Wzięłam na studiach its. Mam ambitne plany zaliczyć pewne przedmioty
wcześniej, żeby uniknąć nerwówki przy czerwcowej sesji. Coż, przekonam się,
czy rzeczywistość nie zweryfikuje tych moich szczytnych zamiarów

).Do końca
nie wiem jakie uprawnienia daje mi ten tryb studiowania, dowiem się dopiero w
nadchodzącym tygodniu podczas rozmowy z panią z dziekanatu. W pracy wzięłam
wychowawczy, a nie wiem co będzie w czerwcu, czy nie wrócę może do pracy.
Chcę wykorzystać ten okres względnego luzu, kiedy nie padam na pysk
wykończona codzienną bieganiną (mam na myśli pracę zawodową i łączenie jej z
całą resztą). Jak wy wykorzystałyście Wasze its-y? Wiele młodych mam je sobie
chwali. A wy? Co sądzicie na ten temat?