p_swiat
14.07.05, 15:36
Już kiedyś pisałam o kocie sąsiadki uspokoiło sie na chwilę kot nie chodził po
klatce, ale znów powstał problem kot przesiaduje na klatce.
Ja trzymam tam wózek, fotelik- zresztą sąsiedzi też mają troszkę gratków,
fotelik corki jest cały w siersci wózek również - już mam dość smród jak fiks
pełno piasku !!!!!!
Sąsiadka jakoś się nie przejmuje mój mąż już ma pomysł na pozbycie się kota
poprostu otworzyć drzwi od klatki i niech idzie w pieron!
Ile razy można mówić, ze kot nie jest do trzymania na klatce tylko w domu i
sąsiadzi nie muszą tolerować zwierzątka.
Co z tym zrobić?