Dodaj do ulubionych

TAKI mąż

07.07.05, 22:47
Zdarzyła się pewna sytuacja którą opiszę i proszę o Wasz punkt widzenia.
11 lat po ślubie 2 dzieci(3 lata i 1,5 roku)siedzimy sobie wczoraj na wybiegu
w knajpce mój mąż siedzi z kumplem i jego żoną przy stoliku.Ja jedno dziecko
z prawej drugie z lewej -trzymam za rączki.Nagle młodzsza córka potknęła sie
i pociągnęła mnie za sobą.Nie mogłam przestawić nogi bo krzesło było tak
ciężkie że nie dało rady go przesunąć nogą.straciłam równowagę i upadłam
dziecko obok niegrożnie ale płacze.ja zdarte kolano i łydka.Mój mąż dalej
siedzi i po chwili komentuje-jakbyś dostojniej chodziła to byś się nie
przewróciła.Póżniej do kolegi-"no wyjebała się "hi hi hi
Dodam że mój mąż nic nie robi przy dzieciach ponieważ "jest od zarabiania
kasy"Ciągle słyszę jako to jestem głupia(jestem mgr pedagogiki on średnie)
prosta i ostatnio- "robię krzywde dzieciom"
Czy ja ma mylne wyobrażenie o ojcu i mężu bo wg mnie powinien wstać i
sprawdzić czy coś nam się stało i itp ale może zadużo fantazji się naczytałam.
Bardzo proszę o opinie na ten temat.
Obserwuj wątek
    • tynia3 Re: TAKI mąż 07.07.05, 22:50
      Albo sobie jaja robicie (bo tak to wygląda przy kolejnym poście tego typu),
      albo naprawdę głupie jesteście. Innego wyjścia nie widzę.
      • grenta Re: TAKI mąż 08.07.05, 00:00
        tynia3 napisała:
        > albo naprawdę głupie jesteście. Innego wyjścia nie widzę.

        Łatwo powiedzieć jak się z takim typem nie miało do czynienia!!
        • mara_76 Re: TAKI mąż 08.07.05, 12:25
          Łatwo powiedzieć jak się z takim typem nie miało do czynienia

          Ten "typ" to jej mąż... Nie wierzę w nagle przemiany ludzi... Jeśli jest taki
          to był taki zawsze. Może po prostu jej po kolejnym wstrząsie klapeczki z oczu
          spadły.
          • plosia Re: TAKI mąż 09.07.05, 22:01
            Masz rację ten upadek miał jednak dobre strony-spadły mi klapki z oczu.Nie ma
            co się oszukiwać.Jest coraz gorzej jeszcze nie tak dawno robił mi wymówki że
            mam bałagan w domu.2 rozbrykanych dzieci co to nie posiedzą 5 min w jednym
            miejscu wszystkie obowiązki na mojej głowie łącznie z zakupami i koszeniem
            trawy.Bo jemu albo jest za gorąco albo jeszcze się nie obudził albo już jest
            zmęczony.Tak było zawsze ale dopóki nie było dzieci to jakoś sobie radziłam ale
            teraz obowiązków coraz więcej a Lew kanapowy leży no bo przecież zarabia kasę.
      • kartoflanka Re: TAKI mąż 08.07.05, 12:49
        No właśnie
        Czytam juz ktorys taki watek i oczom nie wierze...
        primo: czego oczekujecie dziewczyny, opisujace takie zdarzenia? ze ktos wam
        powie "nie, nie jest tak zle"? Niestety, taki maz to moim zdaniem kompletna
        porazka. Wiałabym gdzie pieprz rosnie.
        secundo: Chyba bym sie nie przyznała, ze wlasny maz mnie tak traktuje...bo moim
        zdaniem maz swiadczy o mnie. W koncu sama go wybrałam. A tu widac, ze nie
        wybralo sie dobrze i a to troche wstyd...
        • umasumak Kartoflanka 09.07.05, 22:27
          kartoflanka napisała:

          > No właśnie
          > Czytam juz ktorys taki watek i oczom nie wierze...
          > primo: czego oczekujecie dziewczyny, opisujace takie zdarzenia? ze ktos wam
          > powie "nie, nie jest tak zle"? Niestety, taki maz to moim zdaniem kompletna
          > porazka. Wiałabym gdzie pieprz rosnie.

          Czego oczekują? Może po prostu dobrego słowa?


          > secundo: Chyba bym sie nie przyznała, ze wlasny maz mnie tak traktuje...bo
          moim
          >
          > zdaniem maz swiadczy o mnie. W koncu sama go wybrałam. A tu widac, ze nie
          > wybralo sie dobrze i a to troche wstyd...

          Wiadać, że życie mało Cię doświadczyło i oby tak zostało...
    • umasumak Re: TAKI mąż 07.07.05, 22:53
      Coś mężowie dzisiaj na tapecie.
      Oczywście, że powinien sie ZERWAĆ (a nie wstać) z krzesła i sprawdzić, czy nic
      się Wam nie stało. Wogóle nie rozumiem co to za tekst: "jakbyś dostojniej
      chodziła to byś się nie przewróciła."
      • tynia3 Re: TAKI mąż 07.07.05, 22:56
        Uma, ten tekt to jeszcze ujdzie (mozna uznac za żart w poenych okolicznościach -
        np., gdzyby mąz się rzucił i zbieral mnie z takim tekstem na ustach, całując w
        czółko to moze by mnie i rozbawił, bo pewnie taki byłby jego zamiar.
        Ten drugi tekst natomiast, to mnie powalił (nomen omen).
        • umasumak Re: TAKI mąż 08.07.05, 00:21
          tynia3 napisała:

          > Uma, ten tekt to jeszcze ujdzie (mozna uznac za żart w poenych
          okolicznościach
          > -
          > np., gdzyby mąz się rzucił i zbieral mnie z takim tekstem na ustach, całując
          w
          >
          > czółko to moze by mnie i rozbawił, bo pewnie taki byłby jego zamiar.
          > Ten drugi tekst natomiast, to mnie powalił (nomen omen).

          Oczywiście, że ten drugi tekst był bardziej chamski, ale o ile jego znaczenie
          jest jasne, o tyle sens pierwszego jest dla mnie zagadką...
        • agata_to_ja Re: TAKI mąż 08.07.05, 11:17
          A dlaczego nomen omen?
    • lila1974 Re: TAKI mąż 07.07.05, 22:56
      Niestety, prostaków nie brakuje ....
      • agnieszkas72 Re: TAKI mąż 07.07.05, 23:28
        Naprawdę to się zdarzyło?Nie żartujesz?Gdyby mój mąż powiedział,że
        się"wyjebałam"wystawiłabym jego walizki.Wychodzi się za mąż za takich
        facetów?Agnieszka
    • lidkakn Re: TAKI mąż 07.07.05, 23:29
      Powaliło go, ja też jestem mgr, ale piolonistyki. Mój takich jazd nie urządza,
      bo by dostał po pysku, ale myślę, odezwał się u twojego komples niższości.
      Odegrał się za wykształcenie. Bywa i tak. Nie przjmuj się, tylko odegraj w
      stosownym miejscu i czasie.
      • babka71 lidkakn!!!!!!!!! 07.07.05, 23:55
        po pysku???
        żartujesz z płaskiej by dostał i to podwójnie
    • babka71 porada 07.07.05, 23:50
      niech nadal zarabia kasę....
      taka jego rola jak Ci pasuję to OKI
      więc w czym kłopot???ale może mu walnij tekst:
      wyjebałam się załatw mi operację plastyczną za 2000 tys, bo jak nie to Cię do
      sądu podam za znęcanie się "głupi dupku bez magistra"
      wkurzyłam się bo takiej sytuacji sobie nie wyobrażam
      • lidkakn Re: porada 07.07.05, 23:52
        dość radykalne
        • tynia3 Re: porada 07.07.05, 23:55
          lidkakn napisała:

          > dość radykalne


          ;D
          Ale na miejscu.
          pzdr i dobranoc
    • edytkus Re: TAKI mąż 08.07.05, 00:57
      Keidys moj maz na moich oczach poslizgnal sie biorac prysznic, probujac zlapac rownowage urwal
      uchwyt przy drzwiach i ostatecznie rabnal jak dlugi. Powinnam byla krzyczec z przerazenia czy nie
      skrecil sobie karku a ja... ryczalam ze smiechu bo widok byl jak z najlepszej komedii. Innym znowu
      razem spacerowka potknela sie na kamieniu i dziecko sie katapultowalo - mala placze przestraszona a
      matka (czyli ja) obok ma ucieche. Tak wiec rozumiem mez ktory sie nie zerwal na ratunek, nie
      rozumiem natomiast jego tekstow. Zreszta tak naprawde to wydarzenie nie bylo ewenementem,
      prawda? I tak naprawde "ten temat" to TEN temat, a moja opinia w TYM temacie jest taka ze Twoje
      malzenstwo jest do chrzanu, maz nie szanuje ani Ciebie ani dzieci (corce przeciez tez nie pomogl) i nie
      ma co marnowac zycia dla takiego dupka. Powiem Ci tak, gdy moj maz wyskakuje z tekstem o
      zarabianiu zaraz go usadzam odpowiadajac ze zeby miec jego kase nie musze byc jego zona - alimenty
      i tak dostane wink
    • triss_merigold6 Re: TAKI mąż 08.07.05, 01:08
      Chyba raczej by mój w twarz zarwał brutalnie. Nie. Nie ma bata. Nie ośmielił by
      się rzucić takim tekstem przy kimkolwiek nawet gdybym na czworakach wyglądała
      najśmieszniej na świecie. Przypuszczam, że śmiałby się ostatni raz w życiu. Mój
      mąz też zdaje sobie sprawę z tego, że pewnych rzeczy nie wolno przy mnie mówić.
      Ewentualnie mógłby tak pomyśleć bez mówienia. Oraz podać pomocną dłoń.

      Podobnie gdybym usłyszała, że jestem głupia biorąc pod uwagę pewne drobne
      różnice między nami. Bardzo brutalnie (wiem, że się powtarzam) wyśmiałabym przy
      znajomych.
      Stanowczo myślę, że powinien dotać w dziób, ewentualnie otrzymać głośną i
      stanowczą wymianę poglądów popartą daniem w dziób.
    • adsa_21 Re: TAKI mąż 08.07.05, 07:37
      walnelabym gnoja w pysk i zarzadala rozwodu!!
      jesli ktos sie ze mnie wysmiewa to..nie recze za siebie!!
    • bonga77 Re: TAKI mąż 08.07.05, 07:55
      Zgadzam się z edytkus.

      Mąż nie szanuje ani Ciebie, ani dzieci. Zachował się po chamsku. Nie ma żadnego
      usprawiedliwienia dla takiego zachowania.

      Myślę, że powinnaś od razu reagować na zachowania męża, które ewidentnie Cię
      ranią. Nie rękoczynami. Myślę, że jasne, odważne i dobitne wyrażenie swojej
      opinii wystarczy + oświadczenie w taki sposób nie pozwolisz się traktować. Ja
      bym tak zareagowała. Ale to wiem teraz, od kiedy zmagam się z własnym mężem,
      jego chorobliwą zazdrością i przemocą. Najważniejsze w moim przypadku było
      przestać się bać, walczyć o własne szczęście i o to, żeby mnie też w
      małżeństwie było dobrze. Nawet za cenę rozstania, chociaż my też mamy razem
      dziecko.

      Odwagi. Trzymam za Ciebie kciuki.
      Bonga
    • 18lipcowa ja bym w pysk strzeliła 08.07.05, 08:42
      plosia napisała:

      > Zdarzyła się pewna sytuacja którą opiszę i proszę o Wasz punkt widzenia.
      > 11 lat po ślubie 2 dzieci(3 lata i 1,5 roku)siedzimy sobie wczoraj na wybiegu
      > w knajpce mój mąż siedzi z kumplem i jego żoną przy stoliku.Ja jedno dziecko
      > z prawej drugie z lewej -trzymam za rączki.Nagle młodzsza córka potknęła sie
      > i pociągnęła mnie za sobą.Nie mogłam przestawić nogi bo krzesło było tak
      > ciężkie że nie dało rady go przesunąć nogą.straciłam równowagę i upadłam
      > dziecko obok niegrożnie ale płacze.ja zdarte kolano i łydka.Mój mąż dalej
      > siedzi i po chwili komentuje-jakbyś dostojniej chodziła to byś się nie
      > przewróciła.Póżniej do kolegi-"no wyjebała się "hi hi hi
      > Dodam że mój mąż nic nie robi przy dzieciach ponieważ "jest od zarabiania
      > kasy"Ciągle słyszę jako to jestem głupia(jestem mgr pedagogiki on średnie)
      > prosta i ostatnio- "robię krzywde dzieciom"
      > Czy ja ma mylne wyobrażenie o ojcu i mężu bo wg mnie powinien wstać i
      > sprawdzić czy coś nam się stało i itp ale może zadużo fantazji się naczytałam.
      > Bardzo proszę o opinie na ten temat.
      • paulinka32 Re: ja bym w pysk strzeliła 08.07.05, 08:44
        w pysk byś strzeliła? i jaki byś dała tym samym przykład dzieciom?
        • aureliana Re: ja bym w pysk strzeliła 08.07.05, 08:48
          ze nie wolno obrazac kobiet?


          paulinka32 napisała:

          > w pysk byś strzeliła? i jaki byś dała tym samym przykład dzieciom?
        • juzkak Re: ja bym w pysk strzeliła 08.07.05, 08:51
          A jaki dajesz nie reagując?Ze mozna cię poniżyc?
    • g0sik Re: TAKI mąż 08.07.05, 10:28
      Kto wie czy ten "kulturalny" mąż nie oddałby żonie....i co wtedy? Cholera ale w
      takim przypadku to ręka sama się wyciąga żeby przyłożyć chamowi.....
    • an_ni Re: TAKI mąż 08.07.05, 10:38
      chyba jaja sobie robisz??
      jesli nie to jestes bezdennie glupia ze taka masz akcje w rodzinie i ze w ogole
      o tym piszesz
      no chyba ze dobrze ci jednak z "tym" od zarabiania pieniedzy i swietnie ci robi
      upokarzanie
    • wieczna-gosia Re: TAKI mąż 08.07.05, 10:42
      W pysk bym pewnie nie strzelila, ale wstalabym, otrzepala sie i wyszla
      informujac glosno dlaczego wychodze i gdzie sobie moze wsadzic dalsza czesc
      wieczoru.
    • redmiss Re: TAKI mąż 08.07.05, 11:03
      ja juz napisalam w wątku Pauliny. W głowie mi się nie mieści. Chyba bym nie też
      wytrzymała i by dostał z "liścia", przyjemniaczek.
    • ula_max Re: TAKI mąż 08.07.05, 11:16
      walenie po pysku nic nie da to przecież burak i tyle. Myśli że skoro płaci to
      mu wszystko wolno. Mysle że mężulo nie pierwszy raz pokazał na co go stać, a
      Plosia, nie reagowała. No chyba ze się mylę i to był jego pierwszy wyskok. CO
      dalej? A to zalezy co Plosi pasuje.Albo mu wygarnie i mam nadzieję że to coś da
      (wątpie), albo mu odpłaci pieknym za nadobne, czego życzę.
      • redmiss Re: TAKI mąż 08.07.05, 11:19
        wiadomo, ze walenie nic nie pomoze i nic nie daje. napisałam tylko jakie byłoby
        moje zachowanie, a chyba w pierwszym momencie bym walnęła. bez zastanowienia.
        tak gdybam sobie.
    • pade Re: TAKI mąż 08.07.05, 11:28
      Dziewczyny, (to do paulinki i plosi) ja Was w ogóle nie rozumiem. Jak mozecie
      dawać się tak poniżać? Czy Was to rajcuje czy co? Taka biernośc, to nie
      skromnośc czy pokora, tylko głupota! Weźcie się w garść!
      Wasze dzieci też Was w przyszłości nie będą szanować, ani innych kobiet, bo
      taki wyniosą przykład z domu.
      • czarna_maruda Re: TAKI mąż 08.07.05, 11:45
        Nie dość że w pysk to jeszcze nożem...
    • lola211 Re: TAKI mąż 08.07.05, 12:32
      Burak pastewny i tyle.
    • natiz Re: TAKI mąż 08.07.05, 12:39
      Serdecznie współczuję posiadania takiego męża...
      • ja275 nie zawsze kobieta wie z kim ma do czynienia 08.07.05, 15:28
        mam kolezanke ktora z ojcem swojego dziecka rozstala sie przez hazard,
        spotykali sie 5 lat i Ona w zyciu by nie powiedziala ze Pan M jest nalogowym
        hazardzista, zawsze byl elokwentny, mily z dobrym poczuciem humoru, potrafil w
        niesamowity sposob sie kamuflowac, ukrywac swoja slabos do hazardu oczywiscie
        dopiero gdy kolezanka zaszla w ciaze okazalo sie jaki z niego gagatek, wiec nie
        zgodze sie ze stwierdzeniem ze widzialy galy co braly,,,,,
    • berecik7 Re: TAKI mąż 08.07.05, 22:51
      Sorki plosia, ale z twojego postu wynika, że masz za męża kompletnego gnojka.
      Popisywanie się przed znajomymi zakrawa mi na szkołę podstawową. Współczuję ci,
      nie wiem, czy nie powinnas zakończyć tej znajomości. Przy dzieciach i tak ci
      nie pomaga, a alimenty dostaniesz. Daruj sobie po prostu, albo postaraj się
      jednak go wychować. Może jeszcze nie wszystko stracone.
    • mrs_robinson Re: TAKI mąż 08.07.05, 23:28
      Z jednej strony KOMPLETNA PORAZKA, ale z drugiej ...moze go tak troche
      wychowalas?Sluchaj-mi sie wydaje,ze masz 2 drogi-mozesz go jebnac w leb,zabrac
      zabawki,dzieci i zostawic prostaka-w koncu z Was dwojga tpo ty jezdes magister-
      ale mozesz tez zrobic i poczuc przelom i zrobic cos bardzo pozytywnego i od
      jutra zaczac go wychowywac-1)pogadac ,duzo pogadac o tej sytuacji2)postawic
      pewne warunki,3)okreslic pewne granice4)nadac obowiacki przy dzieciach5)
      egzekwowac!!!!!!!!!!!!!!!!!6)robic cos nierutynowego-np.niecodziennie
      gotowac,wyjsc do kina z przyjaciolka,balagan zostawic/mam goraca nadzieje,ze
      ten facet bardzo Cie jeszcze kocha, tylko cos mus ie pomerdalo z
      kyteraimi,pryncypiami,ale nie jset za pozno.POWODZENIA!!!!!!!!1
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka