Dodaj do ulubionych

Obserwacje z przychodni

11.04.18, 10:38
Siedzę i czekam na wizytę. Miejscówkę mam tuż przy drzwiach toalety. W ciągu godziny toaletę odwiedziło z 8 osób. Nikt nie umył rąk...
Obserwuj wątek
    • same-old_mona Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 10:44
      M.in. dlatego muszą po przychodniach chodzić wink
    • jak_matrioszka Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 11:06
      Wizyta na stacji benzynowej, tankowanie i przy okazji siku. Przy drzwiach toalety stoi jakas kobitka i wyglada na zszokowana. Powodu chwilowo nie widze, ide robic swoje. W srodku tlumek, bo wlasnie w tym samym celu zatrzymal sie autokar z wycieczka. Po chwili widze powod szoku pani na zewnatrz: wycieczkowiczki ida do kabiny, wychodza i omijajac umywalki ida wprost do wyjscia. Wszystkie jak jedna... W kolejce bylam moze 10., rece umylam tylko ja.
      • frey.a86 Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 15:21
        Może wycieczkowiczki miały popakowane chusteczki antybakteryjne (ja zawsze mam) i wolały się nimi przetrzeć niż korzystać z publicznej umywalki. Mnie np. bardzo obrzydza korzystanie z suszarek do rąk. Jak jest ręcznik papierowy to jeszcze pół biedy, ale jak widzę suszarkę, to wolę wyjść z mokrymi rękami niż z niej skorzystać.
        • rulsanka Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 22:08
          Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że użycie chusteczki antybakteryjnej zabija głównie nieszkodliwe bakterie, a zostawia te paskudne, odporne na wszystko? Poza tym woda zmywa brud dużo lepiej niż jakakolwiek chusteczka. Brud to nie tylko bakterie.
          • frey.a86 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 06:55
            I co konkretnie się stanie? Ja czasami używam chusteczek, głównie w podróży albo jak w toalecie publicznej jest brudno lub nie ma mydła. Nie choruję praktycznie wcale.
          • kagrami Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 09:25
            Paskudne bakterie są w umywalkach publicznych na kurkach i na klamkach. I w suszarkach do rąk. Ja myję ręce wodą i mydłem ale zakręcam kurek przez papierowy ręcznik. Klamek staram się nie dotykać dłonią. Da się.
            • asmarabis Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 10:15
              W wielu lazienkach nie ma papierowych recznikow i jak wtedy zakrecasz?
            • rulsanka Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 11:22
              Nie paskudne, tylko normalne, pochodzące z ciała. Paskudne bakterie, to bakterie uodpornione na środki chemiczne.
            • iza232 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 18:10
              kagrami napisała:

              > Paskudne bakterie są w umywalkach publicznych na kurkach i na klamkach. I w sus
              > zarkach do rąk. Ja myję ręce wodą i mydłem ale zakręcam kurek przez papierowy r
              > ęcznik. Klamek staram się nie dotykać dłonią. Da się.

              OMG!! To chore. A co na to twój lekarz?
              >
              • ap.so Re: Obserwacje z przychodni 13.04.18, 14:14
                e ja też łokciem drzwi otwieram a nie dłonią po umyciu rąk w toaletach publicznych smile taki nawyk.
        • jowita771 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 08:59
          Ja z suszarek tez nie korzystam, ale umycie rąk to co innego. Przecież myje się pod bieżącą wodą, a nie w misce z wodą, w której ktoś przed tobą umył nogi i dupę. Umywalki nie trzeba dotykać, ja na ten przykład świetnie opanowałam umiejętność mycia rąk bez dotykania umywalki.
        • iza232 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 18:08
          frey.a86 napisała:

          > Może wycieczkowiczki miały popakowane chusteczki antybakteryjne (ja zawsze mam)
          > i wolały się nimi przetrzeć niż korzystać z publicznej umywalki. Mnie np. bard
          > zo obrzydza korzystanie z suszarek do rąk. Jak jest ręcznik papierowy to jeszcz
          > e pół biedy, ale jak widzę suszarkę, to wolę wyjść z mokrymi rękami niż z niej
          > skorzystać.

          A dlaczego? Powietrze jest wielorazowego użytku? Zarazki ma?
          • triismegistos Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 20:14
            Zasadniczo powietrze, nie tylko takie w suszarkach, ale w ogóle każde wink jest wielorazowego użytku. Chociaż nie wiem, czy nie popełniam morderstwa pisząc te słowa, bo niektóre mogłyby z wrażenia przestać oddychać tongue_out
          • frey.a86 Re: Obserwacje z przychodni 15.04.18, 12:49
            Bo w tych suszarkach osadzają się bakterie kałowe z toalety i potem dmuchają ci nimi na ręce. Tak jak nie boję się bakterii, tak te kałowe z publicznej toalety to dla mnie za dużo i brzydzę się, nic nie poradzę.
    • pani-noc Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 11:09
      Skąd wiesz, że nie umyli?
      • tojamarusia Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 13:56
        Bo wszystko było doskonale słychać.
        • ania-z-lasu Re: Obserwacje z przychodni 15.04.18, 12:15
          Może umyli w klozecie ? big_grin
    • szmytka1 Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 14:08
      hmm ja w Centrach handlowych w wc obserwuję odwortną sytuacje, wszyscy wychodzą i myją ręce. Jakieś zboczenie czy co, ale takiego nawyku obserwacyjnego nabrałam, bo zawsze dzieciakowi powtarzałam o tym myciu ręk, jak jeszcze ze mną chodziło.
    • triismegistos Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 14:12
      Zdarza mi się czasem korzystać z toi toia a nawet krzaczków. Nie myje wtedy rąk, bo i jak. I żyję.
      • berdebul Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 14:52
        Żelem do rąk? Mokrymi chusteczkami?
        • triismegistos Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 15:06
          Jakoś tak nie naszam ze sobą. W publicznych tualetach myję oczywiście, odruchowo, ale od nieumycia rąk nie umiera się, zaręczam.
          • triismegistos Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 15:07
            To jematka, więc doprecyzuję. Nie tylko w publicznych tualetach, ale w domu, gościach itp. też.
            • olikol Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 15:14
              Ja myję często, gdzie się da, po przyjechaniu do pracy gdy dotykałam uchwytów w tramwaju, po każdej toalecie, po podróży, po zakupach gdzie dotykałam produktów macanych przez innych ludzi...
              szczególnie jesli właśnie byłam gdzieś, gdzie bywa wiele osób i dotykałam tych samych rzeczy,klamek, itd
              łatwo łapię wszelkie wirusy i też obce wydzieliny mnie obrzydzają, więc uczulona jestem żeby ręce myć .
        • asmarabis Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 15:32
          Jaki jest powód mycia rak po krzaczkach?
          Jakich czynności tam wykonujesz i czego dotykasz co by brudziło ręce ?
          • memphis90 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 14:45
            Robi kupę.
      • cauliflowerpl Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 16:55
        Jako absolutny nazi-ekolog potrafię się w lesie wysikać, podetrzeć chusteczką higieniczną po czym zawinąć ją mokrym do środka i wsadzić do kieszeni celem wyrzucenia do śmietnika na łonie cywilizacji.
        • hosta_73 Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 20:51
          Jesteś moja idolką 😁
          • cauliflowerpl Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 21:46
            A co sie bede wlasnych siuskow brzydzic wink Zazwyczaj ma to miejsce na rowerowej przejazdzce wiec i tak jestem w pocie i z resztkami glutow na rekawicach.
            Dojade do domu, kapiel, pranie i git.
            • kura17 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 07:29
              > Zazwyczaj ma to miejsce na rowerowej przejazdzce wiec i tak jestem w pocie i z resztkami
              > glutow na rekawicach.

              zaciekawilas mnie tymi glutami w rekawiczkach - to od ocierania twarzy jakos, czy one sie same na rekach robia? z czego te gluty (jesli dla forum to nie zbyt obrzydliwe, mnie malo co brzydzi, a sporo interesuje ...)
              • lady-z-gaga Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 07:52
                big_grin
                Myśle, że podczas jazdy rowerzyści czy biegacze nie wyciągają chusteczek do nosa, tylko ocierają się wierzchem dłoni (czyli rękawiczki). A wysiłek powoduje, że coś tam z nosa kapie zazwyczaj smile
                • lady-z-gaga Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 07:53
                  powinien tam być nawias, przy biegaczach smile
                • kura17 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 07:54
                  aaaa ... ja myslalam, ze to w srodku, w rekawiczce - i sie zastanawialam, jak ten glut tam zawedrowal ... wyobraznia SF mi sie wlaczyla ...
                • cauliflowerpl Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 08:13
                  Blisko wink po prostu jakby czlowiek mocno nie dmuchnal, to i tak jakas kropla na nosie zostanie. No a przeciez jak nie wyciagalam chusteczki do smarkania, to do tej kropli tym bardziej nie.
                  • jatojagodnik Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 12:39
                    Smarkanie w przestrzeń nazywa się "strzelanie furmana" Ja osobiście nie praktykuję, bo nie potrafię, ale zdarzało mi się oberwać takim strzałem w peletonie sad
                    I kiedyś widziałam specjalne rękawiczki dla biegaczy z odpinanym kciukiem - tzn kupowało sie rękawiczki z zapasem wymiennych kciuków, tak żeby nie prać po każdym bieganiu całej rękawiczki, tylko ten obsmarkany od wycierania nosa kciuk. Bardzo praktyczny wynalazek. Niestety nie mam, muszę prać rekawiczki w całości sad
                    • cauliflowerpl Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 13:09
                      Hahahahahaha cudowne okreslenie!
                    • hosta_73 Re: Obserwacje z przychodni 14.04.18, 13:17
                      Probowalam takiego sposobu smarkania jako 8 latka, gdy miałam katar i zapomniałam chusteczki. W szkolnej toalecie nie bylo papieru, bo to byl wówczas towar mocno deficytowy. Efekt byl taki, ze ufajdana byłam cała 😒, ale potem juz zawsze miałam chusteczki, pochowane w kazdej kieszeni.
        • kura17 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 07:28
          Kalafiorku, ja tez nigdy chusteczek nie zostawiam, tylko ja na ogol jakis duzy lisc sobie znajduje ...
          • cauliflowerpl Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 08:20
            Ja sie lisci obawiam ze wzgledu na jakies infekcje, ale z braku laku daloby rade.
            • hosta_73 Re: Obserwacje z przychodni 14.04.18, 13:12
              Oo, przypomniałyście mi, ze,jako dziecko korzystałam z liści (po dwójce, po sikaniu tylko wytrząsałam 😋.
              Juz widzę minę mojej córki, gdym kazała jej liściem sie podetrzeć 😊
    • olikol Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 14:56
      a sprawdziłaś czy w tej toalecie jest jak umyć ręce? jest kurek przy kranie?
      czasem toalety w przychodniach są w tragicznym stanie, po każdej naprawie rozkradziona armatura..
      • tojamarusia Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 15:02
        Toaleta czyściutka, wyposażona we wszystko co potrzebne, dostosowana do niepełnosprawnych- tylko ludzie brudasy..
        • olikol Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 15:09
          ha, nie zapomnę jak lata temu w toalecie dworcowej - skorzystałam, umyłam ręce, w międzyczasie przemknęło kilka osób bez mycia, wychodzę, płacę 2 zł i idę a pani klozetowa się za mną drze, że za mało zapłaciłam. ja -yyy? - jest cena przeciez że męska 1 zł, damska 2zł więc o co chodzi? a pani oburzona- "tam niżej napisane! mycie rąk +50 gr. " ... kurtyna
          • landora Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 20:55
            Mnie zastrzeliła kiedyś babcia klozetowa na dworcu w Kutnie. Oderwałam ją od namiętnej gry w karty. Spytałam o cenę toalety, a ona na to "z myciem rąk czy bez?".
            • karola2122 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 12:12
              Takie coś miałam ze 20 lat temu na dworcu w Lublinie. Pytam, ile mam zapłacić. Odpowiada: za kabinę tyle, za papier toaletowy dodatkowo tyle, za mycie rąk dodatkowo tyle, za mydło do tego tyle.

              Było, było smile
    • cauliflowerpl Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 15:10
      I slusznie. Najwiecej syfu i tak jest na klamce od lazienkowych drzwi. Szkoda wody wink
      • olikol Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 15:14
        big_grin

        łokciem można otworzyć wink
        • muchy_w_nosie Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 15:19
          Otwieram zawsze łokciem a jak drzwi na popych to butem.
    • frey.a86 Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 15:15
      Może była dodatkowa umywalka w kabinie. Poza tym nie lubię takich "obserwatorów" z bożej łaski. Sama czasami korzystam z toalety w CH, jak muszę się np. przebrać albo zmienić buty i nigdy nie myję po tym rąk bo i po co. Tego mi jeszcze trzeba, żeby mnie ktoś oceniał i szufladkował jako tą, która nie myje rąk po skorzystaniu z ubikacji, no litości.
      • tojamarusia Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 15:54
        Cała łazienka to nieduża kabinka z jedną umywalką. Siedziałam przy samych niemal drzwiach i uwierz mi- nie musiałam się specjalnie wsłuchiwać czy przyglądać, żeby zauważyć, że ktoś sika i wychodzi. A ocenić mi wolno i wnioski własne wyciągnąć też. Dla mnie ktoś taki to brudas i tyle.
        • frey.a86 Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 17:27
          A dla mnie osoby oceniające innych po pozorach to wścibskie plotkary i tyle.
          • tojamarusia Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 17:35
            Ale mi pojechałaś..😁
    • muchy_w_nosie Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 15:17
      Ale po czym stwierdzasz? Nie słychać wody, suszarki, czy wywierania dłoni w ręczniki?
    • 3-mamuska Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 15:17
      Powiem tak czasem lepiej po siku nie umyc rak, niz umyc w wątpliwych miejscach.

      Myłam zawsz ,dotąd jak pani Murzynka w sklepie wysikiwala corki do zlewu ,bo według niej kabiny nie były dosc czyste.
      Od tamtej pory nosze chustki żel antybakteryjny zawsze mam tez przy sobie wodę.
      A najcześciej używam znanych toalet.
      • olikol Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 15:27
        a co jest nie tak z kranem z bieżącą wodą nad zlewem do którego ktoś się wysikał ? odkręcasz kurek, opłukujesz kurek, myjesz ręce w wodzie, jednym palcem zamykasz kurek i już.
        • szalona-matematyczka Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 16:51
          Kurek moze byc obsikany...😮
          • szalona-matematyczka Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 16:53
            Albo kurek moze byc opluty, obrzygany, obesr.ny, chory na AIDS, gruzlice, grype na niego nakaslal....itd.😬
            • olikol Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 17:03
              toż po to bieżąca woda tam cieknie, żeby kurek też obmyć przed generalnym myciem rąk. albo go wziąc przez papierową chusteczkę.
            • snowdust Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 23:32
              big_grin
        • 3-mamuska Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 21:44
          Dziecko miało stopy tuż przy lustrze plecy na matki brzuchu ,wiec nie mam pewności gdzie poleciało.
          Wole własne siki wytarte mokra chustka niz czyjeś.
      • kagrami Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 09:27
        Czy przychodnia jest wątpliwym miejscem? Przecież tam powinno być sterylnie, nie?
        • rosapulchra-0 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 11:13
          Jak sobie wyobrażasz sterylne miejsce? big_grin
    • scarlett74 Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 20:23
      Sposób kumpeli-jak tylko się da, spłuczkę uruchamia butem...
      • chatgris01 Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 21:29
        Wygodniej przez papier toaletowy tongue_out
        (trzymany w reku)
        • wiosennaburza1 Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 21:38
          zawsze spłuczkę uruchamiam butem. drzwi otwieram łokciem. nie dotykam prawie niczego.
          ale ja wolę w podróży zatrzymać się w lesie na siku, niż na stacji benzynowej itp potrafię jechać i cierpieć, a na stacji benzynowej ( na przykład) potrzeby nie załatwię. szukam krzaczków.. moje obrzydzenie do publicznych toalet jest powodem radości znajomych, którzy mieli okazję mnie poznać ( pod tym względem). taki ze mnie Monk.
          ps. jak już muszę w publicznej toalecie, to wyciągam swoje chusteczki - w wiadomym celu.
          • wiosennaburza1 Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 21:40
            aaaa. rąk zasadniczo po skorzystaniu z publicznej toalety nie myję. ręcyma dotykam tylko siebie, w stosunku do siebie obrzydliwa nie jestemtongue_out
            a w stosunku do suszarek ręcznych - już tak.
          • salinas Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 22:32
            wiosennaburza1 napisał(a):

            > zawsze spłuczkę uruchamiam butem.

            Ale, że jak ... ? Walisz podniesioną nogą w przycisk? Bo te na pedał to tylko w pociągach. A w jakim ty buszu się wychowałaś? Spłuczki toaletowe to nie są urządzenia idiotoodporne żeby je nogą uruchamiaćtongue_out

            Forum jest bezcenne jeżeli chodzi o wiedzę o otaczającej rzeczywistości. "Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu." Lem.
            • snowdust Re: Obserwacje z przychodni 11.04.18, 23:31
              Moze but zdejmuje z nogi i wtedy nim "wali" big_grin
              • cauliflowerpl Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 06:40
                A tam, gdzie sa "wciskane" to obcasem, obcasem!!!
                Internet internetem, ale kartke, ze ze wzgledow bezpieczenstwa jest bezwzglednie zakazane stawanie butami na desce klozetowej, widzialam w pewnym zakladzie pracy na zywo. W budynku dzialu jakosci, nie to ze w szatni dla wozkarzy widlowych, nie, wascy specjalisci...
              • wiosennaburza1 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 07:40
                niczym nie walę. da się to zrobić delikatnie, nie usyfiając przycisku. dokładnie nie opiszę, niech zadziała wyobraźnia. choć tutaj to raczej rozumku zabrakło...
            • memphis90 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 14:48
              Ja chce widzieć, jak nogą odpala gornopłuk, taki z łańcuszkiem!
              • beata985 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 18:21
                memphis90 napisała:

                > Ja chce widzieć, jak nogą odpala gornopłuk, taki z łańcuszkiem!
                >

                a dolnopłuk??? przecież niektóre mają takie małe guziki które trzeba wcisnąć do środka....no jak słowo daję tylko obcaskiem....ale i wtedy buta trzeba by zdjąć a w sumie bucik też nie wiadomo po czym stąpał-tu jakieś harki, ty jakieś rzygi a tu jeszcze może piesio nasiusiał...i takiego bucika w dłoń wziąć??? suspicious
                moja wyobraźnia nawet nie dopuściła możliwości, żeby spłuczkę butem uruchamiać big_grin big_grin big_grin
                • beata985 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 18:22
                  beata985 napisała:

                  > memphis90 napisała:
                  >
                  > > Ja chce widzieć, jak nogą odpala gornopłuk, taki z łańcuszkiem!
                  > >
                  >
                  > a dolnopłuk??? przecież niektóre mają takie małe guziki które trzeba wcisnąć do
                  > środka....no jak słowo daję tylko obcaskiem....ale i wtedy buta trzeba by zdją
                  > ć a w sumie bucik też nie wiadomo po czym stąpał-tu jakieś harki, ty jakieś rzy
                  > gi a tu jeszcze może piesio nasiusiał...i takiego bucika w dłoń wziąć??? suspicious
                  > moja wyobraźnia nawet nie dopuściła możliwości, żeby spłuczkę butem uruchamiać
                  > big_grin big_grin big_grin
                  >
                  >

                  np.
                  https://image.ceneostatic.pl/data/products/15951430/i-inter-sano-dolnopluk-jantar-600-98033.jpg
    • depompadur Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 07:35
      A mnie zawsze niezmiernie bawi szczycenie się każdorazowym myciem rąk po wyjściu z toalety przy jednoczesnym obszczaniu deski klozetowej i zostawieniu tego następnej osobie. Niby takie porządne te kobity, bo myją rączki, ale w toalecie często gęsto zostawiają taki syf, że strach.
      • rosapulchra-0 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 11:15
        Otóż to! Otóż to! Wiele razy zdarzało mi się rezygnować ze skorzystania z toalety, bo taka zasyfiona była. Co ciekawe, w Niemczech, na stacjach benzynowych nie spotkałam brudnej toalety, ale deski się same myją smile
        • nenia1 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 12:16
          rosapulchra-0 napisała:

          > Co ciekawe, w Niemczech, na stacjach benzynowych nie spotkałam brudnej toalety,

          o to chyba dawno nie byłaś, przy autostradach bywa niezły syf.
          • nenia1 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 12:19
            Ale to i tak szczyt wykwintności przy toaletach w Serbii albo Albanii, gdzie jest obsrana dziura w podłożu z obsikanym miejscem na stopy.
          • kura17 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 14:01
            > > Co ciekawe, w Niemczech, na stacjach benzynowych nie spotkałam brudnej
            >> toalety,
            >
            > o to chyba dawno nie byłaś, przy autostradach bywa niezły syf.

            ja dosc czesto bywam, na stacjach bezynowych na ogol jest ok (przynajmniej w mojej czesci niemiec - polnoc) - bo maja wlasnie takie toalety, gdzie sedes jest myty "sam przez siebie" przy kazdym spuszczaniu wody; tam tez sa odpowiedzialne osoby, ktore sprzataja czesto. placi sie za to 70 centow, 50 mozna odzyskac w kiosku na stacji przy zakupach.

            natomiast na parkingach bez stacji to syf potrafi byc nieziemski uncertain ostatnio nawet rak nie dalo sie umyc (jakby ktos chcial, heh) bo jedyna umywalka byla cala zazygana, droga do niej tez ... taka mnie przyjemnosc spotkala, myslalam, ze od zapachu zejde (a siku musialam) ...
            • naturella Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 15:19
              Ja byłam na ekskluzywnej plaży we Włoszech, gdzie po każdym użyciu na deskę kozetową najeżdżała nowa nakładka foliowa smile No ale w tej toalecie był zapach, taki z patyczkami w naczyniu, który kosztuje jakieś 600 zł smile
      • memphis90 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 14:52
        Ale uważasz, że syf zostawiają wybiórczo te myjące ręce, czy może jednak te brzydliwe, które na desce nie usiadą, bo fuj, spluczkę odpalają nogą (jeśli w ogóle), a rąk nie myją wcale, bo kran niesterylny...? Bo ja mam wrażenie, że kobieta, która normalnie dupskiem na sedesie sądzie, wodę spuści i ręce umyje, to może najwyżej wokół umywalki nachlapac...
        • cauliflowerpl Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 18:48
          Amen.
        • depompadur Re: Obserwacje z przychodni 13.04.18, 07:28
          Nie raz wchodziłam po takiej damusi co to prawie że na ścianie pisze moczem "tu byłam", a potem skrzętnie myje rączki nie bacząc na syf jaki po sobie zostawia. Czy to są tylko te myjące ręce? Pewnie nie, ale skoro większość myje rączki to statystycznie rzecz biorąc są w większości.
    • forumologin Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 14:26
      To jeszcze plwiedzcie jak wyglada higiena jak idziecie zkilkulatkiem do publicznej toalety?
      • rulsanka Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 18:30
        Kilkulatka w miarę łatwo można popłukać domestosem.
      • szmytka1 Re: Obserwacje z przychodni 12.04.18, 19:19
        nie rozumiem pytania
    • 7katipo Re: Obserwacje z przychodni 14.04.18, 19:59
      A skąd wiesz? w mojej przychodni umywalka jest w pomieszczeniu kiblowym, jak kto wychodzi, to nie widać, czy mył wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka