berber_rock 23.02.20, 17:43 Kurcze. Byleby wypuścili back. Daleko ode mnie ten COVID? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
panna_lila Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 18:15 No co Ty, wolisz wracać niż śmigać dłużej na nartach? Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 18:31 Wypuszczą. W Polsce możecie wylądować na kwarantannie (chociaż to mało prawdopodobne). Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 18:47 W jakiej Polsce? Za jakie grzechy? Do domu wracam przez Szwajcarię, FR i LUX. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 12:35 To po co się głupio pytasz na polskim forum? Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 18:56 Nie jestem w stanie zrozumieć ludzi, którzy wiedzą że jest zagrożenie, że rozlewa się po Europie i podróżują teraz do innych krajów nie w celach służbowych, samolotem itp. i rozprzestrzeniaja dalej to g... Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 19:00 A co tu jest do rozumienia? Mam siedzieć odizolowana w swojej dziupli bo w CN jest jakaś epidemia? Poza tym jakim samolotem? Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 19:07 Odizolowana to możesz zostać teraz. Kilka miast w Lombardii zostało już zamkniętych. Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 19:09 No ale to Nisa stacje narciarskie. Bardziej martwi mnie ze Szwajcarzy się zbiesza i zamkną przejazd. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 22:35 Italy has imposed strict quarantine restrictions in two northern "hotspot" regions close to Milan and Venice. About 50,000 people cannot enter or leave several towns in Veneto and Lombardy for the next two weeks without special permission. www.bbc.com/news/world-europe-51602007 Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 06:46 O granicy pisze - nie, nie zamkneli Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:25 Tak z ciekawości. Odpuscic jedne wyjazd na narty (albo jechać w inne miejsce) bo jest epidamia to jest zamkniecie się w dziupli?? Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:19 Mnie to przypomina wycieczki w góry mimo ostrzeżeń. No bo jak to? No jak to? Przyjechałem, zapłaciłem za kwaterę, urlop mam i mam teraz nie wejść na Rysy? I lezą w góry, cykają zdjęcia żeby było czym się chwalić, a potem płacz, że zejść nie da rady, że spadł, kulasy sobie połamał itp. Brak wyobraźni i arogancja. Jak spadnie i się zabije to pół biedy, bo nikogo za sobą nie pociąga, a tutaj arogancja jest zwielokrotniona, bo pojedzie taka jedna z drugą na narty (no bo jak to?) sama zachoruje, przywlecze chorobę do Polski i innych będzie zarażać. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:21 Kiedsy byłam nad naszym polskim pięknym morzem. 3 dni z rzedu ostrzeżenie zeby na plazy nie siedziec miedzy 11 a 15 bo grozi udarem (upał był masakryczny). My siedzielismy w naszym domku, ewentualnie na hustawce w cieniu drzewa...ale nie. Co chwila karetka zabierała kogoś z plązy, bo przeciez trzeba iśc. Muszę bo się uduszę... Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:31 Chore to jest, ludzie mają wtłoczone do głowy jakiś przymus urlopowy, jakiś utopijny obrazek wypoczynku, że musi być albo plażing, albo narty, albo wspinaczka, albo egzotyczne wędrówki, rejsy, ciekawe fotki obowiązkowe, żeby znajomym kopary poopadały. Bo to wstyd jest tak po prostu nigdzie nie jechać, albo spokojniej wypoczywać w sposób banalny gdzieś na działce, a jak już jesteś nad morzem to plażing obowiązkowy, do omdlenia. I tak latają tymi samolotami w te i nazad, zatruwają powietrze, odkładają kasę na wakacje, pedzą, pędzą, rezerwują, planują (ile to roboty jest!) żeby w końcu klapnąć gdzieś pod palmą na 7 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:38 Niektórzy nie robią tego dla lansu. Od dziecka marzyłam i planowałam wyjazdy. Bliższe i dalsze. Sprawia mi to radość, dodaje energii, nigdzie zdjęciami się nie chwalę. Gdybym żyła dawniej, prawdopodobnie zostałabym włóczęgą, bo nic mnie tak nie męczy, jak ciągle to samo niebo nad głową Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:42 Jak nigdzie się nie chwalisz to jesteś wyjątkiem, wystarczy wejść na FB i pełno fotek z serii gdzie byłem i co jadłem, jak się opaliłem itp. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 15:01 Babciu smsem przesyłam zdjęcia wnucząt na wywczasach. Idealna nie jestem(-) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 15:08 zapewniam Cię, że jest całe mnostwo osob bez konta na FB (ja, moj maż) - co za tym idzie, ani się nie chwalimy, ani cudzego chwalenia nie ogladamy. zresztą umowmy się - narty w Europie, jakiż to lans? Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 15:28 Może w pewnych kręgach standard..., świadczy o przynależności do klasy średniej Dodam: dla mnie w tej chwili nieosiągalne z wielu powodów. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 16:56 MOze nie lans..ale jednak dla niektorych jakis prestiż. Ja usłyszałam ze w PL na nartach sie nie jeżdzi, wstyd...tylko Alpy. Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 17:23 hanusinamama napisała: > MOze nie lans..ale jednak dla niektorych jakis prestiż. Ja usłyszałam ze w PL n > a nartach sie nie jeżdzi, wstyd...tylko Alpy. > Geee skończ z tym lansem i klasa średnia. Nie bierzesz pod uwagę jednej rzeczy: dla mnie góry w pl to 3 tys km jazdy, Alpy - 900 km. Proste? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:32 Ja to usłyszałam od Polaka, ktory w PL góry ma 200 km. Przy czym nie bronie nikomu jeżdzić w Alpach (nawet jezeli tam dalej) czy nawet w Atlasie. Zwyczajnie piszę co słyszałam, ze w PL górach to nie jest jazda... Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 17:28 Żaden wstyd tylko warunki śniegowe , ilość tras, wyciągów, infrastruktura - jest bez porównania. Jeździmy tam bo kochamy narty i nigdzie się tym nie lansujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:13 W Polsce nie ma gwarantowanego śniegu. Zwłaszcza w termini wyznaczonym na ferie. Dlatego jak ktoś ustala wyjazd wcześniej, to celuje w lodowiec. O wiele praktyczniej. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:33 I ja to rozumiem, tak samo jak to ze ktoś zwyczajnie moze lubić Alpy...tylko smieszy mnie twierdzenie, ze prawdziwie jeździ sie tylko w Alpach. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 19:00 Chryste. Prawdziwie jeździ się tyko tam gdzie śnieg, wystarczająco luźno i długie trasy. Może być Ural. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 15:24 barbibarbi napisała: > Jak nigdzie się nie chwalisz to jesteś wyjątkiem, wystarczy wejść na FB i pełno > fotek z serii gdzie byłem i co jadłem, jak się opaliłem itp. Ja nie odbieram takich fotek znajomych jako "chwalenia się" - nie w sensie, że się czymś popisują. Fajnie, że pokazują ładne miejsca, opowiadają ciekawe rzeczy, dzielą się swoją radością itd. Jakiż to lans, że ktoś pojechał na urlop, nie przeginajmy. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 19:09 A co za różnica czy służbowo, turystycznie czy rodzinnie? Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 21:00 To, że jak musisz, to nie za bardzo masz wybór. A jeśli masz wybór, to ograniczasz takie niedawne ryzyko. U mojej córki w szkole tez lansujace się towarzystwo wraca z nart we Włoszech. Mam tylko nadzieję, że inne dzieci nie ucierpią przez czyjś lans. Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 21:11 no i co ludzie mieli zrobić tydzień temu? zajrzeć do szklanej kuli i dowiedzieć się że 5 dni po ich wyjeździe i 2 przed powrotem we Włoszech wzrośnie liczba przypadków koronawirusa ot tak? Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 21:30 O jakim lansię piszesz? IT to najbliższe mojego miejsca zamieszkania stacje narciarskie. No blizsza jest CH ale średnio dostępna cenowo. Odpowiedz Link Zgłoś
aggy80 Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 22:53 Ja jestem w Wogezach to najbliżej od Bxl, ale nie ma śniegu w tym roku, sama dezynfekuje wieczorem klamki wspólnych drzwi w pensjonacie..wykupiłam dużo javela z SuperU a jutro idę po duże zakupy i mam nadzieję, że tu nie dojdzie kwarantanna do soboty, potem powrót do bloku..napisałam do zarządcy, żeby zrobili duże zapasy środków do dezynfekcji, mam nadzieję, że mnie nie wyśmieją.. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 22:12 Lansujące się? Ludzie normalnie żyją, bez histerii, cała Europa ma już siedzieć w domach? Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 11:33 No wiesz, jest jakby to powiedzieć hmm światowa epidemia? Której końca póki co nie widać. I czasem to oznacza konieczność dostosowania się do obostrzeń, w końcu o życie każdego z nas może chodzić, ale co tam, narty w Lombardii wykupione, tak być nie może, ze siedzimy w domu, skargę najlepiej złóż. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 11:48 Dziś w TV słyszałam wypowiedź jakiegoś pana, która sugerowała, że to wszystko niewiele da i raczej powinniśmy nastawić się na życie przez kilka lat w świecie z koronawirusem. A Pinkos z GIS rano powiedział, że w samym Wuhan już zaczęli nieco luzować zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
obrus_w_paski Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 16:00 Ale autorka przecież chyba JEST W CHWILI obecnej w Lombardii na nartach . Skąd miała te kilka dni temu wiedzieć, co się będzie działo? Ty, oprócz niejezdzenia do Włoch i Chin, corobisz żeby nie propagować wirusa? Bo z tego co słuchać z Włoch, to nie powinnaś spotykać się ze znajomymi (pacjent 1), chodzic do barów (ojciec kolegi pacjenta nr 1), uprawiać sportu (kolega żony pacjenta nr 1) i do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:39 Tzn niepojechanie na narty....to siedzenie w domu? Bo np ja miałam leciec do Włoch...na weekend niedługo. Nie lecimy. Czy to znaczy ze siedze w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 07:42 Regularnie spotykam się z trzema osobami, które z racji pracy regularnie są w Lombardii, powiedzmy, że spędzają tam połowę, a często więcej, tygodnia. Mają dzieci, które chodzą do przedszkola/szkoły. Takich ludzi jest wielu, myślę, że problem ludzi wracających z nart na tym tle jest marginalny. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 09:16 Lansem jest wyjazd na narty do Włoch? Im dłużej Cię czytam, tym bardziej zgorzkniałe są Twoje posty. Odpowiedz Link Zgłoś
riskylea Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 16:14 A skąd wiesz, że to lans? Niektórzy po prostu jeżdżą na narty za granicę, bo wolą tamtejsze stoki, warunki, nastawienie do turystów. W Polsce ostatni raz na nartach byłam dobre 20 lat temu. Wyjazdów do Włoch nie traktuję w kategoriach lansu, tylko normalnego urlopu. Tak samo jak nie traktuje jako lansu wyjazdów moich znajomych na Bali czy do Tajlandii. A może masz jakiś problem z brakiem dostępności do tego lansu z powodów finansowych? Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 16:25 Zdecydowana większość społeczeństwa nie ma dostępu do tego lansu. Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 16:52 A może potrzeby? Ja w życiu nie byłam na nartach za granicą. Ani w kraju. Nie znoszę sportów zimowych. Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:32 A już myślałam, że to ze mną jest coś nie tak. Byłam kilka razy i uważam, że to było o kilka razy za dużo. Na szczęście mąż i córka też nie lubią nart. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 21:07 Też w życiu nie byłam na nartach (i nie zamierzam). Do Alp mam niecałe 100 km. Jedni lubią, inni nie, i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
riskylea Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 17:08 Co nie znaczy, że należy nazywać to lansem... Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: W Lombardii na nartach 25.02.20, 11:50 szeptucha.z.malucha napisała: > Zdecydowana większość społeczeństwa nie ma dostępu do tego lansu. Ale większośc nie pisze z tego powodu dramatycznych postów na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
kryzys_wieku_sredniego Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 21:41 Luz WHO podało że teraz właśnie rozwiewa się szansa na powstrzymanie wirusa. Wszelkie wdrożone procedury tylko spowolniły rozprzestrzenianie się wirusa ale nie powodują wygaszania epidemii. Także przez kolejne kilka lat będziemy chorować. Nie wiem, jak wirus wkroczy do Polski, to chyba zrobię zapasy strategiczne typu cukier, kasze, mąka, ryż, dżemy, konserwy + leki. I tak mam sppro zawsze ale nic się nie stanie jak będę mieć kilka półek w garażu zapełnionych konserwami ;P Odpowiedz Link Zgłoś
alfa36 Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 22:10 I nie będziesz wychodziła z domu? Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 22:30 Jaki kuzwa lans. Oplacony pobyt w hotelu w Austrii, zaliczka na karnety, bilety na samolot i wypożyczony samochód. Cały rok czekam na wyjazd narciarski. I mam teraz tak łatwo z tego zrezygnowac? Ty lily byś odpuściła i zamknęła się w schronie?! Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:53 hanusinamama napisała: > A jedziesz z dziecmi?? > Nie. I jadę do Austrii, nie do Włoch. Odpowiedz Link Zgłoś
kryzys_wieku_sredniego Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 22:30 Uwierz jak będzie szczyt epidemii to będziesz się bala wyjść na balkon czy taras we własnym mieszkaniu czy domu. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 22:39 I dlatego teraz ma się już zamknąć w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
kryzys_wieku_sredniego Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 22:48 Kto? Wątkodajka? Ja piszę ogólnie o rozwijajacej się sytuacji. Koleżanka nie w Polsce mieszka, jak będzie się źle czuła to otoczą ją opieką, przecież nie odeślą do ojczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
kryzys_wieku_sredniego Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 22:51 A w domach zapewne siedzą Włosi z zamkniętych terenów. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 22:58 Nie, homohominilupus. A że jak przyjdzie co do czego, to trzeba będzie siedzieć, wiadomo, ale jednak chyba jeszcze nie teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: W Lombardii na nartach 23.02.20, 23:38 No, jeszcze nie, ale raczej prędzej niż później, bo dokładamy wszelkich starań żeby przypadkiem nie odwlec tego w czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 00:09 Mogą zamknąć lotnisko w Bergamo, rozważana jest taka opcja. Wtedy pewnie pojedziemy autem, omijając Włochy. Sporo km i kasy w plecy ale w domu się nie zamknę. Chyba, ze jeszcze się coś wydarzy i np w Austrii zamkną granice. 1,5 tygodnia, dużo się może zdarzyć. Ale poraża łatwość wydawania sądów przez niektórych, Jak to głupi ludzie podróżują po świecie zamiast sie zamknąć w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
rozwiane_marzenie Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 06:38 Ale Ty sobie naprawdę nie zdajesz sprawy z zagrożenia i się nie boisz, czy tylko tak piszesz. Jedź, nie zamykaj się, ale nie stwarzaj zagrożenia dla innych. Potrafisz sobie wyobrazić sytuację, że przez wirusa zmarli Twoi najbliźsi, a Ty zostałaś... ? Bo mnie to przeraża. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 07:10 A grypa Cię nie przeraża? Co rok dużo ludzi umiera na grypę i powikłania po niej. Co parę lat jest epidemia (często nie potwierdzana oficjalnie). Rozumiem zagrożenie i fakt, że to nowa choroba, ale takich wirusów jest wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 08:04 Z taka śmiertelnością? Przepił już Sars, świńska i ebolę. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 08:09 To prawda, ale będę się upierać przy tym, że sezonowe grypy też mają sporą śmiertelność. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 08:11 Przy czym absolutnie nie namawiam do lekceważenia sytuacji czy też bagatelizowania, uważam tylko, że nie powinno się nakręcać histerii, bo to już media robią. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 09:19 Przerażający jest stosunek liczby zachorowań, do zejść. Wyższy niż w innych sarsach, ptasich, świńskich i innych grypach. Plus przenoszenie się zanim wystąpią objawy. Stad fuck up we Włoszech. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 09:24 Na 150 chorych na razie tylko 3 zgony... Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:11 25 na intensywnej terapii, to dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:40 Włosi to bardzo stare społeczeństwo, więc i śmiertelność będzie duża. Opieka medyczna pozostawia dużo do życzenia. Nie wiedzą skąd tyle zachorowań, nie wiedzą, kto był tym przypadkiem "0". Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:49 „0” nie znają, ale dużą liczbę zachorowań tłumaczy, przynajmniej częściowo, fakt, że epidemia wybuchła w szpitalu. Mieli pacjenta z zapaleniem płuc, ale nikt nie podejrzewał tego wirusa i traktowali go normalnie, a dalej to już poszło. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:42 Mhm, tylko. Właśnie zmarła czwarta. 25 jest na intensywnej terapii. Odpowiedz Link Zgłoś
nessy Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 15:03 Już był 6sty zgon na północy Włoch. Przed chwilą mówili w radiu. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 09:41 Sars miał 10%, a koronawirus 3%. Jestem ciekawa jak to będzie wyglądało na tym statku, wtedy będzie widać jak to wygląda przy dobrej opiece medycznej, bo w Chinach jest z tym problem. Czytałam o reżyserze i jego rodzinie, zmarli, bo żaden ze szpitali ich nie przyjął. W innych warunkach pewnie cześć z nich by przeżyła. Takie sytuacje zniekształcają obraz. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:55 >Sars miał 10%, a koronawirus 3%. Jestem ciekawa jak to będzie wyglądało na tym statku, wtedy będzie widać jak to wygląda przy dobrej opiece medycznej, bo w Chinach jest z tym problem. Czytałam o reżyserze i jego rodzinie, zmarli, bo żaden ze szpitali ich nie przyjął. W innych warunkach pewnie cześć z nich by przeżyła. Takie sytuacje zniekształcają obraz. Żaden system opieki medycznej nie jest wydolny przy masowych zachorowaniach. Nawet w kraju z bardzo dobrą opieką medyczną może być problem z dostępnością do respiratorów czy innych sprzętów i ludzie, którzy mogliby być z powodzeniem uratowani przy zastosowaniu odpowiedniej opieki medycznej , mogą się tego respiratora nie doczekać. A cholerstwo jest zakaźne, bo ludzie akurat na to nie chorowali, więc łapią bardziej niż grypę. Częściej tez niż grypa (tak się wypowiadał Grzesiowski) powoduje zapalenie płuc, co wymaga właśnie bardziej skomplikowanej opieki medycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:59 W Chinach nie ma powszechnych ubezpieczeń, więc część ludzi odwlekała wizytę u lekarza. To dodatkowy czynnik, który przyspieszył epidemię. Dopiero w którymś momencie państwo stwierdziło, że pokryje koszty leczenia chorych. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:12 Milka tylko sezonowa grypa jest dobrze poznana a tu niewiele wiesz o tym wirusie. Nie wiesz ile żyje poza organizmem? Nie wiesz jakie środki odkażające na niego działaj (przykład chin pokazuje, że nie wszystkie)? Testy też nie dają odpowiedzi, że chory jest chory co też pokazuje, że tak naprawdę diagnostyka jest bardzo trudna. Nie ma statystyk, kto na wirusa choruje a kto nie (wiadomo, że jest to zaskakująca mała liczba dziec i osób do 40 roku życia ale oficjalnych statystyk nie ma!) Na grypę możesz się zaszczepić. Na koronawirusa jeszcze nie i leczenie ma charakter eksperymentalny. W przypadku grypy masz dobrze przebadanych i z powodzeniem stosowany Tamiflu. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:20 W szczepienia przeciw grypie nie wierzę, ich skuteczność jest dyskusyjna, nie szczepię się. (Inne szczepienia tak). Poza tym to, że grypa jest poznana nie zmniejsza jej skutków ubocznych. Dlatego nie nawołuję do lekceważenia, tylko do rozsądku i nie uleganiu medialnej histerii. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:27 "Poza tym to, że grypa jest poznana nie zmniejsza jej skutków ubocznych. " Oczywiście że zmniejsza. Wiadomo jakie te skutki mogą być i wiadomo jak im przeciwdziałać i leczyć. W przypadku nowego wirusa generalnie nie wiadomo niczego, a jakie są skutki długofalowe dla tych, którzy przeżyją to się dopiero okaże. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:29 A co do skutków długofalowych, to się w pełni zgadzam. Natomiast niestety poznanie grypy nie zmienia faktu, że ludzie dalej na nią umierają. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:46 Umierają, bo się nie szczepią. W społeczeństwach, które są szczepione śmiertelność na grypę wygląda zupełnie inaczej... W domach opieki prywatnych, do których nie przyjmują osób nieszczepionych nie ma czegoś takiego jak śmierć z powodu grypy u osób starszych. W ogóle spada ilość infekcji grypopodobnych i zejść z powodu niewydolności krążeniowo oddechowej. Wiesz jakie parametry mi najbardziej poszły po świńskiej grypie - sercowo - naczyniowe. Mówi się, że grypa to najczęstsza przyjaciółka zawału serca w młodym wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:50 Doskonale wiem, z powikłaniami sercowymi po grypie miałam do czyniena w wielu lat 23. I nieprawda, że osoby szczepione nie umierają, to po pierwsze, a w każdym razie nigdzie nie znalazłam takich statystyk, po drugie są osoby, które po samym szczepieniu chorują. I podkreślam - antyszczepionkowcem nie jestem, moje dzieci są szczepione zgodnie z kalendarzem i zaleceniami. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 11:19 Statystyki są dostępne. Wystarczy dobrze poszukać na pub med. Tak samo jak statystyki w przypadku piekielnie zakaźnej odry. Jak możesz po szczepieniu chorować na grypę skoro wirus masz zabity? Nie powielaj bzdur o szczepieniach na grypę i zachorowaniu po szczepionce. Statystyka w postaci jedna baba drugiej babie na mnie nie działa Skoro przeszłaś grypę i miałaś powikłania tym bardziej sercowe to z automatu dostajesz wytyczne o zaszczepieniu w kolejnych latach. To że je zbagatelizowałaś to Twój problem nie mój Ja od czasu zachorowania się szczepię. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 11:38 Dostałam wytyczne o nieszczepieniu się ze względu na problemy zdrowotne, które wykluczają szczepienie. A co na Ciebie działa, to mi wszystko jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:42 Ok ale powinnaś zaszczepić rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:47 Tylko po co, skoro to niekatualne szczepy wirusow, a i odpornosc tuz po szczepieniu oslabiona. W Niemczech szczepien na grype sie nie zaleca, a wrecz odradza. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:05 >W Niemczech szczepien na grype sie nie zaleca, a wrecz odradza. Gdzieś Ci dzwoni ale nie w tym kościele... Nie zaleca się u dzieci szczepienia na grypę w postaci szczepionki do nosowej (ma mniejszą skuteczność). Oczywiście, że zaleca się szczepienie na grypę. Instytut Kocha zaostrzył wytyczne co do szczepień w Niemczech w ostatnim czasie. Mój brat mieszka w Niemczech i w ich przedszkolu jest to obowiązkowe szczepienie co roku. >Tylko po co, skoro to niekatualne szczepy wirusow, I aktualne i nieaktualne antygeny tylko zawsze podobne! I nawet jak nie trafisz na ten konkretny antygen to trafisz na podobny i Twoja choroba będzie trwać łagodniej. Ja to doskonale obserwuje w naszej firmie i u dzieci. Szczepieni nawet jak zachorują to są w domu 2-3 dni, wyśpią się i wracają do pracy. Nieszczepiony właśnie choruje 3 tydzień i chyba nie wróci do pracy przez kolejny (zapalenie płuc na tle wirusowym). Akurat trafi na swoją dziurę immunologiczną jak to ładnie mu lekarz określił... Po Tamiflu chodził dosłownie po ścianach. Już zapowiedział, że za rok się szczepi a prawił dosłownie takie same pierdoły jak Ty Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:06 Ja powtarzam, co mowia lekarze pierwszego kontaktu. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:07 I oni tez sie nie szczepia. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:24 Mój Brat jest związany ze środowiskiem medycznym w Niemczech i tam lekarze mają odgórny przykaz się szczepić... Dyrektor placówki medycznej ma prawo nie dopuścić nieszczepionego lekarza do pracy. Kasy Chorych refundują szczepienie, więc rozumiem, że według Ciebie refundują, bo nie zalecają? Proszę nie opowiadaj bajek. Niemcy ostatnio objęli obowiązkiem szczepienia wolontariuszy pracujących z pacjentami nie tylko na żółtaczkę ale i na grypę. Nie wiem jak na dzień dzisiejszy wygląda szczepienie na odrę (miało być obowiązkowe). Niemcy się dużo nauczyli od 2018 roku kiedy to na grypę zmarło bardzo dużo osób. W naszym oddziale firmy w Niemczech - wyszczepialność na grypę wynosi 91 %. W Polsce 76 %. W GB jest równie wysoka. Nie szczepią się w zasadzie tylko osoby uczulone lub z SM. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:35 Widac ja znam innych lekarzy. A z ich srodowiskiem mam do czynienia na co dzien. Nie napisalam, ze kasy nie zalecaja, tylko lekarze nie zalecaja. Tak w kazdym razie jest w Bawarii. Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 15:11 Którzy? W Niemczech czy w Polsce? W mojej przychodni wszyscy się szczepiliśmy. W ubiegłym roku byłam na konferencji we Włoszech, temat zszedł na szczepienia przeciwko grypie i okazało się, że wszyscy (w mojej grupie było kilku Niemców, jedna Francuzka i dwóch Anglików i kilku Polsków) szczepimy się. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:08 A ja mam koleżankę, która po szczepieniu właśnie chorowała 3 tygodnie. No i co? Ty masz inny przykład, ja inny. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:34 >No i co? No i to że nie z powodu szczepienia. Mogła zarazić się w przychodni szczepiąc się (częsty przypadek) - dlatego to robimy w sierpniu lub we wrześniu przed szczytem zachorowań! Organizm potrzebuje kilku tygodni, aby wytworzyć przeciwciała i to szczepiąc się na wszystko poza grypą powinnaś wiedzieć. A wiesz jak to wygląda w Polsce - pacjent słysząc w telewizji o grypie idzie w styczniu do lekarza, szczepi się, wraca z grypą choruje na nią i potem pojawia się słynne "ale choruje się od tych szczepionek" Coś co jest zabite (atenuowane chyba się tak nazywa?) nie może cię zarazić wirusem grypy prawdziwej. Nie ma takiej biologicznej możliwości. I oczywiście zaraz mi napiszesz, że się szczepiła nie w szczycie sezonu A fakt jest taki, że szczepienie wyraźnie zmniejsza śmiertelność na grypę. Już są badania, które pokazują, że gdybyśmy się szczepili na grypę nie byłoby też tak dużo przypadków zawałów serca i innych kardiologicznych przypadków. Tak samo jakbyśmy dbali o higienę jamy ustnej. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:37 W sierpniu badz we wrzesniu jest dostepna szczepionka sprzed dwoch sezonow. Tym bardziej nie ma sensu sie nia szczepic. Jestes z farmacji? Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:52 Nie w sierpniu pod koniec jest już dostępna szczepionka na dany sezon w dużych przychodniach We wrześniu w większości przychodni możesz się nią zaszczepić.I ja to robię od pamiętnej świńskiej właśnie wtedy Nie nie jestem z farmacji ale prowadzę biznes bardzo blisko związany z medycyną i od niedawna lekami. I wiem teraz jak wiele fake newsów jest w sieci, ile głupot na temat chemioterapii, szczepień. Moi pracownicy mają dostęp do często niepublikowanych badań i jesteśmy w stanie z tej wiedzy korzystać, obalać medyczne mity. Działamy w wielu krajach, więc i wytyczne mogę porównywać, sprawdzać pewne dane Nie wszystkie mogę tu publikować Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:05 Ja tam szczepie sie na "wszystko", oprocz grypy. Nie choruje, a jesli juz to 2-3 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:06 No jasne, że nie możesz. Za bezpodstawne oszczerstwa można ponieść konsekwencje. S. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 17:17 > A ja mam koleżankę, która po szczepieniu właśnie chorowała 3 tygodnie. Argument identyczny z tym, że szczepionki powodują autyzm. Szczepienie na odrę, świnię, różyczkę zbiega się w czasie z wystąpieniem pierwszych objawów autyzmu wczesnodziecięcego, więc zawsze się znajdzie artystyczne dziecko, u którego objawy wystąpią w krótkim czasie po szczepieniu. Analogicznie w sezonie chorobowym zawsze się znajdzie osoba, która zarazi się kilka dni przed szczepieniem, a pierwsze objawy wystąpią u niej po zaszczepieniu. Inteligentni ludzie nie powtarzają bzdur głoszonych przez antyszczepy. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:17 Tylko że ja nie jestem anytszczepem. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:32 nie, ty jesteś proepidemikiem, milka. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 19:16 Tego nie napisałam. Po prostu powtarzasz bzdury, które głoszą. Odpowiedz Link Zgłoś
disco-ball Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:45 Szczepienie na grypę jest zalecane Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:10 Niezależnie od wszystkiego grypa wydaje się znacznie mniej zakaźna niż pierwszy rzut tego syfu. Bo część jest zaszczepiona / chorowała niedawno i oni z dużym prawdopodobieństwem nie zachorują i nie będą rozsiewać tego dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:34 W szczepienia na grypę nie trzeba wierzyć po prostu trzeba się szczepić. Nie miałaś po prostu jeszcze grypy prawdziwej. Ja świńską i wierz mi leczenie Tamiflu to była tragedia (omamy). Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 11:10 Miałam, zapewniam Cię. I odróżniam grypę od przeziębienia. A powikłania sercowe miałam właśnie po prawdziwej grypie. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:54 > W szczepienia przeciw grypie nie wierzę I to zdanie wyczerpało pole do dyskusji Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:37 Nie wierzę w ich skuteczność, bo wirus mutuje co roku. A pisałam już, że antyszczepionkowcem nie jestem i moje dzieci są szczepione absolutnie zgodnie z kalendarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:31 Wczoraj w TVN ktoś powiedział, że we Włoszech w tym roku zachorowało 5,5 mln ludzi, a 20 zmarło. Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:31 > Wczoraj w TVN ktoś powiedział, że we Włoszech w tym roku zachorowało 5,5 mln ludzi, a 20 zmarło. uciekło mi: zachorowało na grypę Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:36 No. I dlatego nie można udawać że problemu nie ma, bo stosunek zgonów do zachorowań wypada drastycznie niepokojąco jeżeli chodzi o koronawirus. Oczywiście że ludzie umierają na grypę i na setki innych chorób, jak są starsi i osłabieni to i na przeziębienie mogą umrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 00:49 berdebul napisała: > Z taka śmiertelnością? Przepił już Sars, świńska i ebolę. Well, zalezy gdzie. U nas z powodu SARS zmarly 44 osoby, w wiekszosci z medical services. Poki co, mielismy 7 zdiagnozowanych przypadkow (w Ontario i BC), z czego chyba 5 jest juz po wyleczeniu i quarantine. Ale SARS byl wielka, wielka lekcja dla calego systemu. Tragiczna lekcja, nie da sie ukryc. Life. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 09:44 >1,5 tygodnia, dużo się może zdarzyć. Niestety na gorsze To jest największe ognisko koronawirusa poza Azją. I Włosi sobie z tym nie radzą. I w mojej ocenie tam będzie najwięcej ofiar bo to osób starszych jest bardzo dużo. Nie znają też tzw. roznosiciela głównego. Dziś dostałam zdjęcia od koleżanki z Mediolanu - nie działa nic, a na pólkach w sklepie nie ma nic. I to nie dotyczy tylko Mediolanu ale całych północnych Włoch. Zamykane są też restauracje, wyciągi narciarskie, szkoły narciarskie. Austriacy lada moment zamkną granice z Włochami i to możesz już poczytać na austriackich serwisach. Robili tak wielokrotnie nawet nie z powodów koronawirusa. Jako turysta nie masz ubezpieczenia, bo OWU nie działa w takim przypadku i to też weź pod uwagę decydując się na wyjazd! Odpowiedz Link Zgłoś
frequenter.light Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:14 A w Unii Europejskiej to sobie Austriacy mogą tak sobie zamknąć granicę z Włochami? Zwłaszcza, że nie musisz przekracać granicy przez przejście graniczne. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:18 Mogą bo są to sytuacje nadzwyczajne.Robili to już z powodu napływu immigrantów kilka lat temu. Wprowadzono bardzo dokładne kontrole samochodów i osób wjeżdżających na teren Austrii. Na granicach stały uzbrojone brygady policyjno - celne. Francja już zapowiedziała, że granic nie zamknie. Odpowiedz Link Zgłoś
mae224 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:35 Akurat te granice najlatwiej zamknac, bo to raptem kilka autostrad (2,3 najwazniejsze). Życzę powodzenia w prechodzeniu granicy alpejskimi szczytami. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 10:37 Dokładnie bardzo łatwo je zamknąć. Nawet jak się tworzyły korki w zeszłym roku w lipcu zamykali autostrady i ruch częściowo puszczali drogami lokalnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:37 Porzuca auta na poboczu autostrady i z nartami na plecach, zima, przez Alpy beds zasuwac 😄😄😄 Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 11:32 Masz już jasny komunikat: gis.gov.pl/aktualnosci/komunikat-dla-podrozujacych-nr-30-23-lutego-2020-r-opracowano-na-podstawie-danych-ecdc-oraz-who/ Odpowiedz Link Zgłoś
fredzia098 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 11:48 Mądra ty jesteś??? Jak zamykają lotnisko, to chyba mają ku temu cholernie ważne powody a nie fanaberię. A tu taka mądra będzie krążyć autem , objazdami byle dotrzeć na miejsce i wykiwać tych, którzy próbują zapobiec epidemii. Mam nadzieję, że jak już tak będziesz krążyć w poszukiwaniu wirusa to wirus załatwi tylko ciebie i twoją rodzinę, a nie przywleczesz go do kraju, i będziesz radośnie zarażać tych, którzy zachowują się odpowiedzialnie, siedzą na tyłku w domu i starają się zminimalizować ryzyko. Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 11:57 Ludzie po prostu tego nie ogarniają, to chyba prawda, ze od dłuższego czasu przynajmniej w Europie jest względny spokój, pokój i dobrobyt i ludzie nie przyjmują do wiadomości, ze zagrożenie może się pojawić i to nagle. No i pojawiło się teraz, przydałoby się przyjąć to do wiadomości, zamiast z duma twierdzić, ze się jest ponad to i nie ulega medialnej histerii. Pakowanie się na własne życzenie, bez naprawdę ważnego powodu (typu tam jest moje chore dziecko) w epicentrum epidemii, ponieważ wakacje są wykupione, to jest kompletne zatracenie instynktu samozachowawczego, by nie wspomnieć już o januszowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
fredzia098 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:21 Dokładnie tak. To samo jest w przypadku wakacji do niebezpiecznych krajów, ogarniętych zamieszkami. Bo oni muszą jechać , bo mają wykupione, a w razie czego ambasada pomoże. Tylko tam ryzykują jedynie własnym życiem, a w przypadku koronawirusa przywleką to świństwo do kraju i zarażą setki, tysiące? niewinnych ludzi w kraju. Bo ona musi jechać bo narty przepadną. Ale mam wkurw. Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:21 > Mam nadzieję, że jak już tak będziesz krążyć w poszukiwaniu wirusa to wirus załatwi tylko ciebie i twoją rodzinę Chrześcijańskie umiłowanie bliźniego chyba nigdy nie przestanie mnie zadziwiać... Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:23 Zacytuj całe zdanie. Ona jej tego wirusa nie życzy, tylko wyraża nadzieję że jeżeli już, to chociaż nie przywlecze do kraju. I ma rację. Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:29 A ja jej życzę, żeby zdrowi i cali wrócili do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:31 Aha, no to spoko. A ja spełnienia marzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:33 Spoko. Moja tegoroczna wycieczka marzeń się nie odbędzie. Wszyscy spod znaku "mam wkurw, że ktoś może mieć jakieś marzenia i plany" mogą mieć mściwą satysfakcję Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:50 Odpuściliście Włochy czy Austrię? Póki co w Austrii jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:55 Chiny. Dwumiesięczna eskapada dookoła Państwa Środka, z uwzględnieniem Wuhan Tym razem nawet wszyscy zainteresowani umieją już jeść pałeczkami. Ale plany szlag trafił. Bilety kupiliśmy 4 dni przed ogłoszeniem epidemii Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:19 Aaa ok, bo coś o nartach czytałam. W sumie się dziwię, ale pewnie sporo w plecy jesteście My mamy opłacone narty w Austrii, czekam na rozwój sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:38 Miałam podobną eskapadę Służę pomocą jak już wyjazd dojdzie do skutku W Chinach jestem często i turystycznie i biznesowo. Na dziś polecam lekturę "Chiny bez makijażu" na otarcie łez Bilety z tego powodu możesz przebukować. Nam przebukowano nawet te nieodwoływalne (decyzja musi zapaść w ciągu 90 dni na kiedy - Air Asia). Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:51 Nikt nie ma mściwej satysfakcji tylko realnie patrzy na sytuację. Znam wiele osób, które zrezygnowały z wyjazdów marzeń, w tym roku, co więcej straciły pieniądze (no bo kto się od tego ubezpiecza?) Sama żałuje że nie pojadę do Chin i Japonii a uwielbiam te wyjazdy co roku! Mam dziecko uczące się w Singapurze, które nie wróci do szkoły przez kolejny miesiąc (obowiązkowa kwarantanna ze względu na potwierdzone przypadki wirusa). W tym roku wszystko będzie wyglądać inaczej i trzeba zacząć zachowywać się po prostu poważnie, bo może być tragicznie zarówno w sensie społecznym jak i gospodarczym. To jak będzie wyglądać sytuacja zależy tylko od nas jak sprawnie jako społeczeństwo zareagujemy. W Korei jedna z kobiet z sekty się uparła, że zdrowa i masz 700 potwierdzonych przypadków... We Włoszech z tego co czytam sporo osób zaraziło się w kościołach? Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:03 > Nikt nie ma mściwej satysfakcji tylko realnie patrzy na sytuację. I naprawdę realnie patrząc, należało na przykład tydzień temu już przewidzieć, że kilkudniowy wyjazd na narty do Włoch skończy się akurat w momencie, kiedy Włosi ogłoszą stan zagrożenia epidemiologicznego? I życzyć ludziom złapania wirusa? I robić wielkie ajwaj z tego, że ludzie chcą żyć normalnie? Przecież oni nie pojechali na te narty do Hubei, tylko do sąsiedniego kraju! Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:10 Wiesz tylko tu jest wyjazd planowany i do tego wyjazdu odnosi się dyskusja Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:48 A kto zyczy złapania wirusa?? Juz pomijajać ze to jest naprawde przykre...to i nielogiczne. Bo jak złapią i pojada do siebie to rozwleką dalej po Europie. Sama własnie odwołałam plany wakacyjne zagraniczne. Teraz bo moglam jeszcze kase odzyskąc. No trudno będę się "kisić" w PL na wakacjach...jak zyc? Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:55 Ja odwołałam wypad weekendowy na południe Europy. Wcześniej z innych powodów wahałam się ale doszłam do wniosku, że to przesądza sprawę a żebteraz mogę bezpłatnie, to nie będzie stresu czy lot jest, czy odwołany. Póki życia, póty możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:13 NO ja tez teraz mogłam odwołać i kase odzyskać. Jak sie uspokoi to najwyzej wykupie juz w samym sierpniu. Jak nie to i w kraju fajnie urlop spędzimy. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:25 Optymistycznie zakładasz, że w kraju sytuacja będzie lepsza niż w miejscu, gdzie miałaś jechać? Polska to kraj, gdzie trudno będzie o kwarantannę, zbyt „niepokorni” jesteśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:29 Jak bedzie xle to w domu zostaniemy. Bardziej mi chodziło o unikanie lotnisk. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:45 To ja dodam...zdrowi i bez wirusa. Bo jednak niefakjnie jak przywlecze w inne miejsce tylko dlatego ze musiała koneicznie na nartach pojeździć. Systuacja z kategorii: muszę bo się uduszę... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:24 Nie to jest instynkt samozachowawczy. Juz tu ktos pisał. Jak ktoś jest kozak i ryzykuje idąc w wysokie Tatry a jest zagrożenie lawinowe...no ryzykuje zyciem swoim ( no ok...jeszcze ratowników co mnie tez wkur..ia bardzo). Ale tutaj mzoe jeszcze przywlec to do kraju i narazić innych. Miłość do bliźniego też ma granice. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:28 Ja np niczego...ale dziwi mnie ze w takiej sytuacji ludzie boją sie stracic zaliczkę czy odpuscic jedne wyjazd na narty a nie boja sie jednak zachorować... Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:36 Co ciekawe, jeżeli dojadą do obszaru zagrożonego, to i tajnie pojeżdżą, bo wszystko może być pozamykane... Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:49 No właśnie to samo pomyślałam, ze skoro spodziewają się wesołego i tętniącego życiem kurortu, to mogą się grubo zdziwić. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:36 A ja sie dziwie, ze nie maja polisy na takie sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:43 Nie ma polisy na takie sytuacje... Ubezpieczyciela taka polisa nie interesuje bo koszty ewentualnego leczenia są bardzo wysokie. W Polsce dzień na OIOMIe to jakieś 17 tys złotych. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:46 Ja o tzw. Reiserücktrittsversicherung. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:58 Jeśli gdzieś w jakiejś części kraju masz ogłoszoną pandemię a jedziesz do niej to jeszcze raz ci napiszę, że żadne ubezpieczenie nie obowiązuje.Nawet nasz Ekuz... Przerabiałam na przykładzie Singapuru (mam tam uczące się dziecko). A wierz mi ubezpieczenie, które ma mój syn nie należy do tanich Z ubezpieczeniami jest tak że wszystko jest cacy jak nie ma pandemii i stanu wyjątkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:30 EKUZ obowiązuje w całej UE, niezależnie od pandemii. A Singapur to zupełnie inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 15:21 Korzystałaś kiedyś z EKUZ? Nie mówię o karcie posiadanej w kieszeni ale o poważniejszym przypadku? Ja tak i wiem jak to funkcjonuje. W wielu krajach partycypujesz w kosztach opieki zdrowotnej nawet jak masz EKUZ. I dotyczy to badań laboratoryjnych, zabiegów specjalistycznych, więc leczenie nie jest do końca jest darmowe. Już słynne są koszty jakie ponoszą ciężarne w okolicach terminu porodu wyjeżdżając do jakiegokolwiek kraju UE, za poród płaca same. Tak samo potraktują fakt jak jedziesz do kraju, gdzie jest ogłoszona pandemia. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 15:30 Niemiecka kasa chorych lubi, jak się za granicą korzysta, bo dla niej to akurat czysty zysk.... Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 07:46 Tak, korzystałam. We Włoszech, w Hiszpanii, w Niemczech, w Austrii. Z infekcjami i złamaniami. Kupowałam leki na wypisane recepty. Jak również bliska mi osoba korzystała w trybie nagłym z wysokospecjalistycznej operacji w Polsce na kartę EKUZ. Korzysta się na zasadach obywatela danego kraju o ile nie jest to leczenie planowane. A o ile wiem, póki co Polki rodzące za np,”. niemiecką granicą za porody nie płaciły. Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:38 Chciałam zauważyć że nie wyjechałam do kraju gdzie była ogłoszona pandemia, bo wyjechałam w piątek a stan wyjątkowy ogłosili w sobotę po południu. Posiadam ubezpieczenie kosztów leczenia na wszystkie Kraje świata (obejmuje sytuację kryzysowe). Nie wiem co to EKUZ, w życiu nie był mi potrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:46 A dlaczego bardziej mają zachorować w Austrii niż np w Polsce? Może w Polsce będzie wcześniej? Polska to jakaś nietykalna jest? Koleżanki właśnie wróciły z ferii we Włoszech, prędzej tu się zarażę niż jadąc do Austrii. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:50 Z mojej pracy też mnóstwo ludzi na nartach we Włoszech właśnie. Tylko oni wrócą, a moja córka dopiero wyjedzie.... Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 17:31 Przestań wreszcie 3.14erdolic. Jak wyjeżdżałam z domu to IT miała na koncie 5 sztuk zarażonych. Jak mogłam przewidzieć że w 3 dni zrobi się 200. Wisi mi zaliczka, zs to cała rodzina kocha narty. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:06 A czy Ja na Tobie psy wieszam? Wróżką nie jesteś. Mówię o wyjazdach planowych, które mają się odbyć te zgodnie z zaleceniami GIS powinno się odłożyć. A tobie życzę bezproblemowego powrotu! Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:11 No narazie nikt nie odradza podróżowania do Austrii. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 11:20 Nie, nie będzie miała kłopotu z zakupami, jak ludzie zaczną panikować i robić zapasy. To jest niegłupie. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 07:18 Moja córka w czwartek jedzie na narty z ojcem do Tyrolu... Austriacy już wczoraj z pociągami z Włoch szaleli, a jak zamkną też granice dla samochodów? ☹️ Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 08:00 W Austrii na razie nie stwierdzono koronawirusa. Nie sądzę, żeby zamknęli, a że pociąg zatrzymali, to bardzo słusznie. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 08:36 Ale oni jadą do Tyrolu we Włoszech... Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 08:40 To trochę co innego. Cóż, musisz chyba czekać na rozwój sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 08:47 Ano muszę... W czwartek jadą, w niedzielę wracają... Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:14 Masz info na stronie GIS i chyba powinna być dla nich jasna . Wkleję jeszcze raz. gis.gov.pl/aktualnosci/komunikat-dla-podrozujacych-nr-30-23-lutego-2020-r-opracowano-na-podstawie-danych-ecdc-oraz-who/ Przypomnę, że w takiej sytuacji warunki OWU nie obowiązują. Nawet jakby złamała nogę na nartach ubezpieczyciel ma prawo odmówić zwrotu kosztów leczenia i to ubezpieczyciele robią. Przypominają na swoich stronach regularnie. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:25 Ona ma niemieckie ubezpieczenie, a Niemcy nic nie pisza, by nie jechac. Poza tym za leczenie zlamania nogi na nartach placi normalna niemiecka kasa chorych. Zreszta zaraz jeszcze sprawdze, czy Austriacy nie wydali jakiegos komunikatu. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:26 OWU nie obowiązują ze względu na epidemię? Stan wyjątkowy? Zalecenia GIS? Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:31 A co to to OWU? Od nieszczesliwych wypadkow? Bo europejskie obowiazuje calkiem normalnie. I nie, niemieckie MSZ nie odradza wyjazdow do Wloch. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:45 OWU to ogolne warunki ubezpieczenia. i OWU w danej firmie mogą obejmowac lub nie obejmować epidemii. gwoili formalnosci podobno niektóre (pisze o polskich) , nieliczne obejmuja. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 15:29 >nieliczne obejmuja. Nie znalazłam takich w warunkach pandemii w Singapurze, Chinach Na pierwszy rzut oka tak ale jak się wczytałam i spojrzałam prawniczym okiem to już nie obejmowały Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:36 LOT nie wstrzymał lotów do odwołania, tylko do końca marca. To bardzo łatwo sprawdzić. Szkoda, że wpletli w prawdopodobnie ważny komunikat taką nieprawdziwą informację, bo to stawia pod znakiem zapytania wiarygodność całego przekazu... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:29 A ty sie boisz ze ich gdzies zatrzymają czy ze dzieciak coś złapie?? Bo jednak ja bym sie bardziej samego wirusa bała... Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:32 I tego, i tego. Ale jak na razie w Tyrolu tego wirusa nie ma (chyba). Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:33 Wiesz, ja pracuje pare ulic od szpitala, gdzie leczono te bawarskie przypadki corona. babka z mojej pracy ma dziecko w tym samym przedszkolu, do ktorego chodzilo dziecko zakazone przez ojca po tym szkoleniu prowadzonym przez Chinke z Szanghaju. I nic nikomu nie dolega... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:41 A to powinszować stalowych nerwów. O ile ja panikara nie ejstem..to dziecku wyjazd na narty bym odwołała. To nie jest jednak takie must have zeby miało ryzykować zdrowiem czy życiem. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:45 To jest wyjazd z jej ojcem, nie ze mną.... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:50 I ojciec nie ma obiekcji? Nawet jeżeli a ojcem to tłumacze tatusiowi-kozakowi, ze jak sie uspkoi w Europie z wirusem moga sobie jechać gdzie chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:00 Wiesz, on ma nowa rodzine, malenkie dziecko, jesli mimo to bedzie chcial jechac, to coz... Dopoki nie bedzie komunikatu z niemieckiego MSZ, zeby nie jechac, to go nie zablokuje... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:14 A niech sobie swoje dzieccko zabiera nwet do Wuhan...mojego bym nie dała. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:21 Wiesz, istnieje cos takiego jak porozumienie wychowawcze. On ma prawo spedzac z nia ferie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:25 W miejscu zagrożnym epidemia smiertelnego wirusa?? Swoja droga fajny tatuś. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:31 Nie przesadzaj z rzucaniem hasłami o śmiertelnym. To można powiedzieć o eboli. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 16:59 NO pewnie do momentu jak nie bedzie smiertleny jak ebola mozna sobie jezdzic na narty w miejsce gdzie jest ryzko wirusa podobnie działającego jak SARS...sorry to dla ludzi z mocnymi nerwami, nie dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:19 SARS był dużo groźniejszy. Na grypę też tak reagujesz? Żyjesz w izolacji? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:35 Jeszcze nie wiadomo czy SARS był groźniejszy. Nie ejst jeszcze oszacowana śmiertlenośc ani łatwośc przekazywania wirusa...to będziemy wiedzieć za jakiś czas. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:40 Właśnie widziałam wykres śmiertelności. Dla dzieci do 9 roku zero, w przedziale 40-49, 0,4%, gwałtowny skok dopiero następuje wśród najstarszych. Odpowiedz Link Zgłoś
rozwiane_marzenie Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 21:07 I to ma być pocieszenie, że umierają najstarsi? No tak, zapomniałam, przecież starsi to już tylko na cmentarz powinni się czołgać. Wiesz, dla mnie każdy członek rodziny, czy dziecko, czy też starszy, jest tak samo ważny i nie chciałabym nikogo stracić przez tego wirusa. Dlatego nie mieści mi się w głowie takie rozumowanie, musieliście zostać bardzo skrzywdzeni przez rodziców skoro tak Wam nie zależy na starszych. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:58 hanusinamama napisała: > Jeszcze nie wiadomo czy SARS był groźniejszy. Nie ejst jeszcze oszacowana śmier > tlenośc ani łatwośc przekazywania wirusa...to będziemy wiedzieć za jakiś czas. Licząc wskaźnik śmiertelności w klasyczny sposób, otrzymujemy 9,6% (23 212 wyleczonych, 2 461 ofiar śmiertelnych). S. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 19:19 To jest szacowany wskaźnik śmiertelności bo w Chinach przez 1,5 mca nie badało się pod kątem coronawirusa osób zmarłych z powodu niewydolności krążeniowo - oddechowej. Długo też nie badano samych osób chorych, bo laboratoria nie nadążały z wykonywaniem testów. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 20:13 Narazie szacowany jest na 2%...ale za krótko to trwa zeby wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 21:35 hanusinamama napisała: > Narazie szacowany jest na 2%...ale za krótko to trwa zeby wiedzieć. Szacowany? Ten wskaźnik się liczy biorąc pod uwagę liczbę ofiar i liczbę osób, które wyzdrowiały. Ten wskaźnik w tej chwili to 9,6%. Liczenie ile osób zmarło w stosunku do ilości osób chorych to jest pic na wodę, który ma uspokoić opinię publiczną i hamować panikę. Przecież nie wiemy ile z tych chorych wyzdrowieje, a ilu umrze. S. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: W Lombardii na nartach 25.02.20, 04:22 No, w kladyczny sposób się tak nie liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: W Lombardii na nartach 25.02.20, 15:08 morekac napisała: > No, w kladyczny sposób się tak nie liczy. W klasyczny sposób wskaźnik śmiertelności liczy się po zakończeniu epidemii. Wtedy liczba zachorowań = liczba zmarłych + liczba tych, którzy wyzdrowieli. Nigdy nie bierze się pod uwagę chorych, którzy mogą wyzdrowieć lub umrzeć. No bo nic o nich nie da się powiedzieć. W trakcie trwania epidemii liczy się ten wskaźnik porównując liczbę zmarłych z liczbą tych, którzy wyzdrowieli. Na przykład jeśli są one sobie równe, to znaczy, że wskaźnik śmiertelności wynosi 50% i nie ma znaczenia ilu jeszcze choruje Chyba to jest logiczne i zrozumiałe? S. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: W Lombardii na nartach 25.02.20, 15:48 Nie masz racji. Rozumiem, że tak Ci się wydaje logicznie, ale jednak zgodnie z definicjami wskaźnik śmiertelności liczy się inaczej - liczbę zgonów do liczby chorych, bo na ogół nie da się czekać aż wszyscy wyzdrowieją. Więc tam, gdzie mówią o tym wskaźniku mają na myśli co innego niż Ty, bo takie są definicje. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 00:41 panna.nasturcja napisał(a): > Nie masz racji. > Rozumiem, że tak Ci się wydaje logicznie, ale jednak zgodnie z definicjami wska > źnik śmiertelności liczy się inaczej - liczbę zgonów do liczby chorych, bo na o > gół nie da się czekać aż wszyscy wyzdrowieją. > Więc tam, gdzie mówią o tym wskaźniku mają na myśli co innego niż Ty, bo takie > są definicje. Chyba będę musiał się pogodzić z tym, że nie mam racji. Ty, WHO, inni... Gdy jedna osoba ci mówi, że jesteś pijany... S. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:36 Dodam tylko, ze narazie szacuje się ze nowym coronawirusem łatwiej sie zarazić niż Sarsem...a to ma nzaczenie. Bo o ile MERS ma większą śmiertleność to juz stopien zaraźliwosci duzo mniejszy (daltego tak łatwo było ograniczyć jego zasięg i ofiary). Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:50 Swoją drogą ciekawe jak to się rozwinie. Syna klasa w kwietniu ma zaplanowany wyjazd do Austrii. Zaczynam przyjmować do wiadomości, że zostanie odwołany. Podobno szczyt zachorowań to będzie wiosna/wczesne lato. Odpowiedz Link Zgłoś
nessy Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:20 To po coś tam jechała? Przecież wiedziałaś, że jest zagrożenie. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 12:50 Tydzień temu zagrożenie we Włoszech nie było szacowane jako wyższe niż w dowolnym innym eueooejskim kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:50 Właśnie. Bawaria była bardziej niebezpieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 17:56 nessy napisała: > To po coś tam jechała? Przecież wiedziałaś, że jest zagrożenie. Nie wiedziałam. 3 dni temu = 5 osób. Czyli porównywalnie jak u mnie w kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 13:51 Własnie sie dowiedziałąm ze znajomy dzisiaj w nocy pojechał tam na narty...bo jezdzi co roku i jakis byle wirus go nie zatrzyma...On musi i koniec. Jego żona stwierdziła, ze to jego pasja... Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:00 Tam, tzn do Lombardii? To Ci luzak . Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:00 no coz, u nas jedna osoba z naszego biura leci za tydzien na urlop do tajlandii... Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:04 U nas szef wlasnie wrocil po trzech tygodniach... Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:08 Ja zrezygnowałam na razie, ale tam jest stosunkowo niewiele zachorowań, dużo mniej niż we Włoszech, a jeśli siedzi się na jednej, dwóch wyspach ryzyko jest minimalne. Odpowiedz Link Zgłoś
lucky80 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:12 Ja z rodziną tydzień temu wróciłam z Trentino z nart. Już wtedy na lotnisku w wenecji badali temperaturę wszystkim. Chociaż potwierdzam, że nie było wtedy żadnych ostrzeżeń dotyczących wyjazdów do włoch. A mój szef wrócił wczoraj także z północnych Włoch. Wszyscy zdrowi. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:16 Tylko ze okres wylęgania własnie rozciągneli do 3 tygodni... Odpowiedz Link Zgłoś
nessy Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 15:26 Kilka dni temu podawali, że u jednaj z osób , okres wylęgania trwał aż 34 dni... Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 15:29 Za mało jeszcze drania znamy. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 16:23 Pytanie, czy to rzeczywiście 34 dni, czy ta osoba zaraziła się kiedy indziej i gdzie indziej niż się uważa. Odpowiedz Link Zgłoś
barattolina Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:37 A tak z innej beczki? Czy są gdzieś jakieś statystyki przypadków śmiertelnych? Jaka grupa ludzi umiera? Starsi, dzieci, chorzy? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna05 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:56 barattolina napisała: > A tak z innej beczki? > Czy są gdzieś jakieś statystyki przypadków śmiertelnych? > Jaka grupa ludzi umiera? Starsi, dzieci, chorzy? > Starsi, o obniżonej odporności. Wirus nie jest generalnie śmiertelny u osób o normalnej odporności, umierają głównie chorzy 80+, z innymi chorobami, na powikłania zresztą. Wg GIS 80% chorych przechodzi wirusa bez większych komplikacji, jak grypę. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 15:26 Statystyki trzeba brać przez pryzmat danego kraju. W Chinach umiera sporo ludzi młodych ale prawdopodobnie dlatego, że jest to społeczeństwo generalnie bardzo przemęczone i ma słaby dostęp do leczenia. Koronawirusa leczą w ten sam sposób co Sars i pacjent w stanie ciężkim musi być w szpitalu. Pamietam że przy Sars były to jakieś sale pod ciśnieniem? We Włoszech głównie osoby starsze. Trudno coś powiedzieć o Iranie ale tam system opieki jest na kiepskim poziomie. W Korei ludzie w średnim i starszym wieku. Podobno jest bardzo mało chorych dzieci! Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 17:00 To chyba zalezy. Umarł jakis lekarz z Wuhan...nie miał 80. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 17:31 Ale pewnie zasuwał po 20 godzin na dobę. Był w niedzielę film, wypowiadała się młoda pielęgniarka i opowiadała, że nie mają czasu na jedzenie, picie i spanie. Jak taki organizm ma się bronić? A przecież azjaci to tytani pracy, jeśli zauważają problem to musi być olbrzymi Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 17:59 Mężczyźni podobno częściej umierają na korona niż kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 20:31 Umarło przynajmniej 2 lekarzy z Wuhan. Ale jeśli chodzi o opiekę medyczną, to rzadko który system jest wydolny przy masowych zachorowaniach, więc wskaźniki z Europy wcale nie muszą być dużo lepsze niż w Chinach. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 21:38 morekac napisała: > Umarło przynajmniej 2 lekarzy z Wuhan. Ale jeśli chodzi o opiekę medyczną, to r > zadko który system jest wydolny przy masowych zachorowaniach, więc wskaźniki z > Europy wcale nie muszą być dużo lepsze niż w Chinach. Kolejna dobra wiadomość - choroba nie uodparnia. Można chorować kilka razy. Wniosek 1 - szczepionki nie będzie. Wniosek 2 - można chorować "do skutku". S. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 25.02.20, 06:18 Jakieś źródło tej rewelacji? Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 00:46 hanusinamama napisała: > To chyba zalezy. Umarł jakis lekarz z Wuhan...nie miał 80. > Kurcze, nie "jakis" tylko Li Wenliang, ktory byl whistleblower, powstrzymywany przez chinska policje przed upowszechnieniem info o covid-19 zanim zaraza sie rozpelzla. W jakims sensie true hero! Glupio tak o nim myslec/pisac "jakis"! Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 12:38 Bi_scotti szczerze to nie chce mi sie z tobą pisać. Twoja maniera jest zwyczajnie wkurzająca. Aktualnie siedzę nad zleceniem w j.rosyjskim. Może tak co 3 wyraz będę tu po rosyjsku wklejać...co ciekawe te same określenia i zwroty raz piszesz po polsku raz po angielsku. Mam kuzynkę od 20 lat żyjąca w USA (wyjechała jako wczesna nastolatka wiec sporą częśc edukacji tam odbyła) i pisze normalnie... Odpowiedz Link Zgłoś
nessy Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 13:48 Jedna się lansuje nartami w Lombardii, druga życiem w Kanadzie Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 13:51 Bi Scotti ma taki styl i już. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 14:47 ja też poleciałam na narty, troszkę się obawiałam, ale uznałam, że na 2 tysiącach i -20 stopniach to mi za wiele nie grozi(a takie prognozy mieliśmy) ryzyko było na lotnisku, tym bardziej że lotem lubią latać chińczycy (kodziarze wiadomo, że lotu nie sponsorują) a i ja leciałam na wschód. kraj przyjmujący odebrał od nas wszystkie dane adresowe, okęcie nie chciało. dziecko wróciło chore, rozchorował się ostatniego dnia, obstawiał że z przejedzania, ale mnie lekko uwierało, czy nie korona. no ale j.w - 20 stopni na 2-3 tysiącach? to już to zatrucie chyba bardziej realne, reszcie rodziny nic nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:03 Ktoś mi tu zarzucił ze ryzykuje a potem liczę na polski konsulat. Otóż nie, nie liczę. Polski konsulat palcem nie kiwnął gdy wykonywałam obowiązki służbowe w dosyć niebezpiecznym politycznie kraju. Nie kiwnął, bo jestem z tej mniej popularnej opcji politycznej. Dlatego na wyjazdach prywatnych tym bardziej liczę tylko na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:38 Ale sugerujesz, ze konsulat pomaga w zależnosci od tego na kogo głosujesz? Ankiete robią? Imię? Nazwisko? Wiek? adres zamieszkania? Na kogo Pani głosowała w ostatnich wyborach? A to przepraszamy - pomóc nie możemy. Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 18:51 Nie. Ale ja mam akurat pracodawcę z tej niepopularnej obecnie opcji politycznej. Wybacz, ale lista osób pracujących dla EU jest polskiemu rządowi znana. Odpowiedz Link Zgłoś
kintsugi Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 21:46 Teściowa jedzie do Włoch na narty w najbliższy weekend. Na moją uwagę, że są powody by ten wyjazd odłożyć, mąż zareagował w stylu "bez przesady" i "nie panikujmy". No a ja uważam, że skoro już ryzykuje przywleczenie wirusa, to przynajmniej powinniśmy odłożyć spotkanie z nią (a może konkretniej: jej z naszymi dziećmi) na jakiś rozsądny czas po powrocie, z ostatnich doniesień wynika, że nawet ok. miesiąca. To jak- przesadzam? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 22:15 kintsugi napisała: > Teściowa jedzie do Włoch na narty w najbliższy weekend. Na moją uwagę, że są po > wody by ten wyjazd odłożyć, mąż zareagował w stylu "bez przesady" i "nie pani > kujmy". No a ja uważam, że skoro już ryzykuje przywleczenie wirusa, to przynajm > niej powinniśmy odłożyć spotkanie z nią (a może konkretniej: jej z naszymi dzie > ćmi) na jakiś rozsądny czas po powrocie, z ostatnich doniesień wynika, że nawet > ok. miesiąca. To jak- przesadzam? Nie, nie przesadzasz. Ja też bym ogłosił im kwarantannę. S. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 22:50 A jak szef wrócił wczoraj z nart z Włoch a dziś mieliśmy z nim półgodzinne spotkanie, to chyba już nic nie pomoże... Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: W Lombardii na nartach 25.02.20, 06:58 Zależy jak daleko siedziałaś... Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: W Lombardii na nartach 25.02.20, 08:50 Syn przedstawił mi wzór matematyczny, gdzie przy 30 minutach powinno być chyba 50 m, czy coś w ten deseń Ja już się pogodziłam, że wcześniej, czy później coś złapię. Jak większość z nas. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 24.02.20, 22:58 Tu nie przesadzasz. Też odczekałabym minimum dwa-trzy tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
waleria_s Re: W Lombardii na nartach 25.02.20, 09:20 Nie przesadzasz, są wśród nas po prostu osoby niefrasobliwe, mające wszystkich gdzieś, a śmignę sobie na narty, co tam wirusik. I ok, niech śmiga, ale przesiedzi potem miesiąc w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
kintsugi Re: W Lombardii na nartach 25.02.20, 10:50 Ha! Jednak zwracam honor, tak mężowi jak i teściowej. Ten pierwszy dziś zaczął ją namawiać na odwołanie wyjazdu (czyli przemyślał w nocy co mówiłam), ona zaś poważnie odwołanie rozważa. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 00:57 kintsugi napisała: > konkretniej: jej z naszymi dziećmi Jak narazie, wszystko wskazuje na to, ze akurat dzieci maja sie bez porownania lepiej niz osobniki 40+, szczegolnie plci meskiej Ergo, jesli tesciowa po powrocie ze swojego wloskiego skiing koniecznie chcialaby sie spotkac z kims z rodziny, to raczej z tymi dziecmi niz np. Twoim mezem (jesli jest 40+). Jest jednak szansa, ze jej po prostu nie wpuszcza we wloskie Alpy i problem rozwiaze sie sam Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
barattolina Re: W Lombardii na nartach 25.02.20, 14:46 Widzę że są już dwa pierwsze przypadki w Innsbucku. Założę się że następna będzie Holandia, ....a przepraszam Niderlandy. Połowa narciarskiej Austrii jak nie 2/3 to goście z Niderlandów. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: W Lombardii na nartach 25.02.20, 15:00 aż się ciesze, że u nas ferie w tym roku były do 9 lutego, bo mąz z synem i 3 znajomymi rodzinami tradycyjnie tydzien byli w Austrii na nartach, na szczescie był to pierwszy tydzien lutego. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 00:17 Moja córka jednak nie jedzie. Nie może sobie pozwolić na 2, 3 tygodnie kwarantanny choćby, bo szkoła, przygotowania do komunii. I ja bym chyba oszalał. To miało być tuż za granicą, koło Innsbrucka właśnie. Nawet jej ojciec to rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 07:10 annajustyna napisała: > Oszalała oczywiście.... Córka? Tak zdecydowanie oszalala. Porąbane priorytety jeśli komunia ważniejsza niż narty. Uważajcie na wirusa na tej komunii, bo tam takie ciasteczka prosto do paszczy pakują. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 07:21 Nie, ja. Boję się 2, 3tygodniowej kwarantanny we Włoszech w podłych warunkach. I czy w szkole by nadrobiła. Oczywiście ewentualnego zarażenia też, ale tego paradoksalnie najmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 07:22 W Niemczech komunia jest na rękę.... Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 07:53 Tak, dla kogoś komunia może byc ważniejsza niż narty. Ludzie są różni, gdybyś nie zauważyła do tej pory. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 08:53 W tym roku zobaczymy dla ilu ludzi komunia okaże się ważniejsza niż zdrowie najbliższych. Zaczynają się za dwa miesiące, do tego czasu wirus się rozhula. Zobaczymy ile osób doradzających odwoływanie wyjazdów zrezygnuje z imprezy. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 09:08 Nie siej paniki i histerii. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 09:56 My żadnej imprezy od początku nie planowaliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 12:28 Śmieszna jesteś...porównujesz wyjazd w miejsce gdzie jest epidemia do organizowania imprezy?? W tym roku jestem gosciem na komunii. Do kosciła sie nie wybieram wcale (po co). na impreze pójde. Jak bedzie u nas epidemia w tym okresie nie pójdę. Odpowiedz Link Zgłoś
stavros2002 Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 10:19 Na narty można jeździć co roku po kilka razy. Pierwsza komunia jest raz w życiu i dla wiele jest bardzo ważne wydarzenie. Nie oceniaj innych swoją miarką. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 06:21 Mnie tylko zastanawia czy osoby ktore sie obawiaja podrozowac obecnie siedza w domu w sezonie grypowym Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 06:23 „ W sezonie epidemicznym grypy w Polsce od 1 września 2018 r. do 15 marca 2019 r. zmarło 108 osób, ” Odpowiedz Link Zgłoś
fibi00 Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 08:34 No i właśnie mamy już grypę tak? Ludzie umierają na powikłania pogrypowe. Więc jakby tego było mało wbrew ostrzeżeniom aby nie podróżować np do Włoch to ja sobie pojadę i przywlekę do kraju kolejny niebezpieczny wirus który może być śmiertelny dla bliskich mi osób. Nie ma to jak zwiększyć liczbę ofiar. A co tam! Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 12:32 NO ale nie rozumiesz....oni mają pasję. PASJE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lucky80 Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 12:37 Dziewczyny, o co wam chodzi. Nasz GIS, i WHO także nie odradza wyjazdów poza krajami azji pd-wsch oraz północnymi włochami. Naprawdę można jechać w wiele różnych miejsc na narty, zarówno do włoch (tak, są kurorty otwarte), do austrii, etc. Wariactwo uprawiacie i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 12:40 Jakos sie po całych Włochach juz rozeszło jakbyś nie zauważyła. Odpowiedz Link Zgłoś
nessy Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 12:42 Może i nie odradza, UE nie zamyka granic, ale ludzie powinni być jednak troszkę mądrzejsi. Ten wirus rozłazi się dzięki tak nieodpowiedzialnym osobom, jak autorka tego wątku. Tylko pogratulować głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 13:26 nessy napisała: > Może i nie odradza, UE nie zamyka granic, ale ludzie powinni być jednak troszkę > mądrzejsi. Ten wirus rozłazi się dzięki tak nieodpowiedzialnym osobom, jak au > torka tego wątku. > Tylko pogratulować głupoty. Autorka tego wątku wyjechała na narty do Włoch, gdy w ogóle nie było mowy o zarażonych w tym pięknym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 13:28 A w Austrii już jest cały hotel w kwarantannie. Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 13:40 Dokładnie, za parę godzin wirus będzie w Polsce - i gdzie wtedy wyjdziecie? Odpowiedz Link Zgłoś
nessy Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 13:52 Nie szkodzi. Od stycznia trąbią o wirusie . To chyba logiczne, że przez takie podróże, ludzie przenoszą go z jednego miejsca w drugie? Gdyby jechała w celach służbowych, to ok, ale narty to chyba nie przymus? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 14:03 nessy napisała: > Nie szkodzi. Od stycznia trąbią o wirusie . To chyba logiczne, że przez takie p > odróże, ludzie przenoszą go z jednego miejsca w drugie? > Gdyby jechała w celach służbowych, to ok, ale narty to chyba nie przymus? Sugerujesz, że lepsze od wyjazdu na narty (w region, w którym wówczas żadnych zachorowań nie było) jest trzymanie dziecka w czasie ferii w zasmogowanym mieście? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 14:13 juz nie mowiąc o tym, że spedzanie czasu na powietrzu (plus sport) raczej przekłada się na większa odporność niż u tych co się kisza w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
nessy Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 14:31 No to niech dzieciaka naraża na utratę zdrowia ha ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 14:50 nessy napisała: > No to niech dzieciaka naraża na utratę zdrowia ha ha ha ha Ale gdzie i jak naraża??? Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 17:32 Ha ha ha Bicho malo nunca muere Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 17:41 iwoniaw napisała: > nessy napisała: > > > Nie szkodzi. Od stycznia trąbią o wirusie . To chyba logiczne, że przez t > akie p > > odróże, ludzie przenoszą go z jednego miejsca w drugie? > > Gdyby jechała w celach służbowych, to ok, ale narty to chyba nie przymus? Jakby ci to wytłumaczyć? Wiesz... Życie mam jedno i staram się go doświadczać najpełniej jak potrafię w swoich okolicznościach. Nikt mi czasu nie zwróci. A co ty robisz że swoim to już nie mój cyrk, nie moje małpy. Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 14:04 A mnie interesuje, dlaczego w celach służbowych jest ok. Wtedy się nie przenosi? Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 14:08 Wtedy po prostu raczej nie ma wyjścia i trzeba jechać mimo ryzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 14:12 Nie, zawsze można nie jechać, jeżeli jest to niebezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
nessy Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 14:32 Gdybyś była inteligentna, nie zadawałabyś takich pytań. Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 14:35 Uuuuu, nie ma to jak kończący argument Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 14:49 Przymus nie, ale jaka przyjemność!!! I ludzie jechali w tereny, gdzie nie było mowy o koronawirusie z terenów, gdzie też nie było o nim mowy. Mają wszyscy siedzieć profilaktyczne w domach? Nie przesadzaj, poza tym to nie jest czarna ospa. Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 21:50 Ale przecież epicentrum mogło się np w miejscu jej stałego zamieszkania i wtedy byla by to ucieczka przed wirusem. Nikt nie jest jasnowidzem. Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 17:28 Nessy, przestań 3.14ierdolic I otrzeswiej. Już pisałam kilka wpisów wyżej, że w piątek gdy wyjeżdżałam z domu poziom zachorowań w IT był na poziomie jak u mnie w kraju. Jak wrócę do domu to też mam się zamknąć w pustelni? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 12:31 Nie chodzę do kina, nie chodzimy do CH, odwołałam uczestnictwo w wiekszej imprezie dla dzieci...Pchanie sie w miesjce gdzie jest zagrożenie epidemiologiczne "bo na nartach pojeździć muszę, muszę bo sie uduszę" jest dla mnie głupoto totalną. Ale kazdy sam sie narażać może ...gorzej ze jak wróci to moze roznieść wirusa dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 12:36 Mnie się skojarzyło z matką Mary Lennox z "Tajemniczego ogrodu" (w czasie epidemii cholery nie wyjechała od razu w bezpieczne miejsce, bo nie chciała stracić jakiegoś balu czy przyjęcia). Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 12:53 A mnie póki co śmieszą takie „obostrzenia”. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 13:07 odwiedził nas wczoraj sasiad - on tez wlasnie do kina nie chodzi i nie bedzie chodził, na zakupy też (na pytanie to jak robi te zakupy nie odpowiedział). maseczek nie ma w całej Polsce. w całej! płynu do dezynfekcji rąk - tez nie ma nigdzie. widziałaś dziś w internecie? nie, to juz nie ma. (ale dzis rano juz kupił 5 litrów, pochwalil się, nie wiem moze się bedzie kąpał). a w ogole to koronawirus już jest, tylko PiS i lekarze to ukrywają (podpisują papiery o tajnosci, on to wie). a na pytanie czy tak samo boi sie grypy, stwierdzil ze nie. czy się szczepi na grypę? no w zasadzie tak. stwierdzilismy co to znaczy w zasadzie - albo się szczepi, albo nie. no od kilku lat to nie, kiedys się szczepił. ja rozumiem rozsadek, ale niektorzy wpadają w paranoję. Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 13:21 > (ale dzis rano juz kupił 5 litrów, pochwalil się, nie wiem moze się bedzie kąpał). Może te 5 litrów, to nie do dezynfekcji rąk tylko gardła Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 13:34 nie śmiej się amast - to ostatnie 5 litrów w całej Polsce na szczescie tego najlepszego z najlepszych, bo te pozostałe sa do d... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 14:17 Ale ja do kina z dziecmi nie ide ani do CH...bo włąsnie o zwykła grype mi aktualnie chodzi. Na zakupy dzieci tez nie targam własnie z tego powodu....Czytaj ze zrozumieniem. Ichti pisała o sezonie grypowym i czy tez jakoś sie ograniczamy. Ja tak. Córka wyszła z przeziebia i pediatra mi powiedziała zeby unikać dużych skupisk bo w Łodzi szpitale zapchane a ona ma wyzyty domowe do 22 poumawiane tak wszyscy chorują. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 09:09 Barber, bo i jak? Wróciłaś do domu? Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 09:10 Przepraszam, Berber_rock Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: W Lombardii na nartach 26.02.20, 17:37 Wracam w sobotę. Póki co CH zachowuje się rozsądnie. Tutaj cool - życie jak co dzień. Przy minus 15 chyba średnio ktokolwiek się przejmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: W Lombardii na nartach 27.02.20, 15:40 Napisz coś więcej jeśli możesz. Gdzie konkretnie jesteś? I jak atmosfera? Odpowiedz Link Zgłoś