Dodaj do ulubionych

Bezczelny romans w pracy

17.07.18, 16:14
romansuje sobie w najlepsze od kilku lat pracownica i kierownik. Obydwoje niby stateczni, z kredytem na dom i dziećmi na karku. Z czasem do tego przywykliśmy w biurze ale w ostatnim czasie poczuli się już tak pewnie, ze nawet nie starają się z tym specjalnie hamować. Niby nic a jednak: sytuacje bywają kilka razy dziennie wręcz żenujące a prócz tego panna czuje się zupełnie bezkarnie: nic nie robi, łazi, dekoncentruje innych, gada co jej ślina na język przyniesie i cieszy się, ze relacja jest dla niej mega opłacalna. Znamy ich rodziny i tym bardziej jest nam niezręcznie to znosić. Rozumiem: mięta, pipa, pytag lepsze na obczyźnie niż w domu ale żeby aż tak być zaślepionymi lowelasami? Uprzedzam komentarze: Nie, nie jestem zazdrosna. Zwyczajnie mi to przeszkadza w pracy, zreszta nie tylko mi. Sytuacja raczej bez wyjścia, zostaje tylko wsadzić nos w papiery i cierpliwie znosić... co za czasy...
Obserwuj wątek
    • pani-noc Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 16:17
      Możesz wysłać anonima do dyrekcji. Możesz wysłać anonima do żony/męża. Możesz zmienić pracę.
      • fukka Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 16:18
        Pierwsza i druga opcja odpada. Nad trzecia zaczynam pracować.
        • tol8 Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 16:31
          Oby w twoim przypadku, jeśli będziesz zdradzana, też nikt Ci nie doniósł... czemu kobiety są tak wredne dla siebie?
          • annajustyna Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 16:36
            Dlaczego zaraz wredne?
          • jola-kotka Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 17:10
            Wredne sa jak donosza
            • girasole01 Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 19:47
              Wiesz, o jednorazowym skoku w bok zapewne nie chciałabym wiedzieć, ale gdyby mnie mąż regularnie zdradzał, w dodatku nie kryjąc się jakoś specjalnie przed innymi to oczywiście że chciałabym wiedzieć. Gdyby mi coś zaćmiło oczy i bym sama nie zauważyła to byłabym wdzięczna za taki anonim, wolałabym nie żyć w kłamstwie. Ty nie? Wolałabyś żyć i sypiać w błogiej nieświadomości z facetem, który regularnie puka swoją pracownicę?
              • fukka Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 22:00
                Co za różnica: jednorazowy czy długotrwały? Miałaś na myśli zaangażowanie emocjonalne? Moim zdaniem to bez znaczenia: zrobił raz, zrobi i następny...
          • fukka Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 17:57
            Zrozum, nie chce się w to mieszać. Gdy doniosę w efekcie będę wbrew zamiarom największym wrogiem.
            • anorektycznazdzira Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 07:20
              to donieś anonimowo
              • nowi-jka Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 08:56
                jak byscie cos wiedziały o moim męzu - błagam nie donoscie mi tego nigdy nikt
        • pani-noc Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 16:32
          Czyżby mała firma, a kierownik=prezes? W takim razie uciekaj z takiego syfu.
      • jola-kotka Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 17:09
        Bleee
    • semihora Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 16:35
      Cóż. Życie...
    • asia-loi Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 17:04
      fukka napisała:

      Zwyczajnie mi to przeszkadza w pracy, zreszta nie tylko mi. Sytuacja raczej bez wyjścia, zostaje tylko wsadzić nos w papiery i cierpliwie znosić... co za czasy...


      Doskonale Cię rozumiem, bo też tak było u mnie w pracy. Musiałam udawać, że nie widzę, wychodzić do toalety bo z zażenowania nie wiedziałam co zrobić. A im nic nie zgrzytało. Tak robią ludzie pozbawieni elementarnych zasad, elementarnej przyzwoitości. U mnie to był kierownik naszego działu z dziewczyną z jego rodziny, która do niego mówiła wujku, a wujek był jej szefem. Ona była żoną chrześniaka, jego żony. Różnica wieku między nimi znaczna, on mało atrakcyjny, ona dość atrakcyjna. Każdy w swoim domu: ona udawała dobrą żonę, on dobrego męża. W końcu za błędy w pracy dyrektor ją zwolnił i się głaskanie po brzuchu w pracy, zamiast w przydrożnym motelu skończyło. Oczywiście oboje to tzw. dobrzy katolicy, co to na rekolekcje i do komunii latali i latają co i rusz.
      • fukka Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 18:02
        Kiedyś chyba o tym pisałaś. Qrcze to nawet nie chodzi o wyznanie czy praktykowanie ale o zwykła ludzka uczciwość wobec siebie. Moim zdaniem to zwykle qrestwo: nie krzywdź, wyprowadź się, nie okłamuj.
        • asia-loi Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 19:13
          fukka napisała:

          > Kiedyś chyba o tym pisałaś.


          Tak. Pisałam w jakimś wątku.

          Qrcze to nawet nie chodzi o wyznanie czy praktykowa

          Ale z katolickiej wiary wynika prawda i uczciwość. Mnie by latało koło nosa wyznanie, gdyby z religią się nie obnosili.


          nie ale o zwykła ludzka uczciwość wobec siebie. Moim zdaniem to zwykle qrestwo:
          > nie krzywdź, wyprowadź się, nie okłamuj.


          Widzę u bardzo wielu osób, że tam gdzie w grę wchodzą jakieś korzyści/profity - nie ma miejsca na przyzwoitość, uczciwość, prawdę. Co wcale im nie przeszkadza mieć buzię pełną frazesów o przyzwoitości i prawdomówności.
    • agonyaunt Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 17:09
      Poszłabym do kierownika po sporą podwyżkę, uspokojenie koleżanki i trzy miesiące płatnego urlopu, "bo wie pan, zmęczonemu człowiekowi łatwiej publicznie palnąć coś, co lepiej trzymać w tajemnicy". I czekałabym na efektysmile
      • k1234561 Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 17:45
        agonyaunt napisała:

