczej zbierała informacje jak tu pozbawić dziewczynę
        tego, co prawnie jej się należy i zepsuć jej relacje z ojcem.Nie widzisz
        różnicy? I kto tu jest potworem i szpiegiem?
    • jayin Re: Prośba 20.07.06, 18:35
      jula55 napisała:

      > Jako, że jest to forum dla macoch a nie miejsce do prania brudów, proszę o
      > skasowanie wpisow emes6 (albo calego tamtego watku) i uniemozliwienie jej
      > pisania tutaj.

      Jula,

      W necie niestety (stety?) nikt nie jest do końca anonimowy.

      Twój wątek tymczasowo odwiesiłam, bo zaczęło się za długie roztrząsanie kto do czego ma na sieci i w komputerze prawo. "Gdy emocje już opadną" - powieszę go znowu za jakiś czas być może.

      Emes6 na liście pozostała, ale osobiście wątpię, czy będzie chciała tutaj coś jeszcze pisać.

      pozdrawiam

      J.
      • szymon00 Re: Prośba 20.07.06, 21:40
        jayin napisała:

        > Twój wątek tymczasowo odwiesiłam,

        nie potrzebnie Jayin, jest takie stare przysłowie: prawdziwa cnota krytyk się
        nie boi smile choć w tym wieku to raczej nie możliwe, mam tu na myśli "cnotę" smile

        nie zdąrzyłem tego wątku przeczytać, a mogłem ocenić sytuację obiekywnie smile
        naparwdę
        • jayin Re: Prośba 20.07.06, 21:57
          Oj, Szymon...
          Prawdziwa cnota nie boi się kota. A nie krytyk wink

          A co do wątku - obiektywnie można i wielu innych się wypowiadać, więc nic straconego wink
          A kolejnego w tej Polszcze pięknej chaotycznego piekiełka walk o ocenę moralności lub jej braku nie prowadzących do niczego konstruktywnego dla "zainteresowanych" tutaj nie potrzeba. Tym bardziej, że jest to TYLKO internet. Który można tak czy inaczej "kontrolować".

          Mało to emocji, panie, w polityce mamy?smile
        • bemari Re: jayin 20.07.06, 23:03
          Chyba niepotrzebnie odwiesiłaś.Dlaczego nie można posłuchać drugiej strony?
          Dlaczego takie fory dla Juli, która moim zdaniem jest przykładem wybitnie
          negatywnej macochy? Wieczne żale, pretensje , podejrzenia i zero dobrej
          woli.Czytam jej posty na tyle długo, by mieć o niej jak najgorsze zdanie - zły
          człowiek po prostu.Z tego forum odbieram podobnie zaledwie trzy osoby, więc
          chyba nie jestem stronnicza (choć pasierbica jestem, ale ja mam fajną
          macoszkę).Może dziewczyna znalazła jej wpisy przypadkowo - a ich treść była
          taka, że mogła powalić zainteresowaną.Moim zdaniem dziewczyna i tak opanowana
          jest.A Jula powinna brać odpowiedzialność za SŁOWA.Czy ja też zostanę
          skasowana, bo Juli nie lubię?Czy to jest forum dyskusyjne, czy kołko
          wspierających się kobietek, które BYŁYM dzieciom (W SWOIM ROZUMIENIU) kamień
          młyński do nóżek by przywiązały? Pozdrawiam wszystkie miłe i inteligentne
          macochy, w tym moją. Moja własna do mnie jutro na weekend przyjeżdża i
          pobalujemy razem.Pogadamy o ciuchach, książkach, napijemy się dobrego
          winka.Kolejny raz uważam, że jedną z zalet mojego ojca jest to, że potrafi
          wybierać kobiety swojego życia.Zero tandety i prymitywizmu, zero jadu i
          trywialności.No, jaki facet, taka kobitka.
            • jayin Re: jayin 21.07.06, 08:51
              konkubinka napisała:

              > żałosna ta cenzura..zawsze bylam jej przeciwna ale niewiele mam do gadania .
              > Towarzystwo wzajemnej adoracji.....

              żałosna, nie żałosna - to już twoje zdanie.
              Forum nie jest żadną terror-listą - i jeśli naprawdę wam (niektórym osobom tu piszącym, czy czytającym) doskwiera aż tak mocno sposób "cenzurowania", czy samowolki administracji - przecież nikogo siłą tutaj nie zatrzymuję, ani nie zmuszam do uczestniczenia iwypowiadania się, czy czytania wink Wszyscy robią to na własną odpowiedzialność i z własnej woli.

              może trzeba napisać nad wejściem forumowym po prostu to hasło, któego wszyscy tak gęsto i często używają?smile

              "Widziały gały co brały".

              I tyle.
              Bo lekko mnie już męczy wyjasnianie co jakis czas, czemu jest jak jest i dlaczego będzie jak będzie.

              pozdr.

              J.
              • konkubinka Re: jayin 22.07.06, 18:17
                Forum nie jest żadną terror-listą - i jeśli naprawdę wam (niektórym osobom tu p
                > iszącym, czy czytającym) doskwiera aż tak mocno sposób "cenzurowania", czy
                samo
                > wolki administracji - przecież nikogo siłą tutaj nie zatrzymuję, ani nie
                zmusza
                > m do uczestniczenia iwypowiadania się, czy czytania wink Wszyscy robią to na
                wła
                > sną odpowiedzialność i z własnej woli.


                Troszke chyba nie rozumiesz.
                Dla mnie wykasowanie postow pasierbicy jest jednoznaczne z przyjeciem
                strony.Jesli caly watek Ci nie odpowiadal trzeba bylo skasowac tez posty
                JUli.Wyrzucanie jakiejs czesci dyskusji to wlasnie zalosna cenzura wykonywana
                po to aby inni nie mieli szansy zapoznac sie z druga strona medalu.
                Poza tym chcialabym zauwazyc , ze forum jest bardzo popularne i niektorym
                potrzebne.Ja sam na nim jestem , bo jestem macocha , pasierbica i matka po
                rozwodzie takze.I nie zycze sobie insynuowania , ze jak nie mam ochoty to moge
                nie wchodzic - mimo , ze to forum prywatne wedlug mnie juz dawno utracilo ten
                status.
                No ale coz..Moja racja jest najmojsza, prawda?

                Acha.Jesli meczy Cie wyjasnianie to nie musisz byc przeciez moderatoremsmile
                • e_r_i_n Re: jayin 22.07.06, 18:22
                  konkubinka napisała:

                  > Dla mnie wykasowanie postow pasierbicy jest jednoznaczne z przyjeciem
                  > strony.Jesli caly watek Ci nie odpowiadal trzeba bylo skasowac tez posty
                  > JUli.

                  Przeciez nie usunieto wpisow pasierbicy, tylko caly watek (tymczasowo, jak
                  wroci, to ze wszystkimi wpisami).

                  > I nie zycze sobie insynuowania , ze jak nie mam ochoty to moge
                  > nie wchodzic - mimo , ze to forum prywatne wedlug mnie juz dawno utracilo ten
                  > status.

                  Ale to zadna insynuacja. To stwierdzenie faktu smile
                • jayin Re: jayin 22.07.06, 18:46
                  > Troszke chyba nie rozumiesz.

                  No właśnie chyba się nie zrozumiałyśmy.

                  > Dla mnie wykasowanie postow pasierbicy jest jednoznaczne z przyjeciem
                  > strony.

                  Żaden z postów emes6 nie został POJEDYNCZO wykasowany.
                  Wykasowany został CAŁY jeden wątek. z wypowiedziami Juli, emes6 i reszty forumek.
                  Stronę trzymam wyłacznie swoją.

                  > Jesli caly watek Ci nie odpowiadal trzeba bylo skasowac tez posty
                  > JUli.Wyrzucanie jakiejs czesci dyskusji to wlasnie zalosna cenzura wykonywana
                  > po to aby inni nie mieli szansy zapoznac sie z druga strona medalu.

                  Jak to NIE MIELI?
                  Po to zostawiłam inny wątek Juli, jak i nowy wątek emes6.


                  > Poza tym chcialabym zauwazyc , ze forum jest bardzo popularne i niektorym
                  > potrzebne.Ja sam na nim jestem , bo jestem macocha , pasierbica i matka po
                  > rozwodzie takze.I nie zycze sobie insynuowania , ze jak nie mam ochoty to moge
                  > nie wchodzic - mimo , ze to forum prywatne wedlug mnie juz dawno utracilo ten
                  > status.

                  Konkubinko, ale co poradzę, że tak jest? Prywatne forum - prywatny admin/moderator/prywatne zasady, które tutaj akurat ustaliły się niejako same przez te lata.

                  To co wg mnie jest do wycięcia - wycinam. To co do pozostawienia - zostawiam.
                  I też nie życzę sobie insynuowania w żadnym wypadku, że NIE MAM DO TEGO PRAWA.
                  Ani tego, że to jakieś TWA - bo z żadną z forumek TWA nie posiadam.

                  > No ale coz..Moja racja jest najmojsza, prawda?

                  Każdy ma swoje racje. Prawda.

                  > Acha.Jesli meczy Cie wyjasnianie to nie musisz byc przeciez moderatoremsmile

                  Oczywiście, masz rację wink Jak mnie zmęczy to do tego stopnia, że przestanę z tym sobie radzić i będę mieć koszmary senne, to oddam forum w inne ręce.
                  Aż takiej żądzy "rządzenia" nie posiadam wink
                  • konkubinka Re: jayin 22.07.06, 19:08
                    Erin Ty to jestes zawsze i wszedzie...
                    Jayin
                    Nie pisze o checi rzadzenia a raczej o niecheci .
                    I nie chodzi o ten jeden watek.Bylo pare watkow w ktorych polecialy posty i
                    byly tez cale watki kasowane i widze ze wielokrotnie potem temat wraca i jest
                    walkowany od poczatku , bo nie ma go w historii.
                    I chcialabym , zebys wiedziala , ze ja nie wchodze tu aby poprztykac sie z kims
                    czy wyladowac emocje.Tu naprawde zaglada duzo osob w potrzebie .
                    I tak ja chcac dowiedziec sie o co chodzi wpisalam sobie emes w wyszukiwarke i
                    jej wcale nie znalazlam za to postow Juli cale multum.Pare osob mialo to samo
                    wrazenie , bo nikt sie nie bedzie tu dopatrywal co jest skasowane a co nie
                    tylko jaki jest sens tych dyskusji.
                    Uwazam , ze jesli sie cos napisze to trzeba liczyc sie z tym , ze to juz
                    pozostanie.Bo moderator nie jest od tego , zeby ratowac czyjes tyłki tylko od
                    porzadkow ogólnie.W szczegole jak sie zrobi kupe to trzeba po sobie sprzatnac.O
                    tym powinna wiedziec Jula.Napewno bardziej niz jej nastoletnia pasierbica,
                    ktora w koncu mogła poczuc sie dotknieta, zwlaszcza , ze ma krotsze
                    doswiadczenia zwiazane z zyciem.No chyba ze Jula jest jej bliska wiekiem.
                    • jayin Re: jayin 22.07.06, 19:27
                      właściwie... to w większej części się z tobą zgodzę.
                      przemyślę sobie poważnie w wolnej chwili podejście do "moderingu" w pewnych sprawach:=)
          • jayin Re: jayin 21.07.06, 08:39
            > Chyba niepotrzebnie odwiesiłaś.Dlaczego nie można posłuchać drugiej strony?
            > Dlaczego takie fory dla Juli, która moim zdaniem jest przykładem wybitnie
            > negatywnej macochy?

            Przepraszam, ale... O CO CHODZI?
            Emes6 jest nadal na liście - i jeśli będzie chciała, żebyście posłuchały drugiej strony - z powodzeniem może stworzyć nowy wątek i tam napisać coś ze swojej strony. Więc nie rozumiem za bardzo o co cała afera z tym, że wątek odwiesiłam i jakieś fory komuś tu daję.

            > A Jula powinna brać odpowiedzialność za SŁOWA.

            Oczywiście. Dlatego wątek jest odwieszony JAK NA RAZIE, bo sama sprawa zniknęła, a zaczęło się roztrząsanie i komisja śledcza. Na tym forum takie komisje nie są potrzebne. Wobec nikogo. I będę ciąć, póki nie opadnie adrenallina jakaś.

            > Czy ja też zostanę skasowana, bo Juli nie lubię?

            Nie.

            > Czy to jest forum dyskusyjne, czy kołko wspierających się kobietek, które BYŁYM dzieciom (W SWOIM ROZUMIENIU) kamień młyński do nóżek by przywiązały?

            To jest prywatne forum dyskusyjne.
            O kamieniach młyńskich nie słyszałam. Ale podejrzewam, że niewiele ich już w Polsce zostało.

            > No, jaki facet, taka kobitka.

            A to prawda.
      • kasia_kasia13 Re: Prośba 04.08.06, 12:31
        > Twój wątek tymczasowo odwiesiłam, bo zaczęło się za długie roztrząsanie kto
        do
        > czego ma na sieci i w komputerze prawo. "Gdy emocje już opadną" - powieszę go
        z
        > nowu za jakiś czas być może.


        A dlaczego skasowalas ten watek? Nie uwazasz, ze lepiej bylo skasowac
        wypowiedzi lamiace netykiete, a reszte zostawic? Takie kasowanie "na zyczenie"
        srednio mi sie podoba. Bo to zaklamywanie forumowej rzeczywistosci, reakcja
        niektorych macoch na post pasiebicy Juli55 wiele o nich mowi, ale teraz zostaly
        one znowu "wybielone"- wypowiedzi zniknely i jest tak jakby nigdy tego nie bylo.
    • antonio50 Widziane z boku 21.07.06, 06:53
      Z boku jednak znacznie korzystniej wypada pasierbica. Może była zbyt ciekawska i
      przejrzała historię w komputerze ojca, ale to nie jest zbrodnia. To, co tam
      przeczytała, skłoniło ją do podziękowania macosze za "gościnę", zostawienia
      kluczy u sąsiadów i opuszczenia mieszkania. I wcale jej się nie dziwię!
      Jula w swoich postach to macocha z najgorszych bajkowych stereotypów. Pazerna,
      nastawiona negatywnie do pasierbicy, do poprzedniej rodziny swego męża, ale
      swego własnego syna stawiająca w uprzywilejowanej pozycji. To wyliczanie
      studentce co i za ile ma jeść, te spekulacje na temat mieszkania
      teściowej.....knucia, "przewidywania" co też pasierbica zniszczy jej w
      mieszkaniu..... to wszystko jest po prostu obrzydliwe. Macochy, które tak
      żarliwie biorą Julię w obronę, muszą być chyba jej podobne sad
      Czy zwróciliście uwagę na tytuł wpisu pasierbicy "Do aktualnej żony mojego
      ojca"..Obawiam się Julio, że mając taki charakterek i postepując tak jak
      postępujesz jesteś na dobrej drodze, żeby stać się "byłą żoną". I wiem o czym
      mówię, choć nie z autopsji. ŻADEN facet na dłuższą metę nie zniesie żony
      nienawidzącej jego dzieci i starającej się go z nimi poróżnić. To działa na
      Twoją niekorzyść, czy tego nie widzisz? Spróbuj wyzbyć się negatywnych emocji,
      zdystansować i w ogóle nie zabierać głosu w sprawach związanych z jego pierwszą
      rodziną a wyjdzie to Wam wszystkim na pewno na dobre.
      • aga-aga3 Re: Widziane z boku 21.07.06, 09:01
        Tak czytam i czytam i normalnie nie mogę uwierzyc ile tu cudownych macoch
        jest.A tak naprawdę Ile z was chciałaby żeby wasze pasierby zniknęły z
        powierzchni ziemi i żebyście mogły tworzyc "normalną rodzinę" bez garbów?
        Podejrzewam , że większość.Ile z was wkurza fakt , że muszę się dzielic
        budżetem domowym z pasierbami?< bo to biedne dzieci i trzeba im wynagradzac>Ile
        z was musi rozumiec ich złośliwości i niechęć, bo wy jesteście dorosłe a one
        pokrzywdzone? Julia poprostu nie lubi pasierbicy i ok ma do tego prawo.Ma prawo
        pisac co o niej myśli na tym forum , bo wszystkie to robimy.A co do syna i
        pasierbicy do jest róznica. jej syn jest członkiem rodziny , który z nimi
        mieszka a pasierbica to tylko gość.Widzicie róznicę bo ja tak.Inaczej się
        traktuje takie osoby.I jeśli myślicie , że można tak samo to ktoś tu jest
        naiwny.Jak rozpada się rodzina to juz nigdy nie będzie takie samo, i za
        śmieszne uważam wypowiedzi osób które uważają że trzeba zrobic wszystko i uda
        się tak żeby dzieci jak najmniej poczuły to.Bzdura dzieci traca na tym, czesto
        tez finansowo i już .Nic się z tym nie da zrobić.A jak ojciec zakłada nową
        rodzinę to ona staje się najważniejsza , to poprostu fakt.Pasierbica to dorosła
        kobieta i uważam że jula ma się czego obawiac , bo zacznie się wojna a
        pasiierbica nie odpuści .Przez tyle lat może musiała to znośic że nie jest mimo
        wszystko członkiemtej rodziny i pewnie nie raz próbowała wkurzyc Julę, a teraz
        nie odpuści bo być może uda się rozwalić coś czego ona nie cierpi od dziecka-
        Nową rodzinę taty?Wiem że wpis może troche niepolityczny ale zasnatówcie się i
        pomyślcie jaka jest natura ludzi.Jak mają o coś żal to z uśmiechem na twazy
        będą się odgrywały.I post emes odbieram włąsnie jako takie pierwsze odegranie
        się i będzie ich teraz więcej tylko juz nie tu.
        • bemari Re: aga-aga 21.07.06, 10:52
          Przecież to Jula od dawna nie odpuszcza.Kto mieczem walczy, od miecza ginie.A
          ludzi nie dzieli się na ex, macochy czy pasierbice, tylko (według mnie) na
          przyzwoitych i wrednych.A Julia powinna się obawiać, zasłużyła na to.
      • m-m-m Re: Widziane z boku 21.07.06, 09:27
        Ja caly czas widzę, ze tu znika podstwowy problem:
        odpowiedzialności za kontakty pasierbica-macocha PONOSI SZANOWNY TATUŚ I MĄĄŻ w
        jednej osobie!!!
        To on nie potrafi zachowac dystansu i osadzic szanownych pań na ich miejscach.
        Kochac sie one nie muszą, ale kontakty powinny być poprawne i to ON za to
        odpowiada.
        Ci, którzy zarzucaja Julii, że jest wyrachowana, zla i jak z bajek to
        zapominają jednej ważnej rzecz: sami nigdy nie doświadczyli na swojej skórze
        jak podłe, złośliwe i wyrachowane potrafią być nastoletnie dzieci partnerów
        wobec macoch/ojczyma. Wiem, znam to z autopsji bo też pasierbicą błlam i znam
        sporo sztuczek jak wybielić się w oczach otoczenia wykorzystując swoją
        rzekomo "pokrzywdzoną" pozycję dziecka z rozbitej rodziny.
      • joanna-walencja Re: Widziane z boku 21.07.06, 09:50
        antonio50 napisał: "Macochy, które tak
        > żarliwie biorą Julię w obronę, muszą być chyba jej podobne :" no tu troche
        przesadziles. czy czlowiek, ktory broni psow sam jest psem lub jest do psa
        podobny?

