damartyn 22.07.23, 21:55 Czy mogą byc 2 kotki ( małe , rodzeństwo ). Czy jednak lepiej kot i kotka? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kanna Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 21:56 Jak chcesz nowe kotki, to lepiej parka Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 21:57 Mogą. Mogą być też duże i nierodzeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 21:58 moga jak najbardziej, dwa bracia to jest dobra opcja, zreszta i tak wykastrujesz (im szybciej tym lepiej) Odpowiedz Link Zgłoś
damartyn Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 22:01 Nasza zginęła w maju.🥲 A bez kota nie da sie zyć! Mam okazje na 2 kotki ale musze sie zdecydowac dzisiaj i nie wiem czy brać. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 22:09 memphis90 napisała: > Brać! > czemu im tak źle życzysz, memphis? Skoro poprzednie zwierzęta im zginęły, to kolejnych, pod tą bezmyślną patolą, lepszy los nie czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 22:08 Brać. Przecież bez kotów nie da się żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 22:18 hmm, jak maja isc na poniewierke, to chyba lepiej pluszowe kup Odpowiedz Link Zgłoś
damartyn Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 22:21 Mamy duży dom i duży ogród. Tereny zielone dookoła, nie chcę zwierząt więzić w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 22:33 aha, jednak kotka zginela, bardzo bezpieczna okolica co? Odpowiedz Link Zgłoś
palczak.madagaskarski Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 22:55 Trzymanie kotów w domu to nie jest więżenie, jeśli się nimi normalnie opiekujesz. Przeciwnie, wypuszczanie samopas to narażanie na śmierć na jeden z wielu, często bolesnych, sposobów, i brak szacunku dla przyrody. Jeśli naprawdę nie możesz znieść trzymania kotów w domu, to można z nimi wychodzić na spacery jak z psami, jeśli weźmiesz kociaki, to wieksza szansa, że się uda je przyzwyczaić do takiej formy aktywności i ją polubią. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 22:57 nie przetlumaczysz, tylko zwierzakow szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 01:25 palczak.madagaskarski napisała: > Trzymanie kotów w domu to nie jest więżenie To dzieci może też nie wypuszczać? Jeszcze coś im się stanie... S. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 03:02 Jest drobna różnica. Dzieci jednak mozna nauczyć przechodzenia przez ulicę. Na dzieci zwracają uwagę obce osoby gdy chodzivo bezpieczeństwo. Są kierowcy, którzy na widok kota wcisna pedał.. gazu, nie hamulca. Dziecko nie łapie myszy ktore nażarł sie trutki a tym bardziej ich nie je. Lis , zdziczaly pies czy pies zdziczalego wlasciciels dziecka raczej nie zaatakuje a na pewno ktos stanie w obronie dziecka lub moze liczyć na wezwanie różnorakiej pomocy, kot nie. Dziecko gdy zle się poczuje powie o tym kot zarażony lub zakazony nie powie, nie okaże bólu a gdy już będzie widac, ze cos się złego dzieje moze byc za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 03:07 Ps. Ewentualnie chory, poraniony kot dokona żywota gdzieś w mękach a ty nigdy nie dowiesz się dlaczego zaginął Odpowiedz Link Zgłoś
palczak.madagaskarski Re: Pytanie w sprawie kota. 24.07.23, 13:43 snajper55 napisał: > palczak.madagaskarski napisała: > > > Trzymanie kotów w domu to nie jest więżenie > > To dzieci może też nie wypuszczać? Jeszcze coś im się stanie... > > S. Jeśli porównujemy kota do dziecka (co jest trochę bez sensu, no ale nie ja zaczęłam), to raczej do 3-latka niż nastolatka. Jeśli pozwalasz 3-latkowi biegać samemu po mieście, to gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 23:05 Są różne patenty na zabezpieczenie posiadłości, aby kot był bezpieczny. Można zamocować na płocie specjalne rurki lub takie pochylone zwienczenie antyucieczkowe. Mozna zawolierować np patio albo balkon. Mozna też chodzić z kotami na spacer na smyczy. Ale nie wypuszczaj ich. Kotów zal i żal przyrody. Koty naprawdę dość intensywnie polują. Gorzej, że dla przyjemności a nie z glodu. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: Pytanie w sprawie kota. 24.07.23, 14:24 yenna_m napisała: > Koty naprawdę dość intensywnie polują. Gorzej, że dla przyjemności a nie z glodu. I dlatego właśnie psy są lepsze . Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Pytanie w sprawie kota. 24.07.23, 18:58 Bo psy nie poluja… 🤣patrz a w sasiednim watku juz padlo ze pies kota zagryzl… Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 23:40 Masz juz zle doświadczenie i na nim powinnaś się uczyć. Moje pierwsze koty byly wychodzące i żaden nie byl z nami dłużej niż 5 lat. Od kiedy nie puszczam ich wolno w dobrej kondycji doxywają 15- 20 lat i w dużym domu wcale nie czują się nieszczęśliwe,vszcsegoln8evze żyją w stadzie. Mialam kota Syberyjskiego ktory 4 lata spedzil na działkach. Gdybotwieralam drzwi na taras nawet się do nich nie zbliżał, cieszył się, że wreszcie ma swój bezpieczny dom. Niestety byl jedynym ktory odszedł przedwcześnie bo właśnie te lata " na swobodzie" podkopały jego organizm. Zawsze mogą się zdarzyć wypadki poza domem, kontakty z patogenami,btruciznami lub zwierzętami ktore będą chciały kota zabić lub zjeść. Zawsze można kotom zrobić wolieręblub osiatkowaćvtaras, balkon ale nawet bez tego będą szczęśliwe byle mialy kochający dombi swojego ludzia. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 23:46 Jeśli koty są z hodowli, to nie poradzą sobie na zewnątrz. Nikt ich nie nauczył, jakie czyhają na nie zagrożenia i jak sobie z nimi radzić. Bardzo szybko zginą pod kołami/zjedzone przez lisa itp albo ktoś je zwyczajnie ukradnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 00:48 yenna_m napisała: > Jeśli koty są z hodowli, to nie poradzą sobie na zewnątrz. Tak samo koty z hodowli nie radzą sobie na zewnątrz, jak i każde inne. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 00:58 Podejrzewam, że moj syberyjczyk byl x hodowli ale chyba się znudził albo byl kłopotliwy bo to jednak masa kłaków i został wywalony na działki. Bylo widac, ze umie żyć w domu i bardzo sobie to ceni. Przeżył na tych działkach 4 lata, tam byl pewnie dokarmiany przez dobre dusze, został wykastrowany bo mial przycięte ucho jak kot wolnożyjący ale ktory wraca tam gdzie został odlowiony. Niestety te lata poczyniły spore spustoszenia w organizmie i mimo stałej opieki medycznej odszedł majacv10 lat. Niby to wiek zycia dla tej rasy ale inne kotynu u mjie przeżywają dłużej a najstarsza ma 20 lat i 3 miesiące mimo ze z racji wieku potrzebuje juz wspomagania lekami. Od kociaka jest niewychodząca, przeżyła juz 4 inne koty, starsze i syberyjczyka i 2 psy . Od zawsze rządzi " podwórkiem" Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Pytanie w sprawie kota. 25.07.23, 07:48 Właśnie rozwiązła zagadkę znikniętych kotów działkowych na moim rod, obok mojej działki mieszkają 4 lisy. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Pytanie w sprawie kota. 25.07.23, 20:53 Z tego ROD też jest na pewno jakieś wyjście, a za płotem droga. To też powinno dać do myślenia. Sąsiedztwo gołębiarzy amatorów również. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 00:47 damartyn napisał(a): > Mamy duży dom i duży ogród. Tereny zielone dookoła, nie chcę zwierząt więzić w > domu. Zrób im wolierę albo takie ogrodzenie ogrodu, żeby nie były w stanie go sforsować. Odpowiedz Link Zgłoś
alex_vause35 Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 07:35 Jesteś nieodpowiedzialna, szkoda kotów. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 22:06 Mogą być dwie kotki, mogą być dwa kocurki, może być parka, jak ci się podoba. Tu nie ma lepiej, albo gorzej. Ja mam dwie kotki, które nie są rodzeństwem i dwa kocury, które też nie są rodzeństwem i wszystkie współgrają bardzo dobrze, a brane były każdy osobno, jako małe kociaki. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 22:15 Mogą być. To już Twój wybór. Tyle, że kocury sa bardziej miziaste. Jeśli weźmiesz parkę, wykastruj kociaki wcześniej, ok 4-5 miesiąca, aby nie zaliczyć wpadki (są kocurki;i kotki, które juz w wieku 5 miesiecy potrafią zdrowo narozrabiać) Odpowiedz Link Zgłoś
damartyn Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 22:26 Dzięki. Zrobimy wszystko jak trzeba. Jedyna wątpliwosc to było czy dwie kotki, czy jednak musi być para mieszana. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 22:46 Bierz te, do których Ci serducho ciągnie Odpowiedz Link Zgłoś
damartyn Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 22:55 Do tych ciągnie😉 One były zamówione ale kupiec sie spóźnia już tydzień i babeczka powiedziała, ze moze nam jej odsprzedać ale musimy sie zdecydowac dzisiaj i jutro odebrać. Odpowiedz Link Zgłoś
mabel_mora Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 12:44 z żadnej hodowli, bo gdyby zapłaciła cenę z hodowli, to bo o nie dbała a bierze z jakies rozmnażalni w piwnicy za parę stówek, to jej to wisi, rozjedzie te koty, czy inaczej znikną to weźmie nowe, ewentulanie te zdążą się już rozmnozyć... Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 00:51 damartyn napisał(a): > Do tych ciągnie😉 One były zamówione ale kupiec sie spóźnia już tydzień i babec > zka powiedziała, ze moze nam jej odsprzedać ale musimy sie zdecydowac dzisiaj > i jutro odebrać. Aha. Z fundacji byście nie dostali kota przy takim beztroskim podejściu. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 04:08 Z przyzwimoitej hodowli tez nie. Ale ludzie często kłamią. Nie zawsze to wylapiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
alex_vause35 Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 07:36 Z fundacji masz wizytę z kotem u Ciebie w domu i patrzą, jakie masz zabezpieczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
barattolina Re: Pytanie w sprawie kota. 24.07.23, 13:54 Wiesz ze w PL handel zwierzętami poza hodowlą jest zabroniony? Odpowiedz Link Zgłoś
bazia_morska Re: Pytanie w sprawie kota. 24.07.23, 18:30 A wiesz jak wyglada rzeczywistość? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Pytanie w sprawie kota. 24.07.23, 18:55 Burek i kocurek to też legalna hodowla. Chociaż czasami te legalne to też zgroza. Odpowiedz Link Zgłoś
miki.20105 Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 15:05 Lepiej od razu brać dwa koty obojętnie jakiej płci. My wzięliśmy kotkę i dopiero po roku drugą. Od dwóch tyg wiec są razem. Był strach, sajgon w domu i izolacja małej. Po Ok 8 dniach wypuściliśmy by się poznały. Ciężko było ale dobrze zrobiliśmy. Druga kicia jest od tych samych rodziców ale nasza starsza roczna kotka nie pamieta zapachów i na początku bardzo syczała i warczała na małą. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 23:26 Wszystko jedno. I tak ok 10 kiesiaca obaj/obie/oboje powinni stracić płeć bys nie miala niespodziewanych atrakcji w postaci domu oznaczonego moczem z hormonami ktory mocno śmierdzi. Niezależnie od płci bedza się lubić, bawić, razem spać, jeść a w wolnych chwilach kochać ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Pytanie w sprawie kota. 22.07.23, 23:50 po 10 miesiacach to juz niezly sajgon bedzie miala a przy parce nawet przychowek, 6miesiecy to max na sterylke Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 00:39 Hmm.. u mnie chlopaki az tak szybko nie dojrzewali i taki tez termin wet ustalił Dyziowi choc wiedzial i przypominałam, że Stara Kota nie jest wysterylizowana. Nie doczekaliśmy się kociakow. U kotów jak u ludzi dziewczyny faktycznie dojrzewają wczesniej ale gdy nie wychodzą na zewnątrz nie ma to aż takiego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 00:43 Mualam kiedys dwa kocurki, w tym samym wieku ktore pojawiły się w domu praktycznie w tym samym czasie. Zostali wykastrowani mając juz rok a jeszcze nie zaczęli znaczyć terenu Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 04:09 Uwierz, sa koty, które zaczynają byc plodne w wieku i 5 miesiecy. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 18:57 Wierzę, bo widziałam bardzo mlode koteczki z pr,ychowkiem ale raczej jest to ewenement. Mam doświadczenie z kociakami wyhodowanymi nawet od pierwszego dnia zycia, bywalo, ze z różnych powodów steryluzacjs byla odwlekana ale ponieważ koty od blisko 30 lat są niewychodzace nie miało to znaczenia dla ich seksualnosci. Gorzej z faktem, że odchody zaczynały mieć bardzo intensywny zapach i pojawiało się znaczenie terenu oraz " śpiewy milosne" . Moja najmłodsza kotka pierwsza rujkę dostała w okolicy roku ale reakcja hyl tylko niepokój, jur rozumiała jeszcze co się z nią dzieje. Niestety sana miałam problemy zdrowotnie i przez rok samodzielnie nie opuszczałam domu wiec sterylizowane odbyła się dopiero gdy ja doszłam do siebie. Rozczulające bylo jak wykastrowany kocur starał się pocieszyć koteczkę , uspokoić Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 23:20 Są kastraty, ktore potrafią kryc kotki w rujce Przy parce niehodowlanej, szczegolnie rodzenstwie, nie ryzykowalanym poźniejszej kastracji i narodzin miotu z tak wysokim wspolczynnikiem inbreedu, tylko cięlabym max 5 miesiąc. Wczesne rujki i wczesne krycia przez kocurka to znów nie taki ewenement. Wszystko zależy od rasy, linii, predyspozycji genetycznych, gospodarki hormonalnej konkretnego osobnika. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 23:40 Słuchajcie a kiedy kastrować kocorke? Wet twierdzi ze po pierwszej rui net ze im szybciej tym lepiej… kto w Warszawie dobry? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Pytanie w sprawie kota. 24.07.23, 00:02 Tak, najlepiej przed pierwszą rują. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Pytanie w sprawie kota. 24.07.23, 11:28 Raczej próby krycia, bo nie ma już czym zapłodnić. Podobnie bywalo w przypadku ludzkich kastracja,vzdolnychbdo współżycia ale nie do zapłodnienia. W moim przypadku kocurek z wielkim strachem kładł sie kolo śpiacej koteczki by ją ogrzac i wylizac jak w przypadku gdy jakis ludż byl chory. Przy tym akurat ten mial zdolność łagodzenia bólu i leczenia słabszych dolegliwości a pozatym empatia z niego po prostu kapała . Przechodzenie ruski jest dla kotki bardzo meczacym stanem pod względem fizycznym i psychicznym a juz szczegolnie gdy wpadnie w stan ruski permanentnej ktora potrafi trwać kilka miesięcy. Bywa tez, ze kotka nagle dostaje ruję, poza zwyczajowym czasem na obecność kocura zdolnego do rozrodu. Ja osobiście uważam jednak ze sterylizacje powinno się przeprowadzić pozniej bo u kotki to nie jest zabieg w znieczuleniu a operacja z naruszeniem powłok i ważnych organów. Dla młodego organizmu, który dopiero siebrozwija nie jest to , moim zdaniem odpowiednie. Z moich doświadczeń pierwsza ruski trwała krotko, bardziej u zwierzaka budziła zaniepokojenie i nawet nie dochodziło do znaczenia terenu co kotki robią równie skutecznie jak kocury. Planowałam wysterylizować mają mlodszq w okolicy roku ale na przeszkodzie stanął moj wypadek, operacja i długie rekonwalescencja a nikt mjie nie mógł w tym zastąpić tj asyscie i późniejszej opiece nad kotką. Mam też ponad 20letnua kotkę,vktora choc wychowals sie w moim domu to pierwotnie byla kotka syna. Mieliśmy weta-konowala,vktory nie poteqfil chybabrobicbsterylki i wolal podawać hormony w zastrzykach. Gdy go zmieniliśmy kota byla już zbyt stara a teraz już praktycznie jej to nie dotyczy Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Pytanie w sprawie kota. 24.07.23, 12:41 Ile kociat odchowalas? Ile kotow mialas? Sa kastraty, ktore kryja. To, ze są bezplodne to jedno. Ale kryją o tyle skutecznie, ze kotka wrzeszczy i sie tarza To nie sa proby. To regularne krycie. Tak jak mialam kotkę, ktora pomimo pigulek uprawiala z kocurem regularny seks i do tego po fakcie (zakonczonym darciem sie i turlaniem) sie o kocura wytarła Co donkastracji. Kociaki szybciej dochodza do siebie. Kocurki juz w dniu zabiegu latają jak opętane, kotki też blyskawicznie dochodzą do siebie. Z kotami doroslymi jest juz znacznie gorzej. Sporo wycielam 4-miesiecznych kociakow i naprawdę zalecam to postepowanie, jako chroniące przed rakiem listwy mlecznej i jądra. Nie mowiac o ropo, ktore zawsze grozi sepsą i jest bardzo bolesne dla kotki. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Pytanie w sprawie kota. 24.07.23, 13:32 8 na 11 juz we własnym domu wczesniej czesto pomagałam odchowac w domach rodziny bo moi rodzice nie zgadzali się na zwierzaki. Tak, kastraty próbują współżycia nievtylko z kotkami ale rowniezvzvkocorkami a nawet zabawkami. Wszystko zależy od tego czy hormony zaczęły już działać przed kastracja. Mialam dwa oociaki, w tym samym wieku i w tym samym dniu zostal przeprowadzony zabieg. Jeden juz poczul " wolę bozą" i nawet po kastracja,vkiedy jeszcze hormony krążyły próbował współżycia z kolegą. Moja mlodsza kotka została w rezultacie wysterylizowana mając 3 lata. Po 6 godzinach,body puściła narkoza chodzila po domu jak przeciag, nie miala ubranka, bardzo fizycznie zmężniałaale nie jest grubsza. Mlody kociak,ktory przeszedł operację mając 7 miesięcy nie zwiazana z rozmnażaniem ale mial naruszone powłoki zatrzymał się fizycznie w rozwoju. Jak pisałam niżej jedną kotkę mam niewysterylizowaną. Zazwyczaj do towarzystwa miała 2 wykastrowane kocury i do prób współżycia z nią nie dochodziło jawet gdy miala pełnoobiawowa ruję. Ma juz ponad 20 lat i jakoś fakt pozostania w pełni płodną jej nie zabił. Nie znaczy tobze nie jestem zwolenniczia wykonywania tego zabiegu ale nie należy przesadzać. Dla mnie kociak 4miesieczny to jeszcze zbyt mlody dzieciak. U kocura nawet jeszcze specjalnie nie widać jąder w mosznie co o tyle jest ważne że trafiają się wnętrybjakbu mojego najmłodszego gdzie trzeba było przeprowadzić pelna operację bybodbalezc jądro w brzuszku ani kotek praktycznie zawsze wiąże się to z nacięciem mięśni a dalej w zależności od obranej metody odnalezienie i usunięcie tylko przydatków lubnusuniecue tezvcalej macicy. U kobiety nie jest to zabieg nieszkodliwy i bez znaczenia wiec dlaczego ma być inny U koteczki? Nawet gdy śmiga kilka godzin od operacji? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Pytanie w sprawie kota. 24.07.23, 13:35 Errata 9 z 11, tylko 2 byly dorosle gdy do mnie trafiły. Stara kota co prawda byla mloda ale dostawała hormony w zastrzykach Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Pytanie w sprawie kota. 25.07.23, 01:34 babcia47 napisała: > nięcie tylko przydatków lubnusuniecue tezvcalej macicy. U kobiety nie jest to z > abieg nieszkodliwy i bez znaczenia wiec dlaczego ma być inny U koteczki? Nawet > gdy śmiga kilka godzin od operacji? Bo kobieta to nie kotka, my np. nie mamy dwóch wielodniowych rui w roku, co pół roku, tylko owulację w cyklu miesięcznym (w większości cykli). I różnimy się jeszcze innymi kwestiami również. Np. kiedyś uważało się, ze kotka musi raz urodzić, żeby nie mieć ciąży urojonej. Dzięki kastracji nie musi już raz urodzić, i nie ma to dla niej negatywnych skutków, a same pozytywy. Są kotki, które już po pierwszej rui mają ropomacicze. Mogą też mieć cichą ruję, w trakcie której zostaną skutecznie pokryte. Kastracja przed pierwszą rują prawie w 100% zabezpiecza przed rakiem listwy mlecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Pytanie w sprawie kota. 25.07.23, 16:18 Ale o czym ty do mnie piszesz? Przeciez ja nie neguję konieczności sterylizacji kotek tylko uwazam, xe powinno się ja wykonać około roku życia ze względu na inwazyjność zabiegi w odróżnieniu od kastracja kocura. Przy tym iwazam, że jest to operacja równie ciezka jak taka sama wykonana u kobiety i tyle. U mnie zdarzyło się że wogole sterylka została odwleczona z przyczyn niezależnych ale skoro nie ma takiej możliwości to kotka w ciążę nie zajdzie chyba że jest wiatropylna. Pozostałe straszenia i wyliczenia to tylko szacunki patrz moja Stara Kota 20letnia ktora nie została wysterylizowana z roznych powodów ktore opisalam wyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Pytanie w sprawie kota. 25.07.23, 16:34 No wlasnie chcialam Cibpowiedziec, ze u mlodych koteczek rekonwalescencja jest duzo lzejsza niz u rocznych. Na kociach goi sie blyskawicznie, kocie dzieci szybciej dochodzą do siebie. Do tego sterylka przed rują jest elementem profilaktyki raka listwy mlecznej. Warto kastrowac wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Pytanie w sprawie kota. 26.07.23, 01:53 Moja miala w wieku 3 lat i po 6 godzinach korzystala z kuwety a po 12 śmigała po meblach i zachowywała się jakby nie zauwazyla operacji, domagała się jedzenia chociaż wet kazał zachować post do rana. Nie interesowała się raną wiec nie założyłam jej piżamki nawet a po miesiącu nie było śladu bo nie tylko szwy wypadly ale brzuszek zarósł sierścią. Mimo wieku byla najmłodsza w stadzie i zachowywała się jeszcze jak kociak, byla bardzo zabawowa . Nie miala w tym wieku sterylki bo tak chciałam tylko dlatego, że ja przez blisko 2 lata byłam nieczynna, niemobilna i sama wymagałam pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Pytanie w sprawie kota. 25.07.23, 01:48 U zdrowego kocura widać jądra nawet po urodzeniu. Wnetrostwo nie jest związane z wiekiem tylko z genetyką. Wnetrostwo to nie jest norma. To patologia. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Pytanie w sprawie kota. 25.07.23, 16:24 U malego kocura widac mosznę ale nawet obmacujac nie sprawdzisz czy jest ona wypełniona jąderkami. U mojego wnętra dopiero ok 6 miesisca bylo wyraźnie widać że w mosznie znajduje się tylko 1 jądro. Mialy wtedy wielkość dużego grochu. O tym ze nie jest to związane z wiekiem to wiem, piszę kiedy mozns to namacalnie stwierdzić. Idąc na kastracja wet wiedział, że to będzie operacja zwiazana z pełną narkozą , wykopaliskami by odnaleźć zapodziane jąderko i cięciem powłok brzusznych a nie zabieg w znieczuleniu Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Pytanie w sprawie kota. 25.07.23, 16:32 11 lat hodowlalam koty, no blagam. Nie we wszystkim masz rację Jądra sprawdzasz macając. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Pytanie w sprawie kota. 26.07.23, 01:28 No macałam,bfakt nie mam pewnie takiego doswuadczenia jak ty ale dopiero ok 6 miesiaca zauwazylam, że czegoś brakuje a właściwie w mosznie jest tylko jedno jąderko. Konsultowałam się telefonicznie z weterynarz i stwierdził, że najlepiej będzie go zoperowac ok 10 miesiaca chyba, ze wczesniej zacznie znaczyć teren. Nie zaczął wiec w tym terminie przeszedł operację i mimo, ze jąderka byly juz wielkości fasoli trzeba było się mocno naszukać tego ktore zostało w brzuchu Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Pytanie w sprawie kota. 26.07.23, 06:05 Wszystko zależy od wetów (chorurg, radiolog), co potrafią. I od umiejscowienia jądra. Mialam 2 wnetry, ale jądro było w pachwinie a nie w brzuchu. Po prostu się cofnęło. Operowane normalnie w wieku 4 miesiecy, niewielkie nacięcie na pachwinie. No ale operował profesor chirurgii, jedyny chirurg, do ktorego mam absolutne zaufanie bo gość potrafi cuda robić. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Pytanie w sprawie kota. 25.07.23, 20:52 babcia47 napisała: > twierdzić. Idąc na kastracja wet wiedział, że to będzie operacja zwiazana z peł > ną narkozą , Dlaczego kastrowałaś weta??!! Wnętr to wnętr, to u chłopców ludzkich jądra mogą zstąpić z wiekiem. Widocznie twój kocurek był wnętrem. Koteczki mogą zajść w ciążę już i w 6 miesiącu życia, więc kastracja przed pierwszą rujką ma głęboki sens, niezależnie od tego jak świetnie się znasz na wieku kastracji kotek jako kompletny laik. Kotki w tydzień się przeważnie goją całkowicie. Po takim czasie się wypuszcza kocice odłowione do kastracji, chyba że są komplikacje. Twoje teorie o niestosowności zabiegu u młodych kotek naprawdę nie mają oparcia w niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Pytanie w sprawie kota. 26.07.23, 01:20 Ja nie pisze o kotkach odnawianych od kastracja tylko o koteczkach domowych u których nie ma potrzeby gonić z inwazyjnym zabiegiem skoro nie ma też mozliwosci by została zaplodniona. Uwaga dotyczaca kastracja doprawdy zabawna tak, ze uśmiałam się jak norka.. idąc na kastracja z kocurkiem wet juz wiedzial ze będzie to operacja a nie został zaskoczony ta informacją w trakcie umówionej wizyty na ktora przeznaczył godzinę a okazałoby się ze trwała dwie albo i dłużej bo choc jaderko mojego kocura bylo juz spore w tym momencie to jednak trzeba było trochę go poszukać gdyż porządnie schowało się między pachwiną a powłokami brzusznymi Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Pytanie w sprawie kota. 26.07.23, 01:22 O kotkach odławianych, które faktycznie zyjac na wolności mogą zaciążyć bardzo wcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Pytanie w sprawie kota. 26.07.23, 01:26 babcia47 napisała: > Ja nie pisze o kotkach odnawianych od kastracja tylko o koteczkach domowych u k > tórych nie ma potrzeby gonić z inwazyjnym zabiegiem skoro nie ma też mozliwosci > by została zaplodniona. Jest bardzo duża potrzeba - chodzi o profilaktykę raka sutka i ropomacicza. A kotki wolno żyjące odławia się wtedy, kiedy się dadzą odłowić i kiedy na miejscu jest jakiś wolontariusz tym się zajmujący. Właśnie u kotek wolno żyjących nie da się kontrolować wieku kastracji, a u kotki domowej można i można to zrobić w optymalnym dla niej momencie, czyli przed pierwszą rują. > iałam się jak norka.. idąc na kastracja z kocurkiem wet juz wiedzial ze będzie > to operacja a nie został zaskoczony ta informacją w trakcie umówionej wizyty na > ktora przeznaczył godzinę a okazałoby się ze trwała dwie albo i dłużej To chyba normalne, że zbadał pacjenta przed operacją. Nawet gdyby jądro jeszcze urosło, to u wnętra nie przemieściłoby się do moszny. Odpowiedz Link Zgłoś
kaka-llina Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 12:26 Ja mam dwa kocurki, bracia. Miałam brac jednego ale właścicielka stwierdziła, że oni sie tak kochaja i mam wziać dwa... To wziełam i to była swietna decyzja z jednym bym zwariowała a tak to zajmuja sie sobą i jest spokój. Kastrowane będą za kilka tygodni (tak wet polecił) urodzone 16 stycznia, jeszcze nic nie znaczą. Odpowiedz Link Zgłoś
miki.20105 Re: Pytanie w sprawie kota. 23.07.23, 15:06 My nasza kotkę sterylizowalismy w 6 m-cu Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Pytanie w sprawie kota. 25.07.23, 01:52 Kotki polecam. Kot z kotką ci się rozmnożą. Odpowiedz Link Zgłoś