Pomijając oczywiście te niejedzące niczego dzieci

.
Wszelkie wariacje na temat tradycji albo też inne aranżacje tematu ryby i grzyby - zawsze chętnie przygarnę.
U mnie zwyczajnie i tradycyjnie, jemy barszcz z uszkami, rybę po grecku, śledziki (młoda łososia wędzonego), jakieś sałatki, potem makowiec, pierniki, owoce, grzane wino. I to jest aż nadto. Wcześniej ok. 12-13 obiad typu rybka, pieczone ziemniaki, kapusta kiszona albo krokiety z kapustą itp.
Wpisujcie pomysly!