Dodaj do ulubionych

strajk lekarzy

07.04.06, 21:10
ale jestem dzis no zdenerwowana.Miałam dzis termin do alergologa.W
niepublicznym zakladzie opieki zdrowotnej.Ok wiedzialam ze lekarze dzis
strajkuja wiec rano dzwonie do przychodni owszem pani doktor bedzie
przyjmowac tylko troche sie spóżni prosaze przyjść koło 13.ok za 20 13 jestem
w przychodni na rejestracji kartka STRAJK od 12 do 13 ok podobno to strajk
lekarzy a nie średniego personelu no nic czekam a tu Pani recepcjonkiistka z
pretensjami ze nie widze ze strajk.No tak ale ja dzwonilam rano pani doktor
miała przyjmować prawie normalnie .Kurcze zdenerwowałam sie nie na sam strajk
ale na obsługe tak trudno bylo powiedziec rano że będą strajkowac no i teraz
co? leki mi sie konczą dla mlodego a termin po telefonie dostałam za półtora
miesiaca no chyba ze pani doktor z łaski przyjmie mnie w poniedziałek dla
powtórzenia lekow.Nie chodzi mi o strajk "rozumiem" żę lekarze mało zarabiają
ale dlaczego jeszcze musze znosic takie niemiłe zachowanie? musiałam sie
wyrzalic bo choc wieczór dalej jestem złasad(((jak zwykle taki strajk uderza w
nas a ci co sa tam na górze nic z tego sobie nie robia bo raczej z kwitkiem z
rejestracji nie odejda !
Obserwuj wątek
    • a.lenard Re: strajk lekarzy 07.04.06, 23:10
      a ja byłam dzisiaj z córą u lekarza i wszystko normalnie, albo ja nie
      zauwazyłam albo u nas nie strajkowali smile
    • marmusia Re: strajk lekarzy 09.04.06, 09:13
      A ja po ostatniej wizycie w przychodni juz absolutnie nie rozumiem, czemu niby
      lekarze zarabiaja za malo i o co wlasciwie im chodzi. Dodam, ze nie byl to
      dzien strajku, powinni pracowac normalnie. Dzwonilam rano, dowiedzialam sie,
      ze lekarka przyjmuje od 8 do 13. W przychodni bylam o 11.30, okazalo sie, ze
      pani doktor juz wyszla (?!?), powiedziano mi, ze od 13 bedzie przyjmowal pan
      doktor. Zdenerwowalo mnie to bardzo, nie chcialam isc do niego, gdyz w moim
      odczuciu to "doktor znachor", wiele razy sie na nim zawiodlam, jednak dziecko
      naprawde zle sie czulo i nie mialam wyjscia. Pytalam, czy doktor przychodzi
      punktualnie, pani w rejestarcji powiedziala, ze oczywiscie tak. Poszlam tam
      znowu o 14, szanownego pana doktora jeszcze nie bylo, raczyl przyjsc o 14.30
      (?!?), przez godzine siedzial sobie jeszcze przy biurku w gabinecie i nikogo
      nie przyjmowal. Pierwszy pacjent wszedl do niego o 15.30. W ten sposob
      spedzilam w tej przychodni caly dzien z chorym dzieckiem. Po jego zaleceniach
      nie bylo zadnej poprawy (co mnie zreszta nie zdziwilo wink), nastepnego dnia
      poszlam do pani, ktorej zalecenia byly zupelnie inne. Ja rozumiem, ze jest
      wielu wspanialych lekarzy, ktorzy rzeczywiscie zarabiaja za malo, ale nie
      bardzo rozumiem, za co ci w mojej przychodni mieliby dostac podwyzke (a
      strajkowali jak wszyscy). Gdybym ja pracowala w godzinach, w ktorych mi sie
      podoba, stracilabym prace natychmiast. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka