Dodaj do ulubionych

rozwód, mieszkanie

09.05.18, 08:39
Witam
mam skoplikowaną sytuacje mój ojciec z którym jestem współwłaścicelem mieszkania złożył o zniesienie współwłasności bo nie chce zebym się z dziecmi tam wprowadziła nadomiar złego mąż zakomunikował mi że chce się ze mną rozwieść poradzcie co ja mam teraz zrobić? gdzie iść z dziećmi, gdzie mieszkać? obecnie mieszkam z mężem u teściów wiec nie mam możliwości w tej sytuacji tam pozostać, proszę poradzcie
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 09:39
      Zostaw dzieci u męża i się wyprowadź gdziekolwiek, jak nieco okrzepniesz i dostaniesz kasę od ojca za mieszkanie, bo nie wyobrażam sobie, by miało być inaczej, kupisz małe mieszkanko i sprowadzisz tam dzieci, albo nadal będziesz płaciła alimenty ojcu dzieci, a dzieci będą przy ojcu.
      • binghley Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 09:42
        dostane tylko 25% za to nic nie kupie a dzieci nigdy nie zostawie
        • matacznik Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 09:46
          binghley napisała:

          > dostane tylko 25%
          >
          Dlaczego akurat tyle? Domyślam się, że to spadek po matce.
          Czy ojciec ma środki, żeby Cię spłacić? Bo to może potrwać, a do tego czasu możesz tam mieszkać.
          • annajustyna Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:47
            Polowa mieszkania byla ojca od poczatku, polowa udzialu matki tez mu przypadla, stad 25% calosci dla corki po matce.
    • matacznik Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 09:45
      W jakim trybie ojciec chce znieść współwłasność? Oczekuje darowizny od Ciebie? Zamierza Cię spłacić?
      Do rozwodu możesz mieszkać z mężem (potem, na siłę, też). Zawsze możesz wprowadzić się do mieszkania, którego jesteś współwłaścicielką (chyba, że je komuś wynajęłaś albo coś).
      • binghley Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 09:50
        ojciec chce mnie spłacicic ale ja mam tylko 25% do mieszkania nie mogę wejść bo zmienil zamki i jak wejde to będzie włamanie bylam już z tym na policji i jedynie sad mi został. z drugiej strony nie wyobrażam sobie zycia pod jednym dachem po rozwodzie z nim teściami i niewiadomo z kim jeszcze
        • aqua48 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 09:58
          To zgódź się na tę spłatę przez ojca, byle to była uczciwa suma a nie jakieś wydumane pieniądze. I tak nic z tej współwłasności nie masz. Będziesz mieć przynajmniej na początek nowego życia jakąś sumę na wynajem. A mieszkanie z dziećmi i niechętnym Wam ojcem może być jeszcze gorszym rozwiązaniem niż mieszkanie z exteściami.
          • aqua48 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:02
            A jeszcze jedno jeśli po ojcu będziesz dziedziczyć, to możesz z nim dojść do porozumienia by teraz wypłacił Ci przysługującą Ci spadkiem sumę, czyli prócz Twojego 25% również tę jego część mieszkania jaką odziedziczyłabyś po jego śmierci, a Ty zrzekniesz się sądownie/notarialnie wszelkich roszczeń do tego mieszkania.
            • ichi51e Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:32
              Nie przejdzie ma dzieci.
        • matacznik Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:02
          binghley napisała:

          > bylam już z tym na policji i jedynie sad mi został.
          >
          Nie mam w takich kwestiach doświadczenia, ale forum wielokrotnie pisało o tym jak to przychodzi się z policją, a ta nakazuje wpuszczenie i wydanie kluczy. Fakt, że zwykle dotyczy to sytuacji z niepłacącymi lokatorami, którzy w chwili wymiany zamków już tam mieszkali, a nie ze współwłaścicielem, który po latach zamierza zamieszkać.
          Tak czy siak, nim rozwód dojdzie do skutku możesz wystąpić do sądu i zamieszkać u ojca, albo przyjąć spłatę i coś sobie wynająć - ćwierć wartości mieszkania powinno wystarczyć na kilka lat, nawet jeśli nie masz innych dochodów (a mieć powinnaś, choćby z zabezpieczenia potrzeb rodziny, o które wystąpisz przy okazji rozwodu).
          • lady-z-gaga Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:35
            >Fakt, że zwykle dotyczy to sytuacji z niepłacącymi lokatorami, którzy w chwili wymiany zamków już tam mieszkali, a nie ze współwłaścicielem, który po latach zamierza zamieszkać.


            to jest chyba bardzo znaczący fakt, nie uważasz? czy jeśli ktos mieszka na przykład całe życie w domu rodzicow, robi nakłady, uczestniczy w utrzymaniu nieruchomości, a potem dziedziczy i okazuje się, że spadkobiercow jest kilku, to oni wszyscy maja prawo wprowadzić się do tego domu, bez orzeczenia sądu, tylko ot, tak sobie?
            • matacznik Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:50
              lady-z-gaga napisała:

              > to jest chyba bardzo znaczący fakt, nie uważasz?
              >
              Uważam. Dlatego o tym wspomniałem.

              > potem dziedziczy i okazuje się, że spadkobiercow jest kilku,
              >
              Z rachunków wychodzi mi, że autorka jest jedyną spadkobierczynią. Wspólne mieszkanie rodziców, część matki to 50%, po śmierci połowa tej części przypada ojcu, a reszta dzieciom, więc skoro cała połowa połowy trafiła się autorce, to jest jedynym dzieckiem. Choć dopuszczam możliwość, że mieszkanie było własnością matki, ojciec odziedziczył połowę, a dwoje dzieci po 25%. Ale to trochę mniej prawdopodobne. Zresztą to tylko spekulacje, póki co autorka nawet nie potwierdziła przypuszczenia, że matka nie żyje, a jej 25% to wynik dziedziczenia.

              > to oni wszyscy maja prawo wprowadzić się do tego domu, bez orzeczenia sądu,
              > tylko ot, tak sobie?
              >
              Nie mam pojęcia, ale jeśliby jedno miało takie prawo, to każde by miało takie prawo.
              • lady-z-gaga Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:54
                W tym wypadku nie ma znaczenia, ilu jest spadkobiercow. Ojciec pewnie ma 75 procent, ona 25 i nie ma żadnego powodu, aby ojciec nagle dostał karę za to, że owdowiał - w postaci kilku współlokatorow. Gdyby nie miał pieniędzy na spłatę, to co innego, ale widocznie ma.
                • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 13:31
                  Do tego wcale nie jest pewne czy ona odziedziczy te 75%. Bo ojciec może ją spłacić i przepisać mieszkanie komuś za opiekę. Wtedy nawet zachowku nie dostanie
                  • annajustyna Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:17
                    Np. na nowa partnerke...
                    • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:24
                      No więc właśnie.
                • livia.kalina Re: rozwód, mieszkanie 11.05.18, 21:04
                  Gwoli ścisłości- to nie są jacyś "lokatorzy za karę" tylko córka z wnukami, którzy nie mają się gdzie podziać. W normalnie funkcjonującej rodzinie to przecież fakt, nie do przeoczenia.
                  • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 11.05.18, 21:42
                    I 7 osób na 45 metrach? To już chyba do lokali socjalnych są większe limity. Bo pani nie ma, jak założyliśmy 2 dzieci - tylko 5/ Zwłaszcza, że pani ma prawo do ok 11?
            • babcia.stefa Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 10:35
              Jeżeli wątkodajka ostatnio nie mieszkała w tym mieszkaniu i włada nim kto inny, to nie ma takiej możliwości, żeby tak sobie tam weszła i mieszkała, nawet jeśli jest częściowo właścicielką.
    • mama-ola Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:08
      A ojca Twoich dzieci nie obchodzi, w jakich warunkach będziecie mieszkać? Byleście wyszli z mieszkania choćby pod most?
      • binghley Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:20
        jego nie obchodzi powiedział ze alimenty będzie płacił i tyle
        • alpepe Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:43
          Ojciec to ma g. do gadania, jeśli sprawa będzie w sądzie, wnioskujesz o to, by dzieci zostały przy mężu, bo nie masz warunków i wtedy albo twój mąż na to idzie, albo próbuje ci pomóc znaleźć jakiś przyzwoity lokal dla was. Takie małe zagranie taktyczne. Zrobiłaś sobie z tym panem dzieci, nawet nie jedno dziecko, a co najmniej dwoje, więc uważałaś, że będzie dobrym ojcem. Pora podtrzymywać to zdanie, o ile nie jest to jakiś wariat czy alkoholik.
          • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 13:32
            Albo w drastycznej opcji - oddaje dzieci do DD. Poza tym nie zostawiłabym dzieci z facetem, który ma je w d...
            • dom.w.kotlinie Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 16:33
              Jak matka będzie plodzimierza szantazowac odddaniem dzieci do DD, to on sobie i tak nic z tego nie zrobi.
              • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 17:07
                Ja mówię o facecie - bo wyżej jest propozycja - żeby zaszantażowała exa, że zostawi mu dzieci.

                I to ex może w drastycznej opcji oddać do DD.
                • minor.revisions Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 03:51
                  Naprawdę można ot, tak sobie, oddać swoje dzieci do DD, jeśli się nie jest w sytuacji w której jest się terminalnie chorym paralitykiem-alkoholikiem?
                  • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 08:47
                    Chyba można. Kiedyś czytałam jakiś wywiad z dyrektorką DD. Opowiadała, że ze dwa razy jej się zdarzyło, że przyjechała matka z dzieckiem i wszystkimi jego rzeczami. Pierwszym razem - to miało być na chwilę. Matka miała szansę pracy za granicą, chyba jako jakaś opiekunka. Nie miała żadnej rodziny. Tutaj nie miała pracy i pieniędzy. Zostawiała dziecko - jak wyjeżdżała za granicę i jak wracała - to odbierała. Nie wiem jak to było formalnie zorganizowane - ale chyba musiało być.
                    A druga - zostawiła na stałe - bo sobie życie na nowo układała.
    • mama-ola Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:12
      25% to już niezły wkład własny. Na resztę nowego mieszkania musisz wziąć kredyt. Kup z rynku wtórnego, to nie będziesz musiała wyposażać kuchni czy łazienki na początek. Zorganizuj wśród znajomych zbiórkę pozostałych mebli. Teraz są takie możliwości na portalach. Dasz ogłoszenie: potrzebuję komody, może ktoś ma - i będziesz miała 10 do wyboru, bo znajomi znajomym przekażą. Tak to działa na FB na przykład.
      Dzieci powinny na razie mieszkać z ojcem. Dopóki nie zorganizujesz sobie mieszkania.
      We własnym będzie Ci lepiej. Po co albo u teściów, albo u ojca? Całe życie u kogoś? To niewola.
      • alpepe Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:17
        założę się, że ona nie pracuje, albo bardzo mało zarabia.
        • binghley Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:22
          zarabiam tyle ze starcza mi na utrzymanie rodziny ale przy byciu samotna matka nikt mi kredytu nie da
          • mama-ola Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:32
            Jeszcze nie jesteś samotną matką. Rozejrzyj się z mieszkaniem bez zwłoki.

            Moja koleżanka rozglądała się za mieszkaniem dość rachitycznie, a w momencie, gdy jej mężowi zapowiedzieli zwolnienie z pracy - zajęła się tym w ciągu kilku dni. Wzięła prędko kredyt DOPÓKI miał pracę, bo potem rzeczywiście z uzyskaniem byłby kłopot. To jest Twój przypadek - SZYBKO się weź za to mieszkanie, póki masz szansę. No przecież musisz gdzieś mieszkać. Nie broń się przed tym.
            • binghley Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:38
              kredytu nawet teraz nie dostane bo ja oficjalnie pracuje a maz nie
              • mama-ola Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:59
                > kredytu nawet teraz nie dostane bo ja oficjalnie pracuje a maz nie

                To gdzieś chcesz mieszkać? Skoro u teściów - nie, u ojca - nie, u siebie - nie. Masz jeszcze kogoś do zamieszkania na widoku? Aaa, sondujesz, czy u jakiejś ematki nie dałoby się?...
                Ekhm, mam dużo pracy... muszę lecieć!
            • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 13:42
              Tylko żaden bank jej nie da kredytu bez zgody małżonka. A w tej sytuacji zgody takiej nie dostanie
      • binghley Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:19
        kredytu nie dostane a dzieci nigdy nie zostawię poza tym mąż mi już powiedział ze będzie alimenty płacił i reszta go nie obchodzi
        • mama-ola Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:32
          > i reszta go nie obchodzi

          Nie może go nie obchodzić, a Ty mu na to pozwalasz.
          • jola-kotka Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:38
            A co ma zrobic jak go zmusi do tego aby obchodzily go dzieci , ilu panow rozwadzac sie z zona rozwodzi sie automatycznie z dziecmi i co moga zrobic oprocz scigania za alimenty? Wielkie nic. Burak to burak i nic na to nie poradzisz.
        • matacznik Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:34
          binghley napisała:

          > mąż mi już powiedział ze będzie alimenty płacił i reszta go nie obchodzi
          >
          Podsumujmy:
          U progu rozwodu masz pracę, która pozwoli Ci się utrzymać, deklarację alimentów ze strony prawie-ex-męża i deklarację gotówkowej spłaty z 25% wartości mieszkania.
          Niezły start w nowe życie.
          • muchy_w_nosie Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 03:39
            A zapewne: ojciec ją spłaci po batali sądowej czyli za kilka lat. Mąż alimenty będzie miał na poziomoe 500 zł bo nie zarabia, pani nim ustali wogóle alimebnty, to straci na ten czas pińcet od państwa na dzieci.
            Także warto założyć pesymistyczny wariant.
            Czyli ze,swojej pensji musisz wynająć mieszkanoe i utrzymać dzieci i sebie.
            • matacznik Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 07:47
              muchy_w_nosie napisał(a):

              > Także warto założyć pesymistyczny wariant.
              >
              Oczywiście.
              Gdybym jednak miał obstawiać prawdopodobieństwa, to spłaty mieszkania się spodziewam (ojciec sam do tego dąży), a o alimenty trzeba będzie powalczyć, zwłaszcza wobec formalnego niepracowania eksa.
              • lady-z-gaga Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 07:53
                I dlatego powinna zostac u teściów. Od męża być może nic nie dostanie, niech zamiast niego teściowie się poczuwają do pomocy. Choćby w postaci mieszkania za darmo.
                • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 08:31
                  Ale dlaczego teściowie mają mieszkać z obcą kobietą?

                  Takie sytuacje sprawiają, że mieszkanie wspólne z którymkolwiek dzieci - jak te założą rodziny - to opcja po moim trupie. Jak nie wyjdzie - to męcz się człowieku.
                  • 71tosia Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 17:13
                    z obca? A to nie jest matka ich wnukow?
                    • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 17:19
                      No ale dla nich obca. Może być miło i sympatycznie - ale po rozwodzie - drogi się rozchodzą.
                      • ginger.ale Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 21:35
                        Powinowactwo nie ustaje.
                        • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 21:51
                          Prawnie. ALe nie zobowiązuje cię do utrzymywania kontaktów.
                • araceli Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 09:01
                  lady-z-gaga napisała:
                  > I dlatego powinna zostac u teściów.

                  Aha - od własnego ojca nie ma prawa oczekiwać się pomocy, mimo, że jest współwłaścicielką mieszkania, w którym on mieszka ale ma się domagać bez żadnych podstaw pomocy od teściów. 'Niech się poczuwają' big_grin big_grin big_grin
                  • annajustyna Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 10:14
                    Ale chodzi o ich wnuki i matkę tych wnuków, wiesz?
                    • araceli Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 10:21
                      annajustyna napisała:
                      > Ale chodzi o ich wnuki i matkę tych wnuków, wiesz?

                      Racz przeczytać co napisałam i w jakim kontekście.
                • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 10:42
                  Poczuwać się mają rodzice dzieci. To oni mają obowiązek zapewnić dzieciom odpowiedni poziom. Nie dziadkowie.

                  Gdybym kiedyś taki tekst usłyszała od synowej - to bym się popukała w głowę i zapytała czy nie załatwić jej wizyty u psychiatry.

                  Autorce pasowało utrzymywać męża - więc teraz niech nie narzeka tylko ogarnie się i pójdzie na swoje. Nie do teściów czy rodziców.
                  • araceli Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 10:46
                    arwena_11 napisała:
                    > Poczuwać się mają rodzice dzieci. To oni mają obowiązek zapewnić dzieciom
                    > odpowiedni poziom. Nie dziadkowie.

                    Napisała paniusia, której rodzicielstwo sponsorowali rodzice big_grin Twoje wypowiedzi w tego typu tematach są po prostu szokujące... Swoją drogą widać jaką egoistkę wychowali - sama dostała ale własnemu dziecku by nie pomogła. Obrzydliwe.
                    • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 10:53
                      No przecież moi rodzice nie dziadkowie. I mnie, nie moim dzieciom. Czyli teściowie autorki mogą pomóc synowi a nie synowej.

                      Nigdy nie zamieszkam z żadnym moim dzieckiem - jeżeli założą rodziny. To opcja po moim trupie. Moi rodzice musieli tak mieszkać ok 10 lat. Wtedy mama postanowiła, że zrobi wszystko - żebyśmy nigdy nie musieli mieszkać na kupie. Moje dzieci też będą zabezpieczone. Ale właśnie moje dzieci a nie ktoś, kto może być a potem zniknie jak sen złoty
                  • lady-z-gaga Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 12:26
                    Chyba jasno napisałam, że chodzi mi o sytuację, kiedy ojciec nie płaci.
                    Poza tym Ty możesz się pukac w głowę, a sąd może zasądzić alimenty od dziadkow, jeżeli rodzony ojciec się nie wywiązuje. Nie mów, że nigdy o tym nie słyszałaś.
                    • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 12:57
                      Tak, słyszałam - całe chyba 100 zł. A i ojciec się migał od płacenia a dziadkowie pomagali mu ukrywać dochody.
                      W normalnej sytuacji - nikt nie zasądzi alimentów od dziadków. Wnuki musiałyby na ulicy mieszkać. A i dziadkowie są powoływani solidarnie. Czyli może się okazać, że to jej ojciec będzie płacił na wnuki.
                  • annajustyna Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 16:20
                    Ale to tesciowie źle syna wychowali, nie żona...
                    • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 16:26
                      Tak, bo na zachowanie dorosłego faceta ma ktoś wpływ.
                      • minor.revisions Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 16:52
                        > Tak, bo na zachowanie dorosłego faceta ma ktoś wpływ

                        jeśli ten ktoś zapewnia mu dach nad głową, to jakiś tam wpływ ma, bo może mu ów dach wymówić.
                        • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 17:21
                          Jeżeli syn nie jest narkomanem czy alkoholikiem - nie widzę powodu do wyrzucania własnego dziecka. Ja nie widzę powodu w ogóle mieszkania z dorosłym dzieckiem, ale jeżeli już - to bliższa ciału koszula i jednak zadbam o moje dziecko a nie jego ex
        • asia-loi Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 12:13
          binghley napisała:

          > kredytu nie dostane a dzieci nigdy nie zostawię poza tym mąż mi już powiedział
          > ze będzie alimenty płacił i reszta go nie obchodzi

          A byłaś w jakimś banku, że wiesz że kredytu nie dostaniesz?
          W rodzinie mojej koleżanki była podobna sytuacja, z tą różnicą że mąż umarł nagle (ojciec dwójki dzieci) i teściowe kazali się synowej z ich wnukami wyprowadzić. Więc synowa wzięła kredyt i kupiła dwupokojowe mieszkanie na rynku wtórnym. Synowa jest nauczycielką, dzieci mają rentę po ojcu i miała oszczędności coś około 50 tys.
          Idź do kilku banków i zapytaj, może dadzą Ci kredyt na 20-30 lat?
          • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 13:44
            Asia - żeby dostała kredyt teraz - musi mieć zgodę męża. Żaden bank jej teraz nie da. A przecież mąż się nie zgodzi. Do tego jak kupi mieszkanie ze wspólnego kredytu - to mąż będzie współwłaścicielem
            • asia-loi Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:18
              arwena_11 napisała:

              > Asia - żeby dostała kredyt teraz - musi mieć zgodę męża. Żaden bank jej teraz nie da. A przecież mąż się nie zgodzi. Do tego jak kupi mieszkanie ze wspólnego kredytu - to mąż będzie współwłaścicielem

              Fakt. Zapomniałam że oni jeszcze rozwodu nie mają. No to musi szybko rozwód przeprowadzić. Alimenty też sądownie załatwić, a nie na gębę z mężem. A dopóki rozwodu nie będzie wynająć jakieś mieszkanie.
              • araceli Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:35
                asia-loi napisała:
                > Fakt. Zapomniałam że oni jeszcze rozwodu nie mają. No to musi szybko rozwód prz
                > eprowadzić. Alimenty też sądownie załatwić, a nie na gębę z mężem. A dopóki roz
                > wodu nie będzie wynająć jakieś mieszkanie.

                Rozwód albo rozdzielność. Przy braku majątku wspólnego to żaden problem.
      • tiszantul Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 22:46
        > Całe życie u kogoś? To niewola.

        Może i tak, ale kredyt to tak samo niewola.
    • lady-z-gaga Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:25
      Ojciec chce Cię spłacic, więc sprawa jest jasna. Weźmiesz te pieniądze i będziesz sobie jakoś radzić.
      Odziedziczyłaś część mieszkania, ale to nie znaczy, że wolno Ci zwalić się ojcu się na głowę, kiedy zechcesz.
    • ichi51e Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:34
      A jak duze jest mieszkanie ojca?
      • binghley Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:37
        2 pokoje 45m2
        • lady-z-gaga Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:43
          >2 pokoje 45m2

          to chyba oczadziałaś kobieto, jesli planowałaś wprowadzenie się tam z dziećmi
          • dom.w.kotlinie Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 16:34
            Tak można przetrwać max miesiac-dwa ale nie najbliższe x lat.
            • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 17:02
              Taaa, jesteś pewna?
        • aqua48 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:46
          binghley napisała:

          > 2 pokoje 45m2

          Jesteś jedynym dzieckiem?
          • binghley Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:55
            tak
            • agnes_topesto Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 20:14
              jezeli jestes jedynym dzieckiem, to jakim cudem nalezy ci się tylko 25 procent mieszkania?
              • ginger.ale Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 20:58
                Bo zmarła tylko matka, a nie oboje rodzice....
                Przecież mieszkanie było w połowie matki, a w połowie ojca, a ona dziedziczy tylko połowę spadku po zmarłej matce. Drugą połowę odziedziczył ojciec.
      • lady-z-gaga Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:41
        Jakie to ma znaczenie? wiemy cos na temat tego, jakie były relacje w rodzinie? jak córka wczesniej postępowała wobec rodziców? dlaczego ojciec nie chce pomóc i czy na pewno to on jest ten zły?
        Z samego faktu, że ktoś owdowiał, nie musi wynikać kara w postaci zwalenia się na głowę dzieci i wnuków. Tym bardziej, kiedy dorosłe dziecko nie stało się bezdomne w wyniku pożaru, ciężkiej choroby czy kalectwa itp.
        Mnostwo kobiet musi sobie radzić po rozwodzie, nawet na tym forum miałyśmy okazję o tym czytać. Pomysł na życie polegający na tym, żeby najpierw zagnieździć się u teściów, a potem u ojca, to nie jest dorosłość.
        • alpepe Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:54
          Całe pokolenia tak było i nadal taki model ma rację bytu, wielopokoleniowa rodzina, pomoc w starości itp. Nie ma co autorki tu krytykować. Ja bym nie wytrzymała z rodzicami ani z teściową pod jednym dachem, ale należy podziwiać osoby, które tak mogą koegzystować.
          • binghley Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 10:59
            dzięki ale i tak musze sobie sama poradzić bez wsparcia nikogo bo nikogo nie mam, ojciecu zależy tylko na nowej kobiecie a mezowi na rozwodzie zostaje wiec sama z dziecmi musze sobie radzic
            • alpepe Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 11:06
              Nie możesz mieć pretensji do ojca, jak jesteś osobą dorosłą i pełnosprawną. I sobie poradzisz, bo matka sobie radzi, z racji bycia życiodawczynią już ma nadludzkie siły i właściwości, ty też je masz. Kaszka z mlekiem.
              • binghley Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 11:10
                tylko mieszanie musze w tej mojej wiosce znalesc Szczecinie
            • ginger.ale Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 17:32
              binghley napisała:

              > dzięki ale i tak musze sobie sama poradzić bez wsparcia nikogo bo nikogo nie m
              > am, ojciecu zależy tylko na nowej kobiecie a mezowi na rozwodzie zostaje wiec s
              > ama z dziecmi musze sobie radzic

              Sorry, ale pomysł zwalenia się z 2 dzieci do ojca mieszkającego z partnerką na 45m² jest naprawdę kuriozalny. Po tygodniu byście nie mogli na siebie patrzeć.
              Ojciec układa sobie życie, a Ty musisz ułożyć sobie i swoim dzieciom, ale nie jego kosztem.

              25% wartości mieszkania daje Ci kasę na wynajęcie czegoś zanim się ogarniesz. Koszty może po części pokryć ex poprzez alimenty.

              Powodzenia.
          • lady-z-gaga Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 11:02
            A co tu niby jest do podziwiania?
            • alpepe Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 11:04
              Że nie zabijają teściów/rodziców.
        • konsta-is-me Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 13:50
          W kolko powtarzasz "kara, kara" - ojcie powinien pomoc corce i tyle.
          Tym bardziej jesli ma 2 pokoje.
          Doroslosc nie polega na "radz sobie sam, albo zdychaj".
          Ze "wiele kobiet sobie musi radzic" to zaden argument albo pochodna takiego stylu myslenia.
          Rozumiem ze jak na pozna starosc dostaniesz Alzheimera albo polamiesz nogi, to dzieci maja przykazane powiedziec"sorry mamuska, ale jestes DOROSLA"?
          • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 13:55
            I w dwóch pokojach chcesz trzymać dwoje dzieci, dorosłą kobiete i jej ojca z partnerką? To było "dobre" w PRL - jak się latami czekało na mieszkania.
            W jednym mieszkaniu - nie może być dwóch gospodyń.
            • konsta-is-me Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:06
              Jesli ma do wyboru noclegownie/nedze to tak.
              Chyba oczywiste, ze gdy stac ja na wynajem, woli wlasne.
              • lady-z-gaga Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:24
                jakim cudem i dlaczego pracująca kobieta (zakładając, że mąż będzie płacil alimenty) miałaby trafic do noclegowni?
                • araceli Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:36
                  lady-z-gaga napisała:
                  > jakim cudem i dlaczego pracująca kobieta (zakładając, że mąż będzie płacil alim
                  > enty) miałaby trafic do noclegowni?

                  Taaa... bo praktyka pokazuje, że alimenty to taaaka pewna rzecz, w szczególności od pana, który oficjalnie nie pracuje w w dudzie ma dzieci...
                  • konsta-is-me Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 18:10
                    Ty zdajesz sobie sprawe ile kosztuje wynajecie 1-pokojowego mieszkania w duzym miescie?
                    A 2-pokojowego?
                    Nawet waska specjalistka moglaby miec problem.
                    A w duzych miastach jest sporo osob zarabiajacych najnizsza krajowa.
                    Niech zarabia te 2000zl.
                    Kawalerka co najmniej 1900 we Wroclawiu.
                    A jesli chcesz wiecej pokoi odpowiednio wiecej.
                    • dom.w.kotlinie Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 18:52
                      w Wawie mozna przy odrobine szczescia wynajac kawalerkę blisko centrum (do 30mkw)grubo ponizej 1900 ze wszystkimi oplatami.
                      • konsta-is-me Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 18:55
                        Aha, a w lumpeksie przy odrobinie szczescia mozna trafih chanelke w swietnym stanie za zlotowke 😁
                      • ichi51e Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 19:04
                        Ja wynajmuje 2 pokojowe za 1500 plus rachunki. Ale po znajomosci big_grin
                        • dom.w.kotlinie Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 19:07
                          no to gratuluje, zwykle kawalerki w duzo starszym budownictwie sa w tej cenie.
                          • dom.w.kotlinie Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 19:08
                            aaaa nie doczytalam ze jestes wlascicielka a nie najemca
                          • conena Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 06:22
                            Co ty bredzisz, kawalerki chodzą po 900 złotych miesięcznie, a ona pisze, że szuka w Szczecinie, tam za 900 złotych dwa pokoje spokojnie wynajmie. I żyje niezależnie i wygodnie.
                            Co nie zmienia faktu, że założycielka wątku ma nastawienie „nie da się i już”, każdą opcje z góry skreśla.
                            • juuuu7 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 06:34
                              W kawalerce z dwojka dzieci wygodnie?
                              • lady-z-gaga Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 06:36
                                w jednym pokoiku mieszkania 45metrowego byłoby na pewno wygodniej wink
                                • juuuu7 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 06:57
                                  Tego nie napisalam.
                  • minor.revisions Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 03:57
                    > Taaa... bo praktyka pokazuje, że alimenty to taaaka pewna rzecz, w szczególności od pana, który oficjalnie nie pracuje w w dudzie ma dzieci...

                    Jak mąż będzie mieć w dudzie, może pozwać teściow, a ci już przypilnują, żeby się zrobił wypłacalny
                • annajustyna Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:36
                  taa, bo alimenty to taki szal...
                  • lady-z-gaga Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 16:29
                    nikt nie mówi, że szał, ale do bezdomności i nędzy raczej daleko
            • araceli Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:09
              arwena_11 napisała:
              > I w dwóch pokojach chcesz trzymać dwoje dzieci, dorosłą kobiete i jej ojca z pa
              > rtnerką? To było "dobre" w PRL - jak się latami czekało na mieszkania.
              > W jednym mieszkaniu - nie może być dwóch gospodyń.

              Mimo wszystko ojciec nie powinien stawiać nowej partnerki wyżej niż córki i wnuków w potrzebie.
              • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:22
                No nie powinien - ale stawia. I co mu zrobisz? Do tego jak autorka się wprowadzi - to zajmie połowę mieszkania a nie 1/4.
            • binghley Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:20
              owa kobieta ma swoje dwu pokojowe mieszkanie
              • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:22
                No ma i co? Mieszka z Twoim ojcem - bo on tak chce. Nie zabronisz mu. A jak zaczniecie robić sobie na złość - to będziecie oboje mieli piekło
              • pelissa81 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 17:02
                To może zamiast stawia okoniem pogadać z nią czy by ci tanio nie wynajęła?
              • ginger.ale Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 17:43
                binghley napisała:

                > owa kobieta ma swoje dwu pokojowe mieszkanie

                Widocznie ojciec myśli bardziej perspektywicznie niż Ty, sorry za dosadność.
                Jakby on się przeprowadził do konkubiny, a Ty do niego, to w razie rozstania z konkubiną on zostałby na lodzie po co ma ryzykować..Analogia sama rzuca się w oczy.

                Radzę przyjąć spłatę, póki ją oferuje. A nóż widelec mu się odwidzi. To bardzo przykre zawieść się na 2 najbliższych osobach naraz, ale przynajmniej wiesz na czym stoisz. D.. w troki i do przodu. Dasz radę, bo wyjścia nie masz.
                • ichi51e Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 18:03
                  No dokladnie. Tym bardziej ze w perspektywie ona to mieszkanie (o ile sie ojciec nie ozeni) dostanie.
                  • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 20:10
                    Albo i nie - tatuś zawsze może dać konkubinie za opiekę - wtedy nawet zachowku nie dostanie
                    • ginger.ale Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 21:01
                      Dlatego wyżej napisałam, brać póki dają, jak biją to uciekać....
                      • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 22:24
                        dokładnie
                    • minor.revisions Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 04:01
                      ale chyba nie może dać konkubinie, dopóki nie jest właścicielem całości? A czy ona musi się zgodzić na tę spłatę 25% czy może powiedzieć, że chce je zatrzymać? Znaczy wiem, że forsa potrzebna jej teraz, tak teoretycznie pytam.
                      • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 08:37
                        Sąd może nakazać spłatę i ona nie będzie miała nic do powiedzenia. Musi jej ojciec wystąpić do sądu o podział spadku czy jakoś tak. Sąd wtedy dzieli, jaka część mieszkania do kogo należy.
                        Znajoma tak miała z bratem. Małe mieszkanie, brat tam mieszkał i nie chciał sprzedać. Poszli do sądu i sąd nakazał spłatę lub sprzedaż mieszkania i podział po połowie. Jako że jedna ze stron nie chciała sprzedać - mógł wejść komornik i sprzedać za bezcen - lub mogli się dogadać. Dogadali sie i brat ją spłaca.
                    • minor.revisions Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 04:12
                      > Albo i nie - tatuś zawsze może dać konkubinie za opiekę - wtedy nawet zachowku nie dostanie

                      jeśli stosunki z ojcem przez cale życie były OK, a planowałby darowiznę chaty na rzecz pani, to bym go zapytała - no elo, czyli mieszkanie po tobie i po mamie chcesz dać pani, która ma gdzie mieszkać, czyli tak naprawdę zabezpieczasz przyszłość zupełnie obcego typa (jej syna, który by je po śmierci konkubiny odziedziczył i to jako swoje drugie mieszkanie), a przyszłość własnych wnuków masz w dudzie?
                      • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 08:38
                        No zapytać zawsze można. Tylko zauważ, że tam stosunki nie są chyba najlepsze, skoro ojciec zmienił zamki.
                        • minor.revisions Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 16:32
                          Ale stosunki z córką, a co wnuki winne? To jednak byłoby lekko hmmmm nietypowe gdyby zabezpieczał potrzeby obcego faceta a nie własnych potomków. Na miejscu autorki chyba bym poszła na rękę z tą spłatą, ale jednocześnie nakłaniając ojca, żeby mieszkanie dziedziczyli wnukowie.
                          • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 16:41
                            Wiesz, nie dziwię się, że facet około 60, nie chce małych dzieci w domu. W tym wieku dzieci męczą. Są fajne na kilka godzin - a nie na stałe.

                            Do tego może być jeszcze tak, że ojciec mieszkanie sprzeda, przeprowadzi się do konkubiny i będzie z tych pieniędzy żyć. Wcale nic do spadku nie musi zostać
                            • minor.revisions Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 16:50
                              > Wiesz, nie dziwię się, że facet około 60, nie chce małych dzieci w domu. W tym wieku dzieci męczą. Są fajne na kilka godzin - a nie na stałe.

