Dodaj do ulubionych

Jestem niemodna bo...

27.10.16, 21:59
Robicie coś wbrew panującej modzie, a może hołdujecie jakimś staroświeckim zasadom?
Wątek na luzie. Rozmawiałam o tym ostatnio w pracy i były ciekawe wnioski.

1. Zachowanie. Jestem dość staroświecka jeśli chodzi o zasady savoir-vivre. Mało równościowe wymagania w stosunku do mężczyzn też to obejmuje (choć nie w pracy). W którym momencie mężczyźni oduczyli się podawać kobiecie płaszcz? Moim zdaniem 30-latkowie już tego prawie w ogóle nie robią.

2. Ręczne notatki. Nadal sporo piszę ręcznie, czasem nawet szukam okazji, żeby napisać komuś kartkę, bardzo to lubię.

3. Uroczystości i święta. Nie żebym tęskniła za przygotowywaniem Wigilii na dwadzieścia osób i zamęczaniem tym siebie i wszystkich dookoła, ale lubię jakoś podkreślić specjalną okazję - strojem, inną zastawą niż na co dzień itp. Nie potrafiłabym z tego zrezygnować na rzecz świąt spędzonych w piżamie i przy kominku (chociaż taki klimat też lubię i rozumiem dlaczego jest dla tylu osób kuszący).

Obserwuj wątek
    • sanrio Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:04
      ad 1 - i całe szczęście, nie lubię jak ktoś to robi, sama potrafię się ubrać. Tak samo jak nie lubię całowania w rękę.
      • kadfael Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:07
        Tak samo jak ja. I jeszcze rękawów trzeba szukać. Bez sensu. A przy całowaniu w rękę to mam odruch wyrwać rękę a co najmniej wytrzeć.
        • ola766 Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:20
          Jeśli ktoś umie podać Ci płaszcz, to nie szukasz rękawów, one po prostu znienacka znajdują się we właściwym momencie na własciwym miejscusmile

          I przypomniało mi się, miałysmy po 17 lat, popalałysmy fajki - i moja koleżanka trzymała papierosa w lewej ręce, bo "a co by było, gdyby ktoś się ze mną witał i chciał pocałowac mnie w rękę, poczułby fajki, to jakoś niefajnie"
          Przy czym teraz zastanawiam się, co nią kierowało, obawa przed wykryciem palenia czy komfort ewentualnego zainteresowanego całowaniembig_grin
        • nathasha Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 06:38
          Mam tak samo. I walcze jeszcze ze soba jak calujacy pan ma wasiska w starym stylu, ugh
        • vaikiria Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 10:22
          Jeśli masz co wycierać to znaczy, że spotkałaś jakiegoś chama a nie dżentelmena, bo dobrze wychowany mężczyzna wie, że pocałunek w rękę jest symboliczny, to znaczy polega na nachyleniu się nad dłonią kobiety, absolutnie nie wolno dotknąć jej ustami.
          • sanrio Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 12:57
            chyba sobie żartujesz, dobrze wychowany mężczyzna wie, że całowanie kobiety (czy kogokolwiek) w rękę to szczyt wieśniactwa.
            • anorektycznazdzira Re: Jestem niemodna bo... 29.10.16, 17:53
              oj tam, ojciec dyrektor by nie pogardził
    • beataj1 Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:11
      Nich pomyślę:
      Na podstawie ostatniego wątki z forum - mam absolutnie swobodne podejście do depilacji. Znaczy się czasem się depiluje ale nie mam cienia problemu z pokazaniem niewygolonej pachy czy łydki. Jak się zdarzy że mi się zapomni przez tydzień golić powyższe to żyje z tym dalej i gorszę otoczenie.

      Nie mam chyzia na punkcie zdrowych diet - jem gluten, pije normalne mleko, kupuje warzywa w Bierze (ostatnio dowiedziałam się że to zbrodnia) i nie czytam z absolutną uwagą składów produktów. Znaczy się zerkam ale nie analizuje.
      • aankaa Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:42
        nigdy nie czytam składów
        a to z prostej przyczyny - jedne okulary mam w domu, drugie w pracy big_grin

        trudno, najwyżej coś spożywczego wink mnie zabije
      • lauren6 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 08:48
        Zaciekawiłaś mnie tymi warzywami z Biedry. Sama tam często kupuję warzywa, m.in. dlatego, że Biedra ma polskich dostawców, a ja lubię uprawiać zakupowy patriotyzm. Co z nimi jest nie tak?
        • madame_edith Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 09:39
          Też mnie mordercze warzywa z Biedry zaintrygowały
          • fifiriffi Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 10:08
            ufff. nie kupuję na szczęście ich tam za dużo. suspicious
          • kira02 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 10:16
            Laski, Wy takie nieświadome, przecież warzywa i owoce kupuje się od znajomego eko-rolnika....
            • beataj1 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 10:59
              O no właśnie. Tak mi tłumaczył twórca tej teorii (młody, aktywny, świadomy z dużego miasta). Ponoć warzywa z Biedry to śmierć w męczarniach i trucie rodziny. Należy kupować tylko od znajomego rolnika. Przy czym akurat ten młody i świadomy przez znajomego rolnika rozumiał znajomą twarz na pobliskim targowisku. To jest ponoć kluczowe dla zdrowia rodziny.
              I mówił to z takim przekonaniem że aż mi na miesiące zostało w głowie smile
              • lauren6 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 12:22
                Kurza twarz, na najbiżym targowisku handlują Ukraińcy. Mówicie, że lepsze warzywa od Iwana, hodowane w zdrowej czarnobylskiej ziemi, od syfu z Biedry?
                • goodnightmoon Re: Jestem niemodna bo... 29.10.16, 05:35
                  Jeśli już Iwan handluje na najbliższym targowisku, to warzyw raczej nie targa spod Czarnobyla, tylko zaopatruje się na jakiejś giełdzie tongue_out
              • kochamruskieileniwe Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 12:23
                ale zaraz, zaraz, bo ta trucizna z Biedronki mnie mocno frapuje i muszę podrążyć temat...

                Czy ta znajoma twarz z bazarku zaopatruje się w towar na wielkiej giełdzie ogrodniczej (np w Warszawie to Bronisze), gdzie zaopatruje się 90 procent sprzedawców warzywniaków ( bazarki, warzywniaki itp),
                czy to znajoma twarz z bio bazarku z towarem z własnego pola? Np ?Pan Ziólko (podaje przykłady z Warszawy bo te znam)?

                Czy może jakaś kooperatywa??
                • beataj1 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 12:40
                  Szczerze, nie dopytywalam się. Byłam tak pogrążona wizją trucia mojej osobistej rodziny że aż zapomniałam dopytać. Ponadto wygłaszajacy te słowa facet był młodym ojcem i miał zacięcie niemalże fantatyczne. Bałam się że mi się do gardła rzuci.
                  Nawet nie dodałam że u nas na lokalnym targowisku czasami sprzedają warzywa które 2 dni wcześniej potrafili kupić w promocji w biedrze.
                  • kochamruskieileniwe Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 13:26
                    Cholerecia....
                    Też kupuję warzywa w Biedrze - bo w tej okolicy nie mam innego warzywniaka ani targowiska..
                    Jak jestem w drugim mieszkaniu, to przynajmniej mam dobry targ w okolicy, ale nie bedę jeździła przez pół Warszawy by tam sie zopatrywać, gdy jestem, gdzie obecnie.

                    Kurcze, teraz Ty pogrążyłaś mnie w wizji trucia rodziny big_grin

                    Częściowo rekompensuje to fakt, ze sporo owoców i przetworów mam z własnego ogrodu, choć zapewne, to też sama trucizna, bo ogród w mieście suspicious

                    Ps Kocham wszelkiego rodzaju oszołowmów, zwłaszcza świeżo nawróconych (neofitów) suspicious
                    A już ubóstwiam tych, co wiedzę czerpią z popularnych mediów, bez zagłebiania się w temat od strony naukowej (zwłaszcza, jeżeli szerzą "religię")
    • fin-dus Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:12
      Jedyną osobą, która mi podaje płaszcz, jest mój mąż. I wystarczy. Nie cierpię, jak ktokolwiek inny próbuje władać moim ubraniem. Zresztą mój mąż robi to też tylko i wyłącznie w operze lub teatrze big_grin

      Ja za to staram się wszędzie używać gotówki. Plany wycofania jej z rynku w różnych krajach to ziszczenie najgorszego koszmaru. Obywatel w takim państwie nie zrobi już nic bez nadzoru władzy.
      • kira02 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 10:19
        A ja uwielbiam, szczególnie płatności zbliżeniowe, nienawidzę chodzić po bankomatach, żeby móc kupić 2 pomidory na bazarku. I te szukanie drobnych, bo na większe nominały kręcą nosem...
        • maggi9 Re: Jestem niemodna bo... 29.10.16, 10:57
          Ja też uwielbiam kartę, gotówki prawie nie noszę. No, ewentualnie w sytuacjach jak wymienione - bazar, warzywniak etc.
          • kaz_nodzieja Re: Jestem niemodna bo... 29.10.16, 12:20
            Najchętniej w ogóle bym zrezygnowała z gotówki, ale regularnie bywam w dwóch miejscach gdzie nie ma terminala. Te sypiące się z portfela drobne, te ekspedientki nerwowo patrzące na każdy banknot powyżej 20 zł.
    • bi_scotti Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:12
      * Doceniam wygode Kindle ale ksiazka papierowa to jest to! Irreplaceable smile
      * Kupuje i wysylam postcards z wyjazdow, rowniez tych w niedaleka okolice - niedawno sie dowiedzialam, ze cala 3 moich dzieci zbiera (!) kartki ode mnie a mam tez w pracy kolezanke, ktora w ogole zbiera postcards, podejrzewam, ze jest juz jedna z ostatnich ...

      • menodo Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 23:17
        a mam tez w pracy kolezanke, ktora w ogole zbiera postcards, podejrzewam, ze jest juz jedna z ostatnich ...
        Ja tez zbieram i co więcej - od jakichś 30 lat ozdabiam nimi ściany swojego domu 🙂 Fakt, ze moi przyjaciele znają moje preferencje pocztówkowe, wiec zrobiła się z tego całkiem fancy galeria😎
      • melmire Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 23:47
        Zapisz sie na strone postcrossing smile
      • daisy Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 12:22
        Bi.scotti, siostro! Ja jestem znaną już wśród znajomych wysyłaczką kartek, od razu w jakimś nowym miejscu rozglądam się za pocztówkami, znaczkami i tak dalej. Najbliżsi przyjaciele nauczyli się nawet wysyłać pocztówki do mnie, więc zawsze mamy sporo widoczków na korkowej tablicy w przedpokoju. Cierpliwie zarażam też dziecko, każąc mu kaligrafować "serdeczne pozdrowienia..." albo przynajmniej dorysować się koło znaczka. smile
        • karme-lowa Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 13:36
          Daisy siostrobig_grin!
          Mam dokładnie to samo. Dziecko też już samo kartki pisze i wysyła.
          • daisy Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 15:53
            <3 Poczta Polska <3
            big_grin
      • pitahaya1 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 17:41
        Ja zbieram kartki big_grin
        • karme-lowa Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 18:20
          pitahaya1 napisał:

          > Ja zbieram kartki big_grin
          Wysłać Ci jednąbig_grin?
        • daisy Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 22:20
          Ja też mogę!
    • tereska.z.bombaju Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:16
      Noszę rurki mimo, że jestem gruba
      Nie mam konta na fb
      Nie nosiłam w ubiegłym roku kurtki lewandowskiej
      Nie robię sobie selfików
      • bi_scotti Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:22
        tereska.z.bombaju napisała:

        > Nie mam konta na fb
        Same here, nie mam tez konta linkedIn, nie uzywam twitter.

        > Nie nosiłam w ubiegłym roku kurtki lewandowskiej
        Nie mam pojecia co to jest "kurtka lewandowskiej" ale podejrzewam, ze tez nie nosilam wink

        > Nie robię sobie selfików
        Same here smile

        Dodam jeszcze jedna staroswieckosc: drukuje (niektore) zdjecia z podrozy i spotkan rodzinnych i rosnie mi kolekcja albumow. Gdy bede stara i biedna, bede sobie ogladac w te i we wte smile
        • fin-dus Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:31
          Wychodzi, że jestem całkowicie staroświecka. Nadal wywołuję zdjęcia i wkładam je w albumy. Pomimo posiadania bardzo przyzwoitych backupów, na wypadek ataku zombie wolę mieć papier.
          • mallard Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 23:58
            fin-dus napisała:

            > Nadal wywołuję zdjęcia

            Też miałem kiedyś ciemnię (w łazience).

            A powiększalnik jaki masz? (ja miałem Krokusa 44L)
      • damakama Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:23
        Matko! - ja nawet nie wiem co to "kurtka lewandowskiej" wink - to dopiero niemodna jestem...
        Ja jakoś tak w ogóle modom nie ulegam - ani na ciuchy, ani na diety, ani na niejedzenie czegoś tam, ani na model telefonu, ani na szary kolor na ścianach - nawet jak mi się coś podoba, to zanim się ogarnę w temacie - zazwyczaj z lenistwa, to to przestaje być modne smile
        • bi_scotti Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:32
          damakama napisała:

          > Ja jakoś tak w ogóle modom nie ulegam - ani na ciuchy, ani na diety,

          O wlasnie, a propos diet: nie zachwycam sie ani kale, ani quinoa, nie mam nic przeciwko glutenowi i old-fashion chleb jest dla jak najbardziej OK, nie "odkrylam" w tym sezonie burakow (jakos zawsze byly dla mnie oczywistoscia wink ) tudziez nie mam pojecia czym sie roznia/jak dzialaja poszczegolne diety z nazwami reprezentujacymi czyjes nazwiska albo imiona miejscowosci; nie znosze Zumba, nudza mnie smiertelnie Yoga i/lub pilates tudziez po prostu smieszy tzw. Nordic Walking.
          Wciaz kupuje CDs i niektore filmy na DVDs.
        • kira02 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 10:24
          "Matko! - ja nawet nie wiem co to "kurtka lewandowskiej"

          Służę pomocą:

          https://www.madziof.pl/wp-content/uploads/2015/12/bfd6b08af2134874e4fd8314a8abe99e193e6fe5.jpg


          No hit nad hity, ale nie potrafię sobie wyobrazić typu figury, który wyglądałby korzystnie w tej kurtce, a nie jak ktoś otyły/ w zaawansowanej ciąży...
          • thank_you Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 13:51
            Ta kurtka mnie prześladowała - w zeszłym roku kupiłam synowi techniczną kurtkę Reimy, a jedynym dostępnym kolorem w jego rozmiarze była ta limonka. To wzięłam.

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/eg/qe/vb4o/Aelz9QhWebs0SzODkB.jpg

            I rozpoczęło się - codziennie (!!!) pytania, gdzie kupiłam i ile kosztowała. A potem... ulice zostały zalane limonką. Dobrze, że Młody był młody i nie zauważył, że tylko baby w nich paradowały. wink
      • taki-sobie-nick To była jakaś kurtka 27.10.16, 22:35
        Lewandowskiej?

        Pierwsze słyszę.

        Selfików nie mam czym robić, bo mam telefon bez funkcji aparatu. tongue_out
        • julita165 Re: To była jakaś kurtka 27.10.16, 23:03
          A kto to jest Lewandowska ?
          • bi_scotti Re: To była jakaś kurtka 27.10.16, 23:11
            OK, Uncle Google wie wszystko (prawie jak ematka wink ), to pokazal zapytany o "kurtke lewandowska":
            https://olx-ring03.akamaized.net/images_tablicapl/442891105_1_261x203_kurtka-limonka-ania-lewandowska-walbrzych.jpg
            Teraz juz z totalna pewnoscia moge potwierdzic swoja niemodnosc: nie mialam, nie mam, nie plaunej miec ani nosic takiej kurtki ... Ufff ... Polam i wszystko jasne tongue_out Cheers.
            • klamkas Re: To była jakaś kurtka 27.10.16, 23:33
              Kolejny gwóźdź do trumny. Mam i nosiłam (i pewnie będę nosić w tym sezonie) - idealna do lasu, myśliwy z daleka widzi, że taka limonka to człowiek, a nie sarna, zakrywa tyłek i z przodu nie krępuje ruchów (tego nie lubię w "normalnych" długich kurtkach - na granicy - biodra/uda czuję kłąb, niepozwalający się schylić). I sprawdza się na rowerze - bo przykrywa, co trzeba przykryć, nie uciska z przodu i do tego jest widoczna z daleka. Same zalety big_grin.
              • julita165 Re: To była jakaś kurtka 27.10.16, 23:37
                Widziałam tę kurtki. Popularna nazwa to limonka właśnie. Lubię kupować nowości ale nie wtedy kiedy są dostępne na każdym rynku.
                • taki-sobie-nick Re: To była jakaś kurtka 27.10.16, 23:43
                  julita165 napisała:

                  > Widziałam tę kurtki. Popularna nazwa to limonka właśnie. Lubię kupować nowości
                  > ale nie wtedy kiedy są dostępne na każdym rynku.

                  Paskudna.

                  Rozumiem zalety wymienione przez klamkas, niemniej paskudna.
                • kaz_nodzieja Re: To była jakaś kurtka 28.10.16, 12:31
                  Moim robotnikom kupowałem te kurtki, już z 5 lat temu. Tyle, że bez tego futerka koło kołnierza.
                  • karme-lowa Re: To była jakaś kurtka 28.10.16, 13:38
                    kaz_nodzieja napisał(a):

                    > Moim robotnikom kupowałem te kurtki, już z 5 lat temu. Tyle, że bez tego futerk
                    > a koło kołnierza.
                    Pomarzyć każdemu wolno o robotnikachbig_grin
              • bi_scotti Re: To była jakaś kurtka 27.10.16, 23:38
                Do Kanady nie dotarla wink U nas wciaz patriotycznie (choc juz dawno firma wykupiona przez Amerykanow uncertain) kroluje Canada Goose - modeli jest tyle, ze nie policzyc choc takiego lewandowskiego kolorku to jeszcze nie widzialam wink
                https://demandware.edgesuite.net/aata_prd/on/demandware.static/-/Library-Sites-CG-Global/default/dw36111f62/images/pdp-warranty-logo.png
                • sfornarina Re: To była jakaś kurtka 28.10.16, 12:20
                  Niby wykupiona, ale w USA to tych kolorkow ze swieca szukac. Moja zolciutka Canada Goose z Kanady do Ameryki sprowadzalam 😀
                • mynia_pynia Re: To była jakaś kurtka 28.10.16, 16:46
                  OJP... wygrałaś z ceną za kurtkę, i po chusteczkę ja sobie wygooglałam, kurtki piękne ale dać 4 tyś za parkę sad!!! No curwa ... poprosze męża i napewno mi znajdzie gdzieś na lumpach smile
                • mynia_pynia Re: To była jakaś kurtka 28.10.16, 17:02
                  bi scotti a jakie jest przełożenie w rozmiarówce? Czy faktycznie 38 to S? Jestem niska i lubię przywąskie okrycia wierzchnie. Mąż mi puka w głowę, że to nie na Polską zimę i że się zagotuje przez te gęsie pióra.
                  • sfornarina Re: To była jakaś kurtka 28.10.16, 17:24
                    Zagotujesz sie - mnie byla potrzebna na zimy -30C + silne wiatry + duza wilgotnosc razem wziete. Dla samego wygladu szkoda kasy smile
                    • mynia_pynia Re: To była jakaś kurtka 28.10.16, 18:27
                      Czuje się taka uboga, a mąż mi jeszcze mówi, że za pińcet może mi kupić podróbę z wypełnieniem z piór z chińskich kaczek ... no cham tongue_out
            • lauren6 Re: To była jakaś kurtka 28.10.16, 08:50
              Zaciekawiłaś mnie tymi warzywami z Biedry. Sama tam często kupuję warzywa, m.in. dlatego, że Biedra ma polskich dostawców, a ja lubię uprawiać zakupowy patriotyzm. Co z nimi jest nie tak?
            • lauren6 Re: To była jakaś kurtka 28.10.16, 08:52
              Myślałam, że kurtka lewandowskiej to styl, gdzie tył jest dłuższy od przodu, a nie kolor. Teraz są modne płaszcze gdzie boki są dłuższe od przodu i tyłu.
    • julita165 Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:18
      pole_koniczyny napisała:


      >
      > 1. Zachowanie. Jestem dość staroświecka jeśli chodzi o zasady savoir-vivre. Mał
      > o równościowe wymagania w stosunku do mężczyzn też to obejmuje (choć nie w prac
      > y). W którym momencie mężczyźni oduczyli się podawać kobiecie płaszcz? Moim zda
      > niem 30-latkowie już tego prawie w ogóle nie robią.
      Podobnie choć całowanie w rękę nie cierpię i cieszę się ze coraz rzadziej z tym się spotykam. Moim zdaniem to miły gest ale tylko między bliskimi osobami i w wyjątkowych sytuacjach. Zresztą widzę że nawet bardzo zzarmanccy faceci nie próbują już całować "Pani z ZUSu " po rękach. Teraz to już obciach a nie dowód kindersztuby
      > 2. Ręczne notatki. Nadal sporo piszę ręcznie, czasem nawet szukam okazji, żeby
      > napisać komuś kartkę, bardzo to lubię.
      No nie. Tego już nie robię. Kiedyś nawet miałam ładny charakter pisma a teraz bazgrole jak kura pazurem i w dodatku po napisaniu 20 słów ręką boli mbie do łokcia 😊
      > 3. Uroczystości i święta. Nie żebym tęskniła za przygotowywaniem Wigilii na dwa
      > dzieścia osób i zamęczaniem tym siebie i wszystkich dookoła, ale lubię jakoś po
      > dkreślić specjalną okazję - strojem, inną zastawą niż na co dzień itp. Nie potr
      > afiłabym z tego zrezygnować na rzecz świąt spędzonych w piżamie i przy kominku
      > (chociaż taki klimat też lubię i rozumiem dlaczego jest dla tylu osób kuszący).
      Oj tak. uwielbiam tradycyjne święta. Inne się nie liczą choć "łącze" tradycje z nowoczesnością ☺. Tzn dania mogą być wariacja na temat i nie muszą być mojego autorstwa....A nawet nigdy nie są. Ale choinka/kkoszyczek , stół i goście muszą być jak za czasów dzieciństwa.
    • vi_san Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:23
      Zbieram pudełka zapałek ze wszystkich stron świata - i ostatnio będąc w Chorwacji się podłamałam! W trafikach wszędzie oferowali mi zapalniczki i byli serio zdumieni, że nie, że chcę zapałki! No "Nie, zapałek nie mamy..."... Czytacz to fajna sprawa, można w długi wyjazd zabrać pół biblioteczki, ale jednak prawdziwa, papierowa książka jest nie do zastąpienia. Nie lubię przechodzenia od razu na "ty", kojarzy mi się z korporacyjnymi marketingowcami, dla których wszystko jest super i którzy są tacy na luzie i którzy przed czterdziestką lądują na kozetce u psychiatry.
      • mamaemmy Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 00:24
        moja mama w młodosci zbierała etykiety zapałczane smile czy jakoś tak smile Ciekawe czy jej zbiór będzxie kiedys cos wart-szkoda,że znaczków nie zbierała..
    • gama2003 Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:27
      W ranach staromodności zawsze pomyślę buc o facecie, który wpycha się w drzwiach przed kobietę. Ma drzwi otworzyć, przytrzymać i zaczekać, aż dana wejdzie, wyjdzie. Dygać nie musi, ani kapeluszem podłogi zamiatać.
      Bardzo lubię otwieranie kobiecie drzwi w samochodzie, przy czym rozumiem, że obecnie rzecz się odbywa jak nowy jest samochód, ewentualnie kobieta.
      Całowanie w rękę tylko przez męża, innych panów się brzydzę, prawie jak Maniusia z Kisielnickich.
      Książki kocham papierowe, bywa, że przeczytam coś elektronicznie i lecę kupić papierowe, bo MUSZĘ natychmiast mieć.
      Śmieci wyrzucanie uważam za zajęcie męskie wyłącznie. Tankowanie również, choć tu czasem trzeba samej.
      Uwielbiam celebrować różne uroczystości/spotkania. Ma być pięknie, ale trochę z przymrużeniem oka. Prezenty muszą być pięknie opakowane i stanowić miłą niespodziankę.
      Lubię pisać piórem.

      • verdana Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:38
        Nie wiem. Wolę książki od filmu, może to?
        Natomiast oczekiwanie, że mężczyzna ma podać płaszcz i otworzyć drzwi - no cóż, nie można mieć wszystkiego - i równouprawnienia i szarmanckich gestów, które wskazują, że kobieta wymaga męskiej pomocy. Albo jedno, albo drugie. To ja wybieram równouprawnienie.
        • pole_koniczyny Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 23:01
          >Natomiast oczekiwanie, że mężczyzna ma podać płaszcz i otworzyć drzwi - no cóż, nie można mieć >wszystkiego - i równouprawnienia i szarmanckich gestów, które wskazują, że kobieta wymaga >męskiej pomocy. Albo jedno, albo drugie. To ja wybieram równouprawnienie.

          Wiesz co, ja trochę oddzielam różne rodzaje zachować. Wymaganie, że facet ma zawsze podać płaszcz i ustąpić kobiecie miejsca w tramwaju - to jest niezbyt do pogodzenia z równouprawnieniem, zgoda.

          Natomiast drażni mnie na przykład kiedy facet z którym rozmawiam siedzi na krześle rozwalony w pozie mocno swobodnej, a ja przed nim stoję. No niestety, nawet na imprezie - nie przejdzie. Miałam też taką sytuację, że przez kilka miesięcy na studiach dzieliłam mieszkanie z kolegą należącym do kategorii zdecydowanie staroświeckich. Kiedy zdarzało się, że wieczorem oboje byliśmy w domu i siadaliśmy razem do jakiegoś wyrafinowanego studenckiego posiłku typu gorący kubek i bułka, to nie brał do ręki łyżki zanim ja nie zaczęłam jeść. Może zabawne, ale dla niego to było zupełnie naturalne i jakoś miło to wspominam - na współczesne czasy zupełny oryginał.
          • truscaveczka Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 09:56
            Mnie drażni, kiedy mój mąż siedzi, a jego babcia stoi. Ja się zrywam od razu, bo mnie tak nauczono.
        • dziennik-niecodziennik Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 00:49
          > no cóż, nie można mieć wszystkiego

          Akurat tutaj można.
        • kk345 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 14:33
          > no cóż, nie można mieć wszystkiego - i równouprawnienia i szarmanckich gestów

          Jak już zapanuje w końcu to równouprawnienie, to chętnie zrezygnuję z miłych, szarmanckich gestówwink
      • konsta-is-me Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:53
        Ja tez uwielbiam jak mi otwieraja drzwi !
        I co ciekawe z reguly tak robia, choc podobno niemodne.
        Lubie gest calowania pan po rekach I szkoda ze zanikł.
      • julita165 Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 23:04
        O tak. Książki tylko papierowe
      • vaikiria Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 10:26
        Mnie bardziej wkurza takie pseudodobre wychowanie. Tzn. drzwi otwierają się na zewnątrz, ja chcę wejść, facet wychodzi. więc zamiast zastosować zasadę, że pierwszeństwo mają wychodzący to taki "dżentelmen" pcha te drzwi z rozmachem i chyba liczy, że ja przemknę przez nie, zanim mi się zamkną za plecami.
    • miss_fahrenheit Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:36
      Wszelkie notatki piszę ręcznie.
      Lubię papierowe książki.
      Lubię nosić, nudne ponoć, klasyczne ubrania, dobrze się w nich czuję i w miarę dobrze wyglądam.
      Podobnie lubię klasyczną bieliznę w postaci pończoch noszonych do pasa itd.
      Nie mam konta na facebooku, ani instagramie.
      Nie znoszę przechodzenia od razu na "ty".
      Pytam, kiedy czegoś nie wiem, lub nie jestem pewna, i nie wstydzę się tego - to ponoć niemodne.
      • julita165 Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 23:08
        Ja też mam problem z automatycznym przechodzenie ba "ty" w pracy choć nie w sytuacjach towarzyskich. Konto na "fejsie" mam ale nie mam żadnych znajomych 😊. I nic nie publikuje. Założyłam bo przedszkole syna zamieszcza zdjęcia.
    • mid.week Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:38
      Myślę, myślę i wychodzi mi że ogólnie jestem bardzo modna.
      Jedynie po staroświecku wolę ksiązkę papierową niż e-booka czy audiobooka.
    • viridiana73 Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:39
      Jestem niemodna, bo...

      ...bo nie mam smartfonu, tylko stary rozsuwany telefon, który nie chce się zepsuć.
      ...bo lubię pić kompot do drugiego dania i jeść na śniadanie zupę mleczną.
      ...bo jak mówię do ludzi, to używam wołacza.
      ...bo czasem mam torebkę w kolorze butów (zgroza!).
      • e_on Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 06:27
        viridiana73 napisał(a):


        > ...bo czasem mam torebkę w kolorze butów (zgroza!).
        smile
        Mnie też tak wyszło w tym sezonie. Kupiłam szarą torbę do czarnych butów, ale kupiłam też szare buty (w zamyśle do innej torby) a tu się okazuje, że szara torba jest teraz najulubieńsza, a szare buty tak wygodne, że nie chce mi się z nich wychodzić. No i tak noszę czasem jedno z drugim. Co gorsza praktycznie taki sam odcień szarości wink
    • snakelilith Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:42
      Jestem niemodnie staroświecka, (albo trendsetterka, zależy od punktu spojrzenia i generacji), bo robię większość zakupów żywnościowych w sklepie przy domu wiele razy w tygodniu (a nie raz w tygodniu w olbrzymim supermarkecie w polu za miastem) i robię to na piechotę. W ogóle dużo chodzę pieszo, staromodnie korzystam też z komunikacji miejskiej i nie uważam, że samochód jest oznaką postępu i nowoczesności.
      • fin-dus Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:49
        Raczej wpisujesz się w modę. O ile jeszcze kilka lat temu większość moich znajomych robiła zakupy w dużych supermarketach, to teraz większość przerzuciła się właśnie na bazarki, małe sklepiki, codzienne małe zakupy. Nikomu nie chce się tracić połowy dnia na łażenie po ogromnej hali i potem wywalanie produktów, bo im się data ważności skończyła.
        Z supermarketów ludzi ukradły też Lidl i Biedronka. Nie bez powodu wielkie sieci hipermarketowe uciekają z Polski.
        • mid.week Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:56
          Spacery też już są modne. To właśnie auta przestają być trendy.
          • snakelilith Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 23:07
            No to jestem niemodna, bo nie zauważyłam najnowszej mody. Na ematce ktoś mi napisał, że w Polsce ludzie mają ze względów finansowych zwykle TYLKO po jednym samochodzie na rodzinę, zrozumiałam więc, że ambicje leżą w maksymalnym zmotoryzowaniu. Samochodem do pracy, samochodem dzieci do szkoły, samochodem na basen parę ulic dalej, samochodem na zakupy, samochodem na siłownię, samochodem na wycieczkę w zielone. Zbiorkom jest dla biedaków. To się zmienia? Nie mam nic przeciwko.
            • mid.week Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 23:13
              Tak, jest to badal dość elitarna moda za to z tendencją rosnącą. Nie wiem jak zbiorkom ale ilość rowerzystów i nowych ścieżek rośnie co rok. Coraz wiecej widzę ludzi z torbami na kółkach idących do centrum handlowego. I jeszcze ci z kijkami zasuwający po parkach.
              • klamkas Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 23:36
                Wychodzi na to, że jednak jestem ekstremalnie modna. Nie dość, że czytam składy, jeżdżę rowerem i czytam tylko na czytniku, to jeszcze mam kurtkę Lewandowskiej, mam torbę z kółkami i zasuwam z kijkami po parku big_grin.
                • mid.week Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 23:46
                  Kurtki zazdroszczę! Chciałam ją na rower, bo zakrywa pupsko a nie szura po nogach. I to futerko ma fajne. Ale w końcu nie kupiłam... No i nie wiem czy kupować jeszcze czy to juz bez sensu? Jest dość charakterystyczna i boję się, ze za rok/dwa bedzie już trąciła myszką...
                  • agni71 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 10:15
                    I kolorek fajny na rower, z daleka widać smile
            • claudel6 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 23:04
              ja nie wiem, czy plasuję się w modzie czy w awangardzie, ale dojeżdżanie samochodem do pracy w dużym mieście uważam za fopa. ja osobiscie dojeżdżam zbiorkomem w zimę i rowerem latem. samochod nam słuzy głownie do wjazdów i logistyki uikendowej.
              • claudel6 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 23:06
                errata: nie w dużym mieście, tylko w ramach jednej miejscowości. w dużych miastach jest dobry zbiorkom, a w małych małe odległości.
              • gulcia77 Re: Jestem niemodna bo... 29.10.16, 11:32
                Mieszkając w aglomeracji chybabym cholery dostała, jakbym miała spędzać godziny na poszukiwaniu miejsc parkingowych. Pomimo, że nasze śląskie ustrojstwo to nie jest szczyt dobrej organizacji, to jednak wolę do miasta podjechać tramwajem, czy autobusem.
          • julita165 Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 23:11
            No to pod tym względem jestem super modna. Bez auta jak bez nogi. A nawet dwóch.
          • kira02 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 10:53
            I rower jest modny.
    • fornitta69 Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 22:53
      Nie moge sie przyzwyczaic do drugiego,nowszego znaczenia slowa "spolegliwy" wink I boje sie,ze niedlugo bede musiala przeprogramowac w glowie, ze "pretensjonalny" oznacza tez "pelen pretensji"- to jest tak powszechnie uzywane,ze pewnie zostanie oficjalnie uznane.
      Nie mam ust karpia ani policzkow chomika tongue_out
      Ciuchow nigdy nie nosze modnych.
      Nie zwracam sie do obcych "na ty" w dyskusjach na fb.
      Wysylam pocztowki smile
      • bi_scotti Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 23:08
        fornitta69 napisała:

        > Nie moge sie przyzwyczaic do drugiego,nowszego znaczenia slowa "spolegliwy" wink
        > I boje sie,ze niedlugo bede musiala przeprogramowac w glowie, ze "pretensjonaln
        > y" oznacza tez "pelen pretensji"- to jest tak powszechnie uzywane,ze pewnie zos
        > tanie oficjalnie uznane.

        Dawno, dawno temu przezylam ten przymus przyzwyczajenia z powodu "pasjonata". Od tamtego czasu ... pelny stoicyzm wink
        Nie wiem czy to "niemodne" ale wciaz prenumeruje papierowe wydania kilku ulubionych tygodnikow/miesiecznikow.
        W kwestii drzwi mam wlasciwie tylko jedno oczekiwanie: osoba wchodzaca do jakiegos pomieszczenia winna, moim zdaniem tudziez zgodnie z logika, przepuscic osobe opuszczajaca pomieszczenie - zlosci mnie bardzo gdy (niezaleznie od plci!) ktos probuje wejsc tam skad ja wlasnie wychodze - geeeez , czy to tak trudno zrozumiec, ze aby dla nowo-wchodzacego bylo miejsce, ktos (ja) z tego pomieszczenia musi najpierw wyjsc ... wrrr!
        Lubie chodzic do kina, zdecydowanie wole ogladac filmy w kinie niz korzystac z Netflix. Gdy wybieram film, bardziej interesuje mnie postac rezysera niz movie stars obsadzonych w glownych rolach - to chyba tez troche niemodne wink
        • daisy Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 23:11
          Bi.scotti, ale o co chodzi z "pasjonatem"? Czyżby kiedyś znaczył co innego? (Człowieka z temperamentem?)
          • bi_scotti Re: Jestem niemodna bo... 29.10.16, 05:47
            daisy napisała:

            > Bi.scotti, ale o co chodzi z "pasjonatem"? Czyżby kiedyś znaczył co innego? (Cz
            > łowieka z temperamentem?)

            No "zawsze" znaczyl "czlowieka z temperamentem" ALE od lat juz, naprawde od lat czytuje w polskiej prasie i na tym tu naszym ematczynym forum as well wypowiedzi, z ktorych wynika jasno, ze dla wielu (wszystkich?) pasjonat to obecnie ... czlowiek z pasja. Np. pasjonat narciarstwa, pasjonat malarstwa, pasjonat zbierania postcards czy moze nawet i pasjonat noszenia/zbierania kurtek w stylu "lewandowska", eh wink Byl czas gdy mnie to bolalo bardzo ale powoli przywyklam i przestalam sie dziwic. Wrecz przyznam, ze zaskoczylas mnie tym, ze wiesz/znasz to stare (staroswieckie? oryginalne?) uzycie "pasjonata". Pamietam jak babcia opowiadala o sasiedzie sprzed wojny, ktory strasznym pasjonatem byl i gdy trzaskal wsciekly drzwiami to obrazy spadaly ze scian ... Takich pasjonatow, pani kochana, to juz dzis nie uswiadczysz a moze i drzwi tez juz nie takie tongue_out Cheers.
            • vi_san Re: Jestem niemodna bo... 29.10.16, 07:11
              Mnie nadal drażni "pasjonat malarstwa". No, chyba że chodzi o kogoś, kogo malarstwo jako takie doprowadza do pasji. wink
              • bi_scotti Re: Jestem niemodna bo... 29.10.16, 17:05
                vi_san napisała:

                > Mnie nadal drażni "pasjonat malarstwa". No, chyba że chodzi o kogoś, kogo malar
                > stwo jako takie doprowadza do pasji. wink

                No taki ktos to sie nazywa Van Gogh i doprowadzony malarstwem do pasji obcina sobie ucho tongue_out Cheers.
                https://i.guim.co.uk/img/media/fe3e51867a6596ae4127a79db5cfd14fc0417060/0_158_1181_709/master/1181.jpg?w=620&q=55&auto=format&usm=12&fit=max&s=2d76a5b77927d292e78ee52be3f5e497
                • vi_san Re: Jestem niemodna bo... 30.10.16, 08:38
                  No, w tym kontekście - i owszem, to BYŁ pasjonat malarstwa. Ale nie godzę się na określenie "pasjonatem malarstwa" osoby, która lubi, ceni bądź zna się na malarstwie, dla której malarstwo jest hobby.
            • daisy Re: Jestem niemodna bo... 29.10.16, 23:17
              Wiesz, po prostu się domyśliłam. I wcale nie jestem o wiele młodsza od ciebie. Ale zaskoczyłaś mnie, bo w swoim życiu (w którym sporo przeczytałam) nie natknęłam się chyba specjalnie na użycie "pasjonata" w starym sensie, jako człowieka popędliwego.
              W ogóle to myślałam, że takie znaczenie ma słowo "sensat" i mocno się zdziwiłam, kiedy słownik PWN podał mi, że to "człowiek przesadnie poważny, silący się na uczoność" (a potocznie: człowiek szukający sensacji (podobny awans społeczny jak z pasjonatem)). Uczymy się całe życie. Kiedyś byłam przekonana, że "wyranżerowana" oznacza "wyfiokowana, wysztafirowana" i tym podobne, a okazało się, że to "o aktorce: wyrzucona z teatru"...
      • olewka100procent Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 23:10
        Nie mam zrobionych paznokci , nie chodzę do kosmetyczki, do fryzjera chodzę raz na pół roku, nie latam za dzieckiem do szkoły na uroczystości szkolne . Pozwalam mu być na dworze cały dzień w wakacje , przychodzi tylko na obiad . Wiem z obserwacji że większość matek nie pozwala na to z samej zasady, że źle to wygląda i boi się osadzenia, dziecko lata samopas pewnie jakaś patola
      • vaikiria Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 10:30
        Akurat to ostatnie to po prostu naruszenie netykiety, bo na froach i fejsiku z założenia wszyscy są na ty.
        • fornitta69 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 15:39
          To glupia ta netykieta tongue_out I jakos wole dyskutowac na fb z tymi,ktorzy tez ja naruszaja, czesciej sa w miare kulturalni wink
      • claudel6 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 23:07
        ja tez nie. ile ze spolegliwym to już poległam, ale z pretensjonalnym nigdy sie nie pogodzę.
        • daisy Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 23:09
          "Pretensjonalny" jako "mający pretensje, robiący wymówki"??? Świat się kończy.
          No pasaran.
    • klamkas Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 23:02
      Wydawało mi się, że jestem niemodna, bo nie mam pojęcia co jest modne, ale ematki (jak zawsze niezawodne) uświadomiły mnie, że jednak jestem modna, bo czytam składy kupowanych produktów wnikliwie (nawet, tych kupowanych regularnie, bo producenci są podstępni i zmieniają składy), unikam samochodu jak ognia (po mieście jeżdżę głównie na rowerze) oraz przerzuciłam się z książek na czytnik. Ematka to potrafi człowieka uświadomić... wink
      • agni71 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 10:17
        Jesteś po prostu trendsetterką smile
      • landora Re: Jestem niemodna bo... 30.10.16, 15:54
        Ja zauważyłam, że właśnie modnie jest odrzucać czytnik, bo "nie pachnie książką".
    • crea.tura Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 23:03
      Bardzo nie lubię, kiedy ktoś obcy albo mało znany zwraca się do mnie na ty, z bólem serca przyjmuję, że jest to coraz popularniejsze. Zwracam uwagę na otwieranie drzwi przez mężczyzn i jeśli ktoś tego nie robi to spoko, nie mam pretensji, natomiast hołdujący starym zwyczajom u mnie punktują. całowanie dłoni na szczęście odchodzi do lamusa, ale jeśli jakiś starszy mężczyzna ma taki zwyczaj to się nie wyrywam i raczej przyjaźnie uśmiecham. Z uporem maniaka chodzę w niemodnych już przecież rurkach, właściwie nie mam innych spodni. Przy kasie czy po prostu w sklepie zawszę mówię dzień dobry, dziękuję, do widzenia, odczuwam wewnętrzny dyskomfort jeśli ludzie przede mną rzucają w eter "10dag masdamera" i odchodzą w milczeniu. Przepuszczam w kolejce osoby z bardzo niewielką ilością zakupów jeśli sama mam ich znacznie więcej. Nie używam klaksonu (no dobra, bardzo ale to bardzo rzadko).
      • snakelilith Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 23:11
        To rurki są już niemodne? No to teraz już wiem, dlaczego moje ostatnie portki kosztowały tylko 10 euro. Kupiłam trzy pary. wink
        • julita165 Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 23:39
          Ja też niszę rurki i w gdzies.mam modę skoro długie chude nogi i brak wielkiego tyłka to mój główny atut
      • claudel6 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 23:08
        rurki niemodne? big_grin spróbuj kupić inne spodnie w sieciówkach, albo nie daj boże dżinsowych firmach
    • andaba Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 23:28
      ...bo jestem sobą.
      Nie wiem, czy robię choć jedną modną rzecz, chyba nie.

      Od jedzenia, przez ubranie, wyposażenie domu, poglądy, zainteresowania - jestem niemodna.
      I dobrze mi z tym.
      • konwalka Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 10:44
        Andaba, zaciekawiłeś mnie. Poglądy ujawniasz w dyskusjach na forum, ale na czym polega "niemodnosc". W ubieraniu się, urządzeniu domu, diecie? Napiszesz?
        • kira02 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 10:57
          Też jestem ciekawa smile Z tego, co kojarzę, to andaba nigdy nie nosi spodni i lubi długie spódnice.
          • andaba Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 15:57
            Nie noszę spodni, mam trzy pary butów, wszystkie wygodne raczej niż piękne, nie farbuję włosów, nie maluję, nie kremuję, nie depiluję, nie smaruję niczego niczym.
            Mam meblościanki, durnostojki, szydełkowe serwetki, wiklinowe koszyczki i bibułkowe bukiety, koronkowe firanki i zasłony.
            Nie jestem eko, nie czytam etykietek, nie liczę kalorii, nie tresuję dzieci antysłodyczowo i oczywiście jem gluten i nie zamierzam przestać.
            Nie oglądam telewizji, filmy mnie nudzą, nawet takie 3 minutowe, wolę przeczytać reportaż, niż obejrzeć, choćby to trwało 5 razy krócej.
            Nie lubię fantastyki.
            Nie interesuję się życiem "sławnych i bogatych", resztą nawet nie wiem kto jest sławny, jedyną piosenkarką, którą rozpoznaję z gęby jest Irena Santor.
            Podobnie jest ze sportowcami, sport uważam za idiotyzm (nie ruch, tylko rywalizację).
            Nie denerwuje mi otwieranie drzwi, podawanie płaszcza, a nawet całowane w rękę, o ile całujący jest trzeźwy.

            I dużo innych...


            • konwalka Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 18:11
              dzieki smile
    • lola211 Re: Jestem niemodna bo... 27.10.16, 23:51
      Mam tak samo jesli chodzi o zachowanie męzczyzn.
      Bardzo cenie sobie przestrzeganie przez nich zasad s-v i od razu maja u mnie wysokie notowania.Szkoda, ze to sa wyjatki, no ale tym bardziej doceniam, gdy męzczyzna w obecnosci kobiety potrafi wlasciwie sie zachowac.
      Kocham stara bizuterie.Ta nowoczesna dla mnie nie istnieje.
      Stare porcelanowe filizanki.
      Antyki.
      Nie doklejam rzęs, nie robię sobie modnych brwi, stawiam na naturalnosc.
    • panterarei Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 00:18
      Mam konto na fejsie, już 10 lat. Za to snapchata nie ogarniam.Używam gg tylko z mężem gadam, nie wiem czy jest tam ktoś jeszcze poza nami.Mam kryształy, po babci i nawet lubię.
      • claudel6 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 23:11
        Używam gg tylko z mężem gadam

        no właśnie, jestem ciekawa, kto tam jeszcze jest? big_grin kiedyś mialam konto, ale wiadomo.
    • triss_merigold6 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 01:06
      1. Używam przede wszystkim gotówki i mam zamiar to robić, dopóki będzie to możliwe.
      2. Wywołuję zdjęcia, niektóre x kilka. Dzieci mają swoje albumy, dziadkowie dostają wybrane.
      3. Nie przechodzę na "Ty" w sytuacjach zawodowych, wolę dystans. W ogóle wolę dystans.
      4. Kupuję książki papierowe.
      5. Jem wszystko, nie unikam glutenu/cholesterolu/konserwantów czy co tam jest aktualnie na topie, dzieci też nie mają żadnej specjalnej diety.
      • kaz_nodzieja Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 08:39
        Od 2-5 u mnie się pokrywa. Od hummusu i michy warzywek pokrojonych w słupki, którym poczęstowali mnie młodzi znajomi wykręcało mi jelita tak, że z ulgą wróciłam do domu by spokojnie uczynić to co w gościach nie wypada.
    • sonniva Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 07:09
      Zdecydowanie nie jestem niemodna, ani staroświecka. Jestem nowoczesna, niezależna, a facetów traktuję jak równych sobie. big_grin.
      Podobnie z innymi sprawami. Uwielbiam nowinki techniczne, do poduszki czytam lektury z zakresu fizyki i ekonomii - co się da w wersji elektronicznej. Na stare lata big_grin mam zamiar pójść jeszcze na studia i pracować w wolontariacie.
    • gosza26 Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 07:39
      E tam moze calowanie w rękę jest rzadko spotykane, a kurtka Lewandowsiej widziana teraz częściej ale całą resztę uznałabym za modne/niemodne gdybym miała 20-25 lat . Wiekszosć wymienionych rzeczy idzie falami. Wymienione tutaj: zawartość lodowki/diety, szare ściany, fb, inny kolor butow i torebki, małe bazarki i sklepy to hulało czy już 5-10 lat temu. Mogło zmienić się natężenie , ale jak do kogoś dotarło to teraz to inna sprawa wink I napewno nie określiłabym kogoś modnym lub niemodnym bo o czymś jest teraz głośniej na e-matce tudziez w necie smile
    • aagnes Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 07:43
      Zorientowalam sie ze jestem naprawde niemodna, bo po zastanowieniu sie nie mam pojecia co wpisac!!!! Po prostu juz nie wiem co jest modne, co niemodne, czym sie teraz szpanuje czym wrecz przeciwnie????
    • kaz_nodzieja Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 08:37
      1. Jem ciastka z glutenem.
      2. Jem białe pieczywo.
      3. Od hummusu wykręcają mi się flaki i wolę zwykłe tradycyjne polskie potrawy, najlepiej z mięsem.
      4. Uważam, że dzieci nie są partnerami dla dorosłego, zwłaszcza obcego bo jak sobie mamusia z tatusiem ustalą, że dla nich dziecko jest partnerem to ich sprawa.
      5. Uważam, że stary dobry klaps dawał dużo mniejsze traumy niż obecne nadmierne wydelikacenie dzieci i trzęsienie się nad nimi.
      6. Dla mnie niewychowany debil to niewychowany debil, a nie geniusz z zespołem Aspergera.
      7. Uważam, że uchodźcy to kobiety, dzieci, starcy i na końcu młodzi mężczyźni, a nie młodzi mężczyźni czy też dzieci wyglądające na 25 lat.
      8. Uważam, że starszym ustępuje się miejsca w komunikacji miejskiej, a przed kobietą otwiera drzwi.
    • sueellen Re: Jestem niemodna bo... 28.10.16, 08:47
      W ogóle nie idę za modą, nauczyłam się ja ignorować. Przyszlo to do mnie po wielu latach oglądania się za modą. Wreszcie dotarlo, że nie wszystko co modne do mnie pasuje, a wręcz większośc do mnie nie pasuje. Postawiłam na elegancką klasykę tak w ubiorze jak i w domu, kupuje to co mi się podoba, w czym mi do twarzy, w czym wyglądam elegancko i ładnie, a w domu mam takie kolory i wzory wśród których czuję się dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka