eliza791
06.11.04, 11:24
Mam takie dziwne pytanie. Czy sa jakies mamy które ucza w szkole np. jezyka
obcego ale nie są po studiach wyższych pedagogicznych? Jestem po
administracji i pracuje w biurze od roku. Niedawno dowiedziałam się że nie
przedłuzaja mi umowy (tylko do lutego).A wszystko dlatego ze urodziłam
dziecko i tak jak setki innych mam poszłam na macierzynski, wcześniej
musiałam lezeć i byłam na chorobowym (miesiąc). Przyjeli kogos
innego.Argumenty były takie :"teraz dziecko tylko kichnie i juz poleci na
opieke"(ta nowa ma jest po 40stce i odchowane dzieci).Przekonałam sie że 5
lat studiowania i dawanie z siebie wszystko w pracy sie nie liczy. Wazne są
układy i znajomosci a ludzka zazdrosc nie zna granic.Dobrą stroną tego jest
ze będę mogła opiekowac się synkiem trochę dłużej niż myślałam. Rozpisałam
się nie na temat.Chciałam sie zapytac co muszę zrobić zeby móc starac sie o
pracę w szkole. Znam bardzo dobrze j. angielski ale nie mam zadnego
certyfikatu, i tak pewnie by to nie wystarczyło. Potrzebny jest jakis kurs
pedagogiczny?Mieszkam w małym miescie niedaleko Rzeszowa.I gdzie składa sie
podanie, do dyrekcji? Zawsze chciałam pracowac z dziecmi a ta administracja
to moja zyciowa pomyłka (na WSP nie dostałam się bo leżalam w szpitalu akurat
jak trwały egzaminy ustne, praktyczne zdałam).Doradzcie mi jak zrealizowac
swoje marzenie.