                              Ależ przecież ja nie mówię żeby się tam sprowadzali, tylko, żeby w przyszłości, po śmierci ojca mieszkanie nie przeszło na konkubinę a potem na jej syna.

                              > Do tego może być jeszcze tak, że ojciec mieszkanie sprzeda, przeprowadzi się do konkubiny i będzie z tych pieniędzy żyć. Wcale nic do spadku nie musi zostać

                              Może, choć wątpię, skoro mieszkanie pani jest przepisane na syna z dożywociem, bo pani może kipnąć wcześniej i będziemy mieć wąt "jak eksmitować teścia II".
                              Ale jeśli by planował taki ruch, to najkorzystniej dla wszystkich by było sprzedać to mieszkanie (a właściwie jego 75%) córce, jeśli dostałaby na to kredyt.
                              • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 17:23
                                Z tym się zgodzę. Tylko kto da jej kredyt - samotna matka z dwójką dzieci.
                                • minor.revisions Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 17:37
                                  > Tylko kto da jej kredyt - samotna matka z dwójką dzieci.

                                  Dzieci (przynajmniej przez jakiś czas, dopóki ona nie będzie miała ustabilizowanej sytuacji) mogą mieszkać z ojcem i dziadkami, czy rozwiedzionych ojców których dzieci mieszkają z matkami banki też traktują jako samotnych ojców?
                                  • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 17:59
                                    Alimenty na pewno wlicza się w koszty utrzymania. Czyli, jeżeli dzieci są przy matce - to obniżają jej zdolność kredytową, a ojcu zdolność kredytową obniżają alimenty.

                                    Pamiętam, jak koleżanka brała z mężem kredyt na mieszkanie. Jedno z dzieci miało 6 lat, drugie coś ok 2.
                                    Doradcy kredytowi radzili im, żeby we wniosku wpisali tylko jedno dziecko - zdolność kredytowa zwiększała im się wtedy o ok 25%
                                    • minor.revisions Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 18:51
                                      A j mąż byłby skłonny współpracować, to da się tak, że rozwód, dzieci przy nim, ale nie pozywać o alimenty dopóki pani nie dostanie kredytu?
                                      • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 19:33
                                        Wszystko się da - tylko jakby chcieli współpracować - to by nie było rozwodu.
                                        • minor.revisions Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 19:53
                                          no tak, ale on się rozwodzi z żoną, a chodzi tu o jego dzieci.
                                          • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 19:57
                                            tylko większość facetów rozwodzi się niestety też z dziećmi.
                                          • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 20:10
                                            Poza tym, to musieliby to mieć klepnięte sądownie.
            • agnes_topesto Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 20:15
              ona ma wieksze prawo do mieszkania, niz konkubina ojca.
          • lady-z-gaga Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:21
            >ojcie powinien pomoc corce i tyle.

            Nie wiesz, czy powinien, ponieważ nie wiesz nic o córce, poza tym, co napisała.

            > Doroslosc nie polega na "radz sobie sam, albo zdychaj"

            na wiecznym szukaniu jelenia też nie polega, moim zdaniem

            >Rozumiem ze jak na pozna starosc dostaniesz Alzheimera albo polamiesz nogi, to dzieci maja przykazane powiedziec"sorry mamuska, ale jestes DOROSLA"?

            Koleżanka wątkodajka niczego nie połamała, póki co, tylko się rozwodzi
            i zanim kiwnęła palcem, aby zrobic cokolwiek ze swoją trudną sytuacją, pierwsze co przyszło jej do głowy, to zwalic się ojcu na łeb razem z dziećmi, do dwoch pokoi 45m2

            na wiecznym szukaniu jelenia też nie polega, moim zdaniem
            • araceli Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:29
              lady-z-gaga napisała:
              > Koleżanka wątkodajka niczego nie połamała, póki co, tylko się rozwodzi

              A masz jakieś rady czy tylko wyżywasz własne skrzywienie waląc bezinteresownie po kobiecie w złej sytuacji? Lepiej Ci jak komuś dołożysz?
            • agnes_topesto Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 20:16
              to gdzie ma isc? pod most a dzieci oddac do DD?
              • ichi51e Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 07:32
                Moze zostac u tesciow w sumie...
            • konsta-is-me Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 21:40
              A ty wiesz cokolwiek o ojcu i watkodawczyni poza tym co napisala ?
              Pomoc rodziny to dla ciebie "szukanie jelenia"?
              • agnes_topesto Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 06:54
                a ty gdzie bys poszla, gdybys byla na jej miejscu?
                myslisz, ze samotnej kobiecie z dziecmi, ktos mieszkanie wyjamie, albo ona sobie cos kupi za czesc mieszkania, z ktorej ojciec ma ja rzekomo spłacić? jak myslisz, ile to bedzie pieniedzy?
              • lady-z-gaga Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 07:10
                A ty wiesz cokolwiek o ojcu i watkodawczyni poza tym co napisala ?

                Tego, co napisała, jest dosyć, abym wyrobiła sobie opinię. I mam do niej prawo, tak samo, jak Ty wink
                Poki co wiadomo, że córcia juz pognała na policję, bo chciała siłą wejśc ojcu do mieszkania, chociaż ma gdzie mieszkac i nikt jej od teściów nie wyrzuca, a mąż dopiero wspomniał o rozwodzie - do faktycznego rozwodu daleko.
                I jeszcze to:
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,66821618,66821618,strasznie_chce_dziecka.html#p66844552
        • ichi51e Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:08
          Znaczenie ma takie ze jakby to bylo 5 pokojowe 100m2 to z 25% mialaby na kawalerke. Z 45m2 to na wklad wlasny do kawalerki moze... bardziej spokojny wynajem..
          • binghley Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:27
            powiem szczeze ze nokałtuje mnie ta sytuacje po zadnym najpierw ojcu a potem mężu się tego nie spodziewałam, w najgorszych wizjach nie widziałam takiej sytuacji
            • araceli Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:34
              binghley napisała:
              > powiem szczeze ze nokałtuje mnie ta sytuacje po zadnym najpierw ojcu a potem mę
              > żu się tego nie spodziewałam, w najgorszych wizjach nie widziałam takiej sytuacji

              Nie załamuj się tylko działaj. Przejdź się do dowolnego doradcy kredytowego i sprawdź na jaki kredyt możesz liczyć. 25% wartości mieszkania 2-pokojowego to naprawdę dobry wkład własny! Owszem, do uzyskania kredytu przed rozwodem będziesz musiała przeprowadzić rozdzielność majątkową z mężem ale skoro jemu wisi a nie macie w zasadzie nic wspólnego to pewnie pójdzie Ci na rękę.
              • annajustyna Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:37
                W Szczecinie to maks 50 tys...
                • ginger.ale Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 17:35
                  Może i 50tys., ale proporcjonalnie wciąż 25% mieszkania dwupokojowego.
                  • ginger.ale Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 17:36
                    W Szczecine, ale chyba do Warszawy się nie przeprowadza.
          • ichi51e Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:32
            Pomysl sprowadzania sie doroslej corki z dziecmi nawet do 5 pokojow (tym bardziej ze mowa o kims kto ma prace plus alimenty) uwazam za strzal sobie w kolano.
            Tylko w opcji ojciec obloznie chory. Ale tu jak widac nie chory wrecz ma zone...
            • binghley Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:39
              dla precyzji to komkubina i slubu nie maja a mieszkanie jest w stargardzie ok 40km od Szczecina wiec jeszcze mniej warte
              • ichi51e Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:49
                Bierz te 25% jak juz ktos ci napisal - ty jestes w dobrej sytuacji - alimenty praca i jeszcze kasa (i spadek w perspektywie) przegladaj ogloszenia.
              • araceli Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 14:55
                binghley napisała:
                > a mieszkanie jest w stargardzie ok 40km
                > od Szczecina wiec jeszcze mniej warte

                No to będzie 15% wkładu - zawsze coś. Idź się najpierw rozeznać bo jest duża szansa, że nie jest aż tak źle jak myślisz.
    • volta2 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 16:20
      czy wychodzisz z małżeństwa bez żadnego majątku do podziału? rozumiem, że mieszkałaś u teściów ale to wówczas chyba łatwiej poczynić jakieś oszczędności/inwestycje które teraz można podzielić?

      z konkubiną ojca to mi wygląda na opcję, że pani się wprowadza do ojca a swoje mieszkanie oddaje dzieciatemu dziecku? i dlatego ojciec cię nie chce przygarnąć?

      w tej sytuacji chyba bym się aż taka wspaniałomyślna nie była dla niego.
      • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 17:05
        I które 25% mieszkania byś zajęła? Z 45 metrów to jest jakieś 11 metrów
        • volta2 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 22:42
          w krytycznej sytuacji bym się mu zwaliła na głowę i tyle. licząc, że konkubina się zmęczy moimi dziećmi i zabierze ojczulka do siebie. skoro to taaaka miłość ?

          wśród znajomych mam takich, co to matkę wydelegowali do pracy w stylu opiekunko-gosposio-stróżowej na 24h z zamieszkaniem na miejscu u pracodawców a 2 pokoje matki sam syn zajął z rodziną. gdy byłam w tym domu ja i pracodawcy to tej pani nie widziałam, podobno jak przyjeżdżają to pani wtedy robi do siebie/syna wjazd na mieszkanie albo jedzie gdzieś po siostrach, braciach i tam przeczekuje aż będzie mogła wrócić do domu zleceniodawców. to około 1 miesiąc rocznie.
          • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 01:04
            Tylko jeszcze ojciec musi się zgodzić. A jak widać nie chce. Jak ona się nie zgodzi na spłatę - to jej ojciec może wystąpić do sądu o podział nieruchomości - co właściwie jest niemożliwe - więc sąd może nakazać spłatę. Wtedy ona nie za bardzo będzie mogła odmówić.
            • volta2 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 12:07
              mając udział w sądzie nie będzie musiała się za bardzo szarpać, co innego gdyby miała tam tylko meldunek. a spłata to i tak się jej należy, bez sądu właściwie. generalnie - każde wyjście słabowate.
              • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 12:20
                No ale ojciec chce ją spłacić, a ona nie chce wziąć.
      • binghley Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 21:41
        Z mężem nic nie mamy poza autem bo Ja pracowałam cały czas by mieć na utrzymanie rodziny mam odłożone na czarną godz parę groszy takie małe zabezpieczenie. konkurują już dawno przepisał mieszkanie na syna i ma tam dożywotnie mieszkac
        • volta2 Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 22:47
          a mąż nie pracował? niczego się nie dorobiliście? to jak on ci będzie płacił jakiekolwiek alimenty? (tutaj to akurat rozumiem, że każdy w dowolnej chwili może zrezygnować z pracy i powiedzieć że nie ma z czego płacić)

          no cóż, w takiej niepewnej sytuacji nigdzie bym się nie wyprowadzała z dziećmi, bo to rzeczywiście grozi bezdomnością, o ile skończy się 500+ (rozumiem że masz na każde dziecko teraz?)

          szczególnie, że wynająć coś z dziećmi będzie bardzo trudno, rodziny mają kłopoty a samotna matka?
    • melancho_lia Re: rozwód, mieszkanie 09.05.18, 21:59
      Binghley nie wiem co doradzić ale trzymam za Ciebie kciuki. Trzymaj się kobieto.
      (Dobrze cię pamiętam z Grudniowek?)
    • makoja Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 17:00
      A komunalne mieszkania Cię interesują? zbilk.szczecin.pl/?type=article&action=view&id=1240
    • 71tosia Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 17:09
      po pierwsze po splaceniu cie przez ojca wystap natychmiast o mieszkanie socjalne do gminy (teraz nie mozesz bo jestes wpsolwlascielka lokalu) lub o mieszkanie komunalne. Po drugie nawet jezeli maz i tesciowie chca sie pozbyc ciebie z domu to nie bedzie takie proste, mieszkanie jest ich ale wg wyroku SN ty i dzieci maja prawo lokatorow w tym mieszkaniu (Sad rozwazal dosc podobna do twojej sytuacje, poszukaj wyroku). No i jeszcze przed rozwodem zabezpiecz finansowo dzieci, jezeli maz chce sie pozbyc ciebie z domu to bedzie musial pokryc duza czesc najmu mieszkania przez ciebie, gdyby nie chcial 'bo nie' to zapowiedz ze i tak dopilnujesz by zaplacil on ....albo jego rodzice.
      • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 17:24
        Jak mąż pokryje - jak nie pracuje?
      • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 17:31
        Jak będą chcieli się jej pozbyć - wynajmą jej mieszkanie na 2 miesiące - tyle chyba jest wymagane, żeby pozbyć się lokatorów.

        • 71tosia Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 21:28
          maz nie pracuje, wiec alimenty mozna probowac sciagnac od jego rodzicow, mysle ze majac taka perspektywe moga szybko probowac zmusisc syna nieroba do pracy. No i we wniosku alimentacyjnm mozna sie powolac na zapewnienie warunkow mieszkaniowych dzieci, sad moze zdecydowac ze tesciowie beda placic latami zamieszkanie wnukow.
          • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 23:36
            Alimentów nie ściągniesz z dziadków. Musisz wystąpić do sądu o nie. A wtedy nie wiadomo kto i ile będzie płacił - bo równie dobrze sąd karze płacić jej ojcu. Dziadkowie są powoływani do alimentów solidarnie.
            No i dziadkom nie zasądza tyle co ojcu. Najczęściej to 50-100 zł. A i też dzieje się to bardzo rzadko.
            • 71tosia Re: rozwód, mieszkanie 11.05.18, 00:01
              oczywiscie ze sciagnie z dziadkow, latwiej nawet niz niepracujacego ojca. Podobnie jak w przypadku ojca trzeba wystapic do sadu (najpierw miec alimenty zasadzone od ojca i wykazac ze ojciec nie placi lub placi niewystarczajaco). Sad moze obciazyc alimentami dziadkow gdy rodzic uchyla sie od obowiązkow wobec dziecka, ale tez gdy "uzyskanie od niego na czas potrzebnych dziecku środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami".
              • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 11.05.18, 00:09
                Pod warunkiem, że będzie to zgodne z zasadami współżycia społecznego. Czyli dziadkowie ( w przeciwieństwie do rodziców ) muszą najpierw zaspokoić swoje potrzeby. Dopiero potem wnuków. Już widzę sąd zasądzający alimenty z emerytury wynoszącej 1000 zł. Poza tym - o ile ojcu mogą zasądzić 60% dochodów - i tyle będzie komornik zabierał - to dziadkom już nie.
                I jak mówię - dziadkowie są solidarnie powoływani. Sąd może stwierdzić, ze lepsze możliwości ma jej ojciec - i od jemu zasądzą alimenty. To nie ona wybiera od kogo alimenty będą tylko sąd.
                • minor.revisions Re: rozwód, mieszkanie 11.05.18, 00:18
                  owszem, ale jak sąd zacznie ciągać dziadków i zasądzać id nich alimenty, to oni mogą naciskać na syna, żeby się wywiązał ze swoich zobowiązań wobec dzieci. A że on u nich mieszka, to mają twardy argument w garści.
                  • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 11.05.18, 08:34
                    No ale z czego facet ma płacić alimenty - jak nie pracuje. I żona o tym wie, utrzymuje go. Naprawdę ktoś uwierzy, że facet po rozwodzie cudownie zacznie pracować?

                    I dlaczego rodzicom ma to przeszkadzać, skoro żonie nie przeszkadza? Ciekawe czy oni teraz ponoszą jakieś koszty mieszkania. Bo pewnie nic nie płacą. Więc skoro rodzice teraz dają im za darmo mieszkać - to dlaczego mają nie dać synowi po rozwodzie. A jedzenie jakieś się znajdzie.

                    No i jak mówię - od dziadków to wtedy gdy dzieci są w nędzy - a jak matka pracuje, ma 500+ na co najmniej jedno dziecko ( a z ostatniego postu wynika, że może i na 4 ) - żaden sąd nie zasądzi alimentów od dziadków.

                    Poza tym uczepiłaś się tych teściów. A dlaczego nie jej ojca? Bo zgodnie z Art.129.§2 KRiO -
                    Krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach odpowiadających ich możliwoś
                    ciom zarobkowym i majątkowym.

                    Czyli sąd może uznać, że jej ojciec ma większe możliwości i on będzie płacił. No ucieszy sie, że hej big_grin. O spadku będzie mogła zapomnieć.
    • 71tosia Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 17:26
      i zacznij dzialac, w sytuacji jaka masz raczej nie zaczynaj wojny z ojcem i jego pania, ich pomoc moze byc ci bardzo potrzebna. Przyjmij pieniadze ze wspolwlasnosci i lec do MOPSu niech ci pomoga. Czasami bywaja dobrze dzialajace MOPSy, w skajnie tragicznej sytuacji pomoga ci z dnia na dzien cos zalatwic, chciazby dom samotnej matki. Ale na razie nie ulatwialabym sytuacji mezowi, probuj sie dogadac z tesciami za jego plecami. Jezeli wnuki mieszkaja z nimi od lat to pewnie i dla nich bedzie to dosc przykre przezycie, moze ci moga jakos pomoc?
      • arwena_11 Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 17:34
        Niech się zapisze na to mieszkanie plus. W Szczecinie coś budują.
    • bei Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 19:29
      Bardzo Ci wspolczuję. Trzymam kciuki by się ułożyło....
    • smoczy_plomien Re: rozwód, mieszkanie 10.05.18, 23:21
      Zdaje się, że autorka nie napisała w tym wątku, ile ma dzieci, chyba tylko Wy założyłyście, że dwoje? Zgodnie z tym, co Binghley pisała na innym forum, jest matką piątki, w tym 2,5-letnich trojaczków. To na pewno ma znaczenie w logistyce rozwodowej. No i z tego, co pisała, żyje w Danii. A przynajmniej jeszcze 2 lata temu stamtąd nas pozdrawiała. Co prawda jednocześnie ogłaszała się z korepetycjami w Szczecinie, ale podobno po prostu pożyczyła konto siostrze. Tylko jak ma siostrę, to z tym spadkiem chyba też nie będzie tak, że jej przypada 25%. No, już sama nie wiem...
      • annajustyna Re: rozwód, mieszkanie 11.05.18, 08:28
        Matka piątki?!
      • volta2 Re: rozwód, mieszkanie 11.05.18, 11:46
        jeśli ma trojaczki to komunalne dostanie szybciej niż ktokolwiek inny - wystarczy wniosek tam gdzie trzeba, odpowiednie dokumenty i parę lokalnych mediów,

        ale z twojego riserczu wynika że mamy cudownego trolla, co zresztą łatwo ocenić na podstawie tak, ale (się nie da)
        • smoczy_plomien Re: rozwód, mieszkanie 11.05.18, 20:53
          Żaden risercz, nie mam czasu na takie rzeczy ani natury poszukiwacza dziury w całym. Ale trudno zapomnieć taką historię z forum rówieśniczego i jak zobaczyłam nicka Binghley to byłam ciekawa co u niej.
    • ida_listopadowa Re: rozwód, mieszkanie 11.05.18, 22:54
      Cos czuje, ze autorka to troll, ale moze ten watek pomoze komus innemu. Po pierwsze w malzenstwie, nawet przy rozdzielnosci majatkowej, malzonek ma pelne prawo korzystac z rzeczy zakupionych przez wspolmalzonka, a zwlaszcza mieszkac w lokalu, dobktorego ten ma prawo (kupil, dostal, wynajal). Alimenty zasadza sie nie od faktycznych zarobkow a od mozliwosci zarobkowania. Pan nie pracuje, ale w kazdej chwili moze i powinien zaczac, pracy jest pelno. Obecnie zmienily sie przepisy i za 3 mce zaleglosci pan moze pojsc na rok do wiezienia.
      Ta wspolwlasnosc zupelnie niepotrzebna, ale jezeli ojciec by nie zaproponowal odpowiedniej sumy, nalezy chciec opinii rzeczoznawcy. Z dziecmi warto sie starac o lokal socjalny, a w miedzyczasie (jak sie da) twardo mieszkac tam gdzie maz.
      Rozwod i alimenty to dwie rozne rzeczy. Pozew o alimenty (zabezpiwczenie potrzeb rodziny) mozna zlozyc rowniez bedac w malzenstwie. Co wiecej - pozew jest zwolniony od oplat, a sad powinien (w teorii) go rozpatrzyc w ciagu 7 dni.
      Ba rozwod nie trzeba sie godzic (jezeli nie chcesz). na pozew odpowiedziec, ze meza kochasz i dzieci tez. Sad moze mu nie dac rozwodu, ale mimo to przyznac ci alimenty.
      Moja rada jak zawsze w tych wypadkach: odzaluj 150 zl i idz po porade do prawnika!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka