Mnóstwo ematek tak tu narzeka na nauczycieli. Że lenie, że nieroby, że nic nie robią, po sklepach łażą...
Moje dziecię chyba jako niewielki odsetek ma to "szczęście" mieć nauczycieli zaangażowanych.
No przegiganci. Medal się należy.
Nawet kiedy cała lekcja, trwająca 30min, jest kartkówką lub sprawdzianem, potrafią cichaczem przeprowadzić ze 2 lekcje z nowych działów. Szacunek...
Mina dziecka, które dostaje bz lub 1 za brak wykonanych poleceń lub zadań z tych rzekomo przeprowadzonych lekcji -bezcenna. Oczywiście o ewentualnym zadaniu nauczyciel dzieci nie informuje. Wszak 11 latek powinien się domyślić, że w trakcie sprawdzianu pani zdążyła zrobić jeszcze 1-2 lekcje, z których są do zrobienia samodzielne notatki i zadania domowe.
No geniusze wręcz...
O wklejaniu poleceń i zadań o 22 w niedzielę, by nie można się było zorientować kiedy tak naprawdę były zadane nie wspomnę bo ch.olera mnie strzela
I tak, nauczyciel otrzymał zapytanie o zasadność ocen za te rzekome lekcje, brak odpowiedzi bo niestety nauczyciele są nie do ruszenia.