Dodaj do ulubionych

Mąż i ojciec morderca

23.07.26, 12:21
www.rmf24.pl/regiony/trojmiasto/news-niekarany-ojciec-dwojki-dzieci-15-lat-temu-mial-zabic-13-let,nIdn,1011075
Żyjecie sobie spokojnie, macie z kimś dzieci, a tu się okazuje, że z mordercą dziecka. Można zwariować.
Oby więcej takich zwyroli odkopano.
Obserwuj wątek
    • borsuczyca.klusek Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 12:35
      Nie wiedziałam, że dopuścili w Polsce genealogię genetyczną. No to bardzo ciekawe ile teraz podobnych spraw się rozwiąże.
      • aandzia43 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 12:52
        A ja nie wiedziałam że jeszcze nie dopuścili. Toteż się zdziwiłam skąd takie podniecenie że złapali przestępcę korzystając z baz komercyjnych.
      • arwena_111 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:26
        To ciekawe. Wczoraj oglądałam Prawo o Porządek Sekcja Specjalna. Odkryto gwałciciela, nieuchwytnego przez ponad 20 lat, właśnie dlatego że jego siostrzenica wysłała swoje DNA do jakiejś bazy genealogicznej. Policja wrzuciła tam DNA sprawcy i pokazało się powiązanie. Odnaleźli dziewczynę i od niej dowiedzieli się, że jej jedyny krewny to brat matki.
        Ale ciekawostką jest, że sędzia odrzuciła ten dowód - bo uzyskano nielegalnie to powiązanie. Chodziło o to, że dziewczyna wrzuciła DNA, żeby odnaleźć krewnych a nie po to aby policja z tego korzystała. Oczywiście dopadli go inaczej - ale ciekawa jestem na ile takie seriale oparte są na rzeczywistości i czy naprawdę sędzia może taki dowód odrzucić
        • borsuczyca.klusek Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:31
          Genealogia genetyczna budzi sporo kontrowersji właśnie z powodów, o których napisałaś. Ale były już w innych krajach sprawy rozwiązane w ten sposób.
          • bi_scotti Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 19:09
            borsuczyca.klusek napisała:

            > Genealogia genetyczna budzi sporo kontrowersji właśnie z powodów, o których nap
            > isałaś. Ale były już w innych krajach sprawy rozwiązane w ten sposób.
            >

            W samym Toronto rozwiazano w ostatnich latach 21 cold cases bazujac na genetic genealogy ALE ... the number of solved cases in Canada may grow at a slower pace moving forward. Ancestry.com and several other popular consumer genealogy platforms have policies that actively block law enforcement from accessing their databases. Consequently, Canadian investigators have had to rely on specialized, smaller public databases like GEDmatch or FamilyTreeDNA, or send preserved DNA evidence to specialized private labs in the U.S.
            To jest w ogole bardzo ciekawe psychologicznie - to udostepnianie "calemu swiatu" swoich very private details w poszukiwaniu relatives przy jednoczesnej checi/potrzebie ukrywania tych samych details przed tym samym "calym swiatem" just in case ... - classic marzenie o tym by miec ciastko i je zjesc wink Very human, eh big_grin Cheers.
            • aandzia43 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 19:54
              "To jest w ogole bardzo ciekawe psychologicznie - to udostepnianie "calemu swiatu" swoich very private details w poszukiwaniu relatives przy jednoczesnej checi/potrzebie ukrywania tych samych details przed tym samym "calym swiatem" just in case ... - classic marzenie o tym by miec ciastko i je zjesc wink Very human, eh big_grin Cheers."

              Też mnie to zastanowiło.
              Myślę też sobie że udostępniając jakieś swoje hmm.. dane biologiczne odsłaniamy swoich krewnych. Co z tego że ja akurat (na ten moment) nie mam nic na sumieniu skoro jakiś mój bliski krewny gryzie palce ze strachu bo wie, że właśnie wysłałam fiolkę ze szpatułką i wpisałam się na listę w jakimś FamilyTree big_grin
              • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 20:31
                I gdyby się okazało, że przez ciebie znaleziono twojego kuzyna gwałciciela-mordercę dziecka, to byś żałowała?
                • aandzia43 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:25
                  Oczywiście że nie żałowałbym schwytania mordercy. Z drugiej strony są ludzie którzy nie życzą sobie być znalezieni z przyczyn nie kryminalnych. Teraz można ich namierzyć bo np. ich dziecko wrzuciło swoje dane genetyczne do bazy. Nie wiem jak do tego podejść.
                  • arthwen Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:24
                    Jaka przyczyna niekryminalna? Przecież wrzucone przez to potencjalne dziecko DNA musi być z czymś porównane, np z DNA pobranym na miejscu jakiejś zbrodni.
                    Nie da się "ujawnić" danych, które nigdzie wcześniej nie zaistniały.
                    • aandzia43 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:38
                      Przyczyna niekryminalna i brak organów ścigania w hipotetycznym zdarzeniu. Człowiek znika z pola widzenia jakiejś społeczności, buduje nowe życie, ma w nowym życiu dziecko, dziecko wrzuca swoje DNA do bazy do której wrzuca dane krewny naszego bohatera i po nitce do kłębka namierza go. Tzn. namierza to dziecko, a ono... itd.
                      • memphis90 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 08:52
                        Ale dziecko ma prawo poszukiwać swoich korzeni czy rodziny.
                        • bi_scotti Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 13:40
                          memphis90 napisała:

                          > Ale dziecko ma prawo poszukiwać swoich korzeni czy rodziny.
                          >

                          Sure, trudno to kwestionowac. Niemniej jesli np. mloda kobieta oddala do adopcji dziecko chocby i tylko 20 lat temu (nie mowiac juz od dawniejszych czasach) z zalozeniem, ze jej secret is forever, moze byc jej trudno pogodzic sie z tym, ze w tzw. miedzyczasie postep w nauce i korzystaniu z DNA doprowadza jakiegos doroslego czlowieka pod jej drzwi ... It might be a great joy spotkanie tego dziecka, ale moze nie byc ... z wielu wzgledow.
                          To sa relatively new opportunities/situations, pewnie jeszcze nie do konca wiemy kto i jak moze uzyc czyjegokolwiek DNA wrzuconego niewinnie w przestrzen publiczna w poszukiwaniu relatives. Uczymy sie smile Dla policji to jest na pewno fantastic new tool przy wielu cold cases, ale pytanie jest na ile mozna ufac policji (!!!), na ile trzeba uzywanie tego nowego narzedzia porzadnie uregulowac zeby przy oczywistych korzysciach nie spowodowac tez niepotrzebych problemow, moze i tragedii. Warto o tym rozmawiac na tyle neutralnie na ile to mozliwe. No judgement, eh. Cheers.
                          • aandzia43 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 16:47
                            " Dla policji to jest na pewno fantastic new tool przy wielu cold cases, ale pytanie jest na ile mozna ufac policji (!!!), na ile trzeba uzywanie tego nowego narzedzia porzadnie uregulowac zeby przy oczywistych korzysciach nie spowodowac tez niepotrzebych problemow, moze i tragedii. Warto o tym rozmawiac na tyle neutralnie na ile to mozliwe. "

                            No właśnie, na ile można ufać organom ścigania? Już widzę jakąś brudną politykę wykorzystującą dane obywateli nie do ścigania morderców dzieci tylko do porachunków ze swoimi przeciwnikami.
                            • iwles Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 16:56

                              Dokładnie takie same były wątpliwości kiedy wchodziła ustawa o obowiązkowej rejestracji kart pre paid.
                              O ilu przypadkach wykorzystywania takiego rejestru do celów prywatnych przez policję słyszałaś? Bo ja wcale.
                            • bi_scotti Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:01
                              aandzia43 napisała:

                              > No właśnie, na ile można ufać organom ścigania? Już widzę jakąś brudną politykę
                              > wykorzystującą dane obywateli nie do ścigania morderców dzieci tylko do porach
                              > unków ze swoimi przeciwnikami.
                              >

                              No ja osobiscie policji nie ufam by default. Nigdzie na swiecie. Nawet police officers, ktorych ucze tak naprawde nie ufam, bo reprezentuja okreslona instytucje & okreslony sposob myslenia ... ale to jeszcze inny topic na jeszcze inny watek wink
                              Jesli zas chodzi o genealogy databases to wydaje mi sie, ze wciaz tak ogolnie jestesmy na etapie, ze "nie wiemy czego nie wiemy", bo zarowno zbieranie jak i uzytkowanie danych dzieje sie na naszych oczach i dopiero gdy jakies details sa wykorzystane one way or the other, ktos tam lapie sie za glowe, ze i tak mozna z tego skrzystac. W oryginalnym zalozeniu, Internet mial nas polaczyc, zdemokratyzowac, uczynic blizszymi sobie, eh ... a jest jak jest wink Life.
                            • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:08
                              I jak te porachunki miałyby wyglądać? Wygrzebywanie "dziadków z Wermachtu"? Już przerabialiśmy, na dodatek w formie manipulacji. Fingowanie zbrodni? Do tego nie potrzebna baza. Codziennie nagrywają cię setki kamer monitoringu, jeśli nie używasz VPN twój dostawca internetu bez problemu może cię zlokalizować, tak samo jak twoją komórkę. Informacje medyczne są w systemach i często w formie papierowej. Możesz z tym żyć, albo wyjechać na bezludną wyspę.
                              • bi_scotti Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:14
                                nick_z_desperacji2 napisała:

                                > I jak te porachunki miałyby wyglądać?

                                Who knows ... Ludzie sa kreatywni a juz szczegolnie ludzie majacy mala wladze i/lub niewielka wiedze uncertain Classic police situation, eh. Dlatego zapisy prawne sa niezbedne, no other way. Cheers.
                              • martishia7 Re: Mąż i ojciec morderca 28.07.26, 14:20
                                > I jak te porachunki miałyby wyglądać?

                                Jeszcze nie wiadomo, ale jest kilka powodów, żeby się zastanowić. Przypominam takie doskonałe dzieło s-f jak Raport mniejszości. Jasne, fantastyka. Tym niemniej zwracam uwagę, że Terminator to też była bajka, tymczasem niektóre napływające dane na temat AI prowadzą do wniosku, że niektórzy socjopaci rządzący tym światem zapominają, że to NIE był film instruktażowy.

                                Zupełnie realny problem związany z retencją dużych baz danych genetycznych, o którym mówią ludzie którzy się tym zajmują (w zakresie praw człowieka i ochrony prywatności) to np. przewidywanie, że dane te chętnie kupować będą (legalnie lub nie) firmy ubezpieczeniowe, aby wykorzystywać je do minimalizowania swojego ryzyka i odmawiania ubezpieczenia (zdrowotnego, na życie) osobom, które są bardziej obciążone ryzykami. Jasne, jeszcze nie dziś. Proces musi być dużo bardziej zautomatyzowany, a baza większa. Ale biorąc pod uwagę rozwój nauki (zarówno rozpracowania ludzkiego genomu, jak i możliwości agregowania i przeszukiwania, także z użyciem AI dużych baz danych) - dużo mniej odległy niż się wydawało jeszcze 20 lat temu.
                            • geez_louise Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:08
                              Chyba jednak lepiej ufać policji niż łażącym luzem mordercom i gwalcicielom.
                              • bi_scotti Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:11
                                geez_louise napisała:

                                > Chyba jednak lepiej ufać policji niż łażącym luzem mordercom i gwalcicielom.
                                >

                                Nope!
                                • lauren6 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 18:28
                                  bi_scotti napisała:

                                  > geez_louise napisała:
                                  >
                                  > > Chyba jednak lepiej ufać policji niż łażącym luzem mordercom i gwalciciel
                                  > om.
                                  > >
                                  >
                                  > Nope!
                                  >
                                  >
                                  Należysz do grupy przestępczej?
                                • iwles Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 18:41
                                  bi_scotti napisała:

                                  > geez_louise napisała:
                                  >
                                  > > Chyba jednak lepiej ufać policji niż łażącym luzem mordercom i gwalciciel
                                  > om.
                                  > >
                                  >
                                  > Nope!


                                  No i niech to przeczytają wszyscy, którzy w tym wątku boją się o rodzinę mordercy.
                                  Nie ma się czego baaaaać!
                                  Prędzej w strachu powinny żyć dzieci policjantów, którzy złapali mordercę!

                                  <ironia z przerażeniem>

                                  • geez_louise Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 18:51
                                    Dobrze że odpowiadacie, bo mnie macki opadły i nie daję rady. Our forum granny z Kanady completely lost her f mind.
                                    • vessss Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 19:11
                                      To chyba pokłosie nieufności do władz i policji z czasów komuny, niektórym zostało. No i częste wśród rodzin patolskich z historią kryminalną, ale to raczej nie ten przypadek.
                                • nina_unu Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 04:11
                                  bi_scotti napisała:

                                  > geez_louise napisała:
                                  >
                                  > > Chyba jednak lepiej ufać policji niż łażącym luzem mordercom i gwalciciel
                                  > om.
                                  > >
                                  >
                                  > Nope!
                                  >

                                  Zgadzam się z Biscotti, choć nie wyraziłabym tego aż tak ostro. Policji może ufam nieco więcej niż przestępcom, ale:

                                  1. Policja nie służy obywatelom tylko władzy, i o ile w społeczeństwie prawdziwe demokratycznym ta różnica nie ma znaczenia, o tyle łatwo się stoczyć od państwa prawdziwe demokratycznego do iluzorycznie demokratycznego, a stamtąd już jest linia prosta do otwartego zamordyzmu.

                                  2. Policjanci mogą mieć mafijne powiązania, i wtedy nie służą władzy, lecz przestępcom.

                                  Z tych względów trzeba im patrzeć na ręce, uważać by nie uzyskiwali dowodów nielegalnie, i by nie tworzyli fałszywych "dowodów" (planting the evidence, nie wiem jak to zgrabnie wyrazić po polsku, ale chodzi o możliwość, że policjanci np kładą włos niewinnej osoby w miejscu zbrodni, by tą osobę oskarżyć).


                                • primula.alpicola Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 16:43
                                  Bi_scotti , czego uczysz policjantów?
                                  I jak udaje Ci się ukryć niechęć i brak zaufania?

                                  Moje DNA udostępniłam nauce. Jestem pacjentką poradni genetycznej i wyraziłam zgodę na dalsze badania mojej próbki
                                  • bi_scotti Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 17:06
                                    primula.alpicola napisała:

                                    > Bi_scotti , czego uczysz policjantów?

                                    Na to pytanie moge odpowiedziec na priv (email na gazecie) ... jesli Ci bardzo zalezy.

                                    > I jak udaje Ci się ukryć niechęć i brak zaufania?

                                    W zadnym wypadku nie ukrywam. W pewnym sensie my personal attitude jest czescia treningu, ktory ode mnie otrzymuja. Part of the deal, eh. Life.
                                    • primula.alpicola Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 17:17
                                      bi_scotti napisała:

                                      > primula.alpicola napisała:
                                      >
                                      > > Bi_scotti , czego uczysz policjantów?
                                      >
                                      > Na to pytanie moge odpowiedziec na priv (email na gazecie) ... jesli Ci bardzo
                                      > zalezy.
                                      >
                                      > > I jak udaje Ci się ukryć niechęć i brak zaufania?
                                      >
                                      > W zadnym wypadku nie ukrywam. W pewnym sensie my personal attitude jest czescia
                                      > treningu, ktory ode mnie otrzymuja. Part of the deal, eh. Life.
                                      >

                                      Bardzo chętnie przeczytam, jeśli będziesz taka miłasmile
                                      • bi_scotti Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 17:32
                                        primula.alpicola napisała:

                                        > Bardzo chętnie przeczytam, jeśli będziesz taka miłasmile

                                        Done (primula.alpicola@gazeta.pl) smile Cheers.
                                • conena Re: Mąż i ojciec morderca 30.07.26, 09:07
                                  bi_scotti napisała:

                                  > geez_louise napisała:
                                  >
                                  > > Chyba jednak lepiej ufać policji niż łażącym luzem mordercom i gwalciciel
                                  > om.
                                  > >
                                  >
                                  > Nope!
                                  >
                                  >


                                  100% biscotti w biscotti. jak dla mnie jedna z bardziej ponurych kreacji forumowych.
                                  • brenya78 Re: Mąż i ojciec morderca 31.07.26, 22:30
                                    "100% biscotti w biscotti. jak dla mnie jedna z bardziej ponurych kreacji forumowych."

                                    To jest osobą ktora morderców z hamasu nazywa bojownikami o wolnosc i im wiwatuje. Obrzydliwy typ.
                • maly_fiolek Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:41
                  twojego kuzyna gwałciciela-mordercę dziecka,
                  Albo posiadacza torebki z marihuaną....
                  • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:45
                    Z pewnością właścicieli torebek z ziołem szukają przez bazy danych z DNA.
                  • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:04
                    I pojawiła się nasza dzielna obrończyni patologii.
              • jowita771 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 07:35
                Odsłaniamy swoich krewnych, to trudno. Każdy ma prawo robić ze swoim DNA co tylko chce. A że to DNA dzieli z innymi osobami, to trudno.
                • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:01
                  Dokładnie. Każdy ma prawo swoje DNA, gdzie chce. Nawet na tablicy ogłoszeń przed urzędem miasta. A że nauka pozwala na tej podstawie przypisać DNA z miejsca zbrodni do kuzyna czy brata? To już zmartwienie przestępcy. Jestem za jak najszerszym wykorzystaniem tej bazy do porównywania z DNA z miejsca zbrodni.
                  • bi_scotti Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:11
                    nick_z_desperacji2 napisała:

                    > Dokładnie. Każdy ma prawo swoje DNA, gdzie chce. Nawet na tablicy ogłoszeń przed urzędem miasta.

                    Jest jednak roznica pomiedzy publikowaniem swojego DNA a porownywaniem go z DNA np. anonymous sperm donors z miejscowosci /kliniki XYZ - to tak dla przykladu. Kwestia cold cases, ktore moga byc rozwiazane przy pomocy info z genealogy stites to tylko jedna z mozliwosci wykorzystania takiego materialu. Legislations sa konieczne zeby uwzglednic wszystkie mozliwe opcje uzywania dostepnych danych z zabezpieczeniem praw wszystkich, ktorych prawa (rowniez roznych podejrzanych!) winny byc zabezpieczone. Wszelkie dzialania na "hurrah" kiepsko sie koncza ... wielokrotnie rowniez dla najwiekszych proponents takich dzialan uncertain Life.
                    • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:32
                      Dziecko ma prawo znać swoich biologicznych rodziców, nawet jeśli to dawca spermy. Dawca nie musi z nim utrzymywać kontaktu, w większości krajów jest zwolniony z jakichkolwiek zobowiązań prawnych czy finansowych, ale często takie dane są istotne ze względów medycznych. I nie tylko dziecko może się dowiedzieć o obciążeniach, ale też w drugą stronę, jeśli ma np. dzieci młodsze, to on może się dowiedzieć, że przekazał im uszkodzony gen i zacząć diagnostykę zanim choroba zacznie hulać.
                      • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:35
                        I jeszcze jedno, kliniki nie umieszczają profili DNA swoich dawców, większość nawet nie robi takich badań. Żeby dziecko rodzica znalazło, to i ono i rodzic musza umieścić swoje DNA w bazie, czyli chcieć być znalezionym.
                        Wszelkie teorie spiskowe służą tylko i wyłącznie przestępcom.
                        • bi_scotti Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 18:08
                          nick_z_desperacji2 napisała:

                          > Wszelkie teorie spiskowe służą tylko i wyłącznie przestępcom.


                          Hope for the best, prepare for the worst - szczegolnie gdy rzecz dotyczy jakichkolwiek institutions. Cheers.
                          • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 18:24
                            cale szczęście mordercy i gwałciciele nie są zrzeszeni w żadnej instytucji. Inaczej ludzie przestaliby im ufać.
              • majenkirr Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 13:56
                aandzia43 napisała:
                > Myślę też sobie że udostępniając jakieś swoje hmm.. dane biologiczne odsłaniamy swoich krewnych.


                Lata temu zrobiliśmy to z mężem. I wtedy powiedziałam dzieciom, ze nie mogą nikogo zabić, bo ich znajdà😂
        • ib_k Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:33
          arwena_111 napisała:
          > Ale ciekawostką jest, że sędzia odrzuciła ten dowód - bo uzyskano nielegalnie to powiązanie. Chodziło o to, że dziewczyna wrzuciła DNA, żeby odnaleźć krewnych
          > a nie po to aby policja z tego korzystała. Oczywiście dopadli go inaczej - ale
          > ciekawa jestem na ile takie seriale oparte są na rzeczywistości i czy naprawdę sędzia może taki dowód odrzucić

          W artykule jest napisane, że to nie dna jest dowodem. Ono tylko wskazało powiązanie, kluczowe są inne dowody w tym przypadku chyba jego przyznanie się .
          • martishia7 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:58
            Chyba ostatecznie dowodem będzie jego własne DNA, zestawione z prawidłowo zabezpieczonymi próbkami z miejsca przestępstwa.
            • arwena_111 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 15:17
              No właśnie, ciekawe jak to zrobią. W tym serialu sąd odrzucił sposób znalezienia gwałciciela przez DNA na portalu genealogicznym. Czyli to jak doszli czyje to DNA.
              Gdyby zatrzymali faceta np podejrzany byłby o inne przestępstwo i pobrali od niego DNA i wrzucili do swoich baz i wyszłaby zgodność z materiałami zabezpieczonymi wcześniej - to ok. A ponieważ odnaleźli go wrzucając jego DNA do bazy z DNA ludzi szukających krewnych - to już był to dowód nielegalnie uzyskany.
              • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 16:18
                Dlaczego nielegalnie, skoro właściciel DNA umieścił je tam dobrowolnie? Dowodem w sprawie i tak jest DNA sprawcy.
              • trzebasiebawic Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 16:35
                No ale przecież baza do znajdywania przodków jest dobrowolna i jawna, prawda? Dlaczego więc policja ma z niej nie korzystać? Czy to wina policji że kuzynka, brat, wujek, ciotka sprawcy jakiejś zbrodni wrzuci swoje DNA do bazy? Policja szuka dowodów, a skoro leżą na stole to mają udawać że nie widzą? Nie rozumiem co w tym nielegalnego. Można usiwadamiać społeczeństwo w stylu: ej, zastanów się czy wrzucić swoje Dna, bo jak on ciec, brat, matka, baba kogoś zabiła to policja może to znaleźć. A jak morderca dam wrzuci swoje Dna do bazy? Policja ma udawać, że nie widzi, bo on szukał przodków a nie swojej ofiary?
          • trzebasiebawic Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 15:56
            Żeby ktoś się do czegoś przyznał, należy go najpierw wytypować i znaleźć i rzucić mu Dna w twarz. Gość mieszkał 500 metrów od znalezienia Izy. Jakoś nie wierzę, że go nie przesłuchali. Nie mieli nic na niego, to się nie przyznał wtedy. Teraz mięli to się przyznał. Ale odmawia zeznań.
            • morekac1 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 17:01
              oczywiście, bo Gdańsk to mała mieścina jest, wszyscy się znają...
              • trzebasiebawic Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 17:16
                Jaki znowu Gdański. Policjanci przesłuchali 700 osób - mieszkańców okolicy, czyli dzielnicy w której Iza mieszkała. Sprawca mieszkał 500 metrów od jej domu. On została znaleziona a 300 metrów od domu.
                • morekac1 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 17:29
                  W tej chwilu mieszka tam 13 tys ludzi. Nie wiem, ile mieszkało tam te 15 lat temu - ale wcale nie musieli mieć z nim kontaktu.
        • inkamovinka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 20:14
          arwena_111 napisała:
          j - ale
          > ciekawa jestem na ile takie seriale oparte są na rzeczywistości i czy naprawdę
          > sędzia może taki dowód odrzucić

          Odrzucanie dowodów pomagajacych schwytać morderce tylko dlatego, że zostały uzyskanie nielegalnie… ?… no kosmos
          • baenzai Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 20:41
            Na szczęście Polska to nie USA.
          • la_felicja Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:23
            Nie kosmos, tylko Ziemia, niestety. Popieprzone prawo
            Moim zdaniem, w wykrywaniu sprawców morderstw i gwałtów wszystkie chwyty powinny być dozwolone
            • baenzai Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:42
              No nie wiem czy na pewno wszystkie. Już pomijając aspekt prawny i humanitarny stosowania tortur to podobno wcale nie jest to aż tak skuteczna metoda w wykrywaniu przestępczości jakby się na chłopski rozum wypadało.
              • la_felicja Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:48
                O rany, nie miałam na myśli tortur. Ani fałszowania dowodów.
                Miałam na myśli to, że teraz morderca może się wywinąć, bo jakiś tam dokument nie został prawidłowo wypełniony albo jakieś dowody zostały zdobyte nieoficjalnie
                • baenzai Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:13
                  To na przyszłość wypowiadaj się precyzyjniej. smile
                • profes79 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 06:14
                  To się nazywa "państwo prawa". Taki detal niektórym kompletnie nieznany.
                  W prawie anglosaskim do tzw. "zatrutego owocu" podchodzi się bardzo poważnie; niejednokrotnie 100% dowody są odrzucane przez sąd z tego powodu.
                  Swoją drogą w charakterze ciekawostki - miałem okazję słuchać trochę o śledztwach w USA i co się natychmiast rzuciło w oczy - brak podsłuchów. Mają rózne metody (np. bardzo powszechnie wykorzystywane trackerów GPS) natomiast nie wykorzystują podsłuchów. W ogóle (przynajmniej w sprawach o których byłą mowa, czytaj: nie o morderstwo itd.). Amerykański policjant wyjaśnił, że w praktyce zgoda sędziego na podsłuch to absolutny wyjątek bo uważają, że narusza to prawo do prywatności i w praktyce stosowana jest w najpoważniejszych sprawach.
            • maly_fiolek Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:43
              Moim zdaniem, w wykrywaniu sprawców morderstw i gwałtów wszystkie chwyty powinny być dozwolone
              Nie zgadzam się.
              W średniowieczu popularne były tortury, wiesz że po odpowiednio długim czasie i odpowiednio dobrym mistrzu małodobrym zawsze udawało się znaleźć sprawcę?
              • baenzai Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:32
                W obecnych czasach jest podobno odwrotnie i torturowani ludzie potrafią nawymyślać niezłe bajki byleby tylko te tortury przerwać.