        "ŻADEN facet na dłuższą metę nie zniesie żony
        > nienawidzącej jego dzieci i starającej się go z nimi poróżnić" - wiec wyobraz
        sobie, ze facet potrafi tez miec dosyc dziecka, ktore nienawidzi jego nowej
        rodziny i stara się go z nią poroznic. pisząc w tym wypadku "dziecko" mam na
        mysli czlowieka pelnoletniego, w pelni swiadomego swoich slow i czynow.
        • cofitofi Re: Widziane z boku 21.07.06, 10:13
          joanno, z zoną mozna się rozwieść, z dzieckiem rozwodu się nie bierze.
          - swój swego zawsze wspiera - to dotyczy tego ze są osoby tak samo myślące ,
          jak jula , więc będą jej bronic, a przykład z psem nietrafiony.
          • joanna-walencja Re: Widziane z boku 21.07.06, 10:24
            ale mnie chodzi nie tyle o "rozwod" z zona czy dzieckiem, ale raczej o
            mozliwosc wygasniecia pewnych uczuc. to dziala w dwie strony - tak samo mozna
            przestac kochac wredna babe, ktora nienawidzi dziecka jak i wredne dziecko,
            ktore nienawidzi drugiej zony ojca. rzeczywiscie, rozwiesc sie z dzieckiem nie
            da, ale po prostu przestaje sie miec ochote na wspolne spedzanie czasu.
            • dominika303 Re: Widziane z boku 21.07.06, 10:34
              Przeczytałąm to wszytko jeszcze raz i doszłam do jednego wniosku, że wszyskie ex
              po rozwodzie bedą bronić pasierbów bez względu co ci powiedzą i zrobią, a
              tłumaczenie zawsze jest jedno "ojciec nie może rozwieść się z dzieckiem" lub
              "pasierb to też dziecko".

              Nigdy nie rozumiałam jak mój mówił, że nie może dogadać się z ex, bo ona widzi
              świat inaczej i brakuje jej obiektywizmu, twierdziłam wtedy, że jego ex jest
              wyjątkowo głupia, bo w życiu są pewne prawidłowości i nie da się ich
              przeskoczyć. Ale po postach exowych dochodze do wniosku, że rozwód strasznie
              zmienia kobiety, przestają one dostrezgać wady pasierbów na rzecz doszukiwania
              się na siłę złośliwości w każdej macosze, nawet w takiej, która jest wyjatkowo
              uległa pasierbom.
              Przykre to bardzo!

              joanna-walencja :
              "> ale mnie chodzi nie tyle o "rozwod" z zona czy dzieckiem, ale raczej o
              > mozliwosc wygasniecia pewnych uczuc. to dziala w dwie strony - tak samo mozna
              > przestac kochac wredna babe, ktora nienawidzi dziecka jak i wredne dziecko,
              > ktore nienawidzi drugiej zony ojca. rzeczywiscie, rozwiesc sie z dzieckiem nie
              > da, ale po prostu przestaje sie miec ochote na wspolne spedzanie czasu."

              Zgadzam się z tym! Nic dodać nic ująć!

              pozdrawiam


              • bemari Re: Widziane z boku 21.07.06, 10:59
                A wszystkie macochy będą bronić innych macoch, nawet jak te zachowują się
                obrzydliwie? Bzdura! To jakaś psychologia tłumu? Komu brakuje obiektywizmu? A
                może logiczne myślenie nie potrafi przedrzeć się przez złoża nienawiści.
                Ludzie, gdzie was sieją...Na szczęście jesteś ,Dominiko, wyjątkiem, a nie normą.
          • dominika303 Re: Widziane z boku 21.07.06, 10:44
            cofitofi, rozwieść formalnie sie nie da, ale emocjonalnie tak!
            Można przestać kochac i tęsknić za takim dzieckiem!
            Można nawet po jakimś czasie zapomnieć, że ma się dziecko z taką osobą!
            W dzisiejszych czasach, gdy można zrobić stałe zlecenie do banku, nawet nie
            trzeba co miesiąc wypełniać druku na nazwisko dziecka lub ex!
            Wiec kochana więzy krwi nie są mocniejsze od silnych uczuć codziennych nawet z
            innym dzieckiem.
            Dochodzi do tego jeszcze jeden aspekt, złośliwość ex, i taki ojciec po kilku
            latach widząc swą "krew z krwi i kość z kości" upodobniającą się do jego ex
            zaczyna wycofywać się z życia dziecka! dlaczego? bo ma projekcję dawnych walk z
            ex patrząc na dziecko!
            Taki przypadek znam z autopisji, NM walczył jak lew przez 7 lat, przeżył 7 lat w
            upokożeniu, i w końcu nastał przełom - stwierdził, że córki nie kocha, nie
            tęskni za nią nie zna jej i zostało mu tylko płacenie!
            Może to nie rozwód - ale jak dla mnie to coś gorszego, bo całkowity zanik uczuć
            do własnego dziecka.
            • chalsia Re: Widziane z boku 21.07.06, 13:24

              > Dochodzi do tego jeszcze jeden aspekt, złośliwość ex, i taki ojciec po kilku
              > latach widząc swą "krew z krwi i kość z kości" upodobniającą się do jego ex
              > zaczyna wycofywać się z życia dziecka! dlaczego? bo ma projekcję dawnych walk
              z
              > ex patrząc na dziecko!

              co dokładnie pokazuje JAKIM niedojrzałym człowiekiem jest taki ojciec, ponieważ:
              - nie potrafi oddzielić w swojej głowie/sercu dziecka od osoby matki
              - nie akceptuje swojego dziecka takim jakim ono jest, tylko jakaś "idee"
              dziecka, którą stworzył w swojej głowie.
              Chalsia
              ---------------
              Jednak niektórzy ludzie to gady.
          • joanna-walencja Re: Widziane z boku 21.07.06, 10:53
            cofitofi napisała:

            > joanno, z zoną mozna się rozwieść, z dzieckiem rozwodu się nie bierze.

            i jeszcze jedna uwaga - dzieci mają to do siebie że rosną. na pewnym etapie
            zycia to wspomalzonek czy partner staje się ważniejszy, bliższy niż dziecko.
            nawet patrząc na moich nierozwiedzionych, biologicznych rodzicow widzę, że od
            czasu kiedy się usamodzielnilam oczywiscie nadal bardzo mnie kochają (a ja
            ich), ale nie jestem im do zycia tak niezbędna, jak oni są dla siebie nawzajem.
        • antonio50 Re: Widziane z boku 21.07.06, 12:44
          joanna-walencja napisała:

          > antonio50 napisał: "Macochy, które tak
          > > żarliwie biorą Julię w obronę, muszą być chyba jej podobne :" no tu troc
          > he
          > przesadziles. czy czlowiek, ktory broni psow sam jest psem lub jest do psa
          > podobny?

          Nie porównuję ludzi do psów. Twoja argumentacja jest z gatunku: "Jedzmy gówno!
          Miliony much nie mogą się myliś!"
          A nawiasem mówiąc podtrzymuję to co napisałem. Ty pewnie zresztą też z tych
          katalizatorków....
        • antonio50 Re: Widziane z boku 22.07.06, 12:34
          joanna-walencja napisała:

          > antonio50 napisał: "Macochy, które tak
          > > żarliwie biorą Julię w obronę, muszą być chyba jej podobne :" no tu troc
          > he
          > przesadziles. czy czlowiek, ktory broni psow sam jest psem lub jest do psa
          > podobny?
          >
          > "ŻADEN facet na dłuższą metę nie zniesie żony
          > > nienawidzącej jego dzieci i starającej się go z nimi poróżnić" - wiec wyo
          > braz
          > sobie, ze facet potrafi tez miec dosyc dziecka, ktore nienawidzi jego nowej
          > rodziny i stara się go z nią poroznic. pisząc w tym wypadku "dziecko" mam na
          > mysli czlowieka pelnoletniego, w pelni swiadomego swoich slow i czynow.

          Czy za tekie poglądy i czyny spodziewasz się "miłości" dziecka? A może ono (tak
          jak np. ja) ma poglądy odpowiadającej na ten wpis Dereny33?

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=25972183&a=26023768
          P.s.
          Sorrrry, to nie w moim stylu, ale chciałem wiedzieć z kim nie ma po co
          dyskutować!. I już wiem.

    • m-jak-magi Re: Prośba 21.07.06, 11:20
      dziewczyny, doprawdy nie rozumiem waszego oburzenia. gdzie drwa rabia tam wiory
      leca i kazdy rozsadny czlowiek musi sobie z tego zdawac sprawe. obie panie juz
      dawno przekroczylu prog prywatnosci. jula rozliczajac swoja pasierbice na co ta
      ma wydawac pieniadze a na co nie, rozliczajac ja z ilosci zjedzonej
      chinszczyzny i inne podobnie zenujace kwestie.
      jesli tak bardzo chciala sie zabezpieczyc przed obecnacia intruza w jej
      mieszkaniu pamietam kwestie ze spisywaniem licznikow i tym podobne - dlaczego
      nie zalozyla hasla dostepu do komputera ????
      Pasierbicy sie nie dziwie, abstrahuje od faktu ze grzebala ja sama nie widze
      wielkiej sparwy z sprawdzniu historii na kompie, to nie mail ani archiwum z gg)
      Uwazam jednak ze po tym co przeczytala miala pelne prawo skomentowac na tym
      samym forum co o juli mysli. uwazam ze i tak dziewczyna wykazala sie wyjatkowym
      taktem bo kierowana emocjami mogla pewnie sparwy duzo bardziej dosadnie
      wyjasnic. jula niejednokrotnie pokazywala jak malostkowa osoba jest i przydal
      sie jej porzadny prztyczek w noc - tym bardziej bolesny ze pochodzi od osoby z
      ktora z taka zajadloscia sie walczy.
      mysle ze jula poniesie konswkwencje zgodnie z zasada kto mieczem wojuje od
      miecza ginie. Nawet nie musze wyobrazic sobie rekacji tesciowej ktora dowie sie
      jak szybko za jej zycia dzieli sie jej majatek. pazernosc i malostkowosc - ot
      cala jula.
    • aga-aga3 Re: Prośba 21.07.06, 12:03
      Biedaczka emes tak się nad nia rozczulac zaczynacie.A o praniu prudów
      to "kochana emes" ich nie wyciąga i nie jest wredna kto opisuje szczegóły
      związania się macochy z jej ojcem tu?I nikt mnie nie przekona że emes to nie ta
      z wrednych rozżalonych pasierbiic.A to że ladnie i spokojnie cos napisze i to
      że ah lepiej nie było czytac wołałaby nie i jeszcze może jak serce ją z tego
      powodu boli napisze? Myślę że w duchu cieszy sie tylko , bo w oczach tatusia to
      ona ofiarą i podejrzewam że niezle ja gra. Oburzajcie się oburzajcie ale to nie
      zmienia faktu ze emes ostatnio często się pewnie uśmiecha
      • m-jak-magi Re: Prośba 21.07.06, 12:07
        a co chcialabys zeby plakala ?? skoro usprawiedliwiasz jule bo mam prawo nie
        znosic swojej pasierbicy i w obrzydliwy sposob pisac o niej - dlaczego to prawo
        odbierasz emes ????? prawda jest taka ze zadna z nich nie powinna znizac sie do
        takiego poziomu jaki zaprezentowaly ale co z tej prawdy wynika ??? nic...
        • aga-aga3 Re: Prośba 21.07.06, 12:15
          ale ja nie musze być obiektywnasmile długo by pisac dlaczego uważam że jula ma
          nieciekawie z taka pasierbicą i o co tak naprawde chodzi.może krótko: bedąc
          macochą trzeba ciągle rozumiec, akceptować, i bron boże nie robic nic żeby
          dzieci odczuły że niekoniecznie mamy do nich dobry stosunek.Będąc pasierbicą
          mozna doigryzac byc złośliwym i zawsze zostanie wybaczone bo to taka bidna
          dzidzia.(nie mówie tu o dobrych i mądrych pasierbicach bo takie się
          zdarzają).Emes nie jest ta dobrą i czytałam co napisała + intuicja która mnie
          prawienigdy nie zawodzi jeśli chodzi o ludzi i mam takie zdanie jakie mam.jula
          pisała to co większość z macoch myśli i nad czym się zastanawia , prędzej czy
          później a jak ktos zaprzeczy to jest hipokrytą.
          • m-jak-magi Re: Prośba 21.07.06, 12:19
            ja tez jestem macocha i nie generalizuj prosze. nikt ci nie kaze byc
            obiektywnym. masz parwo do swojego zdania a ja mam prawo sie z nim nie zgadzac.
            ktoras z nas kiedys napisala ze nie ma podzialu na dobre macochy i podlych
            pasierbow. jest podzial na ludzi podlych nie takich ktorzy podli nie sa. to
            tyle. gdybym miala na podstawie postow juli55 wyciagac jakies wnioski
            zaliczylabym ja do pierwszej kategorii. to tyle ....
            • jayin Re: Do Jayin 21.07.06, 12:58
              z-w-d, czy ty naprawdę uważasz, że odwiesiłam wątek w celu przeszkodzenia emes6 skopiowania go i wydrukowania?smile
              no proszę cię...wink)

              gdybyś nie zauważyła - wątek wisiał, nawet po poście emes6 - dopóki nie zrobiła się z niego afera na całe forum (a nawet trzy :=). a każdy kto ma jakieś lepsze pojęcie o sieci wie, że nawet po usunięciu wątku, można go znaleźć, JEŚLI SIĘ CHCE smile

              Usunęłam, bo NIE SPODOBAŁA mi się atmosfera jaka się zrobiła tutaj. Ale najwyraźniej historia Juli i emes6 tak podziałała na wyobraźnię niektórych osób i potrzebę rozwijania niezdrowej dyskusji o nich obu i ich stosunkach - że nie pomogło nawet usunięcie wątku.

              A z powodzeniem do KONSTURKTYWNEJ dyskusji o tej sprawie wystarczyłby późniejszy wątek, jaki założyła emes6 gdzieś powyżej. Ale tendencje do tworzenia nie ze swoich spraw piekiełka moralnego z podziałem na "oni-źli, my-dobrzy" są chyba powszechne niestety w polskim społeczeństwie. I najwyraźniej potrzebne do zadowolenia i braku nudy wink

              Więc TYMCZASEM - tamten wątek w kosmosie. Nowy się rozwija prężnie - nawet bez oryginału. Popatrzę, poobserwuję, jak przystało na Kosiarza Postów, no i dopóki nie będą leciały mocne prywatne wyzwiska i sięganie do osobistych urazów forumowych, albo większość forum nie zasugeruje zakończenia imprezy - to sobie dyskutujcie na zdrowie.

              ...więc Z-W-D: wyluzuj i nie martw się o niczyje wydruki, ani mój reflex zapobiegawczy smile
          • mrs_ka Re: Prośba 21.07.06, 12:22
            a ta Twoja intuicja to działa także wirtualnie i na podstawie dwóch akapitów? To
            powinszować jakości intuicji.
            Na Samodzielnej przeczytałam świetne zdanie Twojego autorstwa:
            "wiem że tak
            jest bo jak bym była w waszej sytuacji tez bym tak robiła więc nie ma co sie
            oburzać"
            z którego jasno wynika, że jedyna miara, jaką mierzysz innych ludzi to swoja
            własna miara. I podpowiem Ci, że jest to bardzo zawodna metoda. Tak więc ja się
            z Tobą nie zgadzam i - co więcej- przez sam ten fakt nie staję się hipokrytką.
            Takie pojęcie jak pluralizm- w wolnej chwili polecam zerknąć do słownika.

            A teraz do ad remu: wiesz, że Jula ma rację, bo Twoja niezawodna intuicja
            podpowiada Ci, że to emes jest tą zlą.
            W obliczu tak ostrych i niepodważalnych argumentów faktycznie nie czuję się
            zdolna do dyskusji.

            a.
            • aga-aga3 Re: Prośba 21.07.06, 12:45
              Interpretuj sobie jak chcesz, poprostu uważam że emes daleko do
              niewiniątka.Poprostu rozumiem co czuje jula i wiem co to jest złośliwośc
              pasierbów( niczym sie jej nawet wytłumaczyć nie da bo jest często irracjonalna,
              tak samo jak odczucia macoch które ich nie lubia a musze tolerowac pod swoim
              dachem, a te zachowują się nieodpowiednio) I naprawdę skoro jestes taka idealna
              macochą i ngdy tobie nie towarzyszyły negatywne nawet skrajnie uczucia to
              swoich pasierbów to albo jesteś swięta( w co jakoś mi sie nie chce wierzyć)
              albo jest inaczej tylko nie byłas w takiej sytuacji że ci pasierb " bardzo
              umila: życie.A co do zaglądania do słownika to daj sobie spokuj z
              moralizatorstwem.Emes jest nie w porządku , a to że jula pisała tu co o niej
              myśli a nie powiedziała jej prosto w twarz to jest jej błąd.Bo jak się okazuje
              to emes przeszukuje nie swoje rzeczy.Dla mnie to jest niedopomyślenia i nic
              tego nie usprawiedlia że pod nieobecnośc gospodarzy domu szpera się w nie swoim
              i potem jeszcze wykorzystywanie zdobytcyh informacji przeciwko nim.Niedobrze mi
              się robi na myśl o takich osobach.
          • m-m-m Re: Prośba 21.07.06, 12:37
            jula
            pisała to co większość z macoch myśli i nad czym się zastanawia , prędzej czy
            później a jak ktos zaprzeczy to jest hipokrytą.



            To prawda.
            • m-jak-magi Re: Prośba 21.07.06, 12:48
              w ktorym miejscu prawda ??? bo moja prawda jest inna. mam doskonale relacje z
              pasierbica i bardzo to sobie cenie. za 7,5 miesiaca bede miala wlasne dzieko i
              ciesze sie na fakt ze moje dziecko ( prawdopodobnie jedyne ) bedzie mialo kogos
              kogo bedzie moglo w swoim zyciu pokochac i kto pokocha je. aby tak bylo trzebaa
              naprawde duzo pracy i dobrych checi, ktorych akurat juli i innym z nas
              brakowalo i brakuje. uwazasz mnie za hipokrytke ??? mysle ze prawda jest gdzie
              indziej. od innych mamy moralne prawo wymagac tyle ile sami z siebie dajemy.
              jesli ziejemy nienawiscia to nienawisc wroci do nas w najmniej spodziewanym
              momencie. jula 55 jest tego najlepszym przykladem.
              ja nie zastanwiam sie co zrobic zeby moja pasierbica miala jak najgorzej bo jej
              zle to rowniez moje zle. im gorzej ma ona tym czesciej problemy z nia zwiazane
              wracaja do mnie. mysle ze gdyby jula kierowala sie zdrowyum rozsadkiem a nie
              nienawiscia zaoszczedzilaby sobie problemow. nikt nie kazde nam kochac
              pasierbow ale to w naszym interesie jest miec ich po swojej stronie a jesli to
              nie jest mozliwe to przynajmniej nie ronic sobie z nich wrogow. nie dlatego ze
              mozemy te walke przegrac. z takiej walki nie ma wygranych wszytscy wychodza
              potluczeni.
              • aga-aga3 Re: Prośba 21.07.06, 12:56
                a to jeszcze dziecka nie masz? wiesz pogadamy za kilka lat jak ci się odmieni,
                kiedy będziesz chciała je zabezpieczyć, kiedy pasierbica będzie zazdrosna itd
              • jayin Re: Prośba 21.07.06, 13:00
                m-jak-magi napisała:

                > bo moja prawda jest inna. mam doskonale relacje z pasierbica i bardzo to sobie cenie.

                Magi - to zapewne kwestia tego jakim dzieckiem/człowiekiem jest pasierbica, czy pasierb. Jak ze wszystkimi ludźmi. Z jednymi się da, z drugimi się nie da. Nomenklatura "pasierbowa" nie ma tu za dużo do rzeczy. Autopsja.
                • m-jak-magi Re: Prośba 21.07.06, 13:05
                  to jest tylko kwestia jakim czlowiekm jest pasierbica/pasierb to jest rowniez
                  kwestia jakimi my same jestesmy macochami. jesli my bedziemy zle to zaden nawet
                  najlepszy pasierb nic nie zdziala i na odwrot.
                  a do agi .... sa mozliwosci zabezpieczenia sie przed roszczeniami pasierbow w
                  stosunku do naszych wlasnych dzieci. nasz wlasny majatek ( mowie o swoim a nie
                  wspolnym z M ) nigdy nie moze byc przedmiotem roszczen. ja nie wnikam co matka
                  mojej pasierbicy i cala jej rodzina da swojemu dziecku ( daj jej boze zeby
                  dostala jak najwiecej) to co przeznaczy moj M bedzie i tak ze mna konsultowane
                  bo nasze wspolne dziecko musi byc w podobny sposob zabezpieczone. to co ja
                  sama od siebie i moja rodzina damy moejmu dziecku to nasza i tylko nasza sprawa
                  i nic nikomu do tego.
              • m-m-m Re: Prośba 21.07.06, 13:13
                Napisalam wyraźnie: prawda, że większośc macoch tak myśli. Jesteś mniejszość,
                która myśli inaczej, magi.


                mysle ze prawda jest gdzie
                > indziej. od innych mamy moralne prawo wymagac tyle ile sami z siebie dajemy

                A skąd wiesz jaka pasierbica byla Emes dla Julii? Napisała tu kilka (słownie 3)
                sprytnie wyważonych (by się nie przyczepić) postów, ale to nie oznacza, ze
                zawsze byla wobec macochy w porządku.
                • m-jak-magi Re: Prośba 21.07.06, 13:16
                  ja w tej calej sytuacji uwazam ze sa siebie warte. rozumiem rekacje pasierbicy
                  bo mnie zalalby krew gdybym podobne bzdury przeczytala na swoj temat. podobnie
                  zrozumialabym jule gdyby i ona trafila na jakims forum na analize spozywanej
                  chinszczyzny.
                  obie seszly do bardzo niskiego poziomu ale w tej konkretnej sytuacji rozumiem
                  pasierbice bo jula w swojej "niefrasobliwosci" nie zabezpieczyla swojej
                  prywatnej korespondencji i poniesie zapewne duze konsekwencje. to tyle
                • bemari Re: m-m-m 21.07.06, 17:25
                  To znowu nadinterpretacja.Nie wiem jaka jest emes w realu, ale jej wypowiedż
                  jest kulturalna.I nagle wniosek jak z księżyca...Według Ciebie jest sprytna
                  pisząc w ten sposób, według mnie opanowana.Każdy sądzi.....Dlaczego zakładać
                  najgorsze.Może wystarczy trzymać się faktów?
                  • m-m-m Re: m-m-m 24.07.06, 08:19
                    Tym się różnię od sędziego sadu powszechnego, że nie obowiązuje mnie
                    bezstronne trzymanie się tylko faktów i na każdą interpretację pozwolić sobie
                    mogę, na taką która jest niewygodna dla którejś ze stron też.
    • joanna-walencja Re: Widziane z boku 21.07.06, 12:30
      Burzo, malzenstwo (czy jakikolwiek inny związek kochających się ludzi) nie jest
      związkiem organizacyjno-logistycznym i ludzie nie są sobie bliscy bo razem
      mieszkają. Ja, jakbym miala mieszkac z kims tylko ze wzgledow "organizacyjno-
      logistycznych" mieszkalabym tylko ze swoją gosposią.

      Biologia biologią, ale moi rodzice przeżyli razem całe swoje życie, nie są ze
      sobą tylko dlatego, żeby nie ranić dziecka (czyli he, he, mnie), ani dlatego,
      że nic lepszego im się w życiu nie trafiło. Smiem twierdzić, że jednak są dla
      siebie niezastępowalni. A co do dzieci - to też można ich mieć wiele i kochać
      je w różnym stopniu.

      A Ty masz chyba jedno dziecko i mialas więcej niż jednego mężą, stąd takie a
      nie inne poglądy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka