Kłopoty z facetem

24.05.06, 13:59
Cześć!
Pisze do Was, może doradzicie, bo nie wiem o robic.
Jestem w 13tc i jest wszystko ok z dzidzia, pol roku temu poronilam i dlatego
jestem juz na zwolnieniu lekarskim, wiec siedze w domciu...
Przed zajsciem w ciaze bylam osoba raczej energiczna, no wiecie, chodzialam
do pracy, prowadzilam dom i na balety moglam chodzic codziennie /hi hi/ itp.
A teraz sa dni, ze nie chce mi sie wstac z lozka, nie mowiac o jakis
zakupach, obiedzie, sprzataniu, a sa dni,ze mam energie i wszystko potrafie
zrobic, choc te pierwsze zdarzaja mi sie czesciej, przez co mam wlasnie
problem!!! Mianowicie, jak moj facet idzie na popoludnie do pracy, to ja juz
nie gotuje obiadu, nie chce mi sie i tyle, poczym on wlasnie mi to wypomina i
robi ostatnio awantury, ze nic nie robie itp, a mnie sie nie chce i nie moge
sobie z tym poradzic, nie szykuje mu kolacji jak wraca z pracy, co tez mi
wypomina... Czy ja tylko do tego mam teraz sluzyc? Kobieta jak siedzi w domu,
to facet od razu mysli, ze ma darmowa gosposie i sluzaca!? Ja mam 33lata juz
i mam ochote polezec, pogapic sie w tv, poczytac, nie chce mi sie ciagle
latac ze scierka i z zakupami, czy stac przy garach.... Czy Wy tez tak macie?
taaakiego lenia? Boje sie pomyslec co bedzie w pozniejszych miesiacach...
Pozdrawiam i czekam na jakies porady smile
    • magdalenas10 Re: Kłopoty z facetem 24.05.06, 14:14
      no ja robie w domu wszystko.wstaje wczesnie, robie sniadania, obiady
      itp.sprzatam, robie pranie.choc czasem tez mi sie nie chce,ale wiem ze dla
      mojego dobra lepiej jest sie troche poruszac.jestem w 39tc i sama robie
      wszystko, oprócz odkurzania.czasem nie dziwie sie facetom że marudza.on wraca z
      pracy to ma ochote cos przegryźć.moj maz czasem zaskoczy mnie sniadaniem do
      łózkasmile
    • korlewna Re: Kłopoty z facetem 24.05.06, 14:18
      Ja mialam lenia koszmarnego. Robilam w domu wszystko (prócz wysilkowych
      rzeczy), ale zajmowało mi to straaaasznie duzo czasu. A jak brakowało mi czasu,
      to po prostu coś tam zostawało niezrobione. Z czasem zaczelam meza prosic, zeby
      zrobil to czy tamto.... Teraz jest 20 tc i mam sporo energii, ale potrzebuję
      więcej niz normalnie snu i szybko sie męczę.

      Ja myśle, ze Twoj mąż nie zdaje sobie sprawy z tego, że jednak jestes ciężarną
      (faceci chyba załapują jak zobaczą brzuch, poczuja kopniaka, albo zobaczą
      machające rączki i nozki na usg). pewnie - Ty jestes w domu, mąż w robocie,
      więc teoretycznie moglabyś gotowac obiady i całą resztę, ale chyba korona z
      głowy mu nie spadnie, jesli przez jakiś czas sam się soba zajmie.

      Pozdrawiam i powodzenia z męzem
    • daria_nowak Re: Kłopoty z facetem 24.05.06, 14:20
      To kwestia złego samopoczucia czy lenia, który Cię ogarnął? Bo jeśli to
      tylko "leń" to poruszaj sie trochę, dla własnego dobra. Tymbardziej jeśli sie
      dobrze czujesz to możesz chyba coś facetowi ugotować? Czy to za duży wysiłek?
    • mgksiezyc Re: Kłopoty z facetem 24.05.06, 14:50
      Nie czytałyście, że przecież każda kobieta trochę inaczej reaguje na ciążę?
      Moja koleżanka zwracała jak kot, schudła i nie chciało jej się spać, a ja nie
      zwracałam, przytyłam i na okrągło bym spała- szczególnie miałam to w I
      trymestrze. Teraz jestem w II i mam więcej enerii, ale... nie oznacza to, że
      wszystkie obowiązki domowe muszę wykonać do powrotu męża. Przecież on też ma
      obowiązek być mężem, a nie ja tylko żoną.
      • mika.500 Re: Kłopoty z facetem 24.05.06, 15:07
        Ciaza co prawda to nie choroba ale roznie na nia kazda z nas reaguje i w koncu
        nie czesto jestes w tym stanie wiec czasem mozesz potraktowac sie wyjatkowo i
        ulgowo .Jamiałam tak ze jeden dzien to spałam a na drugi draapałam sciany do
        malowania ze starych tapet(ciaza blixniacza)Zygałam jak kot wstret do zapachów
        i jedzenia moze tak mu to wytłumacz.Nie ma sie co roztkliwiac nad soba jednak
        stan jest wyjatkowy i nie trwa wiecznie wiec nalezy Ci sie odrobina
        luksusu...tak mysle
    • g0sik Re: Kłopoty z facetem 24.05.06, 16:25
      A małżonkowi to przepraszam ręce urwało? Czy to normalne, że dorosły facet
      wymaga obsługi w dodatku od ciężarnej żony? I co z tego, że jest cały dzień w
      pracy? Jak urodzisz dziecko też pewnie będzie oczekiwał obsługi, bo on pracuje
      a Ty siedzisz z dzieckiem w domu. Żeby nie mieć problemów w przyszłości
      proponuję już teraz odzwyczajać swego Pana od podawania wszystkiego pod nos.
      A jak mu się nie podoba to niech jada w knajpie.
    • anet81 Re: Kłopoty z facetem 24.05.06, 16:43
      Uważam, ze skoro jesteś całymi dniami w domu i sama piszesz, ze wszytsko ze
      zdrowiem w porządku, to mogłabyś przygotować partnerowi coś do jedzenia.
      Nie dla tego, ze tak wypada, czy ze tak trzeba. Ale dlatego, ze go kochasz.
      Skoro masz kiepskie samopoczucie, to wcale nie musisz stać przy garach. W 15
      min można na szybko coś upichcić, nie mówić już o gotowych daniach typu
      mrożonki, których przygotowanie zajmuje chwilkę.
      Przecież jesteście partnerami. Skoro on pracuje a Ty masz wolne, to możesz mu
      przyrządzić coś ciepłego. Czy to taki wysiłek wsypać ryż go garnka , poczekać
      15 min i zdjąc garnek z ognia? Dosypać cukru, cynamonu, polać stpoionym masłem
      i już masz gotowy posiłek smile))
      Nie musisz przecież przyrządzać obiadu z 3 dań.
      Ale miłość to nie tylko branie, ale też dawanie. Daj coś z siebie.
      • sol_bianca Re: Kłopoty z facetem 24.05.06, 16:56
        > przyrządzić coś ciepłego. Czy to taki wysiłek wsypać ryż go garnka , poczekać
        > 15 min i zdjąc garnek z ognia? Dosypać cukru, cynamonu, polać stpoionym masłem
        > i już masz gotowy posiłek smile)

        ??? a fuj smile))
    • g0sik Re: Kłopoty z facetem 24.05.06, 17:01
      Sama bym tego nie zjadła.....bleee
      • dzindzinka Re: Kłopoty z facetem 24.05.06, 17:22
        Nie rozumiem: a Ty nic nie jesz? Nie gotujesz sobie? Nie możesz ugotować i dla
        męża?
      • psylwia Re: Kłopoty z facetem 24.05.06, 17:24
        zgadzam się z Anet, no może oprócz tego ryżu-chyba niezbyt dobry
        • anet81 Re: Kłopoty z facetem 24.05.06, 18:22
          Aaaa, nie znacie ryżu pieczonego z jabłkami??
          to jest ta sama potrawa, tylko bez jabłek smile))
          No i bez zapiekania, ale samkuje podobnie. Kurcze, to ulubione szybkie danie
          wielu moich znajomych smile))
        • pade Re: Kłopoty z facetem 25.05.06, 09:51
          Chyba nie jadłaś?
          Ja robię inaczej, gotuję ryż w woreczkach i lekko ubijam śmietankę. Polewam nią
          ryż, posypuję cynamonem, pychota!!! Tak samo jak ryż z jabłkami, makaron z
          serem, ryz z polewą truskawkową, naleśniki z serem i polewą. Mniam, mniamsmile))
          To ulubione potrawy mojego dzieciństwasmile
    • gacusia1 Re: Kłopoty z facetem 25.05.06, 01:06
      Wiesz,jak bylam w ciazy,to bylo ze mna podobnie,ale nie robilam obiadu,czy nie
      sprzatalam nie dlatego,ze mi sie nie chcialo,tylko po prostu nie mialam
      sily.Bylo mi slabo,mdlalam i takie tam...Tez uslyszalam pare razy,ze NIC NIE
      ROBIE.Bylo mi baaardzo przykro,ale coz...Porozmawialam i bylo juz lepiej.
      • pesteczka5 Re: Kłopoty z facetem 25.05.06, 04:14
        Jak ma ochotę dziewczyna, niech gotuje, a nie, niech leży plackiem. Nie mogę
        pojąc, że mąz może WYMAGAĆ obiadu.

        Ja w ciązy, też po poronieniu, nie robiłam NIC, i jeszcze mi nastawiano picia i
        jedzenia przy łóżku, mąz znosił książki, pilnował, żebym miała słuchawkę
        telefoniczną pod ręką.
        Czas na rozmowę - co będzie, jak dziecko będzie na świecie? Nocne wstawanie,
        dziecko i full serwis, bo przecież dziewczyna W DOMU SIEDZI???

        Ja lubię się opiekować rodziną i gotować także mężowi pyszności, ale mam
        świadomość, że nikt tego ode mnie NIE WYMAGA. Bywały w naszym życiu okresy,
        kiedy jedno z nas lub drugie, lub oboje zasuwaliśmy jak małe autka, ale każde z
        nas ma świadomość, ze nie jest na usługach drugiego. Robi ten, co lubi, co ma
        wiekszą chęć, i to, co jest do zrobienia.

        Zadziwia mnie niezmiennie, jak same kobiety uważają, że usłużyć mężczyźnie to
        babski psi obowiązek nie podlegający dyskusji.
    • agwa1 Re: Kłopoty z facetem 25.05.06, 10:33
      To są dwie sprawy:
      1. masz lenia i nic Ci się nie chce, mi się też czasami nie chce chociaż nie
      jestem w ciąży, a mąż tak jak ja może zrobić sobie kanapki od tego się nie umiera,
      2. Mąż ma pretansje do Ciebie, że nic nie robisz

      > Czy ja tylko do tego mam teraz sluzyc? Kobieta jak siedzi w domu,
      > to facet od razu mysli, ze ma darmowa gosposie i sluzaca!?
      Sama sobie odpowiadasz i tego sie trzymaj.
      Postępuj tak żebyś sama nie miała do siebie pretensji. Faceci często tak się
      zachowują bo kobiety ich do tego przyzwczaiły (zaczynając od matek i wzorów
      zachowań w rodzinie z której się wywodzą). Potwierdzeniam tego są powyższe posty
      koleżanek (nie liczyłam ale chyba większości).
      Ajeżeli dobrze się dogadujecie napewno da się dojść do porozumienia, tylko
      trzeba próbować a nie tylko mieć obustronnie pretensje.
      Powodzenia.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja