Dodaj do ulubionych

Baby durnieją

21.09.18, 21:22
Od pewnego czasu spotykam się z sytuacjami w których tracę wiarę w inteligencję płci pięknej. Przytoczę tu parę krótkich dialogów po których miałam ochotę jedynie walić głową w ścianę.

W sklepie mięsnym. Zainteresowała mnie "szynka" drobiowa. Pytam ekspedientki:
- Z czego jest ta "szynka"?
- No szynka.
- Ta... Jasssne. Ale z jakiego zwierzaka ta "szynka"?
- Nooooo zzzzz (patrzy na ściągawkę) Z drobiu!
- A z jakiego konkretnie drobiu?
- No przecież z drobiu!
KURTYNA

Obserwuj wątek
    • bulzemba Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:23
      Sklep meblowy. Oglądam stół.
      - Z czego jest ten stół? - dziewczę podchodzi, patrzy i niepewnie stwierdza odkrywczo:
      - No... eee... z drewna!
      Ręce mi opadły. Autentycznie.
      - Dobrze. TO już wiemy, że to drewno ale JAKIE?
      - Jasnobrązowe.
      - Droga pani, mi chodzi o gatunek.
      Dziewczyna poszła się dowiedzieć. Mebel się spodobał. Kupiłam, tylko na paragonie widnieje zupełnie inny gatunek niż to co dziewczę zadeklarowało.
      • bulzemba Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:24
        W bibliotece oglądam dział książek dźwiękowych na płytach. Poustawiane w sposób dla mnie zagadkowy: ani wg autora tekstu ani wg tytułu. Pytam bibliotekarki:
        - Jak są poukładane te płyty?
        - Stoją na szafce.
        - Widziałam, że szafa z nimi stoi w tamtym pokoju ale jak są one uporządkowane?
        - Numerami.
        - Jak numerami? - kobieta patrzy na mnie jak na głupią.
        - Od najmniejszego numeru do największego.
        - A jak są przyporządkowane numery do danej pozycji?
        - Od najstarszego do najmłodszego. Numeru. Wg kolejności przybywania do biblioteki
        • bulzemba Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:25
          Ale żeby nie było, że durnieje się na starość. Moja córka jechała na wycieczkę komunikacją miejską. Dzieci mają być zaopatrzone w bilety. Opiekunka odpytuje dzieci po kolei. Jedna dziewczynka się chwali:
          - A ja nie mam biletu!
          Opiekunka panika, ja i parę matek nurkujemy do portfeli by wspomóc dziecko. Mała kontynuuje:
          - Ale mam kartę miejską (która jest właściwie biletem miesięcznym).
          • bulzemba Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:28
            Rozmawiam z koleżanką
            -Moja córka ma fatalny plan lekcji. Wyobraź sobie, że kończy po dziesiątej lekcji.
            -No to fajnie szybko jest w domu.
            -???
            -No skoro kończy grubo przed południem...
            -Ale ona nie kończy lekcje po godzinie dziesiątej tylko po LEKCJI dziesiątej.
            • hanusinamama Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:51
              Moze nie dosłyszała...nie wiem ze ty sie we wszystkich doszukujesz braku inteligencji. Moze ustalmy ze bulzemba jesy wyjątkowo inteligentna, 90% społeczenstwa do pięt nie dostaje...
          • princesswhitewolf Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:29
            No tu raczej wy nie mysleliscie by poczekac do konca zdania
            • bulzemba Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:38
              ona zakończyła zdanie. Tylko myśli zero-jedynkowo. Nie pierwszy raz zauważyłam, że teraz małoletnie są patologicznie wręcz dosadne. Łopatologiczne.
              • hanusinamama Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:52
                Nie, dla dziecka w tym wieku normalne "nie ma biletu, ma kartę miejską". Z ksiezyca spadłaś...a nie twoje pewnie nad wyraz inteligentne nigdy takie tekstu nie rzuciło (lub podobnego).
                • taki-sobie-nick Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:58
                  hanusinamama napisała:

                  > Nie, dla dziecka w tym wieku

                  W jakim wieku?
                  • milva24 Re: Baby durnieją 21.09.18, 22:01
                    Pewnie w takim, żeby do pilnowania poza opiekunką musiało jeszcze jechać kilka matek. Obstawiam początek podstawówki.
                • bulzemba Re: Baby durnieją 21.09.18, 23:46
                  Niestety moja córka też durnieje.
                  Mają w szkole zakaz piasania w podręcznikach. Siada do zadań domowych, otwiera książkę, bierze pióro... Na moje pytanie "czemu to robi" mówi, że nauczycielka kazała zrobić zadanie nr X str Y. Jest pewna, że w książce. Nauczycielka owszem podała zadanie z książki, ale nie wpadła na to by dzieciom owiedzieć, że tak jak zwykle mają to przepisać do zeszytów.
                  • bulzemba Re: Baby durnieją 21.09.18, 23:51
                    A wpadłybyście, że jak nauczyciel mówi " nauczcie się tego co jest podkreślone" dzieciak nauczy się tylko haseł, bez definicji? Ona tak zupełnie serio.
                    Oba numery wykręciło niestety niezależnie kilkoro dzieciaków.
                  • amsterdama Re: Baby durnieją 22.09.18, 12:11
                    Sprawdź, czy to na pewno dziewczynka? Moje córki by tak nie zrobiły.
                    • amsterdama Re: Baby durnieją 22.09.18, 12:26
                      To a propos córki bulzęba.
          • gryzelda71 Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:36
            No dziecko nie miało biletów, wiec skąd to oburzenie?
        • princesswhitewolf Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:28
          Drobiazg w porownaniu z facetami:Facet nr 1: a moje dziecko zjadlo peta z pod lawki jak sie nim zajmowalem i nie zauwazylem
          facet nr 2: to nic... Mi raz wpadlo do ubikacji gdy mialo 6 miesiecy

          Facet nr 3: eee tam, ja to w zeszlym tygodniu przyprowadzilem przez pomylke cudze a nie swoje dziecko z przedszkola
        • yenna_m Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:34
          Ten i pozostale 2 przyklady powyzej to nie zdurnienie. Tylko zwykły brak profesjonalizmu i nieznajomość oferty sklepu. Sprzedawca powinien poznać towar i umieć odpowiedzieć na pytania klienta.
          • katja.katja Re: Baby durnieją 22.09.18, 12:04
            Kiedyś starsza Pani zapytała ekspedientkę w piekarni czy rogaliki na wagę są drożdżowe.
            Dziewczyna wzięła jaką etykietę, a ponieważ nie było tam zapewne określenia czy są drożdżowe czy nie zaczęła po prostu czytać głośno cały skład: mąka, cukier, drożdże...
            Innym razem pijaczek chciał kupić 0,75 wódki X. Mówi do ekspiedientki: Poproszę wódkę X. - Jaka pojemność? 3/4 Ekspedientka po rozejrzeniu się na półkach stwierdziła, że nie ma. Pijaczek, że jest - tam za Panią, pojemność 3/4. Ekspedientka, że nie ma. W końcu zrezygnowany pijaczek: 0,75. Tym razem podała big_grin Ciekawe czy w końcu sama się domyśliła, czy pomyślała, że pijaczek jest głupi, bo 3/4 - nie ma takiej pojemności tongue_out
      • taki-sobie-nick Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:28
        bulzemba napisała:

        > Sklep meblowy. Oglądam stół.
        > - Z czego jest ten stół? - dziewczę podchodzi, patrzy i niepewnie stwierdza od
        > krywczo:
        > - No... eee... z drewna!
        > Ręce mi opadły. Autentycznie.
        > - Dobrze. TO już wiemy, że to drewno ale JAKIE?
        > - Jasnobrązowe.
        > - Droga pani, mi chodzi o gatunek.
        > Dziewczyna poszła się dowiedzieć. Mebel się spodobał. Kupiłam, tylko na paragon
        > ie widnieje zupełnie inny gatunek niż to co dziewczę zadeklarowało.

        Pozwolę sobie.


        Za PRL byli fachowi sprzedawcy, ale nie było towaru. Teraz jest odwrotnie. tongue_out

        Czego oczekujesz od dziewczęcia, które właśnie załapało pierwszą fajną pracę i nie zna się na niczym, z drewnem włącznie?

        Ona ci bardzo cenną informację dała, wszak stół mógłby być z plastiku albo płyty wiórowej.

        Ps. Jakie drewno?
        • bulzemba Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:32
          sosna.
          • beneficia Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:38
            Sosny sama nie rozpoznałaś a na dziewczynę najezdzasz?
            • semihora Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:42
              Trafiony zatopiony wink
              • taki-sobie-nick Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:47
                semihora napisała:

                > Trafiony zatopiony wink

                Nie bądźcie takie mądre, rodzaj drewna jest niełatwo rozpoznać.

                Takie rzeczy, jakich oczekuje Bulzemba, to były w czasach, kiedy stoły sprzedawał stolarz, a szynkę - producent tejże szynki (nie szynkarz, wbrew pozorom!).
                • kura17 Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:50
                  > Nie bądźcie takie mądre, rodzaj drewna jest niełatwo rozpoznać.

                  sosna jest jednym z najłatwiejszym drewnem do rozpoznania.
                  • kura17 Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:51
                    > > Nie bądźcie takie mądre, rodzaj drewna jest niełatwo rozpoznać.
                    >
                    > sosna jest jednym z najłatwiejszym drewnem do rozpoznania.

                    chyba mi gramatyka nie wyszła, poprawisz? wink

                    ... jednym z najłatwiejszych rodzajów drewna ...
                • milva24 Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:53
                  szynkę - producent tejże szynki (nie szynkarz, wbrew pozorom!).

                  wink swoją drogą ciekawe czy jeszcze ktoś na codzień używa słowa wyszynk.
                  • nickbezznaczenia Re: Baby durnieją 21.09.18, 22:23
                    Używam.
                  • taki-sobie-nick Re: Baby durnieją 21.09.18, 22:59
                    milva24 napisała:

                    > szynkę - producent tejże szynki (nie szynkarz, wbrew pozorom!).
                    >
                    > wink swoją drogą ciekawe czy jeszcze ktoś na codzień używa słowa wyszynk.

                    Nie, za to używam słowa "gwoli".
              • bulzemba Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:51
                jak jest drewno bejcowane i fornirowane to można się przejechać
                • 35wcieniu Re: Baby durnieją 21.09.18, 22:01
                  Fornirowana sosna. Na bank. big_grin
            • alpepe Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:47
              10/10
      • piepe Re: Baby durnieją 22.09.18, 00:14
        No ale zaraz. Świadomy konsument wie, jaką umowę (sprzedaży) podpisuje, nie zdaje się na namowy sprzedawcy, przecież to lamerskie i nieodpowiedzialne - chyba nie chciałabyś być porównywana do frankowiczów.
    • hanusinamama Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:49
      Miałam technologie miesa przez 2 semetry na studiach i powiem ze z technologicznego punktu widzenia szynka powinna byc li i jedynie ze swinki. Kazde drobiowe, weołowe czy inne nie sa tak naprawde szynkami.
      • taki-sobie-nick Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:49
        hanusinamama napisała:

        > Miałam technologie miesa przez 2 semetry na studiach i powiem ze z technologicz
        > nego punktu widzenia szynka powinna byc li i jedynie ze swinki. Kazde drobiowe,
        > weołowe czy inne nie sa tak naprawde szynkami.

        A czym?
        • hanusinamama Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:54
          Wędliną ale nie szynką.
          • milva24 Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:57
            A jak nie wędzone to też wędlina?
          • taki-sobie-nick Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:59
            hanusinamama napisała:

            > Wędliną ale nie szynką.

            A.
      • jematkajakichmalo Re: Baby durnieją 21.09.18, 22:24
        Tez mi sie cos tak kojarzy. To chyba u nas przyjelo sie, ze szynka to po postu mieso z dudy, obojetnie z jakiego zwierzecia.
        Mieszkam w Niemczech i tu jak sie powie szynka to szynka, tylko wieprzowa. Nie ma innej szynki.
        • ania-z-lasu Re: Baby durnieją 22.09.18, 07:54
          We Francji koegzystują dwie nazwy, z tego co widzę, jeśli chodzi o szynkę inną niż wieprzowa. Dla ludzi jedzących szynkę wieprzową, jest np. pierś z indyka, dla ludzi nie jadających szynki wieprzowej, bo niekoszerna lub nie halal, jest szynka z indyka. Podobnie z kurczakiem. Czyli dla wszystkożernych jest odrębny produkt, dla selektywnych, substytut wieprzowiny.
    • taki-sobie-nick Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:49

      > W sklepie mięsnym. Zainteresowała mnie "szynka" drobiowa. Pytam ekspedientki:
      > - Z czego jest ta "szynka"?
      > - No szynka.
      > - Ta... Jasssne. Ale z jakiego zwierzaka ta "szynka"?
      > - Nooooo zzzzz (patrzy na ściągawkę) Z drobiu!
      > - A z jakiego konkretnie drobiu?
      > - No przecież z drobiu!

      Producent napisał, że z drobiu. Ale powinna, swoją drogą, powiedzieć, że nie ma takiej informacji na banderoli.
      • edycja_kopiuj_wklej Re: Baby durnieją 21.09.18, 21:54
        Ale kurczak czy indyk to raczej nie ma miesa na tylku zeby zrobic z tego szynke
        • konsta-is-me Re: Baby durnieją 21.09.18, 22:11
          A jak producent zprzedaje wyrob, pod nazwa "szynka drobiowa" to co sprzedawca ma zrobic??
          • konsta-is-me Re: Baby durnieją 21.09.18, 22:11
            Sprzedaje*
            • solejrolia Re: Baby durnieją 21.09.18, 22:22
              To tylko nazwa handlowa, i to dość ...niepoprawna.
              Coś jak "schab po żydowsku" tongue_out
    • bialeem Re: Baby durnieją 22.09.18, 00:09
      Nie rozpoznać gatunku drewna też o jakiejś specjalnej wiedzy nie świadczy, a jak "szynka" była z drobiu, to pytanie było raczej zasadne. Na ściągawkach jest % skład ale nie gatunkowy.
    • piepe Re: Baby durnieją 22.09.18, 00:21
      Język ewoluuje - tutaj akurat zgodnie z naturą. Tak samo jak adidas jest określeniem butów sportowych, tak szynka jest określeniem najlepszej części zwierzęcia. Nie trzeba pisać "kiełbasa z piersi indyka", tylko można sobie napisać "szynka drobiowa", zwłaszcza, że pierś kurza jest generalnie dość nieciekawa w porównaniu z udkami świni. Zresztą nawet nie wiem co jest najlepszą częścią drobiu - może udko właśnie, czyli szynka wink
      • minniemouse Re: Baby durnieją 22.09.18, 04:13
        Ok a takie tofurki?
        no kiedys szynka była tylko z szynki wink a teraz sa i wołowe i drobiowe i basta!
        i tak dobrze ze nie z ryby bo jakby miały smak jak kiedys PRL-owskie kiełbaski rybne to chybabym spawiowala.

        Minnie
    • kachaa17 Re: Baby durnieją 22.09.18, 09:36
      To w większości są niedopowiedzenia i po prostu błędy w komunikacji. Ludzie są różni i różnie świat postrzegają. Ja np. tez miałam taką sytuację. Jestem w grupie fotograficznej i ktoś z grupy zarzucil post: jest ktoś chętny jutro jechać na wschód? Ja się zadeklarowałam bo myslalam, ze chodzi o kierunek - mieszkam dość blisko wschodniej granicy i myślałam, że to właśnie pdostawy granicę będzie wyprawa a okazało się, że chodzi o wschód słońca co wyszło przy omawianiu szczegółów.
    • asmarabis Re: Baby durnieją 22.09.18, 09:46
      Jak na metce pisze drobiowa to chyba to mieszanka resztek z drobiu?
      POmylila ci sie rozmowa ze sklepowa z jakims kolkiem filozoficznym?
    • katja.katja Re: Baby durnieją 22.09.18, 11:59
      To kwestia pracowników usług generalnie, a nie płci.
    • anoreska Re: Baby durnieją 22.09.18, 12:26
      Nie wiem czy to przykład zdurnienia ale mnie rozśmieszył. Siedzę w bibliotece uczelnianiej , przy regałach stoi kobieta i przegląda książki - nie wyjmuje ich ze swoich miejsc tylko tal lekko ukośnie odgina grzbiety , żeby łatwiej się czytało tytuły. Bibliotekarka łypie nieprzyjaznym okiem , raz i drugi , potem głośno mówi , że nie można wyciągać książek. Kobieta po angielsku stwierdza , że nie rozumie. Bibliotekarka wolniej i głośniej powtarza , że nie można wyciągać książek. Robi marsową minę. Kobieta zmieszana przeprasza( po ang oczywiście ) i jeszcze raz mówi , że niestety nie rozumie. Bibliotekarka jeszcze wolniej , skandując i prawie krzycząc : NIE MOŻ-NA WY-CIĄ-GAĆ KSIĄ-ŻEK Z PÓŁ-EK , TRZE-BA PO-DEJŚĆ DO LA-DY I WY-PO-ŻY-CZYĆ !!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka