Śmierdząca sprawa...

24.04.09, 12:57
To ja o kupie... Pojawiła się ciemna, taka jakby ciemnozielona, taka
może na krawędzoi zielonego. Jadowicie śmierdząca. Do tego wysypka
na brzuszku. To chyba pokarmowe? Podejżana jest kasza bananowa.
Możliwe to? Tak ogólnie to bombel bez zmian. Nie wygląda na chorego.
Kupa w ilości 1 dziennie.
    • karro80 Re: Śmierdząca sprawa... 24.04.09, 13:01
      Mała rąbnęła takiego podejrzanego śmierdziela raz a potem w nocy
      wyszedł pierwszy ząb - ja myślałam, że to od zaczynającej się
      infekcji - bo był też katar. Dałam wtedy diclofor i nie powtórzyło
      się do tej pory, choc pojawił się ząb drugi.
      Ale właśnie koszmarnie śmierdziała.
      • karro80 Re: Śmierdząca sprawa... 24.04.09, 13:03
        A nie doczytałam o wysypce...to raczej nie zęby, chyba że coś się
        zbiegło razem.
    • mama-cudownego-misia Re: Śmierdząca sprawa... 24.04.09, 13:10
      Jak najbardziej możliwe, odstaw. Jakby przez parę dni nie przeszło, to na
      początku tygodnia daj kupę na posiew i zacznij podawać probiotyki (w tej
      kolejności).
      • szalicja Re: Śmierdząca sprawa... 24.04.09, 13:20
        To nie zęby, bo na razie mamy komplet wink Młody ma 3 lata i 7
        miesięcy.
        A co do probiotyków to daję je już stale od półtora roku. Ale tak
        chyba ta kaszka coś musi mieć. Wcześniej dawałam kleik kukurydziany
        do mleka albo kleik ryżowy. Niby bezglutenowy produkt i bezmleczy,
        ale może śladowe ilości mleka w nim są, a bombel ma alergię.
        No, to odstawiam i zobaczę wink dzięki za rady.
        • lili2006 Re: Śmierdząca sprawa... 24.04.09, 13:48
          mój tak ma, gdy zje za dużo nabiału. w zasadzie tylko chudy twaróg w
          ilościach śladowych i jogurt toleruje, kakao raz w tygodniu. Kaszki
          nie widział od dwóch lat, mleka samego w sobie (wtedy bebilon pepi)
          też...
          • szalicja Re: Śmierdząca sprawa... 24.04.09, 14:23
            Ja młodemu podaję mleko sojowe, bo ma alergię na krowie i laktozę,
            więc nawet kozie odpada. Słyszałam, że można kupić mleko o obniżonej
            zawartości laktozy, ale to też mogłoby być tylko kozie. Bombel
            jeszcze lubi mleko z rana i na noc, więc czemu nie. Ostatnio
            dodawałam kleik, rzeby było bardziej kaloryczne, bo przydałoby się
            trochę więcej w pasie wink Mąz raz się machnął i zamiast kleiku kupił
            tą kaszkę nieszczęsną i teraz mu dałam. Tak chyba od tygodnia ją pił
            i pewnie tu jest przyczyna. Tak to młody bez problemu zjada jogurty
            kozie owocowe, serki kozie i nic się nie dzieje.
            • kasiaforenc Re: Śmierdząca sprawa... 24.04.09, 15:40
              Julcia też ma alergie pokarmowe. Po zjedzenie produktu, w którym w
              składzie znajduje się laktoza też tak reaguje.
Pełna wersja