Dodaj do ulubionych

11.09 co wtedy robiłyście?

11.09.05, 10:06
pamiętam ze byłam na obiedzie u rodzinki, to był poniedziałek. Włączony
telewizor, dzieci się biją o pilota, a tu prawie na każdym kanale transmisja
z Nowego Yorku. Dla nas wszystkich to był szok, nikt nic nie powiedział,
jakby coś nierealnego sie wydarzyło. Po powrocie do domu oglądanie TVN, radio
RMF i Zet ciągłe relacje, świeczki w oknach.
Obserwuj wątek
    • mamakevina1 Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 10:11
      Byłam drugi dzień w nowej pracy, taka zaaferowana nowościami pracowymi że nic
      nie wiedziałam o atakach (w pracy nie słuchaliśmy radia), dopiero jak
      przyjechałam wieczorem do domu mąż mnie uświadomił. Byłam w ciężkim szoku.
      • june26 Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 11:09
        z tego co pamietam był wtorek.
        pracowałam wtedy w lokalnym radiu, miałam dyżur i czytałam wiadomości,ogladałm
        tvn24, cnn, bbc to było okropne.potem nie mogłam spać w wrażenia.
        • mydlo_w_plynie Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 11:42
          racja smile coś mi sie pomyliło smile
    • hratli Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 10:13
      bylam w tym czasie na zakupach. dowiedzialamsie przez telefon, ale nie moglam
      za bardzo zrozumiec o co chodzi. dopiero w domu zobaczylam relacje... szok [']
      • lgosia1 Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 10:26
        byłam u złotnika odebrać biżuterię, którą za kilka dni miałam ubrać na ślub
        koleżanki, gdzie byłam świadkową. Zapominam wszystkie daty, ale daty jej ślubu
        nigdy nie zapomnę
      • balba_77 Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 10:39
        Intensywnie pracowałam. Kończyła projekt, który musiałam pilnie wysłać.
        Telewizor grał w tle, a że zadzwonił telefon to wyłączyłam fonię. W trakcie
        rozmowy obróciłam się w strone telewizora i patrzę: jakiś film katrastoficzny,
        myślę sobie ale kiepsko zrobili wybuch (to była chwila kiedy drugi samolot
        walnął w twin towers), przełączam stację... a tu ten sam film sad(((((((
        Byłam w tak wielkim szoku że przez jakiś czas gapiłam się w samą wizję
        zapominając o fonii i że nie skończyłam rozmowy telefonicznej. Potem
        uświadomiłam sobie że nie obczajam totalnie o co chodzi i ze jak sobie dźwięk
        włączę to będę więcej wiedzieć. Siedziałam jak zahipnotyzowana i patrzyłam na
        białe kropeczki które lecą wzdłuż jednej z wież... potem zdałam sobie sprawę że
        te kropeczki to są ludzie... i od tej pory już tylko wyłam, tego dnia nie byłam
        w stanie z nikim rozmawiać i nic robić, jedyna co robiłam to patrzyłam w ten
        cholerny telewizor.

        (*) za tych co giną w spektakularny sposób na oczach całego świata
        (*) za tych bezimiennych którzy giną każdego dnia
        (*) za tych którzy giną w obronie jednych i drugich
    • lawia Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 10:33
      Ja byłam w pracy. W pewnym momencie zadzwonił do mnie mąż i powiedział mi co się stało. Nie wierzyłam mu bo wydawało mi się to jak z jakiegoś filmu sensacyjnego ale dostawił telefon do telewizora i usłyszałamsad
      Oczywiście powiedziałam wszystkim w pracy i też nikt mi nie uwierzył dopiero po pół godziny gdy ktoś odkopał radio wszyscy usłyszeliśmy na własne uszy o tej tragedii.
      Po powrocie do domu dopiero obejrzałam wszystkie relacje i naprawdę ciężko mi było dojść do siebie.
    • anoosia2 Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 10:45
      Pilnowałam wtedy małej dziewczynki, przyszłyśmy z przedszkola do domu, ona
      włączyła telewizor na pokemony , a tam płonąca wieża. JA nie wiedziałam o co
      chodzi nikt nic nie mówił tylko ta wieża płonie zaraz potem druga. I runęły i
      z nimi cały nasze złudzenienia o bezpieczeństwie. Świat się zmienił 11.09
      sad(((((((((
      • eni7.08 Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 10:48
        jechałam z chłopakiem do Karpacza na kilka dni, byliśmy akurat w samochodzie gdy
        zadzwonił do nas Piotrka brat i powiedział co się stało. Nie mogliśmy uwierzyć,
        dopiero jak przyjechaliśmy na miejsce na każdym kanale w TV pokazywali tą
        tragedię ...
    • jagienkaa Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 10:53
      ja też pamiętam. Po 15:00 jechałam z jednego biura do drugiego w Warszawie
      tramwajem. Zadzwoniła mama i powiedziała że samolot wleciał w jedną z wież
      World Trade Centre, a ja nie wiedziałam o czym mówi (co ta za budynki). Wtedy
      nie wiadomo było z jakich przyczyn... potem zadzwoniła że drugi samolot
      wleciał, wszyscy w biurze się rzucili w wiadomości internetowe. Atmosfera w
      pracy była tragiczna. Wieczorem nie mogłam się oderwać od TV. Wynajmowaliśmy
      mieszkanie przy Marriotcie i się zastanawialiśmy z mężem czy Warszawę też będą
      atakować?
      Do teraz ta tragedia mnie paraliżuje i zasmuca. NIe umiem tego pojąć.
      [*]
      • makoba Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 11:09
        Bylam z corka na spacerze. Zadzwonil maz. Odrazu wrocilam do domu i wlaczylam
        tv. Bylam przerazona, bo moja mama wtedy juz od 10 lat byla w stanach i wlasnie
        na ten dzien planowala wycieczke do NY. Nie moglam sie do niej dodzwonic.
        Panika. Nie pamietam juz teraz dokladnie kiedy, bo cala noc spedzilam przed tv,
        ale dostalam informacje, ze mamie zepsul sie samochod i nie wyjechala. Nigdy nie
        zapomne.
        {*}
    • kosheen4 Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 10:58
      pamiętam doskonale - tego dnia łaziłam po ciucholandach i w każdym z nich
      leciało to samo radio, bodajże RMF. zaaferowana grzebaniem w ciuchach nie
      zwracałam uwagi na to co mówią, a mówili - o zawaleniu się jakiegoś biurowca w
      stanach.
      dopiero kiedy przyszłam o domu zorientowałam się z telewizyjknych przekazów o co
      chodzi.
      nie mogę powiedzieć, żeby moje konkretnie bezpieczeństwo zostało zaburzone, nie
      płakałam wtedy - pomimo że każdy kanał to transmitował, jakoś nie docierał do
      mnie tragizm sytuacji, chociaż wiedziałam że w diametralny sposób świat się
      zmienił i nic już nie będzie takie samo. ale gdyby ktoś mnie zapytał wtedy: co
      się zmieniło, nie umiałabym odpowiedzieć. bardzo wyraźnie za to poczułam, że
      gdzieś tam na drugim kontynencie dzieje się HISTORIA.
    • july.29 Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 11:04
      też doskonale pamiętam: nasz synek miał anginę, byłam na zwolnieniu,
      siedzieliśmy w domu.
      Po dziennej drzemce synka, szukałam w TV jakiejś bajki i tak trafiłam na
      relację w TVN24, potem CNN.
      Największe wrażenie zrobiło na mnie to, że na moich oczach samolot uderzył w
      drugą wieżę.
      Pamiętam, że czułam się bardzo źle sama w domu (tzn. bez dorosłej osoby).
      Zadzwoniłam od razu do najbliższej rodziny.
      Potem czekanie na zawalenie się wież - smutek, strach...

      j.

    • july.29 Re: tamten dzień... 11.09.05, 11:11
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=28880330&a=28880573
      j.
    • gagunia Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 11:13
      Mielismy wtedy urlop. Poszlismy do tesciow i ogladalismy w tvn, co sie dzieje.
      Tez bylismy w szoku.
      • titicaka Re: 11.09 co wtedy robiłyście?USA 11.09.05, 11:25

        Bylam w tedy w USA , 2 dni wczesniej wylecialam z Nowego Yorku do Pittsburgha
        (2 dni wczesniej zrobilam zdjecia Twin Towers) . Zadzwonila do mnie Lisa
        (Ameryk.) ,zebym 1) wlaczyla tv , 2) zadzwonila do domu powiedziec ,ze u mnie
        wszystko ok. Pozniej byla panika ludzi wokol ... gromadzenie zapasow zywnosci
        itp ... jak na wojne. No i tysiac flag wszedzie , napisy "God bless America" -
        i tysiac historii ludzi ,ktorzy stracili tam kogos...
        Beata
        • jowa3 Re: 11.09 co wtedy robiłyście?USA 11.09.05, 11:38
          Ja jechałam autobusem do domu z zabiegu wycinania zęba mądrości. Dwóch
          chłopaków rozmawiało o tym wydarzeniu, ale uznali to za dobry kawał. Ja również
          się za bardzo nie przejęłam, ale po wejściu do domu od razu włączyłam
          telewizor. W tym czasie moja siostra była w USA blisko miejsca zdarzenia,
          wieczorem dzwoniła, że z Nią wszystko w porządku.
    • cruella Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 11:36
      Pakowałam walizki, dwa dni później leciałam do Tunezjismile
    • alexandra74 Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 11:38
      Przyszłam z pracy ok. 16, telewizor włączyłam dopiero na teleexpress, a tu
      Gębarowski z płonącymi w tle wieżowcami. Zadzwoniłam do mamy z pytaniem, czy
      jakiś film kręcą, czy prima aprilis przesunęli na wrzesień czy jak. Byłam w
      szoku, nie dowierzałam, że ktoś mógł sie na coś takiego odważyć.
    • anias29 Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 11:45
      Byłam w pracy, ktoś przebiegł obok nas zaaferowany rzucając "samolot uderzył w
      WTC". Natychmiast zaczęłam śledzić wiadomości w internecie, jednocześnie przez
      gg napisałam o tym do wtedy jeszcze mojego chłopaka. Pojawiły się informacje o
      kolejnej wieży i już było wiadomo, że to atak. Potem czytałam o Pentagonie. W
      domu oglądałam do wieczora TVN24. Najbardziej zapamiętałam widok ludzi
      machających czym się dało z różnych pięter wieżowcasad
    • mamamonika Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 11:49
      Cały wieczór usiłowałam uspokoić gigantyczną histerię mojej mamy, która
      przyjechała poopiekować się awaryjnie synkiem. Mąż był akurat za granicą, ja go
      poinformowałam przez gg o całej sprawie. Totalny szok i niedowierzanie.
      Czekając na przyjazd mamy karmiłam 1,5-rocznego synka, który na szczęście spał.
      I oglądałam - wiadomo co sad. Łzy płynęły same. Później - musiałam przywoływać
      do porządku mamę, stanowczo optującą za zaniedbaniem przeze mnie obowiązków
      zawodowych następnego dnia. Bo jadę do jakiegoś wieżowca, w którym na pewno
      wyląduje samolot. Byłam już wtedy spokojna, opanowana i zła - na mamę za
      panikarstwo totalne. Następnego dnia u klienta - atmosfera zawiesista, ale
      temat był tabu. Wszyscy skupiali się na pracy i jakoś ten następny dzień minął.
      W sobotę przylatywał mąż, a ja miałam wesołą integracyjną firmową imprezkę.
      Postanowilismy mimo wszystko posiedzieć razem przy ognisku, chociaż wesoło nie
      było. Gros podobnych imprez zostało odwołanych w ostatniej chwili. Wytrzymałam
      do 10-tej i przyjechałam. Równo ze mną przyjechał z lotniska mąż. Świat wrócił
      na swoje miejsce (przynajmniej w naszej małej skali).
      Mąż mi obiecał, że z Arabem do samolotu nie wsiądzie wink.
    • ania.silenter Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 11:51
      byłam na wycieczce objazdowej: Bawaria, Szwacjaria.
      pozdrawiam
    • mamanaci Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 12:01
      Byłam 4 dni po ślubie i szykowaliśmy się do wyjazdu do Włoch.
      11 września mam urodziny, kończę dzisiaj 29 lat.
      • wieczna-gosia Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 12:27
        caly dzien bylam diablo zajeta, dotarlam do domu o 21. A tu maz mowi ze samoloty
        wlecialy w WTC. Myslalam ze jaja sobie ze mnie robi i nawet zaczelam mowic- moze
        ci sie cos pomylilo- moze w statule wolnosci- takie to bylo dla mnie nierealne...
    • karina1974 Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 12:24
      byłam wtedy w ciązy i z grypa na L-4
      siedziałam na tapczanie i zmieniałam kanały, na TVN pokazywali właśnie atak, w
      pierwszym momencie myslałam, ze to jakaś sciema, dopiero za 3 razem zatrzymałam
      sie na tych obrazach i nie mogłam oczom uwiezyć!
    • 76kitka Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 12:46

      siedzieliśmy w pracy z kolegą przyklejeni do radia, Jego dziewczyna i 2/3 naszej paczki przyjacoiół pojechali na wycieczkę do USA, dopiero 12-tego dostaliśmy maila, że żyją i nic im nie jest, zamiast zwiedzać WTC wybrali się na pustynię nie słuchali radia więc nawet nie wiedzieli co się stało i że w Polsce my i ich rodziny odchodzimy od zmysłów.
      • renkag Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 13:19
        Ja byłam w mojej pierwszej ciąży, na zwolnieniu. Właśnie wróciłam "z miasta" i
        mąż przysłał mi sms-a, żebym włączyła telewizor. Włączyłam, posłuchałam i zaraz
        zadzwoniłam do mamy. Ona nic nie wiedziała więc też kazałam jej włączyć
        telewizor. Tak przesiedziałąm do wieczora, najpierw sama, potem z mężem. W
        takim stuporze. To było straszne!
    • twinmama76 Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 13:22
      Pracowałam w portalu internetowym, w dziale wiadomości, więc siedziałam w pracy
      po godzinach i na bieżąco wpisywałam aktualizacje...
      Na telewizorach obok mojego biurka leciało CNN, BBC i TVN24.
    • ana_mama_patrycji Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 13:41
      Ja jak co dzień byłam na spacerze z Patrycją i dostałam telefon od mamy, która
      z przerażeniem oznajmiła mi że wybuchła wojna. Przerażenie mamy było ogromne a
      to dlatego że dzieliło nas 2500 km a na drugi dzień tj 12,09 miałam wykupiony
      bilet na samolot do Polski. Pamiętam atmosferę na lotnisku jak każdy się bał.
      Pamiętam godzinne siedzenie przed tv i dłuuuuugo tylko jeden temat.
    • lila1974 Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 13:54
      To był dla mnie dzień wielkiej radości. Oto na świat miało przyjść moje
      pierwsze dzieciątko. Już od 6:00 rano byłam na porodówce razem z mężem. Żadne
      ale to żadne sygnały do nas nie dotarły. Dopiero o 21:00, kiedy już było
      wiadomo, że nie urodzę jednak tego dnia i lekarz odesłał mnie na normalny
      oddział, dowiedziałam się o wszystkim od swojej siostry.

      Dopadła nas, gdy nieświadomi jeszcze niczego żegnaliśmy się w hollu przy
      windzie.

      - W Stanach wybuchła wojna!!!

      Nie potrafiłam dać wiary tym słowom. Ogrom tragedii przemówił do mnie z ekranu
      TV. A bezdenną rozpacz poczułam usłyszawszy zwierzenia rodzin, z którymi
      zdąrzyli się pożegnać bliscy lecący tymi samolotami i mający świadomość
      nadchodzącej katastrofy.

      Moja córeczka przyszła na świat 2 dni później i niestety zamiast bezgranicznej
      radości czułam potworny strach. Mąż jeszcze przez kilka miesięcy zastawał mnie
      zapłakaną po powrocie z pracy. Świadomość, że moje dziecko moze być narażone na
      niebezpieczeństwo z powodu ludzkiej nienawiści, głupoty, zabobonów, fanatyzmu i
      tego typu rzeczy odbierała mi chęć do życia.
    • maggs1 Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 13:59
      Był u nas kolega, który dzień wcześniej wrócił z NY. Dzień wcześniej leciał samolotem z NY. Zadzwoniła jego mama, płakała. Przeżylismy to wszystko jeszcze bardziej. Do tej pory jest mi okropnie smutno jak pomyślę o tej tragedii.
      (*)(*)(*)
      • fiona111 Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 14:02
        byłam w pracy, cały czas wszyscy siedzieli w internecie, słuchaliśmy radia
    • haga78 Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 14:21
      Siedzialam w domu i wlaczylam telewizor okolo 15 (jezeli dobrze
      pamietam),zobaczylam wiadomosci i uderzenie pierwszego samolotu.
      Bylam wtedy w 9 miesiacu ciazy i potwornie sie balam ze bedzie wojna.
      Balam sie bardzo o dziecko, o rodzine, o to w jakich czasach przyjdzie nam zyc.
    • tsunami05 Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 14:43
      Leżałam w szpitalu, na chirurgii na obserwacji. Panie na sali słuchały Radia
      Maryja smile, od czasu do czasu ktos tam cos w tym radiu mówił, ale byłam
      zaczytana i nie zwracałam uwagi. W końcu zadzwonił mój kolega, że wojna itp.
      byłam przerażona w tym szpitalu. Panie nie chciały przełączyć na inną stację,
      więc ja w wózkiem i kroplówka w żyle powędrowałam szukać telewizora i na
      portierni oglądałam przez chwilę. Potem dopiero na drugi dzień przynieśli mi
      gazety i mogłam się dowiedziec co się staloo, o co chodziło itp. A panie na
      sali (od Radia Maryja) stwierdziły po prostu - a co to nas obchodzi, że jacyś
      Amerykanie sie rozbili w samolocie. Nie zdawały sobie sprawy - wolały odmawioac
      kolejny różaniec.
      Pamiętam swoje przerażenie, spotęgowane przez ten szpital.
      Kurcze, to już 4 lata...
      • iwona-mama-majki Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 14:50
        świętowałam urodziny sad
    • yenna_m Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 14:56
      nie pamietam, chyba bylam na spacerze z dziecmi
      gdy wrocilam, wlaczylam tvn24 i zobaczylam, co sie dzieje pomyslalam "k(...)wa,
      kosmici nas napadli" (takie sa skutki ogladania "Dnia niepodleglosci")
      • yenna_m Re: 11.09 co wtedy robiłyście? 11.09.05, 15:00
        potem przyszlo poczucia totalnego zagrozenia

        acha, wlaczylam tv zanim drugi samolot uderzyl w WTC
        patrylam jak plonie Pentagon i WTC i nic z tego nie rozumialam
        nie potrafilam pojac, co sie dzieje


        a pamietacie przepowiednie Nostradamusa, ktore momentalnie zaczely obiegac net?
        i cos w rodzaju zbiorowej histerii?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka