zawsze-w-drodze
15.09.16, 20:41
No. Taka sytuacja. Ostateczne "sprawdzam" wyszło marnie. Czarna dziura. Najboleśniejsze wspomnienia tańczą przed oczami. Nikt cie nie chciał. Dalej nie chce. Chociaż stara sie przedłożyć ci, że w sumie to moze by o chciał, gdybyś była inna. Lepsza. W sumie to twoja wina, że nie chce.
Mąż sie wkurza za łzy, dzieci domagają sie atencji.
Czujesz pustkę i ból. Ale sie starasz. W końcu co dzieci winne.
Tak tylko.