moniqep
08.11.05, 10:39
Moje dziecko ma rok i 8 mies.Jestem na wychowawczym a wczesniej cala ciaze
siedzialam w domu.Mieszkam na nowym osiedlu wiec moje "stare kolezanki"
zapomnialay o mnie.Z jednej strony rozumiem je ,kazda ma
chlopaka,prace,niektore kupuja mieszkania itd .Maja swoje sprawy.Wiec
spotykamy sie sporadycznie.Na nowyn osiedlu mam kolezanki - mlode
mamy.Spotykamy sie tylko na spacerach i na placu zabaw.Czesc z nich juz
wrocila do pracy i niewiele z nas nadal siedzi w domu.Umawiamy sie czasem zeby
sie odwiedzic ale nie jest to takie proste.Jak ja mam ochote sie spotkac to
inna mama wlasnie usypia dziecko albo gotuje obiad.itp itd.Nie mam zadnej
prawdziwej ,dobrej kolezanki.Sa to raczej plytkie znajomosci.Maz wraca do domu
ok 20.a jesli wroci wczesniej to siada przy kompie... Czasem mam ochote sie
zbuntowac wyjsc z domu i zostawic go z dzieckiem.Niestety nie wiem co mam ze
soba zrobic.Mieszkam w malej miejscowosci,nie jezdze samochodem,nie mam tu
prawdziwych kolezanek.Wczesniej chodzilam na fitness ale nie sprawia mi to
przyjemnosci.Czuje sie samotna.Malo samodzielna.Siedze calymi dniami z
dzieckiem i dostaje"kota".A jesli nawet mam mozliwosc zostawic dziecko z mezem
i tak nie mam gdzie sie udac aby sie rozerwac.