krasnolud.z.lasu
01.11.16, 16:12
Dzisiaj brałam klucze z kieszeni kurtki męża, bo on jeszcze leżał w łóżku, swoich oczywiście nie mogłam znaleźć, a pies tańcował koło drzwi i musiał wyjść. No i w tej kieszeni była cała paczka durexów, nieotwarta. Normalnie wbiło mnie w podłogę.
Bo tak, jestem pewna, że mąż nikogo nie ma, żadnych symptomów zdrad czy coś takiego. Nie ma podejrzanych telefonów, chodzenia z telefonami do kibla, esemesów też nie wysyła. Oba telefony leżą na wierzchu, niezablokowane, mogę w każdej chwili wejść, sprawdzić maile, facebooka, połączenia esemesy. Nigdy tego nie robiłam, bo nie czułam żadnego podejrzenia, a intuicję to ja mam bardzo dobrą.
Mało tego, jak on wczoraj wychodził z psem, to zostawił mi swój telefon i mówi, podzwoń z mojego, bo on ma bez limitu. Szukaliśmy jakiegoś hotelu SPA na weekend i wybraliśmy pare i właśnie miałąm podzwonić czy są wolne terminy.
A z tego co zauwazyłam i z tego forum, nie tylko z tego, to woem, że jak facet ma kogoś to telefon od razu blokuje, łazi z nim wszędzie, chowa przed żoną. A on nie.
Parę dni temu wróciliśmy z wyjazdu do ciepłych krajów, byliśmy tam ponad tydzień, 24 godz na dobe razem. Nic dziwnego, niepokojącego nie było. Sam wymyślał co by tu zwiedzić albo na którą plażę pojechać. Był zaangażowany, nie chodził z głową w chmurach, nie bujał w obłokoach, nie błądził myślami gdzieś daleko stąd. Teraz ten wyjazd do SPA, jego pomysł, przecież jakby miał kobietę, z którą już jest na etapie kupowania gumek, to raczej z nią by jechał, a mnie naściemniał, że ma jakiś służbowy wyjazd czy coś.
W jego zachowaniu nic się nie zmieniło, nie zaczął bardziej dbać o siebie, nie lata po sklepach po nowe ciuchy czy perfumy.
I najważniejsze, my nie stosujemy żadnych zabezpieczeń, bo chcielibyśmy mieć jeszcze jedno dziecko, więc po co te gumki? Dla kogo? Kurcze, myślę o tym cały czas i nic nie wymyśliłam. M
Kumacie coś z tego?
Ja nie. Ciągle analizuję jego zachowania i w ogóle wszystko i nie ma nic podejrzanego. A jednak te gumki po coś kupił.