                Także nawet abstrahując od aspektów prawno-moralnych tortury nie są dobrym rozwiązaniem dochodzenia do prawdy.
                • milva24 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:35
                  baenzai napisał:

                  > W obecnych czasach jest podobno odwrotnie i torturowani ludzie potrafią nawymyś
                  > lać niezłe bajki byleby tylko te tortury przerwać.
                  >
                  W każdych czasach tak było. Dlatego tortury nie są wiarygodnym źródłem informacji.
            • arthwen Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:27
              To byłby bardzo niebezpieczny precedens. Bo czy chciałabyś żeby ktoś ciebie podsłuchiwał na przykład, bo np prowadzisz biznes i twoim klientem jest podejrzany o morderstwo i jakieś służby dochodzą do wniosku, że a nuż coś mu się wypsknie w rozmowie? Przy obecnym prawie nikt czegoś takiego nie klepnie, ale jeśli "wszystkie chwyty dozwolone"?
        • palacinka2020 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 11:33
          Dziekuje za ten watek. Bede pamietac by nigdzie nie “wrzucac” swojego dna. I tak nie planowalam, sle gdyby mi cos takiego do glowy przyszlo: nie. Nie chce by z pomoja moich danych policja szukala jakichs moich krewnych z ktorymi nie mam zadnego kontaktu a byc moze popelnili przestepstwo, zagineli czy znaleziono ich cialo. Nie chce byc w takie rzeczy zamieszana.
          • kira_03 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 12:36
            Sytuacja wyglada cokolwiek inaczej, jesli spojrzysz na nią z perspektywy rodziny ofiary, która wciąż czeka na sprawiedliwość, wyrok dla krzywdziciela czy nawet na wiadomość o zaginionym bliskim członku rodziny.
          • bazia_morska Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 12:47
            A ofiary?
          • szpil1 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 13:07
            palacinka2020 napisała:

            > Dziekuje za ten watek. Bede pamietac by nigdzie nie “wrzucac” swojego dna. I ta
            > k nie planowalam, sle gdyby mi cos takiego do glowy przyszlo: nie. ...... Nie chce byc w takie rzeczy zamieszana.

            Ależ histeryczne wzmożenie.
          • ania357 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 13:16
            Ciekawy i dosc obrzydliwy punkt widzenia.
          • jowita771 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 13:27
            A ja wręcz przeciwnie, właśnie wrzucę, żeby mieli co porównywać. Jeśli dzięki temu znajdą jakiegoś przestępcę, to super. Z tym, że zamiast wysłać swoje DNA, wyślę córki, to poszerzy pulę o krewnych męża.
            • bi_scotti Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 16:10
              jowita771 napisał:

              > zamiast wysłać swoje DNA, wyślę córki, to poszerzy pulę o krewnych męża.
              >

              A to nie jest naruszenie prywatnosci Twojej corki? To be honest, dla mnie to jest completely unaccetaptable ... Kolejny topic do dyskusji, eh. Cheers.
              • jowita771 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:49
                Ok, zastosowałam pewien skrót, rozmawiałam wczoraj w córką o sprawie tego mordercy i też jej się podoba pomysł łapania przestępców w ten sposób. Córka skończyła 18 lat, jak jej zaproponuję takie badanie, to się zgodzi i ucieszy.
          • szarmszejk123 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 13:32
            Wow, strasznie dziwne to, co piszesz. Jakbyś chciała chronić rodzinnych przestępców.
            • palacinka2020 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 15:24
              Nie znam zadnych rodzinnych przestepcow, chce chronic siebie przed byciem angazowana w poszukiwania.

              Poza tym co jesli za 30lat moje wlasne dziecko popelni przestepstwo? Nie mowie oczywiscie o morderstwach czy rozbojach ale dajmy na to ukradnie znak drogowy? (To mi do glowy przyszlo bo kiedys koledzy z akademika ukradli…). Mam prawo odmowic zeznac w sprawie bliskiej rodziny, dlaczego mam ulatwiac zdobycie dowodow dna?
              • superematka Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 15:27
                Broniłabyś syna, gdyby zgwałcił dziecko?
              • szarmszejk123 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 15:29
                Nikt nie będzie szukał złodzieja znaku drogowego w bazach dna 🤦🤦🤦
              • iwles Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 16:01
                palacinka2020 napisała:

                > dajmy na to ukradnie znak drogowy?


                Czekam na argument o identyfikacji staruszków, przechodzących na czerwonych światłach.
                No dalej!

              • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:15
                Pomijając taki szczegół, że nikt nie bada DNA na złamanym znaku, to uważasz, że załamanie znaku jest ok? Na to wychodzi, że wolałabyś, żeby twój domowy wandal pozostał bezkarny. A potem zdziwienie, że rodziny chronią pijanych kierowców 🙄
              • morekac1 Re: Mąż i ojciec morderca 31.07.26, 18:45
                A myślisz, że w przypadku kradzieży znaku drogowego badają DNA do piątego pokolenia wstecz?
          • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:12
            W jakie? W morderstwa czy gwałty? sorry, w to to zamieszałby cię kuzyn/brat/dziecko. W wykrycie sprawcy? Ciekawe podejście, na zasadzie "jak zamknę oczy i będę bardzo chcieć, to problem zniknie".
          • lauren6 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 18:24
            palacinka2020 napisała:

            > Nie chce by
            > z pomoja moich danych policja szukala jakichs moich krewnych z ktorymi nie mam
            > zadnego kontaktu a byc moze popelnili przestepstwo, zagineli czy znaleziono ich
            > cialo. Nie chce byc w takie rzeczy zamieszana.

            big_grin

            Moje dna jest już w bazie i nie mam żadnego problemu z tym, że mogłoby pomóc w poszukiwaniach gwałciciela lub mordercy. Mogę jeszcze drzewo genealogiczne udostępnić policji, żeby im ułatwić robotę w trakcie poszukiwań. Nie mam żadnej empatii wobec osób popełniających takie zbrodnie, nawet jeśli to moi kuzyni.
          • nina_unu Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 04:43
            palacinka2020 napisała:

            > Dziekuje za ten watek. Bede pamietac by nigdzie nie “wrzucac” swojego dna.

            Ja też nie, ale z zupełnie innego powodu. Gdyby moje DNA tylko mogło być użyte do rozwiązania jakiejś zbrodni, nie miałabym nic przeciwko temu.

            Ale: wysyłanie własnego DNA to utrata praw do własnego DNA. Czy do Polski nie dotarły wieści o bankructwie 23andMe i takiej małej zagwozdki z danymi tysięcy osób, które im zapłaciły za test DNA?

            Chyba ostatecznie zostali wykupieni/trwają dalej, ale co by było gdyby np. firmy ubezpieczeniowe dorwały się do tych danych, podnosząc stawki ubezpieczenia dla indywidualnych klientów na podstawie ich profili genetycznych, lub profili genetycznych ich krewnych?

            A co jeśli czyjeś DNA zawiera np. lek na raka, ale ponieważ dana osoba oddała swoje DNA, to nie zobaczy z tego ani grosza, wszystkie zyski pójdą do jakiegoś gigantycznego koncernu farmaceutycznego?

            Kto nie wie, kim była Henrietta Lacks (i komórki HeLa), polecam wyguglować jej imię.

            Ze względu na moje osobiste bezpieczeństwo i prywatność, jak również bezpieczeństwo i prywatność moich krewnych, ja bym żadnej firmie nie dała mojego DNA, nawet jakby mi zapłacili.
            • ferra Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 05:46
              xyz.pl/dna-milionow-osob-na-sprzedaz-czy-trafi-w-niepowolane-rece/
              • nina_unu Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 14:10
                ferra napisała:

                > xyz.pl/dna-milionow-osob-na-sprzedaz-czy-trafi-w-niepowolane-rece/

                O to to! Przy czym po tych artykułach z 2025 dane (i cała firma) zostały kupione przez Regeneron Pharmaceuticals. Natomiast w maju 2026 Kalifornia pozwała firmę do sądu, ale to w sprawie wycieku danych, w wyniku którego hakerzy mają dostęp do danych genetycznych milionów ludzi. Która to możliwość jest kolejnym powodem, by nie dawać nikomu swojego DNA. 😵‍💫
                • geez_louise Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 15:22
                  To nie można też chodzić na badania krwi, regularnie są ataki hakerskie na serwery laboratoriów i wycieki danych. W tym DNA to jeszcze trzeba grzebać, a w laboratoriach masz od razu gotowe wyniki dla ubezpieczycieli i połowę potrzebnych do wytypowania kogoś jako kandydata do przeszczepu.
                  • nina_unu Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 16:00
                    geez_louise napisała:

                    > To nie można też chodzić na badania krwi, regularnie są ataki hakerskie na serw
                    > ery laboratoriów i wycieki danych.

                    No niestety, istnieją formy tracenia prywatności, które są konieczne. 🙄
                  • bi_scotti Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 16:25
                    geez_louise napisała:

                    > To nie można też chodzić na badania krwi, regularnie są ataki hakerskie na serw
                    > ery laboratoriów i wycieki danych. W tym DNA to jeszcze trzeba grzebać, a w lab
                    > oratoriach masz od razu gotowe wyniki dla ubezpieczycieli i połowę potrzebnych
                    > do wytypowania kogoś jako kandydata do przeszczepu.
                    >

                    Wszystko ma swoja cene. Kazdy podejmuje swoje decyzje wedlug wlasnych kryteriow. Dla kogos chec/potrzeba poznania family history jest wazniejsza niz protection swojego DNA, dla wiekszosc z nas mozliwosc pozyskania diagnozy gdy cos nam dolega jest wazniejsze niz obawa przed hackers etc. Kwestia swiadomosci co sie komu daje & jakie to moze miec skutki + rachunek/balance prawdopodobienstwa, ze cos pojdzie nie tak vs. potencjalne korzysci. That's the issue. Tak dlugo jak podejmujemy/kazdy podejmuje decyzje po uczciwej analizie za i przeciw, everything is fine. Problem z nowymi technikami polega na tym, ze czesto nie wiemy czego nie wiemy, nie wiemy czego sie spodziewac & generalnie jestesmy skupieni wylacznie na pozytywnych aspects pojawiajacej sie nowej opcji, a potem bywa jak z Lay’s WOW! chips made with Olestra, eh uncertain Life.
                  • bazia_morska Re: Mąż i ojciec morderca 26.07.26, 12:31
                    W Fakcie (tak, wiem, że to mało wiarygodne źródło) pojawiła się informacja, że krewny wyraził zgodę na użycie jego próbki:
                    "Prokurator zdecydował o współpracy z biegłymi w zakresie genealogii. Podobnie jak w szwedzkim serialu "Przełom", dostępnym na jednym z popularnych serwisów streamingowych. Identyczna sytuacja. Mamy ten materiał DNA i mamy go w bazie, to prędzej czy później pojawi się trafienie. W tym przypadku osoba z jego bardzo dalekiej rodziny dobrowolnie oddała swój materiał genetyczny, bo szukała przodka. Ta osoba też zgodziła się na to, by śledczy mogli z niego skorzystać

                    — mówi podkom. Anna Banaszewska."
    • andaba Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 12:43
      Powiem wam, że mam mieszane uczucia po przeczytaniu.

      1. Fajna historia dla wielbicielki kryminałów.
      2. Ulga dla rodziców, że morderca zostanie ukarany.
      3. Straszne dla żony i w przyszłości dzieci tego mordercy, moze by już nigdy nic złego nie zrobił.

      • alina460 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 12:46
        Matka dziewczyny zmarła w 2021.
      • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 12:49
        > Straszne dla żony i w przyszłości dzieci tego mordercy, moze by już nigdy nic złego nie zrobił.

        Owszem, dla nich to musi być straszne. Ale on już zrobił wystarczająco złą rzecz. Nie trzeba więcej.
      • borsuczyca.klusek Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 12:56
        andaba napisała:

        > 3. Straszne dla żony i w przyszłości dzieci tego mordercy, moze by już nigdy ni
        > c złego nie zrobił.
        >

        Ale zrobił i nie był to wypadek
        • jeste_m_sobie Re: Mąż i ojciec morderca 29.07.26, 07:38
          Przypomina mi się fim "Przysięgły nr 2". Młody facet zostaje przysięgłym i przypadkiem orientuje się, że śmierć, w sprawie której ma oceniać podejrzanego, spowodował przypadkiem i nieświadomie on sam... Masakra.
          • superematka Re: Mąż i ojciec morderca 29.07.26, 08:22
            jeste_m_sobie napisał(a):

            > Przypomina mi się fim "Przysięgły nr 2". Młody facet zostaje przysięgłym i przy
            > padkiem orientuje się, że śmierć, w sprawie której ma oceniać podejrzanego, spo
            > wodował przypadkiem i nieświadomie on sam... Masakra.
            Czyli teraz uznajesz to zabójstwo i gwałt za przypadkowe i nieświadome?
      • szarmszejk123 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 12:58
        Myślę, że ten facet całe życie żył w strachu że w końcu po niego przyjdą i kiedy przyszli, to w pewien sposób mu ulżyło, od razu się przyznał.
        • vessss Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:05
          Całkiem możliwe, że brak innej przeszłości kryminalnej też wynikał ze strachu, bal się wpadki i badania DNA ( to chyba tylko przy zabójstwach i gwałtach?).
          Ale gdyby los rodziny leżał mu na sercu, to mógł jej nie zakładać.
          • szarmszejk123 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:10
            No mógł a nawet powinien.
          • andaba Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:10
            Dzieci w wieku przedszkolnym. Może uznał, że jeżeli przez ileś tam lat nikt nie doszedł co zrobił, to jest bezpieczny. Raczej nie ożenił się rok po morderstwie.

            • borsuczyca.klusek Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:34
              Andaba, ale jakie to ma znaczenie, że facet ma małe dzieci? Mamy nie ścigać przestępców, bo ci mogą mieć rodzinę na stanie?
              • andaba Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:40
                To był komentarz do tego, że zalozył rodzinę, choć nie powinien - miałam na myśli, że dość długo zwlekał, może właśnie uważał, że nie powinien, ze względu na przeszłość, ale w końcu uznał, że jest bezpieczny.

                Co zresztą napisałam poniżej w tym samym poście. Nie wiem, gdzie wyczytałaś, że nie powinien zostać ukarany, bo ma małe dzieci.

                Czasem się zastanawiam, czy ja tak niejasno piszę, czy jak piszę cokolwiek, to ematkom krew oczy zalewa i i nie są w stanie przeczytać więcej niż pierwsze dwa słowa, czy ogólnie, przy całym swoim wykształceniu i obyciu najzwyczajniej w świecie nie potrafią czytać ze zrozumieniem.
                • borsuczyca.klusek Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:43
                  W pierwszym swoim poście napisałaś, że masz mieszane uczucia
                  • elinborg Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:46
                    borsuczyca.klusek napisała:

                    > W pierwszym swoim poście napisałaś, że masz mieszane uczucia

                    Ale te mieszane uczucia nie dotyczą kwestii złapania mordercy, no ja niczego takiego nie wyczytałam z postu andaby
                    >
                    • memphis90 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 17:03
                      Czytamy tę samą Andabe..? 🤔

                      >moze by już nigdy nic złego nie zrobił.

                      >w ogólnym rozrachunku więcej to
                      >przyniesie szkody niż pożytku.
                • morekac1 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 17:03
                  ja wiem, czy zwlekał długo? Ma 37 8lat, dzieci w wieku przedszkolnym - czyli mógł zalożyć rodzinę 6 lat temu jako 31latek. To tak późno?
                • arthwen Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 18:55
                  Nie wiem czy długo jakoś zwlekał, to było 15 lat temu, a on miał wtedy 22 lata chyba, więc jak ma dzieci w wieku 3-6 lat (skoro przedszkolne) to znaczy, że miał ledwo koło 30-tki jak się urodziły (a przynajmniej starsze) - to nie jest wcale długie zwlekanie, a raczej poniżej średniej obecnej na założenie rodziny.
              • vivi86 Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 08:44
                This
          • lauren6 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:58
            > Ale gdyby los rodziny leżał mu na sercu

            Zacznijmy od tego, że gdyby miał serce to nie zamordowałby dziecka.

            Cała reszta to są konsekwencje jego decyzji o morderstwie.
            • arwena_111 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:43
              On nie tylko zamordował ale i zgwałcił.
              • vessss Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 16:46
                No tak, chodziło mi o ewentualne następne czyny, a raczej ich brak (lub lepiej się pilnował- brak śladów DNA).
      • szarmszejk123 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:38
        Może by nie zrobił ale to, co zrobił już zrobił. I co, ma za to nie odpowiedzieć bo ma małe dzieci?
        • andaba Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:45
          Ma odpowiedzieć, bo tak stanowi prawo, nie ma okoliczności łagodzących, zbrodnia jest zbrodnią.

          Ale jestem niemal pewna, że w ogólnym rozrachunku więcej to przyniesie szkody niż pożytku.

          Dlatego mam mieszane uczucia.
          Bo mi żal tych dzieci i żony. To niekoniecznie była kretynka, która świadomie związała się z kryminalistą, czy facetem o wątpliwej moralności na pierwszy rzut oka.
          • ritual2019 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:58
            Zal ci jego rodziny a rodziny tej zamordowanej ci nie zal? Jego dzieci maja cale zycie przed soba, zamordowana przez niego dziewczyna nie ma.
            • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:00
              Jego dzieci są tu tak samo niewinne jak ta zamordowana dziewczynka.
              • memphis90 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:12
                I dlatego powinno się im pozwolić mieszkać pod jednym dachem z mordercą…? 🤔
                • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:14
                  Skąd ten dziwny wniosek?
                  • memphis90 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 17:05
                    Bo włączasz się do polemiki Andaba vs reszta świata, wrzucając argument w stylu „whatabout” jako kontrargument do krytyki wywodów Andaby 🤔
              • superematka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 18:34
                angazetka napisała:

                > Jego dzieci są tu tak samo niewinne jak ta zamordowana dziewczynka.
                >
                A skąd wiesz, że tym dzieciom nic nie zrobi? Raz zrobił - zgwałcił i zabił dziecko.
                • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 19:00
                  Dzieci są niewinne. Nie on. Umiesz czytać?
                  • superematka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 19:09
                    angazetka napisała:

                    > Dzieci są niewinne. Nie on. Umiesz czytać?
                    >
                    Kto nie umie? 🤣
              • awf-33 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 20:40
                angazetka napisała:

                > Jego dzieci są tu tak samo niewinne jak ta zamordowana dziewczynka.
                >

                Ale żyją….
                • superematka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:48
                  I nie ma aktualnie ryzyka że strony ojca
          • memphis90 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:11
            >Ale jestem niemal pewna, że w ogólnym >rozrachunku więcej to przyniesie szkody >niż pożytku.
            To może w ogóle nie skazujmy morderców, a już tym bardziej morderców dzieci..? Bo to więcej „szkody” dla Andaby 🤔
          • 152kk Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:40
            Mnie też żal żony i dzieci. Bo też są jego ofiarami.
            Ale nie zgadzam się, że ukaranie przyniesie więcej szkody niż pożytku. Bo sama napisałaś, że "zalozył rodzinę, choć nie powinien - miałam na myśli, że dość długo zwlekał, może właśnie uważał, że nie powinien, ze względu na przeszłość, ale w końcu uznał, że jest bezpieczny." To oznacza, że prawdopodobnie jego myślenie o tej zbrodni ewoluowało w bardzo złym kierunku - zaczął czuć się bezkarny. Co z kolei rodzi duże ryzyko, że w końcu posunąłby się do kolejnego czynu tego rodzaju.
            Dlatego m.in. każda zbrodnia powinna być ukarana (wiem, że to nierealne, to tylko postulat), nie tylko ze względu na poczucie sprawiedliwosci, tylko o prewencję - żeby nikt nie mogl czuć się bezkarny.
            • bmtm Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 15:01
              Zwklekał? Mógł nikogo nie spotkać albo być dysfukcjonalny psychicznie. Tyle.
              • kamin Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 17:52
                W ogóle nie zwlekał, zalozył rodzinę w zupełnie standardowym, typowym wieku, podobnie jak jego rówieśnicy. Helloł, mamy 2026 rok, mało który facet ma dzieci przed trzydziestką
          • bmtm Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 15:00
            "Ale jestem niemal pewna, że w ogólnym rozrachunku więcej to przyniesie szkody niż pożytku."

            Co ty za bzdury wypisujesz. Dożywocie dla mordercy i tyle.
          • trzebasiebawic Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 16:01

            "> Ale jestem niemal pewna, że w ogólnym rozrachunku więcej to przyniesie szkody
            > niż pożytku."

            To samo byś mówiła, gdyby to była twoja córka?
          • analoga_niet Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 17:05
            Jaką szkodę przynosi aresztowanie gwałciciela i mordercy dziecka??? Nie wierzę że można mieć dzieci i to napisać. Ciekawe co jeszcze ten zwyrol ma na koncie. To że nei był notowany nie znaczy że nie molestuje swoich dzieci, przecież to jest zwyrodnialec
            • bmtm Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 17:18
              Trzeba mieć coś bardzo nie tak w głowie żeby takie treśći wypisywać bez wstydu.
          • superematka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 18:04
            andaba napisała:

            > Ma odpowiedzieć, bo tak stanowi prawo, nie ma okoliczności łagodzących, zbrodni
            > a jest zbrodnią.
            >
            > Ale jestem niemal pewna, że w ogólnym rozrachunku więcej to przyniesie szkody
            > niż pożytku.
            >
            > Dlatego mam mieszane uczucia.
            > Bo mi żal tych dzieci i żony. To niekoniecznie była kretynka, która świadomie z
            > wiązała się z kryminalistą, czy facetem o wątpliwej moralności na pierwszy rzut
            > oka.
            Zgwałcił i zabił dziecko, a teraz ma sobie prowadzić szczęśliwe życie i tańczyć na grobie dziecka, które takiej szansy nie miało?
            • andaba Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 18:16
              Nie jestem pewna, czy w artykule który skomentowałam było to, że na tle seksualnym.
              Było to, co jest poniżej, czyli osoba przypadkowa, motyw nieznany.
              Może przeoczyłam, nie będę się kłócić, ale artykuły są aktualizowane na bieżąco,to nie papier.

              No dobra, jak seksualny to zmienia postać rzeczy.
              • bmtm Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 18:17
                W niczym nie zmienia poza tym, że bardziej ohydny.
              • borsuczyca.klusek Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 18:18
                Ja komentowałam 10 minut przed tobą i na pewno było o motywie seksualnym
                • bmtm Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 18:25
                  Jakiś dziwny troll. To czy dwudziestolatek zabił dziecko w następstwie jakiegoś rozmysłu czy z pobudek seksualnych zupełnie nie zmienia dla mnie faktu, że powinien ponieść surową karę.
              • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 18:27
                A gdyby nie motyw seksualny, to co? Pan morderca miałby zostać na wolności, bo ma rodzinę z którą tańczy w kółeczku i rzyga tęczą ze szczęścia? Pomachać paluszkiem i uprzedzić, że jak zabije jeszcze raz, to pójdzie do kąta? Facet był dorosły i zamordował z premedytacją, a wg ciebie lepiej byłoby go nie aresztować, bo to więcej złego niż dobrego.
              • superematka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 18:36
                A jak nie było gwałtu to może sobie zabijać dzieci i uniknąć kary tylko dlatego, że ma swoje?
              • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 18:39
                Czyli zabijać 13 latki można, byle bez motywu seksualnego? Wystarczy tylko mieć żonę k dzieci? Jesteś obrzydliwa po prostu.
              • awf-33 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 20:45
                andaba napisała:

                > Nie jestem pewna, czy w artykule który skomentowałam było to, że na tle seksual
                > nym.
                > Było to, co jest poniżej, czyli osoba przypadkowa, motyw nieznany.
                > Może przeoczyłam, nie będę się kłócić, ale artykuły są aktualizowane na bieżąco
                > ,to nie papier.
                >
                > No dobra, jak seksualny to zmienia postać rzeczy.

                Są bardzo obszerne reportaże. Tak. Był motyw seksualny. Faceta określono przestępcą seksualnym. I że może to zrobić jeszcze raz.
              • chicarica Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:22
                Ta sprawa była bardzo głośna.
                Ma motyw seksualny, choć z tego co pamiętam, do samego aktu ostatecznie nie doszło bo sprawca został spłoszony, możliwe że nawet przez matkę dziewczynki. Zdążył jednak zabić.
              • la_felicja Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:33
                andaba napisała:

                > No dobra, jak seksualny to zmienia postać rzeczy.

                Co niby zmienia?
                Nie wiem, co bardziej by mnie przeraziło: 20-latkowi testosteron rzucił się na mózg, chciał zgwałcić dziewczynę, coś poszło nie tak i dziewczyna nie przyżyła - czy: 20 latek zobaczył młodą dziewczynę i sobie na zimno pomyślał - A, zabiję ją, czemu nie
                Jedno i drugie równie straszne.
                Czy ty tak samo bronisz tej Agnieszki, młodej dentystki, która zabiła trójkę motocyklistów?
                • andaba Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:40
                  Zakładałam, że mógł to być wypadek lub wynik sprzeczki. Motyw seksualny wyklucza jakąkolwiek przypadkowość czynu. Zaintersował się dziewczyną w niecnych celach.
                  • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:44
                    K*, jak się czyta andabę to człowiek przestaje się dziwić, że są przypały mordujące 13-letnie dzieci.
                    • andaba Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:45
                      A co konkretnie tak cię oburza w tym co napisałam powyżej?
                      Bo ja naprawdę nie rozumiem o co sie tak żołądkujecie.

                      • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:52
                        Co do tego, że naprawdę nie rozumiesz, już nikt w tym wątku nie ma wątpliwości.
                        Żak też nie rozumie, za co dostał 20 lat.
                        • andaba Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:01
                          Nie rozumiem.
                          Ani jednym słowem nie wyraziłam watpliwości w winę faceta i jego wcale nie jest mi żal, cokolwiek mu zrobią.
                          Zabił dziewczynkę i koniec, a jeżeli motyw seksualny to dla mnie jest różnica, bo wyklucza przypadkowość czynu. Czyli jest winny jakby jeszcze bardziej, niz gdyby się z nia pokłócił i pchnął. Takie jest moje rozumowanie. Nie dlatego, że popieram popychanie dziewczyn, tylko dlatego, że to by mozna zwalić na działanie w afekcie.
                          • healios Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 10:14
                            Anaba, ja doskonale rozumiem o co ci chodzi, ale wiele osob nie odpowiada na to co faktycznie napisalas, ale na to co im sie wydaje ze napisalas, szczegolnie w takich sprawach gdzie emocje przeslaniaja im racjonalne myslenie
                          • szarmszejk123 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 10:16
                            No nie wiem, czy popychanie trzynastolatki przez dorosłego faceta można tak nazwać...
                  • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:45
                    Gdyby to był wypadek, to nie byłby teraz oskarżony o morderstwo. I jaki wynik sprzeczki z 13-latką, na bogów?
                  • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:11
                    Qwa, dziewczynka poszła odprowadzić koleżankę na przystanek. Została zamordowana. A Andaba twierdzi, że to nic takiego, przypadkiem ją zabił.
                    • borsuczyca.klusek Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:13
                      Andaba się chyba naoglądała w11 gdzie rzeczywiście co druga sprawa wyglądała tak, że "ktoś kogoś niefortunnie popchnął"
                    • lauren6 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:51
                      Szła na przystanek i przypadkiem się nadziała na penisa gwałciciela. Potem przypadkiem złapał ją za szyję i tak przytrzymał kilka minut zanim się nie udusiła. Czysty przypadek, sytuacja losowa.
                      Czego nie rozumiecie?
                      • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:01
                        Niczego takiego Andaba nie sugerowała.
                        • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:05
                          Owszem, pisała o popchnięciu.
                          Bo jak andaba na swoim amiszowym zadupiu idzie ścieżką podobną do tej, na której zwyrol zamordował dziecko, to co i rusz w afekcie zabija ludzi. Dlatego dopiero jego seksualne pobudki ją przekonały, że źle zrobił.
                          • andaba Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:13
                            No już, już, nie nerwicuj się tak, bo nie zaśniesz, jutro będziesz niewyspana i jeszcze kogoś przejedziesz.
                            W afekcie.

                            Mnie to naprawde bawi, jak potraficie każdą moją wypowiedź obrócić o 180 stopni i doszukiwać się nie wiadomo czego.
                            I podniecać się do granic absurdu jednym zdaniem.
                            Może powinnam to jakoś wykorzystać?
                            • superematka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:16
                              andaba napisała:

                              > No już, już, nie nerwicuj się tak, bo nie zaśniesz, jutro będziesz niewyspana i
                              > jeszcze kogoś przejedziesz.
                              > W afekcie.
                              >
                              > Mnie to naprawde bawi, jak potraficie każdą moją wypowiedź obrócić o 180 stopni
                              > i doszukiwać się nie wiadomo czego.
                              > I podniecać się do granic absurdu jednym zdaniem.
                              > Może powinnam to jakoś wykorzystać?
                              Twoja wypowiedź obrażą świętej pamięci dziecko
                            • lauren6 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 13:21
                              > Mnie to naprawde bawi

                              Popatrz, a nas nie bawi, gdy wypisujesz bzdury umniejszające cierpieniu zamordowanej dziewczynki.
                            • mizantropka65 Re: Mąż i ojciec morderca 26.07.26, 19:07
                              Mnie zszokowało twoje niemal przekonanie, że ujawnienie mordercy nastolatki przyniesie więcej szkody niż pożytku.
                              >>>Ale jestem niemal pewna, że w ogólnym rozrachunku więcej to przyniesie szkody niż pożytku.
                              Masz dzieci? Jeśli masz, to strach się bać, że przejmą poglądy mamusi.
                              Następne kwiatki by andaba:
                              >>>1.Fajna historia dla wielbicielki kryminałów
                              Prawda? Boki zrywać.
                              >>>>2. Ulga dla rodziców, że morderca zostanie ukarany.
                              A jak ta kara przyniesie więcej szkody niż pożytku? Może niech wymiar sprawiedliwości odpuści.
                              >>>>>3. Straszne dla żony i w przyszłości dzieci tego mordercy, moze by już nigdy nic złego nie zrobił.
                              A tu zonk, służby uniemożliwiły ci przekonanie się o tym.
                              Wiesz... Zresztą, co ci tłumaczyć i tak nic nie trafi
                              • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 26.07.26, 19:25
                                Mnie ciekawi, co powiedziałaby rodzinie ofiary, jeśli jednak by coś zrobił? Bo wiecie, rozumiecie, trzeba się było przekonać?
                  • memphis90 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 09:01
                    Jakim cudem „sprzeczka” mogłaby doprowadzić do „przypadkowego” zamordowania dziecka, co zdejmowałoby odpowiedzialność ze sprawcy…? 🤔
                    • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:17
                      Nigdy w sprzeczce z sąsiadką nie wyciągnęłaś noża? Ja tam się bez solidnego noża bojowego nie ruszam z domu, a jak idę do lekarza, to od razu z maczetą, kolejka od razu robi się mniejsza 🙄
            • morekac1 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 18:46
              Żona i dzieci mogą zmienić nazwisko.
              • enith Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 18:50
                morekac1 napisała:

                > Żona i dzieci mogą zmienić nazwisko.

                I tak byłoby najlepiej. Rodziny zwyrodnialców przecież nierzadko zmieniają nazwisko i/lub miejsce zamieszkania, żeby odciąć się od przestępstw przez nich popełnionych. Rzecz w tym, że w dzisiejszych czasach naprawdę nietrudno jest takich ludzi odnaleźć.
          • bi_scotti Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 19:16
            andaba napisała:

            > Ale jestem niemal pewna, że w ogólnym rozrachunku więcej to przyniesie szkody
            > niż pożytku.

            Co rozumiesz przez "ogolny rozrachunek"? W bardzo "szczegolowym rozrachunku" ktos stracil zycie skutkiem tego, ze ktos inny dopuscil sie morderstwa. That's it. Tu nie trzeba sie bawic w "ogolnego rachmistrza" tylko zaaplikowac classic/simple rachunek: zbrodnia = kara. Jaki widzialabys "pozytek" w zaniechaniu zastosowania odpowiedniej kary za dokonana zbrodnie? Life.
            • andaba Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 20:15
              Czy ja gdzieś napisałam, że powinni czegokolwiek zaniechać?

              Nie napisałam i nawet nie pomyślałam.

              Zabił - kara się należy wymierzona z całą surowością, zwłaszcza że zabił dziecko. Zwłaszcza, jeżeli nie była to przypadkowa śmierć tylko z motywem seksualnym.

              Ale żony i dzieci mi szkoda.
              W przeciwieństwie do wszystkich nie wykluczam, że mógł być przyzwoitym mężem i ojcem.

              • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 20:32
                Napisałaś, że z tego więcej złego niż dobrego. Czyli logiczne, że nie ukaranie go byłoby dla ciebie lepsze.
                • andaba Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 20:48
                  Nie, napisałam, że może być z tego więcej szkody niż pożytku.

                  Zakładając oczywiście, że facet nigdy nie zrobiłby nic złego.

                  No ale został złapany i będzie ukarany. Amen.

                  Jeżeli tak wam podnoszę ciśnienie, to dlaczego mnie nie wygasicie?
                  Będziecie miały problem z głowy z interpretowaniem moich wypowiedzieć (z reguły i tak błędnym).
                  Mnie jak ktoś wkurza i uważam go za idiotę to go ignoruję.
                  • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 20:53
                    Twoje założenie jest bezpodstawne i idiotyczne, bo facet już zrobił coś złego.
                    Założenie, że może by nie zrobił, jest stosowane do wszystkich, którzy nikogo nie zamordowali, i dlatego rzadko kto zostaje powalony przez policjantów w cywilu na klomb jak wychodzi z bloku.
                  • chicarica Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:20
                    Ponieważ głosisz tu rzeczy, które są zwyczajnie toksyczne. Ktoś przeczyta i pomyśli że jest jakiś consensus że to jest okej. Nie jest. Jak piszesz coś ultradurnego i szkodliwego to dostaniesz komentarz że to jest ultradurne i szkodliwe. Jeśli ci to nie odpowiada, to nie pisz rzeczy durnych i szkodliwych.
                    • andaba Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:23
                      Durne - może, nie twierdzę, że sama mądrość spod moich palców płynie.
                      A czemu szkodliwe?
                      Czy ja to głoszę z mównicy, katedry, ambony?
                      Czy poprostu piszę na głupkowatym babskim forum. Nie takie pierdoły tu piszą.
                      • chicarica Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:35
                        Z ambony to głoszą jeszcze bardziej szkodliwe rzeczy, a i tobie się zdarza je powtarzać i to się składa do jakiejś tam kupy. Kupy mentalnego gówna, niestety. Szkodliwe i trzeba protestować, bo jak się nie protestuje to takie powtarzane głupoty się normalizują. Ktoś to potem czyta i jak nie ma protestów, to uważa że to jest jakiś normalny, legitny pogląd. A to jest tak odjechane że aż trudno to odnieść do jakiejś skali normalności.

                        Szkodliwe również dlatego, że prawdopodobnie takimi toksycznymi poglądami i prawdami zryłaś również beret swoim dzieciom, przypomnijmy choćby wątek o córce która nie da się zbadać ginekologowi. Jak się to zbierze do kupy, to jest straszne, jakiś mentalny kołtun przekazywany z pokolenia na pokolenie, który ty tu wypisujesz jako jakąś normę.
                      • wapaha Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 09:12
                        andaba napisała:

                        > Durne - może, nie twierdzę, że sama mądrość spod moich palców płynie.
                        > A czemu szkodliwe?
                        > Czy ja to głoszę z mównicy, katedry, ambony?
                        > Czy poprostu piszę na głupkowatym babskim forum. Nie takie pierdoły tu piszą.

                        szkodliwe, bo durne
                        nie, forum nie jest głupkowate - są wątki poważne i wątki pierdołowate.
                        ten wątek jest poważny i opisuje tragiczną śmierć dziecka i konsekwencje oraz ich brak, które ona wywołała
                        czy jesteś już tak znieczulona, że nie ma w tobie krzty empatii by wyobrazić sobie co czuła ta dziewczynka, która prawdopodobnie miała w swoim pokoju misie, przytulne koce, zbierała być może jakieś przedmioty, interesowała się być może muzyką i na drugi dzień miała ważne dla siebie wystąpienia, która być może przygotowywała prezent na urodziny swojej mamy, czesała włosy codziennie rano i robiła warkocze , spinkami z rossmana takimi jakich używa miliony innych nastolatek a może i twoja ozdabiała fryzurę - i ten dzieciak spotkał na swej drodze młodego męzczyznę który zaczął dotykać jej piersi, gdy się wyrywała trzymał mocniej, bił, zerwał z niej ubranie i zgwałcił- byc może była przytomna, czuła ból rozrywającego się ciała, czuła krew, oddech obcego nad uchem, kropelki sliny na swej twarzy, może czuła to zanim jej serce przestało bić.
                        Ta sama dziewczynka NIE wróciła do domu, to samo dziecko matka, która ją urodziła, karmiła piersią, uczyła chodzić, tuliła do piersi musiała pochować, ze swiadomością że jej dziecko, które chciała chronić nie zmarło tak zwyczajnie ale CIERPIAŁO przed śmiercią. Jesteś w stanie spokojnie myśleć o tym, że twoje dzieci bardzo cierpią ??
                        więc nie, to nie jest głupowate ani to nie są pierdoły
                        to, że tak napisałaś to jedno - mogłaś pierdyknąc bez pomyślunku
                        to, że tego się trzymasz, bronisz i co gorsza- nie rozumiesz tłumaczeń - jest przerażające
                        • ib_k Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 11:16
                          wapaha napisała:

                          > andaba napisała:
                          >
                          > > Durne - może, nie twierdzę, że sama mądrość spod moich palców płynie.
                          > > A czemu szkodliwe?
                          > > Czy ja to głoszę z mównicy, katedry, ambony?
                          > > Czy poprostu piszę na głupkowatym babskim forum. Nie takie pierdoły tu piszą.
                          >
                          > szkodliwe, bo durne
                          > nie, forum nie jest głupkowate - są wątki poważne i wątki pierdołowate.
                          > ten wątek jest poważny i opisuje tragiczną śmierć dziecka i konsekwencje oraz ich brak, które ona wywołała
                          > czy jesteś już tak znieczulona, że nie ma w tobie krzty empatii by wyobrazić sobie co czuła ta dziewczynka, która prawdopodobnie miała w swoim pokoju misie,
                          > przytulne koce, zbierała być może jakieś przedmioty, interesowała się być może
                          > muzyką i na drugi dzień miała ważne dla siebie wystąpienia, która być może przygotowywała prezent na urodziny swojej mamy, czesała włosy codziennie rano i robiła warkocze , spinkami z rossmana takimi jakich używa miliony innych nastolatek a może i twoja ozdabiała fryzurę - i ten dzieciak spotkał na swej drodze młodego męzczyznę który zaczął dotykać jej piersi, gdy się wyrywała trzymał mocniej, bił, zerwał z niej ubranie i zgwałcił- byc może była przytomna, czuła ból rozrywającego się ciała, czuła krew, oddech obcego nad uchem, kropelki sliny na swej twarzy, może czuła to zanim jej serce przestało bić.
                          > Ta sama dziewczynka NIE wróciła do domu, to samo dziecko matka, która ją urodziła, karmiła piersią, uczyła chodzić, tuliła do piersi musiała pochować, ze swiadomością że jej dziecko, które chciała chronić nie zmarło tak zwyczajnie ale CIERPIAŁO przed śmiercią. Jesteś w stanie spokojnie myśleć o tym, że twoje dzieci bardzo cierpią ??
                          > więc nie, to nie jest głupowate ani to nie są pierdoły to, że tak napisałaś to jedno - mogłaś pierdyknąc bez pomyślunku to, że tego się trzymasz, bronisz i co gorsza- nie rozumiesz tłumaczeń - jest przerażające

                          O rany, jaka egzaltacja z naszej Wapahy się wylewa. Kochana ty się marnujesz w tej poezji, powinnaś pójść w beletrystykę. Widzę potencjał.
                          • alex.vause.is.back Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 11:20
                            Ale z ciebie durna, że polecę wapahą właśnie, piiii...
                          • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 11:55
                            On jej nie zgwałcił. Historia jest wystarczająco tragiczna, nie ma potrzeby dodatkowo fantazjować.
                            • wapaha Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 12:04
                              niemcyy napisał(a):

                              > On jej nie zgwałcił. Historia jest wystarczająco tragiczna, nie ma potrzeby dod
                              > atkowo fantazjować.

                              To nie fantazja-spekulacje bo.nie znamy prawdy ale też duże prawdopodobieństwo że miły i delikatny nie był..
                              Moze nie zgwałcił...
                              Gdzieś tam.przeczytalam że masturbowal się nad jej zwłokami....
                          • wapaha Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 12:02
                            ib_k napisała:

                            >
                            > O rany, jaka egzaltacja z naszej Wapahy się wylewa. Kochana ty się marnujesz w
                            > tej poezji, powinnaś pójść w beletrystykę. Widzę potencjał.

                            Raczej próba pobudzenia wyobraźni i wywołania emocji. Jestem matka córek andaba też ma córkę i to.w zbliżonym wieku,nie mieści mi się w głowie taki beton
                            Smutne,że to co napisałam.o tym dziecku wywołuje w tobie szydere
                            • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 12:06
                              Nie. To pornografizacja zbrodni.
                        • alex.vause.is.back Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 11:21
                          100/100
                          • mizantropka65 Re: Mąż i ojciec morderca 26.07.26, 22:09
                            Ktoś się Czasu Zabijania naczytał
                  • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:23
                    Bo co innego durnotki alexis czy inba o goretex 11-latki, a co innego zakładanie, że że z zatrzymania mordercy jest więcej szkody niż pożytku. I że jak zrobił tylko raz, to w zasadzie mógłby sobie chodzić po ulicach. Pierdoły można wygasić, twoje wypowiedzi często są nie tylko niesmaczne, ale też szkodliwe i należy o tym, że są szkodliwe mówić.
                    • andaba Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:29
                      No dobra, w czym ci zaszkodziło to co napisałam?
                      Czy komuś innemu?
                      Wykaż mi proszę w jai sposób moje wypowiedzi, napisane w miejscu, gdzie nikt poza starymi babami nie zgląda, są w jakikolwiek dla kogokolwiek szkodliwe?
                      • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:59
                        Tym, że są napisane. Ludzie nauczyli się, że można napisać wszystko, bo "co szkodzi". Szkodzi tym, że jest napisane i tym, że ktoś to czyta. A poza tym, to, co piszesz, nie raz i nie dwa, odzwierciedla to jak myślisz. A to bardzo szkodliwy, usprawiedliwiający sprawców i szukających powodów w ofierze. Zwłaszcza w dziewczynkach, facetom wolno więcej.
                        • andaba Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:14
                          Zacytuj proszę, gdzie szukam w tym wypadku powodów w ofierze.

                          Jeżeli kogokolwiek w swoich wypowiedziach w tym wątku broniłam to wyłącznie żony i dzieci sprawcy. Bo uważam, że to straszne, co ich spotkało.. Nie tak straszne, jak śmierć dziecka, ale tez straszne.
                          I nie jestem optymistką jak chodzi o dzieci, że nic im nie jest i całe życie przed nimi.
                          Życie z takim piętnem z pewnością jest niełatwe.
                          • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:21
                            A czemu z taką samą czułością nie odnosisz się do rodziców zamordowanej dziewczynki i samej ofiary?
                          • milva24 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:31

                            > I nie jestem optymistką jak chodzi o dzieci, że nic im nie jest i całe życie pr
                            > zed nimi.
                            > Życie z takim piętnem z pewnością jest niełatwe.

                            Po prawdzie to nie wiadomo czy on własnych dzieci nie wykorzystywał/nie wykorzystałby w przyszłości.
                            • chicarica Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:41
                              Dlatego właśnie takiego kogoś należy, nawet po latach, absolutnie odizolować od wszystkich dzieci. Przecież facet najprawdopodobniej zabił 13-letnią dziewczynkę. Dlatego złapanie go nawet teraz nie przyniesie więcej szkody niż pożytku, nawet jego własnej rodzinie. Przyniesie tę ogromną korzyść, że będzie można również zbadać go i odizolować od dzieci, w tym jego własnych.
                          • jowita771 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 07:53
                            Straszne dla żony i dzieci sprawcy, owszem. Ale ojciec i brat zamordowanej dziewczynki czekali na prawdę. I im się ona należy. Zasłużyli chociaż na tyle. Matka nie doczekała, prawdopodobnie do jej śmierci przyczyniła się utrata córki, podobno próbowała zakończyć swoje życie cztery razy, nie dawała sobie rady z tym, że jej dziecko zostało zamordowane. Morderca w tym czasie uśmiechnięty uprawiał sport, przytulał żonę i udawał normalnego człowieka.
                      • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:18
                        Dla mnie są. Bo godzisz w moje poczucie moralności i wartości najwyższe, a taką jest życie człowieka. I nie zgadzam się na pie.....enie starej swietoebliwej baby nawet na ematce w tym tonie. Życie tego dziecka zostało odebrane i bez znaczenia jest czy ktoś miał motyw, czy to planował, czy zgwałcił. Nie żyje dziecko, człowiek. I nie zgadzam się na taką hipokryzję. Z jednej strony swietoebliwa Andaba, a z drugiej obrończyni zwyrodnialca. Napisz jeszcze, że to dziecko samo go sprowokowało, będzie już komplet.
                        • andaba Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:26
                          Nie wiem naprawdę skąd w tobie tyle nienawiści do mnie, bo ja nawet nie kojarzę twojego nicka.

                          Nigdzie, absolutnie nigdzie nie bronię faceta, który zabił dziecko.
                          I nie, nie uważam, że to bez znaczenia, czy planował, czy zgwałcił.
                          Bo jezeli ktoś planuje i gwałci jest dużo bardziej winny.

                          Nie wiem jak to interpretuje prawo, ale chyba za zabójstwo w afekcie jest mniej niz za zabójstwo z premedytacją?
                          Czy się mylę?
                          Gwałt na dziecku jest karany dodatkowo, nawet jezeli i tak jest ktos skazany za zabójstwo?


                          Co do twojej moralności po tych wypowiedziach mam powazne watpliwości, no ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś miała o sobie jak najlepsze zdanie, na zdrowie.
                          • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:42
                            A mniej sobie, nikt i nic już szmaba, które tu wygłosiłaś nie przebije.
                      • iwles Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:27
                        andaba napisała:

                        > No dobra, w czym ci zaszkodziło to co napisałam?
                        > Czy komuś innemu?
                        > Wykaż mi proszę w jai sposób moje wypowiedzi, napisane w miejscu, gdzie nikt po
                        > za starymi babami nie zgląda, są w jakikolwiek dla kogokolwiek szkodliwe?


                        Przeciez każdy tekst z forum jest wyszukiwalny w Google.
                        I jeżeli nikt nie sprostuje tych twoich kocopołów, to algorytm AI przyjmie je za prawdę i będzie powielał.

                        • andaba Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:31
                          I co takiego konkretnie będzie powielał?
                          Że mi żal dzieci i żony mordercy?

                          Cała reszta to już wasza "inteligentna" interpretacja. Jakże bezstronna. Heca i Asia napisały mniej więcej to samo co ja, no ale one są "swoje".
                          • iwles Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:35

                            Tego, że karanie morderców dzieci może przynieść więcej złego niż pożytku.
                            • andaba Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:39
                              Aha.
                              Gratuluję przenikliwości.
                              • iwles Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:44

                                Zwykły realizm cyfrowej rzeczywistości 🤷‍♀️
                            • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:43
                              I tego, że skoro był motyw seksualny to jakby zmienia postać rzeczy. Czyli bez motywu można sobie kogoś zabić.
                              • rita_s Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 16:33
                                Nic takiego nie napisała. To nadinterpretacja.
                          • heca007 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:23
                            ???? Gdzie ja napisałam coś podobnego? Stwierdziłam fakt i tyle. Tytuł wątku i post startowy odnosi się do mordercy i jego rodziny więc o tym napisałam.
                            • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:28
                              Halo, drzewko. Andaba napisała.
                              • heca007 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:49
                                magdulecp napisała:

                                > Halo, drzewko. Andaba napisała.

                                Ja właśnie jej odpisałam ale mnie wyrzuciło gdzieś na koniec. Chyba się drzewko zbyt rozrosło.
                      • mizantropka65 Re: Mąż i ojciec morderca 26.07.26, 22:11
                        Może byś się już zamknęła? Pięknie proszę. Skoro nie rozumiesz jaką wagę ma to co napisałaś, to nikt ci nie wytłumaczy. Nie zaśmiecaj tego wątku.
                  • memphis90 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 09:03
                    >Zakładając oczywiście, że facet nigdy >nie zrobiłby nic złego.
                    Zdaje się w przypadku Trynkiewicza ktoś kiedyś również poczynił takie założenie….
                  • m_incubo Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 05:46
                    Nie, napisałam, że może być z tego więcej szkody niż pożytku.

                    Zakładając oczywiście, że facet nigdy nie zrobiłby nic złego.


                    Czyli rozważasz jakieś hipotetyczne szkody, które są w twojej ocenie większe, niż ewidentny zysk, czyli odizolowanie zwyrodnialca od społeczeństwa i odebranie mu możliwości zabicia/zgwalcenia dziecka ponownie, i z jakiegoś powodu optymistycznie zakładasz, że ponownie by tego nigdy nie zrobił, bo mógł być dobrym mężem i ojcem?? (skąd wiesz, czy nie zrobił do tej pory, na przykład nie molestował własnych dzieci?)
                    Uważam, że zamiast tego powinnaś hipotetycznie założyć, że typ nie trafia za kratki, a zamiast tego trafia na twoją córkę lub wnuczkę.
                    Wtedy i hipotezy i klepki powinny wskoczyć na właściwe miejsce.
                    • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 14:35
                      Wątpię żeby była do tego zdolna. andaba jest z tych, co wierzą, że przyzwoitych dziewczyn nikt nie gwałci.
              • bi_scotti Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 03:26
                andaba napisała:

                > W przeciwieństwie do wszystkich nie wykluczam, że mógł być przyzwoitym mężem i ojcem.
                >

                No i good for him. Mogl byc nawet blood donor & przeprowadzac staruszki przez ulice tudziez volunteer w chelter dla bezdomnych. Niemniej iles tam lat temu dokonal (nieprzedawnionego!!!) przestepstwa & musi za nie odpowiedziec. Jesli po dokonaniu zbrodni przeszedl honest soul-searching i, jak piszesz, mogl sie stac przyzwoitym mezem i ojcem, jest duze prawdopodobienstwo, ze Sad wezmie to pod uwage jako okolicznosc lagodzaca przy wyznaczaniu kary. Ale wciaz nie rozumiem Twojego zalozenia, ze cala sprawa "moze przyniesc wiecej szkody niz pozytku" - czy mozesz to jakos rozwinac? Nie czepiam sie, po prostu nie jestem w stanie zobaczyc ani tej potencjalnej "wiekszej szkody", ani tego "malego pozytku" uncertain Can you elaborate? Life.
                • bi_scotti Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 03:27
                  shelter*
                • yadaxad Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 07:27
                  Też mam jakieś wrażenie z wypowiedzi, że jeśli był dobrym ojcem i mężem, "przychylności" do jego porządnego życia zbudowanego na fundamentach zbrodni. A gdyby zamordował kogoś bogatego i urządził się na jego pieniądzach, zdobywając pozycję i organizując wygodne życie rodzinne przyzwoitego człowieka, bo mu wystarczyło i więcej rabować nie musiał, to zburzenie tego życia na zrabowanym też by wywoływało obiekcje? Co z tego, że zgwałcił i zamordował małoletnią raz, a nie był seryjnym rabusiem? To była też korzyść, która wystarczyła mu raz, ale zdobył ją sobie. By sobie z tym przeżyciem wrócić w dobre koleje, jak po udanym rabunku. Czy po odkryciu go nie ma ten rabunkowy jego majątek przepaść, a poszkodowanym zadość uczynić? A los jego żony i dzieci, straszny, ale dlatego, że to dalsze ofiary zbója, innym sposobem, ale znowu ktoś jest poszkodowany, bo padł ofiarą spotkania z mordercą, który zgotował im ten los.
                • jowita771 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 07:58
                  Niemożliwe, żeby był przyzwoitym mężem i ojcem i nie przeszedł żadnej przemiany. Wrzucił na FB zdjęcie swojej uśmiechniętej gęby lekko ponad rok po morderstwie. Facet nie miał wyrzutów sumienia.
                  • yadaxad Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 08:12
                    Możliwe. Psychopaci często mają czuły związek z kimś, kogo uważają za bliskiego. A wychodzą sobie wieczorem pomordować i "nie noszą pracy do domu". Dziwne, że jak czuł się bezkarny, nie ma nic innego na sumieniu. Ale czasami wyparcie też jest bardzo skuteczne i wsadził sobie to w zamkniętą szufladkę błędów młodości razem z pierwszym ciężkim przytruciem alkoholem, a przecież pijakiem nie został.
                • healios Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 10:29
                  Moze anaba chodzilo o to ze zakladajac ze byl wzorowym ojcem, mezem I obywatelem I pozostanie takim do konca zycia, karanie go za to zabojstwo przyniosloby wiecej szkod niz juz jego zbrodnia przyniosla. Zona i dzieci maja zycie zlamane, pewnie reszta jego rodziny tez. Gdyby sie nie wydalo mniej zyci byloby zlamanych-zamordowanej dziewczynki I jej rodziny.
                  Nie mowie ze sie z tymi zagdzam, ani ze facet niepowinien byc ukarany, ale tak rozumiem slowa anaba.
                  • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 10:34
                    Morderstwo wyklucza bycie wzorowym obywatelem. Czy macie z andabą kategorię "był wzorowym obywatelem oprócz tego, że napadł i zabił 13-latkę"?
                    • chicarica Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 11:26
                      Dobry chłopak był i mało pił.
                  • yadaxad Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 10:34
                    Nie wiem, czy gdyby żył spokojnie z rodziną z majątku zrabowanego z morderstwem, to też by było, nie niszczyć tej rodziny odebraniem zrabowanego i ukaraniem.
                  • ritual2019 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 10:42
                    healios napisała:

                    > Moze anaba chodzilo o to ze zakladajac ze byl wzorowym ojcem, mezem I obywatele
                    > m I pozostanie takim do konca zycia, karanie go za to zabojstwo przyniosloby wi
                    > ecej szkod niz juz jego zbrodnia przyniosla.

                    ??? Ktos kto zgwalcil i zamordowal druga osobe moze byc wzorowym czlowiekiem w czymkolwiek?

                    Zona i dzieci maja zycie zlamane,
                    > pewnie reszta jego rodziny tez. Gdyby sie nie wydalo mniej zyci byloby zlamanyc
                    > h-zamordowanej dziewczynki I jej rodziny.
                    > Nie mowie ze sie z tymi zagdzam, ani ze facet niepowinien byc ukarany, ale tak
                    > rozumiem slowa anaba.

                    Andaba ma specyficzna mentalnosc.
                    Sytuacji tych dwoch rodzin w ogole nie mozna porownywac bo sa zupelnie inne. Tak, kazda dotknela tragedia ale tragedia rodziny tego faceta jest nieporownywalna z ta ktora dotknela rodzine zamordowanej. Zrownywanie tego czy nawet taka proba wynika z powaznych zaburzen.
                    • healios Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 12:54
                      Ale nikt tu nie zrownoje krzywdy, co to jakas competition kto ucierpial bardziej? Chodzi o to zeby dostrzec inne aspekty sprawy, nie tylko oczywiste zabicie dziecka. Dostrzec, nie znaczy nadac rowna range, ani uzyc jako usprawiedliwienia. Tylko I wylacznie spojrzec szerzej na cala sytuacje. Wnioski I tak beda te same, facet zabil, facet powinien siedziec.
                      A co do wzorowego obywatela, to nie ja postawilam teze ze byl, ale takie zalozenie jest niezbedne zeby jakiekolwiek rozwazanie o wiekszych/mniejszych szkodach mialo sens.
                      Summary, facet zabil, zostal zlapany, powinien pojsc siedziec zeby sprawiedliwosci stalo sie zadosc I zapobiec potencjalnym kolejnym zbrodniom, ale nie ukrywajmy ze nie bedzie to mialo wplywu na wiecej osob niz gdyby nie zostal zlapany I jego rodzina zyla w nieswiadomosci.
                      • borsuczyca.klusek Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 13:06
                        Uwaga tak informacyjnie. Każdy morderca ma jakąś rodzinę jak nie żonę to matkę i co to zmienia? Czy jak złapią typa od razu to rodzina przeżywa mniejszy szok? Szczerze mówiąc to nie rozumiem do czego tu zmierzasz.
                        • healios Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 13:44
                          To mnie akurat nie dziwi ze nie rozumiesz, nadajemy na zupelnie innych falach.
                          Do niczego nie zmierzam, nie mam zadnej tezy, nie probuje niczego udowodnic, ani nikogo przekonac. Zdecydowanie nie probuje tez udowadniac kto I kiedy przezywa wiekszy czy mniejszy szok ani osadzac kto ma prawo do wiekszego wspolczucia w tej sytuacji. Po prostu widze rozne aspekty tej sytuacji, nie tylko te oczywiste
                          • iwles Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 13:55
                            "Po prostu widze rozne aspekty tej sytuacji, nie tylko te oczywiste"

                            której sytuacji?
                            Złapania mordercy?
                            czy samego morderstwa?
                          • m_incubo Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 06:17
                            Po prostu widze rozne aspekty tej sytuacji, nie tylko te oczywiste

                            W niewątpliwie ekscytujacej podróży w poszukiwaniu nieoczywistych aspektów warto jednak nie zapominać o tym oczywistym.
                      • iwles Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 13:12
                        "nie ukrywajmy ze nie bedzie to mialo wplywu na wiecej osob niz gdyby nie zostal zlapany"

                        Przede wszystkim będzie miało wpływ na rodzinę zamordowanej dziewczynki.
                        Poznanie prawdy, sprawca ukarany - to jest cos, na co najbliżsi czekali cały czas i pewnie czekaliby do końca swojego życia.
                        Teraz będą mogli mieć poczucie sprawiedliwości i przede wszystkim ulgę, że prawda wyszła na jaw. No i skazanie sprawcy to będzie dla nich zamknięcie pewnego rozdziału i początek dalszego życia.
                        To jest NAJWAŻNIEJSZE w całej tej sprawie.
                        • borsuczyca.klusek Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 13:18
                          iwles napisała:

                          >
                          > Przede wszystkim będzie miało wpływ na rodzinę zamordowanej dziewczynki.
                          > Poznanie prawdy, sprawca ukarany - to jest cos, na co najbliżsi czekali cały cz
                          > as

                          I jeszcze nie zapominajmy o takim drobiazgu,. że morderca z ciągotami do gwałtów na nieletnich nie będzie chodził wolno po ulicach. Skoro facet jest ojcem to z pewnością uczestniczył w aktywnościach z innymi dziećmi.
                      • ritual2019 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 14:12
                        healios napisała:

                        Chodzi o to zeby dostrzec inne aspekty sprawy, nie tylko oczywiste zabicie dziecka.

                        W jakim celu?
                      • m_incubo Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 06:13
                        ale nie ukrywajmy ze nie bedzie to mialo wplywu na wiecej osob niz gdyby nie zostal zlapany I jego rodzina zyla w nieswiadomosci.

                        Popełnił morderstwo na tle seksualnym. To świadczy o tym, że jest spore ryzyko, że to nie był/nie będzie incydent, facet ma określone skłonności. To z całą pewnością mogło mieć wpływ, o ile już nie miało, na jego własne dzieci i to gorszy, niż bycie dzieckiem mordercy.
                  • chicarica Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 11:25
                    Dobrze rozumiesz i to nie zmienia faktu, że ten pogląd jest chory i szkodliwy.
                    • bazia_morska Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 12:48
                      I jeszcze komentarz "fajna historia" rzyg.
                  • borsuczyca.klusek Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 13:15
                    healios napisała:

                    >
                    > Nie mowie ze sie z tymi zagdzam, ani ze facet niepowinien byc ukarany, ale tak
                    > rozumiem slowa anaba.

                    Ale to jest za przeproszeniem rozpatrywanie sprawy od tyłka strony. Rodzina sprawcy żyje i nikt normalny nie chce w nich rzucać kamieniami czy rozszerzać odpowiedzialności. Żonie na pewno będzie potrzebne wsparcie i miejmy nadzieję, że takie otrzyma. Dzieci też mają całe życie przed sobą i nikt im piętna na czole nie wypali.
          • aqua48 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 10:37
            andaba napisała:

            > Ma odpowiedzieć, bo tak stanowi prawo,
            > Ale jestem niemal pewna, że w ogólnym rozrachunku więcej to przyniesie szkody
            > niż pożytku.
            > Dlatego mam mieszane uczucia.

            Moje uczucia są jednoznaczne - facet skrzywdził nie tylko dziewczynkę, którą zamordował i jej rodzinę, ale i na pewno dodatkowo trzy osoby - swoją żonę i własne dzieci. A zapewne również rodzinę żony.
            I tym bardziej powinien ponieść surowe konsekwencje swoich decyzji i wyborów.

            • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 10:45
              Dokładnie. Wcale nie jest powiedziane, że jego żona jest andabą z pikającym serduszkiem. Może jest normalna i nie ma ochoty żyć z mordercą, oglądać jego gęby ani na to, żeby dotykał ją i jej dzieci rękami, którymi zamordował 13-letnią Izę.
      • memphis90 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:08
        >moze by już nigdy nic złego nie zrobił.
        Nie wystaczy ci, że zrobił raz..? 🤔
        • ritual2019 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:11
          Andaba i jej mentalnosc...
      • bazia_morska Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 15:06
        andaba napisała:

        > Powiem wam, że mam mieszane uczucia po przeczytaniu.
        >

        > 3. Straszne dla żony i w przyszłości dzieci tego mordercy, moze by już nigdy ni
        > c złego nie zrobił.

        To według Ciebie, jeśli gość nie jest recydywistą, to może sobie już spokojnie chodzić na wolności, tak?
      • trzebasiebawic Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 15:58
        W sumie o każdym pierwszorazowym mordercy możesz coś takiego powiedzieć, czy to znaczy że za pierwsze zabójstwo nie powinno się odpowiadać karanie, czy warunkiem jest bycie mężem i ojcem?
      • bywalec.hoteli Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 16:10
        Andaba, dla mnie ta sprawa ma jednoznacznie pozytywny koniec: gwałciciel i morderca dziecka pójdzie siedzieć.
        Nie rozumiem jak można myśleć, że posiadanie żony i dzieci miałoby go zwolnić z odpowiedzialności karnej.
        W tym momencie kara i sprawiedliwość są ważne niż dalszy los żony i dzieci, mogą zaczekać na jego recocjalizację, choć mam nadzieję, że otrzyma dożywocie a odsiedzi minimum 25 lat, chyba, że są jakieś powody dla których miałby mniej siedzieć.
        • healios Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 10:32
          Ta sprawa moze miec sprawiedliwy koniec, ale a pewno nie pozytywny. Wbrew pozorom to nie jest to samo.
          • ritual2019 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 10:44
            healios napisała:

            > Ta sprawa moze miec sprawiedliwy koniec, ale a pewno nie pozytywny. Wbrew pozor
            > om to nie jest to samo.

            Z cala pewnoscia nie pozytywny bo nic pozywtynego nie wyniknie z morderstwa.
      • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 16:20
        andaba napisała:

        > 3. Straszne dla żony i w przyszłości dzieci tego mordercy, moze by już nigdy nic złego nie zrobił.
        Jasne, lepiej mieć dzieci z gwałcicielem 13-latki i o tym nie wiedzieć. A poza tym, było - minęło, teraz już będzie grzeczny.
        Serio czasami twoje wpisy mnie nie tyle przerażają, co obrzydzają.
      • wapaha Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 17:38
        andaba napisała:

        > 3. Straszne dla żony i w przyszłości dzieci tego mordercy, moze by już nigdy ni
        > c złego nie zrobił.
        >
        dlaczego zakładasz, że to był fajny mąz i fajny tata i że zabił raz i stwierdził że to straszne i nigdy więcej tego nie zrobi ? tongue_out

        może był przemocowcem, może molestował swoje dzieci, może rodzina odczuła ulgę, że w końcu będą poza jego rękami ?
        • chicarica Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:52
          Napiszę tutaj, bo nie za bardzo wiem gdzie.
          Jestem tak okrutnie wku...ona wypowiedzią andaby i strasznie mnie ona striggerowała, bo jest częścią mentalu, który uważam że powinien być wypleniony nawet przemocą, jeśli trzeba. Wynurzenia przedstawiciela takiego mentalu, człowieka osadzonego w więzieniu za czyny pedofilskie również wobec własnych dzieci, przez którego ja sama także byłam molestowana, miałam niestety okazję przeczytać już jako osoba dorosła. Były to wynurzenia właśnie w tym stylu, gość zawarł w nich również pretensje do własnego syna że syn nie oddaje mu nakazanej w świętych pismach CZCI jako ojcu. Read that again slowly. Czci. Bo czcij ojca swego i matkę swoją. Nawet jak ojciec jest pedofilem. I go molestował. To należy mu się cześć.

          Ten mental to jest dla mnie tak skrajne kurestwo że nie mam słów. Jego reprezentanci powinni być tępieni, nie żartuję. Nawet jeśli jest to stara baba na nie czytanym przez nikogo forum, czy stary luj pedofil nadający z pierdla, to dla osób które padły ofiarą czynów tego typu jest to tak triggerujące, że jest to w praktyce wyrządzenie kolejnej krzywdy. KTOŚ to przeczyta.

          PEDOFIL, GWAŁCICIEL, A W TYM PRZYPADKU MORDERCA, NIE JEST DOBRYM RODZICEM. Nie może być. Niezależnie od tego co dzieje się później, po takim czynie taki człowiek jest dla społeczeństwa skreślony, a jego wyłapanie i odizolowanie (a prywatnie uważam, że również utylizacja) leży w interesie nas wszystkich, w tym również jego najbliższych. Jak bardzo trzeba mieć mózg przeżarty durnotą że się tego nie rozumie i pali głupa, tego nie wiem.
          • milva24 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:57
            Gwoli sprawiedliwości andaba nie doczytała, że zabójstwo bylo wynikiem próby gwałtu. Została uświadomiona w tym wątku juz po swoich wpisach. Ja mam wrażenie, że ona miała wizję nieumyślnego spowodowania śmierci a nie regonie co tam się faktycznie wydarzyło.
            • milva24 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:58
              *tego
              • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:11
                andaba napisała:
                > Ale jestem niemal pewna, że w ogólnym rozrachunku więcej to przyniesie szkody
                > niż pożytku.

                Po tym jakakolwiek dalsza dyskusja z andabą mija się z celem. Nawet, jeśli jakiś cudem nie doczytała o gwałcie i mówiła "tylko" o morderstwie. Morderstwie 13-latki.
            • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:08
              A to coś zmienia? Jakie nieumyślne spowodowanie śmierci? Co 20latrk chciał od 13letniego dziecka, że je zabił nawet nieumyślnie?
              • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:11
                Może biedaczek chciał "tylko" zgwałcić, a wyszło jak wyszło, w sumie to nawet nie chciał? - to mniej więcej taki tok myślenia🤦‍♀️
              • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:12
                Wiesz, nawet kodeks karny odróżnia nieumyślne spowodowanie śmierci od zabójstwa.
                • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:30
                  Wiem, co nie oznacza, że nadal nic się nie stało. Kodeks też nie wspomina, że jak się kogoś nawet nieumyślnie zabiło to można iść dalej i wsiąść ślub.
                  • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:43
                    Widzę, że lubisz walczyć z chochołami, które sama stawiasz. Powodzenia.
                • memphis90 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 09:07
                  Jak się kogoś nieumyślnie dusi?
              • superematka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:22
                magdulecp napisała:

                > A to coś zmienia? Jakie nieumyślne spowodowanie śmierci? Co 20latrk chciał od 1
                > 3letniego dziecka, że je zabił nawet nieumyślnie? Jakby było nieumyślnie to zapewnie próbowałby udzielić pomocy, wezwał karetkę, policję i złożył wyjaśnienia jak porządny człowiek, a nie drżał że strachu przed wykryciem czynu.
            • chicarica Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:16
              Nie ma to dużego znaczenia. Facet zabił dziecko.
              Poza tym zauważ, że ona dalej się upiera że ojtam ojtam, i co z tego że napisała, nikt tego nie czyta przecież. No więc czyta. Czyta na przykład ktoś kto jest ofiarą pedofilii. I czuje to co napisałam powyżej. Potężny wkurw na takie głupie parafialne baby.
              • superematka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:24
                Swoim wpisem pluje na grób ofiary i stawia tezę, że jeśli jakiś morderca ma rodzinę to zamykanie go przyniesie więcej szkody i pożytku, bagatelizując winę sprawcy.
                • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:31
                  Dokładnie. I jakoś pomija fakt rodziny Izy, tak jakby nie istniała. Tamtej rodziny zabójstwo ich dziecka i siostry szkody nie przyniosło.
                  • milva24 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:34
                    magdulecp napisała:

                    > Dokładnie. I jakoś pomija fakt rodziny Izy, tak jakby nie istniała. Tamtej rodz
                    > iny zabójstwo ich dziecka i siostry szkody nie przyniosło.

                    Ponownie, zwróć uwagę, że wątek w założeniu jest o rodzinie mordercy.
                    • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:37
                      A nie powinien byc.
                      • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:44
                        A dlaczego nie? Cierpienie rodziny zabitej jest oczywiste, cierpienie żony i dzieci mordercy sama radośnie unieważniasz.
              • milva24 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:25
                Sama jestem ofiarą pedofila. Dostrzegłam zmianę w jej wypowiedzi gdy jej dopowiedziano o gwałcie jako motywie. Mam córki małoletnie, nie mogę sobie wyobrazić co przeżyła matka tej dziewczynki ale współczuję również żonie tego typa, choc uważam że dla niej i dzieci stanowczo lepiej, że został zatrzymany.
                • chicarica Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:43
                  Ja niestety tej zmiany aż tak bardzo nie dostrzegam. Posortowałam sobie od najstarszych. Już po tym jak dowiaduje się o tym że zabójstwo miało motyw seksualny, andaba powtarza że ujęcie mordercy nie będzie mieć pozytywnych skutków i dodaje chwilę później że ojtam ojtam, tak sobie tylko pisze i komu to szkodzi. Cytuję:
                  "No dobra, w czym ci zaszkodziło to co napisałam?
                  Czy komuś innemu?
                  Wykaż mi proszę w jai sposób moje wypowiedzi, napisane w miejscu, gdzie nikt poza starymi babami nie zgląda, są w jakikolwiek dla kogokolwiek szkodliwe?"

                  No więc mnie zaszkodziło. Na trawienie. Obecnie chce mi się rzygać.
                  • milva24 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:51
                    Mnie się głównie rzuciło w oczy to:

                    "Zabił dziewczynkę i koniec, a jeżeli motyw seksualny to dla mnie jest różnica, bo wyklucza przypadkowość czynu. Czyli jest winny jakby jeszcze bardziej, niz gdyby się z nia pokłócił i pchnął. "
                    • chicarica Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:56
                      Tak jak mówię, ja sobie te wypowiedzi posortowałam od najstarszych i sprawdziłam gdzie które słowa padają. Oraz oczywiście skleja mi się to z innymi wypowiedziami w innych tematach. Ciężki przypadek.
                      • andaba Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 00:07
                        Jestem pod wrażeniem, serio.
                        Nie pamiętam kiedy ktoś poświęcił cały wieczór mojej osobie.

                        Przeczytałaś kiedykolwiek swoją sygnaturkę ?
                        • anomaliapogodowa81 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 16:33
                          andaba napisała:

                          > Jestem pod wrażeniem, serio.
                          > Nie pamiętam kiedy ktoś poświęcił cały wieczór mojej osobie.
                          >
                          > Przeczytałaś kiedykolwiek swoją sygnaturkę ?

                          Andaba, weź po prostu na siebie odpowiedzialność za to gó..., które z ciebie wylazło o tyle.
                          Nie chowaj się za oświadczeniem, że jesteś durnym pajacem, ktory na forum wypisuje głupoty.
              • wapaha Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 09:54
                chicarica napisała:

                > Nie ma to dużego znaczenia. Facet zabił dziecko.
                > Poza tym zauważ, że ona dalej się upiera że ojtam ojtam, i co z tego że napisał
                > a, nikt tego nie czyta przecież. No więc czyta. Czyta na przykład ktoś kto jest
                > ofiarą pedofilii. I czuje to co napisałam powyżej. Potężny wkurw na takie głup
                > ie parafialne baby.
                >
                Zgadzam się z tym.co piszesz. I -chyba nikt o tym nie wspomniał-o jego zwyrodnialstwie ,braku moralności świadczy fakt że k.....wa 12lat żył jak gdyby nigdy nic - NIE PRZYZNAL SIE . Zdrowy emocjonalnie i moralnie człowiek w przypadku wyrządzenia nieumyślnie krzywdy (drobnej!)ma wyrzuty sumienia potrzebę zadoscuczynienia,wsparcia tej osoby, zglasza sie by odbyć karę a tu....nic się nie stało żona, dzieciaczki podróże,..życie płynie dalej. Kosmos.
            • jowita771 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 08:04
              milva24 napisała:

              > Gwoli sprawiedliwości andaba nie doczytała, że zabójstwo bylo wynikiem próby gw
              > ałtu. Została uświadomiona w tym wątku juz po swoich wpisach. Ja mam wrażenie,
              > że ona miała wizję nieumyślnego spowodowania śmierci a nie regonie co tam się f
              > aktycznie wydarzyło.

              Nawet gdyby to było nieumyślne spowodowanie śmierci, to rodzina tej dziewczynki cierpiała, matka zmarła przez tę rozpacz. Jeśli ktoś po czymś takim żył sobie obok i nie gryzło go to, to jakim jest człowiekiem?
      • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 18:34
        Andaba za dużo czasu spędziła na słońcu podczas nielicznych upalnych dni tego lata.
      • asia_i_p1 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 18:57
        Może jest szerokie i głębokie, jasne, że teraz to dla nich ogromny szok, ale chyba jednak są bezpieczniejsi bez niego.
      • vivi86 Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 08:42
        No i? Jak to ma pomóc zabitej dziewczynie i jej rodzicom?
      • po_godzinach_1 Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 09:41
        andaba napisała:

        > Powiem wam, że mam mieszane uczucia po przeczytaniu.
        >
        > 1. Fajna historia dla wielbicielki kryminałów.
        > 2. Ulga dla rodziców, że morderca zostanie ukarany.
        > 3. Straszne dla żony i w przyszłości dzieci tego mordercy, moze by już nigdy ni
        > c złego nie zrobił.
        >

        tak, straszne dla wszystkich, bo jeden czyn tego człowieka sprowadził nieszczęście na wiele osób i nie ma znaczenia, czy by coś podobnego ponownie zrobił, czy nie, powinien odpowiedzieć za swoje czyny - a tymi czynami są: morderstwo oraz to, że zataił prawdę o sobie przed dzisiejszą żoną, nim stała sie ona żoną nie dając jej wyboru i narażając własne dzieci na to, co je spotyka

        jest podwójnie winny
    • szarmszejk123 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 12:54
      Straszne, żona musiała przeżyć niezły szok...
    • homohominilupus Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:00
      Taaa

      Tez sobie pomyślałam jaki szok przeżyła jego żona
      • elinborg Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:51
        homohominilupus napisała:

        > Taaa
        >
        > Tez sobie pomyślałam jaki szok przeżyła jego żona

        Pomyślałam w pierwszej chwili, że taki, jakby umarł. Ale to jeszcze gorzej przecież, bo dochodzi to, że był kimś innym niż myślała, i to tak radykalnie innym.
        • alina460 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 15:34
          Chyba zdecydowanie gorzej... mąż gwałciciel, pedofil i morderca? To już lepiej dla tej rodziny, żeby wcześniej umarł.
    • kamin Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:07
      Czyli można zrobić coś totalnie strasznego, zaburzonego raz w życiu i później żyć normalnie, nie zwariować, ulec totalnej demoralizacji, nie popaść w konflikt z prawem. Niesamowite.

      • chatgris01 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:16
        Są i tacy, co to robią seryjnie i nie wariują... Tego zdemaskowano dopiero po 35 latach (też dzięki testom DNA)
        fr.wikipedia.org/wiki/Fran%C3%A7ois_V%C3%A9rove
        • chatgris01 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:16
          *nie wariują i żyją później normalnie
      • andaba Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:16
        Myślę, że można i im głębiej w historię tym więcej takich przypadków było.

        Poza tym - na wojnie też się zabija, potem wracają i żyją w miarę normalnie, nie wszyscy wariują. Nie porównuje oczywiście wykonywania rozkazów w walce z zabójstwem dziecka, z cholera wie jakiego powodu, ale pozbawienie kogoś życia musi zostawiać ślad w psychice i nie zawsze ten ślad generuje kolejne zbrodnie czy upadek.

        • chicarica Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 11:30
          Tak, tak. Żony ruskich orków też mówią do orków: pogwałć sobie, kochanie, pozabijaj, tylko mi tu żadnego syfa do domu nie przywieź. Przywieź pralkę za to i jakąś biżuterię może.

          Jezu, jak mnie brzydzą takie poglądy. Będziecie się za to, parafialne baby, w piekle smażyć razem z tymi pedofilami i mordercami.
          • jowita771 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 14:26
            Podpisuję się, Chicarica, to jest obrzydliwe.
          • arthwen Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 14:07
            Tak, w takich przypadkach bardzo chciałabym wierzyć, że to piekło w które wierzy andaba istnieje i że do niego trafi.
        • bi_scotti Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 16:34
          andaba napisała:

          > Poza tym - na wojnie też się zabija, potem wracają i żyją w miarę normalnie, nie wszyscy wariują.

          Correct. Niemniej w znakomitej wiekszosci armii krajow uznawanych za "cywilizowane", soldiers ktorzy brali udzial w dzialaniach wojennych, byli swiadkami badz sprawcami smierci wynikajacych z tych dzialan, by default objeci sie opieka terapeutow/psychologow, ktorzy pomagaja im sie zmierzyc z PTSD i innymi formami traumy, wspomnien, nawracajacych obrazow etc. Czegos sie jednak (jako society) nauczylismy na przykladach z przeszlosci gdy to zolnierze wracali po wojnach i "leczyli sie" przy pomocy wodki albo innych substances badz dziwnych/niebezpiecznych zachowan ...
          Ten czlowiek, o ktorym jest watek, zabil i ... nothing - zaczal "zwyczajne" zycie z zona, zalozyl rodzine - jak gdyby nigdy nic sie nie stalo. A dopuscil sie strasznego przestepstwa i juz sam fact, ze zaczal to "normalne" zycie nie jest w tym kontekscie normalny! Of course, kazdy czlowiek jest complicated i wszyscy dopuszczamy sie roznych/mniejszych badz wiekszych tresspasses (choc szczesliwie tylko nieliczni sa mordercami, gwalcicielami etc.), ale (again, jako society!) mamy (zbiorowa i indywidualna) swiadomosc, ze dla "normalnego" funkcjonowania konieczne jest ponoszenie consequences owych tresspasses. W przypadku tego faceta, on tych konsekwencji jak dotad nie poniosl - the time has come! Life.
          • aandzia43 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:02
            Myślę że poza tymi co pomagali sobie alkoholem bo ich rozsadzało od środka byli tacy którzy gładko włożyli sobie przeszłość do jakiejś szufladki i bardzo sprawnie i gładko przeszli przez życie w poza czasem pogardy. Ludzie są nader plastyczni. A otoczenie nie wnika w szczegóły.
            • bi_scotti Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:26
              aandzia43 napisała:

              > Myślę że poza tymi co pomagali sobie alkoholem bo ich rozsadzało od środka byli
              > tacy którzy gładko włożyli sobie przeszłość do jakiejś szufladki i bardzo spra
              > wnie i gładko przeszli przez życie w poza czasem pogardy. Ludzie są nader plast
              > yczni. A otoczenie nie wnika w szczegóły.
              >

              True. Ale i w takiej wizji jest cos koszmarnego: jak to? zabijali na froncie? widzieli jak inni zabijali? gineli? moze gwalcili? rabowali? and nothing? ot tak, "schowali do szuflady" i ... normalne zycie? Nawet Fetting spiewal wszak "(...) dzieci urodza sie nowe nam i spijrz beda smiac sie, ze my wciaz wspominamy ten podly czas ..." Hard to forget, should be hard!
              Anyway, ten konkretny czlowiek bedzie teraz musial odpowiedziec za zbrodnie, ktorej sie dopuscil & wbrew sugestion Andaby, nie sadze zeby z tego faktu bylo "wiecej szkody niz pozytku" - wrecz przeciwnie, uwazam, ze this is a good thing, ze zostal rozpoznany, aresztowany, stanie przed sadem, bedzie mu wymierzona kara. Aczkolwiek wciaz pozostaja do przedyskutowania kwestie "how did it happen - jak to sie stalo, ze zostal rozpoznany" ... Life.
              • aandzia43 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:59
                "True. Ale i w takiej wizji jest cos koszmarnego: jak to? zabijali na froncie? widzieli jak inni zabijali? gineli? moze gwalcili? rabowali? and nothing? ot tak, "schowali do szuflady" i ... normalne zycie? Nawet Fetting spiewal wszak "(...) dzieci urodza sie nowe nam i spijrz beda smiac sie, ze my wciaz wspominamy ten podly czas ..." Hard to forget, should be hard!"

                Chodzi mi o to, że moim zdaniem naprawdę dużo ludzi gładko zapomina to, co dla innych jest nie do zapomnienia. Oni nie widzą powodu by coś miało ich uwierać. Takie "oj tam oj tam", niby pamięć zdarzenia jest, świadomość że zrobiło się coś nagannego w powszechnym mniemaniu, ale grozy nie ma. Nie sądzę by wszystkim uczestnikom rzezi, pogromów, zbrodni wojennych śniły się po nocach ich grzechy (jakie kuźwa grzechy!) Ale ja nie mam dobrego mniemania o ludzkości i ludziach pojedynczo.
                • bi_scotti Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 18:17
                  aandzia43 napisała:

                  > ja nie mam dobrego mniemania o ludzkości i ludziach pojedynczo.
                  >

                  smile Dziele brak dobrego mniemania o ludzkosci, ale juz w kwestii pojedynczych ludzi to bym polemizowala wink Jakkolwiek by jednak nas humans nie postrzegac (poztywnie/negatywnie/neutral), mamy wybitny talent do "znajdowania dziur w calym"/finding loopholes we wszystkim, co nam wpadnie w rece - dlatego uwazam, ze wszelkie zabezpieczenia prawne w przypadku powstajacych/pojawiajacych sie/nowych technologii, choc najczesciej spoznione, sa po prostu niezbedne. I dotyczy to rowniez wszystkiego, co sie laczy z "wrzucaniem swojego DNA" na jakies publicly available websites. Mysle, ze ludzie nie maja pojecia co robia i jakie ich dzialania moga miec skutki gdy ot tak "z ciekawosci" dziela sie swoim materialem genetycznym z calym swiatem. I rowniez dlatego wszystkich tych ludzi trzeba chronic odpowiednimi przepisami. Life.
                • kira_03 Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 09:28
                  Juz tu nie snujcie sielsko - anielskich obrazków. Albo człowiek ma traumę i ta szufladka co chwilę będzie się wysuwać i będą z niej wyskakiwać jakieś cienie, a wtedy ciezkie zycie tego czlowieka i jego rodziny. Albo jest psychopatą i w niczym go nie uwiera to, co zrobil. A wtedy tym gorzej dla jego rodziny.
      • aandzia43 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:03
        kamin napisała:

        > Czyli można zrobić coś totalnie strasznego, zaburzonego raz w życiu i później ż
        > yć normalnie, nie zwariować, ulec totalnej demoralizacji, nie popaść w konflikt
        > z prawem. Niesamowite.

        Można. Ilu zbrodniarzy wojennych, tych co osobiście robili ludziom straszne kęsim kęsim, żyło długo i szczęśliwie i umarło we własnym łóżku w otoczeniu rodziny? Dużo.
        • bmtm Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 15:04
          Wielu z nich jednak "wykonywało rozkazy" albo odpowiedzialność była rozdzielona - ktoś podpisywał, inny wykonywał, plutony egzekucyjne były zbiorowe itp, ktoś został politycznie omotany. To inna sytuacja.
          • kira_03 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 16:23
            Ilez to bylo wspomnien dzieci bylych nazistów: w obozie kat, ale w domu - wspanialy, kochajacy ojciec.
      • heca007 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 15:49
        Jak się poogląda programy kryminalne to takich przypadków jest wiele. Okazuje się, że niektórzy sprawcy mieli już wnuki, byli wzorowymi obywatelami, nie dostali ani jednego mandatu, dla dzieci byli ukochanymi tatusiami i cudownymi dziadkami dla wnucząt oraz płakali rzewnym łzami po śmierci kota... Zwykle rodzina wypowiada się w ten sposób, że wg nich to by muchy nie skrzywdził.
        • bmtm Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 15:55
          Tego typu zbrodnia z ohydnych pobudek seksualnych zawsze powinna skutkować dożywociem dla sprawcy, o ile nie był upośledzony umysłowo czy w stanie głębokich zaburzeń psychicznych.
      • analoga_niet Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 17:08
        Ale tego nie wiemy. Pedofile z Kłodzka też do pewnego momentu nei byli notowani. Pellicot działał bardzo długo nim został złapany. Może facet ma na koncie więcej gwałtów, może krzywdzi własne dzieci
        • szarmszejk123 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 17:10
          Otóż to. To, że dotąd nie był notowany znaczy tylko tyle, że nie był notowany.
          • milva24 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:08
            szarmszejk123 napisał(a):

            > Otóż to. To, że dotąd nie był notowany znaczy tylko tyle, że nie był notowany.

            Zgadzam się.
      • szare_kolory Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 11:41
        kamin napisała:

        > Czyli można zrobić coś totalnie strasznego, zaburzonego raz w życiu i później żyć normalnie, nie zwariować, ulec totalnej demoralizacji, nie popaść w konflikt z prawem. Niesamowite.

        No tego nikt nie wie przecież czy później żył normalnie ani czy zrobił taką straszną rzecz tylko raz. Nie wiemy wcale czy nie zwariował. Nie wiemy jaki był dla swojej rodziny. Nie wiemy czy go to nie zmieniło. Poza tym, jestem zdania, że normalny, zwykły, przeciętny człowiek ma jakieś hamulce. Że w pewnym momencie jest w stanie się zatrzymać. A ten, kto nie jest w stanie się zatrzymać i przekracza granice nie jest jednak przeciętny i - moim zdaniem - osoby, które są w stanie dopuścić się takich rzeczy nie mają w sobie tych granic. "Grzeczny był, spokojny, dzień dobry mówił" - często przy jakichś strasznych zbrodniach tak się podsumowuje przestępcę i nikt nie wie co kłębiło się w tej głowie.
    • mae224 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:44
      czyli takie myheritage ma jeszcze jedną dobrą stronę, wystarczy, że kuzyn mordercy zrobi sobie badanie i już. w sumie pierwszy raz o tym słyszę.
      • jaktolecialo Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:53
        Ja też. Ciekawa sprawa
      • aandzia43 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:06
        W Stanach w ten sposób rozwiązują sprawy kryminalne od lat. Na zachodzie Europy też już jakiś czas. Po pierwsze tam testy komercyjne robi naprawdę dużo ludzi, po drugie bardzo szybko organy śledcze zaczęły korzystać z tych baz.
      • heca007 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 15:45
        Mój syn jak wielki fan genealogii porobił wszystkim możliwym starszym członkom rodziny badania. Dzięki temu udało mu się wymienić informacjami o wspólnych przodkach w osobami mieszkającym w Europie i poza nią. Na szczęście policja się do nas nie zgłosiła tongue_out Zrobił też test koledze, który jest adoptowany (dorosły, rodzice nie mieli nic przeciwko) i dzięki temu kolega dowiedział się o swoich przodkach, o dalszej rodzinie mieszkającej w USA- wspólni pradziadkowie i od niej kilka szczegółów o matce biologicznej.
        • mae224 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 19:03
          ja znalazłam dwie kuzynki mieszkające zagranicą.
      • lauren6 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 16:44
        MyHeritage nie udostępnia danych policji, ale podobno Gedmatch to robi. A tam wgrywają swoje profile ludzie robiący różne testy: MH, Ancestry itd.
    • ritual2019 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:50
      Dlaczego nie podaje sie jego nazwiska a tylko Michal S? Zwlaszcza ze sie przyznal.
      • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:55
        A po co ci jego nazwisko?
        • ritual2019 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 13:57
          Nazwiska murdercow i kryminalistow powinny byc jawne, jego twarz tez. Dlaczego spoleczenstwo ma nie wiedziec?
          • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:00
            Jeszcze nie został skazany.
          • lauren6 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:00
            Bo w Polsce jest takie prawo, że ludzie są niewinni dopóki im się nie udowodni winy.
            • ritual2019 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:03
              lauren6 napisała:

              > Bo w Polsce jest takie prawo, że ludzie są niewinni dopóki im się nie udowodni
              > winy.

              Bede wiec sledzic sprawe i zobacze czy gdy juz go skaza to w mediach pojawi sie jego nazwisko.
              • bazia_morska Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 15:08
                Jesteś szurnięta.
                • ritual2019 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 16:12
                  bazia_morska napisała:

                  > Jesteś szurnięta.

                  ???
              • baenzai Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:06
                Już się pojawiło.

                Jest takie samo jak nazwisko jednej z wokalistek Varius Manx.

                Co ciekawe koleś był inżynierem po Akademii Morskiej.
                • ritual2019 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 09:12
                  baenzai napisał:

                  > Już się pojawiło.

                  Gdzie?

                  > Co ciekawe koleś był inżynierem po Akademii Morskiej.

                  Co w tym ciekawego?
    • natalia.nat Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 14:48
      Niesamowite, że sprawca został wykryty. Znam tę historię z podcastu Ślady Zbrodni.
      www.youtube.com/watch?v=3QtJ0t0jAIE
    • heca007 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 15:38
      Masakra, dwie rodziny zniszczone. Żonie się z dnia na dzień życie zawaliło. Szczególnie, że to nie jest jakaś pierdoła typu- ukradł batonik na koloniach w Łebie w '92 tongue_out Ona się dowiedziała, że mieszkała z mordercą, dzieci mają ojca, który zgwałcił i zamordował dziewczynkę. Wszystkie plany, marzenia poszły się paść. O zamordowanej już nie piszę bo wiadomo, że jej odebrano WSZYSTKO.
      • awf-33 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 20:58
        heca007 napisała:

        > Masakra, dwie rodziny zniszczone. Żonie się z dnia na dzień życie zawaliło.

        Nie bluźnij. Matka Izy umierała powoli przez 10 lat. Rozpacz ją zabiła. Brat w ciężkiej depresji. Ojciec na prochach. 15 lat czekał na rozwiązanie sprawy. Matka nie doczekała. Nie porównuj. Żona tego dziada ma dzieci całe i zdrowe. Żyje. Może nawet to zatrzymanie uratowało córkę przed molestowaniem.

        Jakie plany i marzenia poszły? Póki żyjesz, możesz je realizować. Dzieci są jeszcze małe, mogą żyć normalnie. Gdybym miała wybierać, to wolałabym być w skórze żony mordercy, niż matki Izy - znaleźć swoje martwe dziecko. Reanimować je z nadzieją, codziennie się zastanawiać kto jej tro zrobił, codziennie mijać te krzaki. Jak czytam o dwóch zniszczonych rodzinach, to mnie szlak trafia przez ten znak równości. Nie, to nie jest to samo.

        • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:23
          Nie jest to samo, ale chyba wyobraźni ci nie starcza, by spróbować zrozumieć, co czuje kobieta, która myślała, że wiąże się i ma dzieci z normalnym facetem, a po latach się dowiedziała, że z mordercą i niedoszłym gwałcicielem dziewczynki. To również jest koszmar i coś, co zostaje w człowieku.
          • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:27
            Ale bez przesady w drugą stronę. Ma dzieci, na tyle małe, ze tatuś raczej nie zdążył się dorwać i możliwość życia dalej. Wszystko to odebrano tej dziewczynce, bo ona nie zacznie już od nowa. Ona straciła męża z winy tego męża, ktoś stracił dziecko, nie z dziecka winy. Pisanie, że jej zabrano wszystko jest mocnym przegięciem.
            • asia_i_p Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:49
              No ale mieć dzieci z mordercą to jest jednak potworne obciążenie. Stres za każdym razem, jak dziecko zachowa się choć odrobinę agresywnie - czy jakieś skłonności do agresji z niego nie wychodzą. Jeżeli facet nie dostanie bezwzględnego dożywocia, a może nie dostać, to stres, że on się w jej życiu, a zwłaszcza w życiu dzieci, jeszcze pojawi. Stres, że jej dzieci będą odrzucane przez rówieśników. To nie jest sytuacja, jakby ten mąż po prostu zniknął.
              • asia_i_p Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:50
                I owszem, pewnie z czasem do tego stresu dołączy ulga, że siedzi zamknięty, ale ta ulga nie likwiduje wszystkich tych źródeł stresu, o których napisałam.
              • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:54
                Może żona ma podejście andaby. W końcu takie andaby też istnieją i skądś się biorą.
                • asia_i_p Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:57
                  No widzisz, nie znasz jej, ale już jesteś skłonna myśleć, że jednak w sumie trochę jej winy w tym jest i nie ma co na nią marnować współczucia.

                  I tak będą wyglądały jej interakcje ze światem przez najbliższych kilka - kilkanaście lat.
                  • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:02
                    Nie, jeśli się odetnie od gada to uważam, że interakcje będzie miała jak była żona np. pijaka, który się zapił na śmierć, a nad którym nie ubolewała, że mu odebrali prawo jazdy za jazdę po pijanemu.
                    • asia_i_p Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:15
                      Czyli uważasz, że np. bez chwili wahania pozwalasz dziecku zaprzyjaźnić się z dzieckiem mordercy jak z każdym innym? Czy jednak dyskretnie monitorujesz, podsuwasz innych przyjaciół, ograniczasz wizyty? W wersji hard - nastoletnie dziecko przyprowadza chłopaka/ dziewczynę, który/a ma rodzica odsiadującego dożywocie za morderstwo. Luzik czy jednak nie?

                      To nie jest parę tygodni niewygody i nowe życie. To jest dożywotnie piętno albo dożywotnie utrzymywanie tajemnicy.
                      • iwles Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 18:27

                        Nie sądzę, że dostanie dozywocie.

                        Obecnie w Polsce skazanych na dożywocie jest ponad 500 więźniów. Ich rodziny muszą jakoś funkcjonować. W obecnych czasach każdy hejt jest nagłaśniany, wiec myślę, że i dziennikarze nie odpuściliby takiej okazji, by upublicznić, gdyby dzieciom działa się krzywda.
                        Ja wiem, że to jest dramat TAKŻE dla rodziny mordercy. Ale na boga - nie porównujmy skali bólu i cierpienia.

                        Osobiście znam jedną rodzinę, gdzie facet odsiadywał wyrok za napad z bronią w ręku. W szkole dzieci nikt nawet o tym nie wiedział.
                      • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 19:03
                        Musi zmienić nazwisko sobie i dzieciom, zmienić chociaż trochę miejsce zamieszkania i będzie utrzymywała tajemnicę. Matek samotnie wychowujących dzieci jest tyle, że żaden rodzic w pierwszej klasie podstawówki dziecka nie będzie dopytywał, co się stało z chłopem jak nawet oględnie powie, że nie utrzymuje z nim kontaktu, bo się nie nadawał. A może morderca nie wyjdzie żywy z więzienia za te ok. 20 lat czy ile mu dadzą.
                • mizantropka65 Re: Mąż i ojciec morderca 26.07.26, 19:55
                  Nie gdybajmy.
          • jowita771 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 08:14
            A ja nie wierzę, że jej nie świtało, że coś jest z nim nie tak. Facet jest jakimś psychopatą czy socjopatą, sądząc po jego FB. Zabił i żył sobie normalnie, udawał normalnego człowieka. Bliska mi osoba wyszła za mąż za człowieka bez sumienia i uczuć. I to nie było tak, że nie było widać, że coś z nim jest nie tak, było widać jak diabli od samego początku, czerwonych flag od groma.
            • memphis90 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 09:14
              Obrzydliwe, że piszesz takie rzeczy 🤮
            • yadaxad Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 09:27
              Ile mężów ma "swoje wady", w tym czy tamtym jest nieprzyjemnym, a żyją żony się z nimi i nie podejrzewają, bo nie zawsze jest wyrozumiały i życzliwy, że to morderca po godzinach.
            • heca007 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 10:13
              Między "coś jest z nim nie tak" a "mój mąż jest mordercą" jest przepaść tongue_out Zwykli ludzie nie znają się na psychologii, pewnych zachowań nie zauważają a inne są przed nimi starannie ukrywane. Nie wiem ile ta para była ze sobą skoro mają dzieci w przedszkolu. Być może kiedyś by wyszło na jaw jego prawdziwe oblicze.
              • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:56
                Zwykli ludzie często mają wyrzuty sumienia, bo w środku nocy pies im wyskoczył pod koła i nie zdążyli wyhamować, więc nie mieści im się zwyczajnie w głowie, że można kogoś zgwałcić, zamordować i normalnie sobie żyć. Stąd nawet, jak z partnerem jest "coś nie tak" to nie zakładają od razu, że jest mordercą.
            • asia_i_p Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:16
              Jeśli jest psychopatą, to może się fantastycznie maskować.
            • mizantropka65 Re: Mąż i ojciec morderca 26.07.26, 20:01
              Nie nakręcaj spirali domysłów. Nie znasz tej kobiety, dlatego zamilcz. Wystarczająco ma prz-ne i bez analiz takich domorosłych jasnowidzów.
          • vivi86 Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 08:50
            Niedoszłym?
          • kachaa17 Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 11:36
            Nie wierzę, że on był normalny. Nawet jak się patrzy na jego zdjęcie to nie wzbudza ten typ sympatii. Oczywiście to nie znaczy, że ona wiedziała, że jest mordercą ale myślę, że musiały być jakieś niepokojące sygnały w jego zachowaniu.
            • bazia_morska Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 16:21
              kachaa17 napisała:

              >Oczywiście to nie znaczy, że ona wiedziała, że jest mord
              > ercą ale myślę, że musiały być jakieś niepokojące sygnały w jego zachowaniu.

              Nie, mógł całkowicie stłumić niepokojące sygnały. Jego wpisy w sm pokazują uśmiechniętego, miłego tatę i zaangażowanego sportowca. Takie sugerowanie, że żona mogła coś zauważyć jest przerzucaniem na nią winy, a ona jest także jego ofiarą.
              • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 17:08
                Po fakcie, jak już wiadomo, że jest mordercą, to zajęcie się maniakalnym bieganiem jest sygnałem, że miał potrzebę zająć głowę czymś intensywnym. Ale dużo ludzi biega i trudno, żeby 20-letnia, normalna dziewczyna w niepatologicznym środowisku rozpoznała mordercę po kombinacji jakichś tam drobnych zachowań.
              • kachaa17 Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 21:22
                Nie przerzucam winy na żonę, tylko nie wierzę, że nie było jakichś czerwonych lapmek. I nie chodzo mi o to, że to mogło być coś co sugerowało taki czyn, tylko coś co mogło powodować myśli, że np. nie jest dobrym człowiekiem. Przecież nie wiesz jal on traktował żonę.
                • iwles Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 21:47
                  kachaa17 napisała:

                  > Przecież nie
                  > wiesz jal on traktował żonę.


                  A ty wiesz?

                  • kachaa17 Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 23:03
                    Oczywiście, że nie wiem ale nie uwierzę, że nie było jakichś takich czerwonych lampek.
                    • iwles Re: Mąż i ojciec morderca 26.07.26, 00:51

                      Możesz podać przykład takiej czerwonej lampki, która sugerowałaby, że facet kiedyś kogoś zabił?
                      • kachaa17 Re: Mąż i ojciec morderca 26.07.26, 07:29
                        Ale ja przecież piszę, że to nie chodzi o czerwone lampki sugerujące, że facet kogoś zabił tylko chodzi o takie, że nie do końca jest taki normalny. Np. jakieś dziwne teksty, czy podejrzane zachowania w stosunku do kobiet. No nie uwierzę, że to taki wspaniały człowiek był.
                        • iwles Re: Mąż i ojciec morderca 26.07.26, 12:44

                          Np jakie teksty?
                          Weź podaj przykłady, które żonę powinny na tyle zaniepokoic, żeby poszła że swoimi podejrzeniami na policję.
                          • kachaa17 Re: Mąż i ojciec morderca 26.07.26, 13:36
                            iwles napisała:

                            >
                            > Np jakie teksty?
                            > Weź podaj przykłady, które żonę powinny na tyle zaniepokoic, żeby poszła że swo
                            > imi podejrzeniami na policję.
                            >
                            Matko święta. Przecież ja nie piszę, że jakieś teksty mogły wskazywać na podejrzenie, że on zrobił coś złego. Czasem o kimś mówi się, że ktoś jest dziwny ale nie oznacza to, że można go podejrzewać o morderstwo. Ale jak coś takiego wychodzi na jaw to wtedy się mówi: on zawsze był dziwny. U mnie np. w pracy jest chłopak, który ma dziwne teksty i zachowania. Kiedyś ze mną rozmawiał i powiedział coś zboczonego i tak się dziwnie zaśmiał. Wszyscy uznali, że to było bardzo creepy. Nie oznacza to, że przyszła mi do glowy myśl, że on by kogoś zamordował ale jakby to się okazało to bym powiedziała: coś z nim było nie tak, po alkoholu dziwnie się zachowywał.
                            • iwles Re: Mąż i ojciec morderca 26.07.26, 13:45

                              To już zupełnie nie rozumiem, po co piszesz o tych czerwonych lampkach, które powinny zapalić się żonie.
                            • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 26.07.26, 13:56
                              90% populacji po alkoholu zachowuje się dziwnie.
                              • kachaa17 Re: Mąż i ojciec morderca 27.07.26, 08:24
                                angazetka napisała:

                                > 90% populacji po alkoholu zachowuje się dziwnie.
                                >
                                No nie zgodzę się. Na 20 chłopa w firmie tylko twn jeden mówi dziwne rzeczy. Wiadomo, że człowiek się zmienia po alkoholu ale to jest co innego.
                                • iwles Re: Mąż i ojciec morderca 27.07.26, 08:30

                                  No ale co z TEGO wynika?
                • heca007 Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 22:10
                  Ty też nie wiesz jak traktował żonę. W wielu przypadkach rodzina zabójcy wypowiada się o nim w samych superlatywach. Dlatego są tym bardziej zaskoczeni.
                • mizantropka65 Re: Mąż i ojciec morderca 26.07.26, 20:07
                  A ciebie jak mąż traktuje? Bez czerwonych lampek? Twoje posty to preludium hejtu? Śmiało! Nie krępuj się!
            • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 21:38
              kachaa17 napisała:

              > Nawet jak się patrzy na jego zdjęcie to nie wzudza ten typ sympatii
              Żebyś zobaczyła moje dowodowe. 15-lat za ryj, a z kodeksu to się zobaczy 🙄
              • vivi86 Re: Mąż i ojciec morderca 26.07.26, 11:39
                😁
            • mizantropka65 Re: Mąż i ojciec morderca 26.07.26, 20:04
              Na przykład jakie?
            • mizantropka65 Re: Mąż i ojciec morderca 26.07.26, 20:14
              >>>Nawet jak się patrzy na jego zdjęcie to nie wzbudza ten typ sympatii.
              To już zdjęcie zdążyłaś wyszukać? Brawo. Powinnaś zacząć zbierać podpisy za zmianą w KK, która jako okoliczność obciążającą będzie uznawać niesympatyczny wygląd na zdjęciu.
        • heca007 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:41
          Żona jest niewinna podobnie jak dzieci. Owszem, żyje, dzieci żyją ale to nie zmienia faktu, że ta rodzina też została zniszczona. Jeden facet zniszczył życie wielu ludziom. I NIGDZIE NIE NAPISAŁAM, ŻE PORÓWNUJĘ tongue_out
          • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:49
            Rozciąganie hasła "zniszczył życie" w kontekście morderstwa Izy, której życie faktycznie zniszczył, na jego żonę i dzieci, jest jednak co najmniej niefortunne.
            • asia_i_p Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:55
              Wiesz co, z dziećmi to nie do końca wiadomo jeszcze, jak się skończy, niestety. Bycie dzieckiem mordercy bardzo podnosi ryzyko depresji, zaburzeń psychicznych i samobójstwa. Także istnieje niestety dosyć duże prawdopodobieństwo, że własne dzieci też zniszczył.
            • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:56
              Izę zabił. Żonie i dzieciom zniszczył życie.
            • heca007 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:03
              Za zauważyłaś, że napisałam wcześniej drukowanymi literami, że jej odebrał wszystko?
            • szare_kolory Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 19:56
              niemcyy napisał(a):

              > Rozciąganie hasła "zniszczył życie" w kontekście morderstwa Izy, której życie faktycznie zniszczył, na jego żonę i dzieci, jest jednak co najmniej niefortunne.



              Niefortunne to jest klasyfikowanie cierpień i odmawianie innym prawa do ich bólu. Tylko morderstwo tej dziewczyny jest cierpieniem. Oszustwo ze strony męża już nie jest. Ten ból bie istnieje, co więcej, nie ma się do niego prawa.
              • ferra Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 20:20
                To który ból wybierasz? Cierpienie jest zawsze subiektywne (psychologia), jednakże jest klasyfikowalne zarówno w prawie, medycynie.
          • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:01
            heca007 napisała:
            . I NIGDZIE NIE NAPISAŁAM, ŻE PORÓWNUJĘ tongue_out
            Napisałaś, że zabrano jej wszystko. Nie, jej nie zabrano wszystkiego.
            • heca007 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:04
              nick_z_desperacji2 napisała:

              > heca007 napisała:
              > . I NIGDZIE NIE NAPISAŁAM, ŻE PORÓWNUJĘ tongue_out
              > Napisałaś, że zabrano jej wszystko. Nie, jej nie zabrano wszystkiego.

              Kobieto, ja napisałam, że zmarłej dziewczynce odebrano WSZYSTKO!!! sciana
              • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:12
                Ok, sorki.
        • szare_kolory Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 19:52

          > Nie bluźnij. Matka Izy umierała powoli przez 10 lat. Rozpacz ją zabiła. Brat w ciężkiej depresji. Ojciec na prochach. 15 lat czekał na rozwiązanie sprawy. Matka nie doczekała. Nie porównuj. Żona tego dziada ma dzieci całe i zdrowe. Żyje. Może nawet to zatrzymanie uratowało córkę przed molestowaniem.

          Opanuj się. Jaką masz pewność, że jego żona cokolwiek wiedziala o jego przeszłości? Piszesz tak, jakby ona też była winna. Jej życie najprawdopodobniej też się złamało i to bez jej winy. Stawiasz jakieś infantylne, niedojrzałe alternatywy.



          • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 20:40
            Ty się opanuj. Awf nie napisała ani nie sugerowała, że żona gnoja wiedziała, że zamordował i próbował zgwałcić dziecko ani że jest winna.
          • awf-33 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 20:49
            szare_kolory napisała:

            >
            > > Nie bluźnij. Matka Izy umierała powoli przez 10 lat. Rozpacz ją zabiła. B
            > rat w ciężkiej depresji. Ojciec na prochach. 15 lat czekał na rozwiązanie spraw
            > y. Matka nie doczekała. Nie porównuj. Żona tego dziada ma dzieci całe i zdrowe.
            > Żyje. Może nawet to zatrzymanie uratowało córkę przed molestowaniem.
            >

            > Opanuj się. Jaką masz pewność, że jego żona cokolwiek wiedziala o jego przeszło
            > ści?

            Sama się opanuj. Czy ja gdziekolwiek napisałam, że żona wiedziała?

            Piszesz tak, jakby ona też była winna.

            Gdzie??

            Pisze tylko o dwóch perspektywach. Bo nie można postawić między nimi znaku równości.

            Jej życie najprawdopodobniej też si
            > ę złamało i to bez jej winy.

            A czy ja to neguje?

            Stawiasz jakieś infantylne, niedojrzałe alternatyw
            > y

            Chyba Ty.
            Projektujesz jakieś swoje lęki.
    • mabel_mora Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 15:56
      jprd, co ja czytam?? tutaj chyba naprawdę są świry

      "3. Straszne dla żony i w przyszłości dzieci tego mordercy, moze by już nigdy nic złego nie zrobił."
      Ma odpowiedzieć, bo tak stanowi prawo, nie ma okoliczności łagodzących, zbrodnia jest zbrodnią.

      Ale jestem niemal pewna, że w ogólnym rozrachunku więcej to przyniesie szkody niż pożytku.


      skazanie meza za morderstwo jest bardzo silna podst. aby orzec rozwód, jezeli zona jest mądrą kobieta, to szybko to zrobi, dla siebie i dzieci, po prostu wykresli go z zycia, tak jakby nagle zmarł, tylko żałoba lżejsza, dzieciom wszystko mozna wytłumaczyc

      a druga sprawa, to że miał zone, 2 dzieci i pracował, to nie znaczy to był wzorowy obywatel, ciekawa jestem jego zycia..


      • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 16:02
        Rozwód rozwodem, nie sądzę, by pomógł tej kobiecie od razu uporać się z tak straszną traumą.
        • mabel_mora Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 16:07
          trudno, moze mieć żal, nienawiść wyłącznie do męża,


          tamta rodzina straciła na zawsze dziecko, dla nich tez wszystko się zmieniło, matka tej dziewczynki, zmarła, mozna powiedziec z rozpaczy
          • martishia7 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 16:17
            Wczoraj się urodziłaś? Oczywiście, że usłyszy (albo nawet sama może mieć takie mocno zaszczepione przekonanie), że takiego sobie wybrała, powinna była wiedzieć, na pewno były znaki, tylko ona ich nie widziała albo nie chciała widzieć. I w ogóle w ten sposób to ona dzieciom swoim takie życie urządziła w zasadzie.
            • mabel_mora Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 16:35
              a masz 100% pewnosc, ze tak nie było?

              podobnie było - normalne zycie, żony, dzieci, - w przypadku faktycznych morderców tej dziewczynki, za któa skazany był Komenda, ja pamietam zbiórki organizowane przez żony na prawników, bo wierzyły w niewinność

              jest to koszmarna syt. ale kobieta ma dzieci i możliwość rozpoczęcia życia na nowo, nikt nie zapewnia, ze będzie łatwo, ale ma szanse
              • martishia7 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 17:35
                100% pewności to oczywiście nie mam, aleprawdopodobieństwo jednak skłania ku roboczemu założeniu, że kobita jest pewnie mniej więcej normalna i raczej nie wie o pana pedofilsko-morderczej przeszłości.
                • mabel_mora Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 17:45
                  wiec na szczescie sie dowiedziała i ma szanse rozpoczac nowe zycie, a moze nawet ochronic swoją córke, jezeli ma lub inne dziewczynki

                  rodzina zamordowanej przez 15 lat nie miala normalnego życia, takiego bez cierpienia, bólu
                  • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:24
                    No, a ta żona nie będzie miała normalnego życia teraz.
                    • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:28
                      Nazwisko i nawet miejsce zamieszkania można zmienić. Tamtemu dziecku można co najwyżej nagrobek zmienić.
                    • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:26
                      Wiele żon nie ma. Nie ona jedna. Owszem przeżyła szok, dzieci też, ale nadal jest w tym samym kręgu żon, których mężowie popełnili zbrodnie i poszli siedzieć.
                      • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:38
                        Popełnili zbrodnię i poszli żyć, jakby nigdy nic, przez 15 lat. Serio uważasz, że to jest zerowe obciążenie dla bliskich takiego gnoja? Nagle się okazuje, że cały twój związek to było kłamstwo, że nie znałaś swego męża, że masz dzieci z kimś zdolnym do najgorszych rzeczy.
                        • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:46
                          Wiesz jakby mój mąż teraz kogoś zabił to wyszłoby na to samo. Nadal obciążyłby mnie, swoje córki, matkę i rodzinę. I też mój cały związek to byłoby kłamstwo, bo w życiu go o to nie podejrzewam. Nie twierdzę, że jest zerowe, ale na pewno inne niż obciążenie rodziny zamordowanej dziewczynki. Nie widzę powodu do zbiorowej histerii z powodu rodziny przestępcy.
                          • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:53
                            Nie wiem, gdzie widzisz zbiorową histerię. I ta "rodzina przestępcy", jakby jednak to trochę była wina tej żony i tych przedszkolaków, że ich mąż i ojciec okazał się być tym, kim jest.
                            • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:10
                              To twój punkt widzenia i własną interpretacja. Nie odpowiadam za twoje skojarzenia.
                          • borsuczyca.klusek Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:53
                            magdulecp napisała:

                            > Nie widzę powodu do zbiorowej histerii z powodu rodziny przestępcy.

                            No właśnie zamiast rozdzierania szat nad zniszczonym życiem to tej kobiecie jest przede wszystkim potrzebne teraz mądre wsparcie również prawne i psychologiczne.
                            • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:11
                              A to już sobie musi ogarnąć sama. Podobnie jak inne żony zbrodniarzy, a nawet alkoholików czy przempcowców.
                              • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:13
                                Fajnie zrzucasz na nią ciężar winy i odpowiedzialności, brawo.
                                • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:33
                                  A w którym miejscu?
                          • asia_i_p Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:32
                            W to, że rodzina ofiary ma gorzej niż rodzina mordercy, nikt nie wątpi. To jednak nie znosi kłopotów rodziny mordercy, w sensie dziesięciolatek, którego wyzywają koledzy nie będzie raczej myślał "ale przynajmniej wszyscy w mojej rodzinie żyją".

                            To co jest zaskakujące to fakt, że rodzina mordercy ma gorzej niż morderca. On będzie miał w więzieniu psychologa, ona psychologa dla dzieci niekoniecznie.
                            • ferra Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 20:29
                              Tylko, ze resocjalizacja nie działa. Mój znajomy ginekolog/seksuolog (biegły sądowy) pracuje ze sprawcami przestępstw - to są jego słowa.
                        • m_incubo Re: Mąż i ojciec morderca 29.07.26, 09:15
                          Nagle się okazuje, że cały twój związek to było kłamstwo, że nie znałaś swego męża, że masz dzieci z kimś zdolnym do najgorszych rzeczy.

                          Tak czy inaczej, lepiej się tego dowiedzieć niż nie dowiedzieć 🤷🏻‍♀️
            • bazia_morska Re: Mąż i ojciec morderca 26.07.26, 12:29
              Już kaaacha snuje poniżej takie teorie, długo nie trzeba było czekać.
        • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 16:27
          z jednej strony trauma, z drugiej, jeśli ma córkę, to ta córka kiedyś będzie miała 12-13-lat i całkiem możliwe, że "wstawiony na pokusę" tatuś wróciłby do starych ciągot.
      • asia_i_p Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:03
        To optymistyczna wizja.

        Gemini mi mówi, że nawet w przypadku rozwodu z odsiadującym karę za zabójstwo, zakaz kontaktu z dziećmi nie jest automatyczny, bo sąd bada, na ile tatuś zagraża zdrowiu, życiu i dobru dzieci. Między innymi badając, czy był agresywny także wobec rodziny, czy nie.

        Tak że ona nawet nie ma gwarancji, że uzyska ten zakaz widywania się ojca z dziećmi.
        • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:07
          Póki co nie wiadomo, czy zagraża, bo jak przytomnie zauważyło kilka forumek to, że nie był notowany i mówił sąsiadom na klatce schodowej dzień dobry, nie znaczy, że nie miał nic więcej na sumieniu niż to zabójstwo.
          • asia_i_p Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:10
            No i teraz sobie wyobraź, że sędzia podzieli to przekonanie i nakaże jej o zadbanie o kontakty dzieci z ojcem, bo to sprzyja jego resocjalizacji. Nadal jej nie współczujesz?
            • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:18
              Pożyjemy, zobaczymy. W przeprosiny Żaka sąd nie uwierzył to dlaczego ten sąd ma się nie zorientować, kto zacz.
              • milva24 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:24
                Żak to się bardzo starał przez cały proces, żeby sąd w skruchę nie uwierzył, na końcu dopiero zmiękł i to moim zdaniem nie z poczucia winy.
                • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:35
                  A tu Michał S. jaką skruchą się wykazał przez 15 lat? Że zanim się rozmnożył, skończył sobie na luzie studia i zjeżdżał w wakacje na chatę, 500 metrów od której mama Izy dosłownie odchodziła od zmysłów aż umarła z rozpaczy, a brat Izy spał po ludziach, bo nie mógł wytrzymać w domu?
                  • milva24 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:46
                    Zgadzam się, skruchy w jego zachowaniu nie widać. Ale sędziowie bywają różni, czasami jak słyszę niektóre wyroki to autentycznie jestem zaskoczona.
                    • memphis90 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 09:21
                      Tja, mój „ulubiony” wyrok to ten, że gwałtu nie było, bo pobita do nieprzytomności kobieta nie zaprotestowała… 🤮
            • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:14
              Ojciec zostanie skazany za gwałt na nieletniej. Wątpię, żeby ktokolwiek uznał, że ma spędzać czas z dziećmi.
              • superematka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:26
                I ktoś ją zmusi do wizyty w ZK?
        • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:27
          No tak, wszak bez zakazu tatuś co sobota będzie przyjeżdżał z więzienia do dzieci. Ty czytasz co piszesz?
          • baenzai Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:34
            Ale co źle napisała?

            Więźniowie co do zasady mają prawo do kontaktów ze swoimi dziećmi (osobistych i telefonicznych). Mordercy także, chociaż to zależy od konkretnego przypadku.
            • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:48
              No mają j co w związku z tym? Przedszkolaki pod eskortą policji będą do tatusia wożone?
              • baenzai Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:54
                Przedszkolaki pewnie nie ale jak trochę podrosną to całkiem możliwe, że będą mieć ustalone jakieś kontakty z ojcem. Na początek listowne i telefoniczne, z czasem również osobiste.

                • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:12
                  No i? I co? Policja będzie z nimi siedzieć i listy pisać? Numer do tatusia wybierać?
                  • baenzai Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:20
                    Jaka policja?

                    Jeżeli będą - dajmy na to - miały ustalone kontakty telefoniczne raz w miesiącu i kontakty osobiste raz na dwa miesiące to obowiązkiem matki będzie te kontakty zapewnić. Jeżeli matka się nie zastosuje to czekają ją stosowne konsekwencje prawne.
                    • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:24
                      Tak tak, zamkną ją razem z nim w jednej celi. Dość już tych głupot, która rozmywa całe cierpienie rodziny Izy, bo się teraz należy pochylić też nad rodziną sprawcy. Konsekwencje to poniosła matka Izy, która już nie żyje, brat, który nie może się do dziś pozbierac i ojciec, który aż dziw, że nie oszalał. Doprawdy małe Miki jest niedowiezienie dzieci do pierdla na widzenia.
                      • milva24 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:28
                        magdulecp napisała:

                        > Tak tak, zamkną ją razem z nim w jednej celi. Dość już tych głupot, która rozmy
                        > wa całe cierpienie rodziny Izy, bo się teraz należy pochylić też nad rodziną sp
                        > rawcy.

                        Zwróć uwagę, że sam temat wątku odnosi się do rodziny sprawcy, stąd to jej głównie dotyczą wpisy.
                      • baenzai Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:35
                        Ja tylko tłumaczę jak to formalnie wygląda a ty teraz piszesz trochę nie na temat.

                        • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:39
                          Formalnie to jego żona ma łatwiej w tej kwestii niż żona zwykłego idioty, który latami będzie jej stał pod drzwiami i udawał tatusia.
                    • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:26
                      Rolą normalnej matki bez andabowych inklinacji jest w takiej sytuacji przekonywać sąd, że dla dobra dzieci nie powinny one utrzymywać kontaktu z ojcem, zwłaszcza że dopóki są małe łatwiej je naprostować i raz na dwa miesiące lepiej im zrobi wyjście do aquaparku niż do pierdla.
                      • baenzai Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:38
                        niemcyy napisał(a):

                        > Rolą normalnej matki bez andabowych inklinacji jest w takiej sytuacji przekonyw
                        > ać sąd, że dla dobra dzieci nie powinny one utrzymywać kontaktu z ojcem, zwłasz
                        > cza że dopóki są małe łatwiej je naprostować i raz na dwa miesiące lepiej im zr
                        > obi wyjście do aquaparku niż do pierdla.

                        Przekonywać oczywiście może. Ale gdy te kontakty zostaną już ustalone to nie będzie miała nic do gadania.
                        • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:40
                          Będzie, po prostu dzieci nie dowiezie.
                          • baenzai Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:45
                            magdulecp napisała:

                            > Będzie, po prostu dzieci nie dowiezie.

                            To wówczas poniesie konsekwencje finansowe. Jak każdy rodzic niestosujący się do orzeczeń sądowych.
                            • login.na.raz Re: Mąż i ojciec morderca 31.07.26, 22:27
                              A co jeśli matka jest w trudnej sytuacji finansowej i koszt biletów pkp jest dla niej wydatkiem, na który nie może sobie pozwolić?
                              -musi pani przywozić dzieci do ojca
                              - ale ja nie mam za co kupic biletów.
                              -a to juz nie mój problem.
                      • malgosiagosia Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 00:39
                        niemcyy napisał(a):

                        > Rolą normalnej matki bez andabowych inklinacji

                        Jakie to są inklinacje?
        • jowita771 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 08:23
          asia_i_p napisała:

          > Tak że ona nawet nie ma gwarancji, że uzyska ten zakaz widywania się ojca z dzi
          > ećmi.
          >

          Gdybym była w takiej sytuacji i sąd nakazałby mi dzieci prowadzac do ojca mordercy, to bym się zmyła za granicę i tyle by dzieci widział. I jak nie jestem za alienowaniem dzieci od ojca, tak w tej sytuacji wychowywałabym dzieci tak, żeby kontaktu z nim w przyszłości same nie chciały.
          • iwles Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 09:02
            jowita771 napisał:

            > Gdybym była w takiej sytuacji i sąd nakazałby mi dzieci prowadzac do ojca morde
            > rcy, to bym się zmyła za granicę i tyle by dzieci widział.


            A tego też nie wiesz - syndrom sztokholmski, wyparcie i jednocześnie dzieci, które ciągle pytają o tatę i tęsknią za nim.
      • jeste_m_sobie Re: Mąż i ojciec morderca 29.07.26, 07:44
        Nie wydaje mi się, żeby załoba była lżejsza. Może byc wręcz przeciwnie.
    • trzebasiebawic Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 16:12
      Śledziłam losy tej zbrodni. Cieszę się, że sprawca się znalazł. Musi odpowiedzieć za to co zrobił. Jak to zwykle bywa, był wtedy pod nosem 500 metrów od miejsca znalezienia Izy.
      Nie mieści mi się w głowie, że ktoś może napisać, że znalezienie da więcej szkody niż pożytku. Dorosły gość zgwałcił DZIECKO. Naprawdę takie skłonności znikają magicznie po ślubie?
      • trzebasiebawic Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 16:27
        I zabił *
        Precyzujac bo mi wysłało za wcześnie - próbował zgwałcić i dopuścił się czynności seksualnych na DZIECKU, być może już nieprzytomnym. Czy można uwierzyć, że takie skłonności i preferencje znikają po ślubie? Może zanim ktokolwiek z tego wątku zacznie go żałować i usilnie zakładać, że nigdy by czegoś takiego nie zrobił i jego złapanie to więcej szkody niż pożytku - poczekajmy czy się nie przewija w innych przestępstwach seksualnych. Nie wspomnę już co tam sobie może oglądać w necie z udziałem nastolatek. Niech zgnije w więzieniu.
      • morekac1 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 17:11
        zaraz ci pewnie autorka tej odkrywczej tezy napisze, że "niewiadomo jak było i czy ofiara nie przyczyniła się do swojej śmierci, pewnie prowokowała".
    • kaki11 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 17:24
      Próbuję się postawiać w sytuacji jego rodziny-naprawdę przerażające, lata tworzy się z kimś rodzinę, wspólnie żyje, kocha a wychodzi coś takiego... 😮 współczuję im. Natomiast dla rodziny zamordowanej dziewczynki to inna sytuacja po tej tragedii, którą przeżyli. W komentarzach pod jakimś materiałem widziałam, że mama nie żyje, ale żyje tata, widziałam wypowiedź jej babci, która zresztą też mówiła, o rodzinie mordercy. Mam nadzieję, że da im to jakąś ulgę.
    • enith Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 18:39
      Rex Andrew Heuermann, seryjny zabójca z Long Island (Gilgo Beach serial killings) też był przykładnym ojcem i mężem, co nie przeszkodziło mu na przestrzeni 30 lat zamordować co najmniej 11 kobiet (o tylu ofiarach na razie wiemy, ale jest całkiem prawdopodobne, że było ich więcej). Idę o zakład, że jego rodzina też zaliczyła niezłe zdziwko, gdy policja zapukała do ich drzwi. To jednakże nie powód, żeby nie szukać sprawiedliwości dla ofiar.
      Rodzinie tego zwyrola, co zgwałcił i zamordował dziecko, współczuję. Ale rodzinie zgwałconej i zamordowanej dziewczynki współczuję bardziej. Szkoda, że matka dziecka nie dożyła odkrycia sprawcy.
      • heca007 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 18:56
        Zawsze przy tym mnie zastanawia w jaki sposób u seryjnych morderców będących na co dzień przykładnymi mężami i ojcami przebiega mechanizm wyboru. Czyli ciebie brutalnie zamorduję a z tobą się ożenię...
        • mae224 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 19:10
          wystarczy pomyśleć o tych, które się podporządkują i tych, które się zbuntują.
          tych, które dają się zastraszać, a tych, które nie.
          (niestety jestem po lekturze książki o Fritzlu).
        • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 19:17
          Podejrzewam, że żenią się z tymi, które znają z otoczenia, koleżanki z klasy, z pracy, sąsiadki itp. a zabijają "obiekty" wybrane wg preferencji, których nie traktują jak ludzi. Bywa tak, że żona jest zupełnie nie w typie ofiar.
        • borsuczyca.klusek Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 20:36
          Heuermann mordował prostytutki, najprawdopodobniej wtedy gdy jego żona wyjeżdżała z wizytą do rodziny. Poza posiadaniem rodziny odnosił też sukcesy zawodowe prowadząc firmę architektoniczną w Nowym Yorku. Czyli w społeczeństwie funkcjonował całkiem nieźle.
          • enith Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:16
            Dokładnie tak. Funkcjonował na tyle dobrze, że pomiędzy odkryciem ciała pierwszej ofiary i aresztowaniem minęło 30 lat. A w międzyczasie facet funcjonował, miał rodzinę, dobrze prosperującą firmę i okazjonalnie mordował sexworkerki. Podejrzewam zresztą, że profil ofiar (pracownice seksualne) znacząco spowolnił proces poszukiwania ich mordercy. Podobnie zresztą było z Green river killer. Ridgeway zamordował co najmniej 49 dziewcząt i kobiet i długo unikał sprawiedliwości, bo ofiarami były prostytutki i uciekinierki z domów, których losem mało kto się przejmował.
            • borsuczyca.klusek Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 21:22
              enith napisała:

              > Podejrzewam zresztą, że profil ofiar (pracownice seksualne) znacząco spowolnił proc
              > es poszukiwania ich mordercy.

              Niestety tak było. Bardzo smutne jest też to, że nie wszystkie znalezione ofiary udało się zidentyfikować.
        • chicarica Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:26
          Jakaś ekstremalna wersja whore madonna complex. Mało to facetów którzy uważają, że mamusia i żona to święte, a reszta kobiet to ku...?
        • mizantropka65 Re: Mąż i ojciec morderca 26.07.26, 22:01
          Żona Knychały uważała go za wzorowego męża i ojca. Po jego ujęciu, nie wierzyła w jego zbrodnie. Czym się Joachim kierował? Kto go tam wie
    • melisananosferatu Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 18:58
      Sytuacja z kategorii koszmar. Wlasnie sobie to wyobrazilam i az mnie trzepie.
    • mae224 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 19:08
      skupiamy się na tej jego rodzinie, ale przecież wielu, bardzo wielu morderców ma jakieś rodziny, matki, żony, rodzeństwo, ojców, dziadków i z nimi mieszka. przecież nie zawsze to samotnie mieszkający zwyrodnialcy, zawsze jest „jakaś rodzina”. wiele z nich cierpi.
      • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:13
        No dokładnie.
      • vessss Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 08:39
        To prawda, ale jednak taka inna twarz człowieka z którym się żyło i odsłonięta w taki sposób, zdarza się raczej nieczęsto. Oczywiście skala nieporównywalna do siódmego kręgu piekieł rodziny dziewczynki.
    • 18lipcowa3 Jego profil juz hula w sieci 23.07.26, 21:16
      Sportowiec.....
      • 18lipcowa3 Re: Jego profil juz hula w sieci 23.07.26, 21:17
        Najstarsze foty z 2012 roku czyli rok po zabójstwie latał w maratonikach
        • 18lipcowa3 Re: Jego profil juz hula w sieci 23.07.26, 21:18
          I niestety mial kontakt z dziećmi.....
          • superematka Re: Jego profil juz hula w sieci 23.07.26, 23:29
            No bo go ciągnie pewnie. Dobrze, że córka bezpieczna.
            • baenzai Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 00:03
              Skąd teoria, że go ciągnie do dzieci?

              Przecież ta Iza wyglądała na sporo starszą niż była.
              • bazia_morska Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 11:54
                o k*wa. Nie masz dzieci, prawda?
                • baenzai Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 13:53
                  bazia_morska napisała:

                  > o k*wa. Nie masz dzieci, prawda?
                  On miał 22 lata, ofiara wyglądała na 17-19. Jak w takiej sytuacji można wnioskiwac, że on ma skłonności w kierunku dzieci?
                  • iwles Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 13:56
                    baenzai napisał:


                    > ofiara wyglądała na 17-19.



                    q...^%$#%&*..a!!!
                    SERIO ???

                    • baenzai Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 14:00
                      Przeciez nawet w tym podcascie Hering jest mowa o tym, że wyglądała bardzo dojrzałe. Tak wiec jak najbardziej sprawca mógł ją uznać za dorosłą kobietę.
                      • iwles Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 14:05

                        Nie.
                  • szarmszejk123 Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 14:00
                    Nie, nie wyglądała.
                    • mizantropka65 Re: Jego profil juz hula w sieci 26.07.26, 22:16
                      Obejrzyj "Ślady" na youtubie, wyglądała
                      • mizantropka65 Re: Jego profil juz hula w sieci 26.07.26, 22:19
                        Tzn., nie chodzi mi o zdjęcie, tylko o opinię na jej temat. Oczywiście, to w żaden sposób nie usprawiedliwia zwyrola.
              • superematka Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 13:43
                baenzai napisał:

                > Skąd teoria, że go ciągnie do dzieci?
                >
                > Przecież ta Iza wyglądała na sporo starszą niż była.
                OMG, czyli spoko, mógł zgwałcić nie
                • arwena_111 Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 13:47
                  Raczej chodzi o to, że skoro wyglądała jak kobieta a nie jak dziecko - to on nie pedofil ( jakoś inaczej się nazywa to zboczenie do młodych dzieciaków, ale mających już trzeciorzędowe cechy płciowe i jego dzieci były bezpieczne.
                  • iwles Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 13:53

                    Ale co to znaczy, że wyglądała na więcej niż 13 lat?
                    To jest subiektywna opinia baenzai na podstawie zdjęcia. Nie ma NIC wspólnego ze sprawą.
                    • arwena_111 Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 14:02
                      Nie wiem czy wyglądała na więcej niż 13 lat - nie umiem tego określić - teraz ogólnie dziewczynki wyglądają dojrzalej niż kiedyś. Na pewno nie wyglądała jak dziecko - czyli gwałciciel nie był pedofilem tylko hebefilem ( właśnie sprawdziłam jak to sie nazywa).
                    • baenzai Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 14:06
                      iwles napisała:

                      >
                      > Ale co to znaczy, że wyglądała na więcej niż 13 lat?
                      > To jest subiektywna opinia baenzai na podstawie zdjęcia. Nie ma NIC wspólnego z
                      > e sprawą.
                      >
                      Pojawiają sie zarzuty, że sprawcę ciągnie do dzieci chociaz nic o tym nie świadczy i do tego sie odnosiłem.
                      • iwles Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 14:23
                        Nic też nie świadczyło tym, że wyglądała jak dorosła kobieta.
                        Sam to wymyśliłeś.
                        • baenzai Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 14:29
                          Skoro nawet jej własna rodzina twierdzi, że wyglądała dojrzale to jestem w stanie przyjąć założenie, że obcy chlop w porze wieczornej mógł ją pomylić z licealistką.
                          • iwles Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 15:07

                            Nie spotkałam się z taką opinią.
                          • ib_k Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 15:12
                            baenzai napisał:

                            > Skoro nawet jej własna rodzina twierdzi, że wyglądała dojrzale to jestem w stanie przyjąć założenie, że obcy chlop w porze wieczornej mógł ją pomylić z licealistką.

                            Ale czy to ma jakiekolwiek znaczenie!!?
                          • wapaha Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 16:08
                            baenzai napisał:

                            > Skoro nawet jej własna rodzina twierdzi, że wyglądała dojrzale to jestem w stan
                            > ie przyjąć założenie, że obcy chlop w porze wieczornej mógł ją pomylić z liceal
                            > istką.

                            to założenie nic a nic nie zmienia
                            zgwałcił dziecko

                            pewien myśliwy też pomylił człowieka z dzikiem i strzelił. zabił człowieka. nie dzika.
                            • chicarica Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 16:53
                              Jeśli ktoś przy słabym oświetleniu myli 13-letnie dzieci z (późnymi jak zakładam, bo powinny być pełnoletnie) licealistkami, to powinien oddać fifraka w depozyt i pójść na operację wzroku. Albo zamiast tego, na operację usunięcia fifraka.

                              Czyli chłop w porze wieczornej chciał sobie zgwałcić licealistkę, a wyszło jak wyszło. Cóż.
                              • baenzai Re: Jego profil juz hula w sieci 26.07.26, 18:51
                                chicarica napisała:

                                > Jeśli ktoś przy słabym oświetleniu myli 13-letnie dzieci z (późnymi jak zakład
                                > am, bo powinny być pełnoletnie) licealistkami, to powinien oddać fifraka w depo
                                > zyt i pójść na operację wzroku. Albo zamiast tego, na operację usunięcia fifrak
                                > a.
                                >

                                Moim zdaniem ona wyglądała na typową licealistkę a nie typową trzynastolatkę. Znam nawet studentki, które wyglądają od niej młodziej (głównie takie z niskim wzrostem i dziewczęcym typem urody).

                                Skoro zatem ja mam takie zdanie, Olga Hering ma podobne zdanie i brat ofiary ma podobne zdanie to jest chyba dość prawdopodobne, że sprawca również mógł przyjąć takie założenie, prawda?
                                • ib_k Re: Jego profil juz hula w sieci 26.07.26, 19:14
                                  baenzai napisał:

                                  > chicarica napisała:
                                  >
                                  > > Jeśli ktoś przy słabym oświetleniu myli 13-letnie dzieci z (późnymi jak
                                  > zakładam, bo powinny być pełnoletnie) licealistkami, to powinien oddać fifraka
                                  > w depozyt i pójść na operację wzroku. Albo zamiast tego, na operację usunięcia fifraka.
                                  > >
                                  >
                                  > Moim zdaniem ona wyglądała na typową licealistkę a nie typową trzynastolatkę. Z
                                  > nam nawet studentki, które wyglądają od niej młodziej (głównie takie z niskim wzrostem i dziewczęcym typem urody).
                                  >
                                  > Skoro zatem ja mam takie zdanie, Olga Hering ma podobne zdanie i brat ofiary ma
                                  > podobne zdanie to jest chyba dość prawdopodobne, że sprawca również mógł przyjąć takie założenie, prawda?

                                  Jak litośc boską, czy ty jesteś normalna!? Jakie to ma znaczenie na ile lat ona wyglądała? Czy to w jakikolwiek sposób zmienia to że zgwalcil i zamordował???
                                  • baenzai Re: Jego profil juz hula w sieci 26.07.26, 19:33
                                    ib_k napisała:
                                    >
                                    > Jak litośc boską, czy ty jesteś normalna!? Jakie to ma znaczenie na ile lat ona
                                    > wyglądała? Czy to w jakikolwiek sposób zmienia to że zgwalcil i zamordował???

                                    Zmienia tyle, że nie można mu zarzucić pociągu seksualnego do dzieci (dzieci w sensie stricto, bo formalnie osoby w wieku 16 czy 17 lat to również dzieci).

                                    W ogóle nie poruszam aspektu jego winy, sprawstwa, szkodliwości czynu i tak dalej, bo nie o tym jest ten podwątek.
                                    • superematka Re: Jego profil juz hula w sieci 26.07.26, 21:01
                                      Można, bo zgwałcił dziecko i jest pedofilem.
                                      • angazetka Re: Jego profil juz hula w sieci 26.07.26, 21:37
                                        Pedofil odczuwa pociąg do dzieci przed okresem dorastania.
                                        • superematka Re: Jego profil juz hula w sieci 26.07.26, 22:29
                                          angazetka napisała:

                                          > Pedofil odczuwa pociąg do dzieci przed okresem dorastania.
                                          >
                                          Miała 13 lat, więc jest pedofilem.
                                          • profes79 Re: Jego profil juz hula w sieci 27.07.26, 06:24
                                            superematka napisała:

                                            > angazetka napisała:
                                            >
                                            > > Pedofil odczuwa pociąg do dzieci przed okresem dorastania.
                                            > >
                                            > Miała 13 lat, więc jest pedofilem.

                                            Prawnie tak. Faktycznie - nie.
                                            • superematka Re: Jego profil juz hula w sieci 27.07.26, 09:20
                                              profes79 napisał:

                                              > superematka napisała:
                                              >
                                              > > angazetka napisała:
                                              > >
                                              > > > Pedofil odczuwa pociąg do dzieci przed okresem dorastania.
                                              > > >
                                              > > Miała 13 lat, więc jest pedofilem.
                                              >
                                              > Prawnie tak. Faktycznie - nie.
                                              >
                                              >
                                              >
                                              Faktycznie też. Normalnego dorosłego mężczyzny nie pociąga dziewczynka w wieku 13 lat. Pedofila tak.
                                              • baenzai Re: Jego profil juz hula w sieci 29.07.26, 21:31
                                                superematka napisała:

                                                > >
                                                > Faktycznie też. Normalnego dorosłego mężczyzny nie pociąga dziewczynka w wieku
                                                > 13 lat. Pedofila tak.

                                                Przecież ona nie miała wypisane na czole, że ma 13 lat.

                                                Mój kuzyn w wieku 14 lat był wysoki, miał szerokie barki, dość poważną twarz i wiele osób brało go za licealistę. Czy gdyby jakaś studentka go wówczas podrywała to można uznać, że jest pedofilką?
                                                • niemcyy Re: Jego profil juz hula w sieci 30.07.26, 08:36
                                                  baenzai napisał:

                                                  > Mój kuzyn w wieku 14 lat był wysoki, miał szerokie barki, dość poważną twarz i
                                                  > wiele osób brało go za licealistę. Czy gdyby jakaś studentka go wówczas podrywa
                                                  > ła to można uznać, że jest pedofilką?

                                                  13+3=16. To nie jest grupa docelowa dla normalnego 22-latka, bo oznacza jak widać zbyt wyraźnie w tym przypadku, że ten kieruje się wyłącznie fiutem.
                                                  Nawet jeśli on uważa, że jest- bo ten i żonę sobie wziął sporo młodszą.
                                                  • baenzai Re: Jego profil juz hula w sieci 30.07.26, 09:08
                                                    Można przyjąć założenie, ze podobały mu sie licealistki (co w przypadku studentów nie jest niczym dziwnym) i za taką uznał Ize. Nie ma natomiast żadnych podstaw do przyjęcia, że odczuwa jakiś pociąg do dzieci.
                                              • arwena_111 Re: Jego profil juz hula w sieci 30.07.26, 08:01
                                                Pedofila też nie, trzynastolatki są już zazwyczaj w okresie dojrzewania, nie wyglądają na dzieci (mają piersi).
                                                • superematka Re: Jego profil juz hula w sieci 30.07.26, 08:23
                                                  Na pewno nie wyglądała na dorosłą. Zresztą, nie miał prawa jej tknąć.
                                                  • arwena_111 Re: Jego profil juz hula w sieci 30.07.26, 08:55
                                                    A czy to ktoś neguje? Nie wyglądała na dziecko.
                          • milva24 Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 17:37
                            baenzai napisał:

                            > Skoro nawet jej własna rodzina twierdzi, że wyglądała dojrzale to jestem w stan
                            > ie przyjąć założenie, że obcy chlop w porze wieczornej mógł ją pomylić z liceal
                            > istką.

                            Wiesz, ja mam córki w podobnym wieku, widuję ich koleżanki i naprawdę żadnej z tych dziewczynek, nawet tych niby wyglądających dojrzałe nie da się pomylić z młodą dorosłą.
                            Aczkolwiek sądzę, że w tym przypadku dziecko zostało zgwałcone i zabite przypadkiem (było ciemno, dziewczynka wysoka) bo on zapewne polował na jakąkolwiek dziewczynę. A dla mnie osobiście nie zmienia sytuacji czy ofiara miała lat 13 czy 16. Być może akurat stricte pedofilem nie jest ale to nie zmienia tego że jest zbokiem i mordercą i powinien dostać dożywocie.
                      • ib_k Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 15:14
                        baenzai napisał:

                        > iwles napisała:
                        >
                        > >
                        > > Ale co to znaczy, że wyglądała na więcej niż 13 lat?
                        > > To jest subiektywna opinia baenzai na podstawie zdjęcia. Nie ma NIC wspólnego ze sprawą.
                        > >
                        > Pojawiają sie zarzuty, że sprawcę ciągnie do dzieci chociaz nic o tym nie świad
                        > czy i do tego sie odnosiłem.

                        Aha, czyi TYLKO jest gwałcicielem i mordercą a nie jeszcze pedofilem? No tak to zmienia postać rzeczy (ironia).
                        • asia_i_p Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 17:20
                          To znaczy to może istotnie zmienić postać rzeczy dla tej biednej żony i dzieci, jeżeli się okaże, że sąd uzna, że gość jednak dla dzieci niebezpieczny nie jest i nie zgodzi się na całkowite odcięcie kontaktów. Na szczęscie to podobno bardzo mało prawdopodobne.
                • baenzai Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 14:03
                  superematka napisała:

                  > baenzai napisał:
                  >
                  > > Skąd teoria, że go ciągnie do dzieci?
                  > >
                  > > Przecież ta Iza wyglądała na sporo starszą niż była.
                  > OMG, czyli spoko, mógł zgwałcić nie
                  Masz niskie IQ czy jakieś problemy z czytaniem ze zrozumieniem? big_grin
                  • superematka Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 15:24
                    Jest pedofikem, bo zgwałcił dziecko. Tyle w temacie. Jak wyglądała to nie ma znaczenie. To zbój, pedofil i regenerat. Z premedytacją sprowadził dzieci na świat, wiedząc, że może pójść do pierdla. Oszukał prawdopodobnie żonę, skrzywdził ludzi i jest duże ryzyko, że swoje dziecko też by zgwałcił.
              • nick_z_desperacji2 Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 17:24
                baenzai napisał:
                >
                > Przecież ta Iza wyglądała na sporo starszą niż była.
                Jego córka też może kiedyś wyglądać dojrzale. Dlatego bardzo dobrze, że będzie dorastać bez tatusia.
                • ferra Re: Jego profil juz hula w sieci 24.07.26, 20:36
                  amen
                • arwena_111 Re: Jego profil juz hula w sieci 27.07.26, 07:29
                  Tego chyba nikt nie kwestionuje.
    • baenzai Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:18
      Tutaj jego profil na FB:

      www.facebook.com/profile.php?id=100001926608380&sk=photos_by
      • magdulecp Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 22:39
        Aż mi niedobrze. W domu Izy depresja, łzy, matka 4 próby samobójcze, a ten qwa jajka malował i maratony biegał.
        • zosia_1 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 07:25
          A co miał robić? Zgłosić się sam na policję? Niestety, policja istnieje dlatego, że przestępcy sami się nie zgłaszają i trzeba ich szukać. Ematka podaje profil mordercy na fb po co? Sprawca został ujęty. To właśnie z powodu takich wścibskich ematek rodziny przestępców, niczemu niewinne, muszą zmieniać nazwiska, bo ludzie nie wiadomo dlaczego ich piętnują.

          A pytanie po co wstawiać profil sprawcy z fb jest dla mnie ciekawe. Interesujesz się życiem przestępców hobbistycznie? Czy o co chodzi?
          • baenzai Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 08:43
            Profil hula już po całym necie.
            • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 11:08
              I po co? Co komu daje podglądanie mordercy?
              • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 11:25
                Podglądanie jest wtedy, jak ktoś czegoś sam nie pokazuje. Profilu publicznego z definicji nie da się podejrzeć. Czego dokładnie gad szukał na Gene Cards w 2024 i np. jak sprawdzał, czy już mu się pali pod d-ą, nikt nie "podgląda".
                • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 11:42
                  I po co ci to owszem podglądanie, bo nie znasz typa, tylko chcesz się nasycić obrazami z jego życia? Co ci to daje? To jakaś chora ciekawość? Reality show? Niepojęte.
                  • awf-33 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 12:03
                    angazetka napisała:

                    > I po co ci to owszem podglądanie, bo nie znasz typa, tylko chcesz się nasycić o
                    > brazami z jego życia? Co ci to daje? To jakaś chora ciekawość? Reality show? Ni
                    > epojęte.
                    >

                    Może zlinczuj osobę, która wstawiła linka, co? A w ogóle po co wchodzisz w ten wątek? Myślisz, że jesteś lepsza? Co Cię motywuje? Jakaś chora ciekawość?
                    Facet ma publiczny profil, sam się wystawił na oglądanie.
                    • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 12:15
                      awf-33 napisała:

                      > angazetka napisała:
                      >
                      > > I po co ci to owszem podglądanie, bo nie znasz typa, tylko chcesz się nas
                      > ycić o
                      > > brazami z jego życia? Co ci to daje? To jakaś chora ciekawość? Reality sh
                      > ow? Ni
                      > > epojęte.
                      > >
                      A w ogóle po co wchodzisz w ten
                      > wątek? Myślisz, że jesteś lepsza? Co Cię motywuje? Jakaś chora ciekawość?

                      To pewnie tzw. inna sytuacja wink
                      • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 12:49
                        O, zabolało. Gdyby tak jeszcze poszła za tym refleksja...
                  • kloacznymysliwy Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 12:07
                    Ależ pojęte od tysiącleci. Jak publiczne egzekucje. Od razu wiadomo, kto by stał w pierwszym rzędzie.
          • ritual2019 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 09:15
            Zosia_1 druga andaba.
            • zosia_1 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 21:12
              Bo nie chcę oglądać mordercy?
          • superematka Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 11:18
            Tak , powinien się zgłosić.
            • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 12:04
              Gdyby się przejmował tym, co powininien, to by nie napadł i nie zabił.
        • kachaa17 Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 11:43
          Szczerze to mnie te pomalowane jajka też jakoś uderzyły bo ja co roku wstawiam moje pomalowane na Facebooka. I to jest takie normalne, zwyczajne a tymczasem za czymś takim kryje się zabójca.
      • awf-33 Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:02
        baenzai napisał:

        > Tutaj jego profil na FB:
        >
        > www.facebook.com/profile.php?id=100001926608380&sk=photos_by


        😳 nie mogę…
        7 lat po morderstwie Izy wstawiła ślubne zdjęcie z podpisem: nowe życie. Co to za człowiek ??
        Malowanie jajek, biegi, dzieci - jakby nigdy nic. 500 metrów dalej rodzina w rozsypce. Może nawet się mijali. Matka po próbach samobójczych, brat zagubiony totalnie, bo nikt nie miał sił zająć się jego psychiką, ludzie pogrzebani za życia. Koszmar.
      • superematka Re: Mąż i ojciec morderca 23.07.26, 23:28
        baenzai napisał:

        > Tutaj jego profil na FB:
        >
        > www.facebook.com/profile.php?id=100001926608380&sk=photos_by
        Dzięki za wystawienie linku. Przywracasz wiarę w ludzi. Ten parszywy ryj powinien być zapamiętany na zawsze.
      • vessss Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 08:41
        W jedynym jego poście, gdzie było zdjęcie ekranu komputera, dopatrzono się otwartej karty strony z badaniami genealogicznymi.
    • zeldazonk Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 14:03
      Wreszcie ta rodzina dostanie trochę ulgi. Czytałam rozmowę z ojcem tej dziewczyny, smutne sad
      A na forach piszą, że w 2011 roku, po morderstwie, świadek wg. zaznań której sporządzono portret pamięciowy, w dodatku mylący, była 22 letnią studentka, czyli w wieku mordercy i takim samym imieniu jak jego obecna żona. Może to tylko całkowita zbieżność.
    • zeldazonk Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 14:09
      Miał zapisaną zakładkę ze stroną badań genealogicznych.
      • superematka Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 15:29
        Czyli cały czas miał z tyłu głowy, że może zostać namierzony.
      • jakis.login Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 16:09
        zeldazonk napisała:

        > Miał zapisaną zakładkę ze stroną badań genealogicznych.

        To nie jest strona z badaniami genealogicznymi, serio tak trudno sprawdzić czym się zajmuje Gene Cards?
        • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 16:12
          Teorie spiskowe mają się świetnie.
    • trzydziestolatka80 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 16:54
      Zdecydowanie źle mu z oczu patrzy. Oczywiście nie każdy, któremu źle z oczu patrzy jest mordercą, jednak uważam że podłe cechy charakteru można ujrzeć na twarzy.
      • jowita771 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 17:55
        Mnie się też nie podoba jego spojrzenie, ma takie zimne, martwe oczy.
      • login-zajety321 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 20:11
        Co za brednie. Jak jesteś taka przenikliwa, to co tu robisz na forum? Idź na FB i rozpoznawaj morderców po oczach 🤦 po co nam policja? Mamy ematke Trzydziestolatke80
        • trzydziestolatka80 Re: Mąż i ojciec morderca 24.07.26, 20:29
          Naprawdę nie spotkałaś nigdy osoby, która miała wypisany charakter na twarzy? Bo ja wielokrotnie. A ten facet ma obłęd w oczach, tak samo jak amerykański morderca który zabił 4 albo 5 studentów parę lat temu.
          • iwles Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 01:27
            trzydziestolatka80 napisała:

            > Naprawdę nie spotkałaś nigdy osoby, która miała wypisany charakter na twarzy?


            Dopszszsz.
            To który z nich jest psychopatycznym mordercą?

          • heca007 Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 09:01
            Lombroso byłby z ciebie dumny. Ale to tak nie działa.
            • trzydziestolatka80 Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 09:34
              Czasem jak widać działa wink
              • primula.alpicola Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 17:16
                trzydziestolatka80 napisała:

                > Czasem jak widać działa wink

                Po fakcie.
              • mizantropka65 Re: Mąż i ojciec morderca 27.07.26, 07:44
                Powinnaś opatentować swoje odkrycie. Policja (w przyszłości) powinna zaczynać czynności operacyjne od analizy jak komu z oczu patrzy.
        • superematka Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 00:14
          login-zajety321 napisała:

          > Co za brednie. Jak jesteś taka przenikliwa, to co tu robisz na forum? Idź na FB
          > i rozpoznawaj morderców po oczach 🤦 po co nam policja? Mamy ematke Trzydziest
          > olatke80
          Kolega czy ktoś z rodziny?
          • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 00:31
            Raczej osoba, która nie wydaje wyroków po zobaczeniu zdjęcia w sieci.
          • nick_z_desperacji2 Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 01:10
            Wiesz, że ktoś jest mordercą i dopasowujesz sobie cechy fizyczne do gotowej tezy. Twoja "wiedza" jest tak samo naukowa, jak frenologia.
          • login-zajety321 Re: Mąż i ojciec morderca 25.07.26, 18:10
            Jesteś tak inteligentna inaczej, że nawet nie zauważyłaś, że nie pisałam nic ani o tej sprawie ani o oskarżonym.
            Ale widzę, że i tak tego nie załapiesz - jedna osądza że ktoś jest morderca na podstawie analizy zdjęcia, a ty szukasz komuś rodziny czy znajomego na podstawie wpisu na forum.
            Dobralyscie się idealnie
      • mizantropka65 Re: Mąż i ojciec morderca 27.07.26, 07:41
        Kopsnij swoje zdjęcie, chętnie zdiagnozuje co masz w oczach. A poza tym wszyscy zdrowi?
        • superematka Re: Mąż i ojciec morderca 27.07.26, 09:25
          mizantropka65 napisała:

          > Kopsnij swoje zdjęcie, chętnie zdiagnozuje co masz w oczach. A poza tym wszyscy
          > zdrowi?
          >
          A co chcesz od niej? Pokazała mordercę, który sam się chętnie lansuje.
          • mizantropka65 Re: Mąż i ojciec morderca 27.07.26, 12:37
            Chcę, żeby te swoje bzdurne diagnozy wsadziła tam, gdzie krzyż swą szlachetną nazwę kończy. Ciekawe, czy gdyby widziała to zdjęcie przed ujawnieniem, że jest na nim zwyrol i morderca, też by pisała kocopoły o złym patrzeniu z oczu. Poza tym psychol nie lansuje się jako morderca, ponieważ, gdyż, albowiem (popraw mnie jeżeli się mylę) zdjęcie zostało zamieszczone przed jego schwytaniem.
            • superematka Re: Mąż i ojciec morderca 27.07.26, 18:05
              Przed jego schwytaniem, ale po zabójstwie
              • mizantropka65 Re: Mąż i ojciec morderca 28.07.26, 09:21
                Zrozumiałam cię, że psychol lansuje się jako morderca i do tego się odniosłam. On się lansuje jako spoko gość.
                • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 28.07.26, 09:30
                  Właśnie stąd zdziwienie "internetu". Będąc mordercą lansował się jako biegacz, kochający mąż dużo młodszej żony i refleksyjny uczestnik spotkań modlitewnych w Lednicy.
                  • m_incubo Re: Mąż i ojciec morderca 29.07.26, 09:32
                    Zdziwienie?
                    To jest ktokolwiek choć trochę myślący, komu się wydaje, że mordercy paradują z piętnem na czole i nie mają żon, dzieci, nie malują jajek, nie biegają i nie wstawiają swoich zdjęć na sm?
                    Trudno to nawet skomentować.
                • superematka Re: Mąż i ojciec morderca 28.07.26, 14:37
                  mizantropka65 napisała:

                  > Zrozumiałam cię, że psychol lansuje się jako morderca i do tego się odniosłam.
                  > On się lansuje jako spoko gość.
                  >
                  No tak się kreuje. A chodziło mi o to, że sam wrzucał zdjęcia publicznie już po pokonaniu morderstwa. Zdjęcia żony też wrzucił, mimo że mógł mieć z tyłu głowy, że zostanie złapany kiedyś.
                  • mizantropka65 Re: Mąż i ojciec morderca 29.07.26, 07:17
                    To psycho albo socjopata. Podejrzewam, że dla niego nic się nie stało, a przynajmniej nie na tyle, żeby mu to przeszkodziło wieść "normalne" życie ze wszystkimi tego stanu konsekwencjami. Ja nigdy nie zrozumiem jego, a on mnie.
                  • heca007 Re: Mąż i ojciec morderca 29.07.26, 10:06
                    Prawdopodobnie on nie miał nic z tyłu głowy tongue_out Normalni ludzie mają a on pewnie nie. Dlatego tyle lat żył jak zwykły człowiek, niedaleko domu ofiary. Jest tyle nierozwiązanych spraw, ich sprawcy nie wyparowali tylko żyją sobie gdzieś pomiędzy niczego nieświadomymi sąsiadami. I niestety wielu z nich umrze jako niewinni obywatele.
            • niemcyy Re: Mąż i ojciec morderca 27.07.26, 18:15
              Nie lansował się jako morderca, bo wtedy przymknęliby go wcześniej niż po 15 latach, ale jak najbardziej będąc mordercą. Mordercą nie został w chwili zatrzymania.
          • angazetka Re: Mąż i ojciec morderca 27.07.26, 18:06
            Nie lansuje, tylko wstawia zdjęcia w mediach społecznościowych, jak miliony ludzi. Nie o to jest chyba oskarżony.
            • superematka Re: Mąż i ojciec morderca 28.07.26, 14:41
              angazetka napisała:

              > Nie lansuje, tylko wstawia zdjęcia w mediach społecznościowych, jak miliony lud
              > zi. Nie o to jest chyba oskarżony.
              >
              Nie, ale kreuje się na super gościa, a jest potworem. Wstawił też zdjęcie żony to chyba chciał, żeby była zidentyfikowana
        • trzydziestolatka80 Re: Mąż i ojciec morderca 29.07.26, 08:02
          Dobrze że wstawiłaś swoją brodę, bo też można wiele z niej wyczytać.
          • iwles Re: Mąż i ojciec morderca 29.07.26, 08:27

            Ty to "umiesz" czytać z oczu, czy brody, a zdań ze zrozumieniem nie potrafisz 🤮
          • m_incubo Re: Mąż i ojciec morderca 29.07.26, 09:13
            Ty wstawiałaś siebie od brody w dół i to też była dobra laurka.
          • mizantropka65 Re: Mąż i ojciec morderca 29.07.26, 09:54
            No widzisz? Cieszę się twoim szczęściem. Jeszcze z czegoś czytasz, czy ograniczasz się do oczu i brody?
      • martishia7 Re: Mąż i ojciec morderca 28.07.26, 14:10
        Nie, nie można. To co robisz, to potrzeba zredukowania swojego lęku, że taka rzecz, jak spotkała jego żonę, może spotkać każdego (w tym Ciebie). Statystycznie mało prawdopodobne, ale jednak nie-niemożliwe. W związku z tym potrzebujesz sobie wytłumaczyć, że Ciebie absolutnie nic takiego by nie spotkało, bo posiadacz cechy (intelekt, intuicja, whatever), których tej kobiecie zabrakło. Jest to normalne zachowanie. Charakterystycznie wypływa przy ofiarach różnych przestępstw i nieszczęśliwych wypadkow (po co tamtędy szla? po co się tak ubrała? dlaczego ich zaczepiał? czemu nie przeszedł na drugą stronę ulicy?). W domyśle jest "ja to bym nigdy". I to jest normalne, dla niektórych ludzi stres związany z tym, że mogą znaleźć się w sytuacji tych ofiar, całkowicie bez kontroli, jest nie do zniesienia i potrzebują go sobie w ten sposób obniżyć, żeby w ogóle normalnie funkcjonować. Tym niemniej należy sobie zdawać sprawę z mechanizmu, który nami kieruje, a nie rozsiadać się na tronie wykonanym z własnego poczucia wyższości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka