Vinted jeszcze raz

03.02.21, 17:52
Pytanie do tych co tam sprzedają. Jak ustalacie ceny ciuchów przez was sprzedawanych. Chodzi głównie o rzeczy po dzieciach. Cena wyjściowa i co dalej? Połowa tego? Połowa ceny wyprzedażowej? Czy może jakieś grosze. Niektóre ceny używek powalają. Za stare bluzy z H&M 29 zł a nowa 39. Co o tym sądzicie? Warto zarobić cokolwiek niż wyrzucać czy liczyć na to, że się zbije majątek rodowy. Weźcie pod uwagę to, że rzeczywiście nie ma prowizji bo wszelkie opłaty są przerzucone na kupującego
    • canaille Re: Vinted jeszcze raz 03.02.21, 20:20
      500+ w dużej mierze zabiło rynek używanej odzieży dziecięcej. Sprzedaję tanio (bluzy 10-20, zależnie od stanu, marki, subiektywnej atrakcyjności), głównie na olx, a i tak idzie jak ... w deszcz smile
      • smoczy_plomien Re: Vinted jeszcze raz 03.02.21, 22:02
        Rynek ubiły koszty przesyłek. Jak jesienią OLX zrobił promocję, że wysyłki były po 1zł, to codziennie latałam do paczkomatu nawet z 3-4 paczkami.
        • canaille Re: Vinted jeszcze raz 04.02.21, 06:05
          Koszty były zawsze. A załamanie IMHO przyszło po 500+. Sporo osób kupowało używki nie z powodu świadomości ekologicznej czy urozmaiconej oferty, ale z biedy.
    • smoczy_plomien Re: Vinted jeszcze raz 03.02.21, 22:01
      Na oko. Nie zapisuję i nie zapamiętuję cen wyjściowych. Wyceniając kieruję się stanem i unikalnością. Nie kupuję brzydkich ciuchów, bo tanie/w promocji. Kupuję zawsze ładne ubrania, czasem całe zestawy. Bluzy sprzedaję za 30-35zł w stanie idealnym. Mniej ładne/z wadami za 20zł. Bluzki zwykłe po 20zł, lepsze, typu Newbie od 35zł w górę. Sukienki Newbie 40zł w stanie bdb, 45zł w stanie idealnym. Inne sukienki 25-30zł. Letnie z H&M po 10zł. Zniszczonych z reguły nie sprzedaję, ale jak jakiś ciuch się super sprawdzał albo był bardzo ładny, a jest trochę skulkowany, to wystawiam za 10-15zł. Nie wystawiam nic poniżej 10zł, bo nie opłaca mi się dla takich kwot iść na pocztę czy do paczkomatu.
    • afro.ninja Re: Vinted jeszcze raz 04.02.21, 11:42
      Używane ciuchy, moze tak do trzeciego roku zycia dziecka kupowalam. Drugiemu chyba nigdy nie kupilqm używki, bo dostawalam duzo uzywanych ubrań. Itak bym nie kupowala,.bo używki w necie,.maja chore cenh.
      Później pojawiły sie outlety np. na allegro i tam nowa bluzka h&m kosztowala 15 zeta ze smartem (dokupilam cos jeszcze dla drugiego), w ogóle nie opłaca aie kupowac używanych ciuchów na platformach sprzedazowych. W dodatku to jest używany ciuch od obcej osoby, wolę nowkim lub uzywki po rodzinie.
Pełna wersja