Oświećcie mnie tylko dlaczego nic o mamach nie piszecie,że One coś tam
blebleble źle zrobiły, tylko zawsze teściowa! Ja też mam teściową, wprawdzie
żyjemy w zgodzie, ale też mnie wkurza i nieraz mnie szlag trafia ale wiem,ze
moja mama tez się czasami głupio zachowuje i jakoś wtedy mnie szlag nie
trawia. No ale ja mam tę świadomośc,że tak się dzieje bo mamę kocham, a
teściową tylko lubię, więc nie czepiam się. A Wy klapki na oczy i czasami mam
wrażenie,że choćby ta teściowa parasol w tyłku rozłozyła to i tak byłoby źle.
Dlaczego tak jest? Ja tez będe tesciową i na prawde mam ciarki na plecach juz
dziś, bo jak po tych cudownych latach spędzonych z moim synkiem będe potem
musiała się z moja synową obchodzić jak świętą krową, to ja to pierdzielę,
wyśle syna do zakonu