Jak to u was, emamy, bylo i jest?
Taki wybor zyciowy z rozmyslem, czy po prostu tak wyszlo?
Większość dotychczasowego zycia bylyscie wolne czy w zwiazku?
Macie dzieci z pierwszym, ostatnim czy gdzies "po drodze"?
Wzielyscie kiedys slub?
Macie cywilizowane kontakty z eksami? Zero kontaktu? Topór wojenny?
Jakies zyciowe refleksje na temat? Wnoski, morały?
Ja na razie ogranicze sie do namyslu, ze to ciekawy sposob na zycie, na plus o tyle, ze do nowego zwiazku nie wnosi sie starych bledow. No i nie ma sie w sypialni tego samego zioma od 20 lat