Witajcie, często czytałem rózne wątki na forum, aż wreszcie zdecydowałem że
sam napiszę.
Celowo pisze to w emamie, bo etata jest (teoretycznie) dla męskiej części, a
temat który chcę poruszyć dotyczy raczej płci pięknej.
Bardzo często narzekacie na swoich partnerów że nic nie robią w domu, żadnego
z nich pożytku, dziecmi się nie zajmują, tyko siedzą w pracy a i tak za mało
przynoszą pieniędzy.
A co powiecie na takiego męża i ojca co:
1 pracuje
2 odprowadza i przyprowadza dziecko z przedszkola (w 80%)
3 sprząta
4 gotuje
5 pierze
6 prasuje
7 robi zakupy
8 a do tego zajmuje się dzieckiem w czasie gdy nie jest w przedszkolu (
popołudnia oraz choroby i wakacje)
9 seks jest z jego inicjatywy
Powiecie że to fantazja? nie

ja istnieję i jeszcze się mam, nie powiem że dobrze.
A co robi szanowna połowica?
oczywiście pracuje i zajmuje się domem, główne zajecie to robótki ręczne i
polegiwanie, czyli jasnie pani leży i ładnie pachnie.
Czasem ugotuje obiad
Piszecie sobie wzajeminie jakie to z nas nieroby i żadnego pożytku nie ma.
Ciekawi mnie czy tu też będziecie takie zdecydowane we własnych sądach?
Pozdrawiam
zmęczony Tatem