Dodaj do ulubionych

No to ktora wysyła dzióbdziusia tu:

24.02.18, 16:56
do tego liceumwink
akademeia.edu.pl/rekrutacja-do-liceum/rekrutacja-2018-2019/
Przyznam, że robi wrażenie, czesne również: ok. 10 tys. miesięcznie.
Kurczę, wydaje mi się, że gdybym miała taką kasę, gdyby mnie było stać na zapewnienie dzieciom aż tak wysokiego standardu nauki, to jak na ironię, bez sensu byłoby wysylanie ich do szkoły o takim standardzie, bo byłabym w stanie zapewnić mu właściwie wszystko, nawet gdyby ukończył zawodówkę. Prędzej czy później dalszy rozwój tych dzieci nie będzie determinował stan ich wiedzy, a raczej zasobność portfela rodziców. Jak uważacie?
Obserwuj wątek
    • saszanasza Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 24.02.18, 16:59
      Przepraszam, za niegramatyczność wypowiedzi, nie przeczytałam tego co napisałam, powinnam konsekwentniej używać liczby mnogiej.
      • kropkaa Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 24.02.18, 17:02
        Nowa szkoła z ambicjami, ale rozwój za moje/twoje pieniądze? Nie, dziękuję. Wolę szkołę z przeszłością i przyszłością.
    • aaa-aaa-pl Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 24.02.18, 17:03
      Opiekun aplikacyjny, weekend diagnostyczny ... wink
      • olena.s Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 08:14
        To jest akurat głęboko sensowne, o ile dziecko ma horyzonty przekraczające tylko Polskę. Tobie wydaje sie dziwczne, bo jesteś najbardziej obeznana z polskim systemem, ale przecież nie jest on bynajmniej jedyny.
        I tak: znajomy uczeń, Indus, edukowany jako TCK, a więc w kraju trzecim, w ramach diagnozy uzyskał sensowną porade, by nie wybierac się szybkim trybem (IB studia w Europie), tylko realizować układ AP, SAT, studia w USA z rozdziałem na swobodny tematycznie college, w trakcie którego dopiero wyklaruje się ostateczny cel. Doradzono równiez który z collegów dzieciak ma wybrać, by miec na początku jak najszerse mozliwości popływania po teamtach z jednej strony, a najwyższesszanse na stypendium - z drugiej.
        Inna osoba, edukowana zagranicznie maturzystka postanowiła zostać architektem. Architeci, jak wiecie, poza studiami muszą odrobić paruletnią pratykę nim uzyskają możność samodzielnej pracy. No i okazało się, że mimo powyższego, są w Europie bodaj dwa czy trzy wydziały, które pozwalają tego uniknąć (nie pytajcie o szczegóły, bo ich nie znam). A opiekun aplikacji był w stanie doradzic, na który z nich dziewczyna ma największe szanse przy jej konkretnych talentach, i jak w związku z tym powinna ułożyć ostatni rok szkoły (jakie dodatkowe zajecia, jaka działalność etc).
        Więc nie lekcewazyłabym udogodnień proponowanych przez szkołę.
    • tanebo2.0 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 24.02.18, 17:10
      Ja bym nie wysłał tam dziecka. Takie szkoły są bez sensu. Na zachodzie posyłasz dziecko do Harwardu i Oxfordu nie dlatego by się czegoś nauczyło a przynajmniej nie tylko dlatego. A dlatego że pozna tam syna ministra który w swoim czasie pomoże zrobić karierę. Oczywiście są tam i aspirujący - syn czy córka hindusa na naukę którego zbierało 400 ciotek. Natomiast w Polsce są tylko aspirujący. A to nie ma sensu. Jak dziecko inteligentne to w życiu da sobie radę.
      • konsta-is-me Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 07:45
        W kazdym kraju na zacjodzie jest Harvard i Oxford?
      • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 08:02
        Ale ta szkoła ma przygotować dziecko do tego, żeby się na ten Harvard czy Oxford dostało, a nie go zastąpić.
    • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 24.02.18, 17:13
      Nie wszystkie dzieci bogatych rodziców to tępe istoty, którym rodzice mają zapewnić przyszłość. 10.000 miesięcznie to nic w porównaniu ze szkołami, gdzie uczą się bogate i inteligentne dzieci (takie też są) na świecie.
      Poczytaj gdzie uczą się dzieci bogatych Polaków typu np. Likus.
      • romans_petitem Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 07:48
        Nie wszystkie też są zdolne i pilne, żeby w wypasionych szkołach dac sobie radę.
        • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 08:10
          Jak nie są zdolne i pilne, to się nie dostają, bo jest ostra selekcja. A jak im się pozmienia w międzyczasie to wylatują.
        • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:28
          statystycznie wsrod bogatych ludzi nie rodzi sie wiecej tepych niz wsrod ludzi nie bogatych. Nawet powiedzialabym, ze trocje wiecej bo czesc bogatych ludzi osiagnela swoj status materialny dzieki rozumowi a DNA sie dziedziczy. Nie zawsze ale czesto
    • qs.ibidem Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 24.02.18, 17:15
      Malo na temat sposobu pracy. W zakladce Aktualnosci jest sporo ciekawych rzeczy (szkola "bez lawek", podkreslam cudzyslow wezykiem, zeby nie bylo, uczenie sie ze zdarzen i w dzialaniu, o tak) to mnie przyciaga. Hasla Oxford i Cambridge natomiast juz niespecjalnie (to chyba czesc dla innych rodzicow wink
      Jesli to oferta klas max. dziesiecioosobowych, z autorskim NOWOCZESNYM programem nauczania, to ja mowie tak. Ale chyba mimo wszystko nie za 10 000...
      • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 24.02.18, 17:21
        Brytyjska szkoła, gdzie chodzi dziecko jednej z foremek pracujących jako nauczycielka w państwowej szkole nie jest dużo tańsza na tym etapie.
    • valtho Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 24.02.18, 18:33
      Na takim etapie zamożności to raczej nikt juz sie nie zastanawia czy to się opłaca, tylko wybiera najlepszą miżliwą szkołę dla dziecka.
    • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 24.02.18, 19:06
      ah, cisze sie ze mam to za darmo 😊
      • kropkaa Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 24.02.18, 23:12
        Ach.
      • joa66 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 24.02.18, 23:17
        Masz szkołę prywatną za darmo? Czy może rejonówkę ?wink
        • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 09:14
          joa66 napisała:

          > Masz szkołę prywatną za darmo? Czy może rejonówkę ?wink

          man za darmo dokladnie to za co w tym przypadku trzeba grubo zaplacic. wyobraz sobie joa (tak, wiem ze to bedzie trudne) ze jest w uk sporo szkol bez fee ktore sa rownie dobre albo i lepsza niz prywatne i swiadczy o tym wyniki uczniow i ich dalsza edukacja. Szkola do ktorej chodzi moja corka jest lepsza niz ta z linku.
      • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 08:39
        Ponieważ w państwowych szkołach brytyjskich jest tak świetnie każdy, kto ma odpowiednio dużo pieniędzy posyła dziecko do prywatnej?
        • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 09:21
          panstwowe szkoly w uk sa rozne, serio, serio. bogaci wysylaja do prywatnych takze dlatego ze sa bogaci poprostu wiec ich stac, maja tez pewnosc ze ich dzieci beda w towarzystwie innych bogatych ale to tez nie jest cudny swiat, sporo mlodych przecietnych ale pelnych arogancji i zepsutych mlodych ludzi, ktorym jest latwiej bo maja kase.
          A to co mozna przeczytac na stronie zalinkowanej szkoly to proba kalki brytyjskiej szkoly, jak udana to mozna stwierdzic jedynie bedac w srodku, jednak te 'domy' troche smiesza podobnie jak nazywanie A -levels brytyjska matura.
          • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 10:07
            W Polsce publiczne szkoły tez są różne, można np. ib zrobić za darmo, ale chętnych jest więcej niż miejsc. No to kto może i chce to płaci.
            W Polsce bogate dzieci zwykle uczą się w państwowych liceach, taki to paradoks (np. słynne bananyz Batoregowink )
            • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 10:56
              Jak widac nie wszystkie dzieci bogatych rodzicow.
          • fogito Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 11:15
            A levels powszechnie nazywane jest brytyjska matura. Jest łatwiejsze od IB.
            • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 11:21
              powszechnie w Polsce ale to nie jest zadna matura
              • fogito Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 12:08
                To jak się nazywa matura w Wielkiej Brytanii?
                • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 12:35
                  W WB nie ma matury, naprawde tego nie wiesz? komentujesz w tonie zanwczyni systemu brytyjskiej edukacji a nie wiesz czym sa A-levels. dosc paradne.
                  A-levels to advanced levels qualifications z okreslonych wybranych przez siebie przedmiotow, ktore sa bezposrednio zwiazane z kierunkiem studiow. Wyniki egzaminow z tych przedmiotow sa wiec kryterium przyjecia na okreslony kierunek studiow ale takze wyniki GCSEs, szczegolnie core subjects, ktore to zdaje sie na koniec Year 11 (niektore przedmioty w year10) czyli w wieku 15-16 lat. A-levels robi sie po zakonczeniu secondary school i wybiera sie 3-5 przedmiotow ktorych uczy sie na wyzszym poziomie przez pierwszy rok i zazwyczaj redukuje sie do 3 w drugim roku. Jesli ktos chce studiowac np matematyke to wybiera ten przedmiot jako A-level.
                  Jest to wiec co innego niz International Baccalaureate gdzie zdaje sie egzaminy z okreslonych przedmiotow core subjects cos jak GCSE.
                  • joa66 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 12:43
                    Własnie opisałaś polską maturę big_grin

                    "A-levels to advanced levels qualifications z okreslonych wybranych przez siebie przedmiotow, ktore sa bezposrednio zwiazane z kierunkiem studiow."
                    • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 12:56
                      Nie opisalam polskiej matury, bo ona nie ma nic wspolnego z A-levels o czym doskonale wiesz ale jak zwykle bedziesz pisac bzdury probujac udowdnic cos czegos sie udowdnic nie da.
                      Istnienie szkol z oferta jak zalinkowana wlasnie o tym swiadczy 😂
                      • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:00
                        Jeśli chcesz się uczyć na polskiej uczelni możesz przyjść ze świadectwem maturalny/ A level lub IB czy odpowiednikami w innych systemach, co wskazuje na to, że w polskim systemie A-levels funkcjonuje jak matura.
                        • joa66 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:06
                          A brytyjskim matura funkcjonuje jak A-levels smile
                        • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:08
                          mamma_2012 napisała:

                          > Jeśli chcesz się uczyć na polskiej uczelni możesz przyjść ze świadectwem matura lny/ A level lub IB czy odpowiednikami w innych systemach, co wskazuje na to, ż e w polskim systemie A-levels funkcjonuje jak matura.

                          to ze funkcjonuje jak matura nie oznacza ze jest odpowiednikiem.
                          • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:15
                            Naprawdę widzisz to inaczej niż wszyscy😂
                            pl.m.wikipedia.org/wiki/Oświata_Wielkiej_Brytanii
                            • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:41
                              mamma_2012 napisała:

                              > Naprawdę widzisz to inaczej niż wszyscy😂
                              > pl.m.wikipedia.org/wiki/Oświata_Wielkiej_Brytanii


                              en.m.wikipedia.org/wiki/GCE_Advanced_Level
                              naprawde jest tak, naprawde tez widze to od strony praktycznej
                          • joa66 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:17
                            A czym jest? smile Czym jest matura w Oxbridge jeżeli nie odpowiednikiem A-levels?
                          • paniusiapobuleczki Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:16
                            Czymże więc jest?? Proszę Cię.
                      • joa66 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:04
                        big_grin

                        Czym więc się różni polska matura od A-levels (obie są uznawane przez Oxbridge)?
                        • fogito Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:13
                          Nazwą wink
                        • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:32
                          Napisalam juz, ale oczywiscie mozesz poszukac wiecej szczegolow, nie zaszkodzi ci to.
                          Polska matura to cos podobnego (podkreslam podobnego) do GCSEs w uk, gdzie zdaje sie core subjects na poziomie podstawowym lub wyzszym plus dodatkowo wybrane przedmioty i jest to egzamin obowiazkowy. A-levels to studiowanie wybranych przedmiotow i nie jest to obowiazkowe. Polska matura nie jest obowiazkowa ale w przypadku podejscie do niej trzeba zdawac pisemnie i ustnie core subjects.
                          Uznawanie A-levels jako matury w polskich uczelniach nie oznacza ze to jest odpowiednik, oznacza jedynie ze jest to akceptowane bo cos musi byc
                          • joa66 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:43
                            Sama sobie przeczysz - GCSE " jest to egzamin obowiazkowy" a ptem, że matura nie jest obowiązkowa. Gubisz się z zeznaniach, aby wyszło na Twoje.

