123zielona123
12.06.18, 23:31
O chamskich i beznadziejnych było wiele wątków.
A przesada w drugą stronę?
Mam takiego kardiologa na NFZ. Zawsze jak wchodzę wstaje ,podwje rękę, całuje moją (na szczęście w powietrzu) potem pyta jak zdróweczko, oglada EKG i stwierdza cos typu: bardzo ładnie , ślicznie, świetnie. Ogólnie jest miły i wyjasnia jak się o cos pytam. Ale jakos zaczyna mnie to wkurzać. Facet ma góra 60 lat więc troche starszy ode mnie.
Kiedyś wybrałam się do psychiatry. Też na NFZ. Facet koło po 30. To samo. Witam szanowna panią, jestem doktor... tu wyciagnięcie ręki mocny uścisk, ukłon, zapraszam serdecznie. Dalej było fatalnie.
A traz trafiłam prywatnie do endokrynologa. Znanego. I to samo: Zapraszam ukłon, cofa się ukłon, zapraszam serdecznie... przedstawia się, uścisk dłoni ukłon, usmiech,zapraszam..
Księzniczka idzie kupić dywan na jakimś wschodnim jarmarku. Czy ja jestem mienormalna, czy mam takie niskie poczucie własnej wartosci, że takie zachowanie wydaje mi się kuriozalne i śmieszne?