berber_rock
09.02.18, 19:21
Rzygajace, z temperatura i bez butów (w sensie zgubiła śniegowce więc przyjechała w tenisowach).
O 4 rano wsiadamy w auto i jedziemy na narty.
Prawie 900 km. Kurde nikt na to nie wpadł na tym fantastycznym wyjeździe?
A tak musiałam sobie pobluzgac....
O taj godzinie to nawet butów nie kupię....