                            Maturą jest po prostu egzamin zewnętrzny upoważniający do starania się o przyjecie na studia wyższe. Wiadomo, że w każdym państwie ten egzamin inaczej się nazywa (dziwy nad dziwami) i różni się od siebie w szczegółach. Ale jego ISTOTA jest taka sama.

                            I zakładając, że na forum nie wszyscy muszą wiedzieć co to jest "A-levels" sensowniej jest napisać "angielska matura" bo oddaje to sens i istotę tego egzaminu. A nie to czy sprawdza ją John czy Jan , czy do wyboru jest dziesięć czy sto przedmiotów itd.
                            • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:51
                              joa66 napisała:

                              > Sama sobie przeczysz - GCSE " jest to egzamin obowiazkowy" a ptem, że matura ni
                              > e jest obowiązkowa. Gubisz się z zeznaniach, aby wyszło na Twoje.

                              W niczym sie nie gubie, pokazuje ci roznice, np taka ze egzaminy GCSE sa obowiazkowe i nie sa odpowoednikiem polskiej nieobowiazkowej matury ale moga byc w zaleznosci od tego na jakim pozimie okreslone przedmioty sa zdawane a wiec jaki zakres materialu obejmuja.

                              > Maturą jest po prostu egzamin zewnętrzny upoważniający do starania się o przyje
                              > cie na studia wyższe. Wiadomo, że w każdym państwie ten egzamin
                              >
                              > I zakładając, że na forum nie wszyscy muszą wiedzieć co to jest "A-levels" sens
                              > owniej jest napisać "angielska matura" bo oddaje to sens i istotę tego egzaminu

                              no wlasnie nie oddaje
                              • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:58
                                >no wlasnie nie oddaje

                                dlaczego?
                                www.polskamacierz.org/centrum-egzaminacyjne/egzaminy-a-level/

                                Polska macierz szkola regulujaca tutaj polska edukacje i zajmujaca sie usystematyzowaniem co sie przeklada na co w Polsce ( dla tych co wracaja itd) napisala : cytuje: Egzaminy A-Level odpowiadają poziomowi polskiej matury.
                  • fogito Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:12
                    Mój syn wybiera wlasnie przedmioty na IGCSE i to nazywane jest mała matura. A -level nazywane jest matura. To po prostu takie uproszczenie w związku z tym, ze systemy sa rożne. Nazewnictwo nie ma znaczenia. I tak wiem, ze IB to cos innego, bo jest o wiele trudniejsze od przygotowania.
                    • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:47
                      tak systemu sa rozne, tak jak A-levels w innych krajach roznia sie od tych w GB, dlatego szkoly jak ta zalinkowana tworza tego rodzaju kursy lacznie z odpowienimi egzaminami
    • pani-noc Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 24.02.18, 19:54
      Czesne 10 tyś zł jest po to by dziecko obracało się w kregach towarzyskich dzieci innych bogatych rodziców. Cel edukacyjny jest tutaj drugorzędny, bo umówmy się, że matematyka ze szkoły publicznej niewiele się różni od matematyki w szkole publicznej czy prywatnej z czesnym 1500 zł. Płacisz za selekcję uczniów.
      • kropkaa Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 24.02.18, 23:14
        Przytomny bogaty nie da dziecka do nowobogackich Januszów biznesu.
        • fogito Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 00:37
          wink znam dzieci z tej szkoły, bo wczesniej były w brytyjskiej. Niektóre maja program indywidualny, bo trenują intensywnie.
      • fogito Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 00:38
        Oj jednak sie różni.
        • pani-noc Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 08:20
          Oj tak sobie wmawiaj.
          • malila Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:19
            To, że nie łapiesz różnicy, nie znaczy, że jej nie ma.
    • olena.s Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 06:56
      Prędzej czy później dal
      > szy rozwój tych dzieci nie będzie determinował stan ich wiedzy, a raczej zasobn
      > ość portfela rodziców.
      E tam.
      "Stan wiedzy" w rozumieniu tradycyjnej szkoły jest moim zdaniem coraz mniej istotny..
      Coraz ważniejsze sa zaś umiejętności, postawa, elastyczność, otwartość, wiara w siebie, umiejetność uczenia sie i - tak! ciężkiej pracy. I szukałabym szkoły, która zapewnia rozwój tych cech.
      Gdybym miała pół bańki na liceum dziecka, to zakładam, że stac by mnie było na przykład na oplacenie studiów medycznych na John Hopkins czy ścisłych na MIT, że nie wspomne o czymkolwiek na Oksfordzie. I zakładając, że dziecko chciaoby iść tą drogą (a nie powiedzmy budowac AI w garażu, handlować suszem grzybowym z Pernambuko czy realizować sie pracy w zakładzie opiekuńczym) to naturalnie lokowałabym te pół bańki tak, żeby mu ułatwić realizację zamierzeń.


      • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 08:30
        Zanim będzie szansa na opłacenie nauki trzeba się dostać. Ułatwia to np. międzynarodowa matura czy zdane inne egzaminy, do których polskie szkoły państwowe nie przygotowują. Ja widzę w takich szkołach alternatywę dla wyjazdów do zagranicznych liceów.
      • saszanasza Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 08:37
        No właśnie, studiów owszem, ale jaki jest sens wysyłania dzieciaka do byle-jakiej szkoły w Polsce. Ja mając kasę wysłałabym prędzej za granicę i to też do takiej szkoły po której to dziecko miałoby szansę zdać na ten Oksford. Ta zalinkowan szkoła jest piękna i w ogóle, ale czy jest na tyle prestiżowa (jeśli chodzi o poziom nauczania), żeby umoźliwić tym dzieciom dostanie się na światowe kierunki, czy tylko celuje w normalne polskie uczelnie wyższe do których równie dobrze można dostać się kończąc pierwsze lepsze liceum i mając chęć fo nauki i jakieś aspiracje.
        • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 09:01
          Posłanie dziecka do dobrej (a nie na zasadach takich jak rok szkolny w USA) szkoły zagranicznej jest zwykle dużo droższe niż to 10.000 miesięcznie (nauka, internat, przeloty), więc to rozwiązanie okazuje się nagle wersją ekonomiczną.
          Poza tym nie każde dziecko kończące gimnazjum, a teraz podstawowkę jest gotowe do samodzielnego życia w obcym kraju, nauki w obcym języku. Nie wiem jaki jest poziom tej szkoły, wcześniej chyba działali na innej zasadzie i jakimiś tam osiągnięciami się chwalą.
          Znam dzieci, które chodzą do publicznych liceów, a po szkole jadą na zajęcia przygotowujące do egzaminów i nauki poza Polską. Dość czasochłonne rozwiązanie, więc klienci pewnie będą.
          Chociaż mając do wyboru tą szkołę i szkoły zagraniczne w Warszawie, to jednak postawiłabym na te drugie, z jakimś już doświadczeniem.
          • saszanasza Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 09:20
            mamma_2012 napisała:

            > Posłanie dziecka do dobrej (a nie na zasadach takich jak rok szkolny w USA) szk
            > oły zagranicznej jest zwykle dużo droższe niż to 10.000 miesięcznie (nauka, int
            > ernat, przeloty), więc to rozwiązanie okazuje się nagle wersją ekonomiczną.

            No ja zakładam, że jeśli kogoś stać na te 10 tys. miesięcznie, to stać go i na 20 tys.
            Jeśli natomiast nie stać go na 20 tysięcy, to wysyła do zwykłej choć dobrej szkoły średniej i"oszczędza" na wysłanie na studia w przyszłości lub inwestuje w korepetytorów.
            Jeśli dzieciak nie łapie się na dobre liceum oznacza, że żadne pieniądze władowane w edukację nie zapewnią mu ukończenia dobrego kierunku studiów, bo nie ma po prostu predyspozycji lub chęci.
            > Poza tym nie każde dziecko kończące gimnazjum, a teraz podstawowkę jest gotowe
            > do samodzielnego życia w obcym kraju, nauki w obcym języku.

            To fakt, chociaż uważam, ze akurat te dzieci z językiem nie powinny mieć problemów bo pewnie ukończyły prestiżowe żłobki, przedszkola i szkoły podstawowe w których zapewne główny nacisk kładziono również na języki obce. Jeśli po tym czasie dziecko ich nie zna, to cóż tu napisać....chyba to, co powyżej....żadna szkoła nie zrobi z niego geniusza.
            • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 09:25
              dokladnie, bogaci wysla dzieci do prestizowych szkol za granica a nie w warszawie
              • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 10:01
                Jeśli wszyscy bogaci ludzie wyślą dzieci do szkół za granicą, to ta upadnie. Jeśli są bogaci, którzy z różnych względów chcą, żeby uczyły się w Warszawie to będzie sobie istniała kolejna droga szkoła w Warszawie, bo to nie pierwsza z czesnym na takim poziomie na tutejszym rynku.
            • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 09:56
              To źle zakładaszwink Jeśli stać Cię na przedszkole za 1000 to niekoniecznie stać Cię na takie za 2000.
              Zresztą wogole za takie szkoły często płaci pracodawca, który nie zapłaci za szkołę poza krajem, gdzie pracownika ściągnął.
              Są też dzieci, które wracają z zagranicy i nie chcą wchodzić w polski system.
              Z dobrym wynikiem matury międzynarodowej i ciekawym cv za studia można nie płacić lub płacić mniej, czyli czasem warto zainwestować wcześniej.
              Mam trochę znajomych, których dzieci trafiły do takich szkół w różnych miejscach na świecie, nie kończyły prestiżowych żłobków, przedszkoli i podstawówek, więc to nie jest tak jak sobie wyobrażasz. Dziecko znajomych korzysta z prestiżowego stypendium warunkiem uzyskania, którego była np. bardzo dobra znajomość języka, zaraz po przybyciu na miejsce przydzielono mu jednak nauczyciela języka, bo co innego jest nauka w klasie dwujęzycznej, a co innego nauka w obcym języku z nativami.
              A nawet dzieciaki, które znam i które pokończyły te „prestiżowe” żłobki itd, po trafieniu do zagranicznych szkół miały co nadrabiać językowo.
              Zresztą każdy kto korzystał z wymiany czy stypendiów, nawet w dorosłości i dobrze znając język wie, że jest pewien szok.
              To 10.000 robi wrażenie, ale szkoły ze zbliżonym czesnym funkcjonują w naszym kraju od dawna i pustkami nie świecą.
              Celem drogich szkół jest nie jest zrobienie z dziecka geniusza, a wyciągnięcie maksimum jego potencjału.
            • olena.s Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 10:15
              Nie, nie masz racji i obawiam się, że przebija z twojej wypowiedzi jakiś ciut zawistny ton. Dzieci ludzi - jak na nas - bardzo bogatych, nie muszą byc ani zmanierowane, ani pozbawione talentów. Zapewniam.
              • fogito Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 10:39
                Powiem więcej, ze sa lepiej wychowane i zdyscyplinowane niż te, ktore spotykam na codzień w państwowej szkole. Większośc z kolegów syna trenuje rożne sporty. Oni po szkole sa w klubach. Lekcje robia w weekendy jak nie ma meczy. Funkcjonują na innym poziomie, bo czasu na głupoty nie ma i szwendanie sie bez celu.co oczywiście nie jest takie zle od czasu do czasu.
                • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 10:55
                  Oglądałam kiedyś dokument o najdroższej szkole świata. Dla większości forumek i ich dzieci to by było jak kolonia karnawink
                  Pokoje jak na kiepskiej zielonej szkole i to nawet nie pojedyncze, jeżdżenie na mopie, kelnerowanie, rodziców się o zdanie nikt nie pyta, mundurki, zero widocznych oznakowan na ubraniach, żadnych zwolnień nawet od tatusia króla czy prezydenta, wolontariat nie na papierze czy przelew z konta tatusia, tylko wlasnymi ręcyma odrabiany np. w afrykańskim sierocińcu.
                  I żadna zblazowana księżniczka nie zostanie przyjęta, bo na jej miejsce jest kilka innych ciekawych świata.
                  Za to szkoła nie jest wolna od alkoholu i można sobie popić z kolegami jeszcze przed 18wink
                  • fogito Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 11:07
                    No tak wlasnie jest. Im lepsza szkoła tym większa dyscyplina. U syna krawaty, cisza na korytarzach, nikt nie biega, nie krzyczy, nie ma przemocy. Inny świat w porównaniu z typowa polska szkoła.
                    • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 11:17
                      fogito napisała:

                      > No tak wlasnie jest. Im lepsza szkoła tym większa dyscyplina. U syna krawaty, c
                      > isza na korytarzach, nikt nie biega, nie krzyczy, nie ma przemocy. Inny świat
                      > w porównaniu z typowa polska szkoła.

                      dyscyplina w szkole nie oznacza braku arogancji u mlodych bogatych ludzi. to ze w szkole nikt nie krzyczy ani nie bodega nie oznacza ze nie ma wyszukanej arogancji w stosunku do kadry czy bullying w stosunku do slabszych psychicznie i n biednych (tych ktorzy rodzice zaciskaja pasa zeby dziecie do tej szkoly chodzilo) kolegow. widze ze nie masz zbytnio pojecia.
                      • fogito Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 12:11
                        Z pewnością nie mamwink syn w systemie brytyjskim 7 rok. Ja od 3 lat uczę w polskiej szkole. Bulling to się wszędzie zdarzy, ale skala jest inna.
                        • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 12:36
                          fogito napisała:

                          > Z pewnością nie mamwink syn w systemie brytyjskim 7 rok.
                          A nie wiesz ze w tym systemie nie ma matury😂
                          • joa66 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 12:41
                            A nie wiesz, że wszyscy wiedzą, że "matura" to nie nazwa własna taka sama we wszystkich językach, tylko okreslenie dla ezgaminów zewnętrznych, które upoważniają do ubiegania się o miejsce na uczelni wyższej? Dlatego w systemie brytyjskim np A-levels to ta sama kategoria co "matura" w rekrutacji?
                            • fogito Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:15
                              Nie przetłumaczysz. Ale w sumie po co.
                          • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:32
                            A- levels nie sa odpowiednikiem matury?
                            • fogito Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:06
                              Według mnie sa.
                      • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 12:35
                        I Ty myślisz, że rodzic w szkole za którą płaci majątek będzie trzymał dziecko, jeśli doświadcza ono przemocy? Czytając forum chyba zauważyłaś, że arogancja wobec kadry jest zjawiskiem bardzo powszechnym wśród klasy średniej.
                        • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 12:39
                          mamma_2012 napisała:

                          > I Ty myślisz, że rodzic w szkole za którą płaci majątek będzie trzymał dziecko,
                          > jeśli doświadcza ono przemocy?

                          A ty myslisz ze rodzic bedzie o tym wiedzial? To sa zazwyczaj wyszukane formy bullying, ktore nie widza swiatla dziennego
                          • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 12:51
                            Będzie wiedział/ nie wiedział tak samo jak w każdej innej szkole. Plus jest taki, że jak się dowie to ma wybor, w przeciwieństwie do np. rodzica dziecka w szkole rejonowej.
                            • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 12:59
                              mamma_2012 napisała:

                              > Będzie wiedział/ nie wiedział tak samo jak w każdej innej szkole. Plus jest tak
                              > i, że jak się dowie to ma wybor, w przeciwieństwie do np. rodzica dziecka w szk
                              > ole rejonowej.

                              rodzic ze szkoly rejonowej tez ma wybor, w dodatku w szkoly rejonowe nie musza skrzetnie przypadkow bullying ukrywac zeby renomy i pieniedzy nie stracic
                              • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:11
                                Renomę to by straciły po pierwszym przypadku samobójstwa z tego powodu. I cały czas zapominasz, że do nauki w dobrych szkołach jest więcej chętnych niż miejsc i żadna strata finansowa nie nastąpi.
                                Najlepsze szkoły na świecie przebierają w kandydatach do tego stopnia, że może kandydata dyskwalifikować narodowość, bo akurat limit na Chińczyków się skończył, bo jest ich więcej niż 10.
                                • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:53
                                  mamma_2012 napisała:

                                  > Renomę to by straciły po pierwszym przypadku samobójstwa z tego powodu.

                                  Tiaaa, jesli to bedzie podane jako powod

                                  I cały czas zapominasz, że do nauki w dobrych szkołach jest więcej chętnych niż miejsci żadna strata finansowa nie nastąpi.

                                  Miejsc za wysokie czesne nie zabraknie.
                                  • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:03
                                    Zabraknie, bo o prestiżu szkoły decyduje jej elitarność i wysoko postawiona poprzeczka.
                                    Rodzice dzieci w takich szkołach to nie są sieroty, które pozwoliłyby sobie na coś takiego jak zamiatanie spraw pod dywan. Za nimi stoją zastępy prawników, a w komórce mają często telefon do Trumpa czy Putina.
                                    • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:18
                                      mamma_2012 napisała:

                                      > Zabraknie, bo o prestiżu szkoły decyduje jej elitarność i wysoko postawiona pop rzeczka.

                                      nie we wszystkich, a czesne ma dosc duzy wplyw na elitarnosc.

                                      > Rodzice dzieci w takich szkołach to nie są sieroty, które pozwoliłyby sobie na coś takiego jak zamiatanie spraw pod dywan.

                                      Hahaha, o ile by sie dowiedzieli, takie rzeczy i wiele innych rzadko wychodza na swiatlo dzienne.
                                      • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:39
                                        Jak widzisz chętnych do zapłacenia kilkuset tysięcy rocznie za edukację dziecka nie brakuje, a szkoła nie zwiększa skali działalności.
                                        businessinsider.com.pl/rozwoj-osobisty/kariera/najdrozsza-szkola-swiata-instytut-le-rosey-w-szwajcarii/yr5nh09
              • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 11:06
                olena.s napisała:

                > Nie, nie masz racji i obawiam się, że przebija z twojej wypowiedzi jakiś ciut z
                > awistny ton. Dzieci ludzi - jak na nas - bardzo bogatych, nie muszą byc ani zma
                > nierowane, ani pozbawione talentów. Zapewniam.

                ale moga i sa zmanierowane, arogancjkie i pozbawione talentow, zapewniam. oczywiscie nie wszystkie. A wielu z nich dostaje sie na dobre uczelnie a potem robi kariere bo ukonczyly drugie szkoly i rodzice sa bogaci. zapewniam
                • fogito Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 11:10
                  Aby dostać sie na zagraniczna uczelnie musisz miec wyniki z zewnętrznych egzaminów. Nie masz, to nikt cie nie przyjmie. Zdarzają sie aroganckie osoby wszędzie, ale to nie Polska. Nikt nie otwiera ramion przed cwaniakami. Stad najbogatsi wydają taka kasę, zeby dzieci do egzaminów przygotować.
                • olena.s Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 11:30
                  smile Cechy które wymieniasz nie mają zwiąku z klasa społeczną, tylko z klasą rodziców i ich skutecznościa wychowawczą. Osobiście mam tez sporo watpliwości, na ile na dobre uczelnie dostają sie pozbawione talentów osoby, które wspomaga wyłącznie rodzicielski portfel.
                  Nie mówimy tu przecież o żadnych arabskich szejkach, którzy w zamian za podciągnięcie dziecinie ocen gotowi sa wyubudować nowy gmach (a i to ni epomogłoby w kwestii SAT czy IB - ocenia się wszakże poza szkolą). Mówimy o ludziach, ktrzy mogą wpakować powiedzmy bańkę wedukację dziecka.
                  • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 11:53
                    olena.s napisała:

                    > smile Cechy które wymieniasz nie mają zwiąku z klasa społeczną, tylko z klasą rodzców i ich skutecznościa wychowawczą.

                    Cechy, ktore wymieniam nie sa obce jakiejkolwiek klasie co jest oczywiste ale wystepuja one w kazdej klasie spolecznej a u bogatych (nie mam na mysli klasy sredniej do jakiej i ty oleno sie zaliczasz) nawet i czesciej ze wzgledu na style zycia jaki powduja i wymuszaja duze pieniadze.


                    Osobiście mam tez sporo watpliwości, na i
                    > le na dobre uczelnie dostają sie pozbawione talentów osoby, które wspomaga wyłą
                    > cznie rodzicielski portfel.

                    Ja nie mam watpliwosci ze sie dostaja jak i ze robia pozniej kariere do ktorej ci biedni i bez koneksji a czesto zdolniejsi nie maja dostepu.

                    > Nie mówimy tu przecież o żadnych arabskich szejkach, którzy w zamian za podciąg
                    > nięcie dziecinie ocen gotowi sa wyubudować nowy gmach (a i to ni epomogłoby w k
                    > westii SAT czy IB - ocenia się wszakże poza szkolą). Mówimy o ludziach, ktrzy m
                    > ogą wpakować powiedzmy bańkę wedukację dziecka.

                    Wiesz ja nie mowie o tych ktorzy uwazaja sie za bogatych w Polsce, a o tych naprawde bogatych i wplywowych bo to jednak inna liga.
                    • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 12:28
                      Każda prestiżowa szkoła ma program stypendialny, więc ci biedni i zdolni nie zginą. Dziecko moich znajomych na swoją edukację zdobyło grubo ponad milion złotych, a jeszcze nie skończyło się uczyć. Oczywiście, gdyby nie było ich stać na naukę języka, różne zajęcia dodatkowe (duża cześć dzięki innemu stypendium) to by pewnie tak się nie potoczyło.
                      Nie wiem skąd w Tobie takie przeświadczenie, że dyplom prestiżowej uczelni można sobie kupić. Jakby to miało wyglądać?
                      Duże pieniądze nie wymuszają żadnego stylu życia, dają wybor. Jeden z najbogatszych Chińczyków mieszka w zwykłym bloku.
                      Ci naprawdę bogaci w Polsce to już światowa liga. I bogaci mlodzi ludzie nie muszą nic udowadniać swoją edukacją, bo mogą do końca życia nic nie robić, a w biznesie nikt ich o dyplom nie pyta. Jeśli się uczą to robią to dla siebie, a nie dla dobrego cv, więc dyplomów sobie kupować nie muszą.
                    • olena.s Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 12:34
                      Cóz, mocno sie róznimy w ocenach. No, ale na tym polega urok zycia. Moim zdaniem bariery kariery sa postawione zupełnie gdzieś indziej (zwłaszcza jezeli mówimy o karierze ponad polskiej). Lokalnie (bo w końcu rozmowa snuje się wokół szkoły lokalnej) ‘biedniejsi, bez koneksji acz zdolniejsi’ - zauważ - mogą w tej szkole dostać pełne czesne. Ba, mogą wyfasować nawet dopłatę do studiów. CO raduje moją merytokratyczną duszę.

                      >kazdej klasie spolecznej a u bogatych () nawet i czesciej ze wzgledu na style zycia jaki powduja i wymuszaja duze pieniadze.
                      Proponuję, żebyś sięgnęła kiedyś do biografii Marion von Dönhoff. Poczytała o tym, jak te arystokratkę wychowywano. A ponadto – cóż, pewnie nie dysponujesz żadnymi dowodami świadczącymi, że dzieci z najbogatszych kręgów sa „zmanierowane, arogancjkie i pozbawione talentow”. Pozostańmy więc przy własnych opiniach: moja jest taka, że zmanierowanie i arogancja są dostępne niestety wszystkim źle wychowywanym ludziom. Bez względu na pochodzenie.

                      >cryingnie mam na mysli klasy sredniej do jakiej i ty oleno sie zaliczasz).
                      Nie wiem, czy chcialaś mi pochlebić czy obrazic - żadna z tych okoliczności nie zaszła, pozostawiłaś mnie tylko w lekkim osłupieniu - bo co to ma, przepraszam, do rzeczy? Mogę mieć rację pisząc z post-pgrowskich czworaków, lub jej nie mieć, stukając z najkosztowniejszego w mieście penthousu. Lub odwrotnie, naturalnie
            • sasanka4321 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 16:56
              >No ja zakładam, że jeśli kogoś stać na te 10 tys. miesięcznie, to stać go i na 20 tys.

              Skad takie dziwne zalozenie? Rownie dobrze moglabys powiedziec, ze jesli kogos stac na kredyt mieszkaniowy w wys. 1 tys miesiecznie to stac go i na 2 tys.
          • paniusiapobuleczki Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 09:49
            A ta Akademeia nie powstała już kilka ładnych lat temu? Wydaje mi sie, że o nauczycieli postarali się już wcześniej, teraz tylko postawili budynek.
        • fogito Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 10:33
          Ta szkoła jest dla młodzieży ktora chce studiować za granica. Właściwie tylko i wyłącznie. Ma długa tradycje, tylko teraz ma nowy budynek.
          • olena.s Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 10:35
            No, to puść farbe, fogito. Jest, twoim zdaniem dobra? Czy nic specjalnego? Pytam z czystej ciekawości, czesne tej wysokości lezy poza moim zasięgiem.
            • fogito Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 11:03
              To jest szkoła Andrzeja Dethloffa założona wiele lat temu. Jej celem jest przygotowanie ucznia na studia zagraniczne i tak wlasnie jest. Znam wielu uczniów, bo byli wczesniej w brytyjskiej. Kilku kolegów syna poszło juz w wieku 13 lat. Nie byli to najlepsi uczniowie wiec zapewne chodziło o wyrównanie braków i zapewnienie dobrych wyników z egzaminów brytyjskich. Nie znam nikogo, kto by celu nie osiagnął.
          • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 11:09
            fogito napisała:

            > Ta szkoła jest dla młodzieży ktora chce studiować za granica. Właściwie tylko i
            > wyłącznie. Ma długa tradycje, tylko teraz ma nowy budynek.

            ma dluga tradycje?
            • fogito Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 11:12
              Nie pamietam ile lat, ale to nie jest żadna nowość na rynku.
              • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 11:23
                na stronie szkoly jest, pierwszy uczen 2006 rok, no faktycznie strasznie stara ta szkola.
                • fogito Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 12:12
                  A ktos pisał, ze stara? 11 lat to juz całkiem długo na zdobycie doświadczenia.
                  • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 12:41
                    To jest szkoła Andrzeja Dethloffa założona wiele lat temu.

                    11-lat to nie wiele lat, ale fakt w porownaniu do np 5 lat to juz cos 😁
                    • paniusiapobuleczki Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:56
                      Tak, droga leyre. Chodzi o to, że ta szkoła nie powstała w zeszłym roku wraz z postawieniem nowego budynku. Zarówno pan D. jak i niektórzy inni nauczyciele są znani na warszawskim rynku edukacyjnym od dawna. Uczyli w innych szkołach np w systemie IB, a pan D. ma firmę, która zajmuje się od doradztwem edukacyjnym, właśnie dla osób chcących studiować za granicą. BTW nigdy nie przypuszczałam, że będę publicznie bronić szkoły A. gdyż zarówno jej nazwa, jaki i górnolotnie napisany mission statement nieco mnie śmieszą ale wiem, że nie jest to instytucja założona tylko po to, żeby wyciągać kasę od nowobogackich, tylko za tę kasę coś tam oferuje. I tak, leyre wiem, że w jukeju wszystko jest lepsze. Czasami jest, czasami nie. A twoja kłótnia o A levels jest pokazem zacietrzewienia i głupoty pierwszej wody.
                      • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 15:02
                        Stawiam na przekore i mocne przekonanie o wlasnych racjach bez wiedzy o wszystkim. Mi wlasnie udowadnia ze nie ma prywatnych szkol obok panstwowych jak mieszkam obok takowych szkol jednej obok drugiej. Stworzyla sobie wizje swiata i wg niej tak ma byc i juz.
      • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:31
        >na oplacenie studiów medycznych na John Hopkins czy ścisłych na MIT, że nie wspomne o czymkolwiek na Oksfordzie. I

        ale tam sie trudniej dostac zrozum... Na Oxbridge czy MIT nie przyjmuja kazdego tylko dlatego ze masz kase.
        • olena.s Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:48
          smile No, to jest dla mnie oczywiste, i ten pogląd prezentowałam tu mojej antyelitystycznej przeciwniczce.
          Ja mówię z drugiej strony: gdybym posiadając solidne poklady zielonych, miała równiez na stanie dziecko, którego ambicje naukowe sięgają w wymienionych wyżej kierunkach, to szukalabym dla niego szkoły, która mogłaby zmaksymalizować szanse osiągniecia twgo celu. Zakładam, że szkola, ktorej celem jest wspomaganie uczniów własnie w sięganiu po Oxford czy Yale mogaby być efektywniejsza niż szkoła, która takiego doświadczenia nie ma.
          Zakładam, a nie - jestem pewna, że tak by było w każdymindywidualnym przypadku, bo wiem, jak krętymi ścieżkami chadzają decyzje o aprobacie kandydatów, i mogłoby także sie okazac, że na miejsce mojego wychuchanego dziubdzisia przyjęty zostanie mniej więcej tak samo dobrze rokujący kandydat, który jednak pochodzi z rodzny alkoholików z PGR, jest wojennym sierotą z Nigru albo uchodźczynią-lesbijką z Syrii. A uczelnia akurat potrzebuje sobie zróżnicować spoleczne grono studentów.
          • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:09
            zgadzam sie. To jest dosc jasne w krajach gdzie prywatna edukacja juz ma iles tam lat i tradycje. Natomiast w Polsce niestety najczesciej prywatna edukacja = gorszy poziom niz panstwowa i wszystko to co pisza nie przeklada sie na faktyczne rankingu studentow i kto gdzie sie faktycznie dostal. Duzo slow na wiatr by sciagnac klientow. Zapewne nie w 100% szkol prywatnych w Polsce tak jest, ale w wiekszosci
            • fogito Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:41
              Chyba dawno w Polsce nie byłaś. Dobra prywatna szkoła jest o niebo lepsza niż państwowa. Z tym, ze nie dotyczy to w większości uńiwersytetow oczywiście.
              • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 15:03
                Zasada, w Polsce, jest taka, że płaci się za dobrą podstawówkę, żeby potem korzystać z darmowej, dobrej edukacji na wyższych poziomach. Przy czym nie cena decyduje o wynikach, najlepiej wypadają szkoły w miarę niedrogie na warszawskie warunki. Jest ponad 120 płatnych podstawówek w Warszawie, więc pewnie i takie, gdzie można kupić dobre oceny, ale do nich kolejek nie ma.
                Konkurencja jednak zwykle wymusza dbałość o jakość.
              • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 15:05
                bywam 1 tydzien w roku. Ale jesli jest jak mowisz ( czyli zmiana od lat 90tych kiedy tam mieszkalam) to sa to dobre wiesci. Za czasow jak ja mieszkalam to spoleczne szkoly byly najlepsze ponoc.

                A nie ma juz tak jak kiedys bylo ze do prywatnych brali jak leci czyli nie dawal sobie rady w panstwowej wiec za kase przyjeli do prywatnej? Tak kiedys bylo. Masakra. Potem masa wyksztalciuchow konczyla pseudouniwersytety w PL i miala wiedze sladowa. Ale oczywiscie to sie moglo juz zmienic. Czas plynie
                • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 15:25
                  Szkoły STO to była świetna inicjatywa, chętnych było więcej niż do uznanych państwowych szkół, teraz jest dużo dobrych, ale są tez słabsze.
                  Jeśli, jak pisałam, samych podstawówek niepublicznych jest w Warszawie ponad 100, to wiadomo, że nie wszystkie są takie same i jak ktoś szuka przepychającej to znajdzie.
                  Teraz na państwowe uniwersytety z tradycjami często jest łapanka, na niektóre wydziały, więc sam dyplom UW, UJ jeszcze o niczym nie świadczy. A nawet może się zdarzyć, że jest mniej warty niż dobrej szkoły prywatnej.
                  Szkoły, które zaczynały w jakiś ponurych zakamarkach i postawiły na poziom teraz są oblegane, mają swoje pachnące świeżością siedziby i dbają o to, żeby rodzice i dzieci byli zadowoleni (a myślący ludzie jednak mają rozsądne oczekiwania)
                  • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 15:29
                    w sumie na poziomie podstawowki to na logike biorac ( nie mowie o doswiadczeniu bo nie mam pojecia jak jest teraz w PL) to prywatne powinny byc duzo lepsze niz panstwowe. Bo dzieci zaczynaja od zera wiedzy i w sumie zalezy najwiecej od samej szkoly, a ze szkole stac finansowo wiec rozne fajne pomoce i lepszych nauczycieli moze miec.
                    • ib_k Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 15:34
                      no i dokładnie tak jest
                    • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 15:46
                      No i są. Nie muszą borykać się z problemami jakie bywają w szkołach rejonowych. Nie ma dzieci uporczywie latających po klasie, nie ma tych na które trzeba poczekać (dla nich szkoły niepebliczne tez mają swoją ofertę dostosowaną do potrzeb, ale to są wyspecjalizowane placówki), nie ma nauki po 16 i dyskusji czy jechać na wycieczkę, bo połowa klasy nie może. Jest lepiej, bo edukacja w Polsce jest niedoinwestowana i jak się pokryje dziurę to równie dobra co na zachodzie.
                      Kolejne poziomy edukacji już przebiegają z selekcją, więc różnice zaczynają się zacierać (gimnazja z selekcją i prywatne już w rankingach wypadały bardziej podobnie i odstawały od rejonowych)
            • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 15:15
              I jako ciekawostkę dodam, że kolejni ministrowie edukacji swoje dzieci posyłali do szkół niepublicznychwink
              W szkołach niepublicznych uczą się dzieci profesorów, ludzi uważanych w kraju za autorytety, artystów, a nie tylko celebrytów, arystokracji i różnych innych osób, które nic nie muszą udowadniać i których trudno podejrzewać o chęć przepchnięcia pociech przez szkołę, bo w publicznej by sobie nie poradzili.
    • stara-a-naiwna Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 08:37
      nie wysłala bym
      nie chciała bym, zeby ktoś inny wychowywał moje dziecko - ja chcę wpajać nastolatkowi wartości które sa dla mnie ważne
      i kolejne - nastolatek potrzebuje rodziców niezależnie do tego jak bardzo całym sobą będzie pokazywał, ze jest inaczej

      no i czym faktycznie różni się oferta z dobrej szkoły prywatnej w moim mieście (jedno z 5 najwiekszych miast w PL) i czy faktycznie ma możliwość lepiej nauczyć moje dziecko
      celowo pisze, ze lepiej nie więcej = nie mam ambicji, żeby moje dziecko siedziało nad książkami 12h na dobę, kosztem życia "towarzyskiego" - dla mnie tak samo ważny jest rozój spółeczno -emocjonalny jak zdobywanie wiedzy
    • al_sahra Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 08:39
      Cena porównywalna z czesnym w najlepszych amerykańskich ”prep schools” z internatem. Kogoś tu nieźle powaliło.
      • olena.s Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 10:22
        Raczysz żartować. Najkosztowniejsze europejskie szkoły przygotowawcze dobrze przekraczają 300 000 pln rocznie, a amerykańskie sięgaja 60 tys USD, czyli około 200 000. I mam wrazenie, ze to jest czesne, a niekoniecznie cały pakiet.
        • al_sahra Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 11:21
          Przecież piszę, że to suma porównywalna, nie identyczna. 10 tys zł miesięcznie to 120 tys zł czyli $35k rocznie. Czesne w najdroższych amerykańskich boarding schools to $50-60k i to pokrywa także zakwaterowanie i jedzenie. Opcja dla day students jest odpowiednio tańsza (właśnie rzędu $35-40k).
          Poza tym w wielu amerykańskich szkołach jest możliwość stypendium, nawet dla dzieci nieźle sytuowanych rodziców.
          • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 11:46
            Polscy uczniowie częściej decydują się na szkoły w Europie, więc do tych cen trzeba porównywać. I do ceny trzeba doliczyć koszty internatu i podróży. Zdecydowanie więcej wyjdzie niż 10.000. Poza tym u nas jest niewielu nauczycieli przygotowanych do takiej pracy, więc zarabiają pewnie niewiele mniej od kolegów na zachodzie, dobre warunki, to i cena wychodzi zachodnia
          • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:35
            >Czesne w najdroższych amerykańskich boarding schools to $50-60k i to pokrywa także zakwaterowanie i jedzenie.

            eee chyba wiecej. 50-60 tys to koszt studiow za rok na tanszych uniwersytetach prywatnych w USA bez zakwaterowania i wyzywienia. Wiec podejrzewam ze szkola srednia z boardingiem bedzie duzo drozsza niz to
            • al_sahra Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 16:39
              princesswhitewolf napisała:

              > >Czesne w najdroższych amerykańskich boarding schools to $50-60k i to pokry
              > wa także zakwaterowanie i jedzenie.
              >
              > eee chyba wiecej. 50-60 tys to koszt studiow za rok na tanszych uniwersytetach
              > prywatnych w USA bez zakwaterowania i wyzywienia. Wiec podejrzewam ze szkola sr
              > ednia z boardingiem bedzie duzo drozsza niz to

              Bez przesady, $50-60k to koszt studiów na najdroższych uczelniach. Chyba najdroższa w zeszłym roku była Columbia, czesne jest $54k, na Harvardzie czesne jest $45k. Do tych sum trzeba doliczyć kilkanaście tysięcy na room&board. Najdroższe preparatory schools są porównywalne do tego. Phillips Academy (jedna z najlepszych prep schools) to koszt prawie takie sam jak Harvard. St George's School w Newport trochę niżej.
              • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 17:02
                rankingowo.wordpress.com/2013/07/02/top-10-najdrozszych-szkol-na-swiecie/
                I nie można myśleć o szkole zagranicznej bez kosztów życia, a te w Polsce to nadal ułamek tego co w Londynie czy Szwajcarii plus podróże.
              • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 18:19
                zaraz, ty mowisz o 1 term czy o calym roku szkolnym?

                jesli mowisz o 1 term to w 2000 roku kiedy zaczynalam studia wynosilo to 10,000 tys dol na USF za jeden semestr a to nie byla jakas super droga uczelnia. Podejrzewam , ze aktualnie jest conajmniej 40% drozej
                • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 18:30
                  poszlam sprawdzic. Caly program aktualnie kosztuje $68k ( 4 semestry). www.usfca.edu/management/graduate-programs/full-time-mba/tuition-aid

                  To nie jest na bank zaden drozszy program studiow bo jak aplikowalam to staralam sie o miejsce i w Berkeley i w Stanford ( w Stanford sie nie dostalam oczywiscie bo tam bylo po kilkaset osob na jedno miejsce), a kazdy semestr byl duzo drozszy na tychze uczelniach.
                  • al_sahra Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 18:39
                    Ty zalinkowałaś graduate program, a rozmowa jest o collegu. Studia podyplomowe są pozornie droższe, ale tego nie da się wprost porównać, bo zwykle dostaje się stypendium, które opłaca część lub całość czesnego. Kiedy Trump wprowadzał zmiany podatkowe, była duża debata, że chcieli opodatkować stypendia doktoranckie jak pensje, a to są pieniądze, których doktorant nie widzi na oczy, bo zaraz mu je zabierają na konto czesnego.
                    • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 18:45
                      > bo zwykle dostaje się stypendium,

                      nie ma zwykle. skad ten pomysl? Wiekszosc wlasnie nie dostaje bo sie nie kwalifikuje ( nie kazdy jest Hispanic, Homosexual, Eastern European, Black i wszystkie minority, nie wspominajac o osiagnieciach dla spolecznosci czy wybitnych wynikach z poprzedniej edukacji). Dlatego w linku ktory juz podalam wyzej jest taki a nie inny procent zadluzenia. Sa to nisko-oprocentowane pozyczki ale jednak wiekszosc ludzi wisi w dlugach po studiach
                • al_sahra Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 18:34
                  princesswhitewolf napisała:

                  > zaraz, ty mowisz o 1 term czy o calym roku szkolnym?

                  Mówię o czesnym za cały rok. To przecież można sprawdzić na stronach uczelni
                  college.harvard.edu/financial-aid/how-aid-works/cost-attendance
                  • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 18:43
                    ale to co podajesz to na poziomie graduates sa ceny jest czyli odpowiednik polskiego licencjatu i to nie sa znowu jakies wielkie kwalifikacje miec B.A. itd.

                    Na poziomie postgraduate czyli M.A. MSc czy MBA to duzo duzo wiecej

                    MBA kosztuje $158,800 na Harvard za 2 lata. Porownaj to z $68,000 ( aktualnie) z uczelni gdzie ja studiowalam za caly 2 letni program
                    poetsandquants.com/2011/01/08/how-much-does-a-top-mba-degree-cost/

                    tu tez jest procent jak zadluzeni sa studenci na studia
                    • al_sahra Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 18:57
                      princesswhitewolf napisała:

                      > ale to co podajesz to na poziomie graduates sa ceny jest czyli odpowiednik pols
                      > kiego licencjatu i to nie sa znowu jakies wielkie kwalifikacje miec B.A. itd.

                      To teraz nie bardzo rozumiem o co chodzi. Rozmowa była najpierw o prep schools, to Ty zaczęłaś je porównywać do cen uczelni. Ceny są jakie są, tu nie ma się co spierać o fakty. Najlepsze prep school dla day students to koszt 35-40k, z internatem $50-60k i to jest porównywalne do cen najlepszych college’ów.
                      • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 19:03
                        przepraszam- nieporozumienie o jakim odcinku edukacji mowimy. Jesli do cen graduate programs ( BA zwanych w US college) to faktycznie zgadza sie

                        Szkola ( srednia) prywatna w UK to ok 1400 miesiecznie funtow bez boarding i to nie jest jakas super droga bo oczywiscie i sa paskudnie drogie tez
                    • szeera Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 19:02
                      "ale to co podajesz to na poziomie graduates sa ceny jest czyli odpowiednik polskiego licencjatu i to nie sa znowu jakies wielkie kwalifikacje miec B.A. itd."

                      B.A. z prestiżowego uniwersytetu spokojnie pozwala większości na bardzo ładną i lukratywną karierę. Oczywiście oprócz paru wyjątków: lekarze, prawnicy, naukowcy gdzie muszą być dalesze studia.

                      M.B.A. to z założenia studia w trakcie kariery zawodowej i to akurat jest najdroższy typ studiów, więc nie ma nic wspólnego z kimś idącym do collegu po maturze.
                      • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 19:11
                        >M.B.A. to z założenia studia w trakcie kariery zawodowej

                        chyba w Polsce? ( nie orientuje sie w tym jak jest w Polsce)

                        W UK i USA nie ma takowego zalozenia i masz 2 opcje programow=>

                        1. Full Time ( tu zawsze jest najwiecej studentow i sa to ludzie mlodzi) studiuja i nie pracuja albo pracuja w bardzo ograniczonym wymiarze godzin ( jak ja to robilam...) bo zawsze po poludniu masz zajecia
                        2. Executive MBA ( tu sa starsi i najczesciej pracuja. Program trwa dosc dlugo. Moj szef wlasnie takowy program robi)

                        >B.A. z prestiżowego uniwersytetu spokojnie pozwala większości na bardzo ładną i lukratywną karierę.

                        bo ja wiem... gwarancji nie ma niczego. Z powodu samego dyplomu nie opada nikomu szczeka a i wielu jest niechetnych by zatrudnic kogos z dyplomem takim ( potencjalne zagrozenie w tobie widza) Moja kolezanka skonczyla B.A. na Berkeley i jako 40+ latka pracuje w Harrogate jako ksiegowa. Czy to taka kariera?


                        Medycyna chyba jest drozsza za kazdy rok niz M.B.A no i prawo tez.
    • heca7 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 08:57
      Pewnie "Kubek w kropki" by posłał ale on się przestał lansować na tym forum wink
    • asia_i_p Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 11:53
      Parę rzeczy brzmi bardzo fajnie, zwłaszcza ten ogród na dachu i warunki do zajęć artystycznych. Parę jednak na zasadzie "Myślimy, że masz pieniądze i jesteś głupim snobem, podziel się kasą". Inna rzeczy, że większość dokumentów z dziedziny "wizja i misja" tak brzmi, w darmowych szkołach też, tylko wtedy bez "masz pieniądze" i "podziel się kasą". Dyrektor Aleksander D. też truł naszym rodzicom, jak to jesteśmy młodą elitą, a w codziennym życiu szkolnym mniej zdolnym robił piekło, od tego czasu jestem uczulona na wszelskie choćby dalekie aluzje do elity.

      W życiu nie będę miała takich pieniędzy, więc rozważania czysto teoretyczne. smile Ale myślę, że niezależnie od jakichkolwiek pieniędzy ta szkoła wchodziłaby w grę tylko, gdybym mieszkała w Warszawie, nie uznaję szkół z internatem ani nawet wysyłania dziecka "do rodziny". Uważam, że ten stopień samodzielności jest fajny dla studenta, a licealista jest jeszcze za młody i potrzebuje wsparcia rodziców.
    • zlababa35 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 11:57
      O szkole się nie wypowiem.
      Ale mając kupę kasy jak najbardziej zapewniłabym dziecku najlepszą edukację z możliwych. Choćby po to, żeby kiedyś mogło mnożyć zawartość tego portfela rodziców, a nie tylko przejadać. Albo w ogóle robić, co chce, spełniać marzenia zawodowe, choćby najbardziej oderwane od realiów.
      • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:38
        no i chodzi tez o kulture wychowania. Obserwuje tu w UK dzieciaki z panstwowych szkol srednich ( jedna mam pod nosem) a druga tuz obok prywatna. Zupelnie inna klasa i zachowanie. Chlopaki z prywatnych szkol sa grzeczne, nie wariuja, w autobusie babci miejsca ustepuja, wygladajac schludnie. Niestety nie mozna tego powiedziec o ryczacych chlopakach z panstwowej, rzucajacych sie mandarynkami tak ze przechodnie dostaja, przeklinajacych i ciagle rozchlestanych ( koszula a wierzchu, marynarka rozpieta wiec widac, krawat ledwo wisi.
        Opcja jest jeszcze grammar school ( panstwowa dla dzieci wybitnych) ale bardzo trzeba pracowac by sie tam dostac
        • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:56
          Hahaha, no u mnie nie ma szkol prywatnych w deprived areas 😂
          • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:15
            mieszkasz w deprived area?
            • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:20
              princesswhitewolf napisała:

              > mieszkasz w deprived area?

              no ty mieszkasz skoro masz taka szkole jak opisalas pod nosem.
              • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:28
                ...i w deprived area jest Hampton School for Boys oraz obok Lady Eleanor School, szkola w pierwszej dziesiatki najwyzej osiagajacych szkol w okolicy? Mieszkam obok ulicy pelnej szkol prywatnych i panstwowych. Panstwowe szkoly z wyjatkiem elitystycznych Grammar schools wygladaja wszedzie albo tak albo gorzej. Mialam 23 lata w tym kraju by sie naogladac tego. Szkoly panstwowe sa wszedzie. Tak samo miedzy nawet luksusowe prywatne sa wcisniete domy Councillowskie, co wymyslila Margaret T by zlikwidowac getta w UK. Bardzo rowno to pomieszala i nie ma dzielnic w tym kraju bez chocby 1 domu councillowskiego

                A ty chyba mieszkasz w Kensington& Chelsea Borough w Londynie bo tylko tam jest less deprived area niz London Borough of Richmond gdzie ja mieszkam. Mieszkam w Hampton niedaleko zamku Hampton Court.
                Prosze bardzo porownaj ze wskaznikami twojego regionu=>
                www.uklocalarea.com/index.php?lsoa=E01003811&q=Fulwell+and+Hampton+Hill&wc=00BDFY

                Jesli na cokolwiek moge narzekac to na elitystycznosc miejsca gdzie mieszkam i brak polskich sklepow pod nosem albo hinduskich z egzotycznymi owocami. Lidlow, Aldich tu nie ma. Same M&S, Waitrose a najtanszy jest Sainsbury's
                • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:42
                  Obserwuje tu w UK dzieciaki z panstwowych szkol srednich ( jedna mam pod nosem) a druga tuz obok prywatna.
                  ryczacych chlopakach z panstwowej, rzucajacych sie mandarynkami tak ze przechodnie dostaja, przeklinajacych i ciagle rozchlestanych ( koszula a wierzchu, marynarka rozpieta wiec widac, krawat ledwo wisi.

                  no wiec wlasnie princess, ty masz szkole do ktorej chodzi mlodziez mieszkajaca w typowo deprived areas pod nosem czyli mieszkasz w takiej dzielnicy. Tuz obok nie ma prywatnej szkoly bo to sie wyklucza.
                  Znowu pomylkowo napisalas prawde z dodatkiem fantazji. oh well...
                  • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:58
                    No i znow pokazujesz swoje ograniczenia

                    Hanworth Road w Hampton ta ulica sie nazywa: Hampton School ( panstwowa) www.hamptonhigh.org.uk, obok Hampton School for Boys hamptonschool.org.uk a dalej Lady Eleanor Hollies www.lehs.org.uk dalej Clarendon School. <=Wejdz sprawdz adresy TO TA SAMA ULICA i dla pierwszych trzech TA SAMA STRONA ULICY jedna szkola obok drugiej. Miedzy nimi nie ma nic innego.

                    Nic sie nie wyklucza i nie jest to rzadkosc ze szkoly panstwowe i prywatne sa kolo siebie. Po prostu za malo w UK jeszcze widzialas poza swoim miastem. Gdybys miala lepsze rozumienie systemu edukacyjnego w UK to bys doskonale wiedziala, ze w zamoznych dzielnicach jest duzo prywatnych szkol i tam chodza dzieci. Do szkol panstwowych tylko trafiaja dzieci z ubozszych rodzin. Rozstrzal poziomow jest wiekszy w bardziej elitarnych szkolach

                    Ja nigdy nie klamie. Nie sadz mnie po standardach twojego otoczenia gdzie Polacy pewno reprezentuja calkiem konkretny typ czlowieka. Prosze sprawdzic dokladnie adresy kazdej ze szkol i zobaczyc na mapie

                    Ja juz wspominalam ze bardzo chetnie ci sie przedstawie. Mozemy sie nawet spotkac. Z Ania Heasley poznalysmy blizej sie i paroma innymi dziewczynami z tego forum - z jednymi osobiscie, z innymi blizej virtualnie. Wyslij email na moj priv i za pare dni mozesz byc czerwona ze wstydu ze oskarzalas mnie o klamstwa i to wielokrotnie tylko dlatego ze osoba z ktora rozmawiasz na forum nie moze to i tamto wg wlasnych wytycznych twojej ograniczonej wyobrazni.

                    • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:59
                      www.locrating.com Tu masz mape i nawet mozesz zobaczyc gdzie i ktore sa na kupie.
                    • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 15:06
                      * w bardziej elitarnych dzielnicach

                      mialo byc
        • zlababa35 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 19:08
          Princess, ale wszędzie tak jest, że trzeba się napracować, żeby dostać się do dobrej szkoły publicznej (LO). W Polsce też.
          • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 19:21
            niewatpliwie tak
      • tinywee Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:47
        „posyłasz dziecko do Harwardu i Oxfordu”

        To nie trzeba przejść czasochłonnej, wymagającej procedury, której wynik nigdy nie jest pewny?

        „Gdybym miała pół bańki na liceum dziecka, to zakładam, że stac by mnie było na przykład na oplacenie studiów medycznych na John Hopkins czy ścisłych na MIT”

        Przed medycznymi to jakiś licencjat by się najpierw przydał, prawda? Pół bańki na MIT to gdzieś o połowę za mało chyba? Chociaż akurat MIT jest need-blind.

        „Ja mając kasę wysłałabym prędzej za granicę i to też do takiej szkoły po której to dziecko miałoby szansę zdać na ten Oksford.”

        Szanse to są i po liceum w małej mieścinie w Łódzkiem, jeśli kandydat odpowiedni.

        „Stad najbogatsi wydają taka kasę, zeby dzieci do egzaminów przygotować.”

        Ale, fogito, nie uważasz chyba, że do SATów nie można się przygotować samemu?


        A. na pewno daje staranne wykształcenie średnie (tu bym zwłaszcza writing podkreślała, bo polska szkoła wydaje mi się tego w ogóle nie uczy), ale przecież nie jest warunkiem niezbędnym, żeby się dostać nawet na najlepsze uczelnie. Podobnie jak doradztwo edukacyjne, które mam wrażenie ostatnio się bardzo rozwinęło, przynajmniej w wawie.

        • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:51
          >Przed medycznymi to jakiś licencjat by się najpierw przydał, prawda?

          dlaczego? po co to? W Polsce przed szkola medyczna tez sie nie robi licencjatow przeciez. Edukacja by zostac lekarzem nie wyglada w ten sposob jak z innymi kierunkami.
          W UK by zostac lekarzem (np rodzinnym) studiujesz 5 lat, pozniej masz 2 lata specjalizacji a potem ok 5 lat treningu
          • tinywee Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:54
            O Johns Hopkins była mowa.
            • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:14
              nie rozumiem. az wlazlam i poczytalam. Na John Hopkins www.hopkinsmedicine.org/som/index.html tez sie nie robi wstepnego licencjatu od czapy tylko podaza bardzo scislym szlakiem akademickim by zostac lekarzem i nie odbiega on od edukacji lekarzy na innych uniwersytetach ( 4 letni program) en.wikipedia.org/wiki/Medical_school_in_the_United_States
              • al_sahra Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 17:12
                princesswhitewolf napisała:

                > nie rozumiem. az wlazlam i poczytalam. Na John Hopkins www.hopkinsmedicine.org/som/index.html tez sie nie robi wstepnego licencjatu od czapy tylko podaza bardzo scislym szlakiem akademickim

                Tinywee chodziło chyba o to, że Johns Hopkins School of Medicine, jak każda szkoła medyczna w USA, to jest szkoła podyplomowa, więc najpierw trzeba opłacić 4-letni college. W tym kontekście studia medyczne w USA mają mały finansowy sens dla cudzoziemca; lepiej znaleźć dobrą uczelnię medyczną w Europie (jeśli się chce pracować w USA, trzeba zdać egzaminy ECFMG zanim można aplikować o rezydenturę). Można też znaleźć 6-letni program, który łączy college ze szkołą medyczną, ale nie wszystkie uczelnie taki oferują.
                • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 18:24
                  ah czyli ona mowi o tych 4 latach jako o licencjacie...? no jesli tak to bierze pod uwage to i ok, tyle ze po tymze licencjacie jak ona tam nazywa czyli 4 letnich studiach medycznych trza zrobic specjalizacje czyli kolejne 2 lata a potem praktyke

                  >W tym kontekście studia medyczne w USA mają mały finansowy sens dla cudzoziemca; lepiej znaleźć dobrą uczelnię medyczną w Europie

                  tu w UK tez sa bolesnie platne studia. Taki "myk" oplaca sie jesli ktos studiuje za darmo w Polsce, a jednoczesnie zna angielski i nie boi sie egzaminu nostryfikujacego w USA
                  • al_sahra Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 18:48
                    princesswhitewolf napisała:

                    > ah czyli ona mowi o tych 4 latach jako o licencjacie...? no jesli tak to bierze
                    > pod uwage to i ok, tyle ze po tymze licencjacie jak ona tam nazywa czyli 4 le
                    > tnich studiach medycznych trza zrobic specjalizacje czyli kolejne 2 lata a pote
                    > m praktyke

                    Jakby nie porównywać, w USA droga do kariery lekarza jest zwykle dłužsza o cztery lata. Najpierw trzeba skończyć 4-letni college, potem studia medyczne, potem Internship i rezydentura. W Europie zaraz po szkole średniej idziesz na studia medyczne. Mój mąż kończył medycynę w Anglii, potem już szedł amerykańskim trybem i był o kilka lat młodszy od swoich amerykańskich kolegów.
                    • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 19:16
                      dlaczego krocej? 5 lat studiow + 2 lata specjalizacji ( porownywalnej z specjalizacja pierwszego stopnia w Polsce) + potem 3- 5 lat stazu. no a jesli ktos chce robic dalsza specjalizacje to hmmm....

                      nie wiem dlaczego maz byl mlodszy, chyba inne czynniki musialy wplynac tez albo zaczynali pozniej ci koledzy
                      Tu :
                      www.medicalstudyguide.com/medicine-in-uk.html
                      • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 19:21
                        W Polsce jest krocej bo staz trwa tylko 2 lata. 6 lat studiow + 2 lata stazu a specjalizacje robia pozniej we wlasnym trybie i to jakies 2 lata kazdy stopien 1wszy i 2 gi. (Chyba ze od czasow kiedy moja matka studiowala sie cos pozmienialo)
                      • al_sahra Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 19:49
                        princesswhitewolf napisała:

                        > nie wiem dlaczego maz byl mlodszy, chyba inne czynniki musialy wplynac tez albo
                        > zaczynali pozniej ci koledzy

                        Jego koledzy amerykańscy zaczynali studia medyczne po college'u (niektórzy mieli też przerwę i pracowali, ale to inna sprawa), a on zaczynał jak miał 18 lat.
                • tinywee Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 27.02.18, 16:46
                  al_sahra - dziękuję, właśnie o to mi chodziło - że aby studiować medycynę, najpierw trzeba skończyć inne studia.
        • olena.s Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 13:59

          >>„Gdybym miała pół bańki na liceum dziecka, to zakładam, że stac by mnie było na przykład na oplacenie studiów medycznych na John Hopkins czy ścisłych na MIT”
          > Pół bańki na MIT to gdzieś o połowę za mało chyba? Chociaż akurat MIT jest need-blind.

          Jak sie nieuważnie czyta, to się wyciąga blędne wnioski. Gdyby stac mnie było na taką szkołę to sądzę, że byłoby mnie stać także na prestizowe studia. Czyli czesne, ksiązki, utrzymanie, lokum itp itd. Tak, MIT I inne sa need-blind, ale to nie znaczy bynajmniej że kandydat, zwłaszcza zagraniczny, nie poniesie poważnych wydatków. Z perspektywy polskiej - cholernie poważnych wydatków. Sądzę, że to pół bańki by się bardzo przydalo.

          >Przed medycznymi to jakiś licencjat by się najpierw przydał, prawda?
          Zapewne, jak sądzę wręcz pre-med, ale co to ma za znaczenie dla tej dyskusji? Gdyby stać mnie było na pół miliona pln za samo liceum, to zakładam, że stac by mnie byl także i na pozstałą część edukacji. Bo gdyby mnie stac nie było, to odmówiłabym finansowania akurat liceum. Wolałabym zachowac te srodki na uniwersytet. Moja logika, nie musisz się z nią zgadzać.
          • tinywee Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:11
            Można oczywiście założyć, że jeśli byś miała pół bańki na szkołę to i na lot na księżyc byłoby Cię stać. Need blind oznacza pokrycie demonstrated financial need - więc może się teoretycznie okazać, że masz pokryte wszystko, łącznie z przelotem do domu raz w roku (o ile mnie pamięć nie myli). Akurat w tym aspekcie, teoretycznie, USA mogą się okazać tańsze niż gdziekolwiek indziej. Też bym wolała zachować środki na uni, a nie wydawać na liceum. Nie musi być pre-med chyba.
            • olena.s Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:54
              Dobrze. Odwrotnie. Może to uprości.
              Gdyby nie było mnie stać na prestiżowe studia, to tym bardziej - oczywiście IMHO - nie byłoby mnie stać na tak kosztowną szkołę.
              A na topowe kierunki topowych uczelni amerykańskich dostje sie kilka procent zdających. Na Stanford - 3,5%, zdaje się. Sznse, że człowiek dostanie się akurat tam, gdzie przy okazji opłacą mu uprzejmie calość edukacji jest nikła. I dlatego mając jedne, jedyne 500 000 trzymałabym je na uniwersytet - a nie szkołę.
              • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 15:11
                wiekszosc dzieciakow bierze kredyt na studia
                Poza tym w USA biora iles tam czynnikow pod uwage np pochodzenie. Wiele uczelni chce byc dumna z "diversity" i np na zach wybrzezu USA jest na tyle malo nas Polakow ze juz sie nam punkty za to naleza ze reprezentujemy "minority" wsrod aplikantow.
                Inne rzeczy za ktore punktuja ( oczywiscie poza LSAT SAT GRE GMAT egzaminami itd, i wynikami edukacji) to dzialalnosc charytattywna, dzialanosc wojskowa ( wojskowym jest latwiej) itd itp czasem dziwne rzeczy
                • olena.s Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 16:01
                  Stanford skupia się na tym, żeby studenci nie wychodzili z ciężkimi kredytami, ma spore wsparcie stypendialne, ale nie dotyczy ono cudzoziemców. Tzn JAKIEŚ szanse pwnie sa, ale już strasznie mikre.
                  • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 18:21
                    cudzoziemcy tez dostaja jak najbardziej stypendia na uczelniach w USA a wiec zapewne i na Stanford. Bez stypendium nigdy bym nie byla bym w stanie studiowac w USA
                    • olena.s Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 18:32
                      smile słuchaj, ja się nie będę spierac, bo jako posiadaczka samodzielnego poznawczo dziecka, którego marzeniem jest stanford, przyjmuję informacje, ale sama w tym nie siedzę.
                      Formalnie jeżeli potrzebujesz pomocy finansowej, a jestes nierezydentem, to twoje szanse na przyjęcie robią sie o wiele mniejsze. (If you are not a US citizen, legal permanent resident or an undocumented student, your request for financial aid will be a factor in our admission evaluation. While financial aid resources are limited for international citizens, Stanford does offer admission to a number of these applicants each year.) Czyli absolutnego geniusza pewnie by wzieli z radością, ale ktoś, kto jest po prostu świetny wystarczająco, by dostać się jako student płatny lub obwatel/rezydent - jako niepłacacy cudzoziemiec ma znacznie mniejsze szanse. (Inna sprawa, że jeszcze wcale nie wiem, czy mam dziecko dość świetne, ale dam głowę, że chociaż bystrzacha, to geniuszem nie jest, no ale to już mój indywidualny przypadek).
                    • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 18:47
                      Tu masz ile ludzie maja pozyczki w ostatniej na prawo rubryce poetsandquants.com/2011/01/08/how-much-does-a-top-mba-degree-cost/
          • saszanasza Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:17
            No ale właśnie, skoro stać by mnie było by kilkaset tysięcy wydać na edukację w prestiżowej? szkole, a potem kolejne kolejne kilkaset na edukację na zagranicznych uczelniach, mój pragmatyzm raczej skłoniłby mnie do zakupu dzieciom domu w Wilanowie lub apartamentu w centrum, obsadzeniu pociechy w (mojej?) firmie, lub firmie mojego "przyjaciela".
            Po co wydawać tyle kasy na edukację, skoro można mieć ją za darmo. Jeśli dziecko zdolne, to skończy studia, nawet na UJ, a to w Polsce jest prestiżowa uczelnia. Nawet jeśli nie ma potencjału i studiów nie skończy i tak to nieistotne z punktu widzenia jego przyszłości. Czy przy tak dużym potencjale finansowym rodziców, dzieci muszą skończyć Oksford? Te dzieci już mają zapewniony start, niezależnie jaką szkołę ukończą są wygrane.
            • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:30
              Te dzieci mają często większe ambicje niż wygodne dożycie do śmierci za odziedziczony majątek czy praca załatwiana po znajomości. A nawet jeśli przejmą firmę to nie po to, żeby sobie porządzić w niej, a po to, żeby ją rozwijać do czego przydaje się obycie i kontakty.
              Celem edukacji nie jest dyplom, idą na Harvard czy gdzie tam się dostaną, żeby się czegoś nauczyć i na przykład odkryć lek na raka lub zdobyć Nobla.
              • saszanasza Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 15:12
                mamma_2012 napisała:

                > Te dzieci mają często większe ambicje niż wygodne dożycie do śmierci za odziedz
                > iczony majątek czy praca załatwiana po znajomości. A nawet jeśli przejmą firmę
                > to nie po to, żeby sobie porządzić w niej, a po to, żeby ją rozwijać do czego p
                > rzydaje się obycie i kontakty.

                Gdybym ja miała ambicje, to doszłabym do czegoś bez pieniędzy ojca/matki i bez potrzeby ukończenia zajebistych wypasionych uczelni prywatnych, w których, nie okłamujmy się, wyznacznikiem przede wszystkim są pieniądze.

                > Celem edukacji nie jest dyplom, idą na Harvard czy gdzie tam się dostaną, żeby
                > się czegoś nauczyć i na przykład odkryć lek na raka lub zdobyć Nobla.

                To można dokonać również nie posiadając pieniędzy i bez potrzeby pójścia na Oksford.
                • ib_k Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 15:32
                  Tak to sobie tłumacz, prawda jest jednak inna. Aby osiagnąć cokolwiek w naukach technicznych czy medycznych potrzeba b.duzo pieniędzy. Tylko w humanistyce wystarczy dostep do internetu i biurko
                  • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 15:54
                    Bardzo dużo pieniędzy i inspirujących ludzi, nauczycieli wokół i nie tylko w naukach przyrodniczych czy technicznych.
                • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 15:34
                  Chyba masz średnie pojęcie jak to funkcjonuje.
                  Ilu znasz absolwentów UW z Noblem? Ilu znasz ludzi, którzy w telefonie mają numer do prezydenta USA? W zależności od ambicji, kierunku kształcenia te prestiżowe szkoły dają możliwości jakich nie dają inne, a przy okazji najczęściej wyciàgają z delikwenta co się da, co przy masowej edukacji jednak często się nie udaje.
                  Życzę Ci żebyś wygrała w totka i mogła spróbować kupić dziecku dyplom prestiżowej uczelni i zweryfikować czy pieniądze załatwiają sprawęwink
                  • saszanasza Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 16:36
                    mamma_2012 napisała:

                    > Chyba masz średnie pojęcie jak to funkcjonuje.
                    > Ilu znasz absolwentów UW z Noblem? Ilu znasz ludzi, którzy w telefonie mają num
                    > er do prezydenta USA?

                    Dobra, to inaczej....ilu z absolwentów tego konkretnego liceum jest noblistami, ilu ma telefon do prezydenta USA, ba! Ilu z nich dostało się na Oksford lub ile z nich studiuje na światowych prestiżowych uczelniach?
                    • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 16:45
                      Nie wiem, z informacji na stronie wynika, że jest takich trochę (tych studiujących).
                      Ale Ty napisałaś, że gdyby bogate dzieci były ambitne to by nie potrzebowały drogich szkół, a prawda jest taka, że wiele rzeczy jest jednak dużo trudniej osiągalnych dla zwykłych ludzi niż absolwentów prestiżowych szkół/ uczelni. I jeśli ktoś ma możliwość to nie dziwię się, że z niej korzysta.
                      • saszanasza Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 17:52
                        mamma_2012 napisała:

                        > Nie wiem, z informacji na stronie wynika, że jest takich trochę (tych studiując
                        > ych).
                        > Ale Ty napisałaś, że gdyby bogate dzieci były ambitne to by nie potrzebowały dr
                        > ogich szkół, a prawda jest taka, że wiele rzeczy jest jednak dużo trudniej osią
                        > galnych dla zwykłych ludzi niż absolwentów prestiżowych szkół/ uczelni. I jeśli
                        > ktoś ma możliwość to nie dziwię się, że z niej korzysta.

                        Bo i ja i ty mamy rację. Owszem, lepiej jest mieć wpis ukończenia prestiżowej uczelni, niż byle-jakiej, tyle, że akurat w tej szkole nie widzę nic prestiżowego, a właściwie widzę prestiż władowanego pieniądza. Absolwenta tej szkoły przede wszystkim "cechują" bogaci rodzice.
                        Moim zdaniem ta szkoła "zdawalnością" matur nie odbiega od większości topowych liceów w Polsce, jedyne co ją wyróżnia to większe możliwości studiowania za granicą, chociaż osobiście uważam, że bogaty ojciec córki ze Staszica również jest w stanie zapewnić swojej latorośli miejsce na topowej uczelni w UK czy USA.
                        • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 18:41
                          To nie ta szkoła ma być prestiżowa, a ta ma przygotować do nauki w prestiżowych. Ja nie wiem co cechuje absolwenta tej szkoły, bo nie znam chyba żadnego, więc tak odważna w osądach nie jestem. Dzieci Polaków z listy Forbsa ślą aplikacje na studia jak wszyscy inni, bez podawania stanu konta rodziców i marne miliardy pln na rachunku nic nie pomagają przy rekrutacji. No może nazwisko Wałęsa czy Balcerowicz coś by zdziałało.
                          My się jeszcze nie przyzwyczailiśmy do tego, że grono ludzi dla których wydatek 1.000 i 10.000 są tak samo odczuwalne w budżecie i patrzy się wtedy na inne rzeczy.
                • zlababa35 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 26.02.18, 10:07
                  Sasza, często same ambicje nie wystarczą - ważne są podstawy edukacji, organizowanej w inny sposób niż tradycyjnie w polskim szkolnictwie publicznym, no a poza tym kontakty, relacje, bycie poleconym przez jakiegoś tuza w branży już na etapie akademickim...
                  • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 26.02.18, 10:55
                    Cały czas gdzieś wybrzmiewa, że celem tych dzieci jest zawsze kariera i to najlepiej w biznesie i to zrobiona na plecach rodziców.
                    Największym szczęściem tych ludzi jest, że nic nie muszą (no chyba, że jakiś nadambitny ojciec się trafi), nie muszą robić kariery, znajomosciom, zarabiać na swojej pracy i chodzić tam jak nie mają ochoty. Jeśli to robią to robią, bo chcą i lubią.
                    Nie muszą też studiować, firma i tak będzie ich (chociaż badaniami pokazują, że często to dzieci sprzedają biznes i zajmują się czymś innym), a ewentualny dyplom dobrej szkoły to realizacja ich własnych ambicji, bo nikt ich o niego nie zapyta, jeśli zdecydują się na biznes.
                    Gudzowaty robi zdjęcia, córka Grycanów uczy francuskiego, córka właścicieli Solarisa pracowała na stacjach benzynowych itd.

        • fogito Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:34
          Można się do SATow przygotowac samodzielnie, ale lepiej jest miec wsparcie zwłaszcza jak mamy do czynienia z trenującymi przamęczonym nastolatkiem, którego motywacja nie jest na najwyższym poziomie.
    • szeera Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:06
      Pamiętam, że już kiedyś o tej szkole dyskutowałyśmy smile

      Niezależnie od tej konkretnej szkoły, uważam, że szkoły średniej nie można traktować tylko jako sposób dostnia się na studia. Bo na tych studiach i po tych studiach jak najbardziej będzie życie i jak to życie będzie wyglądać zależy również od doświadczeń w szkole średniej.

      Co do kupowania dzieciom prestiżowych studiów - w USA jak najbardziej można. Bogaci mają lepiej na parę sposobów. Po pierwsze, w wielu szkołach przywileje w rekrutacji mają dzieci rodziców i dziadków ktorzy daną szkołę ukończyli. Czyli taki kandydat może być słabszy niż "zwykłe" dziecko. Po drugie dzieci darczyńców również dostają przywileje przy rekrutacji. Jak duże to są darowizny i jak duże przywileje to chyba oficjalnie nie jest ujawniane. Plus takie drbiazgi, że rodzic finansuje organizację charytaywną założoną przez dziecko, a dziecko zostaje CEO tejże i ma fajne CV. A jescze są stypendia sportowe z niszowych i kosztownych do uprawiania dyscyplin - też w praktyce tylko dla bogatych. To nie są rekrutacje w oparciu o egzamin jak w Polsce, oprócz egzaminów, stopni bierze się pod uwagę masę innych czynników.
      • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:16
        Ale to jest ewentualna pomoc na wejściu, a żeby zdobyć dyplom trzeba już na to zapracować.
        • szeera Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:30
          "Ale to jest ewentualna pomoc na wejściu, a żeby zdobyć dyplom trzeba już na to zapracować."

          No znowu nie do końca. Pomijając jakieś nieoficjalne działania, to są badania pokazujące, że najlepsze uniwersytety są dla swoich studentów najbardziej wyrozumiałe. Czyli najłatwiej tam przedłużyć termin, naprawić potknięcia itd. Tam się studentom wybacza dużo więcej niż na takim stanowym uniwersytecie. Do tego dużo większa pomoc ze strony szkoły pod względem organizacyjnym i naukowym.
          • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:33
            Ale to już ułatwienia dostępne dla wszystkich. Oczywiście jest zawsze jakiś margines uczniów, którzy swoją obecnością podnoszą prestiż szkoły, więc są bezpieczni, ale akurat nie ze stanu konta to najczęściej wynika.
            • leyre2 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:43
              zgadzam sie szeera, napisalam o tym powyzej.
      • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:41
        >Po pierwsze, w wielu szkołach przywileje w rekrutacji mają dzieci rodziców i dziadków ktorzy daną szkołę ukończyli.

        tylko na zasadzie czesciowej punktacji.
        • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 14:44
          ....chociaz mnie tez wkurzylo ze z McLaren ( zasluzony profesor) mojej szkoly zmienili ma Massagua ( bogaty ojciec jednego ze studentow ktory im baaardzo duzo zaplacil) a wreszcie po latach pozbyli sie w ogole tytulu i zostalo University of San Francisco

          Wydaje sie ze w USA wszystkp mozna kupic
    • zuleyka.z.talgaru Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 15:11
      Ja nie.
      Nawet jakbym miała hajs produkowany w ilościach hurtowych.
    • joa66 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 15:57
      IMHO W Warszawie jest co najmniej kilka- kilkanaście szkół średnich z potencjałem przygotowania do studiowania w Oxbridge (albo w ogóle pierwszej dwudziestce uczelni w UK). Piszę potencjał, bo oczywiście każdego nie przygotują.

      Pytanie co dodatkowo proponuje ta szkoła poza tym przygotowaniem (bez gwarancji).
      • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 16:09
        Jeśli ktoś jest sam z siebie świetny to jest tych szkół trochę, jeśli jest tylko bardzo dobry to trzeba z niego wycisnąć ile się da i wtedy ma szanse dorównać świetnemu. Myślę, że to jest pomyślane pod takie osoby, plus ludzi, którzy nie chcą wchodzić w polski system. Teraz dzieciaki szykujące się do zagranicznych szkół robią to np. chodząc na zajęcia po lekcjach. I naprawdę nie trzeba być słabym czy przeciętnym uczniem, żeby nie załapać się do żadnej klasy z darmowym IB, dla bardzo dobrych też brakuje miejsc.
        • joa66 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 16:18
          Znam kilkanascie (co najmniej) dzieciaków po polskich liceach na dobrych uczelniach w UK i innych państwach Europy - żadne z nich nie chodziło na żadne zajęcia przygotowujące (pomijając ewentualnie angielski, co jest powszechne nawet u tych planujacych studia w Pl). Jeden z nauczycieli z opisywanej szkoły wspomniał kiedyś w wywiadzie, że nie mają sensu studia w UK poza uczelniami z pierwszej trzydziestki. Z jednej strony mało, z drugiej sporo. Oxbridge jest symboliczny, ale jeżeli weźmiemy pod uwage tę trzydziestkę, to da się startować z polskiego liceum bez specjalnych przygotowań. Tak naprawdę gros tych wymagań jest podobne do wymagań polskich uczelni.
          • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 16:34
            Ale oni potem podchodzą do IB. Mają maturę polską i międzynarodową, co ułatwia rekrutację.
            Ten pan twierdził, że jeśli nie pierwsza trzydziestka w Anglii to lepiej UW czy UJ, nie pomyślał tylko, że ten kto się do tej 30 nie dostanie, nie ma szans dostać się na najlepsze polskie uczelnie (mowa o obleganych kierunkach), bo kryteria są takie jakby to były liczące się w świecie szkoły.
            W progach na wydział lekarski był rok na we Wrocławiu, gdzie matura zdana na 100% nie dawała miejsca, bo wszystkie były dla laureatów (jeśli to nie błąd to sama widzisz).
            Zresztą max z egzaminu gimnazjalnego i 6 od góry do dołu nie dawały miejsca w klasie IB w Batorym, dwa lata temu. Nawet dla samych laureatów zabrakło miejsc, chyba utworzono drugą klasę. Swoją drogą okazało się, że poziom tych klas nie jest szczególny, bo zamiłowanie do historii czy polskiego dające tytuł laureata, to zdecydowanie za mało, żeby sobie potem poradzić.
            • joa66 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 16:43
              Rekrutacja do najlepszych liceów w Warszawie może byc trudniejsza niż na Oxford, fakt wink

              Z drugiej strony zaglądałam kiedyś na ich stronę z kadrą - większość Polaków, w tym nauczyciel z innego liceum , kilkakrotnie tańszego (IB Raszynska). Stąd moje pytanie dlaczego to liceum a nie np IB na Raszynskiej (pomijam już IB w Batorym czy Koperniku). Jeżeli odpowiedzią jest to, że do tej szkoły przyjmują wszystkich, to... no własnie.
              • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 16:55
                Myślę, że wszystkich nie przyjmują, bo wtedy statystyki im spadną. Chociaż na starcie kolejne 10.000 pewnie kusi.
                A Raszynską nie wszyscy lubią. 10.000 robi wrażenie, ale w Polsce, zwłaszcza tu jest całkiem sporo ludzi dla których to 10% budżetu miesięcznego, czyli jak dla reszty 1000 za przedszkolę czy szkołę. Ile to codziennie mijamy samochodów po 300.000, a jednak inwestycja w edukację jest bardziej rozsądna niż w samochód.
                • joa66 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 17:08
                  Nie wątpię, że sa kandydaci do szkoły, bo inaczej już dawno by upadła. Po prostu staram się wyobrazić sobie sytuację, w której wybieram (pomijam już fakt decyzyjnosci nastolatka) szkołę dla dobrze rokującego dziecka , a moje oczekiwania to wyjście poza system polski (ja uważam każde urozmaicenie za cenne) i szanse na dobrą uczelnię w UK. Mój wybór to

                  -IB w Batorym i Koperniku
                  -IB Raszynska
                  -IB w innych niepublicznych
                  -szkoła brytyjska
                  -dwie szkoły amerykańskie
                  -szkoła francuska
                  -szkoła niemiecka
                  (pomijam już rosyjską).

                  Każda z powyższych szkoł jest tańsza, wiele z nich ma więcej kadry międzynarodowej niż Akademeia, większość podobny poziom. Co najmniej dwie z nich szanse na naukę w innym niż angielski języku (a angielski ze względu na powszechność jest coraz bardziej oczywisty , zdecydowanie też łatwiej się go nauczyć jako drugiego czy trzeciego języka niż np francuskiego). I czym mnie , jako rodzica , ta szkoła ma przekonać?
                  • joa66 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 17:15
                    p.s. Nie mam nic przeciwko temu liceum, uważam , że im szersza oferta na rynku tym lepiej. Po prostu na poziomie takim podstawowym zastanawiam się co by mnie skłoniło do "posłania" tam dziecka, nawet gdyby czesne stanowiło tylko 10% moich dochodów.
                  • mamma_2012 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 17:23
                    IB w Koperniku czy Batorym są poza zasięgiem większości zdolnych dzieci, które nie mają laureata i paradoksalnie przez to, że mają tylko laureatów, wyników w tej IB nie mają jakiś wyjątkowych.
                    Raszynska albo się lubi albo nie.
                    Ja nie znam tej szkoły, ale droga rozwoju wydaje się rozsądna. To nie tak, że ktoś nagle wpadł na pomysł biznesu, tylko chyba ilość zadowolonych klientów spowodowała, że rozwinęli biznes. Myślę, że są ludzie dla których 10.000 to tyle co dla reszty tysiąc i argumentem za może być choćby odległość od domu.
                    • joa66 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 17:34
                      To, że Raszynska się lubi albo nie to żaden argument bo dotyczy każdej szkoły. I tak, wiem, że są chętni, ciekawa jestem czy trafię na informację, która by mnie przekonała do wysłania dziecka akurat tam.

                      p.s. co do stopnia trudności dostania się do IB w Batorym i Koperniku - ten stopień zależy od liczby laureatów w danym roku . Zdarzają się lata nadprodukcji takowych, pomijając już wzrost liczby konkursów itp - wtedy praktycznie wszystkie miejsca są blokowane, często bez sensu. Kiedy moje dziecko zdawało do liceum kilka lat temu , z palcem w nosie dostałby się do IB , nie będąc laureatem ani nie mając średniej 6,0 i 100% z egzaminów.

                      p.s. 2 - oczywiscię nikt nie jest w stanie przewidzieć jak ta rekrutacja będzie wyglądała np za 5 lat skoro dookoła taki bu..l organizacyjno-metodyczno-informacyjny. Może do klas IB będzie np potrzebne świadectwo bierzmowania
    • rosapulchra-0 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 18:45
      Zgadzam się z Tobą. Widzę to jako matka dorosłych dzieci. Dwie starsze posłałam do prywatnej podstawówki w Warszawie. Była to szkoła o bardzo wysokim poziomie nauczania. W efekcie dziewczyny skończyły publiczny koledż w UK, a jedna studia. W żaden sposób prywatna podstawówka nie zdeterminowała ich w kwestii dalszej nauki.
    • mkolargol Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 19:04
      Myślimy, ze "dziubdziuś" pisze się inaczej.
      • princesswhitewolf Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 19:23
        no ale na tym forum sa dzióbdziusie i dziubdziusie

        lol
      • saszanasza Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 25.02.18, 20:37
        mkolargol napisała:

        > Myślimy, ze "dziubdziuś" pisze się inaczej.

        A ja myślę, że aby podważyć pisownię tego konkretnego słowa, należałoby właśnie to słowo umieścić w cudzysłowie, a nie jego poprawną formębig_grin
      • rosapulchra-0 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 26.02.18, 10:28
        sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/dziubasek-czy-dziobasek;14905.html
        • tinywee Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 27.02.18, 17:28
          "A na topowe kierunki topowych uczelni amerykańskich dostje sie kilka procent zdających."

          Wiem o tym. I co z tego?

          "słuchaj, ja się nie będę spierac, bo jako posiadaczka samodzielnego poznawczo dziecka, którego marzeniem jest stanford, przyjmuję informacje, ale sama w tym nie siedzę."

          No to nie przeszkadzaj (wiem, co mówię smile)! Ciesz się, że dziecko ma marzenie, od tego wiele się zaczyna. Osobiście widzę same plusy, gdyby zdecydowało się za nim pójść. Rozwinie swoją pasję. Nauczy się dobrze angielskiego. Zda trudne egzaminy. Napisze tonę esejów i odpowie na pół tony pytań, dzięki czemu nie tylko będzie lepiej pisać, ale i lepiej siebie znać (bo pisanie jak wiadomo jest procesem samopoznawczym). Zaliczy rozmowę kwalifikacyjną. Być może w ramach procesu zaangażuje się w rzeczy charytatywne czy przywódcze. Widzisz tu gdzieś minusy? A na koniec, kto wie, może marzenie się spełni.

          "Formalnie jeżeli potrzebujesz pomocy finansowej, a jestes nierezydentem, to twoje szanse na przyjęcie robią sie o wiele mniejsze. (If you are not a US citizen, legal permanent resident or an undocumented student, your request for financial aid will be a factor in our admission evaluation. While financial aid resources are limited for international citizens, Stanford does offer admission to a number of these applicants each year.) Czyli absolutnego geniusza pewnie by wzieli z radością, ale ktoś, kto jest po prostu świetny wystarczająco, by dostać się jako student płatny lub obwatel/rezydent - jako niepłacacy cudzoziemiec ma znacznie mniejsze szanse."

          To wszystko prawda. Ale, powtórzę, co z tego? A dziecko zapewne lepiej od Ciebie ogarnie kwestie finaid, jak będzie trzeba, bo Ty, że tak powiem, za dużo masz w głowie (no offence intended).

          Na marginesie - Rumuni, Serbowie jakoś się dostają. I jakoś trudno mi uwierzyć, że tylko za własną kasę.

          www.universityprep.ro/rezultate/
          en.wikipedia.org/wiki/Mathematical_Grammar_School#Acceptance_to_UK_and_USA_universities
          "IB w Koperniku czy Batorym są poza zasięgiem większości zdolnych dzieci, które nie mają laureata i paradoksalnie przez to, że mają tylko laureatów, wyników w tej IB nie mają jakiś wyjątkowych."

          Nie mają wyników? A to ciekawe. To co powiedzieć o takim 33., którego uczniowie dostawali się na większość uczelni z pierwszej europejskiej dziesiątki i połowę amerykańskiej (ranking Timesa 2018, studia licencjackie – bo przy dalszych studiach ta pula się rozszerza)? Sam harward to 4 osoby (z czego jedna to class 2021). A moja wiedza jako osoby z zewnątrz (choć, ok, uprzedzonej pozytywnie smile) jest przecież niepełna. Jeśli to nie są wyniki, to co jest?
          • tinywee Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 28.02.18, 16:56
            „Znam kilkanascie (co najmniej) dzieciaków po polskich liceach na dobrych uczelniach w UK i innych państwach Europy - żadne z nich nie chodziło na żadne zajęcia przygotowujące (pomijając ewentualnie angielski, co jest powszechne nawet u tych planujacych studia w Pl).”

            Czyli da się i tak. I zakładam, że wszyscy/lwia większość mieli maturę od 85%+/95 centyla?

            "Jeden z nauczycieli z opisywanej szkoły wspomniał kiedyś w wywiadzie, że nie mają sensu studia w UK poza uczelniami z pierwszej trzydziestki. Z jednej strony mało, z drugiej sporo. Oxbridge jest symboliczny, ale jeżeli weźmiemy pod uwage tę trzydziestkę, to da się startować z polskiego liceum bez specjalnych przygotowań."

            Może i nie mają sensu, ale może też różne są cele chcących uczyć się za granicą (kwestie finansowe pomijam). Jeśli np. ktoś chce po prostu postudiować po angielsku w międzynarodowym otoczeniu i w ramach tego mieć szanse na roczną wymianę np. z uczelnią ze stanów bez konieczności płacenia czesnego, to, zerknęłam, takie możliwości oferują też uczelnie poniżej 30. miejsca, angielskie czy szkockie. Nie wiem, czy polskie uczelnie też mają takie opcje?
            • joa66 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 28.02.18, 18:18
              Jeżeli mówimy o dobrych uczelniach, to zwykle mniej więcej 85%+

              Jeżeli o tych mniej "dobrych" - cały wachlarz - nie ukrywajmy -są uczelnie na świecie, które przyjma każdego, kto spełnia formalne warunki.

              Co do studiowania na uczelniach poniżej pierwszej trzydziestki - to nie moje zdanie. Z czysto akademickiego punktu widzenia jestem skłonna się zgodzić, że warto na powiedzmy 25% najlepszych. Zwłaszcza jeżeli sporo się w to inwestuje. Ale wiadomo, że studia to nie tylko czysta wiedza akademicka i w poszczególnych przypadkach to może się różnie rozkładać - może to być chęć studiowania po angielsku, a może po prostu kierunek jest tak niszowy, że występuje tylko w kilku uczelniach na świecie, niekoniecznie najlepszych w rankingach. Sama mam wśród znajomych "chłopca", który znalazł swoje wymarzone studia na uczelni nawet chyba nie notowanej (chodziło o specyficzny rodzaj animacji filmowej, ale nie pamiętam szczegołów , bo się nie znam)

              p.s. polskie uczelnie też oferują wymianę spoza Erasmusa, np do Kanady, US czy chyba Singapuru, ale są to indywidualne, bilateralne umowy między uczelniami, a miejsc jest chyba znacznie miejsc niż na Erasmusie.
              • tinywee Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 03.03.18, 23:15
                Dzięki za info o wymianach, joa! Nie wiem jak z dostępnością, ale lista jak widzę jest całkiem spora.
    • oczynek Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 15.03.18, 18:02
      mnie ciekawi jak duza jest ta szkola, IB Batory i Kopernik podaja liczby uczniow, latami, z wynikami z matury, a tutaj na stronie dziwnie b. malo konkretow
    • ryb-cia16 Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 26.03.18, 14:54
      To jakaś dziwna przypadłość, tylko Batory i Kopernik z wynikami a pozostałe szkoły z IB w W-wie ciza. Jak mówi moje dziecko- Ci co maja wyniki sie chwala Ci bez siedzą cicho. I trudno tu nie przyznać racji.
      • tinywee do fogito 26.03.18, 20:26
        napisałaś: Można się do SATow przygotowac samodzielnie, ale lepiej jest miec wsparcie zwłaszcza jak mamy do czynienia z trenującymi przamęczonym nastolatkiem, którego motywacja nie jest na najwyższym poziomie.

        Rozpytałam się nieco i wszyscy akurat przygotowywali się samemu, czyli obłożyli się książkami i tłukli testy - zwłaszcza sat ogólny, bo podobno przedmiotowe generalnie nie stanowią problemu. Ciekawa jestem, jak takie przygotowanie wygląda z bardziej zorganizowanym/zinstytucjonalizowanym wsparciem?
        • tinywee dla oleny 12.04.18, 11:49
          w nawiązaniu do tego, co wyżej - dla Ciebie (finanse) i Twojego dziecka (merytoryka), jbc

          pytanienasniadanie.tvp.pl/36752189/dyplom-najbardziej-prestizowych-uniwerystetow-na-swiecie
      • pour Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 11.05.18, 09:02
        Bo tylko te dwie szkoły sa placówkami publicznymi i oferują bezpłatne kształcenie.
    • miniulowa Re: No to ktora wysyła dzióbdziusia tu: 11.05.18, 09:05
      Obezwładniła mnie nomenklatura big_grin
      Nie, dziękuję, postoję wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka