"Będąc niemłodą lekarką przychodzi do mię pacjent"
No przychodzi, bo żona go przysłała. Kaszle od 2 tyg, miał też trochę kataru, ale teraz właściwie to już nie kaszle, prawie przeszło, no ale zona go przysłała. Powiedziała, że ma się nie chwalić, co brał. On jednak uznał, że jej nie posłucha i podzieli się ze mną tą informacją.
A "brał sobie" Zinnat.
Ech....
Czy Wy też bawicie się ze swoimi lekarzami w kotka i myszkę?