... to facet, który występuje w telezakupach, jakiś niby amerykanski trener,
zawsze wciska jakieś przyrządy wciska do ćwiczeń. Normalnie mam dreszcze gdy
do widzę i bynajmniej nie są to dreszcze rozkoszy. Wrzeszczy, biega,
nakręcony jak by coś sobie zarzucił przed programem. Do tego obłędna fryzura,
ufryzowany blond kucyk, jakiego w Polsce żaden facet już chyba nie nosi. I te
opięte ciuszki i te krótki nóżki. O rany!!! Ostatnio niestety ciągle na niego
trafiam, bo sprzedają jakąs "gazelę" zawsze przed "Jedyneczką". I chociaż
śmieszy mnie trochę ten gość, to jednak powoli mam go dosyć. Zwłszcza, że on
już chyba z kilka lat produkuje się w tych telezakupach. A co Wy myślicie?
Pewnie się zaraz okaże, że ja się nie znam i on fajny jest