Sie charakteryzuje tym, ze "malzenstwa" sa tam tzw. chodzone. Chlop jest niczym naloznica, tylko zaklepana przewaznie na stale, tzn. w formie seryjnej monogamii. Jego rola jest przyjsc w nocy. A tak to ma dupy nie zawracac, wszystko jest martylinearne i zarzadzane przez baby.
Mezczyzni sa od prac ciezszych i zarobkowych, ale nie od rzadzenia, materialnym efektem ich dzialalnosci rzadza baby. Malzenstwa oparte sa wylacznie na milosci, z mezem sie nie mieszka. Jego kalesony piora baby z jego rodziny.
Rozwiazanie jest oryginalne na tle swiata, ale przetrwalo tysiace lat z dobrym skutkiem. Ich jezyk nie zna slowa zazdrosc, ani slowa wojna. Nie ma wsrod nich gwaltow, ani morderstw.
I co my na to, czarnosecinni papisci?