        > Poszłabym do kierownika po sporą podwyżkę, uspokojenie koleżanki i trzy miesiąc
        > e płatnego urlopu, "bo wie pan, zmęczonemu człowiekowi łatwiej publicznie palną
        > ć coś, co lepiej trzymać w tajemnicy". I czekałabym na efektysmile
        Tez bym tak zrobiła.A jeśli kieras by się stawiał i próbował spuścić mnie na drzewo , to poinformowalabym w trybie natychmiastowym małżonkę pana kierownika i/ lub męża pani z którą pan kierownik romansuje.Przy okazji skoro już się przed pozostałymi nie kryją ze swą miłością to bym nagrała ich na albo kamerka telefonie oczywiście dyskretnie albo tylko nagrała głosy aby w razie powiadomienia współmałżonków mieć dowód .Obrzydlliwe są takie romanse płacowe...
        • k1234561 Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 17:45
          Pracowe miało być
        • hosta_73 Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 18:04
          Tyle teorii, a w praktyce... 😉
      • fukka Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 18:03
        Nie dam rady tak, za mietka 😜 Jestem.
        • martishia7 Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 22:38
          Jak już uda Ci się znaleźć pracę to idź ponegocjuj w ten sposób odprawę wink
      • chlodne_dlonie Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 18:51
        No dobre dobre..!!
        Nie wpadłabym na taką zagrywkę raczej, ale kto wie..? Może okazać się skuteczną tongue_out
        LOL
    • jola-kotka Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 17:11
      Ale ze ten kredyt ma niby utrzymac te rodziny w calosci?
      • fukka Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 17:58
        Nie o to miałam na myśli: Ot, zwykle rodziny ze zwykłymi zobowiązaniami, na pozór szczęśliwe.
    • rainbow.rainbow Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 21:48
      Mam podobną sytuację w pracy - laska szefa intrygantka i donosicielka. Akceptowałam dopóki nie nadepnęła mi na odcisk, wtedy najpierw kilka dosadnych słów usłyszała ona, potem szef (on nawet bardziej niż dosadnych). Teraz mam spokój, laska omija mnie szerokim łukiem, szef jest przesadnie miły (bo w końcu nie chce, żeby do żony dotarło). Ale ja przynoszę konkretne zyski firmie, a jego laska, no cóż... Umie liczyć facet.
    • dziennik-niecodziennik Re: Bezczelny romans w pracy 17.07.18, 23:48
      Powiedz dziewczynie - bo mysle ze z nia bedzie latwiej sie dogadac - ze to co ona robi ze swoim zyciem prywatnym to Cie nie interesuje, ale ze w pracy ma Ci nie przeszkadzac bezwarunkowo.
      • hosta_73 Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 10:35
        No jedynie. Niech sobie robią co chca byle to w pracy nie przeszkadzało. A nie anonimy wysyłać, ludzie...
    • milamala Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 00:54
      A ja bym poinformowala zone/meza. Maja prawo wiedziec.
      • helka.z.porcelany Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 07:18
        Wiesz, tylko zdarza się o tak, że zdradzany mąż/żona wcale tej wiedzy nie pragną... i raptem okazuje się, że Twoje stanowisko pracy zostaje zlikwidowane.
        • helka.z.porcelany Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 07:21
          Tak wiec pozostaje znosić, tyle że nie trzeba się kryć z obrzydzeniem. Skoro oni się nie kryją... i ewentualnie poinformować, że życie prywatne współpracowników masz gdzieś, ale nie życzysz sobie, żeby ci przeszkadzano w wykonywaniu Twojej roboty.
          • pani-noc Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 08:33
            Dlatego w pierwszym kroku poszłabym do przełożonego kierownika poinformować, że urządza sobie w dziale "przywileje za usługi seksualne". Gorzej jeśli to mała firma i to szef szefów tak sobie pozwala.
        • milamala Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 10:07
          helka.z.porcelany napisała:

          > Wiesz, tylko zdarza się o tak, że zdradzany mąż/żona wcale tej wiedzy nie pragn
          > ą... i raptem okazuje się, że Twoje stanowisko pracy zostaje zlikwidowane.

          Zatem anonimowo. Moze i nie pragna, ale moze i pragna, prawdopodobienstwo, ze jednak pragna jest wieksze. Jak nie pragna, to zignoruja, zadowola sie wyjasnieniem niewiernego malzonka, ze to absolutna bzdura i sprawa rozejdzie sie po kosciach.
          • taniax Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 10:56
            Dlatego ja uważam że powinna być a przynajmniej w każdej dobrej/przyzwoitej firmie jakaś kontrola nad tym, rozumiem ze jesli to jest prywatny biznes Wieśka ktory romansuje w swojej firmie to nic sie nie da zrobic ale jesli to jest normalna dobzre zarzadzana firma i ktos popłynie i wejdzie w zwiazek romans jedna ze stron układu miłosnego/erotycznego żegna ze stanowiskiem i to jest uczciwe. Przecież to oczywiste że takie sytuacje wpływają na zespół i szerzej na firme, gdy ktos jest faworyzowany za dupkę zawsze robi sie ferment, ludzie zamiast na robocie skupiaja sie na innych, nawet jak sa to osoby na równleglych stanowiskach wprowadzaja specyficzny klimat i ploty nie ma bata poswiecaja czas sobie.
            • riki_i Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 11:44
              Taniax, cóż za bezkompromisowość! Ciekawe, co byś zrobiła gdybyś trafiła do okolic show biznesu, jak ja kiedyś. Tam wszyscy się jeb*li ze wszystkimi, w różnych konfiguracjach. Szef rzucił żonę i trójkę dzieci dla sekretarki, jej mąż z kolei przywiózł jej do pracy walizki. Była akcja wink Gej przyprowadził sobie chłopaczka herubinka, a tu przyszła jego dziewczyna i gej nagle publicznie szaleje z zazdrości. Załoga się śmieje i też o robocie nie ma mowy. O takich normalnych rzeczach jak przyprowadzanie naiwnych dziewuszek w celu "wylansowania", a de facto podupczenia za friko już nawet nie wspominam.

              Szczytem wszystkiego była branża mody. Znałem gościa co był technicznym i miał klucze od studia fotograficznego pewnej znanej agencji. Na dyskotekach wciskal kity, że jest znanym fotografem, brał w nocy te panny i jechali na "sesję foto". Na widok mega wypasionego profesjonalnego studia każda dawała pupy w ciągu trzech sekund.
            • mama-ola Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 13:29
              > Dlatego ja uważam że powinna być a przynajmniej w każdej dobrej/przyzwoitej firmie jakaś kontrola nad tym

              "Zatrudnię na stanowisku kontrolera ds. romansów"?...
    • paniszelka Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 09:45
      Jak to ludzie lubią się innymi interesować. U mnie ostatnio wszystkich ciekawi moja macica.Babcia,wszelkie ciotki,sąsiadka a nawet sprzedawczyni w sklepie.
      • hosta_73 Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 10:32
        A co, na wierzchu ja masz, czy jak?
        • memphis90 Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 13:02
          Gdybym zobaczyła macicę noszoną na wierzchu, to na 100% też bym zapytała 😜
          • hosta_73 Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 16:10
            No właśnie 😊
      • fukka Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 16:09
        Nie interesuje mnie życie. Nie jestem plotkara, nie obmawiam i nigdy nikogo do takich czynności nie prowokuje. Oceniam sytuacje w pracy, która łatwa nie jest dla mnie i całego zespołu z uwagi na zachowanie obydwojga. Prywatnie mogą się hańbic nawet na ławce przed kościołem w czasie niedzielnej sumy - wrażenia to na moim języku by nie zrobiło.
        • fukka Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 16:09
          Nie interesuje mnie ich życie prywatne - miało być.
      • fukka Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 16:10
        W sensie kiedy dziatwa czy o co kaman? 😂
    • riki_i Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 11:33
      Mięta, pipa, pytąg smile

    • memphis90 Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 13:01
      Ale zdecyduj się : panna czy mężatka z dziećmi?
      • fukka Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 16:02
        Mężatka z dziecmi, panna nazwałam ja bo tak nazywam dziewczyny/kobiety. Ot takie osobiste nazewnictwo 😜
        • memphis90 Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 23:21
          Jak rozumiem mające wykazać Twoją głębokoą pogardę uncertain
          • fukka Re: Bezczelny romans w pracy 19.07.18, 08:57
            Zle rozumiesz.
    • conena Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 13:10
      mięta, pipa - to jeszcze rozumiem, ale "pytag lepszy na obczyźnie" mnie przerósł.
      • fukka Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 16:03
        Miałam na myśli inne otoczenie niż pielesze domowe 😜
    • obrus_w_paski Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 19:57
      U mnie jeszcze „gorzej”- moi dość bliscy współpracownicy, jednocześnie mój dobry kolega i całkiem dobra znajoma, oboje w związkach. Przespali sie, pani się mnie pochwaliła snując marzenia o rzuceniu męża i wspólnej świetlane przyszłość z kolega, a pan kolega się szybciutko wypiął, mówiąc uprzejmie ze „było cudownie ale zapomnij o ciagu dalszym”.
      Koleżanka mi ryczy, kolega udaje ze nie wie ze ja wiem, a ja jestem na obydwoje wściekła, bo muszę z nimi pracować a nie bawić się w takie idiotyzmy .
      • obrus_w_paski Re: Bezczelny romans w pracy 18.07.18, 19:57
        Nie mówiąc o tym, ze znam i Lubie partnerów obydwojga i
        • annajustyna Re: Bezczelny romans w pracy 19.07.18, 07:03
          No to faktycznie porażka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka