Dodaj do ulubionych

Jak sobie dać radę ?

28.11.05, 14:43
Jestem mamą 2,5 tyg maluszka - Alicji. Przez większość dnia siedze sama w
domu, boję się czy dam sobie radę. Tymbardziej że mam ostatnio mało pokarmu i
musze dokarmiać butlą. I przez to wszystko sie rozregulowało. Mała nie chce
zasnąć - a jak już jej sie to uda to za chwilkę sie budzi bo jest głodna. Nie
mam na nic czasu- zjeść, umyć się itp. jak wy sobie z tym radzicie, moze
macie jakieś sprawdzone sposoby ??
Przez to jakoś ostatnio częściej płaczę, mysle ze sobie nie poradzę. Prawda
że to minie ??
Obserwuj wątek
    • anilewel Re: Jak sobie dać radę ? 28.11.05, 14:49
      minie...
      a poza tym czy żeczywiście musisz dokarmiać małą?
      Laktacja na tym etapie jeszcze się normuje, może wystarczy częściej przystawiać
      do piersi? (Na początku moje dziecko kochane cały czas wisiało przy cycku...).
      Jeśli zaczniesz dokarmiać to może być sygnał dla organizmu aby zmniejszyć
      laktację i błędne koło z tego wyjdzie.
      Pozdrawiam i cierpliwości życzę...
      • tulippan Re: Jak sobie dać radę ? 28.11.05, 14:51
        racja, caly czas ja przystawiaj do piersi, zeby ssala to sama ci "rozkreci"
        laktacje a butla bedzie niepotrzebna ( 2-3 dni i powinno byc ok)
      • anilewel Re: Jak sobie dać radę ? 28.11.05, 14:54
        no i "żeczywiście" przez "rz" oczywiście...
      • dariaza Re: Jak sobie dać radę ? 28.11.05, 15:53
        z mojego doświadczenia: potrzeba na unormowanie 40 dni. Tak pisała TRacy Hogg w
        swoim poradniku i ja się z tym zgadzam w pełni. Laktacja się po tym czasie
        faktycznie normuje i ty i dziecko zgrywacie się wreszcie. Powodzenia
    • agnesza Re: Jak sobie dać radę ? 28.11.05, 14:51
      Moje poczatki byly takie same, maz robil mi sniadania, kapal, co mogl, to robil
      bez ociagania, wszystko byle bylo mi lzej. Jak bylam sama w domu, mala szla
      spac, a ja sie mylam, mala wstawala- szlysmy na spacer. Musialam sie
      zorganizowac w try miga, co i Tobie polecam, zbedne czynnosci odstaw, rob tylko
      to co musisz, balaganem sie nie przejmuj, musisz szanowac swoje sily. Dbaj o
      coreczke, czas bedzie dzialal na Twoja korzysc, powolutku dojdziesz do wprawy i
      wszystko sie unormuje. Placz, to hormony, nie zaluj, nie tzrymaj emocji, bedzie
      Ci lepiej jak sie wyplaczesz, a jak coreczka bedzie rosla- beda rosly Twoje
      radosci. Zobaczysz. Glowa do gory!
      Pozdrawiam Cie, mama 8m Weroniki,
    • mamaaga78 Re: Jak sobie dać radę ? 28.11.05, 15:03
      czytam to co napisałaś i mnie ciarki przechodzą, miałam tak samo, przepłakałam
      cały pierwszy miesiąc, ale wierz mi BĘDZIE LEPIEJ :. zobaczysz jeszcze troszkę
      i o wszystkim zapomnisz, malutka troszkę podrośnie i będzie ci łatwiej. GŁOWA
      DO GÓRY!!!!!
      pozdrawiam agata, mama 3,5miesięcznego maluszka

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=32415296&a=32417411
    • maretina Re: Jak sobie dać radę ? 28.11.05, 15:10
      sprawdzaj ile mala zjada i co ile. to pozwoli Ci dowiedziec sie czy powodem
      placzu na serio jest glod czy tez cos innego.
      • agam26 Re: Jak sobie dać radę ? 28.11.05, 15:26
        najgorsze są pierwsze tygodnie. U mnie okropny był 1 m. Też nie miałąm czasu na
        nic,na toalete, aby cos zjesc. Byłam zestresowana czy dam rade, co chwile
        biegłam do łóżeczka jak mała tylo się odezwała.A wyjscie na spacer kosztowało
        mnie tyle energii, że padałam na twarz no i czesto płakałam. To chyba normalne,
        bo oprócz totalnego zakręcenia wokól dziecka jest jescze zmęczenie po porodzie,
        laktacja i zmiany hormonalne. Za kilka tygodni bedzie na pewno niebo lepiej.
        trzymaj sie. T
      • tulf Re: Jak sobie dać radę ? 28.11.05, 17:26
        Nie martw się tym że masz mało mleka ja mam podobnie w pierwszym miesiącu
        walczyłam o zwiekszenie laktacji, opijałam się herbatką na laktację. Jak mała
        się najadła i spała po godzinie odciągałam sobie pokarm laktatorem aby pobudzić
        nic nie pomagało a ja czułam się jak wyrodna matka. Teraz Julcia ma prawie dwa
        miesiące nadal karmie ją piersią a gdy widzę że dziecko zaczyna mi "tańczyć"
        przy cycu co zdarza się wieczorem bez wyżutów sumienie podaje jej mleko
        sztuczne. Ona jest zadowolona bo jest najedzona i ja się nie stresuje że ją
        głodzę. Dużo tego mleka nam nie wychodzi, gdyż jeszcze nie zuzyłyśmy jednego
        opakowania bebiko. Czasami jeszcze małej sie tak ulewa że chodzbym nie wiem jak
        chciała to nie nadążyłabym z produkcją.

        Pozdrawiam Ania
    • asiek501 Re: Jak sobie dać radę ? 28.11.05, 15:26
      dla mnie początki były bardzo trudne
      ryczałam chyba codziennie, wydawało mi sie ze to koniec mojego udanego życia,
      że teraz to juz bede miała PRZEWALONE do końca zycia. Ogólnie mialam niezłego
      doła. Na nic czasu itp. Śniadanie jadłam zanim mąż wychodził do pracy. Albo ja
      karmiłam a on mi robił śniadanie.
      rób tylko to co musisz, czyli zajmuj sie dzieckiem, zjedz i umyj się. Z czasem
      będzie coraz lepiej, zobaczysz. Ja sama w to nie wierzyłam, ale to prawda smile

      aha - moje dziecko ma teraz 3 m-ce. Mam czasem dość ale bez porównania z tym
      sajgonem jaki przechodziłam na początku. W sumie dla mnie najgorszy był chyba
      pierwszy miesiąc. Potem powoli się uspokoiłam.
    • misia33 Re: Jak sobie dać radę ? 28.11.05, 15:26
      Dzięki kochane, wiem że nie jestem sama.
      A co do dokarmiania... mała ssie długo, sama nie pozwalam jej puszczać cyca -
      ale po jakims czasie po odstawieniu od piersi - kiedy to robia się wiotkie -
      znowu zaczyna płakać, na pewno z głodu Wtedy dajemy butle i pije jakby nie
      jadła cały dzień Więc chyba muszę tak robić przynajmniej na razie jak sie
      sytuacja nie ustabilizuje. Trzymajcie kciuki ! Oby było dobrze.
    • maniolka05 Re: Jak sobie dać radę ? 28.11.05, 15:49
      cześć!moja córcia ma 7-tyg.i karmię ją butelką, bo miałam podobna sytuacje do
      ciebie.Moja córcia potrafiła wisiec przy piersi 2-3 godziny a po 20 min jak
      usneła maniana i od nowa, w nocy było tak samo.zreszta juz w szpitalu mi ją
      dokarmiali ,bo urodziła sie malutka(2260g i 46cm)i jak jej w domu dałam butelkę
      i pzespała 3 godz. po niej to byłam wniebowzieta!i tak samo przez prawie
      pierwszy miesiąc ryczałam!! Chyba większość dziewczyn tak ma.teraz jest
      zdecydowanie lepiej.Dużo pomaga mi mąż.W nocy wstaje karmić maluszka a po pracy
      też się nie wymiguje od domowych obowiązków.Tak więc głowa do góry!!! Bedzie
      lepiej smilesmilesmile
    • monika701 Re: Jak sobie dać radę ? 28.11.05, 17:54
      Witaj w klubie mlodych mama. Przede wszystkim wyluzuj bo prawie wszystkie przez
      to przechodzimy a ja juz na pewno. Ja tez nie mialam kiedy sie umyc ani spac
      itp. Stworzylam sobie liste waznosci rzeczy, ktore chce zrobic 1. spanie a jak
      jestem wyspana to 2. jedzenie a jak sie wyspalam i najadlam to 3. myscie smile)))
      Tak wlasnie wyglada opieka na noworodkiem. Poza tym rob tak aby mala byla
      zadowolona a ty zrelaksowana bo to jest najwazniejsze. Niestety dokarmianie nie
      jest najlepsze, szczegolnie tak wczesnie bo przed wami jeszcze dluga droga
      nauki karmienia i jedzenia ale nie jezeli mala sie dzieki temu najada i jest
      szczesliwa a mama wraz z nia to nie przejmuj sie niczym tylko dawaj butle.
      Jak mozesz to najlepiej uzbroj sie w cierpliwosc i pogodz sie z tym, ze nie
      dojadasz i jeste brudna smile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka