Dodaj do ulubionych

Pobito mojego znajomego

09.09.16, 11:05
Gdy rozum śpi, budzą się upiory. Wczoraj pobito mojego znajomego profesora Uniwersytetu Warszawskiego, ponieważ ośmielił się w tramwaju mówić po niemiecku ze znajomym z Jeny. Nie, to nie przypadek i wina leży nie tylko po stronie tego jednego bandyty. Gdy ONR wchodzi na salony, ludzie przestali uznawać przemoc i nienawiść za coś, z czym należy sie kryć. Wystarczyło parę miesięcy, a żniwa tego będziemy zbierali latami.
Obserwuj wątek
    • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:07
      Wklejam z fb:

      Katarzyna Czajka

      Wczoraj w tramwaju nr. 22, który spokojnie dowozi mnie co dzień do pracy pobito mojego promotora profesora Jerzego Kochanowskiego. Pobito go bo wraz ze swoim znajomym profesorem uniwersytetu w Jenie rozmawiał po niemiecku. Nie spodobało się to jadącemu z nimi pasażerowi. W odpowiedzi na pytanie "Dlaczego mam nie mówić po niemiecku?" wstał i pobił.

      Człowiek słyszy i nie wierzy. Ale jak to? W Warszawie? W Polsce? Zostać pobitym za mówienie po niemiecku? W 2016 roku? Jak to jest w ogóle możliwe. Ale jest. Tak po prostu. Zmieniło się, przesunęło, puściła tama. Ludzie już nie gryzą się w język, wręcz przeciwnie z dumą na piersi i w pięści robią to przed czym rok, dwa lata temu, pięć lat temu by się powstrzymali. Bo czują, że oto nadszedł ich czas. Czas kiedy nagle czynem patriotycznym staje się pobicie profesora. Są tak bardzo wbrew i tacy dzielni. Czują że ich czas.

      Bo to jest taki czas. Takie już wcale nie ciche przyzwolenie. Na przemoc. Na budzenie uśpionych demonów. Czasy się zmieniły, rząd nie karze, nie gani, tylko podsyca. Albo milczy. I niby wszystko jest jak było, tylko że nie jest.

      Wiadomo, że kogoś w końcu pobiją. Nie przypuszczałam że to będzie tak blisko. Tak bezsensu (choć przecież zawsze jest bezsensu). Tak strasznie głupio. A teraz będzie się człowiek jednak trochę rozglądał, trochę zastanawiał. Tylko bać się jeszcze nie można, bo jak człowiek się boi to milczy a we mnie - i mam nadzieję w was - budzi się coraz bardziej potrzeba mówienia. Bo jak człowiek milczy to wokół niego ludzie czują się coraz silniejsi, coraz pewniejsi, coraz bardziej w prawie. Więc mówcie, pokazujcie, przekazujcie. Bo... NIE."

      Gogolog i inne trolle pisowskie pewnie siusiaja po nogach ze szczęscia.
      Taka odwaga.
      Taki honor.
      Pobic staruszka w tramwaju indifferent
      • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:10
        Nie staruszka. Zdecydowanie to facet w średnim wieku. Tylko co to zmienia?
      • mama.nygusa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:12
        Chcialam napisac walniej sie w leb, ale nie napisze. Jak trolle pisowski, to ty jakim jestes trollem peowskim czy kodowskim?
        Oczywicie, ze szkoda pobitego, ale nie doszukiwalabym sie tla politycznego, ot kretyn i debil sie znalazl i bardzo zaluje, ze taki dostanie(oby nie) zawiasy, a powinien dostac 2X tyle lania jaki on sprawil.
        • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:16
          Nie no jasne, pobicie kogoś za mówienie po niemiecku w tramwaju nie ma ABSOLUTNIE żadnego związku z narastającą niechęcią do "obcych", akceptacji ONR przez rząd, jawnej promocji nacjonalizmu i braku reakcji na antysemityzm czy rasizm.

          Nic a nic.

          Wcale.

          Tomorrow belongs to us - coś Ci to hasło mówi?
          • kadfael Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:31
            Profesor jednak mówi Newsweekowi tak :
            Pobicie potwierdza profesor Kochanowski. - Niestety to prawda. Sprawa skończy się na policji, wybieram się właśnie na komisariat, wczoraj cały wieczór spędziłem w szpitalu - powiedział w rozmowie z „Newsweekiem”. - Nie był to żaden ONR-owiec, ale raczej „zdrowa reakcja” podpitego proletariatu. Wie pan, słyszy niemiecki, uderza w głowę, sprawa kończy się szyciem głowy – relacjonuje szczegóły ataku. Jego zdaniem atak nie miał podłoża ideologicznego, choć przyznaje, że to jeszcze gorzej.
            www.newsweek.pl/polska/profesor-jerzy-kochanowski-pobity-w-warszawie-bo-mowil-po-niemiecku,artykuly,396761,1.html
            • paszczakowna1 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:36
              Koteczku, jakie "jednak"? Profesor mówi dokładnie to samo, co wszyscy w tym wątku - że został pobity przez menela za mówienie po niemiecku. Tylko ze menelowi skądeś do głowy przyszło, że nalleży byc za mówienie po niemiecku, prawda?
              • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:38
                Oczywiście. Dlatego profesor mówi, zę to jest jeszcze gorsze, niż gdyby atak był ideologiczny. Bo to oznacza, ze wielu ludzi uwierzyło, że warto bić obcych, albo i swoich, gdy z obcymi się bratają .
              • mama.nygusa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:44
                Sadzisz, ze menel intetresyje sie polityka, zarliwie oglada "rezimowa"
                • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:47
                  Czytuje SuperExpres i ogląda TVP. Przed serialem coś mu w ucho wpadnie.
                  • paszczakowna1 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:54
                    >Czytuje SuperExpres i ogląda TVP.

                    Tudzież okładki wpolityce i innych szmat w tym rodzaju. A jest ich sporo.
                    • lellapolella Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:07
                      Tudzież idzie na mecz i tam absorbuje wzmożenie ideologiczne kolegów.
                • burina Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:42
                  Nie wiem jak menel to robi, ale menel wie. Menel chodzi w koszulkach z Polska Walczaca, husaria i smierc wrogom ojczyzny.
                  I ciezko nie zauwazyc zwiazku, ze np. na impreze plenerowa polegajaca na graniu muzyki klasycznej (nastepnego dnia bylo w tym miejscu grane dico polo, wiec zarzut o to, ze menele nie maja swoich darmowych koncertow), na ktorej do tej pory najwiekszym wyskokiem bylo psykanie piwem, przyszla grupka podpitych husarzy wykletych i w srodku koncertu zaczela krzyczec "prawica! prawica!". Zareczam Ci, ze nie mieli zadnego politycznego planu i nie wiedzieli w sumie o co z ta prawica chodzi. Po prostu bylo czuc, ze nabrali wiatru w zagle, ze chodzac w tych koszulkach czuja sie 3 razy bardziej na miejscu niz ktos w innym ubraniu.

                  Tacy z tych wszystkich wiadomosci to obawiam sie, ze zapamietuja jedynie "o kuu...aaa, ale fajna rozpierducha byla w Warszawie, szkoda ze u nas takich nie ma to bym se tak psu z calej sily kopa w brzuch sprzedal".
            • zawsze-w-drodze Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:37
              To miał podłoże ideologiczne czy nie miał? Podpity żul go uderzył- zdarza sie, niestety. Czemu gorzej?
              • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:42
                Nie uderzył, tylko pobił. Za to, że ośmielił sie mówić po niemiecku. Gorzej, bo oznacza to, że fala nienawiści do wszystkiego, co niepolskie, rozlała się wśród ludzi i uważają, że mają prawo bić. Bo są "patriotami".
              • iwles Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:48
                To nie bedzie zdziwiony Waszczykowski, jak przedstawiciele rzadu niemieckiego przyjada ?
                • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:49
                  Skandal będzie międzynarodowy, bo pobito go w obecności gościa z uniwersytetu w Jenie.
                  • larrisa [...] 09.09.16, 12:29
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:34
                      Serio czujesz "biologiczną niechęć do obcych"? Bo to się w cywilizowanym świecie nazywa ksenofobia i raczej nie jest powodem do dumy.
                      • larrisa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:44
                        Na poziomie świadomym oczywiście nie czuję. Ale gdzieś głębiej, jak dowodzi nauka, wszyscy mamy w sobie niechęć do obcych. Jak na razie nie znaleziona ani jednego plemienia, które nie walczyło z innymi (obcymi) plemionami o zasoby. Ograniczona ilość zasobów i trudność w ich zdobywaniu z jednej strony wykształciła skłonność do łącznia się w grupy by współpracować, z drugiej strony podział na grupę naszą i obcą, która chce nam zabrać to co nasze.
                        • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:47
                          A jesteś istotą świadomą czy nieświadomą? Wszystko robisz zgodnie z prymitywnymi instynktami, czy jednak starasz się zachowywać jak członek społeczeństwa?

                          Biologicznie dopuszczalne jest również jedzenie ludzi, a z jakiegoś powodu jednak tego nie robimy.
                          • larrisa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:51
                            fragile_f napisała:

                            > A jesteś istotą świadomą czy nieświadomą? Wszystko robisz zgodnie z prymitywnym
                            > i instynktami, czy jednak starasz się zachowywać jak członek społeczeństwa?


                            A ty się z choinki urwałaś? Sądzisz, że nie ma ludzi prymitywnych, którzy się kierują instynktami właśnie? Są, byli i będą i nie ma co teraz strasznie histeryzować, że to Pis czy PO. Sam profesor zresztą to potwierdza.
                            • spanish_fly Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:03
                              Instynkt mu każe bić Polaka posługującego się obcym językiem? Bzdura. Instynkt tak nie działa.

                              Jeśli już rozpatrywać to zachowanie w tego typu kategoriach to zadziałał instynkt stadny, chęć przynależności do silnej grupy, zasłużenia się jej.
                            • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:25
                              A kto przepraszam zlikwidował Radę ds. Przeciwdziałania Dyskryminacji Rasowej i Ksenofobii? PIS czy PO?
                        • zla.m Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:54
                          To może jest jakieś wyjaśnienie, ale nie usprawiedliwienie. Tak samo, jak nie ma usprawiedliwienia dla zabicia bogatej cioci (walka o zasoby!) czy przespanie sie na siłę z kimkolwiek (rozsiewanie genów! jeszcze mocniejszy biologiczny imperatyw).

                          A ty, wybacz, ale usprawiedliwiasz takie zachowania - bo zawsze się zdarzały, co zadziwia tym bardziej, że byłaś ty i twoi bliscy ich ofiarą. Na tym polega cywilizacja i wychowywanie, że dbamy o to, żeby przestały się powtarzać.
                          • larrisa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:01
                            Sama piszesz, że to głupie w ten sposób usprawiedliwiać, a potem pleciesz, że ja usprawiedliwiam. Masz mnie za głupią?
                            Ja po prostu zauważam drobny fakt, że ZAWSZE, były jednostki proste, prymitywne zachowujące się według biologicznych popędów.
                            • spanish_fly Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:15
                              A obecna władza te właśnie prymitywne jednostki umacnia w ich prymitywnym rozumowaniu, podkręca panujące wśród nich ksenofobiczne nastroje, gloryfikuje waleczność i mściwość nawet jeśli za jej przyczyną zabijano dzieci (patrz: Bury) itd. Może nie?
                            • ra-sowa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:46
                              zawsze były , są i będą, ale nie było i nie powinno być przyzwolenia na prezentowanie swoich biologicznych popędów. A w ciągu ostatniego półrocza takie jednostki dostały wyraźny sygnał, ze ich popędy są ok
                              • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:08
                                Wprost przeciwnie. Z 10 lat temu na pewno zdarzały się rasistowskie pobicia czy wyzwiska, ale nikt ich nie dawał (lub bardzo rzadko) na główną stronę portali czy wiadomości i nikt nie opowiadał o niegroźnym w skutkach pobiciu obcokrajowca przez miesiąc czasu w głównych czy popularnych mediach. Tak samo żadne media nie roztrząsały niewątpliwie przykrą, ale tylko pyskówkę pijanego dresa w kierunku obcokrajowca. Nie kojarzę także "fejkowych", a przynajmniej dość tajemniczych nagłaśnianych wydarzeń w stylu "w nieznanym mieście, na nieznanej ulicy w nieznanym barze grupka przedszkolaków obrzuciła wyzwiskami ciemnoskórego, a przedszkolanki poprosiły go o opuszczenie baru" wink
                            • mama303 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 20:51
                              larrisa napisała:

                              > Ja po prostu zauważam drobny fakt, że ZAWSZE, były jednostki proste, prymitywne
                              > zachowujące się według biologicznych popędów.

                              jednostki były ale przyzwolenia ogółu na to nie było a tu nikt nie reagował....
                              • larrisa Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 10:27
                                mama303 napisała:

                                > jednostki były ale przyzwolenia ogółu na to nie było a tu nikt nie reagował....

                                Oj tak, do niedawna Polacy gremialnie wkraczali w mordobicia i własną piersią chronili ofiary.
                                Ciekawe tylko skąd w takim razie brały się te wątki o znieczulicy w Polsce?

                                Coraz większe opary absurdu...
                        • bi_scotti Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:13
                          larrisa napisała:

                          > Na poziomie świadomym oczywiście nie czuję. Ale gdzieś głębiej, jak dowodzi nau
                          > ka, wszyscy mamy w sobie niechęć do obcych

                          Define "obcy" - jesli o mnie chodzi, za "swoje" czyli z Planety Ziemia uznaje nawet bakterie a coz dopiero jakies tam ssaki z naczelnymi na czele wink Sama ustalasz w swojej glowie (mniej lub bardziej swiadomie) kto jest dla Ciebie "obcym". Im bardziej pojemna szuflada z "moimi/naszymi", tym mniej owych "obcych" do czucia wobec nich niecheci czy czegolwiek negatywnego. It's up to you. Really! Cheers.
                    • paszczakowna1 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:35
                      Biologicznie też mamy skłonność do kradzieży, gwałtu i dzieciobójstwa.

                      >w UK prostacy też tłuką Polaków.

                      I doprawdy nie widzisz związku?
                  • berdebul Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 12:16
                    I jest międzynarodowy. Właśnie odpisałam partnerowi zagranicznemu, że zapewnimy bezpieczeństwo jego studentowi, kiedy będzie przebywał w Warszawie. Inny odwołał przyjazd studentki, bo się o nią boi (dziewczyna nosi hidżab). sad Dobra zmiana. uncertain
                    • triss_merigold6 Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 12:28
                      To niech studentka ubierze się normalnie, w czym problem.
                      • kfugktru23 Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 12:29
                        Chcecie nawet mówić jak się ubierać?
                        • triss_merigold6 Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 12:40
                          Dlaczego używasz wielkiego kwantyfikatora? Mnie osobiście hidżab czy burka w przestrzeni europejskiej rażą i irytują, nie chcę tu tego.
                          Oczywiście, nie uderzę ani nie zwyzywam obcej osoby tylko dlatego, że nosi strój, który uważam za obraźliwy, nie jestem muzułmaninem z Kairu czy Birmingham.
                          • rosapulchra-0 Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 12:58
                            To się wyprowadź tam, gdzie ich nie spotkasz. I weź pod uwagę, że są ludzie, dla których twój widok jest rażący, irytujący i obraźliwy, bez względu na religię i poglądy polityczne.
                          • sumire Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 13:42
                            Triss, po raz wtóry powtarzam - burki są w większości "przestrzeni europejskiej" zabronione. Natomiast nie kumam, czemu komuś przeszkadza hidżab (który twarzy nie zakrywa), a nie przeszkadzają panowie w kominiarkach szalejący po ulicach 11 listopada. Tak czy inaczej, nie jest to wątek o muzułmanach, tylko o Polaku, który dostał w zęby za porozumiewanie się po niepolsku w przestrzeni publicznej. To nie jest dobry znak. I jak mówię, dziwią mnie niezmiernie wysiłki w przekonywaniu, że to nie taki znowu problem.
                            • ichi51e Re: Pobito mojego znajomego 11.09.16, 07:29
                              Co masz na mysli piszac "wiekszosc przestrzeni europejskiej"? Jak na razie burki sa jedynie zakazane w czterech krajach na krzyz
                          • berdebul Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 21:05
                            Tu, to znaczy gdzie? Dziewczyna jest Europejką, to jest jej normalne ubranie.
                            • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 21:32
                              Jeżeli jest faktycznie Europejką to nie jest normalne ubranie, chyba że w końcu oficjalnie uznamy że europejskie państwa zostały najechane i zwyciężone przez innego rodzaju "kulturę" (co w sumie w zachodnich i północnych krajach nawet się zgadza).
                          • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 21:33
                            Ja również sobie nie życzę. Mówię o Polsce, co kto nosi w krajach arabskich jego sprawa.
                      • rosapulchra-0 Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 12:55
                        Jeśli próbowałaś być dowcipna, to ci znowu nie wyszło.
                • maadzik3 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:07
                  powinni!!!! najlepiej przysłać ze 3 ministrów. liczę że to zrobią!
            • ichi51e Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:07
              Dobrze ze profesor myslacy i trzezwo oceniajacy rzeczywistosc.
              Dodam tez ze tz kiedys tez dostal piescia od jakiejs szurnietej - na moich oczach babka w tlumie mijajac go po prostu z calej sily go uderzyla puescia po czym oddalila sie nie zwalniajac nawet kroku - starsza kobieta uncertain pobito tez w Wwie tate mojej kolezanki cudzoziemca gdy sobie z jogi wieczorem do domu wracal. Tyle ze to juz z 20 lat temu. Jego to niezle skatowali troche czasu byl w szpitalu uncertain
          • isa_bella1 Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 12:59
            No to moze trzeba winic za to politykę UE ze ludzie zaczynają nie lubic obcych ?
            • morekac Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 13:19
              A czy ty umiesz czytać? Swojego pobili, bo był w towarzystwie niemieckojęzycznym i po niemiecku mówił.
              To obcy był? Najbardziej chyba mentalnie, bo bez wątpienia wykształciuch.
              • iskierka3 Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 13:24
                I tak sie chelpil, ze wlada jezykami prosto panu menelowi w twarz. Prowokowal jak nic i wywyzszal sie. Slusznie dostal!wink
              • ichi51e Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 13:31
                Pytanie w sumie czemu tego Niemca nie pobili suspicious
                • iskierka3 Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 14:38
                  Niemiec mowiac w swoim wlasnym jezyku nie epatuje umiejetnosciamiwink
        • kropkacom Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:17
          Żeby nie było, Tu kretyn, tam chory psychicznie... Nie?
        • paszczakowna1 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:19
          Nieee, wcale nie ma tła politycznego. Bicie człowieka za mówienie po niemiecku nie ma zwiazku z polityką. Żadnego związku, skądże, gogolog nie jest trollem, a PiS jest super.
          • lauren6 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:09
            No nie ma. Nie przypominam sobie ani jednej wypowiedzi polskiego rządu, która by nawoływała do przemocy wobec Niemców.

            Podejrzewam, że znaczenie może mieć fakt, że kilkadziesiąt lat temu Niemcy najechali na nasz kraj, tworzyli w nim obozy zagłady, a następnie zrownali z ziemią 70% Warszawy. Linia tramwajowa 22 przejeżdża przez Wolę, gdzie w 44 roku wymordowano ponad 60 000 mieszkańców. Ale to pewnie też była wina PIS, prawda? suspicious
            • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:15
              Serio? A wszystkie pie...lo, ze dziadek Tuska był w Wehrmachcie? Że niedobra Angela robi to i sro, ze to przez Niemcy upadnie cała Europa?
            • olena.s Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:15
              Aha. Naprawdę? Ponieważ 80 lat temu Niemcy zaatakowały Polskę, to ziś polski profesor polskiego uniwersytetu zoaje pobity za mówienie po niemiecku?
              I nie mają z tym nic wspólnego ksenofobiczne nastroje podsycane przez ośrodki władzy PiS?
              • lauren6 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:59
                Myślę, że pijany menel z Woli jechał sobie tramwajem, usłyszał niemiecki i mu się przypomniało, że 70 lat temu Niemcy wymordowali pół jego rodziny. Włączył mu się pijacki agresor, że kiedyś mordowali, a dziś jak gdyby nic jeżdżą sobie tramwajem. Koniec historii.

                Absolutnie nie widzę tu drugiego dna w postaci rządu, PIS, Wlaszczykowskiego, Merkel, ONR, uchodźców i KODu. Komuś mózg zaparował od aktualnej polityki jeśli ma takie skojarzenia.
                • araceli Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:00
                  lauren6 napisała:
                  > Absolutnie nie widzę

                  Myślę, że absolutnie nikogo tutaj to nie dziwi...
                  • edelstein Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:26
                    big_grin
                • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:15
                  I przez całe swoje życie nie spotkał ani jednej osoby mówiącej po niemiecku, tak? Dopiero dwóch kulturalnych panów w tramwaju przypomniało mu o tej traumie? Czy może mimo wszystko zauważył, że od czasu kiedy PIS doszedł do władzy można bezkarnie bić "łobcych"?
                  • lauren6 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:37
                    Przez całe życie nie upijał się na agresywnie. W tamtej chwili tak było.
                    • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:49
                      I to jest ta "okolicznosc łagodząca" o ktorej wspominasz w watku nizej?

                      Czyli alkoholik zawsze moze powiedziec, ze do tej pory upijał się na spokojnie, ale wysoki sadzie, tym razem było na agresywnie no i zona dostała siekiera w leb. No i skad poczciwina mial wiedziec?

                      Serio. Skończ. Bo schodzisz ponizej wszelkich granic absurdu.
                • edelstein Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:25
                  Pan nie byl niemcem wiec jego przodkowie nie mogli mordowsc przodkow menela
                • mamma_2012 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:31
                  Myślę, że szybko zmienisz zdanie jak na wakacjach w metrze czy gdzieś na ulicy dostaniesz w twarz od lokalnego menela za to, że mówisz po polsku. Włączy mu się agresor, bo znajomy Polak ma ładniejsze mieszkanie.
                • ra-sowa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:50
                  tak, oczywiście big_grin, przez 70 lat obecnego i przeszłego życia ( bo taki stary chyba nie był ) gryzł się z tą myślą. Jedzie sobie tramwajem, słyszy język wroga i w łeb go
                • ira_08 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 17:47
                  Się mu przypomniało big_grin Zabawna jesteś. Usłyszał niemiecki, pewnie pierwszy raz w życiu i postanowił pomścić swych ojców. Zuch i chwat. WzruszajONce.
                  • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 17:53
                    Może był świeżo po obejrzeniu filmu o rzezi na Woli.
                • ichi51e Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:15
                  dokladnie. Ja sie wychowlam w okolicach Krochmalnej i Zelaznej - dzis mnie to smieszy ale w latach 80tych naprawde duch drugiej wojny swiatowej byl w narodzie silny. Nasze podworko bylo podziurawione kulami jak szlam do szkoly to ciagnac reka po murze wkladalam palce do dziur. Bawilismy sie ze w Piwnicy sasiedniego domu ukrywa sie Adolf Hitler big_grinDDD na kazdym rogu byly wyliczenia kto kogo i ile osob w tym miejscu zabito. a w tv lecieli hans kloss i 4 pancerni i pies. Tam jest inny klimat.
                  • ichi51e Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:16
                    Kto wie gdzie bym dzis byla gdybysmy sie z tamtad nie wyniesli jak mialam 12 lat
            • paszczakowna1 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:22
              >No nie ma. Nie przypominam sobie ani jednej wypowiedzi polskiego rządu, która by nawoływała do przemocy wobec Niemców.

              Wiesz, nikt z endecji nie wzywał do zamordowania Narutowicza. A nawet ci powiem, ze NSDAP na początku oficjalnie nie wzywała do bicia Żydów.

              Naprawdę, nie masz żadnego poczucia obciachu?
              • lauren6 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:02
                Ok, PIS jest odpowiedzialny za to, że pijany menel kogoś pobił. Lepiej ci na sercu od takiego wyznania? Świat stał się mniej skomplikowany jak wszystko co się dzieje można wcisnąć w dwie szuflady: zły pis, dobre po.
                • paszczakowna1 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:07
                  >Świat stał się mniej skomplikowany jak wszystko co się dzieje można wcisnąć w dwie szuflady: zły pis, dobre po.

                  Zaiste. Lauren6 exhibit A. Ktoś poza tobą pisał w tym wątku o "dobrym PO"?
                • araceli Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:16
                  lauren6 napisała:
                  > Ok, PIS jest odpowiedzialny za to, że pijany menel kogoś pobił.

                  Rząd jest odpowiedzialny za brak reakcji na wcześniejsze incydenty (a wręcz obronę atakujących jak Kołakowska) co niestety jest jasnym sygnałem, że przemoc jest akceptowana przez władzę.
                  • pitahaya1 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:41
                    Dokładnie! Rząd jest winny przymykania oczu na tego typu incydenty. Przymykanie oczu jest jednocześnie aprobatą tego typu zachowań.
                    • larrisa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 15:31
                      pitahaya1 napisał:

                      > Dokładnie! Rząd jest winny przymykania oczu na tego typu incydenty. Przymykanie
                      > oczu jest jednocześnie aprobatą tego typu zachowań.


                      Owszem tak, w przypadku np. zachowań na pogrzebie Inki, sprawa jest ewidentna i podobnie ewidentnie złe było zachowanie rządu.
                      Ale tutaj? Będziemy teraz obwiniać PIS o pobicie przez każdego żula czy tylko wyłącznie jak pobity będzie mówił w obcym języku?
                      • pitahaya1 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 15:50
                        Trudno oczekiwać, że rząd będzie odpowiadał za to, że Waldek pobije na wiejskiej potańcówce Mietka, bo Mietek po kielichu wkładał rękę pod spódnicę Ilonce.

                        Tu jednak sytuacja może, choć nie musi, mieć inne podłoże. Tego nie wiemy.
                        Kiedy więc rząd powinien zareagować? Gdy takie incydenty będą się powtarzały? Ile razy powinny się powtórzyć? Czy po trzecim rząd już powinien zareagować? A może dopiero po piątym? I dlaczego przedstawiciele rządu pojechali za granicę innych umoralniać?
                        • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 17:59
                          Jak będzie trup. Póki co trupa nie ma za to są zwykłe bijatyki jakich niestety pełno wszędzie.
                      • iwles Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 15:53
                        Niestety, ale wystarczy tylko posluchac Jaroslawa Kaczynskiego i juz wiadomo kto jakim jezykiem mowi, a on uzywa slow i buduje zdania, mogace siac nienawisc i chec odwetu. I kiedy padnie na podatny grunt, to niejeden menel poczuje sie waznym "prawdziwym Polakiem".
            • gama2003 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:27
              Do przemocy wobec Niemców nie, ale głaszczą po główkach kiboli w patriotycznych bluzeczkach. I klaszczą przy wrzaskach - Polska tylko dla Polaków.
              Nie widzisz zwiazku z pobiciem profesora ? W polskim tramwaju bezczelnie głośno rozmawiał nie po polsku ?

              Tak, bandyta z pewnością brał odwet za okupację, wyedukowany historycznie nie zdzierżył, że Niemiec tramwajem przez Wolę jedzie.
              Oj, zdarlabyś buty w poszukiwaniu rozumu......
            • spanish_fly Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:28
              Kaczyński narzeka, ze Polacy są germanizowani:
              natemat.pl/42407,kaczynski-niemcy-w-polsce-powinni-miec-tyle-praw-ile-polacy-w-niemczech

              m.niezalezna.pl/18861-j-kaczynski-niemcy-bili-polakow
              "W środku miasta, w środku Warszawy, w dniu niepodległości, Niemcy, bardzo specyficznego typu Niemcy, sądzę, że podobny typ ludzi tworzył kiedyś aparat, który pozwolił Adolfowi Hitlerowi dokonać ogromnych zbrodni, mówię tutaj o typie psychologicznym, bili Polaków, tylko dlatego, że nosili jakieś oznaki narodowe" - oświadczył Kaczyński.

              Podsumuję przekaz:
              Niemcy nas krzywdzą i bezczelnie panoszą się w naszym kraju - wiecie co macie robić.
              • gama2003 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:04
                Tak, a jak Polaka pobito w Anglii bo mówił po Polsku to zbrodnia i skandal na trzech błyskawicznych dyplomatów.
                Dokąd to wszystko u nas zmierza aż boję się zastanawiać....
              • filunka Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:39
                oczywiście, bo pobicie to jest atak prewencyjny, w samoobronie, przeciwko Merkel taaaakiej podobnej do Hitlera. Słowem - trzeba bić nim samemu się zostanie pobitym. Po prostu
            • lellapolella Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:14
              Sugerujesz, że gdyby profesorowie jechali inną linią tramwajową, nic by się nie wydarzyło? Co z wami jest, co i kogo próbujecie usprawiedliwiać? Menela, któremu się ubzdurało, że jest Prawdziwym Polskim Patriotą ?
              Ile jeszcze będziecie uzasadniać nawalanie Niemców drugą wojną światową? Nikt wam nie każe ich kochać, tylko przestrzegać prawa i norm współżycia między ludźmi.
        • dyzurny_troll_forum Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:57
          mama.nygusa napisał(a):

          > Oczywicie, ze szkoda pobitego, ale nie doszukiwalabym sie tla politycznego, ot
          > kretyn i debil sie znalazl i bardzo zaluje, ze taki dostanie(oby nie) zawiasy
          > , a powinien dostac 2X tyle lania jaki on sprawil.

          Jaki wyrok? Prezydent ułaskawi prawdziwego patriotę...
      • ichi51e Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:02
        Straszne ze kogokolwiek pobito ale ja znam przypadek - facet jechal tramwajem i chlopak za nim rzucal w niego chrupkami. Facet odwrocil sie inpoprosil zeby tamten tego nie robil na co dostal kose miedzy zebra uncertain to bylo pare lat temu nie na fali "obecnie tamy puszczaja" psychopata zawsze sie moze trafic i kazdy pretekst dobry.
    • praca.zawodowa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:09
      A juz wiadomo,ze pobilo go ONR ?
      • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:11
        Nie. Ale dzięki promocji ONR-u ludziom wydaje się, że przemoc jest jak najbardziej dozwolona w obronie swoiście rozumianej polskości. Endecja nie zabiła Narutowicza, ale moralnie była za tę śmierć odpowiedzialna.
        • praca.zawodowa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:13
          Narutowicza zabil czlowiek niezrównowazony psychicznie.
          • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:21
            Nawet przedwojenna endecja cichutko przyznała, że przyczyniła sie do tego, iż niezrównoważony psychicznie zamordował pierwszego prezydenta RP.
            • praca.zawodowa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:25
              W przypadku opisanym przez te pania Kasie wynien jest Rosiewicz:

              Niemki czyste, oczywiste, dobre są na żonę,
              Miałbyś zawsze wysprzątane mieszkanie z balkonem,
              Lecz jak czułbyś się w tym domu czystym, oczywistym,
              Gdyby w kuchni ktoś przy dziecku mówił po niemiecku???
              • ichi51e Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:22
                big_grinDDD wszyscy wiemykto ma najwiecej witaminy!
            • jan.kran Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:27
              Mógł to byc przypadek ale moje dzieci od lat rozmawiają miedzy sobą po niemiecku wszędzie wtym we Wrocławiu.Do mnie i reszty polskiego otoczenia mówią po polsku.Nie jestem specjalnie przewrażliwiona ale stojąc z bokub widziałam we Wrocławiu nieprzychylne spojrzenia a nawet komentarze na temat, nie zawsze miłe.
              Mina krytykujących była bezcenna kiedy zwracałam sie głośno i wyraźnie do dzieci po polsku a one mi takoż odpowiadały.
              I
              • szalona-matematyczka Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:41
                Ja niedawno bylam w Polsce u rodziny, po drodze musialam zatrzymac sie w hipermarkecie w malej miejscowosci pod Warszawa, aby na szybko kupic pieluchy (zapomnialam zapakowac na podroz). Gdy stalam przy kasie w dluuugiej kolejce zadzwonila moja komorka, to byla moja znajoma Niemka. Zaczelam z nia rozmawiac po niemiecku, bo kobiecina po polsku nie rozumie. Naprawde zlapalam nieprzychylne spojrzenia dwoch mezczyzn (z wygladu tzw. niziny spoleczne, ale nie byli pijani), mialam wrazenie je dlatego ze mowie po niemiecku. Ale mnie nie pobili.
                • szalona-matematyczka Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:43
                  *ze
                • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 19:37
                  Ja kiedyś stałam w kolejce pewnego sklepu sieciowego (z tych tańszych), przede mną dwie stare babska, widać, że takie zakapiorki i prymitywki wiejskie, ja i za mną jeszcze jakaś młoda dziewczyna. Dziewczynie zadzwonił głośno telefon w torbie, nie odebrała go, nie rozmawiała, baby od razu na dźwięk telefonu spojrzały na siebie i potem gadały, że teraz to wszyscy przez te komórki tylko gadają wszędzie itp. mimo że dziewczyna tego telefonu nawet nie odebrała, miałam tym krówskom nawet coś powiedzieć, ale doszłam do wniosku że z tymi wiejskimi kokoszami szkoda rozmawiać.
                  • verdana Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 20:27
                    Zmieniłeś płeć?
                    • rosapulchra-0 Re: Pobito mojego znajomego 11.09.16, 07:48
                      Co chwila zmienia. Zdecydowanie ma coś z głową, bo normalny człowiek się w ten sposób nie zachowuje.
                      • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 11.09.16, 11:07
                        Jesteś z tolerancyjnego kraju, w czym Ci szkodzą męskie lub żeńskie formy gramatyczne na forum?
            • maadzik3 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:28
              a kk organizował pielgrzymki na grób straconego Eligiusza Niewiadomskiego.
              • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:29
                Do dziś są na nim świeże kwiaty
                • praca.zawodowa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:31
                  Moze sklada je rodzina ?
                  Na grob nie idzie sie z pielgrzymka a pomodlic o zbawienie umarlego.
                  • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:32
                    Nie. Nie rodzina.
                    • praca.zawodowa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:33
                      Nie ma nic nagannego w skladaniu kwiatów na grobie nawet potepieńca.
                      • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:37
                        Ależ oczywiście, nie ma niz złego w hołdzie dla mordercy prezydenta. Bardzo ciekawa teoria.
                  • maadzik3 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:37
                    nie rżnij głupa, że tak dosadnie powiem. Niewiadomski został stracony za zabójstwo, a księża katoliccy - niektórzy, ale całkiem sporo - wychwalali go że poniósł ofiarę ratując ojczyznę przed zagrożeniem taaakim prezydentem. Może sprawdź źródła? I nie obchodzi mnie jak to się w żargonie zawodowym księży nazywa, to były manifestacje polityczne w obronie mordercy pierwszego prezydenta drugiej RP. I tyle. Swoją drogą nie wiedziałam że dalej grób jest tak fetowany sad
                    • praca.zawodowa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:39
                      A gdzie on jest pochowany ?
                      • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:43
                        Chcesz kwiatki złożyć?
                        • praca.zawodowa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:28
                          Katolicy skladaja kwiaty i pala znicze na znak modlitwy o wybawienie z czyssca a nie na znak hołdu.
                          • iwles Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:25
                            O, a to Pan Bog patrzy, u kogo ladniejsze kwiaty, i tych zbawia? 😀
                          • maadzik3 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 17:59
                            to powiedz na ilu grobach innych straconych 90 lat temu morderców robią to tak często i chętnie? no, dalej
                    • praca.zawodowa Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 17:58
                      to źle wiedziałaś.


                      warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34889,12138264,Powazki__rozbity_nagrobek_Niewiadomskiego__Wandalizm_.html?disableRedirects=true
                      • kropkacom Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 18:14
                        Który to rok?
                      • morekac Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 21:06
                        "To zaplanowany remont – rodzina Eligiusza Niewiadomskiego zdementowała informacje o rzekomej dewastacji jego nagrobka"

                        www.rp.pl/artykul/914724-Grob-Eligiusza-Niewiadomskiego-w-planowym-remoncie.html#ap-1
        • 1elka26 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:03
          verdana napisała:

          > Nie. Ale dzięki promocji ONR-u ludziom wydaje się, że przemoc jest jak najbardz
          > iej dozwolona w obronie swoiście rozumianej polskości. Endecja nie zabiła Narut
          > owicza, ale moralnie była za tę śmierć odpowiedzialna.

          Ciekawe kto w takim razie moralnie odpowiada, nie za pobicie, ale za zabicie M. Rasiaka? Tylko ten, kto dokonał tego czynu?
          Kto w chwili obecnej podsyca atmosferę strachu bredząc o wojnie domowej, o drugim Majdanie, o potrzebie budowy państwa podziemnego?

          Może trochę samokrytyki, a nie obarczania winą za wszystko Kaczyńskiego i PIS. Zwłaszcza za chuligański wybryk jakiegoś podpitego menela. To nie Kaczynski chciał "dorznąć watahę" i "z..bać PIS" , nie mówiąc o pewnym byłym już polityku, który chciał "wypatroszyć Kaczyńskiego".

          "Pomroczność jasna " dokucza?

      • livia.kalina Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:12
        Pewnie KOD go pobił.
      • paszczakowna1 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:15
        >A juz wiadomo,ze pobilo go ONR ?

        Klasyczny trolling, żeby zmienić temat. Nie odpowiadajcie - nikt nie twierdzi, że pobiło ONR.
      • lellapolella Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:19
        A możesz mi wyjaśnić, jakie znaczenie ma, kto pobił profesora i czy ten ktoś miał ważną legitymację ONR? Rząd i służby, nie reagując na działania przeróżnej maści kiboli, narodowców i innych typów mających problemy z agresją, za to szermujących hasłami patriotycznymi, wysyła sygnał w Polskę i ten sygnał został właśnie odczytany dokładnie według zapisu.
    • mama.nygusa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:14
      Sadzisz, za jak pobito mojego starszego wujka na ulicy pewnego miasta, 7 lat temu i ledwo uszedl z zyciem, to co powinna po o to skarzac sad
      • lauren6 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:13
        Pewnie tak. Kilka lat temu w warszawskim tramwaju menele pobili na śmierć policjanta w cywilu. Jak nic wina PO i Tuska.
      • ra-sowa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:55
        czasem bardzo niedobrze jest udawać głupią, uwierz mi. Argument dziecka 10 letniego
    • kropkacom Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:15
      Współczuje temu panu. Taki mamy klimat chciałby się rzec... Niestety.
    • praca.zawodowa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:20
      Może sparwcy to byli homofobii i wzieto ich za "pare". Taki mamy klimat, niestety ..
      • lellapolella Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:29
        praca. zawodowa, teraz sugerujesz, że pobici profesorowie byli gejami?! Możesz rozwinąć ten temat? Fascynuje mnie twój tok myślenia, jak to jest? Każdy inteligent w średnim wieku jest seksualnie podejrzany, czy tylko ci rozmawiający po niemiecku?
        • praca.zawodowa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:33
          Gej rozmawiajacy z dzieckiem po niemiecku w tramwaju !?
          • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:39
            Z jakim dzieckiem? Umiesz czytać, czy jednak nie?
            • praca.zawodowa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:39
              Jaki gej ???
              • rosapulchra-0 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:56
                OJP shock Następna nawiedzona.. sciana
    • rosapulchra-0 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:24
      Niech podziękuje również gazeciarzowi, tris i innym znanym na tym forum nickom, które "tylko" obszczekują swój teren..


      Kiedy ci ludzie się opamiętają?
      • paszczakowna1 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:30
        > Kiedy ci ludzie się opamiętają?

        "Ci ludzie" to też twój kochany, kochany PiS, którego na tym forum wraz z min. Błaszczakiem i premier Szydło bronisz przed tym złym KOD-em, obrzydliwie prowokującym przez swoje istnienie spokojnych kiboli Lechii.
        • rosapulchra-0 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:34
          Zdecydowanie masz coś z głową. EOT.
          • paszczakowna1 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:38
            Mhm. Ja mam coś z głową i żarliwą obronę PiS przez ciebie (i parę innych imigrantek) sobie wymyśliłam.
            • rosapulchra-0 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:06
              Z reguły nie odpowiadam, gdy piszę EOT, ale dziś zrobię wyjątek. Po pierwsze, nie jestem imigrantką, bo wyjechałam z Polski do innego kraju, nie odwrotnie, więc doucz się. Po drugie, nie brałam udziału w wyborach, ale na takich odchyleńców od normy, jak ty, mam uczulenie. I nie dziwię się forumkom, że zwą cię trollem. A teraz żegnam chłodno. EOT ostateczny.
              • iwles Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:11
                W Polsce jestes emigrantka, w GB jestes imigrantka.
                Chyba nie zaprzeczysz?
                • black_halo Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:23
                  Na polskim forum jest wiec emigrantka ...
                • rosapulchra-0 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:32
                  Właśnie o tym piszę.
              • kosheen4 Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 12:35
                rosapulchra-0 napisała:

                > Z reguły nie odpowiadam, gdy piszę EOT

                https://www.sharegif.com/wp-content/uploads/2013/09/21/lol-gif-35.gif


                > lem. A teraz żegnam chłodno. EOT ostateczny.

                https://www.reactiongifs.com/lol/Obama-lol.gif
                >
    • olena.s Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:37
      Było do przewidzenia. Smutne, straszne i już teraz pewnie nie do odwrócenia.
    • paloma_blauwinder Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:44
      Straszne. Na pocieszenie (niewielkie, ale zawsze) - to chyba tylko w Polsce wschodniej tak jest. Byłam w wakacje w Sudetach, języka niemieckiego i innych germańskich mnóstwo, na nikim to nie robiło wrażenia. Ba, były też liczne panie w strojach muzułmańskich (robiące wrażenie raczej dostatnich urlopowiczek, a nie uchodźczyń) - też zero jakichś emocji na ulicy. Podobnie nad morzem (okolice Kołobrzegu).
      • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:47
        Warszawa jest wschodnia? Chyba jednak nie...
        • paloma_blauwinder Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:07
          Geograficznie Warszawa jest we wschodniej części Polski, kulturowo - finalnie była pod zaborem rosyjskim, co jednak odcisnęło spore piętno. Poza tym ludność nie ma większych osobistych kontaktów z "zachodnią" zagranicą, z racji odległości (i to chyba najważniejsze). A gdyby warszawiacy na chwilę zapomnieli o wschodniej mentalności - to zawsze sobie przypomną, jak popatrzą na PKiNwink
          • taki-sobie-nick Nic nie robimy, tylko stale patrzymy na PKiN 09.09.16, 20:47
            Koleżanka z krainy kwitnącej pyry?
        • dyzurny_troll_forum Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:07
          verdana napisała:

          > Warszawa jest wschodnia? Chyba jednak nie...

          Warszawa stoi rozkrokiem na granicy kultur... choć silne wpływy wschodnie sięgały aż do Łodzi.
        • martishia7 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:10
          W końcu stare porzekadło mówi, że "na wschód od Konina Azja się zaczyna".
    • spanish_fly Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 11:57
      Strasznie to smutne. sad
    • kozica111 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:03
      Przeginasz Verdana w drugą stronę.
      • turzyca Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:07
        Moglabys rozwinac te mysl?
        • spanish_fly Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:10
          Też jestem ciekawa, skąd taka opinia.
          • lauren6 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:16
            Bo nic nie wskazuje na to, że to było coś więcej niż menelski atak, a forum już dopisało do tego całą ideologię.
            • iwles Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:21
              Nawet menelski atak zawsze jest czyms "sprowokowany".
              • lauren6 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:53
                Bo zupa była za słona. Jak ktoś się upije na agresywnie powód do bicia zawsze się znajdzie.
            • jan.kran Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:50
              lauren6 napisała:

              > Bo nic nie wskazuje na to, że to było coś więcej niż menelski atak, a forum już
              > dopisało do tego całą ideologię.

              -----------> Nie tylko forum ale i fejsbuk gdzie ta wiadomość jest udostępniana i komentowana , w podobnym tonie jak na ematce. Ale jasne to przypadek o ile nie spisek jeśli kilkadziesiąt osób , (a liczba komentarzy rośnie lawinowo ) podobnie reaguje na to wydarzenie i odczuwa narastające nastroje ksenofobiczne , podział społeczeństwa , arogancję władzy , przechyleniePolski w kierunku skrajnej prawicy.
              Hajlujacy onerewcy to fatamorgana, pobicie członków ruchu który sprzeciwia się obecnej władzy
              i organizuje oddolny ruch społeczny to kłamstwo wyssane z brudnego palca kilku nieudaczników ,
              obraz Polski w zagranicznych mediach gdzie otwarcie pisze sie o łamaniu prawa, zagrożeniu konstytucji i dyktaturze w Polsce to spisek lewicowych dziennikarzy imiędzynarodowej mafii oraz masoństwa.
              W Polsce jest super , normalnie tęcza i jednoroźec a przed nim bieży baranek a nad nim lata motylek.
              • larrisa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:55
                Nie, nie jest super. A gdzie jest super? W Norwegii, gdzie pani nie wpuszcza muzułmanki do zakładu fryzjerskiego, czy w UK gdzie Polacy dostają po gębie a na murach pojawiają się napisy "wynocha do siebie"?
                Sam napadnięty mówi, że to atak menela, jak sądzisz, fejsbuk wie lepiej od niego?
                • paszczakowna1 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:04
                  >W Norwegii, gdzie pani nie wpuszcza muzułmanki do zakładu fryzjerskiego, czy w UK gdzie Polacy dostają po gębie a na murach pojawiają się napisy "wynocha do siebie"?

                  I doprawdy nie widzisz związku z ksenofobiczną retoryką prawicy w tych krajach? Cóż, wymaga to chyba znacznej gimnastyyki umysłowej.
                • maadzik3 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:06
                  w Gdańsku pobili Brytyjczyka pochodzenia egipskiego. Był służbowo. Dalej leży w szpitalu w stanie ciężkim, może by jakiś podsekretarz stanu (lepiej dwóch) przyjechało do Polski?
              • chocolate_cake Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:01
                jan.kran napisała:

                > lauren6 napisała:
                >
                > > Bo nic nie wskazuje na to, że to było coś więcej niż menelski atak, a for
                > um już
                > > dopisało do tego całą ideologię.
                >
                > -----------> Nie tylko forum ale i fejsbuk gdzie ta wiadomość jest udostępn
                > iana i komentowana , w podobnym tonie jak na ematce

                No bo verdana i osoba z Facebooka razem jechały tramwajem i znają się dobrze.

                Bardzo współczuję profesorowi.
              • lauren6 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:07
                Społeczeństwa całej Europy skrecaja w prawo. Nie tylko Polska. Akurat czyja to wina bardzo dobrze wiadomo.

                Taki obrót spraw był do przewidzenia ponad rok temu. Nie pisz mi rzeczy oczywistych. Trzeba było wtedy protestować, a nie dzisiaj, gdy mleko się wylało.
                • araceli Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:12
                  lauren6 napisała:
                  > Społeczeństwa całej Europy skrecaja w prawo. Nie tylko Polska. Akurat czyja to
                  > wina bardzo dobrze wiadomo.

                  Pewnie - wina zgwałconej bo miała za krótką spódniczkę!


                  To fascynujące, że im bardziej w prawo tym mniej odpowiedzialności za własne poglądy i czyny.
                  • dyzurny_troll_forum Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:09
                    araceli napisała:

                    > lauren6 napisała:
                    > > Społeczeństwa całej Europy skrecaja w prawo. Nie tylko Polska. Akurat czy
                    > ja to
                    > > wina bardzo dobrze wiadomo.
                    >
                    > Pewnie - wina zgwałconej bo miała za krótką spódniczkę!

                    W tym przypadku tego co uciekał przed wojną i nie dał się zabić na miejscu.
                    • kota_marcowa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 15:23
                      Tak tak, przed wojną w Tunezji, Maroko czy Turcji?
              • maadzik3 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:05
                sędzia skazujący za heilowanie na Majdanku na niższą karę niż ta której chcieli sami oskarżeni (i śmieszną), pobicie Brytyjczyka egipskiego pochodzenia (jest w stanie ciężkim w Gdańsku, jakoś dwóch podsekretarzy stanu z UK nie przyleciało, a może powinni), przyjmowanie co i rusz kiboli i ONR-u w klasztorze w Częstochowie, wypowiedzi Dziwisza (dziś) przeciw kampanii o podaniu znaku pokoju osobom LGBT, plucie przez prezesa państwa na sąsiada i kanclerz Merkel to też urojenia?
          • kozica111 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:16
            Nie należy na siłę szukać czegoś czego nie ma, chyba ze chce się udowodnić jakaś swoją zawikłaną teorię.
            • spanish_fly Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:35
              Nikt nie szuka wyjaśnienia na siłę. Ono samo się nasuwa.
          • olena.s Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:16
            Jeżeli możn, toja byłabym chetna również usłyszeć wyjasneneczym - wedle Kozicy - jest "druga strona" w którą to verdanowe przegięcie następuje.
            • larrisa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:34
              Bo takie przypadki zawsze się zdarzały. Po prostu. My jako dzieci biliśmy się z sąsiadami z innej ulicy, w szkole koleżanki nie chciały się ze mną bawić, bo miałam torbę z innej firmy, a mój kolega dostał po gębie na Śląsku bo miał warszawską rejestrację a facet "nie lubi warszawiaków".
              • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:36
                To o czym piszesz jest wynikiem wychowania w duchu zadziobywania bardziej kolorowego ptaszka i pozwalania na takie zachowania. A należy z nimi walczyć i piętnować ludzi, którzy je przejawiają.

                Nigdy, przenigdy nie przestaniemy się zabijać, jeśli będzie pozwolenie na ksenofobię.
                • larrisa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:48
                  Nie jest wynikiem wychowania, jest to działanie zakodowane w genach. Odwrotnie, to wychowanie właśnie zakrywa poziom biologiczny.
                  • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:59
                    Czyli jak mąż przyprowadzi Ci do domu szóstkę dzieciaków, każdy od innej mamusi, to radośnie wybaczysz zdrady i dziecioróbstwo, bo to zakodowane w genach i on biedny misiu MUSIAŁ przelecieć te wszystkie laski? Jak goryl w dżungli?
                    • larrisa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:06
                      Jakby ci to wytłumaczyć, żebyś zrozumiała..otóż: przyprowadza mąż szóstkę dzieciaków spłodzoną z różnymi paniami, a ja zaczynam krzyczeć, że to przez tych liberałów i ateistów, co to w żadne wartości nie wierzą, tylko propagują sodomę i gomorę. Łapiesz trochę?
                      • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:18
                        Nie słońce, to Ty nie łapiesz. Zasłaniasz się biologią i zakodowaną w genach ksenofobią, podczas gdy jasno jest powiedziane: pobił, bo mówił po niemiecku. Bo teraz wolno. I kukłę Żyda też spalić wolno.
                      • iwles Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:54
                        Nie larissa, analogia jest taka:
                        Przyprowadza maz 6 dzieciakow i mowi: przeciez wiedzialas, ze cie zdradzam, nic nie mowilas, zgadzalas sie, taka liberalna zona bylas, to o co teraz ci chodzi?
                      • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:35
                        A nie, mąż przyprowadza, bo nagle osoby prominentne zaczynają mówić, zę powinno płodzić sie dzieci dla dobra państwa, a wierność jest przereklamowana. Ludzie noszą koszulki ze stosownymi napisami, a mężów wiernych zonom się wyśmiewa. I wiesz, że to, co robi mąż zaczyna być aprobowane. I wtedy uznasz, ze tylko mąż winien?
                        • larrisa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 15:26
                          Nie, nie będę udowadniała, że zdrad i nieślubnych dzieci nigdy nie było i teraz nagle to jakieś niezwykłe wydarzenie.
                          • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 15:30
                            I że pochwała zdrad przez władze nie ma żadnego wpływu na ich ilość...
                            • larrisa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 19:23
                              No jakoś pochwała przez rząd płacenia abonamentu RTV nie działa...
                    • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 19:28
                      Zakodowana w genach jest ochrona przede wszystkim własnych genów więc cudze dzieci to inna para kaloszy.
                      I to działa nadal, także w krajach tzw. cywilizowanych. Kolejka do adopcji cudzego dziecka najczęściej złożona jest z tych którzy nie mogą mieć własnych, a największe branie mają zdrowe dzieci niż chore. Czysta biologia.
      • anorektycznazdzira Re: Pobito mojego znajomego 11.09.16, 12:09
        Nie kózko, po prostu mówi jak jest, chociaż fanatykom aktualnej opcji to mocno nie na rękę- głównie z powodu oficjalnej wersji, że są "prawdziwymi" katolikami. Niestety, bycie prawicowym nacjonalistą i bycie prawdziwym wyznawcą Jezusa nie dają się pogodzić, chociaż w tym kraju trwają właśnie rozpaczliwe próby zaklinania rzeczywistości i utrzymywania, że to jest jedynie słuszna, najlepszego sortu kombinacja big_grin
    • black_halo Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:21
      Facet, ktory zabil dziewczynke siekiera w bialy dzien na ulicy to jeszcze za rzadow PO-PSL bylo. Tutaj nawet kto pobil, ale musisz o tym ONR wspomniec, zeby odpowiednie skojarzenia powstaly.

      Poza tym chcialabym przeczytac relacje tego co pobil bo profesor to oczywiscie z marszu niewinna lelija, tylko po niemiecku mowil. Moze wspolpasazer rozumial i oczekiwal, ze profesor wyglosi swoje poglady po polsku.
      • paszczakowna1 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:28
        Jak ładnie mentalne kibole się ujawniają w tym wątku. Pijany menel pobił profesora, ale to na pewno wina profesora. Cóż - taki klimat. Kilka lat temu nawet w internecie taka black_halo krępowałaby się wypisywać takie brednie w obawie przed kompromitacją - teraz zero obciachu. Wszak sam minister mówi podobne rzeczy.
        • dyzurny_troll_forum Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:47
          paszczakowna1 napisała:

          > Jak ładnie mentalne kibole się ujawniają w tym wątku. Pijany menel pobił profes
          > ora, ale to na pewno wina profesora. Cóż - taki klimat.

          Stali, prowokowali, wykazywali chęci do zakłócania, i jeszcze mówili po niemiecku (a jak wiemy Niemcy zabierają nam dzieci) więc prawdziwy patriota, polak katolik, potomek żołnierzy wyklętych i tych co polegli w Smoleńsku wstał i zainterweniował.

          Oczywista oczywistość. A w ogóle to mogli jechać taksówką...
          • araceli Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:57
            Nie będzie menelowi jakiś bezczelny profesor arogancko stać w tramwaju!
        • black_halo Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:51
          No wlasnie, pijany menel pobil profesora. Ze czesc profesorow wyglada jak menele to juz nikt nie wspomina. Kiedys spotkalam dwoch swoich profesorow po cywilnemu na centralnym w stolicy. Siedzieli na laweczce i popijali piwo z puszek, jeden z reklamowka z biedry. Obaj wykladali tez na WAT.
          • dyzurny_troll_forum Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:05
            black_halo napisała:

            > No wlasnie, pijany menel pobil profesora. Ze czesc profesorow wyglada jak menel
            > e to juz nikt nie wspomina.

            Pobili profesora, bo źle wyglądał!? Bo nie wyglądał ja profesor?

            Powiedz, są jakieś granice kompromitacji? Zatrzymasz się gdzieś?
            • edelstein Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:15
              Na pieci ONRowca sie zatrzyma,bo oni nie lubia emigrantow.
          • ira_08 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 17:59
            >

            Ze czesc profesorow wyglada jak menele to juz nikt nie wspomina. Kiedys spotkalam dwoch swoich profesorow po cywilnemu na centralnym w stolicy. Siedzieli na laweczce i popijali piwo z puszek, jeden z reklamowka z biedry. Obaj wykladali tez na WAT

            Skandal. Dałaś im po ryjach?
            • mamma_2012 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:10
              Mój profesor od logiki to pijak w różowej koszuli i białym garniturze. Jego żona też w tym klimacie. 15 lat temu sobie spokojnie jeździli warszawską komunikacją, a teraz?!
        • lady-z-gaga Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:58
          >Kilka lat temu nawet w internecie taka black_halo krępowałaby się wypisywać takie brednie w obawie przed kompromitacją - teraz zero obciachu.

          Black_halo dawno przekroczyła granice obciachu w prawie każdym temacie, na który pisze i ja bym tego z klimatem politycznym nie łączyła. To jest zwykła cecha osobnicza.
      • turzyca Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:28
        >Poza tym chcialabym przeczytac relacje tego co pobil bo profesor to oczywiscie z marszu niewinna lelija, tylko po niemiecku mowil.

        Rozumiem Twoja potrzebe. Bo w koncu malo kto odroznia flamandzki od niemieckiego, jakbys przyjechala z mezem, to lepiej wiedziec, jak sie zachowywac, zeby meza nie pobili.
        • black_halo Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:38
          Widzisz, mialam Cie za inteligentna kobiete a tu wyskakujesz z takim chamskim tekstem.

          Ja po prostu nie rozumiem dlaczego jest relacja tylko jednej strony. Pobili profesora. Profesor twierdzi, ze tylko po niemiecku mowil. Ale moze zapomnial wspomniec o calej reszcie bo np. ktos mu zwrocil uwage, ze mowi za glosno a nie, ze po niemiecku. I profesor odezwal sie tak, ze komus puscily nerwy. W takich historiach prawda zawsze lezy gdzies po srodku. Dlatego z automatu nie wierze nikomu kto mowi "szedlem ulica i mnie pobili". Moj kolega tak mial, zawsze poszkodowany, twierdzil, ze dlatego ze jest gejem. Az kiedys trafilo mi sie byc swiadkiem jego pobicia. Pobicie sprowadzilo sie do tego, ze drugi facet go odepchnal bo kolega sie bardzo nachalnie narzucal ze swoimi amorami. Po ilus stwierdzeniach zaczynajacych sie od "nie jestem gejem" przez "nie jestem zainteresowany" po powszechnie zrozumiale "spi..dalaj" - facet, ktory podobno go pobil - nie wytrzymal. Ale o tym juz kolega nie wspominal.
          • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:50
            >W takich historiach prawda zawsze lezy gdzies po srodku.

            Tak, w gwałtach zapewne też. I kradzieżach, włamaniach i tak dalej. Profesorowi na pewno się należało. I miał za krótką spodniczkę.
            • black_halo Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:53
              Gwalt to gwalt, kradziez to kradziez. Masz wyzej historyjke kolegi, ktory ciagle sie skarzyl, ze go bija. Potem sie okazalo, ze nie bija a najwyzej odpychaja i nie dlatego, ze jest gejem a dlatego, ze wkracza w osobista przestrzen.
              • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:06
                Ja też mogę sprzedać milion historyjek, z których żadna może nie być prawdą, tylko co z tego?
                Fakt jest taki, że bronisz menela, który pobił tego pana. Zastanawiam się tylko, czy można niżej upaść?
                • lauren6 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:42
                  Sądy wydając wyrok też biorą pod uwagę okoliczności łagodzące m.in. zachowanie ofiary. Złe sądy, które upadły nisko!

                  Hmmm, gdzieś już słyszałam tę retoryke.
                  • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:47
                    Tak, tutaj okolicznoscią łagodzącą ma byc niby co? Prowokujaco siedział? Patrzyl przez okno w prowokujacy sposob? Wez sie przestan osmieszac. Verdana juz pare razy pisala jak wygladala sytuacja.
                    • lauren6 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 15:02
                      Co jest, a co nie jest okolicznoscia łagodzącą zadecyduje sąd, a nie jematki.

                      Pisanie o za krótkiej spodniczce w kontekście tramwajowej pyskówki zakończonej mordobiciem jest obraźliwe dla ofiar gwałtów.
                      • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 15:05
                        verdana 09.09.16, 14:38
                        Zwrócono mu uwagę, że mówi po niemiecku. Powiedział, że będzie mówił dalej. Albowiem jechał z profesorem z Jeny, którego oprowadzał po Warszawie. Kolega jest świadkiem. Jest też nagranie monitoringu. Nie ośmieszaj sie.

                        "tramwajowa pyskówka"
                      • araceli Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 15:07
                        lauren6 napisała:
                        > Pisanie o za krótkiej spodniczce w kontekście tramwajowej pyskówki zakończonej
                        > mordobiciem jest obraźliwe dla ofiar gwałtów.

                        Atak menela to 'pyskówka'.... woooooow... prawacka propaganda 'wszyscy tacy sami' w natarciu...
                        • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 15:16
                          No juz probowała wkrecac, ze to profesor prowokował i pewnie był chamski a biedny menel tak sie zeźlił, że no musiał mu przyfasolic. W zasadzie to powinien medal dostac.
                      • iwles Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 15:15
                        ???
                        Okolicznoscia lagodzaca jest zachowanie ofiary?
                        No chyba tylko i wylacznie w przypadku przekroczenia obrony koniecznej!
                      • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 16:12
                        Niedawno było o kobiecie, która głośno rozmawiała przez telefon komórkowy w autobusie, jakiś facet najpierw zwrócił jej uwagę, a gdy ta dalej rozmawiała uderzył ją w twarz. I wiecie co? Pod artykułem zdecydowana większość (prawie wszyscy) przyznają niejako rację bijącemu (mimo, że uderzył kobietę) bo "oni też mają dość rozmów innych przez telefon". Nic nie było o narodowości kobiety ani jej orientacji seksualnej, więc przypuszczalnie była białą heteroseksualną Polką, a taką jak widać można bić ....
                        • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 16:21
                          Proszę, zwróćcie uwagę na komentarze, mało kto broni pobitej kobiety "bo skoro rozmawiała przez telefon to dobrze jej tak":

                          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,20530363,rzeszow-uderzyl-kobiete-w-twarz-bo-glosno-rozmawiala-przez.html
            • dyzurny_troll_forum Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:54
              fragile_f napisała:

              > >W takich historiach prawda zawsze lezy gdzies po srodku.
              >
              > Tak, w gwałtach zapewne też. I kradzieżach, włamaniach i tak dalej. Profesorowi
              > na pewno się należało. I miał za krótką spodniczkę.

              I taksówką mógł pojechać! Jakby pojechał taksówką to _może_ by nie prowokował.....
          • spanish_fly Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:51
            Bardzo mnie irytuje to co piszesz, budzisz moją agresję. Czy nie powinnaś sobie iść z tego wątku i z tego forum w ogóle, przecież większość Cię tu nie lubi - jesteś tu tylko żeby prowokować. Rozumiem, że mamy prawo Cię zaatakować, a Ty ze względu na powyższe podejdziesz do tego ze zrozumieniem? Nie mieszkasz w Polsce, kto Ci dał prawo wypowiadania się na temat naszych wewnętrznych problemów. Spadaj na jakieś cudzoziemskie forum.

            Napraszasz się zupełnie jak Twój kolega gej. To co? Rozumiem, że już Cię tu nie ma?
          • mamma_2012 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:04
            Może dlatego jest relacja jednej strony, bo druga dała nogę. Ciekawe dlaczego?
          • paszczakowna1 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:05
            > W takich historiach prawda zawsze lezy gdzies po srodku.

            Taaak, oczywiście. Żydów na przykład tak trochę gazowali, a trochę nie.
            • dyzurny_troll_forum Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:06
              paszczakowna1 napisała:

              > > W takich historiach prawda zawsze lezy gdzies po srodku.
              >
              > Taaak, oczywiście. Żydów na przykład tak trochę gazowali, a trochę nie.

              A nawet jak trochę, to dlatego, że tak stali i prowokowali. I wyglądali nędznie!
              • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:08
                I cherlawi tacy. Od razu wiadomo, że nie ma co karmić. A fleje to już straszne - pasiaki podarte, gęby brudne, żałoba za paznokciami, a pfuj!
            • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:40
              Mylisz się Paszczakówna. Żydów gazowali, ale mieli powody...
            • lauren6 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:46
              A kto gazował tych Żydów? Ano właśnie. Ale jak Niemców nie lubią to na pewno wina rządu i ONR.

              Same sobie zaprzeczacie.
              • paszczakowna1 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 15:31
                >A kto gazował tych Żydów?

                Ani chybi ten profesor.
                • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 15:38
                  E nie, znam go, a żyję!
              • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 16:09
                Nie wiesz? Naziści. Pomagali im oczywiście Polacy.
                • olena.s Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 17:18
                  A proszę
                  • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 17:55
                    Okropne. Ci okropni antysemici o europejskich rysach twarzy sad
          • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:38
            Zwrócono mu uwagę, że mówi po niemiecku. Powiedział, że będzie mówił dalej. Albowiem jechał z profesorem z Jeny, którego oprowadzał po Warszawie. Kolega jest świadkiem. Jest też nagranie monitoringu. Nie ośmieszaj sie.
            • edelstein Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:45
              Wspolczuje przewodniko,dostana w leb za oprowadzanie wycieczek.
          • pitahaya1 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:53
            black_halo napisała:

            W takich his
            > toriach prawda zawsze lezy gdzies po srodku. Dlatego z automatu nie wierze niko
            > mu kto mowi "szedlem ulica i mnie pobili".

            Żartujesz?
            • morekac Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 08:44
              Ona tak na poważnie. Spoko, jak gdzieś w Polsce oberwie za mówienie w obcym języku albo za mówienie po polsku w miejscu zamieszkania, pewnie się będzie zastanawiać, czym sprowokowała...
          • turzyca Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 15:01
            Po pierwsze kto Ci powiedzial, ze nie mozna wykorzystywac inteligencji po to, zeby byc sprawniej chamskim? Po drugie, jakiego trzeba uzyc argumentu, zebys zauwazyla, ze Ty tez jestes w niebezpieczenstwie? Bo moze i profesor glosno gadal (choc jak go znam, to raczej nie), bo moze podrozny nie zgadzal sie z jego opiniami. Ale jesli uwazasz, ze to jest niezlym uzasadnieniem, ze go pobito, to uswiadom sobie, ze dokladnie to samo moze spotkac Ciebie i Twojego meza, jesli bedziecie w Polsce rozmawiac po flamandzku, a jeszcze np. w dodatku bedziecie sie wyrazac krytycznym tonem np. o wczorajszej kolacji. I co z tego, ze bigos byl nieswiezy i Was czyscilo cala noc, obrazacie bigos, narodowa potrawe polska. I jesli Wam sie cos takiego zdarzy, to pewnie tez bedzie relacja tylko z jednej strony, bo taki rzutki pasazer tramwaju nie chwali sie swoimi osiagnieciami i trudno sie z nim skontaktowac. I dlatego albo w razie takiej sytuacji bedziemy dlubac, czy moze sprowokowalas atakujacego swoja tusza, a moze Twoj chlop mial niewlasciwe wlosy, a moze powinnas byla cwiczyc z chlopem komendy po polsku, zeby nie razic uszu otoczenia niepolskim jezykiem albo uznamy, ze jestesmy w cywilizowanym panstwie i nie ma slow, ktore uzasadniaja pobicie czlowieka (i ogolnie uznamy, ze monopol na stosowanie przemocy ma panstwo).

            I serio, jestem zszokowana, ze akurat Ty, uwzgledniajac sytuacje rodzinna, bronisz w jakikolwiek sposob fizycznego ataku na czlowieka za uzyte przez niego slowa. Nie boisz sie o rodzine? O potencjalne dziecko? O siebie sama wreszcie? Naprawde wolisz, zeby kazdy jeden palant mogl Cie zaatakowac? Bo przestepstwo wedlug standardow niektorych juz popelnilas, kwestia tego czy osmiela sie Cie za nie ukarac.
            • black_halo Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 21:22
              turzyca napisała:

              > Po pierwsze kto Ci powiedzial, ze nie mozna wykorzystywac inteligencji po to, z
              > eby byc sprawniej chamskim? Po drugie, jakiego trzeba uzyc argumentu, zebys zau
              > wazyla, ze Ty tez jestes w niebezpieczenstwie? Bo moze i profesor glosno gadal
              > (choc jak go znam, to raczej nie), bo moze podrozny nie zgadzal sie z jego opin
              > iami.

              Sprawnie chamskim ... brawo.

              Nie czuje sie w niebezpieczenstwie, w Polsce jestem co dwa tygodnie, czasem tez z mezem. Odkad PiS doszedl do wladzy bylam 14 razy. Korzystamy z publicznych srodkow transportu, nawet w kolebce narodowej ksenofobii czyli Bialymstoku. Mowimy miedzy soba po angielsku. Niedawna z wieksza grupa mowilismy po flamandzku. W stolicy bylam niedawna z grupa z pracy i mowilismy w czterech roznych jezykach. Raz w autobusie siedzieli przed nami mlodziency w koszulkach z husaria. I patrz pani jakie dziwi - nikt nie zwrocil na nas uwagi, nie zaczepial, nie twierdzil, ze mamy mowic po polsku. I wlasnie dlatego, ze mam takie a nie inne doswiadczenia to nie wierze. Po prostu nie wierze, ze menel od tak sobie podszedl do profesora i powiedzial, ze ma przestac mowic po niemiecku a pod odmowie zaczal bic.

              Moim zdaniem w tej historii jest cos wiecej, czego nikt nie mowi bo nie pasuje do oficjalnej narracji i tyle.
              • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 21:36
                Ależ oczywiście. Spisek. To profesor, 155 cm napadł na dwóch zbirów, bo chciał im flaszkę zabrać. A oni się tylko bronili. A w ogóle nie wspomina się, że to było przy cmentarzu żydowskim, więc być może to syjonistyczny spisek.
                • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 22:22
                  Taki sam spisek jak ten, że przypadkowy zapity menelik z tramwaju należy do ONR-u lub regularnie ogląda przemowy Kaczyńskiego i wzorował się na PiS-ie, a nie na tym, że od nadmiaru procentów odwaliło mu we łbie.
                  Jakoś w tym wątku nikt nie skomentował podanego przeze mnie linku w którym też w komunikacji miejskiej pobita została kobieta, która rozmawiała przez telefon. No cóż, Pani zapewne była Polką, więc zadymy nie będzie, że to pewnie narodowiec lub zwolennik PiS-u ją pobił. Nuda Panie, Polaka pobili.
                • turzyca Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 23:43
                  Syjonistyczny powiadasz? Ja chyba zaczynam ogarniac, co sie wydarzylo. Trzeba tylko uwzglednic opinie Black_halo, ze profesorowie wygladaja jak lumpy. To wcale nie byl jakis menel tylko ten kolega z Jeny, ktory napadl na warszawskiego profesora, zeby mu ukrasc wodke i zapic grzechy dziadkow (czy ojcow?), ktore sobie uswiadomil w momencie, gdy tramwaj przejezdzal kolo cmentarza.
              • turzyca Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 21:59
                Wiesz, nie cierpie, jak sie mnie bierze pod wlos, jakbys napisala, ze wydawalo Ci sie, ze jestem kulturalna czy uprzejma, a tu taki chamski tekst, to mialoby sens.
                A co do wlasnych przezyc, to wiesz, na tej zasadzie, to ja moge nie wierzyc, ze ktokolwiek kogolwiek wyzywa od grubasow, spaslakow czy zawstydza przy jedzeniu, mnie sie to nigdy nie zdarzylo. A wahniecie wagi mialam ostatnio potezne, dobilam do rozmiaru 46. I jeszcze w ramach eksperymentow socjologicznych jadlam lody na ulicy. I nic, ani pol komentarza.
                Ale czy moge uogolniac moje doswiadczenia i mowic, ze nikt nigdy, a juz szczegolnie nie rodzona matka, nie komentuje zawartosci talerza grubych osob? I to jest to samo, Ciebie nie spotkalo, mnie spotkalo, wprawdzie w dosc lagodnej formie, ale i tak bylo to idiotyczne i dalekie od sposobu zalatwiania spraw w normalnych krajach, a profesora Kochanowskiego spotkalo w formie dosc drastycznej.
          • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 16:19
            Pisałem niedawno w innym wątku - kiedyś byłem świadkiem pobicia kierowcy autobusu przez młodego chłopaka, około 20 lat. Kierowca po pobiciu (trochę to trwało, walka przenosiła się z przystanku do autobusu i na odwrót) wezwał policję i czuł się zapewne bardzo pokrzywdzony, ale... Chłopak został przez niego przytrzaśnięty drzwiami, po zwróceniu mu uwagi (nie przeprosił) jeszcze chłopaka złośliwie skomentował, chłopak podszedł do niego i trochę dymił, ale znowu nie aż jakoś wulgarnie czy szczególnie agresywnie, starsza Pani w tym samym autobusie powiedziała nawet kierowcy by przeprosił bo chłopak ma rację, na tym etapie pewnie gdyby przeprosił nie byłoby sprawy, ale kierowca nie zamierzał przeprosić i jeszcze pyskował więc skończyło się jak się skończyło. W trakcie bójki jedna przypadkowa dziewczyna starała chłopaka odciągnąć od kierowcy (ten odskakiwał od niej, widać było że nie chce jej zrobić krzywdy, ale nadal atakował kierowcę), potem dwaj ludzie dzwonili ze swoich komórek na policję i po wszystkim zostali z kierowcą, byłem świadkiem jak rozgoryczony kierowca mówi "Nikt nie reagował", he he....Dodam, że autobus z tych "krótkich", nie wypełniony, była garstka kobiet, głównie w średnim i starszym wieku, może z 2-3 młodszych mężczyzn i tyle.
          • ira_08 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:05
            > Ja po prostu nie rozumiem dlaczego jest relacja tylko jednej strony.

            Po wspomnianym przez ciebie ataku z siekierą też była relacja jednej strony. Kurczę, może dziewczynka sprowokowała?

            >Ale moze zapomnial wspomniec o calej reszcie bo np. ktos mu zwrocil uwage, ze mowi za glosno

            Mhm. I nawet jeśli to byłby powód, to usprawiedliwiałby pobicie.

            >W takich historiach prawda zawsze lezy gdzies po srodku.

            No pewne. Kiedyś obcy facet klepnął mnie w tyłek. Dla mnie to było molestowanie. Ale nie wysłuchałam jego relacji sad Szkoda, może miałam zbyt obcisłe dżinsy? Krzywo szłam? Za głośno się zaśmiałam? Nie dowiem się, kumpel go pogonił. I też nie wysłuchał relacji sad
          • maadzik3 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:13
            bo druga strona zwiała przed policją z miejsca pobicia (to profesor trafił na szycie do szpitala) i dalej go stróże prawa szukają. Więc chwilowo nie ma czasu opowiedzieć ci dlaczego profesorowi należało tak przyłożyć żeby miał twarz szytą. Ale na pewno wyjaśni.
            Puknij się i powiedz: jak wyrwą ci torebkę to też będzie trzeba zapytać drugiej strony żeby opowiedziała jaka byłaś prowokująca i właściwie przywiodłaś do przestępstwa i to ty powinnaś siedzieć? i dopóki się druga strona nie wypowie to może lepiej nie przyjmować że ktoś ci torebkę wyrwał? może jej nie miałaś? może sama oddałaś? lepiej niech policja powie że jak się zgłosi druga strona i opowie to oni zdecydują czy się tym zajmą, bo tak to tylko twój punkt widzenia że ktoś ci torebkę wyrwał
      • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:39
        A nie miał czasem profesor za krótkiej spódniczki przy okazji?

        Żenada.
      • araceli Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:59
        black_halo napisała:
        > Facet, ktory zabil dziewczynke siekiera w bialy dzien na ulicy to jeszcze za rz
        > adow PO-PSL bylo.

        I znów mózgownica nie potrafi wyjść poza 'a za peło to...'.


        Uważaj na mężusia, żeby nie próbował odezwać się u nas w swoim języku bo go koledzy żoneczki poturbują.
      • zona_glusia Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:54
        black_halo napisała:

        > Poza tym chcialabym przeczytac relacje tego co pobil bo profesor to oczywiscie
        > z marszu niewinna lelija, tylko po niemiecku mowil.

        Czy ty zdajesz sobie z tego, co usprawiedliwiasz? Można według ciebie bić ludzi za:
        1. Stanie pokojowe pod szyldem swojej organizacji przed kościołem
        2. Rozmawianie w tramwaju w obcym języku
        3 Co następne? Bicie za samo wyjście z domu?
        • maadzik3 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:14
          no, dopóki taki co zabił/ pobił/ zgwałcił/ ukradł nie przyjdzie opowiedzieć swojej wersji nie ma sprawy smile wg black-halo
      • ira_08 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 17:58
        > Facet, ktory zabil dziewczynke siekiera w bialy dzien na ulicy to jeszcze za rzadow PO-PSL bylo.

        Zabił ją za poglądy? Za kolor skóry? Za mówienie po polsku? Za wiarę? Ktoś go próbował usprawiedliwiać, ktoś bagatelizował sprawę? Tak, za PO byli mordercy i bandyci. I za PiS, i za AWS, i za SLD. I są w UK, we Francji i w Rumunii. I co w związku z tym? Olewać, tak?

        >Poza tym chcialabym przeczytac relacje tego co pobil bo profesor to oczywiscie z marszu niewinna lelija,

        Nawet nie wiem, jak to skomentować uncertain Oczywiście, na pewno kiedyś zgwałcił menelowi siostrę i to tylko zemsta była!

        > Moze wspolpasazer rozumial i oczekiwal, ze profesor wyglosi swoje poglady po polsku.

        Nawet jeśli??? Profesor nie nauczał pasażerów, tylko rozmawiał. Nie miał żadnego obowiązku mówić po polsku, ani spełniać niczyich oczekiwań. Jak kiedyś dostaniesz w kubek, bo współpasażer w belgijskim tramwaju będzie oczekiwał, że swoje wyglądy wygłosisz po francusku, to jeszcze go przeprosisz?

        Zaraz się okaże, ze profesor chciał bombę rozbroić w tramwaju, a bohater go powstrzymał.
    • anette444 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:44
      W Poznaniu pobito do nieprzytomności rodowitego Greka, mieszkającego tu od 10 lat, mającego żonę Polkę, dwie córeczki.

      Ale jest ciemny, jak to Grecy. I to wystarczyło.

      • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 16:08
        Pod Krakowem uciętą maczetą dłoń białemu nastolatkowi. Mieszkającemu tu od około 17 lat. Mającemu ojca, matkę, dziewczynę i kota.
        • morekac Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 08:50
          A to nie ty mnie przekonywałeś, że były to potyczki gangstersko-kibolskie i maczetami są zagrożeni tylko lokalsi, a nie przyjezdni?
          • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 20:08
            Wszystko się zgadza. Nastolatek również był kibolem.
    • angazetka Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:52
      Upiorne w najwyższym stopniu. Kroczek po kroczku jest coraz gorzej i straszniej. Tylko - co robić? Poza tym, że krzyczeć?
    • kandyzowana3x Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 12:56
      Niestety nacjonalizm rosnie w sile sie od kilku lat i to w calej Europie. Podobne zajscia maja miejsce w UK, Francji. Rasizm przestal juz byc powodem do wstydu.
    • gaskama Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:00
      Na drzwiach mojej międzynarodowej organizacji przyklejono dwa razy obraźliwe listy w stylu "Faszyści won". Raz w latach 2005-2007 i teraz przed kilkoma miesiącami. Pewnie przypadek.
      • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 16:06
        A gdzie masz zamiar wysłać owych faszystów (czy też autor naklejki)? Chcesz czy nie - są u siebie.
    • kropkacom Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:15
      Wiecie co? Nawet jeśli w Polsce nie jest gorzej z takimi sytuacjami to nie jest tez lepiej. Mnie jednak najbardziej uderzyło: "Reakcja motorniczego ograniczyła się do nakazu opuszczenia pojazdu, by panowie kontynuowali bójkę na zewnątrz. Profesor podkreślił, że nie uczestniczy w bójce lecz jest bity. Nie wzbudziło to żadnej reakcji. - To było haniebne - podkreślił profesor. Sam wezwał policję, razem z funkcjonariuszami próbował znaleźć sprawcę zajścia, jednak bezskutecznie."
      • dyzurny_troll_forum Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:22
        kropkacom napisała:

        > Wiecie co? Nawet jeśli w Polsce nie jest gorzej z takimi sytuacjami to nie jest
        > tez lepiej. Mnie jednak najbardziej uderzyło: "Reakcja motorniczego ograniczył
        > a się do nakazu opuszczenia pojazdu, by panowie kontynuowali bójkę na zewnątrz.
        > Profesor podkreślił, że nie uczestniczy w bójce lecz jest bity.

        Większa farsa niż obraz "Smoleńsk"
      • edelstein Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:35
        Dobrze,ze go jeszcze drzwiami nie przytrzasnal w ramach patryidiotyzmu.
      • black_halo Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:46
        Wlasnie jakos nie moge wyobrazic sobie tej sytuacji. Dwoch facetow sie bije, niech bedzie, ze jeden zaczal, drugi stoi i przyjmuje ciosy jeden za drugim. Motorniczy zatrzymuje tramwaj i mowi zeby panowie opuscili pojazd. I co? Nikt w tramwaju profesorowi nie pomogl? Jego niemiecki kolega tez nie?
        • kropkacom Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:53
          Ja też nie, ale jednak.
        • spanish_fly Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:54
          Pewnie sami menele wyklęci tym tramwajem jechali. Nie mieli odwagi Niemca z tramwaju wyrzucić, ale po cichu kibicowali menelowi. Tak samo jak Ty.
          • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 16:05
            Myślę, że po prostu się bali.
          • ichi51e Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:36
            big_grinDDD tak sie smialam ze az dziecko sie zaczelo smiac
        • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:39
          Tramwaj był prawie pusty, poza menelami były tylko kobiety.
        • lauren6 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:54
          To sobie wyobraź, że motorniczy zatrzymuje tramwaj w centrum Warszawy, dzwoni na policję i wszyscy sobie czekają aż policja przyjedzie, spisze panów, spisze zeznania świadków i dojdzie do tego kto kogo bił. W tym czasie nadjezdzaja inne tramwaje i blokują torowisko. Często również blokują skrzyżowania i przejścia dla pieszych. Zablokowanie komunikacyjne połowy miasta gotowe, bo jeden pan po pijaku dał drugiemu w twarz.

          Motorniczy są pewnie szkoleni na takie sytuacje i mają nie reagować póki nie jest zagrożone ludzkie życie. Bijacych się w tramwaju meneli to on pewnie codziennie spotyka. To nie jest powód do korkowania miasta i narazania wszystkich stojących w korku na straty finansowe.
          • verdana Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:58
            To bardzo ciekawe, bo w MZK mówili całkiem co innego i rozpoczęli dochodzenie.
            • morekac Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 09:04
              § 10
              1. W przypadkach nadzwyczajnych, takich jak np. zagrożenie bezpieczeństwa, zdrowia lub życia, popełnienie przestępstwa, rażące naruszenie przepisów porządkowych lub inne poważne zakłócenie porządku publicznego, obsługa pojazdu uprawniona jest do zmiany ustalonej trasy przejazdu w celu skorzystania z pomocy odpowiednich służb, w szczególności Policji, Straży Miejskiej, jednostki ratowniczo-gaśniczej, jednostek służby zdrowia.
          • dyzurny_troll_forum Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:59
            lauren6 napisała:

            > To sobie wyobraź, że motorniczy zatrzymuje tramwaj w centrum Warszawy, dzwoni n
            > a policję i wszyscy sobie czekają aż policja przyjedzie, spisze panów, spisze z
            > eznania świadków i dojdzie do tego kto kogo bił. W tym czasie nadjezdzaja inne
            > tramwaje i blokują torowisko. Często również blokują skrzyżowania i przejścia d
            > la pieszych. Zablokowanie komunikacyjne połowy miasta gotowe, bo jeden pan po p
            > ijaku dał drugiemu w twarz.

            Powiedź czy dla wyższego dobra jakim jest "nie blokowanie komunikacyjne miasta" można przejechać dzieci bawiące się na torowisku? Może zły przykład.... A pijaka, który zachlany przewrócił się na torowisko i zasnął? W końcu sam sobie winien, mógł tyle nie chlać, nie?
            • lauren6 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 15:05
              > Motorniczy są pewnie szkoleni na takie sytuacje i mają nie reagować póki nie jest zagrożone ludzkie życie.

              Wyjasnij proszę czego nie zrozumiałeś w tym fragmencie mojej wypowiedzi?
              • asia06 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 16:33
                W czasie bójki jest zagrożone życie.
            • triss_merigold6 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 15:06
              Jeśli motorniczy spowoduje wypadek (nawet nie z własnej winy) to jest dochodzenie, prokurator na karku etc. więc kompletnie się nie opłaca przejeżdżać dzieci/innych osób.
              W wypadku bójki czy pyskówki jest monitoring i nagranie, w razie gdyby strony chciały dochodzić swoich racji via policja.
          • mamma_2012 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 16:22
            Są szkoleni. Mają obowiązek wezwać policję, ten nie dopełnił obowiązku i teraz wszczęto dochodzenie.
          • mama303 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 21:02
            lauren6 napisała:


            > Motorniczy są pewnie szkoleni na takie sytuacje i mają nie reagować póki nie je
            > st zagrożone ludzkie życie. Bijacych się w tramwaju meneli to on pewnie codzien
            > nie spotyka. To nie jest powód do korkowania miasta i narazania wszystkich stoj
            > ących w korku na straty finansowe.

            co Ty bredzisz?
          • sumire Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 10:09
            Czyli jak mnie ktoś zdzieli w łeb w miejscu publicznym, powinnam siedzieć cicho i nie domagać się niczyjej reakcji, bo ktoś mógłby się przez to spóźnić do pracy, tak? W moim mieście ruch tramwajowy jest regularnie blokowany przez pindzie nieumiejące zaparkować samochodu. Trudności z tym związanych nie musi wyobrażać sobie nikt korzystający z komunikacji publicznej, a przyczyna jest znacznie mniej zasadna niż pobicie.

            Wy tak poważnie? Co musi się wydarzyć w tym kraju, żeby pani jedna z drugą przestała bagatelizować przemoc?
            • morekac Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 10:14
              To proste: sama musi oberwać za niewinność. Może wtedy przestanie pisać, że motorniczy nie ma prawa reagować i że wogóle to błahostka.
        • pitahaya1 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 15:02
          A czy mnie ktokolwiek pomógł, gdy byłam napastowana w biały dzień w autobusie w centrum Warszawy? Nikt.
          Wysiadłam na przystanku, na którym stali ludzie. Facet wysiadł za mną i dalej robił to co w autobusie. Pomimo próśb NIKT nie zareagował.
          • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 16:30
            Gdybyś była czarna/śniada/muzułmanka/ze spinką KOD-u i zgłosiła to zajście do mediów pewnie by go złapano oferując wysoką nagrodę za pomoc, a o tym przykrym zdarzeniu byłoby w każdym jednym dzienniku telewizyjnym i w każdym jednym dodatku do GW.
      • fadilla Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 19:06
        I motorniczy to też onrowiec, a jakże.

        Menel pobił profesora, bo tacy są menele, nie dlatego, ze są menele są onrowscy.
        • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 19:32
          Przychodzi redaktor Gazety Wyborczej do owego menela i pyta:
          -Czy to prawda, że jest Pan ONR-owcem?
          - Łon co?
          - No, z Obozu Narodowo-Radykalnego.
          - Nie, ja tylko z opieki społecznej korzystam.
        • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 19:41
          A milczący pasażerowie w duchu (odmawiając jednocześnie w myślach różaniec w intencji nawrócenia członków KOD-u) popierali menela, myśląc "Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz"... Zaraz po wyjściu z tramwaju udali się w kierunku miejscowego kościoła (starsi), a młodsi na marsz niepodległości.
    • joxanna1 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:21
      Ciekawe czy Niemcy przyślą do nas swojego policjanta?
    • praca.zawodowa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:32
      A skad wiadomo, ze to byl "menel" ? Aresztowano go ? Może to zwykła prowokacja ?
      • lellapolella Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:37
        Jasne, prowokacja, profesor sam się pobił. Ty myślisz, czy to tylko strumień (nie)świadomości?
        • praca.zawodowa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:42
          Mogli celowo na niego naslac kogos. Jak w Gliwicach w 1939 .
      • mamma_2012 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:02
        Był niewinny, więc uciekał.
        • morekac Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 10:27
          Nie uciekał, oddalił się z godnością, acz pośpiesznie.
    • edelstein Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:33
      Wniosek.Nie wybiore sie z dzieckiem i partnerem do Polski.Chociaz taki menel moglby sie b.zdziwic jakby dostal w splot sloneczny z polobrotu,ale podejrzewam,ze wtedy moj partner wyladowalby w wiezieniu i bylby krzyk,ze Niemcy,Polakow bija.Sk...synski Pis i jego cholota (namietnie udzielajaca sie w tym watku)niszcza Polske jak szarancza uprawy i jeszcze debile mysla,ze robia dobrze.
      • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 13:48
        I słusznie. Ja od jakiegoś czasu ostro działam, żeby stąd uciec, bo niedługo będzie można w ryj dostać za czytanie anglojęzycznej książki w autobusie. Znajomi expaci też powoli pakują walizki.

        Swoją drogą to ciekawe jak będą wyglądały statystyki Erasmusa za 2016/2017? Bo gdybym miała ciemniejsza skórę, to zdecydowanie wolalabym pojechac do Czech, niz do Polski.
        • praca.zawodowa Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:10
          Pobicie potwierdził prof. Kochanowski.

          Nie był to żaden ONR-owiec, ale raczej „zdrowa reakcja” podpitego proletariatu - słyszy niemiecki, uderza w głowę, sprawa kończy się szyciem głowy

          — powiedział naukowiec w rozmowie z „Newsweekiem”. Dodał, że zgłosił sprawę na policję.
        • edelstein Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 14:11
          Skonczy sie tym,ze rzady innych krajow beda wydawac komunikaty ostrzegajce przed wyjazdem do Polski.
          • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 16:01
            Na razie np. Anglia zachęca do wyjazdów do Polski jako bezpiecznego kraju, o niskim poziomie ryzyka zamachu terrorystycznego. Krakowskie Dni Młodzieży tylko to potwierdziły.
            • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 10:16
              To zabawne co piszesz, bo na forach anglojęzycznych ludzie nie pytaja co zjesc w Polsce, tylko czy dostaną po gębie, bo są Pakistanczykami albo Marokanczykami.
              • larrisa Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 10:32
                A to chyba normalne, że ludzie się pytają o bezpieczeństwo o jakimś obcym dla nich kraju.
        • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 16:00
          To jedź do Czech. Czy to nie ten kraj, którego prezydent wprost i dobitnie powiedział, że nie życzy sobie "uchodźców"?
        • ira_08 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:11
          Tylko dokąd uciekać? W UK doszło już przecież do zabójstwa na tle ksenofobicznym, a co jak co, UK słynie raczej z tolerancji.
          • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:17
            Kraj w którym ceny nieruchomości są wyraźnie niższe w "ciemniejszych" dzielnicach słynie z tolerancji? Od kiedy?
      • ichi51e Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:42
        Daj spokoj Polacy sa po prostu jacys pelni agresji - w stosunku do wsystkich (moze tylko w Wwie nie wiem). Pisalam kiedys jak babka mnie zwyzywala (przekleta maciora nie matka je.na k.a taka owaka itp nie sluchalam po tym poczatku pani byla mokotowskim zawodowcem w kazdym razie ) bo mi sie dziecko nie chcialo trzymac poreczy w pustym tramwaju tylko poszlo sobie usiasc kawalek dalej
    • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 15:58
      Bardzo przykre. Ja z dwa lata temu linkowałam pobicie Polki przez dwie angielskie młode matki, także na tle narodowościowym, Panie dostały wyrok w zawieszeniu ze względu na to, że miały małe dzieci.
    • agab51 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 17:01
      Czytałam, straszne.
      Na FB udostępniłam, trzeba to udostępniać, chociaz tyle, by powiedzieć na głos, że nie zgadzamy się na to, co robi PIS.
      • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 17:58
        Kiedyś słynne były "wina Tuska", niestety okazuje się, że oszołomów nie brakuje i po drugiej stronie i teraz za każdego byle pijanego menela odpowiedzialny jest PiS lub Kaczyński.
        Jednocześnie nikt się specjalnie nie podnieca tym, że miesiąc temu od obcego mężczyzny w twarz dostała inna pasażerka bo rozmawiała przez telefon.
    • chicarica Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:00
      Czekamy zatem na ministra spraw wewnętrznych tłumaczącego jak panowie prowokowali.

      Mam w pracy kolegę Portugalczyka, o karnacji ciemniejszej wyraźnie niż nasza. Mówi że jest trochę słabo ostatnio i już parę razy z różnych miejsc musiał się ewakuować bo robiło się nieciekawie.
      • kaz_nodzieja Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 18:11
        Z jakich miejsc? Za młodu z różnych miejsc też woleliśmy się ewakuować zawczasu.
    • kkalipso Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 20:19
      Cisną się na usta niecenzurowane słowa.
      Kto wychowuje tych wszystkich bandziorów? Za pobicie/wyzwiska powinny być olbrzymie kary i grzywny nie wiem kto daje tym odpadom prawo do podnoszenia ręki czy też komentowania innych ludzi, ciekawe czy ten ograniczony byt za granicą gada w tamtejszym języku. Masakra jakaś, dla polaczka dzień bez zadymy dniem straconym.
      • rosapulchra-0 Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 21:39
        100/100!
    • bei Re: Pobito mojego znajomego 09.09.16, 21:53
      Grandasad
      Niestety masz racje Verdano, ten oszolom mieszkajac w duzym miescie nie pierwszy raz zetknal sie z obcym jezykiem, musial poczuc przyzwolenie do demonstracji swojego prymitywnego rasizmu.

      Szczesciem, w nieszczesciu trafil na czlowieka, ktory z tego traumatycznego zdarzenia zrobi wlasciwy uzytek . Trzeba to naglasniac!

      Trzeba
      • rosapulchra-0 Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 09:16
        Sprawę nagłośniła studentka, która jechała tym tramwajem. Nie profesor.
        BTW, ciekawe, jaki byłby oddźwięk, gdyby pobity został mężczyzna w średnim wieku, po maturze tylko, ale znający dobrze np. niemiecki i rozmawiający z kolegą z Jeny w tym języku?
        • saphire-2 Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 09:29
          Sprawę nagłośniła córka verdany lub ona sama a co do reszty masz rację
          • kropkacom Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 13:47
            Wszyscy to wiedzą.
        • morekac Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 10:03
          >BTW, ciekawe, jaki byłby oddźwięk, gdyby pobity został mężczyzna w średnim wieku, po maturze tylko,

          Skoro profesor z pewnością wyglądał na prowokującego menela, to gość tylko po maturze prowokowałby tym bardziej.
        • fragile_f Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 10:15
          Sprawa byłaby nagłośniona w podobny sposób. Już wiele razy czytalam o tym, że został pobity student albo przytrzaśnięta drzwiami w autobusie matka z dziećmi.

          To, że był to profesor jest podkreślane zapewne dlatego, że zazwyczaj ludzie tego pokroju zachowują sie kulturalnie i nie wszczynają bójek (oczywiście nie wszyscy, ale generalnie to profesor dla przeciętnego zjadacza chleba kojarzy się z kimś, kto potrafi zachować się w tramwaju).
        • verdana Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 13:52
          Nie. Sprawę nagłośniła doktorantka. Nie jechała tym tramwajem.
          • saphire-2 Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 17:55
            verdana napisała:

            > Nie. Sprawę nagłośniła doktorantka. Nie jechała tym tramwajem.


            Na fejsie doktorantka a na ematce ty.
            • verdana Re: Pobito mojego znajomego 10.09.16, 20:26
              Tak, zgadza sie. Za to w TVN, GW, orz wielu niemieckich gazetach kto inny. Na przykład niemiecki korespondent w Polsce.











          • kaz_nodzieja [...] 10.09.16, 20:00
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka