miejsce akcji - duża placówka medyczna
mój pokój jest na wyższym piętrze, mieszczą się tam też sale przedkliniczne i na drugim koncu korytarza jeden gabinet, z jednym fotelem, wiec obecnie to bardzo spokojne miejsce bez tłumów, ale przechodzi tamtędy sporo, bo piętro wyżej jest m.in. pedodoncja
wracam z poradni do siebie i widzę liżącą się i obmacującą się parę ok. 30 latków, w ogole nie zareagowali na mnie, choć chrząknełam głosno... weszłam do siebie i spędziłam w pokoju ok. 15 min
wychodze do domu, a oni tam dalej prowadza zaawansowana grę wstępną, tak jakby mnie tam nie było...
zareagowali dopiero na "państwo chyba pomylili miesca, czy mam wezwać ochronę? (ochrony u nas nie ma, jest 70l. portier

)
oburzyło mnie to bardzo, moze dlatego, ze od lat nie widywałam takich scen w miejscach publicznych, takie lizanie to zdarzało sie na dyskotekach, klubach..ale nie w takim miejscu
jak emama zapatruje się na takie niemoralne występki ?