Dodaj do ulubionych

Problem prezentowy - z innej strony

11.12.15, 13:14
Zbliżają się moje urodziny. Cykliczne 29 juz któryś rok z kolei.
Zwykle kupujemy sobie na urodziny coś czego sami bysmy sobie nie kupili. Jakiś zbytek na który normalnie szkoda kasy.
Chłop mnie wczoraj poprosił o listę marzeń i zgłupiałam.
No mam, problem bo jak mam na coś ochote to po prostu sobie kupuje. Nie mam rzeczy o których marzę. Perfum mam więcej niż dam radę zużyć, zegarków, biżuterii też - zresztą mało noszę na co dzień a jak już to dla jaj a nie na poważnie. A jajcarska biżuteria (np broszka w kształcie sadzonego jajka) średnio się nadaje na prezent. Wakacje i tego typu rzeczy sa mi generalnie obojętne i nie wzbudzają entuzjazmu.
A jak się głeboko zastanowię to nagle okazuje się że w sumie może jakieś wypasione żelazko, albo wolowar - no to ewentulanie. Ale sprzęt kuchenny na urodziny - matko zamieniam się w kuchtę. Jeszcze nie jestem w tym wieku...
Może ewentualnie jakąś fajną wyrzynarkę do drewna.

Pożalić się chciałam że nie mogę wymyślić nic fajnego zbytkowego i niezrosądnego bo już wszystko sobie kupiłam.
Ot takie problemy pierwszego świata....
Obserwuj wątek
    • wuika Re: Problem prezentowy - z innej strony 11.12.15, 13:20
      Urodziny mam w przyszłym tygodniu. Zakazałam kupować drogich zegarków i biżuterii. Trochę się obawiam big_grin Jakże Cię rozumiem.
    • mariuszg2 Re: Problem prezentowy - z innej strony 11.12.15, 13:21
      beataj1 napisała:

      > Chłop mnie wczoraj poprosił o listę marzeń i zgłupiałam.

      Beata śmiało: Parlament, Rząd, Sądownictwo, nieograniczona władza, pieniądze ...to chyba niewiele i bardzo skromnie?...

      na marginesie...masz kontrowersyjny nick
    • ola_dom Re: Problem prezentowy - z innej strony 11.12.15, 13:23
      beataj1 napisała:

      > albo wolowar - no to ewentulanie. Ale sprzęt kuchenny na urodziny - matko zamieniam się w kuchtę.

      To pomyśl, że idziesz najmodniejszym hipsterskim trendem, w końcu moda na żarcie i gotowanie nie przemija smile
      Ja tam nie mam nic przeciwko praktycznym prezentom, ale takim, które mi się marzą, a na które sama bym sobie nie pozwoliła. O - na przykład młynki Peugeota, które są jakże uroczym prezentem. Czy sama bym sobie kupiła? Mając nawet na uwadze dożywotnią gwarancję? Wątpię. Ale jakże mnie ucieszą, jak już je dostanę suspicious
    • lusitania2 Re: Problem prezentowy - z innej strony 11.12.15, 13:40
      dziergasz i szyjesz, nie?
      Pewnie masz zapasy na sto lat, ale założę się, że i tak jest jakaś włóczka/zestaw drutów/tkanin (patchwork), który wbrew rozsądkowiwink byś przygarnęła.
      Bilety na koncert/przedstawienie?
      Weekend/wieczór z tylko mężem?
      • beataj1 Re: Problem prezentowy - z innej strony 11.12.15, 14:02
        Co do towaru włóczkowo tkaninowego mam tego tyle że mam problem z tym jak to ukryć by nie pojawiły się krępujące pytania w stylu - a co zamierzasz zrobić z tymi pudłami pełnymi tkanin/włóczek/wstążek/ guzików itd.

        Wieczór z lubym - eeeee tam.

        Ale wymyśliłam - kurs kroju i szycia i warsztaty odnawiania mebli farbami kredowymi.
        Tylko że to się skończy tak że zacznę do domu przywlekać poza włóczkami tkaninami itd - też stare meble.
        • lusitania2 Re: Problem prezentowy - z innej strony 11.12.15, 14:06
          beataj1 napisała:

          > Co do towaru włóczkowo tkaninowego mam tego tyle że mam problem z tym jak to uk
          > ryć by nie pojawiły się krępujące pytania w stylu - a co zamierzasz zrobić z ty
          > mi pudłami pełnymi tkanin/włóczek/wstążek/ guzików itd.
          >

          no coś Ty?
          s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/7f/2d/d3/7f2dd3e63853fe492ea6a7022b156e01.jpg
    • chocolate_cake Re: Problem prezentowy - z innej strony 11.12.15, 14:32
      Mam tak samo sad
      Naprawdę niczego nie potrzebuję i myślę, że w sumie to smutne że nic by mnie nie ucieszyło.
      Potrzebuję kilku dni wolnego i spokoju smile
    • koronka2012 Re: Problem prezentowy - z innej strony 11.12.15, 17:11
      Swiss toola se zażycz tongue_out

      No to ja nie miałabym problemu jeśli chodzi o zbytkowe i nierozsądnesmile
      - obraz np. któregoś z Urbaniaków, nie dość, że piękny, to jest dobrą lokatą kapitału
      - z drobnijeszych - ja np. marzę o figurce ćmielowskiej www.as.cmielow.com.pl/pl/3/sklep/1/6/-/150/
      - album o polskim dizajnie z lat 60tych
      - komplet albumów ze starymi zdjęciami Warszawy...

