Mój trzytygodniowy pobyt w Vancouver powoli dobiega końca, więc chciałam sie z wami podzielić kilkoma wrażeniami.
1. Klimat. Pierwszy raz bylam marcu, ciagle padalo wiec nie spodziewałam się cudów pogodowych. Tymczasem caly czas towarzyszy nam - juz trzeci tydzień pogoda iście kalifornijska - słońce swieci codziennie i jest od 20 kilku do 30 stopni. Jest cudownie, zero deszczu!
2. Styl życia. Miasto ma wszystko co potrzebne do fajnego życia i od lat jest w czołówce rankingu najlepszych miejsc do życia na świecie. Docenia zarówno nowoczesność (zaglebie IT, przemysl filmowy) jak i przyrodę (duzo zieleni, wodospadow i fontann, piękne parki i plaze mniej piękne ale sa

Swietny port, góry i ocean, spedzanie czasy na swiezym powietrzu i powszechne ekopodejscie. To raj dla sportowcow i ludzi lubiących luz i spokoj. Fajne atrakcje i piękne miejsca, ścieżki rowerowe wszędzie, zwiedziliśmy naprawdę dużo, sporo się ruszalismy, dużo jedlismy w knajpkach, świetnie sie bawilismy - to po prostu wymarzone miejsce dla rodzin z dziećmi. Taksowki tanie, paliwo tez i wypożyczenie auta w spoko cenie

3. Ludzie. Ciepli legendarnie uprzejmi uśmiechnięci i wyluzowani, nie narzucający sie ale uwazni. Nie moge powiedzieć o nich złego słowa, o zadnym pokoleniu nawet bezdomni sa uprzejmi. Ogromna kultura bycia, zero wrzaskow, klotni, wymian zdan. Dzieci spokojne, cywilizowane. Na tym tle my Polacy jako naród jestesmy schamiali niestety

Zreszta naszych rodakow spotkalam dwa razy tylko przez 5 tygodni jakie spędziłam tu w sumie, przy czym jedna pani mieszka tu od 30 lat - taka miejscowa biscotti. Chyba to dla nich za daleko.
4. Jedzenie. Zywimy sie głównie na mieście - tak jest wygodniej i często taniej. Rozmaite kuchnie w dostępnych cenach - japonskie, koreańskie, włoskie, hinduskie, mongolskie, meksykańskie, francuskie, belgijskie nawet ukraińską widziałam. Młode zaczęło tu jesc sushi, starsze jeszcze bardziej polubilo. Nigdzie nie jadalam tak dobrze i roznorodnie.
5. Na koniec minusy. Drogo absurdalnie w supermarketach, wszystko kosztuje po kilka dolarow nawet chleb. Niewygodne pokretla w umywalkach i dziwny system spuszczania wody

Dziwne zamki w toaletach. To tyle