Dodaj do ulubionych

mam być świadkiem

10.01.17, 00:22
w sprawie o odebranie praw rodzicielskich matce, która jest moją koleżanką.
W skrócie: dziewczyna jest uzależniona od hazardu.
Miała próbę samobójczą, odbyła terapię uzależnień, nie grała około roku i znów zaczęła grać. Długi, wierzyciele, komornik i kradzież, za którą najprawdopodobniej lada moment zostanie skazana. Teraz jest w trakcie leczenia, jednak mąż powiedział dość, chce rozwodu i zaczyna się szarpanina o dziecko.
Pytanie brzmi: o co sąd może mnie pytać? chcę sobie poukładac myśli, nie chciałabym stawać ani po jednej, ani po drugiej stronie, najchętniej stanęłabym po stronie dziecka...
Jak sądzicie, czy faktycznie mogą jej te prawa odebrać w takiej sytuacji? Sama nie wiem, czy to byłoby złe, czy dobre dla dziecka...
bo jeśli miałabym podać fakty, to nie mam niczego do zeznania przeciwko tej dziewczynie. Nigdy nie widziałam, żeby zrobiła jakąś krzywdę swojemu dziecku, wręcz przeciwnie, widziałam bliską więź. Czasem miałam wrażenie, że dziecko wchodzi jej na głowę, nieustannie czegoś się domaga, co z kolei może świadczyć, że tej uwagi poświęcano mu za mało. Jednak to moje osobiste wrażenia, czy o takie sąd też pyta?
Obserwuj wątek
    • fugitive Re: mam być świadkiem 10.01.17, 00:29
      Swiadka powołuje się na jakąś okoliczność. Ta strona, która wnosiła o przesluchanie ciebie ( on czy ona?) tę okoliczność wskazała i sąd Cię będzie o to pytał. Świadek ma mówić o faktach, nie pyta się go o wrażenia czy opinie ( nie powinno się go pytać, ale w praktyce, a zwłaszcza w sądach rodzinnych różnie jest)
      • odnawialna Re: mam być świadkiem 10.01.17, 00:48
        no właśnie powołuje mnie mąż tej dziewczyny i sama nie wiem, co myśleć. Mam zaświadczyć, że ona jest hazardzistką? o tym wiem od niej, bo mi się zwierzała. Mam mówić o tym, co ona mi opowiadała? na to, że jest hazardzistką, chyba on ma dowody zdecydowanie lepsze od moich słów, nie bardzo rozumiem, czego ten facet się spodziewa
        • kkalipso Re: mam być świadkiem 10.01.17, 00:52
          Zagmatwane.
        • antypomidorowa Re: mam być świadkiem 10.01.17, 01:03
          Ale Ty nie jesteś jego adwokatem żeby mówić to czego on się spodziewa. Sytuacja niefajna, ale jeśli nie możesz uniknąć tego świadkowania, to może najlepsze wyjście to trzymać się faktów właśnie.
        • fugitive Re: mam być świadkiem 10.01.17, 06:42
          Też nie rozumiem po co powoływać na swiadka koleżankę żony, ktora moze stać po jej stronie. Ale skoro to zrobił, po prostu odpowiadaj na pytania, bez kombinowaniem i " opowiadania " się po którejkolwiek ze stron. Sąd będzie pytał raczej o konkretne zdarzenia. Gorzej z pytaniami stron. Takie sprawy niosą bardzo duży ładunek emocjonalny. Mów prawdę i pamiętaj, ze ty ńie jesteś sędzią, nie ty musisz decydować co jest lepsze dla dziecka
        • ophelia78 Re: mam być świadkiem 10.01.17, 10:19
          >Mam zaświadczyć, że ona jest hazardzistką? o tym wiem od niej, bo mi się zwierzała.

          Wówczas to jest tzw świadek ze słuchu. Na pytanie sądu co wiesz o uzależnieniu koleżanki od hazadru nie możesz odpowiedzieć, że nic - bo wiesz od niej - słyszałaś przecież. Wówczas mówisz: "osobiście nie byłam świadkiem takiej sytuacji, ale koleżanka mówiła mi, że xxx"
    • bergamotka77 Re: mam być świadkiem 10.01.17, 01:07
      Serio chcesz kryć kogoś takiego ? Krylabys znajomego alkoholika? Hazard to taki sam nałóg jak inne, można spaść na dno i pociągnąć za sobą dziecko.
    • hallbera.jarlakappi Re: mam być świadkiem 10.01.17, 01:15
      po prostu mow prawde
    • lodomeria Re: mam być świadkiem 10.01.17, 01:18
      Dobrem dziecka jest stabilizacja emocjonalna, niebycie współuzależnionym, poczucie startu w życie bez obciążenia. Taki wyrok może mu też pomóc "usprawiedliwić" swój żal do matki - ktoś, kto nie kocha matki, nie chce się z nią spotykać jest potworem, ktoś, komu powiedziano, że matka nawaliła i że ma prawo odczuwać wobec niej także te negatywne emocje nie będzie szukał winy w sobie.
      Fakt, że matce odebrano prawa rodzicielskie może mu pomóc w przyszłości, gdyby na przykład matka wpadła na pomysł pozwania go o alimenty.
    • aankaa Re: mam być świadkiem 10.01.17, 01:25
      odpowiadaj na zadane pytania
      zgodnie ze swoją wiedzą, nie opowiadając się po którejkolwiek stronie
    • konsta-is-me Re: mam być świadkiem 10.01.17, 01:35
      Niby nie chcesz stawać po żadnej stronie, ale już kombinujesz .
      Poświęca dziecku za mało uwagi, a może za dużo, cokolwiek by zrobila.
      Ty nie jesteś od oceniania tego.
      • aqua48 Re: mam być świadkiem 10.01.17, 10:01
        Mów prawdę i tylko to co widziałaś. To co ktoś Ci powiedział, zwierzył się to nie fakt, tylko wiadomości z drugiej ręki. Od oceny jest sąd nie Ty.
        • ophelia78 Re: mam być świadkiem 10.01.17, 10:20
          Owszem, ale wówczas nie może powiedzieć, że nie wie nic. Wie - ktoś jej powiedział. Czyli mówi, że świadkiem nie była, ale X powiedziała jej to i to.
    • lauren6 Re: mam być świadkiem 10.01.17, 10:12
      Mów prawdę. Sama napisałaś, że priorytetem dla Ciebie jest dobro dziecka. Lepiej dla niego by zostało z ojcem, a nie uzależnioną matką która lada dzień wyląduje w kryminale. Sądy niechętnie pozbawiają praw matkę, nawet w przypadkach tak ewidentnych jak ten. Nic dziwnego, że ojciec powołuje na świadków kogo się da, skoro wie, że czeka go ostra walka.
    • ola_dom Re: mam być świadkiem 10.01.17, 10:22
      odnawialna napisała:

      > Jak sądzicie, czy faktycznie mogą jej te prawa odebrać w takiej sytuacji? Sama
      > nie wiem, czy to byłoby złe, czy dobre dla dziecka...

      Ale to jest sprawa o odebranie praw rodzicielskich, czy o ustanowienie opieki i miejsca pobytu dziecka przy ojcu (czy jak się to nazywa)?
      Bo przecież nawet jeśli przyznają ojcu opiekę, to nie jest jednoznaczne z odebraniem praw matce. A jak matka za jakiś czas się wyprostuje i dowiedzie, że już jest zdrowa i może pełnić opiekę - można sprawę znowu załatwić w sądzie.
      • tt-tka Re: mam być świadkiem 10.01.17, 12:31



        > > Jak sądzicie, czy faktycznie mogą jej te prawa odebrać w takiej sytuacji?
        > Sama
        > > nie wiem, czy to byłoby złe, czy dobre dla dziecka...


        Odebranie praw chroni dziecko nie tylko przed kontaktem z nalogowczynia, ale i - w przyszlosci - przed roszczeniami z jej strony. Odpada na przyklad obowiazek alimentowania matki, ktora jest w stanie przegrac wszystko swoje i cudze.
        Jesli pani wyjdzie z nalogu, zawsze moze zawnioskowac o przywrocenie praw.
    • kota_marcowa Re: mam być świadkiem 10.01.17, 10:40
      A jak by matka była narkomanką, która wróciła do brania, to tez byś się zastanawiała, co lepsze dla dziecka? Nałóg, to nałóg, do tego matka pod wpływem nałogu popełniła przestępstwo i ty masz jeszcze jakieś obiekcje?
      Dzieci alkoholików tez mają z nimi więź, a jednak potem zmagają się z traumą przez całe życie, nie darmo jest tak głośno o DDA.
      Ja bym powiedziała w sądzie prawdę, czyli, że wiem od koleżanki, że jest hazardzistką i wróciła do nałogu. Dałabym temu dziecku szansę na normalne dzieciństwo, a nie ze staczającą się matką, która je pociągnie za sobą. Jak matka się ogarnie, to ma szansę dziecko odzyskać.
      • triss_merigold6 Re: mam być świadkiem 10.01.17, 11:10
        Dokładnie. Nie pochylałabym się nad uzależnioną matką, bo pani za chwilę się stoczy i będą ją nękać wierzyciele, a tak dziecko ma szanse na stabilność emocjonalną. Panu mężu wcale się nie dziwię, że chce się uwolnić.
    • lady-z-gaga Re: mam być świadkiem 10.01.17, 11:55
      >Jak sądzicie, czy faktycznie mogą jej te prawa odebrać w takiej sytuacji?

      Mam nadzieję.
      Odebranie praw rodzicielskich nie jest nieodwracalne. Pani ma szansę, by je odzyskać, jesli znow będzie się nadawała na matkę.
      • thaures Re: mam być świadkiem 10.01.17, 12:25
        Mój kuzyn był na sprawie u swego przyjaciela- tz na świadka powołała go żona tego przyjaciela. Też miał dylematy, co mówić, co nie. Powiedział prawdę, odpowiadał na pytania sądu , nie kryjąc i nie oszukując.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka