Dodaj do ulubionych

Mściwa radość?

20.11.23, 14:46
Jest sobie osoba. Przedstawia się jako głęboko wierząca. Nie zachowuje tego dla siebie tylko pokazuje to bardzo na zewnątrz. Do tego ma wrogolekceważący stosunek do ludzie, którzy wybrali inną drogę życiowa. I to nie chodzi o jakiejś ospały tylko na przykład gardzi ludźmi którzy wzięli ślub cywilny. Poucza ludzi mieszkających bez ślubu.
Do osób homo nienawiść choć skrywana ale wystarczy podrapać i nie wyłazi ale się wylewa. Oczywiście odmawia innym kobietom prawa do decydowania o sobie
W ślad z tym idzie pisowski zestaw poglądów.
No i dowiadujesz się więcej. Na przykład to, że pomiędzy datą ślubu a urodzinami pierwszego dziecka jest 29 tygodni różnicy...I co z tego wynika. Zapewne albo wcześniak albo wicie rozumicie wyjątkowa sytuacja.
No bo to, że ta osoba poszła i zaszła przed ślubem to jest niemożliwe.

Mam z tego mściwą satysfakcję i radość.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Mściwa radość? 20.11.23, 14:50
      Wiedza nieużyta jest niewiele warta.
      • butelka_bombelka Re: Mściwa radość? 20.11.23, 16:56
        Wiedza jest świeżąsmile
        Ale może kiedyś zostanie użyta.
        • suki-z-godzin Re: Mściwa radość? 20.11.23, 18:37
          To bedzie bardzo krwawe starcie.

          Ty: uprawialas seks przed slubem a zgrywasz katoliczke!!!!!
          Ona: no i co z tego?

          Koniec potyczki.
    • mariamuttola Re: Mściwa radość? 20.11.23, 14:52
      Toć ona grzechu wiekszego ustrzegła się. Nie zażywała antykoncepcji.
    • lilia-anna Re: Mściwa radość? 20.11.23, 15:39
      Może wierzy dopiero od niedawna? Świeżo nawróciła się, znaczy? Wrocila na łono kościoła jakoś ostatnio? Nigdy nie wiadomo...
      • lilia-anna Re: Mściwa radość? 20.11.23, 15:39
        O, i pokutuje za grzechy młodości...?
        • mamamisi2005 Re: Mściwa radość? 20.11.23, 18:53
          Raczej innym karze
      • butelka_bombelka Re: Mściwa radość? 20.11.23, 16:54
        Wiadomo. Żaden z tych przypadków nie wchodzi w grę.
      • leosia-wspaniala Re: Mściwa radość? 20.11.23, 18:41
        A nawet jeśli od dawna - serio, nieslubna ciąża to chyba nie jest aż taki straszny grzech w KK? Na pewno mniejszy niż antykoncepcja albo aborcja. A autorka pisze z radochą, jakby właśnie odkryła, że ta osoba od 15 lat uprawia pozamałżeńskie trójkąty i sklada ofiary z kotów.
    • bulzemba Re: Mściwa radość? 20.11.23, 17:05
      No cóż. Znam dwie osoby którym krzyż mocno odbił. Obie przyłapałam w sumie na zaparciu się wiary, wg mnie mocno składały. Jedna nie ma jaj przyznać że ta szkoła do której wozi dzieci na drugi koniec miasta to nie poprzednia lokalizacja mieszkaniowa a po prostu szkoła wyznaniowa. Druga nałgał że się nawróciła (a raczej ostro jej na punkcie kościóła odbiło) dopiero jako dorosła. A tu wpłynęła jej znajoma z lat szczenięcych ze słowami : gdy ja chodziłam na potańcówki ty biegałaś na różaniec.

      I takie katoliczki a się wiary wstydzą 🤣🤣🤣.
      • snajper55 Re: Mściwa radość? 20.11.23, 17:12
        bulzemba napisała:

        > I takie katoliczki a się wiary wstydzą 🤣🤣🤣.

        Nie chcą być prześladowane.

        "Prześladowanie chrześcijan we współczesnym świecie uznawane jest za największe w historii. Dotyczy zarówno zabójstwa czy tortur fizycznych, jak i innych aktów dyskryminacji w postaci np. utraty miejsca pracy, zakazu spotkań, zakazu budowania kościołów chrześcijańskich lub ograniczenia szansy na zdobycie wykształcenia."

        ordoiuris.pl/przesladowanie-chrzescijan

        S.
        • bulzemba Re: Mściwa radość? 21.11.23, 08:27
          Tak jak św. Piotrek który trzy razy się Jezusa zaparł.

    • m_incubo Re: Mściwa radość? 20.11.23, 17:14
      Serio, satysfskcja? Z jakiego powodu?
      Jeszcze gdyby ją wywalili z klubu i ekskomunikowali, to rozumiem, ale tak?
    • kadfael Re: Mściwa radość? 20.11.23, 18:07
      Przyznam, ze nie łapię.
    • cegehana Re: Mściwa radość? 20.11.23, 18:27
      Musiałabym się bardzo nudzić żeby liczyć komuś tygodnie ciąży.
      • m_incubo Re: Mściwa radość? 21.11.23, 08:15
        Mnie by to nawet nie przyszło do głowy, niezależnie od nudy...
    • vivi86 Re: Mściwa radość? 20.11.23, 18:31
      Rozumiem. Ja takoż z tymi eko światami co to najpierw przyklejali się do asfaltu a potem lot ns Bali.
    • leosia-wspaniala Re: Mściwa radość? 20.11.23, 18:38
      Omggg, ale z czego konkretnie masz tę radosc i to MŚCIWĄ? Że ktoś zaciążył orzed ślubem, a teraz jest kościółkowy?
    • szare_kolory Re: Mściwa radość? 20.11.23, 18:40
      Czy masz jakiś o obowiązek przejmować się tym, co ta osoba sobie pomyśli albo jej opiniami? Może uda Ci się wypracować jakiś sposób na omijanie tych tematów albo na niewchodzenie w dyskusję, które Cię nie interesują.
    • kozica111 Re: Mściwa radość? 20.11.23, 18:46
      A twoja "mściwa radość" wynika z jej niekonsekwencji czy twojej natury, dość wrednej i wcale nie lepszej niż 'tej osoby"?

      Bo nie wiem czy zauważyłaś ale jesteście dokładnie takie same smile
    • usha Re: Mściwa radość? 20.11.23, 19:27
      Mściwa satysfakcja? Trochę niskie.
      Wiem, że istnieją takie kobiety jak Ty- karmiące się mściwą satysfakcją, kiedy znajdą coś, co mogą wytknąć drugiej kobiecie. Faktycznie - wpadka przed ślubem😂
    • ginger.ale Re: Mściwa radość? 22.11.23, 13:18
      To wszystko bardziej świadczy o niej czy o Tobie?
    • figa_z_makiem99 Re: Mściwa radość? 22.11.23, 13:40
      Podobnie jak Kaja Godek, z urodzenia chorego dziecka zrobiła cnotę i zmusza innych do podobnych decyzji, gardzi odmiennymi poglądami. W ten sposób ludzie racjonalizują swoje porażki życiowe, musieliby żyć z poczuciem zmarnowanego życia a w ten sposób czują się lepsi od innych. Ludzie lubią czuć się lepsi i oszukują sami siebie, żyje im się łatwiej dzięki temu.
    • pepsi.only Re: Mściwa radość? 22.11.23, 15:24
      Ale pytanie jest- na forum? suspicious czy w realu?

      Bo na przykład w realu znam taką osobę , uffff relacje zerwane, przez jej hipokryzję i światopogląd. Ja akurat nie mam satysfakcji z jej powodu, raczej absmak.


      Moja pisówa do potęgi entej , wydrapałaby oczy za inne poglądy,
      od mega dawna związana z kościołem i bach- dwójka dzieci powitych poza związkiem małżeńskim,
      ciąże strasznie trzymane w tajemnicy , ha ha, nikt nie miał się dowiedzieć, a cała rodzina ta dalsza również wiedziała , w dodatku pan tata dzieci- dochodzący- nic o nim za bardzo nie wiadomo, no i przyjeżdża do niej tak trochę incognito surprised klepać te koronki i zdrowaśki w pacierzu wink
      Ale to jej życie, i niech trzyma się ode mnie jak najdalej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka