Dodaj do ulubionych

Przedszkole na ul. Wierzbowej

23.04.07, 09:24
Ponieważ me dziecię chodzi dopiero pierwszy rok...ja jestem zadowolona,
aczkolwiek chętnie posłucham innych opinii rodziców, których dzieci strarsze
stażemwink
Obserwuj wątek
        • janeczka79 Re: Przedszkole na ul. Wierzbowej 25.04.07, 09:30
          Od wczoraj wiszą listy na drzwiachwink Mam nadzieję, ze się dostaliście co-linkawink
          Napisze jeszcze coś od siebie - znam prawie wszystkie Panie, ponieważ moje
          dziecko zaliczyło ferie a wtedy były zastępstwa. Są przewspaniałe - wiem to
          poniewaz me dziecko to ciężki przypadek - kocha p[rzedszkole, uwielbia panie,
          dzieci, ale lęk separacyjny przy drzwiach nadal jest choć już w stopniu
          minimalnym. Wszyscy podchodzili do tego bardzo dobrze, nikt tego nie ignorował,
          miałam ogromną pomoc i wyrozumiałość ze strony nauczycielek. Pani dyrektor (i
          vice) przxemiła i porzesympatyczna osoba, wysłucha zawsze - to co mówi rodzic
          jest święte dla niej!!!

          Powiem szczerze że początkowo nie brałam pod uwagę tego przedszkola ze względu
          na lokalizację - przedszkole jest w wieżowcu i nie ma własnego palcu, choć
          teoretycznie ten co jest, jest ogrodzony i do 16 chyba należy do pzredszkola. W
          każdym raziew teraz wiem, ze to jest błędne myslenie, bo nie to jest
          najważniejsze. Kadra jest doskonale wykształcona, wiem, ze Panie się wciąż
          dokształcają, jeżdżą na sympozja. Maluchy mają świetny plan dydaktyczny,
          korzystają z książeczek - bardzo duzo się uczą, oczywiście nie brak zabawywink

          I jescze to, co dopceniłam najbardziej odnośnie mego dziecka
          1. Jesli nie lubi mlecznych zup ( są wprawdzie rzadko) nikt go nie zmusza - je
          kanapeczkę na śniadanie, dostaje herbatkę, jeśli jest mlekowink
          2. Kiedy zostawał na leżakowanie, trochę się buntował i nie chciał leżeć, tylko
          siedział, i nikt nie robił problemu - ponieważ było wiadome, że namawianie nic
          nie da a jedynie pogorszy sprawę.
          3. Jeszcze odnośnie jedzenia - jeśli dziecko jest niejadkiem, nie jest zmuszane
          do jedzenia a delikatnie namawiane, również może liczyc na podkarmieniewink


          Ps. Miałam kontakt z dyrekcją i nauczycielkami z przedszkola sasiedniego na
          Elektrycznej i jest to zupełnie inna bajka, naprawdę!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka