Tz mi rano opowiada ze snilo mu sie zebylismy w hotelu i byla powodz i ksiazki nam zalalo w koncu z rur wyszedl pies o twarzy Bruce'a Willisa i lezal z naszym psem pod kocem
W zyciu nic mi sie takiego nie przysnilo - raz przezylam zombie apokalipse ktora jednak okazala sie z twistem bo nastepnego ranka matka moja okaza sie zombie masterem i nas zezarla.
I tyle - a on codziennie ma super sny

zycie nie jest sprawiedliwe.
Sni wam sie cos czy nic?