siedemkropek82
20.06.23, 20:07
Zaprosiłam babcię do siebie na obiad, która byla u mnie jak byłam mała,w odwiedziny ale zaznaczyłam,ze zapraszam w 1wszym tygodniu sierpnia bo wtedy mam urlop i jestem na końcowym etapie remontu wiec muszę się przygotować(ogarnąc mieszkanie z rzeczy
budowlanych, posprzatac, ugotować, upiec). Babcia mowi,ze nie,ze schorowana itp. Po czym jestem dzis w pracy i dostaje telefon od babci, ze ona jednak przyjedzie ale w tą sobotę i wezmie 2 swoje dorosłe córki czyli moje ciocie. Na to ja: babciu, zapraszam w sierpniu bo ja jeszcze stołu nie mam, musze kupic, by Was ugościc. A ona mi odpowiada :jesli nie chcesz,to w ogole nie przyjedziemy! Juz kawy nie potrzebowalam bo w momencie mi ciśnienie podniosła.
I teraz nie wiem, co mam robic.Mieszkanie jeszcze w remoncie, pełno tu farb,drabin i innych rzeczy, tego nie ogarnę na już.