Dodaj do ulubionych

Piesek ze schroniska

15.12.19, 17:41
Konkretnie jamniczka, została adoptowana do rodziny posiadającej juz cztery psy. Zapoznanie przebieglo spokojnie, ale kolejnego dnia doszło do awantury, labka rzuciła się na jamniczke, reszta dołączyła i jamniczke ledwie odratowano. Teraz jest w lecznicy, pocerowana dochodzi do siebie. Nowa właścicielka boi się ją wziąć z powrotem, wiec psina pewnie wróci do schroniska sad
Wczoraj usłyszałam te historie i ciągle myśle o tej biedaczce... podobno chciała się po prostu przyłączyć do zabawy. Biedna, cieszyła się, ze dostała dom, a tu znowu ból i poniewierka sad
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 17:49
      Serce się kraje. Rozpuściłyście wici wśród znajomych? Na FB?
      Prawie 10 lat temu przygarnęłyśmy z córką małą suczkę-kundelkę, której groził powrót do schroniska - pamiętam, ze bardzo nie chciałam, zgodziłam się, jeśli nikt inny nie weźmie, z wielkimi oporami, no i mamy to szczęście, ani przez chwilę nie załowałam, nigdy.
      • default Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 18:03
        Ja osobiście nic nie rozpuszczałam, myśle ze nowa, niedoszła właścicielka to robi, narazie spytała mojego męża, bo akurat był tam przejazdem (to daleko od W-wy) . Stąd znam sprawę.
        Przyszło mi na myśl oczywiście, ze my ją weźmiemy, ale póki co nie wiem dokładnie jaki jest jej stan zdrowia, sama mam trzy suki, z czego jedna dość wredna i dominująca, a w ogóle to jest ponad 500 km od W-wy sad
    • kosmos_pierzasty Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 17:52
      Bardzo to smutne sad
    • majenkir Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 17:57
      Może tutaj znajdzie się jakaś dobra dusza, która weźmie bidulkę? 😢 Chętnie bym przygarnęła, ale za daleko..
    • sofia_87 Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 18:02
      Podejrzewam, że za szybko psy pozostawiony same i za bardzo im zaufano, powinna być początkowo odseparowana od stada.
      Może behawiorysta by pomogł , choć nie wiem czy psy ja teraz zaakceptuja.
      Opisz historie na fb daj nam namiary na pieska, może się uda znaleźć jej dom, choć po tym wszystkim to raczej jako psiej jedynaczce
    • hrabina_niczyja Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 18:12
      Debile. Jak można adoptować psa i iść do pracy. Nie pomyśleli? Noż kurna przecież trzeba było zapoznawac psy pod nadzorem. Słów brakuje jednym słowem.
      • rozalia_olaboga Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 18:22
        A gdzie wyczytałas, że poszli do pracy?
        U nas to były sekundy... Psy szły spokojnie i nagle jeden był w pysku drugiego!
        Gdyby właściciele byli w pracy, pewnie jamnik by nie przeżył.
        • berdebul Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 18:52
          W sekundę, to wydaję komendę „puść” i wszystko jedno co ma mój pies w pysku, kota, innego psa, zabawkę, ma to puścić. uncertain Nie wyobrażam sobie wspólnego rozszarpywania innego psa.
          • rozalia_olaboga Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 21:37
            Chodzilo mi o to, że atak następuje w sekundę i nie trzeba do tego iść do pracy... A kolejne parę sekund wystarczy, żeby jamnikowi zrobić krzywdę.
            (Nasz nowy pies na szczęście po tym incydencie okazał się aniołem łagodności, nigdy więcej nie przejawiala agresji.)
          • maly_fiolek Re: Piesek ze schroniska 16.12.19, 14:59
            Och jaka wspaniała jesteś, pani perfekcyjność.
            Z pewnością to będzie sekunda, taki z ciebie szybki Bill.
            Po usłyszyszeniu ujadabnia psów na podwórku potrzebujesz czasu na założenie czegoś na siebie, przejście do drzwi, podejście do miejsca gdzie są psy i krzyknięcie.
            A i to może nie podziałać.
            Miałaś kiedyś psa w amoku? Zapytaj behawiorysty jaka jest szansa że dobrze ułóżony pies zareaguje, zwłaszcza jeśli dookoła hałasuje trójka pozostałych.
            • berdebul Re: Piesek ze schroniska 16.12.19, 20:25
              Nie trzymam psów na dworze, bo nie jestem mentalnym wsiurkiem.
              Żyłam ze szkolenia psów, wiec wiem ile można osiągnąć treningiem. Puszczanie na komendę, czy przerywanie ataku to nie jest szczególny wyczyn.
              • maly_fiolek Re: Piesek ze schroniska 17.12.19, 07:40
                No cóż, jesteś mentalnym blokersem z ograniczoną zdolnoscią pojmowania rzeczy. Trudno.
                Jakoś nie chce mi się wierzyć że byłaś szkoleniowcem, skoro nie potrafisz odróżnić przerwanie ataku (na komendę) pojedynczego psa od zapanowaniem nad psem w sforze.
              • prezent_urodzinowy Re: Piesek ze schroniska 17.12.19, 13:31
                Berdebul, ogarniasz że niektórzy mają podwórka i psy same sobie wchodzą i wychodzą?
                Jak na psiego szkoleniowca, masz chyba bardzo ograniczoną wyobraźnię i nie przyjmujesz do wiadomości, że różne są domy i różne psy.
      • maly_fiolek Re: Piesek ze schroniska 16.12.19, 14:49
        Słów brakuje jak ludzie nie potrafią czytać ze zrozumieniem i dopowiadaja sobie nie wiadomo co.
        Poza tym nie jest tak łatwo rozdzielic gryzące się psy. Sprawę utrudniała pewnie ucieczka tego jednego przed resztą.
        • sofia_87 Re: Piesek ze schroniska 16.12.19, 14:59
          Jamniczka, która dopadla labradorka, a potem dolaczyly trzy inne psy raczej nie miała szans na ucieczke...
        • hrabina_niczyja Re: Piesek ze schroniska 16.12.19, 21:53
          Kurde to się psów tak nie puszcza luzem od startu. Chcesz przykład? Miałam shihtzu anielice. Przyjechała do mnie moja siostra z maltanczykiem i weszli, psy się już znały, widzialy wielokrotnie, nic się nie stało, więc generalnie spoko. Nagle słyszę odgłosy awantury, krzyczę Henio nie gryź Heli. Nagle moim oczom ukazuje się moja anielica siedząca na maltańczyku, a w pysku trzyma jego ucho i na dodatek bije go łapą po głowie. Szczęściem małe to i krwi nie było, ale jednak. Widocznie uznała, że Henio wlazl na jej terytorium i jej się nie podoba. Tu dodatkowo mały pies przeciwko 4 dużym.
          • maly_fiolek Re: Piesek ze schroniska 17.12.19, 07:47
            Zostawianie samych po jednym dniu razem to nie jest od startu.
            Zdarza mi się 'przechowywać' psy znajomych i zwykle jedna godzina wystarcza na sprawdzenie czy pasują.
            Pies to jednak nieprzewidywalne zwierzę, raz zdarzyło się że po tygodniu od przyjęcia suczka sąsiada miała cieczkę i było gryzienie sad.
            Najmniej problemów sprawiają psy wykastrowane.
    • rozalia_olaboga Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 18:19
      U nas było podobnie, z tym że poszkodowanym był jamnik-rezydent... Zostały oba. Dzwoniłam do fundacji, z której był nowy pies (owczarek). Był to pierwszy i ostatni incydent.
      Jeśli masz kontakt z właścicielką podpowiedź jej może, że jest fundacja SOS Na ratunek jamnikom. Może tam wezmą jamniczke i będa jej szukać domu... Biedulka sad
    • default Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 18:23
      I w ogóle poczułam się przytłoczona, bo zaraz po tej historii dostałam mmsa od męża z tym zdjęciem i pytaniem "chcesz któregoś?" - suczka jego siostry się oszczeniła, to jakieś skundlone bichony (mama na kolejnym zdjęciu)
      • majenkir Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 18:35
        o bogowie... uncertain
      • ykke Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 18:39
        default napisała:

        > I w ogóle poczułam się przytłoczona, bo zaraz po tej historii dostałam mmsa od
        > męża z tym zdjęciem i pytaniem "chcesz któregoś?" - suczka jego siostry się osz
        > czeniła, to jakieś skundlone bichony (mama na kolejnym zdjęciu)

        Dlaczego ludzie są tak głupi, dlaczego pozwalają rozmnazac się swoim psom? Jest tyle psich nieszczesc. Nie pojmuję.....
      • elle_du_jour Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 18:47
        Zdumiewa mnie jak ludzie zrywają się z choinki z tym rozmnażaniem nierasowych psów. Ciągle! Nadal! Ile lat jeszcze potrzebują?! Tyle się o tym mówi, trąbi wszędzie. 20 lat temu był pies w mojej rodzinie (znajdka : ). Już wtedy gdzie się nie obróciłam, by czegoś się o psach dowiedzieć czytałam, słyszałam, że PODSTAWA TO NIE ROZMNAŻAĆ.
        • default Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 20:13
          Te szczeniaki to chyba wynik niedopilnowania, raczej świadomie jej nie dopuścili. Czemu nie była wysterylizowana ? Ano pewnie dlatego, ze "przecież się upilnuje" uncertain
          • elle_du_jour Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 20:28
            Rozumiem : (
            Ale teraz namówcie siostrę na sterylkę dla suni koniecznie. Pewnie będzie opór, ale może niekoniecznie, ta nieszczęsna wpadka jako nauczka może zadziała.
            • szmytka1 Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 20:38
              Albo regularnie podawac zastrzyki. Zastrzyk kosztuje 30 zl. Ustawic przypomnienie w telefonie.
              • default Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 21:01
                Zastrzyki to prosta droga do ropomacicza. Tylko sterylka.
            • michalinalis Re: Piesek ze schroniska 16.12.19, 21:43
              Jakby to była wpadka, to po akcji zabraliby ją do weta na zastrzyk i ciąży by nie było. Musieli widzieć, raczej jej samej nie puszczają, na łańcuchu nie trzymają.
              • lauren6 Re: Piesek ze schroniska 16.12.19, 23:32
                Też nie wierzę we wpadkę. Zawsze w takiej sytuacji istnieje opcja sterylizacji połączonej z aborcją.
                Po prostu kolejni mundrzy z serii "suczka dla zdrowia raz w życiu musi mieć szczeniaki".
              • default Re: Piesek ze schroniska 17.12.19, 07:56
                >>>>. Musieli widzieć, raczej jej samej nie puszczają

                No właśnie często łazi sama po terenie, to duża posiadłość (gospodarstwo), w domu jej nie zamykają, ma swobodę - ale oczywiście nie upieram się, może i z premedytacją to było, ręczyć nie mogę.


    • berdebul Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 18:54
      Nowa właścicielka powinna się wykazać i znaleźć jej nowy dom, a nie zwrócić do schroniska. uncertain

      • raczek47 Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 18:57
        Rany ,zrób coś, ona nie może wrócić do schroniska 🙁🙁🙁
      • lauren6 Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 19:03
        A jak nie znajdzie to co? Pies ma wrócić do 4 psów, które prawie go zagryzły? W okresie przedświątecznym niektóre schroniska w ogóle wstrzymują wydawanie psów by nie szły do nieodpowiedzialnych ludzi jako prezenty świąteczne. Wstrzymałabym się z radami "niech się wykaże".
        • default Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 19:48
          Wszystkie jej psy są ze schroniska, w dodatku z tego samego, wiec jest tam osobą znaną i niejako sprawdzoną. Jamniczke sami jej polecili, bo źle znosi schronisko i "pani weźmie, pani Zosiu, bo się tu pies zmarnuje" sad No i nie wyszło....
          • malia Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 19:53
            Może na. pisz, jaki to kawałek Polski, może się ktoś zdecyduje jak miał blisko
            • default Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 20:03
              Dolny Śląsk.
              Ale narazie czekam na dalsze informacje, może jest juz jakiś plan, inny niż oddanie z powrotem do schroniska.
              • berdebul Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 20:31
                jak poważnie poraniona, to schronisko to najgorsze co może ją spotkać. sad Daj znać, jak się rozwinęło.
                • michalinalis Re: Piesek ze schroniska 16.12.19, 21:46
                  berdebul napisała:

                  > jak poważnie poraniona, to schronisko to najgorsze co może ją spotkać. sad Daj z
                  > nać, jak się rozwinęło.
                  Najgorsze to jednak byłoby zagryzienie, śmiem twierdzić.
              • lellapolella Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 20:50
                Przez chwilę miałam nadzieję, że te 500 km to w inną stronę... Straszny niefart ma ta jamniczkasad
              • default Re: Piesek ze schroniska 16.12.19, 14:09
                Wczoraj wieczorem miałam info, ze fizycznie psinie lepiej, chociaż rany podobno poważne, ale psychicznie kompletnie siadła.
                Teraz czekam na nowe wieści, w temacie: jak długo powinna jeszcze być w lecznicy i czy są jakieś pomysły co dalej.
                • sofia_87 Re: Piesek ze schroniska 16.12.19, 14:16
                  To niestety było do przewidzenia sad Jeśli nic nie wymysla na miejscu to daj nam znac na forum, może uda się jej znaleźć dom, chyba najlepiej jako jedynaczce. Nie wiesz w jaki wieku jest ta sunia?

                  Ja znalazłam domek dla starszego pieska z lekiem separacyjnym po schronisku u starszej pani domatorki, wiec może i na tamta malutka czeka jej wlasciwy czlowiek
                • elle_du_jour Re: Piesek ze schroniska 16.12.19, 14:18
                  Straszna bidulinka, aż mnie ściska w dołku. Trzymam kciuki.
          • nenia1 Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 19:57
            O kurcze, jaka bida sad
      • maly_fiolek Re: Piesek ze schroniska 16.12.19, 15:00
        Może Ty się wykażesz i przygarniesz zamiast dawać rady z doopy?
    • mikawi Re: Piesek ze schroniska 15.12.19, 20:26
      My właśnie w taki sposób staliśmy się właścicielami suni, która została przywieziona do schroniska z powodu gryzienia się z psem właścicieli. W schronisku dostała łatkę agresywnej do innych psów. Tymczasem to mega przyjazny pies chcący się bawić z każdym człowiekiem i każdym psem. A jej problemem była nie agresja tylko zazdrość i potrzeba maksymalnej uwagi człowieka. Jak to u psiej sieroty. Jak ja zobaczyłam nie mogłam spać na myśl, ze jest w schronisku - pogodna, ufna, radosna. I w ten sposób ona ma dom a my mamy najbardziej kochające stworzenie na świecie.
    • joanna_poz Re: Piesek ze schroniska 16.12.19, 13:46
      okropna historiasad
    • default Re: Piesek ze schroniska 16.12.19, 20:17
      No wiec jest tak: piesek wrócił z lecznicy, jest z powrotem w domu, ale odizolowany (w pokoju na pietrze - reszta na dole) - bo psy rezydenci nadal odnoszą się wrogo. Sytuacja jest tymczasowa, bo znaleziono nowy dom - zapewne w najbliższych dniach jamniorka będzie tam zabrana.
      Gdyby jednak (tfu!) nie doszło to do skutku, to my ją weźmiemy - tak zadeklarował mój mąż. Mam nadzieje, ze nie będziemy musieli, ze uda się tam na miejscu - u nas tez mogłoby być różnie, może nie aż pogryzienie, ale awantury i pyskowanie byłoby na pewno, a ona bidulka juz swoje przeszła.
      Tak wiec kamień mi spadł z serca.
      • sofia_87 Re: Piesek ze schroniska 16.12.19, 20:33
        To dobrze, że tak się skończyło, trzymam kciuki za nowy, dobry domek dla bidulki
      • elle_du_jour Re: Piesek ze schroniska 16.12.19, 20:40
        Wspaniałe wieści, wspaniałe. Ty i mąż jesteście wspaniali, że jesteście gotowi ją wziąć w razie czego.
      • lauren6 Re: Piesek ze schroniska 16.12.19, 23:34
        👍
      • aandzia43 Re: Piesek ze schroniska 17.12.19, 12:18
        Cieszę się smile Napisz jeszcze o dalszych losach jamniczki, czy rzeczywiście udało się z nowym domem i jaki to dom.
      • lellapolella Re: Piesek ze schroniska 17.12.19, 12:30
        Świetna wiadomość, trzymam kciuki, by ta historia skończyła się dobrzesmile
      • maly_fiolek Re: Piesek ze schroniska 17.12.19, 13:45
        I dobrze smile. Moze psy się jeszcze dotrą?
      • majenkir Re: 20.12.19, 02:50
        default napisała:
        > Gdyby jednak (tfu!) nie doszło to do skutku, to my ją weźmiemy - tak zadeklarow
        > ał mój mąż.


        Wiedziałam, że możemy liczyć na Twojego męża 😉😂. To co, można już gratulować? 😜🤪
        • default Re: 20.12.19, 08:00
          Męża zawsze możesz mi pogratulować ! smile
          Natomiast piesek zostaje na Dolnym Śląsku, narazie jest jeszcze w poprzednim domu (odizolowany od reszty), gdzie dochodzi do siebie. Nowi państwo juz byli u niej, zapoznali się i niedługo ją zabiorą. To starsze małżeństwo, zresztą znajomi (czy nawet jacyś powinowaci).
    • michalinalis Re: Piesek ze schroniska 16.12.19, 21:39
      Ciekawe czy zastosowała jakieś techniki wprowadzania do stada, czy beztrosko wzięła czwartego zwierzaka? Na ilość leci czy jak ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka