Nie, to nie będzie kolejny wątek o uchodzcach
Ponad 2 tygodnie temu zamówiłam dziecku prezent na mikołajki na allegro. Celowo z 3 tygodniowym wyprzedzeniem. Właśnie odebrałam zamowioną paczkę. Po mailach, telefonach, ktorych sprzedawca nie raczył nawet odebrać, po otworzeniu sporu na Allegro. Super sprzedawca, 99,6% pozytywnych komentarzy, od tygodnia łapie negatyw za negatywem. Ludzie piszą, że ich dzieci urodzone w listopadzie nie dostały prezentów urodzinowych, a oni zostali bez pieniędzy.
Prawie wszystkie prezenty świąteczny już kupiłam, w sieci i to był jedyny sklep, który robił problemy. Zostały mi 2 prezenty i serio zastanawiam się czy ryzykować dalsze zakupy w sieci. Kilka lat temu zostalam bez prezentu świątecznego przez pocztę polską, która w okresie przedświątecznym miała miesiąc opóźnienia w dostarczaniu przesyłek. Jak widac sprzedawcy również mogą mieć duże opóźnienia w wysyłce towaru.
Co robi ematka z zakupami prezentów? Ma to już za sobą, ryzykuje zakupy w sieci, czy czeka ją szalona gonitwa po sklepach 2 dni przed świętami?