      • bei Re: Problem prezentowy - z innej strony 11.12.15, 18:01
        A ja mam jeszcze inaczej, najchetniej to wyludzilabym kaske, by za nia kupic cos innym- najwieksza frajda to kupowac dla bliskich, obdarowywac, uszczesliwiac lub zwyczajnie tylko dawacsmile
    • gaga-sie Re: Problem prezentowy - z innej strony 11.12.15, 18:21
      Ja teraz zażyczyłabym sobie depilator laserowy Philipsa.
      • kroliczyca80 Re: Problem prezentowy - z innej strony 11.12.15, 19:33
        Ja bym przygarnęła bon na masaż i zabiegi w jakimś miejscowym spa.
        • chocolate_cake Re: Problem prezentowy - z innej strony 11.12.15, 20:08
          O, to jest tosmile

          Dwa razy dostałam taki prezent, nie na święta co prawda ani nie na urodziny i nie od rodziny. To jest jak dla mnie super prezent.
    • zazou1980 Re: Problem prezentowy - z innej strony 11.12.15, 19:32
      Popros o tablecik jak jeszcze nie masz, to najlepszy prezent jaki kiedykolwiek dostalam. Tylko jakis porzadny...
      • beataj1 Re: Problem prezentowy - z innej strony 11.12.15, 19:42
        Mam xperie z2. Jakoś z tabletem mi nie po drodze. Ciagle zapominam ja naładować i leży tygodniami nieuzywana.
        • gaga-sie Re: Problem prezentowy - z innej strony 11.12.15, 19:45
          A czytnik książek masz?
    • kozica111 Re: Problem prezentowy - z innej strony 11.12.15, 19:44
      W takich okolicznościach poprosiłabym o dokonanie przelewu na to konto

      www.misje.siostryodaniolow.pl/
      Fajnie pomyśleć że ktoś zjadł posiłek czy dostał leki z okazji twoich urodzin.
    • angeika89 Re: Problem prezentowy - z innej strony 11.12.15, 21:47
      Ja miałam sobie wymyślić prezent pod choinkę.
      Czas ucieka, a ja nadal nie wiem co chcę dostać crying
    • piepe Re: Problem prezentowy - z innej strony 11.12.15, 23:40
      Moze prezent sytuacyjny. Mnie by zadowolił weekend w Krakowie, który nie uszczupliłby domowego budzetu w sensie, że mąż musiałby ekstra na to zapracować - kwatera gdzieś pod Wawelem, wieczór rejs po knajpach, rano śniadanie do łóżka albo przynajmniej zrobione nie przez mnie, organizacja opieki nad dziecmi itd.
      Sam by skorzystałsmile
      • bi_scotti Re: Problem prezentowy - z innej strony 12.12.15, 01:03
        Od razu zaznaczam, ze pisze z perspektywy mojego adresu wiec to sie niekoniecznie przelozy na inne okolice ale ja np. nie wzgardzilabym weekend'em we dwoje w jakiejs sympatycznej winnicy z dodatkowa wine tour po okolicznych winnicach, nie mialabym nic przeciwko sezonowemu karnetowi na kilka sztuk albo we francuskim teatrze, albo w jeszcze takim innym, ktory lubie, no i najdrozsza opcja to weekend w Ice Hotel z przelotem/dojazdem i reszta luksusu wink Ogolnie to ja wciaz z frakcji byc, nie miec smile Za wczasu: wszystkiego najlepszego z okazji kolejnych 29 urodzin! Cheers.
    • claudel6 Re: Problem prezentowy - z innej strony 12.12.15, 01:26
      jak ktoś pisze, ze wakacje by go nie ucieszyły, to sie chyba powinien położyć w grobie. urodziny w dojrzałym wieku to jest własnie doskonaly moment, by nie opędzac go zwykłym zakupem prezentu, tylko żeby zorganizować cos fajnego - przeżycie. wyjazd dokądś połaczony z jakims wydarzeniem. pod "dokądś" i "jakimś" trzeba podlożyć treść, która ucieszy jubilata. tak, trzeba się trochę wysilić.
      • 3-mamuska Re: Problem prezentowy - z innej strony 12.12.15, 02:45
        Powiem tak ,czy prezent musi byc juz?
        Moze odłóż kase i poczekaj na to czego pragniesz.
      • kropkacom Re: Problem prezentowy - z innej strony 12.12.15, 08:47
        Nie jestem cierpliwa. Nie chciałoby mi się czekać na wakacje. Co innego wyjazd już teraz.
    • kura17 Re: Problem prezentowy - z innej strony 12.12.15, 08:14
      Beata, daj sobie zbadac DNA, zeby sie dowiedziec, skad pochodza Twoi przodkowie i ile w Tobie neandertalczyka wink
      ja planuje w przyszlym roku, zeby bylo wreszcie wiadomo, kim jest wieszczowski "a imie jego 40 i 4 smile
    • wielceszanownypan Re: Problem prezentowy - z innej strony 12.12.15, 08:27
      beataj1 napisała:
      > Chłop mnie wczoraj poprosił o listę marzeń i zgłupiałam.
      >Nie mam rzeczy o których marzę.

      Nie widzę nic dziwnego w tym, że chłop prosi swoją babę o listę marzeń.
      Inteligent by wiedział, że jego partnerce marzy się na przykład wolność równość, braterstwo a nie jakieś rzeczy.
    • kropkacom Re: Problem prezentowy - z innej strony 12.12.15, 08:46
      Kurcze, na ja ewidentnie kuchta nie jestem. Znaczy jak bym taki prezent do kuchni dostała to bym nie rozdzierała szat, ale nie jest to moje marzenie. Biżuteria? Dziękuję, posiedzę. Tutaj po prostu fajnie mieć konkretne hobby. Tak, gotowanie to tez może być hobby. Ja wiem, wszystko w temacie sobie można samemu kupić kiedy się chce. To ja napiszę - niekoniecznie. Piszę to jako osoba, której generalnie na prezentach nie zależy. wink
      • anatefka Re: Problem prezentowy - z innej strony 12.12.15, 22:32
        Dlaczego zaprzestalyscie kontynuowania takiego interesującego wątku? Mam identyczny problem, tylko, że razy 3.
        Bo trzy okazje się zbiegły, moje.
        W tym jedna bardzo "okrągła, bardzo bardzo kolejne 25.
        Na wakacje razem bez dzieci często jeździmy, spa już wiele razy dostałam, i solo i wspólne. Czytnik, telefon, komputer nowe. Wszelkie rzeczy hobbystyczne zapewniam sobie sama, takoż perfumy, bieliznę, kosmetyki, karnety...
        Sztuka, o tak , tu marzenia mam bardzo konkretne, ale jednym z marzeń jest kupić to, o czym marzę samodzielnie: wybrać, porozmawiać z artystą, obejrzeć i zakochać się. Dla mnie to ważne.
        Także kontynujcie, proszę, ten wątek!
        Wiem, że mąż nad jakąś biżu myśli. Tu zwykle trafia. Ale to jedna okazja, a pozostałe?
        Żeby było jeszcze ciekawiej, on też ma za chwilę wielką kumulacje, 3 okazje jedna za drugą...

        Przez lata był tu taki dobry zwyczaj - wpisywanie swoich "listów do Mikołaja". Świetna inspiracja 

        Ana


    • mum2004 Re: Problem prezentowy - z innej strony 12.12.15, 22:38
      Masaże? Weekend w SPA?
    • kagrami Re: Problem prezentowy - z innej strony 12.12.15, 22:46
      Ja bym chciała móc wziąć psa ze schroniska i już wiem nawet którego (nikt go nie przygarnął od ponad roku, w schronisku jest już 6 lat..), to jest moje największe marzenie od dawna ale mój mąż nie chce...
      • peonka Re: Problem prezentowy - z innej strony 12.12.15, 23:55
        Kagrami, ja też mam już marzenie i życzenie do Mikolaja: żeby mąż pozwolił Ci wziąć tego psa. Serio, byłabym przeszczesliwa, zresztą wszyscy byśmy byli: ja, Ty, pies i Twój mąż, tylko musi sobie dać szansę smile
        • kagrami Re: Problem prezentowy - z innej strony 13.12.15, 14:03
          Dziękuję. Być może mój mąż dotrze do tego wątku i nas wysłucha. W końcu to już marzenie Twoje i moje wink
          Tym bardziej że pies jest przyzwyczajony do budy i u nas byłby w ogrodzie... W schronisku powiedzieli że się nie nadaje do mieszkania.
          • kagrami Re: Problem prezentowy - z innej strony 13.12.15, 14:05
            Tzn oczywiście miałby budę ale bez łańcucha I cały dół domu do dyspozycji Tylko na górę nie mógłby wchodzić. Myślę że byłby szczęśliwy.
            • peonka Re: Problem prezentowy - z innej strony 13.12.15, 14:21
              A więc marzenie wysłane w świat, teraz niech się spełni smile
    • antypomidorowa Re: Problem prezentowy - z innej strony 13.12.15, 02:23
      Ostatnio wymyślilismy z chłopem, żeby nie kupować sobie durnot na mikołajki, tylko w ramach prezentu wymienić się usługami. Ja musiałam mu zrobić sałatkę jarzynową - dałam się ograć jak dziecko, bo byłam pewna, że zażyczy sobie coś co mi zajmuje znacznie mniej czasu wink, a on mi masaż bańką chińską.
      Może też marzy Ci się coś właśnie mniej pieniężnego, a bardziej "usługowego" i jest okazja żeby od chłopa wyegzekwować.
      Tak sobie myślę, że to niezła alternatywa dla klasycznych prezentów zarówno w sytuacji gdy kasy jest dość i parterzy już mają wszystko co chcą, jak i w sytuacji gdy kasy brak smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka