mag1_k
17.07.22, 18:42
Przyjechała z daleka bardzo bliska rodzina męża na parę dni. Widujemy się średnio raz w roku. Śpią u dziadków, ale sporo czasu spędzają m.in.z nami. Jeden z kuzynów jest w wieku mojego syna mają po 11lat, a drugi dwa lata młodszy. Syn z rówieśnikiem ma rewelacyjny kontakt,od razu widać, że nadają na tych samych falach. Podczas spacerów czy zwiedzania trzymają się cały czas razem. Mój mówi, że stawia go na równi z dwójką najbliższych przyjaciół szkolnych. Ten drugi kuzyn trzyma się trochę z boku, ma taki charakter, że chodzi tak jakby swoimi drogami. Mile dziecko, ale czasem starszemu dokucza i prowokuje, ale rzecz jasna rodzice tego nie widzą i obrywa się starszemu, jak młodszemu odda.
Mama kuzynów zaczęła mieć pretensje o sytuację, że chłopcy tego młodszego olewają. W efekcie starszy kuzyn zaczął trzymać się od mojego syna na pewną odległość, aby unikać kolejnych pretensji swojej mamy. Zabawa po tym wszystkim wyglądała tak, że cała trójka bawiła się ostatnie pół godziny sama w pewnej odległości. Pretensje mamy chłopców nie wpłynęły na poprawę relacji z tym młodszym chłopcem. Zakończyłam szybciej dzisiejsze spotkanie z komentarzem, że i tak już się razem nie bawią, tylko każdy niezależnie. Przykro mi było na to patrzeć.
Jak reagowałybyście w takiej sytuacji?