Dodaj do ulubionych

mamy studentki

31.01.06, 15:28
Witam jestem ciekawa ile mam jeszcze studiuje. Naszło mnie na ten post bo
własnie ucze sie do ostatniego egazminu w tej sesji, a moja 7 miesięczna
Maja, za żadne skarby nie pozwala mi. Broi wyrywa mi notatki, płacze jak ją
położe albo posadze, krzyczy gada. smile)))
Obserwuj wątek
    • kuniza Re: mamy studentki 31.01.06, 15:39
      Witam,
      ja również studiuję. Co prawda to mój już drugi kierunek ale jeszcze został mi
      jeden semestr uffff. Mój synek też ma siedem miesięcy i nawet nie marzyłam
      uczyć się jak on jest przy mnie. To raczej mało efektywna nauka hehehe uczyłam
      się jak spał no i wieczorami! na szczęście ta sesja już za mną więc teraz
      odpoczywam smilesmilesmilesmile no ale nie zadługo bo musze zabrać się za pisanie pracy
      buuuu... życzę powodzenia na egzaminach
      • j04nn4 Re: mamy studentki 31.01.06, 15:42
        Nie dziekuję Tobie również życze efektywnej pracy. Ja wieczorami jestem tak
        padnięta, że zasypiam odrazu.
      • mycha231 Re: mamy studentki 31.01.06, 16:01
        Ja też studiuję zaocznie.Miałam rok przerwy jak byłam w ciąży (urlop
        dziekański).Ucze się tylko wieczorami i w nocy jak moja 6,5 mies. Agatka
        zaśnie.......
    • megynka Re: mamy studentki 31.01.06, 17:26
      Melduje się kolejna mama - studnetka. Co prawda to studia doktoranckie, ale
      wcale nie jest łatwiej. Egzaminów mniej, ale są i inne obowiązki (publikacje,
      zajęcia ze studentami). Na razie daję radę, bo mała dużo śpi (ma niecałe 4
      tygodnie).
      Pozdrowienia i powodzenia na egzaminach smile
    • annairam Re: mamy studentki 31.01.06, 19:00
      Ja jestem jeszcze przed sesją...niestety. Na szczęście to ostatni rok. Jak musze
      sie uczyć to córeczka ma silną potrzebę bycia ze mna cały czas wink)))). Ma 4
      miesiące. Życzę powodzenia wszystkim mamom - studentkom.
      • kuncwotek Re: mamy studentki 31.01.06, 20:45
        I ja próbuje czegoś sie nauczyć - w weekend mam sesje - ale też za bardzo
        córeczka mi nie pozwalacrying Ma 4 miesiące. Było fajnie jak byłam w ciąży, bo
        profesorowie stawiali mi 5 na szczęcie;] Żartuję teraz jest jeszcze bardziej
        suuper, mam już mojego skarba przy sobiewink)
    • z1mka Re: mamy studentki 31.01.06, 20:55
      Ja co prawda nie z tej paczki. Bo właśnie zakończyłam studia jak byłam w ciąży,
      broniłam mgr z wieeelkim brzuchem i jakże wszyscy pod koniec dla mnie mili byli.
      Od momentu, kiedy zaczęło być widać, żadnych problemów z zaliczeniami.
      A coby się wątku trzymać, wiele dziewczyn u nas studiowało posiadając dzieci i
      teraz sobie tak myślę, że jestem dla nich pełna podziwu!!!
      I dla Ciebie też, bo właśnie sobie to wszystko wyobraziłam. Na pewno pójdzie
      dobrze. Nasze mamy studentki chwaliły się swymi pociechami, zawsze to jakieś
      wymówki były, że karmienie czeka, że zmęczone, zdjęcia wyciągały i miały luzy u
      "docentów"
      Pozdrawiam, trzymaj sięsmile
    • tuptus001 Re: mamy studentki 31.01.06, 22:52
      Ja też jeszcze studiuję. W ciągu dnia, jak jestem sama z córką nie ma szans,
      żebym zajrzała do notatek. Jest bardzo żywa, wyrywa mi z ręki każdą książkę,
      chce żeby się nią zająć, nie chce sama siedzieć i się bawić, z nauki nic nie
      wychodzi. Uczę się głównie wieczorami, jak mała już śpi. Jeżeli przed jakimś
      ważnym egzaminem muszę się pouczyć trochę więcej to organizuje sobie pomoc w
      postaci babci, która przyjeżdża na cały dzień. Często też popołudniami zajmuje
      się nią jej tatuś.
      • peggy1 Re: mamy studentki 31.01.06, 22:55
        Ja jeszcze 1,5 roku studiow i 1,5 roczny synek. Jest ciezko, ale wesolo jak
        wszedzie w ksiazkach mam malunki synka smile)
    • m.nikla Re: mamy studentki 31.01.06, 23:36
      a ja mam 8 miesięcznego Mikołajka...i nie daje rady...zawalam studia...
      Podziwiam Was...

      smile
    • mika_p Re: mamy studentki 31.01.06, 23:40
      Ja poszłam na studia mając półtoraroczne dziecko, na sesję podrzucałam go do
      mojej mamy (z jej inicjatywy) i tylko dzięki temu mogłam się pouczyć.
      Ale za to jak miałam cos do załatwienia w dziekanacie, to zawsze go zabierałam,
      robił na paniach dobre wrażenie smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka