nickbezznaczenia Re: eMatka i myszy 16.10.21, 21:19 To nie jest mysz, ale tak, lubię myszy. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: eMatka i myszy 16.10.21, 21:33 To jest Haselmaus, orzechówka? Orzechówka Laskówka? W każdym razie, jeśli nie jest w stanie rozpuścić zlodowaciałego serca eMatki, to niech eMatka żre kryla pod Antarktydą. Odpowiedz Link Zgłoś
nickbezznaczenia Re: eMatka i myszy 16.10.21, 21:35 Lolo, w tym wątku wszystkie panie deklarują sympatię do myszy wiec skąd ta agresja? Odpowiedz Link Zgłoś
nickbezznaczenia Re: eMatka i myszy 16.10.21, 21:42 A to to co: 'W każdym razie, jeśli nie jest w stanie rozpuścić zlodowaciałego serca eMatki, to niech eMatka żre kryla pod Antarktydą. tongue_out' ,? Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: eMatka i myszy 16.10.21, 21:19 Lubi, byle nie w kuchni :p Miałam kiedyś dwie myszki bez przednich łapek, wyłowiłam z kibla zanim brat koleżanki zdążył wodę spuścić. Kochane były. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: eMatka i myszy 16.10.21, 21:22 Lubi. Śliczne to coś na zdjęciu. Odpowiedz Link Zgłoś
nickbezznaczenia Re: eMatka i myszy 16.10.21, 21:23 Tekst linku I jak ich nie lubić? Odpowiedz Link Zgłoś
januszekxxl Re: eMatka i myszy 16.10.21, 21:26 Na zdjęciu nie jest mysz. Dlaczego kłamiesz? Czerwone Gitary - No bo ty się boisz myszy [;Official Audio]; Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: eMatka i myszy 16.10.21, 21:27 A co to za mysz? Normalnie nie mają kudłatych ogonków.... Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: eMatka i myszy 16.10.21, 21:31 Jakaś koszatniczka czy coś podobnego. Odpowiedz Link Zgłoś
nickbezznaczenia Re: eMatka i myszy 16.10.21, 21:32 Może być suwak mongolski czyli myszoskoczek. Odpowiedz Link Zgłoś
migafka357 Re: eMatka i myszy 16.10.21, 21:29 Lubię, pod warunkiem że nic mi nie wyżerają. Co to jest to na zdjęciu? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: eMatka i myszy 16.10.21, 21:42 pl.wikipedia.org/wiki/Orzesznica_leszczynowa Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: eMatka i myszy 16.10.21, 22:28 książki zjadają gniazda wiją po kontach... noże jak bardzo chce szczurka... Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: eMatka i myszy 16.10.21, 22:34 Posiadałem, dzieckiem będąc, białą mysz. Nazywała się babcia. I przybiegała na zawołanie. I cieszyła się, kiedy wracałem ze szkoły, bynajmniej nie zdyszany, stawała na tylnych łapkach i gdyby umiała, merdałaby ogonkiem. No więc, rzeczywiście, żarła jakieś znalezione papiery i z tych strzępów wiła sobie gniazdko w kuchni. No i co? No i git. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: eMatka i myszy 16.10.21, 23:26 szczurki są super. niestety krótko żyją i to jest główny minus Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: eMatka i myszy 16.10.21, 22:23 Ale, że lubi jako obiad dla kota? W sumie ciekawa jestem, czy moje koty by wiedziały jak się zabrać do żywej myszy - nie, nie mam zamiaru sprawdzać, bo nie chcę krwawej rzeźni w mieszkaniu (albo spanikowanych kotów ). Co do meritum, to hodowlane myszowate są ok, żyjące gdzieś tam w polu/łące/lesie również, ale dzikich lokatorów w piwnicy to nie lubię, sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: eMatka i myszy 16.10.21, 23:03 Ja moim puszczam w TV. Na godzinę koty z głowy... Ale ostatnio rzuciły się na tv pacać łapą i nie przeszkadzało im nawet, że mysz jest ich wielkości... Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: eMatka i myszy 17.10.21, 01:36 Próbowałam, nie są zainteresowane i to nad wyraz zgodnie (a generalnie wszystkie inne "zabawki" to je kręcą odwrotnie - co jeden lubi, to drugi nie). Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: eMatka i myszy 17.10.21, 00:22 Widziałam kiedyś jak kotka zjadała mysz wcześniej upolowaną. Uwierz mi, ANI KROPLI KRWI z tego nie było a rzecz miała miejsce na dywanie. Patrzyłam w szoku. Bo też się spodziewałam jatki. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: eMatka i myszy 17.10.21, 01:35 Nasz poprzedni kot (wychodzący) rozwklekał. Koty rodziców rozwlekają. Tylko jedna kotka je czysto i schludnie i po niej faktycznie ani flaczka. Ale z moimi wybitnie domowymi koteczkami, którym potrafi nawet mucha uciec spod łapy nie mam zamiaru próbować Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: eMatka i myszy 16.10.21, 22:37 Wygląda do złudzenia jak mała wiewiórka Myszy lubię, nie boję się. Kilka lat temu pojechaliśmy jak zwykle na nasze pole. Ale , że nie mamy tam gdzie spać to śpimy kilka wsi dalej w odnowionej oborze (agroturystyka). No i tam jest wielki pokój a zanim kuchnia z barkiem. Siedzimy wieczorem przed kominkiem a gospodarz nas uprzedził, że mysz grasuje. Siedzimy i słyszymy szelest za plecami. A tam na barku w paczce czipsów siedzi myszka. Mąż podszedł i chciał ją nakryć garnkiem i wypuścić. Był w polarze i ona mu wlazła do rękawa A potem w górę pod ubraniem, komedia. Ten skakał i próbował ją wytrząsnąć ja ryczałam ze śmiechu, myszy chyba to nie bawiło Ale wreszcie ją wypuściliśmy na dwór. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: eMatka i myszy 16.10.21, 22:42 Ciekawe, co ta mysz teraz na mysim forum wypisuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: eMatka i myszy 17.10.21, 06:20 Mojego męża molestowała ryjówka aksamitna. W nocy, pod kołdrą chodziła mu po udzie :p Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: eMatka i myszy 16.10.21, 22:48 Myszy, szczury i wszelkie inne gryzonie. Chociaż przy szczurach mam z tyłu głowy 1984 i listę chorób przenoszonych przez ich pchły. Z małych rzeczy realnie boję się tylko niektórych owadów i stawonogów. Chyba żadnego ssaka. Nietoperz we włosach może by mnie przestraszył, ale nie bardziej od czegokolwiek ruchliwego zaplątanego tak blisko oczu. Odpowiedz Link Zgłoś
fitfood1664 Re: eMatka i myszy 17.10.21, 09:55 nietoperz też by mnie nie przestraszył, natomiast wizja zejścia na wściekliznę już tak Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: eMatka i myszy 16.10.21, 23:09 Dopóki mi nic nie zjadają, to tak. A że jednak zjadają, to są bezlitośnie eksmitowane. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: eMatka i myszy 16.10.21, 23:12 Jak eksmitowane? Masz serce? Ile Ci taka myszka zje? Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: eMatka i myszy 17.10.21, 07:31 krwawy.lolo napisał: > Jak eksmitowane? Wywożone w żywołapkaw w piękne, acz odległe, okoliczności przyrody. >Masz serce? Zdecydowanie, albo ja albo one. >Ile Ci taka myszka zje? Cóż... rok temu przegieły, włażąc do szafy (obgryzając róg drzwi przy okazji) i robiąc dziury w kilku ciuchach. Książki obgryzają, nawet ulubione... O dobieraniu się do kaszy czy makaronu nawet nie wspominam A jak nasikają w jakimś kącie, to jest naprawdę nieprzyjemnie. Ale przeciwko mysiemu berkowi w salonie nic nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: eMatka i myszy 17.10.21, 10:43 krwawy.lolo napisał: > Jak eksmitowane? Masz serce? Ile Ci taka myszka zje? Ja też lubię ale nie jak żrą. A ile zje? Dużo. Bardzo dużo. A resztę rozwlecze, wymiesza, rozwali zniszczy. Myszy mi kiedyś przez zimę zeżarły mydło, krem, szminkę, rozwaliły słoik z kawą, wymieszały makarony w szafce kuchennej (poprzenosiły z jednej torebki do drugiej), zgryzły drewnianą łopatkę do patelni, w mące zrobiły sobie legowisko, a z torebek foliowych gniazdo i pociachały na trociny wszystkie korki od wina..Masakra. Za to popielice hołubię, oswajam i zostawiam im jabłuszko do chrupania. Pewnego lata oswoiły się tak, że przy myciu naczyń wychodziły, siadały (mają takie grube tyłki) na półce nad zlewem i przyglądały się co też te człowieki kombinują z wodą, a jak przyjeżdżali goście, to z innej półki nerwowo przeliczały wszystkich, bo stan osobowy im się za pierona nie zgadzał. Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: eMatka i myszy 17.10.21, 06:22 Dla mnie większym problemem jest to, że szanowna myszka sra. Nie chodzi do kibelka tylko zostawia bobki w kuchennych szafkach. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: eMatka i myszy 17.10.21, 07:33 Ja im książek nie mogę wybaczyć... Straciłam do nich serce tego roku, gdy się odważyły na TAKIE COŚ To gorsze niż bobki! Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: eMatka i myszy 17.10.21, 08:26 "Moje" siedziały w kuchni, dalej się nie zapuszczały. najchętniej w koszyku z suchymi bułkami :p tylko chrupanie było słychać po nocach :p Odpowiedz Link Zgłoś
fitfood1664 Re: eMatka i myszy 17.10.21, 09:54 jak dobrze że mam trzy koty, w tym dwa prawdziwe a jeden uzurpator Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: eMatka i myszy 16.10.21, 23:23 Kiedyś na moim podwórku kot sąsiadów znalazł mysz. Walczyłyśmy z córką, żeby go odgonić, ciągle zawracał, wreszcie udało się go przepłoszyć przez szczelinę w ogrodzeniu i szybko zatkać deską. Nawet wodą go polewałyśmy, ale był brak skupiony na myszy, że mu to nie przeszkadzało. Odpowiedz Link Zgłoś
fitfood1664 Re: eMatka i myszy 17.10.21, 09:51 ja walczę tylko o ryjówki i inne zębiełki, tudzież ptaki. Mszyszy, nornice, szczury niech mamlają na zdrowie, i tak odrobaczam co 2 miesiące Odpowiedz Link Zgłoś
paulownia88 Re: eMatka i myszy 17.10.21, 07:25 Nienawidzę. Są obrzydliwe i śmierdzą. Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa17 Re: eMatka i myszy 17.10.21, 09:05 Nie, a ostatnio miałam "szczęście" natknąć się na martwe. Jedna leżała między półkami w moim osiedlowym markecie a dwie leżą już może ze 2 miesiące na korytarzu w piwnicy i sobie schną. Odpowiedz Link Zgłoś
agjot Re: eMatka i myszy 17.10.21, 09:21 Generalnie nie mam nic przeciwko, kilka lat temu mieliśmy zmianę ogrzewania i mały remont w kotłowni, która graniczy z kuchnia. Któregoś wieczora usłyszeliśmy jakieś drapanie i skrobanie w kuchni właśnie. Nie mogliśmy zlokalizować skąd to dochodzi,słychać było jakby w ścianie. W koncu po przyczajeniu się zobaczyłam pod listwa przypodłogowa wystający mały, szary ogonek. Okazało się ze mysz była w kotłowni w której była kuta posadzka i stamtąd jakoś przeszła fo kuchni i utknęła pod listwa. Odkręciliśmy i wyniosłam do lasu. A ostatnio znalazłam martwa na kanapie na tarasie pod poduszka 🤢, lekko nadgryziona zębem czasu, dobrze ze to nie nastąpiło kilka dni później bo byłoby słabo 🤮 Odpowiedz Link Zgłoś
decadent46 Re: eMatka i myszy 17.10.21, 09:37 Uwielbiam, ale obecnie z różnych powodów mogę mieć tylko pluszowe 🐭🐭🐭🐭🐭🐭🐭🐭🐭🐭🐭🐭🐭 Odpowiedz Link Zgłoś
fitfood1664 Re: eMatka i myszy 17.10.21, 09:48 Są mi obojętne, dopóki nie panoszą się na moim terenie, nienawidzę mysiego smrodu, jak również obrzydza mnie fakt że przenoszą różnorakie pasożyty które mogą nam odsprzedać. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: eMatka i myszy 17.10.21, 10:59 Kiedyś na wakacjach wieczorami o tej samej porze przychodziły dwie polne myszy i regularnie wypijały psu mleko z miski, zahaczając o jej brzeg tylnymi łapami, siorbały straszliwie, a pies mimo to w ogóle ich nie zauważał. Nazywaliśmy je Pixie i Dixie. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: eMatka i myszy 17.10.21, 11:54 thea19 napisała: > po co psu mleko? Lubił. Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: eMatka i myszy 17.10.21, 11:13 bardzo lubi, kiedyś miałam gerbile ale pod warunkiem, że nie wchodzą w szkodę. Ostatnio jakiś "słodziak" wyżarł mi uszczelkę w bramie garażowej. Szkodnika nie widać, chyba pies załatwił sprawę. I od kiedy moja dzielna suczka zaniemogła a potem odeszła a sąsiad wpadł na genialny pomysł kupienia sobie kur, to szczury nam się sprowadziły na kompostownik. Przyznam, że litości nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: eMatka i myszy 17.10.21, 12:05 To jest orzesznica, a nie mysz. Lubię, mam słabość do gryzoni. Odpowiedz Link Zgłoś