bo ja np karmiac mala nie moge sie czasami powstrzymac przed mysleniem ze
ciesze sie ze nie zyjemy w czasach wojny kiedy ktokolwiek moglby mi ja po
prostu ZABRAC, tak sobie wejsc jak to niejednokrotnie czyniono i zastraszac
moje malenstwo. i dopiero teraz jak jestem matka to w pelni potrafie
zrozumiec jak w czasach wojny cierpialy kobiety ktorym zabierano dzieci,
ktore musialy patrzec na ich tortury (Oczywiscie zawsze mnie to ruszalo ale
teraz z wielokrotnie wieksza sila). Albo kiedy kobietom odcinano piersi zaby
nie mogly dzieci wykarmic - kiedy pomysle ze i mnie i malenstwo mogloby cos
takiego spotkac..... ze widzalabym jak malutka placze z glodu i nic nie mogla
zrobic.... Jezu, brak mi slow