bulzemba
21.09.18, 21:22
Od pewnego czasu spotykam się z sytuacjami w których tracę wiarę w inteligencję płci pięknej. Przytoczę tu parę krótkich dialogów po których miałam ochotę jedynie walić głową w ścianę.
W sklepie mięsnym. Zainteresowała mnie "szynka" drobiowa. Pytam ekspedientki:
- Z czego jest ta "szynka"?
- No szynka.
- Ta... Jasssne. Ale z jakiego zwierzaka ta "szynka"?
- Nooooo zzzzz (patrzy na ściągawkę) Z drobiu!
- A z jakiego konkretnie drobiu?
- No przecież z drobiu!
KURTYNA